wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 22.12.25, 16:13 NIEDZIELA W RZECZYPOSPOLITEJ TEATRALNEJ: OD KARPICH MARZEŃ DO WOJNY I WALORYZACJI Z PUŁAPKĄ Niedziela – ten święty dzień, kiedy sklepy dostały dyspensę, a galerie handlowe pękały w szwach. Polska rzuciła się na promocje i świąteczne ozdoby jak na darmowy barszcz. W tym samym czasie polityka przygasła. Zamiast działań – selfie z opłatkiem i liczenie, kto był na której wigilii partyjnej. Niby cisza, ale pod spodem gotuje się od tematów. ZEŁENSKI W POLSCE: WIZYTA Z SERCEM I CIERPKIM ODBIOREM Prezydent Ukrainy przyjechał do Warszawy. Podziękował Polsce, mówił o wspólnym bezpieczeństwie. Wydawałoby się, że to miły gest. Ale w tle słychać jęki prawicy, która wciąż powtarza, że „czujemy się niedocenieni”. Prezydent Nawrocki dorzucił swoje: Polska nie czuje się partnerem Ukrainy. I niestety aż 60% badanych przyznało mu rację. Każdy, kto pomagał uchodźcom lub wspierał Ukrainę, usłyszał tyle „dziękuję”, że aż głupio. Ale Karol, jak w odcinku „Trudnych Spraw”, nie czuje się doceniony. Więc jak obrażona ciocia na weselu, wręczył Zełenskiemu tomiszcza o Wołyniu. Prezent na święta, żeby nie było za wesoło. Premier Tusk też uległ tej atmosferze obrażonych. Stwierdził, że „czasem mamy poczucie, że Ukraińcy nie doceniają”. Cóż – może zamiast poczucia, lepiej mieć dane. A te są jasne: Ukraińcy mówią „dziękujemy” non stop, tylko niekoniecznie po polsku i w TVP. Tymczasem polski rząd nie przedłuży ustawy z 2022 roku o pomocy dla uchodźców. Uchodźcy mają być traktowani jak migranci zarobkowi. Przeżyli ostrzał, stracili domy, a teraz mają się wpisać w Excel Ministerstwa. Resztki pomocy zapewniają NGO-sy. Rząd zajął się swoim bólem istnienia. POLITYKA PIS: TRZY WIGILIE, JEDEN SPODEK ŻÓŁCI W PiS-ie nie ma spokoju nawet przy śledziu. Morawiecki zrobił własną wigilię. Kaczyński swoją. Trzecią, najtajniejszą, urządził Jacek Sasin – i to tam, wedle relacji, polityczna żółć lała się szerokim strumieniem. Sasin z sojusznikami debatował o Polsce bez Morawieckiego. Albo po prostu na niego rzygał. „Maślarze” (Sasin, Jaki, Czarnek, Bocheński) i „margaryniarze” (Morawiecki, Dworczyk, Müller, Jabłoński, Buda, Cieszyński) – frakcje walczące o przetrwanie w jednym garnku. Do gry wchodzi Jacek Kurski – samozwańczy kat do wynajęcia, który publikuje paszkwil na Morawieckiego i wzywa go do złożenia broni. SOJUSZE I FRAGMENTACJA: SZYDŁO Z MORAWIECKIM, PIĘŚĆ ZAMIAST OPŁATKA Beata Szydło, niegdyś wroga Morawieckiemu, dziś podaje mu rękę. Dlaczego? Bo lepiej być marginalnym graczem z szansą niż zepchniętą ikoną. Razem tworzą blok, który jeszcze trzyma się na powierzchni. Kaczyński? Milczy. Ale jego cisza to nie neutralność – to strategia. Szarpie za sznurki, szczując frakcje przeciw sobie. Problem w tym, że nie kontroluje już tempa. Wiek, zmęczenie i słabnący autorytet robią swoje. KURSKI, SYN I KRET TUSKA Kurski twierdzi, że Morawiecki to kret Tuska. A jego gniew nie wynika wyłącznie z polityki. Syn Kurskiego – Antoni – ma zarzuty gwałtu na dziecku. Sprawa odżywa po zmianie władzy. Kurski podejrzewa, że za wznowieniem stoi Morawiecki. Zemsta? Być może. Ale raczej klasyczna walka o wpływy, podlana sosem osobistych uraz. BRAUN, BRAUN ÜBER ALLES Grzegorz Braun – główny ból głowy PiS. Nie z powodu programu. Z powodu emocji, które wzbudza. Braun wciąga radykalny elektorat, ten, który jeszcze niedawno siedział przy stole z Kaczyńskim. Tusk przykleja PiS do Brauna i zyskuje. PiS dryfuje. WALORYZACJA EMERYTUR – PREZENT Z HACZYKIEM Prezydent Nawrocki przygotował prezent dla seniorów. Chce podnieść najniższe emerytury o 150 zł brutto. Brzmi dobrze? Może. Ale uwaga – komornik będzie mógł zabrać z tej podwyżki, jeśli senior ma długi. To nie żart. Nawet świąteczna „trzynastka” jest bezpieczniejsza niż ta „gwarantowana” podwyżka. Więc mamy sytuację, w której państwo daje więcej… tylko po to, by łatwiej było zabrać. Marketing świetny, efekt gorzki jak barszcz bez uszek. UKRAINA NA FLORYDZIE, TRUMP W CIENIU W tym czasie delegacja Ukrainy była na Florydzie. Spotkała się z wysłannikami USA i Europy. Rozmawiali o planie bezpieczeństwa, pomocy gospodarczej i gwarancjach pokoju. Konkrety, nie selfie. Przyszłość Ukrainy powoli się rysuje. Ale bez Polski przy stole. Może za dużo narzekamy, a za mało działamy? Tymczasem Donald Trump coraz głośniej mówi, że „on by to zrobił lepiej”. Jak zawsze. Zatrzymał tankowiec u wybrzeży Wenezueli, jakby grał w grę komputerową. A rosyjski statek nadał SOS i zacumował w Szwecji. Teatr wojenny trwa dalej. EUROPA DZIAŁA, ROSJA PRZEŁYKA GORYCZ Unia Europejska podjęła ważną decyzję – będą pieniądze dla Ukrainy. Wspólny dług zamiast reparacji. Rosyjskie aktywa zamrożone na stałe. Propaganda Putina będzie krzyczeć, ale w rzeczywistości Kreml przełyka kolejną porażkę. Ukraina przeznacza 100% dochodów na obronę. My zaś często przeznaczamy 100% czasu antenowego na marudzenie, że „nas nie doceniono”. Gdyby wdzięczność miała stawkę VAT, Polska byłaby rynkiem eksportowym. PODSUMOWANIE: POLSKA PRZED ŚWIĘTAMI I PO ZDROWYM ROZSĄDKU PiS ma trzy wigilie, pięć frakcji, jednego coraz słabszego prezesa i zero planu. Kurski wrzeszczy, Sasin planuje, Szydło kombinuje, Morawiecki się broni, a Kaczyński milczy. Na karpiku nie było ani zgody, ani kolędy. Było tylko jedno życzenie: „oby ten drugi przestał istnieć”. A potem wychodzą do mediów i mówią o tradycji, zgodzie i świętości życia. Kiedy my walczymy o miejsce w kolejce po karpia, świat decyduje o wojnie i pokoju. Zełenski dziękuje. Trump rozrabia. Ukraina rozmawia z USA. A w Polsce? Mamy dwie (a nawet trzy) wigilie w jednej partii, podwyżki, które zabierze komornik, i sondaże, które pokazują, że lubimy być urażeni. To wszystko w jeden grudniowy weekend. A do świąt jeszcze kilka dni. Zdążymy jeszcze coś zepsuć. Wesołych. Bo święta, mimo wszystko, to rzecz większa niż ten cyrk. Bielejewski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 22.12.25, 17:23 O zmasowanej fali pogróżek, jakie dostaje dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski za ujawnienie przez niego prawdy o Cenckiewiczu ... "SKANDALICZNE ATAKI na Wojciecha Czuchnowskiego Wojciech Czuchnowski i jego rodzina są celem niebywałej fali nienawiści, której powodem jest tekst o kłamstwach szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza w sprawie ankiety o dostępie do informacji niejawnych. W "Wyborczej" przyzwyczailiśmy się do personalnych ataków za nasze teksty, szczególnie w latach 2015-23. Wojciech Czuchnowski - autor wielu głośnych materiałów o rządach PiS - był jednym z najczęstszych celów i ówczesnej władzy, i jej propagandowych ośrodków takich jak TVP Jacka Kurskiego. Jednak nigdy wcześniej nie spotkał się z taką nienawiścią jak po artykule "Leki szefa BBN. Wiemy, co w ankiecie bezpieczeństwa zataił Sławomir Cenckiewicz" z 15 grudnia br. Wojtek opisał w nim, jak jeden z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta Karola Nawrockiego publicznie kłamał w tej sprawie. Od dnia publikacji tekstu, który wywołał wściekłość Cenckiewicza i jego politycznych przyjaciół, Wojtek i jego rodzina są celem niebywałej operacji nienawiści, która wygląda na dobrze przygotowaną i zaplanowaną. Operacji o skali i intensywności, z którą nigdy wcześniej się nie spotkał. ❗To masa personalnych wpisów w portalach społecznościowych, w tym wprost nawołujących do przemocy fizycznej. To groźby śmierci nie tylko pod adresem Wojtka, ale też jego rodziny. To wreszcie anonimowe wiadomości SMS i dziesiątki głuchych telefonów dziennie, wykonywanych z zagranicy. Teoretycznie, bo pewnie użyty do tego został program generujący nieistniejące numery.❗ Wojtek złożył w tej sprawie na policji zawiadomienie o przestępstwie. Opowiedział, jaki koszmar przeżywa sam i jaki koszmar przeżywa jego rodzina. To już nie są czcze pogróżki - ta fala może zamienić się w fizyczną przemoc. ❗"Jak się bawicie? Na początek może być, nie? Nie martwcie się. Będzie lepiej. Dużo lepiej" - to jedna z wiadomości SMS od "Adam Nowak", jaką dostał Wojtek. I dalej: "Ponoć nieostrożnie się zachowujesz na skrzyżowaniach. To niedobrze, bo można wtedy przez nieuwagę uszkodzić samochód".❗ To wszystko odbywa się przy milczącej aprobacie Sławomira Cenckiewicza i Pałacu Prezydenckiego. Szef BBN mimo apeli Wojtka nie odciął się od akcji nienawiści i w mediach wciąż go znieważa.❗ Redakcja "Wyborczej" potępia tę skandaliczną i niebezpieczną falę nienawiści, jaką rozpętali zwolennicy Cenckiewicza, a on sam milcząco ją aprobuje. Od służb domagamy się stanowczych działań wobec osób, które grożą Wojtkowi i jego rodzinie. Będziemy na naszych łamach informować, co się w tej sprawie dzieje. Wojtek, redakcja "Wyborczej" stoi za tobą murem i będzie cię wspierać! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 22.12.25, 17:30 Niemal co drugi pisowski wyborca chce wyjścia Polski z UE. I bardzo dobrze, najszybciej przez Terespol. Dorzucę się do transportu. Podwórko pochwala ale samo nie ma tyle szmalu! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 22.12.25, 18:13 Sędzia BEATA MORAWIEC - TSUE uderza w Trybunał Konstytucyjny. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 22.12.25, 18:22 KONFEDERACJA GAŚNICOWA I CZOŁG Z MLEKA Święta świętami, ale polityka nie zna postu ani ciszy. Nowy sondaż partyjny od Opinia24, podany przez TVN24, to jak barszcz z uszkami – tyle że uszka to poparcie dla Brauna, a barszcz to resztki rozumu wyborców. Koalicja Obywatelska prowadzi – 32,8 procent. Cieszy? Cieszy. Ale nie ma co otwierać szampana. PiS trzyma się mocno – 25,4 procent. Partia, która powinna być już tylko wspomnieniem po złym śnie, nadal dycha. Trochę jak trup, który straszy sąsiadów samym faktem istnienia. Dalej robi się ciekawie. Trzecie miejsce – Konfederacja. Ta klasyczna. Mentzen, Bosak, Braun i reszta narodowo-hipsterkich zbawicieli cywilizacji zachodniej. Mają 10,7 procent. Ale zaraz za nimi czai się nowa perła kabaretu politycznego – Grzegorz „Gaśnica” Braun z własną Konfederacją Korony Polskiej. 8,6 procent. Czyli prawie tyle samo, ile rozumu w jego gaśnicowych ekscesach. Fundacja Osuchowa – oczko w głowie Brauna – wyleciała z listy OPP. Spóźnili się ze sprawozdaniem. O godzinę. To mniej więcej tyle, ile trwa jego ulubiony film o objawieniach i masonerii. Za to przez cały rok zdążyli zebrać prawie pół miliona złotych z podatków. A teraz? KPRM wchodzi z kontrolą. Bo coś tu pachnie nadużyciem, nie kadzidłem. Braun organizuje objazdy, wyświetla filmy, głosi Apokalipsę, a wszystko to z pieniędzy, które miały iść na dobro publiczne. W praktyce publiczne zostało tylko zgorszenie. A PiS? PiS nie wyklucza koalicji. Z Braunem. Bo przecież jak trzeba ratować tyłek, to i lucyferianin może być sojusznikiem. Logika pokręcona jak kabel od mikrofonu w Radiu Maryja. Na scenie pojawia się jeszcze poseł Jabłoński. Pyta Tuska o spotkania z Trumpem. Konkretnie – chce wiedzieć, ile ich było, jakie miały daty, czy były też rozmowy telefoniczne, a jeśli nie było żadnego kontaktu – dlaczego. Interpelacja godna urzędu cenzora, nie posła Rzeczypospolitej. Premier odpowiada oszczędnie, lecz wystarczająco: wszystkie oficjalne spotkania i rozmowy są publikowane na rządowej stronie. Jabłoński się wścieka. Pisze kolejne pismo, tym razem pogrubione, z podkreśleniami i tonem, który przypomina kłótnię na forach sprzed 20 lat. Sugeruje, że urzędnik odpowiadający mu „ma trudności ze zrozumieniem tekstu”. A wszystko to dlatego, że nie dostał władczego zestawu danych o dyplomatycznym kalendarzu Tuska. Czy naprawdę o to chodziło? Nie. Chodziło o przedstawienie Tuska jako człowieka niechętnego sojuszowi z USA. A że dane są jawne? Kogo to obchodzi. Liczy się teatr. Świat? Świat nie czeka. Rosja okupuje konsulat w Gdańsku, jakby to była twierdza ostatniej szansy. A Chiny właśnie wbiły szpikulec w serce polskiego sektora mleczarskiego. I to boleśnie, bez znieczulenia. Nałożyły cła na import produktów mlecznych z Unii Europejskiej – od 21,9% do 42,7%. Polska dostała najwyższą stawkę. Dlaczego? Bo nie współpracowała z chińskim postępowaniem antydumpingowym. Inne kraje i firmy, które przekazały Pekinowi dane, zostały potraktowane łagodniej. Polska została z karą. Brutalną i kosztowną. Przez ostatnie lata eksportowaliśmy do Chin mleko, serwatkę, śmietanę – nawet za 100 mln dolarów rocznie. W zeszłym roku eksport spadł o ponad 40%. Teraz może spaść do zera. A wszystko dlatego, że Unia nałożyła cła na chińskie auta elektryczne, więc Chiny postanowiły się zemścić. Nie uderzając w Niemcy, ale w Polskę. Bo łatwiej. Cła na mleko to tylko narzędzie nacisku. Politycznego, nie gospodarczego. Bo Pekin gra w swoją grę: pokazać Europie, że potrafi uderzyć w miękkie podbrzusze bez ruszania sektorów strategicznych. My zaś – jak zwykle – jesteśmy tym podbrzuszem. Lewica? Lewica się kurczy. 