Dodaj do ulubionych

Tu mieszkało dziecko

    • joankb Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 11:40
      Nieprawda i manipulacja. Niektóre kobiety tak wyglądają. Mniejszość.
      Całą grupą, z malutkimi dziećmi, jeździliśmy co roku nad Bałtyk. I ani jedna z
      nas tak nie wyglądała. Wokół na plaży też było widać fajne, zgrabne dziewczyny z
      dzieciakami.
      Nie straszcie. To się zdarza, ale ludziom zdarzają się różne rzeczy.
    • panieleszku Niektóre tabu nie powinno być łamane! 26.02.10, 11:44
      To jest paskudne. Po prostu. Istnieją estetyczne normy w naszej
      kulturze, a to co tutaj robicie to po prostu tworzenie na siłę
      tematu, o którym rozmawiać nie warto. Mam dla was parę kolejnych
      propozycji:
      - Trzymajmy się! - fotoreportaż o amputacjach.
      - Mój przyjaciel, naczyniak - zdjęcia różnych zmian skórnych.
      - Stara muszelka też może - babcine waginy.
      - Skórko pomarańczy nie tylko do ciasta - chwalimy się celulitem.
      - Spójrz tylko! Nie ma się czego wstydzić - puste oczodoły.
      Gdyby nie feministyczny profil w.o. to możnaby jeszcze dla panów coś
      w stylu "Moja wycięta prostata".
      No i jeszcze konkurs dla czytelników - "Wydzielina tygodnia" bo
      przecież nic co ludzkie nie jest nam obce.
      Tylko po co?
      • nazuz Re: Niektóre tabu nie powinno być łamane! 26.02.10, 12:37
        nie masz dzieci, co?

        ukochanej kobiety / mężczyzny też nie?

      • juzniebedesmutna Re: Niektóre tabu nie powinno być łamane! 26.02.10, 12:41
        To jest piękne, nie paskudne !
        Paskudne mogą być tylko wredne kometarze jakiegoś PSEUDOESTETY!
        Tak się wygląda po ciąży i nie jest to żaden wstyd.
        Skoro to takie paskudne, to może wogóle się nie rozmnażać albo
        hodować dzieci w inkubatorze jak z Matrixa? A my piękni, bez skazy,
        bez wieku i nie do końca wiadomo czy żywi, czy może androidy,
        będziemy się przechadzać po esterycznych promenadach. Przepraszam
        za wnerwiony ton, poprostu przez chwilę (po 10 latach zmagania się
        z kompleksem pociązowego brzucha) poczułam, że jednak w niektórych
        oczach jestem paskudna :(
        • umfana selavi... 26.02.10, 13:08
          juzniebedesmutna napisała:

          > To jest piękne, nie paskudne !

          Każdy może mieć swoje zdanie na ten temat :)

          > Paskudne mogą być tylko wredne kometarze jakiegoś PSEUDOESTETY!

          Tylko Ty masz patent na poczucie estetyki? Pełna "tolerancja" ;)

          > Tak się wygląda po ciąży i nie jest to żaden wstyd.

          Racja...

          > Skoro to takie paskudne, to może wogóle się nie rozmnażać albo
          > hodować dzieci w inkubatorze jak z Matrixa? A my piękni, bez skazy,
          > bez wieku i nie do końca wiadomo czy żywi, czy może androidy,
          > będziemy się przechadzać po esterycznych promenadach.

          Nie :)
          Zeskanują nasze mózgi na twardy dysk i wrzucą na serwery.
          Będziemy elektronicznymi bytami niezależnymi, surfującymi po necie ;D

          > Przepraszam
          > za wnerwiony ton, poprostu przez chwilę (po 10 latach zmagania się
          > z kompleksem pociązowego brzucha) poczułam, że jednak w niektórych
          > oczach jestem paskudna :(

          Nie przejmuj się! Jesteś mamą, dałaś nowe życie, etc.
          Ciało to tylko powłoka, która podlega cały czas zmianą.
          Każdy starzeje się, choruje czasami, etc...
        • sid.leniwiec Re: Niektóre tabu nie powinno być łamane! 26.02.10, 16:15
          Już, ulżyło?
      • gazeta_mi_placi Re: Niektóre tabu nie powinno być łamane! 27.02.10, 16:16
        panieleszku napisał:

        > To jest paskudne. Po prostu. Istnieją estetyczne normy w naszej
        > kulturze, a to co tutaj robicie to po prostu tworzenie na siłę
        > tematu, o którym rozmawiać nie warto. Mam dla was parę kolejnych
        > propozycji:
        > - Trzymajmy się! - fotoreportaż o amputacjach.
        > - Mój przyjaciel, naczyniak - zdjęcia różnych zmian skórnych.
        > - Stara muszelka też może - babcine waginy.
        > - Skórko pomarańczy nie tylko do ciasta - chwalimy się celulitem.
        > - Spójrz tylko! Nie ma się czego wstydzić - puste oczodoły.
        > Gdyby nie feministyczny profil w.o. to możnaby jeszcze dla panów coś
        > w stylu "Moja wycięta prostata".
        > No i jeszcze konkurs dla czytelników - "Wydzielina tygodnia" bo
        > przecież nic co ludzkie nie jest nam obce.
        > Tylko po co?


