anuszka_ha3.agh.edu.pl
19.12.09, 12:16
Translator Google wyjawił ucieszną prawdę: Oryginalny szwedzki tytuł
książki o miesiączce to: Min lilla röda : allt du vill veta om mens - Moja
mała czerwona książka: wszystko, co chcesz wiedzieć o miesiączce. Tytuł zaś
książki o siusiakach to... Lilla snoppboken - Mała książka o siusiakach. O
siusiakach, lecz jednak mała! A więc to tak! Niby w pocie czoła łamiemy
stereotypy, przydając laurów i chwały swojemu postępowemu wydawnictwu lub swej
postępowej gazecie - lecz jest to praca pozorowana! W rzeczywistości robimy
tak, aby stereotypy miały się dobrze.
Polacy lubią cipki widzieć małymi, a siusiaki wielkimi! Szwedzi zaś
najwyraźniej obie rzeczy preferują, choć i małe, ale przynajmniej tej samej
wielkości. (Jak by nie patrzeć, to chyba zdrowiej i wygodniej.)
Co więcej, wydawnictwo Czarna Owca w serii "Bez tabu" opublikowało same "małe"
książki: "Mała książka o przemocy", "Mała książka o śmierci" i "Mała książka o
kupie". A zatem nic się w Polsce nie ostaje naprzeciw siusiaka. Wszystko na
tym świecie jest małe: przemoc, śmierć, kupa, miesiączka i cipka. Tylko
siusiak jest wielki.
jedyniesluszne.blox.pl/2009/10/Jak-ksiazki-dla-dzieci-swiadcza-o-fiksacjach.html