4,9 procent. Partia Razem zjeżdża jeszcze niżej. Może czas przestać mówić językiem seminariów i zacząć mówić ludzkim. PSL? Wieczne „być może”. Wieczna gotowość na koalicję z każdym. Kosiniak-Kamysz dalej uśmiechnięty. Jakby nie wiedział, że karuzela już się kręci bez niego. Sondaże mówią jedno. Rzeczywistość swoje. A między nimi – my. Obywatele, wyborcy, świadkowie. Jeszcze nie martwi, ale już nie całkiem spokojni. Więc: lider prowadzi. Braun rośnie. PiS się czai. A my? My nie śpimy. I nie zapominamy. Wesołych świąt. Ale z gaśnicą pod ręką. Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Parada świrząt 24 22.12.25, 19:37 wscieklyuklad napisał: > Ale jedno z tych bydlat na jedno kolano kleczy, czyzby Judasz? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 23.12.25, 15:09 to pierwsze to bez wątpienia erektorzę mafii! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 23.12.25, 15:15 uny głosują ręcami a te nie mają przełożenia na mózg! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 23.12.25, 16:21 www.facebook.com/reel/1201149921988749 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 23.12.25, 16:22 ASYSTENT GRZEGORZA BRAUNA SKAZANY ZA ZNĘCANIE SIĘ NAD KOBIETĄ TUŻ PRZED PORODEM❗ Sąd Rejonowy w Oświęcimiu uznał Marka Majchera pseudonim Czujny, za winnego pobicia i znęcania się nad kobietą, która była w 9 miesiącu ciąży.🔴 Wcześniej sądy w Krakowie uznały Majchera za winnego oszustw, jakich dokonywał na starszych osobach. 🔴 Mimo tych przerażających czynów ten przestępca był przez długi czas asystentem oskarżonego posła, Grzegorza Brauna, z Konfederacji Korony Polskiej. Sam Braun w ostatnich miesiącach odciął się od tego kryminalisty i przysłał do naszego Ośrodka pismo, w którym zapewnił Konrada Dulkowskiego i Rafała Gawła, że nie chce mieć więcej nic wspólnego z Majcherem. PRZESTĘPCA WSPIERANY PRZEZ ADAMA KANIĘ I NEOFASZYSTÓW Z KAMRACTWA❗ Mimo tego, że Grzegorz Braun oficjalnie odciął się od "Czujnego", to przez cały pobyt w więzieniu, tego kryminalistę wspierał jeden z asystentów Grzegorza Brauna, Adam Kania. Adam Kania w w przeszłości rozpowszechniał na dużą skalę fałszywe informacje, wspólnie z oszustem Markiem Majcherem, przy pomocy których ten ostatni naciągał starsze osoby na pieniądze. PO WYJŚCIU NA WOLNOŚĆ MAJCHERA CZEKAJĄ KOLEJNE PROCESY KARNE❗ Sąd Rejonowy w Oświęcimiu wydał wyrok w pierwszej instancji, skazujący Marka Majchera na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Jednak zaliczył my na poczet kary prawie dwuletni pobyt w areszcie, dzięki czemu zwolnił przestępcę z więzienia. To jednak nie koniec, a dopiero początek kłopotów tego kryminalisty. Teraz oszust Majcher stanie przed sądem w kilku kolejnych procesach karnych, które zainicjował nasz Ośrodek.🔴 Jego zwolnienie z więzienia jest dla nas bardzo korzystne, bo wcześniej Majcher został zatrzymany na podstawie ENA, czyli europejskiego nakazu aresztowania. To sprawiało, że mógł być sądzony tylko za czyny, które były podstawą wydania tego międzynarodowego listu gończego. Teraz, gdy sprawca ten został zwolniony z więzienia, natychmiast będą mogły ruszyć jego pozostałe procesy. W wielu z nich występujemy jako oskarżyciele. Będziemy państwa informować o przebiegu tych postępowań, w których Marek Majcher, pseudonim "Czujny", za chwilę zasiądzie ponownie na ławie oskarżonych. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 23.12.25, 16:26 57% Polaków ocenia negatywnie pomysł utworzenia koalicji PiS z KKP Grzegorz Braun. Polacy nie chcą Brauna u władzy i powrotu PiS! z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 24.12.25, 08:20 Koń trojański padł. Nie jest już potrzebny, skoro za murami znajdują się całe zastępy „majsterkowiczów”, którzy nie potrzebują desek, ni narzędzi, by grać rolę owego konia… choćby, AfD w Niemczech… Politico postawiło tezę ostrą jak brzytwa: AfD działa na rzecz Kremla. Nie dlatego, że ktoś złapał jej polityków z „walizką rubli” (czyt.: krypto). Dlatego, że wykonuje robotę, której Rosja potrzebuje - własnymi rękami. Czasy szpiega typu „Bond, James Bond”, z mikrofilmem w bucie, minęły bezpowrotnie. Dziś wystarczy parlamentarzysta z pełnym dostępem do procedur… Witajcie (ponownie) w świecie „pożytecznych idiotów”… Ale „o co chodzi”? AfD złożyła w Bundestagu i parlamentach krajowych rekordową liczbę interpelacji dotyczących bezpieczeństwa państwa. Nie chodzi w nich o „filozofię” obronną, nie o „kierunki polityki” - tylko o konkrety…! Politycy AfD składają interpelacje, które brzmią jak żywcem wyjęte z notatnika analityka Kremla: o infrastrukturę krytyczną, reakcje na zagrożenia hybrydowe, ochronę wojska, procedury kryzysowe. Pytania techniczne, szczegółowe, momentami wręcz zaskakująco precyzyjne… Pytanie brzmi: gdzie trafiają odpowiedzi? Formalnie - nic nielegalnego. Politycy mają prawo pytać. Rząd ma obowiązek odpowiadać. Problem w tym, że państwo demokratyczne odpowiada w trybie jawnym. A jawność jest dziś, nomen omen, walutą, którą Kreml skupuje hurtowo… Zatem nie jest to klasyczne szpiegostwo - owy Bond z gadżetami w butach… Nikt nie musi niczego „przekazywać dalej”. Wystarczy, że odpowiedzi (informacje) zostaną opublikowane w biuletynie publicznym. Każdy, w tym GRU i FSB, ma dostęp. Reszta to analiza… Rosyjskie służby od lat