        Dokładnie.
        Cellutis ponoć jest też naturalny,więc czemu nie wystawka ud z cellulitisem.
        Oczywiście w komentarzach nie można krytykować (cellulitis jest przecież naturalny!) mile widziane tylko zachwyty :D
        • iluminacja256 Re: Niektóre tabu nie powinno być łamane! 28.02.10, 12:10
          >Cellutis ponoć jest też naturalny,więc czemu nie wystawka ud z
          >cellulitisem.

          No i co? Wszystkie akty kobiet do lat 80 tych pokazuja, z e mniej
          wiecej co druga, trzecia ma celulitis. I do tych mniej wiecej lat
          sprawe uwazano z normalną, nikt na to nawet nie zwracał uwagi . A
          potem sie zaczęło - poprawki w programach graficznych i gigantyczny
          boom na sprzedaz kosmetyków - masaze, zele, kremy,zawijania, srania,
          specjalne łózka masujące itp - wszystko po to, zeby wyciagnać z
          kobiety niezadowolonej ze swojego wyglądu jak najwiecej kasy. Ba ,
          wmówić jej, ze jelsi coś takiego w ogóle w jakimkolwiek stpniu ma (
          a ma to 90% kobiet, ze wzgledu na rozmieszczenie tkanki tlusczowej
          i estrogeny, a dodatkowo antykoncepcje hormonalną - nawet
          siatkarki i koszykarki, proponuję przyjrzeć się w na meczu,
          proponuje obejrzeć sobie Lady Gagę, która do grubych nie nalezy) ,
          no wiec jesli to ma to jest obrzydliwa, oblesna i paskudna, powinna
          wygladać jak reklama Photoshiopa, a skoro nie - to brzydkie,
          oblesne babsko .

          No i co? No i to, ze tak to własnie działa, ze najpierw tzreba
          wmówić kobiecie , z e to co ma jest niedobre, brzydkie i
          neinaturalne - np. kolor włosów i już ją mamy. Wyda fortunę na
          farby, a potem na odzywki do zniszczonych przez farby włosów.
          Europejskom wcisnijmy samoopalacze i pudry brazujące oraz solarium,
          bo tylko skóra opalona wyglada dobrze, a Azjatkom i Europejkom
          ofiarujemy białe podkłady i kremy wybielajace do ciała i skóry - bo
          tylko biała rasa ma idealnie biała skórę -----> i tak się to kręci.
          A ty uwazasz, ze to wszystko jest NATURALNE, kiedy jest sprzeczne
          z fizjologią i naturą . Kiedys gorsety zmniejszające talie do 50 cm,
          teraz łozka rolletic i masowanie , a potem zarcie z pestycydami,
          hormonami i hormony w tabletkach . I tak sie generuje społeczństwo
          cięgle niezadowolone, kobietę idealnie wytresowaną.
      • maith Ciąża nie jest chorobą, ale chore jest 02.03.10, 03:50
        Ale chore jest wmawianie ludziom
        - że naszym jedynym normalnym stanem jest wygląd przed 30-tką (jak
        większość życia spędzimy po 40-tce, a dorosłego po 50-tce)
        - że normą jest ujednolicony wygląd manekina
        - że normalny wygląd kobiety to ten sprzed porodów.

        Już się tutaj wypowiadały ofiary tej nagonki z tekstami "to ja nigdy
        nie będę rodzić, bo nie chcę sobie popsuć figury". Głupie reklamy
        zmieniają nas powoli w społeczeństwo idiotów.
    • nazuz Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 12:01
      te panie wyglądają NORMALNIE,

      my wszystkie mamy wyglądamy NORMALNIE, każda tak jak
      sobie "zasłużyła" z takim a nie innym zestawem genów, stylem życia
      itp itd. Jedne chude mamy przed ciążą po ciąży mają obwisłą skórę i
      mega wielkie rozstępy inne mamy puszyste są jakby "nietknięte". Albo
      na odwrót. TO NIE MA ZNACZENIA.
      Ideą tej akcji jest chyba jednak pokazanie tym wsystkim mamom, które
      nie wyglądają jak Heidi Klum ani na co dzień ani tym bardziej po
      urodzeniu dziecka, że to jest NORMALNE. Kult ciała, urody,
      wszechobecny photoshop robi nam, kobietom, krzywdę. Oczywiście, nie
      nalezy mówić "urodziłam dziecko" i na 3 lata zaszywac się w dres i
      obżerać wyłacznie Nutellą. Ale to jest niewskazane w zadnej sytuacji
      życiowej.
      Przestańmy sie koncentrować na nienagannej sylwetce i nieskazitelnym
      ciele, które dla niektórych z nas są nieosiągalne bez interwencji
      chirurgów, bo po prostu nie. Kochajmy sie takie jakie jesteśmy.

      Gdyby mój mąż dwa miesiące po urodzeniu dziecka kochał mnie jako
      jego matkę, kochał dziecko a zaspokajał sie gdzies indziej,
      przestałby byc moim mężem szybciej niż by się spodziewał. Małzeństwo
      i rodzicielstwo to więcej więzi niż tylko seks, kto tego nie
      rozumie... współczuję.


