sorel.lina
07.07.22, 13:58
Właśnie wysłuchałam wystąpienia Borisa Johnsona, dosyć narcystycznego swoją drogą. Ani słowa na temat porażek, jakie mu zarzucano, same pochwały dla swoich rządów. Polityk zrezygnował wprawdzie z urzędu premiera i funkcji lidera Partii Konserwatywnej ( pytanie czy dobrowolnie, czy go do tego zmuszono), niemniej chce pozostać na stanowisku do czasu wyboru nowego przywódcy, czyli prawdopodobnie do października.
Jak będzie, czas pokaże, bo sporo sobie nagrabił nawet wśród członków własnej partii.