opierają się na wywiadzie OSINT - informacji otwartej, legalnej, zbieranej z parlamentów, mediów, dokumentów publicznych. AfD nie musi wysyłać tajnych raportów do Moskwy. Moskwa sama je sobie… pobierze. Dlatego niemieccy politycy nie mówią dziś o „kontrowersyjnej opozycji”, lecz alarmują otwarcie o ryzyku systemowym. A część ekspertów ds. bezpieczeństwa wprost używa pojęcia „szpiegostwo parlamentarne”. Nie w sensie kodeksowym, a proceduralnym: pozyskiwanie wiedzy użytecznej dla obcego państwa przy użyciu narzędzi demokracji. To właśnie ten mechanizm jest najgroźniejszy. Bo nie uruchamia alarmów, gdyż… nie łamie prawa. Nie daje prostych, a nawet żadnych dowodów… Działa cicho. Legalnie. Skutecznie. AfD jest oczywiście oburzona i zaprzecza. Mówi o „kontroli rządu” i o „prawie obywateli do wiedzy”. Tyle że obywatel nie potrzebuje - nawet nie powinien - znać słabych punktów własnego państwa, a rząd nie jest od publikowania „instrukcji obsługi” dla potencjalnego sabotażysty… Kontrola władzy to jedno. „Inwentaryzacja” i de facto publiczne „udostępnianie” systemu bezpieczeństwa państwa - to coś zupełnie innego… Zatem pytanie retoryczne dziś brzmi: czy AfD pracuje dla Kremla, czy Kreml korzysta z tego, co „nieświadomie” AfD robi? Każda odpowiedź brzmi zaskakująco… „tak”. Wszystko na to wskazuje. Reszta jest wielce drugorzędna… bo ta partia maszeruje po władzę. Zastanawiam się czy u naszej władzy i całej UE rozległy się dzwonki alarmowe po publikacji Politico…? Powinny, bo tak jawnego dowodu na kolaborację z Rosją w całej Europie nie znajdziesz… Koń trojański XXIw. jest wirtualny… Są tylko „żołnierze” - owi pożyteczni idioci - co otworzą Ruskim wrota do UE… * * * Linki (na końcu ten najważniejszy - „zapalnik”): defence24.pl/geopoli.../afd-szpieguje-na-rzecz-rosji wiadomosci.onet.pl/.../kon-trojanski.../ld2xbyy www.rp.pl/.../art43554151-czy-politycy... www.dw.com/pl/szpiegostwo-na-rzecz-rosji-ciężkie-oskarżenia-wobec-afd/a-74460333 spidersweb.pl/.../afd-niemcy-rosja-inwigilacja... pl.euronews.com/.../niemcy-debata-w-parlamencie... portalobronny.se.pl/.../afd-pod-lupa-czy... www.euronews.com/.../lawmakers-accuse-afd-of... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 25.12.25, 07:00 Obecny ambasador Polski we Francji z nadania PiS Jan R., były parlamentarzysta PiS Maks K. oraz bankowiec Paweł P. zostali zatrzymani przez CBA w związku z aferą w Collegium Humanum. Sami prawi. z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 25.12.25, 07:03 Roman Giertych Grenlandia zagrożona. Donald Trump ogłosił, że USA chcą przejąć Grenlandię, gdyż Stany jej potrzebują. Powołał specjalnego ministra do sprawy tego przejęcia. Od wielu wieków Grenlandia należy do Królestwa Danii, które jest wiernym sojusznikiem USA i Polski. Nikt nigdy nie kwestionował przynależności Grenlandii do Danii, a sami Grenlandczycy chcą tę przynależność utrzymać, gdyż wybory ostatnie wygrały tam partie pragnące utrzymania związków z Danią. Żądanie wyrażone przez Prezydenta USA jest zwykłą bezczelnością. Narusza ono dziesiątki umów i konwencji, których USA jest stroną. W swej istocie roszczenia USA do Grenlandii są nawet mniejsze niż roszczenia Rosji do Ukrainy. Nawet pozorów takiej legalności roszczeń nie chce wyrazić również administracja Trumpa. Jeżeli dojdzie do próby zajęcia wyspy przez USA to dojdzie do wojny pomiędzy Danią, a Stanami. Francja już zapowiedziała, że wyśle żołnierzy do obrony Grenlandczyków. W swej istocie taki atak oznaczałby więc rozpad NATO i powstanie sojuszu złożonego z europejskich krajów NATO, Turcji i Kanady. Mam pytanie do pana Nawrockiego i jego kolegów z PIS, których Trump jest patronem: popieracie roszczenia USA do Grenlandii? A może chcecie iść na wojnę z Danią? Może marzy się wam zajęcie Bornholmu? I na koniec ostatnie pytanie: czy na najbliższym posiedzeniu Sejmu nadal będziecie skandować: Donald Trump? Owkorz, że świrzęcia będą się tak wydzierać. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 25.12.25, 07:04 CICHA NOC, DZIWNA NOC – PUTIN, MADAGASKAR I ŚWIĘTA W CZASIE KATAKLIZMU ŚWIĘTA W CZASACH IMPERIUM ZŁA Cicha noc? Prędzej cichy grzmot rakiety nad Charkowem. Święta? Może na planszy Monopoly, bo w rzeczywistości mamy globalną wersję „Rzezi niewiniątek”. Władimir Putin, samozwańczy wskrzesiciel Imperium Rosyjskiego, nie tylko nie zatrzymuje wojny na Boże Narodzenie, ale przyspiesza ją, jakby diabeł osobiście przekręcał mu korbkę. W przededniu Wigilii, gdy Europa ubierała choinki, Rosja zorganizowała zmasowany atak rakietowy na Ukrainę – ponad 600 dronów i 40 rakiet manewrujących nadleciało z Rosji jak upiorna wersja kolędników. Efekt? Kobieta zabita w obwodzie kijowskim, czteroletnie dziecko w Żytomierzu – wszystko to przy absolutnym milczeniu patriarchy Cyryla, który Boże Narodzenie zamienił na święto służalczości wobec Kremla. SANKTUARIUM ZBROJEŃ – MADAGASKAR WCIĄGNIĘTY W MROK Ale oto nowy rozdział tej globalnej farsy: 23 grudnia 2025 roku rosyjski samolot transportowy ląduje w Antananarywie – stolicy Madagaskaru. Na pokładzie: 40 rosyjskich żołnierzy i 43 skrzynie broni, w tym karabiny snajperskie, systemy przeciwpancerne i zapewne kilka butelek wódki na wigilijny toast pod palmą. To nie jest scenariusz „Mission: Impossible”, tylko nowa, afrykańska wersja „Watahy” – z tym że zamiast wilków mamy Randrianirinę, lokalnego pułkownika, który po zamachu stanu przefarbował się na kolor Kremla. W nagrodę dostanie bazę wojskową, a Madagaskar – miano „kolejnego satelity neoimperium”. Czy to przypadek, że Rosjanie pojawiają się tam właśnie teraz? Oczywiście, że nie. Putin doskonale rozumie symbolikę – Boże Narodzenie to czas, kiedy zachodnie społeczeństwa śpią w ciepełku świątecznych klisz, a elity polityczne zajęte są dzieleniem się opłatkiem i sondażami. To idealny moment, żeby przesunąć pionki na globalnej planszy. NIEDŹWIEDŹ NA WAKACJACH – AFRYKAŃSKA UKŁADANKA MOSKWY Moskwa buduje nowy mur berliński – tym razem z cegieł, ropy, wpływów i strachu – biegnący przez Mali, Niger, Burkinę Faso i teraz