      Mam dwoje dzieci, 5-letnie i 11-miesięczne. Piersi mi urosły z miski
      B do D (momentami E), chociaz możliwe, ze nigdy nie powinnam nosic
      B, kiedyś nie było brafitterek;) Rozstepy miałam przed ciążą i to na
      łydkach i biodrach, od liceum, cellulit też, takie geny. Brzuszek
      jest luźniejszy, chociaz nie wystaje i sie aż tak nie przelewa. NO I
      CO?



      • littledeadgirl Re: Tu mieszkało dziecko 07.03.10, 19:37
        e-e, lalu, te panie nie wyglądają NORMALNIE.
        młode są jeszcze, dziecka już podrosły, a one dalej są grube i brzuchy im
        sterczą. to właśnie bycie grubym jest NIENATURALNE. i nie tłumacz no się
        "genami" - kiedy ostatnio byłaś na siłowni?
        • easz Re: Tu mieszkało dziecko 07.03.10, 22:02
          littledeadgirl napisała:

          > e-e, lalu, te panie nie wyglądają NORMALNIE.

          Jasne, bo NORMALNE to jest to, co jest NORMALNE wg lali
          littledeadgirl. Rozejrzyj się no może najpierw deczko dalej niż
          dookoła czubka własnego nosa.
          • littledeadgirl Re: Tu mieszkało dziecko 11.03.10, 23:14
            a ty kiedy na siłce byłaś? jakie sporty uprawiasz? co robisz żeby twoje ciało było sprawne fizycznie a co za tym idzie zdrowe? i nikt mi nie wmówi że grubość jest normalna bo nie jest. i nie jestem anorektyczką, zazdrośnice :P baba po ciąży może wyglądać fajnie, jak się za siebie weźmie i właśnie nie rozumiem czemu nie chce.na rozstępy i takie tam to trzeba specjalistów, ale pójść pobiegać to każda do cholery moze.to ty się rozejrzyj dalej niż twój nos i zobacz że da się.
            • echtom Re: Tu mieszkało dziecko 12.03.10, 08:58
              Nigdy nie byłam na siłowni i się nie wybieram, bo zdecydowanie wolę długodystansowe formy ruchu. Po porodach uprawiałam tylko lekką gimnastykę rozciągającą i nie miałam żadnych problemów z ciałem.
              • easz Re: Tu mieszkało dziecko 12.03.10, 09:47
                echtom napisała:

                > Nigdy nie byłam na siłowni i się nie wybieram, bo zdecydowanie wolę długodystan
                > sowe formy ruchu. Po porodach uprawiałam tylko lekką gimnastykę rozciągającą i nie miałam żadnych problemów z ciałem.

                Ok, tylko tak się zastanawiam - dlaczego, po co piszesz to w odpowiedzi na takie teksty tej forumowiczki? To brzmi, jak gdyby trzeba było wiecznie takim osobom coś udowadniać, bronić się itp. Po kija.
                • echtom Re: Tu mieszkało dziecko 12.03.10, 11:04
                  Właściwie masz rację. I tak jesteśmy piękne :) Pozdrawiam.
            • easz przede wszystkim 12.03.10, 09:42

              - czytamy ze zrozumieniem:)
              Wyluzuj trochę. Dla jednego gruby to 60 kilo na metr 70, zważ na to np.

              Jeśli chodzi o zdrowie i takie samopoczucie, prozdrowotne? to ok, proszę bardzo. Ale - dwa - jeśli chodzi o całą resztę - mam to gdzieś. O ile ktoś się czuje dobrze, to powinny go walić jego rozmiary i innych rozmiary, i wszystko inne, czy tzw. chudy, tzw. gruby, tzw. normalny;) czy nijaki. Tylko że tu się pojawia presja, czy też różne presje, z różnych kierunków, sprzeczności, o czym już tu zresztą było, bo to kolejny taki wątek na tym forum ostatnimi czasy.
              Niech se każdy będzie jaki chce, a więc niech się naciskacze i wprowadzacze różnych mód odpieprzą od wolnych ludzi:)
              Kropa.
        • echtom Re: Tu mieszkało dziecko 07.03.10, 23:27
          > to właśnie bycie grubym jest NIENATURALNE.