Madagaskar. Co łączy te kraje? Wojskowe junty, antyzachodnia retoryka i kontrakty z rosyjskim wojskiem jak z katalogu Wagnera. Przewrót na Madagaskarze to nie lokalna awantura. To kolejny etap globalnej gry Putina – o wpływy, o dostęp do surowców, o punkty logistyczne dla floty, o symboliczne zademonstrowanie, że Zachód nie panuje już nad „peryferiami”. Francja została wyrzucona z Sahelu jak niechciany gość z wesela, teraz Putin rozkłada czerwony dywan dla swoich ludzi. Bo niby dlaczego miałby nie stworzyć swojej „Gwiazdy Śmierci” na wyspie z dostępem do Oceanu Indyjskiego? JESZCZE JEDNA NOC WIGILIJNA W CIENIU DRONA Tak, cicha noc. Ale tylko u nas – w mieszkaniach, przy stole, między makowcem a politycznymi sporami o barszcz. Tymczasem Putin – jak zły Mikołaj – nie rozdaje prezentów, tylko eksportuje chaos. Nie śpiewa kolęd, tylko recytuje kolejne groźby. Nie daje pokoju, tylko buduje bunkry. W czasie, gdy papież apeluje o pokój, a Tusk, Merz i Zełenski dzwonią do siebie z życzeniami, Putin w milczeniu rozstawia pionki w Afryce i odpala rakiety nad Ukrainą. Czy to się kiedyś skończy? Tak. Ale nie teraz. Bo dopóki świat daje się zaskakiwać w Wigilię, Putin będzie robił właśnie to: zaskakiwać. A jego nowy przyjaciel z Madagaskaru? Dostał prezent, którego nie odda: złudzenie siły, wsparte rosyjską amunicją. OSTRZEŻENIE Z WARSZAWY – POLSKA NIE ŚPI W tym wszystkim warto usłyszeć głos z Warszawy. Sztab Generalny Wojska Polskiego opublikował ostrzeżenie przed intensywną rosyjską operacją dezinformacyjną, która ma na celu sianie chaosu i skłócanie Polaków z Ukraińcami. Przypomniano o metodach „fałszywej flagi”, sabotażu, manipulacji emocjami i wykorzystywaniu tragedii do celów propagandowych. To nie są tylko hasła – to realne narzędzia wojny XXI wieku. Nie dajmy się wciągnąć w grę Putina. Ani pod Madagaskarem, ani pod własną choinką. Wesołych, czujnych Świąt. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 25.12.25, 11:47 Antypolski drań narodowy Sławomir @Cenckiwicz umieścił swoje motto na X: „PRL nie była Polską a LWP nie było Wojskiem Polskim" (pisownia oryginalna). To gdzie wtedy Sławomirze była Polska, Polacy i Wojsko Polskie? Może z Twoim Sławku dziadkiem stalinowskiego reżimu lub ojcem oficjalnym donosicielem do UB? Wiem Sławku, że jesteś chory i możesz nie wiedzieć, co pleciesz, ale pismo może ktoś z twojego BBN (biura bałaganu Nawrockiego) poprawić. Śpieszę ci donieść, że gdyby nie zdrada w Jałcie, a potem ciągła walka ludzi PRL, wymuszone przemiany i istnienie Wojska Polskiego, wszyscy bylibyśmy tam, gdzie Twój prosowiecki dziadek, czy ojciec - w ruskim reżimie. Jeśli taki szczytujący chory prostak, który odpowiada za śmierć polskich oficerów służb po ich ujawnieniu, szczególnie za granicą, przez Cenckiewicza i Macierewicza, może być polskim profesorem, może ujawniać moje akta osobowe mediom, pisać kłamstwa i pierdoły, realizować film manipulacji, a mimo to, może odpowiadać za bezpieczeństwo Polaków, to znaczy, że postkomunistyczna partia promująca PiS i sam Nawrocki zakpili z prawdy i Polaków. Przecież to zdrada! Adam Mazguła Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 25.12.25, 13:04 www.facebook.com/reel/824340310568630 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 26.12.25, 08:58 www.facebook.com/reel/880776524416015 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 26.12.25, 10:54 UWAGA! To już nie teoria spiskowa – to realny scenariusz ⚠️ Rosja szykuje eskalację na wschodniej flance NATO? Ukraiński ekspert ds. bezpieczeństwa Taras Żowtenko ostrzega: 2026 rok może przynieść hybrydową operację Kremla, której pretekstem będzie rzekoma „blokada obwodu królewieckiego”. 🎯 Cel? Stworzenie lądowego korytarza do Kaliningradu – dokładnie tam, gdzie bije strategiczne serce regionu: przesmyk suwalski, między Polską a Litwą. 📢 Schemat już znamy: ➡️ propaganda o „zagrożeniu” ➡️ narracja o „blokadzie” ➡️ „ochrona integralności Rosji” ➡️ wypchnięcie Łukaszenki na pierwszy plan ➡️ fakty dokonane 💣 Putin mówi wprost: blokada Kaliningradu = początek wielkiej wojny w Europie. To nie jest straszenie. To testowanie reakcji NATO i opinii publicznej. 🇵🇱🇱🇹 Polska i Litwa znalazły się w centrum tej układanki. Pytanie nie brzmi „czy”, ale jak Europa i NATO zareagują, zanim będzie za późno. ❓ Twoim zdaniem: Czy Zachód potraktuje te sygnały poważnie, czy znów obudzi się dopiero po fakcie? #Pilne #NATO #Rosja #Kaliningrad #PrzesmykSu Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 26.12.25, 11:14 www.facebook.com/reel/840015031348938 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 26.12.25, 12:46 crowdmedia.pl/byl-trenerem-malysza-teraz-grozi-mu-romanowski-nie-uwierzycie-co-wymyslil-uciekinier-dozywocie/?fbclid=IwY2xjawO7VMhleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeg2AzcgTONCjM-5z1bl5qkLJT7eBTI_RPtLRasAMBxmCUlSNxfLpyMwVlRYQ_aem_PdH2eFvmIKVLHXF-r5cFSw Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 27.12.25, 08:28 wiadomosci.onet.pl/kraj/z-czego-wynika-popularnosc-partii-grzegorza-brauna-prof-dudek-wskazuje-trzy-czynniki/n03n96j?utm_campaign=onetwiadomosci-page-post-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-weekend-3319&fbclid=IwY2xjawO8ae9leHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHh8LFPj6IqKnOvlC31_jlGJsG70zlZZSc0MtKHqBumft2ewzb0E_75H2JvN6_aem_lr_NRhhvWz0QDrI75-F8Zw Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 27.12.25, 09:11 Już 28 grudnia druga miesięcznica wyniesienia patelni z IKEI przez Berkowicza. Pamiętamy 😁😂😂 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 27.12.25, 19:58 pewnie kiedyś relegowani, dziś chcą wrócić do szkolnych ław! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 28.12.25, 10:08 www.facebook.com/reel/910262501663086 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 28.12.25, 10:18 Piszą prawaki, że jest źle. Że trzeba ratować Polskę. Że gospodarka upada. Że Trump nas uratuje przed ruskimi. Że drożyzna w sklepach i na stacjach benzynowych. Przypomnijmy im PRAWDZIWE podsumowanie poprzednich (PiS) rządów. ❌Przekop mierzei dla propagandy. ❌Rozkradziony Fundusz Sprawiedliwości. ❌Zniszczona hodowla koni w Janowie. ❌Prom Morawieckiego, który zdominował przewozy na Bałtyku doprowadzając Niemców do łez. ❌Izera, która szaleje na polskich drogach. ❌Dwa miliardy straty na bloku węglowym w elektrowni Ostrołęka. ❌Plajtujące lotnisko w Radomiu. ❌CPK, które pozwoliło pisiorom doić kasę i fundować ołtarze w parafiach bez wbicia łopaty. ❌Milionowe defraudacje w RARS. Kilkaset milionów dla katotaliba Rydzyka i na jego kato-Hogwart. ❌Wyprowadzona przez Czarnka państwowa kasa dla swoich na Willa+. ❌Destrukcja systemu sprawiedliwości.  ❌Koryta dla PISowskich złodziei, indolentöw i PISowskiej oligarchii. ❌Hurtowe, bezrefleksyjne wpuszczanie imigrantów z krajów islamskich i Afryki do EU, aby potem kreować kampanie przeciwko uchodźcom. ❌Sprzedaż za bezcen Lotosu Arabom i sieci stacji paliw kolegom Orbana, gdzie wpływy ma KGB. ❌Wyprowadzenie z Orlenu setek milionów złotych... gdzie? ❌Reanimacja polskich faszystów - wsparcie dla kibolstwa, wszechpolaków, Konfy, Brauna, Bąkiewicza. ❌Intencjonalna dewastacja nauki, zohydzenie autorytetów, dewastacja systemu wartości, w tym patriotyzmu. ❌Dewastacja wojska, wywiadu i służb ochrony. ❌Destrukcja pozycji Polski we współpracy z Orbanem, Salvinim, Le Pen w ramach V. moskiewskiej kolumny Putina w EU. A to kropla w morzu ich błędów, oszustw i wypaczeń. „Żadna ilość dowodów nie przekona idioty” (Mark Twain) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 28.12.25, 10:32 Sławkowi podoba się Dubaj. Kto w nim mieszka? Wszyscy, których nie chciałby widzieć w Polsce. Ekspaci w Dubaju. Najliczniejsze narodowości: • 🇮🇳 Hindusi • 🇵🇰 Pakistańczycy • 🇧🇩 Bengalczycy • 🇵🇭 Filipińczycy • 🇪🇬 Egipcjanie Najważniejsze narodowości, które fizycznie wybudowały Dubaj: Prace budowlane (trzon siły roboczej): • 🇮🇳 Indusi – największa grupa, od dekad fundament budownictwa • 🇵🇰 Pakistańczycy – budowy, drogi, infrastruktura • 🇧🇩 Bengalczycy (Bangladesz) – prace ciężkie, porty, wieżowce • 🇳🇵 Nepalczycy – roboty konstrukcyjne, wysokościowe • 🇱🇰 Lankijczycy (Sri Lanka) – budownictwo i wykończenia Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 28.12.25, 10:34 to po to, żeby nie było, że toto niczego już nie kuma. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 29.12.25, 14:36 KLĘSKA SOLORZA, KULKI I PLANÓW… KACZYŃSKIEGO. W tym przedświątecznym zamieszaniu i ferworze gorączkowych prac kuchennych oraz porządkowych z pewnością tylko nieliczni z Was zwrócili uwagę na dość lakoniczne medialne informacje o pewnym wydarzeniu, do którego doszło zresztą nie w Polsce, ale w dalekim Lichtensteinie. Dwa dni przed Wigilią tamtejszy sąd wydał wyrok w sprawie sukcesji po Zygmuncie Solorzu, a właściwie utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Zgodnie z tym już prawomocnym orzeczeniem stery rządów w niemal wszystkich firmach będących własnością Solorza – w tym także w tej z naszego punktu widzenia najważniejszej, czyli w Polsat Box (dawniej Cyfrowy Polsat) – przejmują jego dzieci: Aleksandra Żak, Tobias Solorz i Piotr Żak. Dlaczego ten wyrok sądu w Lichtensteinie ma dla naszego rynku medialnego i telekomunikacyjnego, ale także dla nas samych tak duże znaczenie? Dlatego, że będzie miał niemal na pewno decydujący wpływ nie tylko na strukturę własności w medialnym imperium Solorza, ale także na jego linię programową. Nie chcę Was teraz zanudzać formalno-prawnymi pierdołami, bo po trzech dniach obżarstwa oraz wznoszenia kolejnych toastów pewnie i tak przysypiacie już w fotelach lub na kanapach. Powiem więc tylko to, co najważniejsze. Po pierwsze – sądowymi przeciwnikami dzieci Solorza był nie tyle on sam, ile jego nowa (od marca 2024 r.) żona, niejaka Justyna Kulka (na zdjęciu). To ona sprokurowała prawdziwą wojnę pomiędzy biznesmenem a jego dziećmi. I to Kulka w ostatnich latach stała się prawdziwą „szarą eminencją” w holdingu Solorza, który po zachorowaniu (w 2022 r.) na Covid-19 bardzo podupadł na zdrowiu i zaczął tracić kontrolę nie tylko nad swoimi licznymi inwestycjami, ale także nad życiem osobistym. Miał w swoim biznesowym imperium coraz mniej do powiedzenia, a coraz więcej do powiedzenia miała jego małżonka. Wystarczy chyba, że powiem, iż w połowie 2024 r. nie tylko została ona wiceprzewodniczącą rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu, ale zasiadała także w organach aż 42 spółek Solorza (w tym w radach nadzorczych 37 spółek, m.in. Telewizji Polsat, Netii, internetu mobilnego Plus)! Szła po pełną władzę w holdingu jak prawdziwy taran, miażdżący wszystko na swojej drodze. Błyskawiczne zwiększanie przez Kulkę zakresu tej jej władzy i przejmowanie kontroli nad całym imperium doprowadziło jednak do ostrego konfliktu z dziećmi Solorza, oznaczało bowiem automatycznie drastyczne zmniejszanie się ich władzy i kontroli nad spółkami. To Kulka stała m.in. za zdymisjonowaniem i usunięciem Tobiasa Solorza i Piotra Żaka z władz kilku najważniejszych spółek (m.in. z ZE PAK i Cyfrowego Polsatu). Po drugie - w całej tej biznesowej układance sprawą najważniejszą była kontrola nad działającymi w Liechtensteinie fundacjami TiVi i Solkomtel. To przez nie Solorz zarządzał swoim holdingiem telewizyjnym, telekomunikacyjnym i energetycznym. I to do tych fundacji należą zarejestrowane na Cyprze firmy będące akcjonariuszami najważniejszych firm Solorza. Wartość całego jego imperium szacowana jest na ponad 2,5 mld zł… I wreszcie po trzecie… Ktoś może zapytać: a co nas obchodzą jakieś rodzinno-biznesowe konflikty pomiędzy Solorzem oraz jego nową żoną Kulką a dziećmi Solorza z poprzednich małżeństw? Otóż powinny nas obchodzić, bo Justyna Kulka, choć formalnie nie jest PIS-dówką, to jednak jest prawie… PIS-dówką! Faktem jest, że od lat łączą ją bliskie relacje z wieloma czołowymi politykami PIS, m.in. z Sasinem, Cepem, Glińskim, Suskim i „Kurwskim”. Więcej niż pewne jest również, że to pod rosnącym wpływem Kulki Solorz zawarł z PIS swoisty sojusz w ostatnich kilkunastu miesiącach ich