          Z punktu widzenia anorektyczki te panie rzeczywiście muszą wyglądać strasznie grubo ;)
    • tawika Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 12:07
      Ja w ogóle nie rozumiem o co wam chodzi. Fakt jedna babka ma obwisłą skórę na
      piersiach i na brzuchu ale reszta jest zupełnie normalna. Popatrzcie najpierw
      w lustro. A do facetów się wypowiadających, znajdźcie sobie kobietę, której
      imię nie kończy się na .jpg.
      Pozdrawiam zdrowych na umyśle.
      Ps:Zastanówcie się również nad tym że moda sie zmienia i raz grube raz chude,
      a w innych kulturach to dopiero jest jazda: zęby pomalowane na czarno albo
      wypiłowane w szpic, monstrualna nadwaga, zaszyta cipka to dopiero szczyt
      seksu. Poczytajcie sobie książki. A nie tylko ta papka z telepatora.
      • pchelapchelska Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 13:32
        !AVE! Rodzmy dzieci i wygladajmy jak modelki, byle naszym ''panom''
        zrobic dobrze nawet samym widokiem ;-)a do tego zarabiajmy na nich,
        biorac ze soba dziecko do pracy, zeby nie poczuli sie
        wykorzystywani, zeby mieli wiecej swobody, bo przeciez nie moga byc
        ciagle ojcem :)
        Panie szanowne, na co czekamy?! Do roboty, na fitnesik, hop hop, do
        kosmetyczki, tylko nie drogo i za swoje, myk, do kuchni raz, raz a
        potem do wyrka z masa swietnych erotycznych pomyslow i gadzecikow
        tez. A pan i wladca niech lezy i wchlania, bo zasluzyl...:-)
        • sid.leniwiec Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 16:17
          Ok, a gdzie złoty środek?;)
          No i rzeczywiście przykre, jeśli kobieta chodzi na fitnesik dla faceta, a nie
          dla siebie.
        • littledeadgirl Re: Tu mieszkało dziecko 11.03.10, 23:18
          pana i władce też do roboty, gonić ich trzeba ;-) na basen i biegać można razem
          chodzić ;]
      • flasska Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 16:35
        Fakt jedna babka ma obwisłą skórę na
        > piersiach i na brzuchu ale reszta jest zupełnie normalna

        Właśnie, normalna. Sporo kobiet tak właśnie wygląda. Tymczasem, gdy się czyta niektóre komentarze, można odnieść wrażenie, że wszystkie Polki prezentują się niczym modelki z okładki (tj. po retuszu), a te, które pokazano na zdjęciach, to jakiś desant wrogiego obozu, aberracja, którą koniecznie trzeba albo naprawić, albo schować głęboko pod ziemię.

        Jak widać wszechobecność photoshopowych lal bardzo niektórym zaszkodziła - sztuczny świat wyparł rzeczywistość. Wiadomo, rzeczywistość zawsze będzie brzydsza.
        • sid.leniwiec Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 16:45
          Mnie bardziej uderzyła postawa jednej z pań i to, że chyba żadna nic "nie robi
          ze sobą", niż zdjęcia, aczkolwiek ciągle nie wiem czemu są one w takim świetle i
          ogólnie takie, żeby uwypuklić mankamenty. No ale przeciętne to dobre określenie.
          Bo piękne już nie bardzo.
          • flasska Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 20:22
            A ktoś tu twierdzi, że piękne i "hajda na wybieg!"? No nie. Ale właśnie przeciętne, powszechne, normalne. Świat nie składa się z modelek.
            • iluminacja256 Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 12:17
              Poza tym, moze warto wreszcie powiedzieć, że MODELKA to zawód, a
              nie - wariant obowiazkowego wyglądu dla populacji wszystkich kobiet
              na swiecie.

              Do obowiazków zawodowych nalezy wychudzenie,młody wiek, niska waga
              i wysoki wzrost, nie spełnia sie tych obowiazków - wylatuje się z
              pracy lub nie zosatje siedo niej przyjętym, tak samo jak wylatuje
              się, jesli jako ksiegowa pogrązy sie firmę, albo kiedy jako lekarz
              popełnia się błedy w sztuce.

              Nie widze ZADNEGO powodu, aby wymogi zawodowe obejmujące pewną ,
              niewielka grupę kobiet pracujących w tym zawodzie, miały być
              WYZNACZNIKIEM i CELEM DAZEN wszystkich innych kobiet -
              nauczycielek, pokojówek, fizyków atomowych, malarek i lekarek.
              • sid.leniwiec Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 13:13
                Mnie się wydaje, że modelki były jakimś wyznacznikiem w latach 90-tych, teraz to
                anonimy, a idolkami są piosenkarki, aktorki i celebrities. Często Latynoski o
                szczupłych - nie chudych - zgrabnych sylwetkach. Oczywiście podobne pranie
                mózgu, bo jak nie masz figury klepsydry czy krągłej pupy (a tak naprawdę mało
                która Polka ma) to figury Jennifer Lopez nie osiągniesz, nawet ćwiczeniami.
                • iluminacja256 Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 13:38
                  Nie wazne, ze modelki sa anonimowe, są wzorcem, a raczej ich chudosc
                  jest wzorcem - gdyby nie była, nie byłoby plagi anoreksji od ładnych
                  kilkunastu lat. ( co warte podkreslenia - modelki w laatch 90 tych
                  nie były tak chorobliwie wychudzone)