władzy. W zamian za przychylność jego mediów dla PIS został „zaproszony” do inwestowania w energetykę jądrową, a jego telewizje bez najmniejszych problemów uzyskiwały koncesje od PIS-owskiej KRRiT. To wreszcie Kulka miała stać za pomysłem promowania Doroty Gawryluk – publicystki i prezenterki polsatowskich "Wydarzeń" – jako kandydatki na prezydenta w 2025 r. A Gawryluk od lat znana jest ze swoich prawicowych poglądów i sympatii do PIS. Gdyby wyrok sądu w Lichtensteinie był dla Solorza i Kulki korzystny to – w najczarniejszym scenariuszu – już za kilka-kilkanaście miesięcy media Solorza mogłyby się stać tubą propagandową Nowogrodzkiej. Może nie aż tak skrajną, fanatyczną i zakłamaną, jak media Sakiewicza lub braci Karnowskich, ale ich linia programowa stałaby się jednoznacznie prawicowa. I nastąpiłoby to akurat w roku poprzedzającym wybory… W mniej pesymistycznym wariancie ten skręt w prawo byłby nieco łagodniejszy, ale z pewnością by do niego doszło. I dla rządzącej koalicji, przede wszystkim zaś dla PO, byłoby to zjawisko ze wszech miar niekorzystne, by nie powiedzieć fatalne! Można oczywiście bardzo różnie oceniać obiektywizm, rzetelność i wiarygodność Polsatu, ale generalnie ich linia programowa jest politycznie raczej umiarkowana i bliska centrum, może nawet z pewnym wychyleniem na stronę obecnie rządzącej koalicji. Rymanowski to wprawdzie typowy PIS-dzielec (może nawet zwolennik Konfederacji), ale z kolei red. Gozdyra wyraźnie nie lubi PIS, a może nawet więcej niż nie lubi. Podejrzewam, że gdyby Kulka wygrała ten proces sądowy i przejęła pełną kontrolę zarówno nad imperium Solorza, jak i nad nim samym, to już wkrótce w mediach Solorza zaroiłoby się od takich „dziennikarzy” jak Rymanowski, a zniknęliby z nich tacy dziennikarze jak Gozdyra. Solorz ma niemal 70 lat i stan zdrowia wyklucza raczej zwiększenie się w przyszłości jego aktywności biznesowej lub politycznej. Kulka jest od niego młodsza o 20 lat, pełna energii i żądna władzy. No i już w końcówce rządów PIS udowodniła, do której opcji politycznej jest jej najbliżej i z sojuszem z którą wiąże największe nadzieje na przyszłość. A nie zapominajmy, że od tamtej pory nastroje społeczne u nas (i nie tylko u nas) dość wyraźnie skręciły w prawo. Gdyby w roku wyborczym Kaczyński albo któraś z Konfederacji uzyskali znaczące wsparcie medialne lub finansowe za strony Solorza i Kulki, to po ewentualnym przejęciu władzy mogliby się im – przede wszystkim Kulce – hojnie odwdzięczyć. Na szczęście do tego nie dojdzie. Dziś Solorz i Kulka nie tylko tracą dawne swoje wpływy w holdingu, ale są także usuwani z zarządów i rad nadzorczych kolejnych jego spółek. Ale był taki moment, kiedy wydawało się, że to oni wygrają batalię sądową i uzyskają pełną kontrolę na imperium. Tak było jeszcze późną wiosną 2025 r. Cała Nowogrodzka ściskała mocno kciuki, by tak się stało. Po fiasku planów kupienia TVN-u – za pośrednictwem węgierskich „biznesmenów”, przydupasów Orbana (z którymi negocjował Cep) – dla Kaczyńskiego była to już ostatnia szansa na uzyskanie potężnego wsparcia medialnego jeszcze przed wyborami w 2027 r. Politycy PIS otwarcie mówili, że: „gdybyśmy rzeczywiście mieli mieć dużą telewizję, to kompletnie nie jest nam potrzebny taki paździerz jak za „Kury” (czyli „kurwizja” – przyp. aut.). Czasy się zmieniają i ludzie się zmieniają. Tępa propaganda nie dała nam niczego nowego, nie przyciągnęła nowych wyborców. Musimy mieć telewizję, której ludzie ufają, którą lubią i która pokaże im, że nie jesteśmy obciachowi”. Tradycyjne i internetowe media Grupy Polsat Plus nadawały się do tego celu idealnie. No, ale sprawa się rypła. Dziś Solorz i Kulka są jedną nogą na aucie, a Kaczyńskiemu pozostała tylko nadzieja, że ten obleśny knur Sakiewicz nie wywinie mu numeru i że TV Republika nie zacznie nagle wspierać Menztena lub Brauna w ich wojnie z PIS… Dla Kaczyńskiego byłby to cios śmiertelny, redukujący do zera szanse jego partii na dobry wynik wyborczy za dwa lata. Jacek Bohdanowicz (vel Jacek Awarski/Nikodem/Winiarski) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Parada świrząt 24 30.12.25, 14:00 SIEDEM ZAPOMNIANYCH KATASTROF, CZYLI JAK POLACY PRZESTALI PAMIĘTAĆ, ŻE W 2025 ROKU SPALIŁ SIĘ DOM W kraju, gdzie debata publiczna przypomina wiejski festyn bez organizatora i z darmowym piwem, a pamięć zbiorowa to ryba akwariowa po lobotomii, 2025 rok był czymś pomiędzy farsą a tragicznym kabaretem. I jak to w Polsce bywa, wszystko działo się na raz, z hukiem, łzami i okładkami gazet, po czym – zgodnie z narodową tradycją – nastała zbiorowa amnezja. Oto siedem wydarzeń, którymi żyliśmy w 2025 roku, a które dziś, pod koniec grudnia, pamięta tylko kilku dziennikarzy, dwóch satyryków i pani z ZUS-u. A szkoda. Bo to był rok, w którym demokracja balansowała na linie rozwieszonej nad szambem, a wielu obserwatorów trzymało za nią kciuki – ale tylko po to, by szybciej się potknęła. 1. DWIE PRÓBY ZAMACHU STANU – I ANI JEDNEGO CZOŁGU NA ULICY W 2025 roku Polska była jedynym krajem w Europie, w którym doszło do dwóch zamachów stanu. I jedynym, gdzie nikt ich nie zauważył. Najpierw Szymon Hołownia – człowiek, który mówi jak TED Talk, ale myśli jak Twitter – wieszczył spisek służb w związku z jego rzekomymi studiami w Collegium Humanum. Instytucji, której dyplomy można znaleźć w koszyku z promocjami obok kawy rozpuszczalnej i tygodnika "Do Rzeczy". Później opowiedział w telewizji o tym, jak ktoś go ponoć namawiał do powstrzymania zaprzysiężenia Nawrockiego na prezydenta. Oczywiście natychmiast dodał, że to "publicystyka". Zamach publicystyczny. Tylko u nas. Drugi zamach ogłosił samozwańczy Arcyprokurator III RP, Bogdan Święczkowski, pełniący funkcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Napisał donos na rząd – rząd, który nie był jego – zarzucając mu działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Brzmi znajomo? Tak, to ta sama formułka, którą wcześniej Ziobro zastosował do swoich przeciwników. Gdy zabrakło Ziobry (dosłownie, bo fizycznie zniknął z życia publicznego), pałeczkę przejął Święczkowski. Tylko że jego dramatyczny apel o obronę ustroju trafił w próżnię, bo nawet widzowie TV Republika zdążyli się już znudzić. 