                  Ideałem dla 15 - 17 latki nie jest wcale tylek J.Lo i jej kobiece
                  kształty, jest nim anonimowa modelka na pokazie , która jest chuda i
                  zarabia na tej chudosci. I to wmawianie dziewczynom, z e też tak
                  mogą - wystarczy, ze zapanuja nad wolą jedzenia ( czgokolwiek)
                  Spiewać jak J.Lo nie będą, ale chude jak setki anonimowych modelek
                  mogą być. W grze Anki Muchy niczego się nie komentowało,
                  komentowało się tylko jej wagę.
                  • sid.leniwiec Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 13:45
                    Tylko, że anoreksja musi trafić też na podatny grunt, to nie jest choroba,
                    której nabawi się każda odchudzająca się dziewczyna.
                    Nie wiem jakie są standardy współczesnych nastolatek, aczkolwiek orientuję się,
                    ze to najczęściej nastolatki są pro-ana. Nie mam pojęcia skąd to się bierze, czy
                    to strach przed kobiecością każe uważać sylwetkę a'la 13-letnia dziewczyna za
                    ideał? Z drugiej strony to, że teraz w mediach są kobiety o wyćwiczonych
                    sylwetkach (np. w teledyskach) powinno jakoś wpływać na młode dziewczyny. Co do
                    Muchy - racja, ale zauważ, ze ona nadal nie jest chuda, wygląda zdrowo i mówiła
                    głównie o ćwiczeniach, zdrowym trybie życia, nie o głodzeniu się.
                    • flasska Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 14:53
                      > Tylko, że anoreksja musi trafić też na podatny grunt, to nie jest choroba,
                      > której nabawi się każda odchudzająca się dziewczyna.

                      I tu właśnie pojawia się bardzo niewygodny fakt. Otóż objawy choroby pt. anorexia nervosa można wywołać. Oczywiście wywołać dietą i określonym reżimem dotyczącym komponowania i spożywania posiłków, jednak wypowiedzi dziewczyn, które "wpadły" w anoreksję są symptomatyczne dla tego zjawiska. One opowiadają o tym, jak powoli wsiąkały w chory świat. Oczywiście same sobie ten świat budowały, ale nie udało im się tego odpowiednio wcześnie dostrzec.

                      Wielu dziewczynom nie udaje się wyznaczyć granicy zdrowia, bo kultura raczej sprzyja odchudzaniu, dietom, nakładaniu na siebie rozmaitych ograniczeń - usprawiedliwia się je koniecznością poprawienia siebie, poprawienia swojego ciała. To jest oczywiste i nie podlega dyskusji. Tymczasem anoreksja się rozwija, nie spada nagle z kosmosu na niewinne dziewczę. U jednych przejmie ster, u innych "nie chwyci".

                      Ale faktem jest, że same restrykcje żywieniowe, nadmierne skupienie na własnym ciele i faktyczna deprywacja (ograniczenie podaży kalorii) wpływają na stan psychiczny odchudzającego się człowieka i mogą wywołać objawy typowe dla anoreksji.

                      Istnieje nawet jakaś kontrowersyjna klinika, która bazuje właśnie na podobnej diagnozie problemu: objawy psychiczne są wywołane długotrwałą głodówką, a problem z powrotem do zdrowia jest tak naprawdę problemem z powrotem do normalnego jedzenia. W tej klinice na nowo uczy się anorektyczki jeść i żyć z tym, że jedzą. I tyle. Wyjątkowo behawioralne podejście ;) Niestety nie pamietam nazwy tej kliniki.

                      A jeśli chodzi o prowokowanie anoreksji, Naomi Wolf w książce "The Beauty Myth" opisała pewien eksperyment. Grupa uczestników miała za zadanie się odchudzać. Dieta, wyliczanie kalorii, dobór produktów, kontrola wyglądu ciałą itp - wiadomo. Różne były wyniki, zdaje się, że odchudzanie jakoś tam wszystkim szło. Po zakończeniu odchudzania zaobserwowano u badanych szereg dziwacznych objawów: obsesyjne myśli o jedzeniu, unikanie jedzenia w towarzystwie, dziwaczne rytuały związane z przygotowywaniem i spożywaniem posiłków, kontynuowanie diety. Rzecz w tym, że badanymi byli mężczyźni; zdrowi studenci jednego z amerykańskich uniwersytetów. Fakt, że język angielski pozwala ukryć płeć był tu bardzo przydatny. Ostatnie zdanie tej historyjki daje po głowie; bardzo zręczny zabieg :D Piszę z pamięci, ale myślę, że niczego ani specjalnie nie pominęłam, ani nie przekręciłam.
      • bubster Off topic 03.03.10, 16:19
        A do facetów się wypowiadających, znajdźcie sobie kobietę, której
        imię nie kończy się na .jpg.


        Boskie! Kupuję to!
        • gazeta_mi_placi Re: Off topic 04.03.10, 09:49
          Stare i oklepane...
    • teyoo wcale nie są piękne 26.02.10, 13:52
      Rozumiem cel akcji, natomiast pisanie, że te kobiety są "piękne" to fałszowanie rzeczywistości. Te zdjęcia nie są piękne, są obleśne, a przynajmniej nieestetyczne. No ale tak bywa po ciąży. I rzeczywiście, warto o tym pisać i pokazywać to. Żeby było wiadomo, że ciąża to nie tylko "słodkie dzieciaczki", tiutianie, "spełnienie macierzyńskie tudzież dawanie nowego życia", ale też zrujnowane ciało. Prawda jest ważna. Natomiast 'myślenie magiczne', że jak się napisze, że coś jest piękne, to będzie.. nic nie da. Po co się oszukiwać. Trzeba przyjąć do wiadomości, że decydując się na dziecko, możemy stracić dobry wygląd i/lub zdrowie. Jeśli komuś to nie przeszkadza, to super. Ale po co pisać, że coś jest białe, jak jest czarne;)

      Dla mnie osobiście te cielska wyglądają okropnie. Sama nigdy bym nie chciała tak wielorybniczo wyglądać, dlatego też nie zamierzam mieć dzieci. Oczywiście mam szacun do kogoś, kto mimo to decyduje się na dzieciaka, ale niech się nie dziwi, że nie każdy będzie się rozpływał w zachwytach nad czyimś cellulitem czy grubym tyłkiem. Nie ma w tym nic niezwykłego, ale też po co od razu tym epatować.

      Niech każdy robi, jak uważa za stosowne.
      • nazuz Re: wcale nie są piękne 26.02.10, 14:06
        sama osobiście nie brałam pod uwage zmiany w wyglądzie kiedy
        decydowałam się na dzieci. W ogóle nie było to dla mnie kwestią
        rozważań, ani przez chwilę. Raczej czy je utrzymam.

        Dlatego takie artykuły i dyskusje czy coś jest piękne czy obrzydliwe
        uważam za głupie - bo to nie jest dla mnie powód posiadania /
        nieposiadania dzieci. Sa inne, można po prostu nie chcieć. Ale żeby
        nie chcieć bo się ciał zmienia.... sorry, za 40 lat i tak sie zmieni
      • tawika Re: wcale nie są piękne 26.02.10, 14:15
        Już chciałam napisać get a life, znajdź prawdziwą kobietę ale widzę że jesteś
        kobietą.
        Polecam zatem wizytę u psychologa, ponieważ na pewno masz jakieś zaburzenia
        żywieniowe i nieprawidłowo postrzegasz swoją fizyczność, ponadto jesteś
        konsumentem doskonałym, wytresowanym przez speców od reklamy. Polecam chwilę
        refleksji.
      • sid.leniwiec Re: wcale nie są piękne 26.02.10, 16:18
        Teyoo, pod Twoja wypowiedzią też się podpisuję.
      • gazeta_mi_placi Re: wcale nie są piękne 27.02.10, 16:13
        teyoo napisała:

        > Rozumiem cel akcji, natomiast pisanie, że te kobiety są "piękne" to fałszowanie
        > rzeczywistości. Te zdjęcia nie są piękne, są obleśne, a przynajmniej nieestety
        > czne. No ale tak bywa po ciąży. I rzeczywiście, warto o tym pisać i pokazywać t
        > o. Żeby było wiadomo, że ciąża to nie tylko "słodkie dzieciaczki", tiutianie, "
        > spełnienie macierzyńskie tudzież dawanie nowego życia", ale też zrujnowane ciał
        > o. Prawda jest ważna. Natomiast 'myślenie magiczne', że jak się napisze, że coś
        > jest piękne, to będzie.. nic nie da. Po co się oszukiwać. Trzeba przyjąć do wi
        > adomości, że decydując się na dziecko, możemy stracić dobry wygląd i/lub zdrowi
        > e. Jeśli komuś to nie przeszkadza, to super. Ale po co pisać, że coś jest białe
        > , jak jest czarne;)
        >
        > Dla mnie osobiście te cielska wyglądają okropnie. Sama nigdy bym nie chciała ta
        > k wielorybniczo wyglądać, dlatego też nie zamierzam mieć dzieci. Oczywiście mam
        > szacun do kogoś, kto mimo to decyduje się na dzieciaka, ale niech się nie dziw
        > i, że nie każdy będzie się rozpływał w zachwytach nad czyimś cellulitem czy gru
        > bym tyłkiem.

        Dokładnie.
        Ciekawe,że zachwycają się tymi rzekomo pięknymi zdjęciami tylko kobiety (same
        matki).
        Jakoś żaden mężczyzna się nimi nie zachwyca.
        Bo i nie ma czym..
        Obleśny obwisły brzuch po ciąży (mimo,że nie wynika z zaniedbania itp.) jest po
        prostu szpetny.
        Koniec kropka.
        Przekonajcie mnie,że zamiast szczupłego jędrnego brzuszka ma (mnie i innym
        osobom) podobać się ma ten obwisły brzuch z rozstępami.
        No,czekam...

        • iluminacja256 Re: wcale nie są piękne 28.02.10, 12:28
          >Jakoś żaden mężczyzna się nimi nie zachwyca

          Jakos zadna kobieta nie zachwyca się zdjeciami aktorek porno, ktore
          sa róznież oblesne, a zachwyca sie nimi wiekszosc męzczyzn. I zadna
          nie chciałby wyglądać jak 80% z nich. Gigantyczne,
          nieproporcjonalnie wielkie silikonowe, sterczące cycki w rozmiarze
          FF przy wychudzonym tyłku, co daje efekt androida, wielkie
          silikonowe wary, których nie sposób domknąć, farbowane na
          platynowe blond, naturalnie czarne włosy, spalenie na solarium,
          dające efekt białek Murzynki i tzw. jędrny brzuszek z
          obowiazkowym fajansiarskim kolczykiem w pępku i tatuzem smoka