2. ADAM BODNAR I TA CHOLERNA KAWALERKA Wróćmy do afery, która była tak ekscytująca jak śledztwo w sprawie kradzieży wafelka. Adam Bodnar – liberalny, konstytucyjny, europejski – okazał się posiadaczem (nie-posiadaczem) kawalerki w Warszawie. Po rozwodzie mieszkanie trafiło do jego byłej żony, co oczywiście nie przeszkodziło prawicy oskarżyć go o zatajenie majątku, korupcję, komunizm, masonerię i zdradę stanu. Bodnar, jak na nudnego profesora przystało, odpowiedział... orzeczeniem sądu. Przedstawił literalny zapis ustawy, który wyjaśniał, że nie może wpisywać do oświadczenia majątkowego czegoś, co nie jest jego. I tyle. Sprawa zdechła szybciej niż obietnice PiS o milionie samochodów elektrycznych. Ale warto zapamiętać tę scenę, bo pokazuje, jak nisko upadła polityczna debata. Zamiast rozliczać ludzi Nawrockiego za ustawki, używanie IPN-u jak młotka i obsadzanie instytucji swoimi ziobrystami, prawica grzebała w papierach rozwodowych Bodnara. 3. NAWROCKI – PREZYDENT OD USTAWEK I WOJNY O SYMBOLICZNE DRZWI Karol Nawrocki, produkt politycznego Frankensteina sklecony z kombatanckiego sentymentu, kibolskiej nostalgii i PR-u z Gdyni, w 2025 roku wszedł na salony jak chłopak, który nie wie, gdzie jest, ale wie, że ma krzyczeć "Bóg, Honor, Ojczyzna". Jego przeszłość związana z ustawkami wyszła na jaw podczas kampanii. Mimo to został prezydentem. Bo w Polsce wszystko można wybaczyć, byleby nie było śladu genderu. Rok 2025 to także wojna na linii Pałac Prezydencki – rząd. Nawrocki odmówił zapalenia chanukowych świec, po czym uczestniczył w marszu z hasłem "Polska dla Polaków". Oburzenie? Tylko w mediach liberalnych. Dla elektoratu PiS i Konfederacji był to po prostu kolejny dowód, że "wreszcie ktoś ma jaja". Kulminacją było zablokowanie przez prezydenta kilku kluczowych ustaw rządu Tuska – w tym tej o finansowaniu samorządów. Odpowiedź rządu była niemrawa, bo jak walczyć z człowiekiem, który w międzyczasie wnosi choinkę na własnych plecach do pałacu, robiąc z siebie mema? Afera goniła aferę, a każdy tydzień przypominał kiepski odcinek telenoweli: prezydent milczy, prezydent podpisuje, prezydent się obraża, prezydent jedzie na Marsz Niepodległości i pozuje z kibicami, którzy właśnie zablokowali rabina na Podlasiu. 4. LEWY NA EMERYTURZE, EMERYTURA NA KOLANACH Robert Lewandowski – ostatni bożek narodu – obraził się na selekcjonera. Oficjalnie: zmęczenie. Nieoficjalnie: konflikt personalny z Probierzem. Wynik? Klęska z Finlandią, awantura w PZPN, dymisja Probierza, powrót Lewego i utrata opaski przez Zielińskiego. Tryumf personalizmu nad strategią, celebrytyzmu nad drużyną. Fani? Cieszyli się, bo "Lewy wrócił". Media? Zastanawiały się, kto jeszcze obrazi się na kogo w reprezentacji. Państwo? Nie zareagowało, bo przecież sport to nasze narodowe LSD – pozwala zapomnieć, że Trybunał Konstytucyjny to teraz biuro reklamacyjne PiS. 5. PEGASUS, CZYLI JAMES BOND Z WERSALKI Temat podsłuchów wrócił jesienią, kiedy okazało się, że wśród celów Pegasusa znalazła się również Katarzyna Tusk. Premier Donald Tusk zareagował natychmiast – i słusznie – ale nieco przesadził z dramatyzmem, sugerując, że podsłuchiwano też wnuki. Wersja prokuratury: podsłuchiwano Giertycha, nie Katarzynę. Jednak warto pamiętać: Pegasus był. Pegasus działał. Pegasus łamał prawa obywatelskie. I niezależnie od tego, czy celowano w córkę Tuska, czy w jej adwokata, faktem pozostaje, że państwo pod rządami PiS prowadziło działalność bardziej przypominającą Białoruś z Wi-Fi niż liberalną demokrację. 6. REFORMA PIP – CZYLI DUCHY Z KPO Ministerka Dziemianowicz-Bąk ogłosiła triumfalnie, że projekt ustawy wzmacniającej PIP już za chwilę trafi do Sejmu. Rzeczywistość: nie trafił nigdzie. Reforma śmieciówek – niezbędna, sensowna, europejska – zniknęła z radarów szybciej niż sensowność w wypowiedziach Krzysztofa Bosaka. PIP nadal pracuje z kompetencjami na poziomie średniowiecznego czeladnika. Projekt zniknął. Komitet Stały Rady Ministrów ponoć go widział. Ale RCL? Legislacja? Nie. PIP wciąż nie może zamienić umowy śmieciowej na etat. A Konfederacja oddycha z ulgą, bo przecież dla nich etat to komunistyczny spisek przeciwko wolnemu rynkowi. 7. POLSKA BRUNATNIEJE, CZYLI WITAJCIE W PRL-PLUS NARODOWYCH MAJAKÓW Grzegorz Braun – człowiek z opaską na oku, butelką octu zamiast szarych komórek i gaśnicą zamiast argumentów – wyrósł w 2025 na lidera radykalnej prawicy. Rozdawał autografy w Jedwabnem, negował Holokaust, krzyczał o Żydach, Niemcach i Polin. A Polska… słuchała. Braun dostał ponad 11% w sondażach. Wyprzedził Mentzena. Był na ustach wszystkich – jako nowy głos narodu. W rzeczywistości: jako hałas narodu. Polityka jako performance, jako igrzyska. Braun to nie polityk. To klaun z apokaliptycznej trupy cyrkowej, który zna tylko jeden trick: podpalić świecznik. Ale to działa. Bo w Polsce, jeśli nie krzyczysz, to cię nie ma. Jeśli nie negujesz, nie istniejesz. Jeśli nie opluwasz przeciwnika – to znaczy, że jesteś słaby. EPILOG: POLSKA, KTÓRA ZAPOMINA, ALE GŁOSUJE 2025 był rokiem chaosu. Ale też rokiem ostrzeżenia. Przestrogi. I przypomnienia, że historia się nie powtarza – ona po prostu się przejęzycza. Kaczyński – choć schowany – ciągle pociąga za sznurki. Konfederacja urosła w siłę, mimo że jej poglądy nadają się raczej do broszury psychiatrycznej niż do programu wyborczego. Hołownia wciąż chce być czymś pomiędzy księdzem a stand-uperem. Nawrocki z choinką robi za nowego Dmowskiego. A my? My oglądamy to wszystko, jakby to był serial na Netflixie. Z popcornem. I z wyłączonym mózgiem. A przecież Polska zasługuje na więcej. Podsumowując: nie ma w Polsce nudy. Jest chaos, jest ogień, jest śmiech przez łzy. Ale może właśnie to jest nasza specjalność – być krajem, który nie pamięta, ale ciągle walczy. O rozsądek. O demokrację. O lepszą wersję samego siebie. Choćby i z amnezją. Bielejewski Odpowiedz Link