          I co? I to, z e praktycznie ZADNEJ kobiecie (oprócz dresiar) sie
          to nie podoba, przekonaj mnie, z ema mi sie to poodbać, baaa,
          przekonaj mnie , ze mam tak wygladać!
          • gazeta_mi_placi Re: wcale nie są piękne 28.02.10, 13:16
            Ok.
            Pod warunkiem,że przekonasz mnie,że obwisły po ciąży bebech ma obowiązek każdemu się podobać a jak się nie podoba to niech ludzie trzymają gęby na kłódkę.
            • iluminacja256 Re: wcale nie są piękne 28.02.10, 13:45
              Przykro mi, ale "obwisły bebech" to taki poziom, ze lepiej o
              czymkolwiek przekonaja cię twoi znajomi - pijaczkowie spod budki z
              piwem - idz sobie do nich i pokomentujecie sobie " pizdy i obwisłe
              bebechy", których pełno w Twoich postach, a jak mówił pewien
              filozof - "Granice mojego jezyka sa granicami mojego swiata", wiec
              wróc do swiata, który znasz.
              • gazeta_mi_placi Re: wcale nie są piękne 28.02.10, 13:54
                Nie masz po prostu argumentów więc odnosisz się do nazewnictwa.
                Nic nowego na forum...
          • maith A kto Ci wmówił, że FF to gigantyczny biust? ;) 01.03.10, 21:17
            A kto Ci wmówił, że FF to gigantyczny biust? ;))
            Nie widziałaś ostatniej akcji NaGie Biusty?
            lobby.blox.pl/2010/02/NAGIE-biusty-lobbystek.html
            Bo generalnie zgadzam się, że ostatnio popularyzowane sztuczne
            zmienianie kobietom wyglądu jest chore. W dawnych Playboyach były
            kobiety różne, od jakichś lat 90-tych już są ujednolicone. Ich ciała
            nie mają prawa się specjalnie różnić. I to jest chore.
      • raczek-nieboraczek Re: wcale nie są piękne 15.04.10, 09:11
        Urodziłam troje dzieci i nawet teraz, 5 tygodni po ostatnim porodzie cc
        mam brzuch lepszy niż niejedna studentka,88 cm w biodrach i BMI 18,33.
        Nie mam rozstępów ani hemoroidów.
    • aglaja_s Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 16:53
      Witam, chciałam serdecznie podziękować za artykuł. Przede wszystkim cieszę
      się, że mogłam przeczytać o uczuciach i myślach kobiet, które urodziły, a ich
      ciała obecnie odbiegają od ideału lansowanego przez media. Fantastycznym
      pomysłem jest podzielenie się tego typu informacjami z przyszłymi i obecnymi
      mamami. Im więcej wsparcia, tym łatwiej jest akceptować siebie i pełniej
      cieszyć się z macierzyństwa (bez stresu, bez zbędnego nacisku na to, aby
      świetnie wyglądać).
      Urodziłam 5 miesięcy temu. Bardzo pragnęłam dziecka i wiedziałam, że może być
      różnie po ciąży, ale pomyślałam, że dla maleństwa wszystko... Mimo to, po
      porodzie czułam się zaprzeczeniem kobiecości. Moje ciało było groteskowe i gdy
      hormony szalały, przez pierwsze 4 tygodnie nie miałam ochoty nawet wychodzić
      na spacer z moim dzieckiem. Pojawiało się wiele negatywnych emocji kiedy
      patrzyłam na swoje zmienione ciało - w sumie nadal pojawia.
      To straszne, że aktualnie wywiera się na kobietach tak silną presję, żeby
      wyglądały idealnie. Jeśli kobieta po porodzie ma kilka kilo nadwagi, duży
      brzuch, przebarwienia na skórze itp. itd, to przyczepia się jej etykietę
      "zaniedbana". Tak, jakby to było coś nienormalnego!
    • sadi_79 Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 20:07
      Moze zostane zlinczowana, ale swoje zdanie napisac musze. Nie podoba
      mi sie ten artykul i jest nieprawdziwy, a moze inaczej -
      jednostronny. Do czego zmierzam - mam 30 lat i jestem mama 2 dzieci
      (3 latka i 1 roczek), po 2 ciazach i porodach moje cialo wyglada
      dokladnie tak samo, a smialabym napisac, ze jeszcze lepiej niez
      przed ciazami i mysle, ze to moja zasluga. Nigdy nie mialam
      sklonnosci do nadwagi, ale tez nie bylam chuda. W oydwu ciazach
      stosowalam identyczna zasade zywieniowa jak na codzien, czyli zadnej
      specjalnej - jem wszystko, choc nie obzeram sie... W pierwszej ciazy
      przytylam 9 kg, w drugiej 11. Miesiac po porodach wygladalam jak
      przed nimi. Ciaza to nie czas na zbedne kilogramy! A bycie mama nie
      oznacza juz czasu kiedy cialo nie ma wygladac a sluzyc !!! NIE
      ZGADZAM SIE z takim stwierdzeniem. Kochajaca mama... i zgrabna,
      wciaz atrakcyjna zona :))
      • ingusionek Re: Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 22:07
        Drogie panie<może to będzie banalne ale warto było.
        W ciąży przytyłam 30kg.wyglądałam i czułam się strasznie. Teraz po prawie pięciu miesiącach od porodu w dalszym ciągu mam 14kg nadwagi.
        Zdaję sobie z tego sprawę.
        Najgorsze jest to że mam dopiero 25lat i niestety skłonność do tycia. Do szóstego miesiąca miałam niedowagę a później jak poszło to nie mogłam wyhamować a dietę trzymałam przez całe dziewięć miesięcy.Rozstępy niestety też są ale o dziwo nie wielkie. Najgorszą zmorą jest zwisający brzuch z którym nie mogę nic zrobi- a teraz trochę optymizmu: gdy patrzę na tę buzię przyglądającą mi się z taką ufnością,i ten ogrom miłości przepełniający mnie co dzień-wiem że było warto i gdybym miała mieć rozstępy nawet na nosie i skórę z brzucha na kolanachto powiem jedno-było warto!!!
        • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko 27.02.10, 16:07
          Warto było to możesz powiedzieć najwcześniej za 20 lat jak nie więcej...
          Chyba,że jesteś jasnowidzem i wiesz,że Twój dziubdzióś nie wyrośnie na
          narkomana,bandziora,pedofila,gwałciciela czy geja :D
          • ingusionek Re: Tu mieszkało dziecko 27.02.10, 22:42
            Już teraz mogę powiedzieć że BYŁO WARTO!!! I nie jest istotne co będzie
            za 20lat i kim będzie mój Dzióbdziuś!
            Warte to było każdego dodatkowego kilograma!
            • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 10:39
              Nawet jak za 20 lat będzie handlarzem narkotyków albo pijany zabije na pasach kobietę z dzieckiem?
              Niezależnie od wszystkiego?
              • sid.leniwiec Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 10:45
                No przecież napisała, nie jest istotne co będzie. Ważne, że dziubdziuś. Nieźle, co?
                • ingusionek Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 21:02
                  Ciekawa jestem czy jesteś ojcem?
                  Gdy ma się własne dzieci to całkowicie zmienia się punkt widzenia.
                  Pewne sprostowanie-mam Córkę!!!!!
                  • sid.leniwiec Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 21:17
                    To chyba niemożliwe żeby kobieta była ojcem, aczkolwiek świat idzie do przodu.
                    Tak czy inaczej współczuję i zarazem cieszę się, że sama miałam zrównoważoną
                    Mamę. A co do Twojego "argumentu" z kolejnego postu, tego z milionem
                    wykrzykników - uśmiecham się pobłażliwie.:D
              • ingusionek Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 20:59
                Będziesz miała dziecko to wtedy pogadamy!!!!!!!!!
              • ingusionek Re: Tu mieszkało dziecko 02.03.10, 22:39
                Mam pytanie:czy Ty wyrzekniesz się swego dziecka gdy za 20lat okaże się
                gwałcicielem,pedofilem lub gejem? Bo jak zrozumiałam z wypowiedzi
                uważasz bycie gejem za czyn karalny.
      • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko 27.02.10, 16:08
        Kolejna która wygląda po ciąży lepiej niż przed...
        • hellulah Re: Tu mieszkało dziecko 01.03.10, 14:24
          I co się dziwisz to możliwe. Znam kilka przypadków he żeby nie było nie
          o mnie chodzi :) Przykro mi że u Ciebie czy tam u kobiet które znasz
          jest inaczej. No ale nikt nie obiecywał, że życie będzie sprawiedliwe.
    • tomekdabrowski57 Tu mieszkało dziecko 26.02.10, 22:27
      Jestem facetem i nierozumiem zupełnie tego głupkowatego
      artykułu,dzieci trzeba kupować w sklepie i figurka bedzie ładna
      iszmatki bedą lezały jak ulał i to ma być sens waszego myslenia
      drogie głupkowate kobietki.
      Tak jesteśmy stworzeni,wymysleni,zaprojektowańi jesteśmy zwierzetami
      mamy kopulować ,rodzić,starzeć i umierać. Chcecie to
      zmienić ,jak,jak?
      Czy tzw cywilizacja juz zrobiła z was takich głupów że nie
      dostrzegacie nic innego poza własnymi noskami.
      Temat jak temat ,jakos trzeba przetrwać w gazecinie,nobel zato.
      Zauważyłem że faceci nosza w majtasach fiutka po lewej, moze trzeba
      naswietlić bardziej taki temat bo samobójcy czekaja juz w kolejce.
      W skali światowej to jest wyzwanie,dziennikarskie również.
      • flasska Re: Tu mieszkało dziecko 27.02.10, 00:18
        Aż nam brzuchy wessało z wrażenia, taki jesteś mądry i rozsądny.
    • e-siarecka Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 14:55
      Bardzo dziękuję za ten artykuł. Jestem własnie w 6 m-cu ciąży i oczywiście
      myslę o tym, jak będzie wyglądało moje ciało po porodzie... Mam cudownego
      męża, który mówi, żebym się w ogóle nie przejmowała... Za to kocham go jeszcze
      bardziej. Na reszcie trafiłam na wspaniały tekst na temat, który jest "jedną
      z najlepiej strzeżonych przez społeczeństwo tajemnic"... Wszyscy świadomi i
      inteligentni ludzie wiedzą, że powinno się to uświadamiać, że powinno się
      obalać medialne wizerunki, więc nie będę się na ten temat rozwodzić.
      Chciałabym tylko poprosić, że jak będzie taka polska strona, to mówcie o tym
      głośno i dużo, żeby każdy mógł do niej dotrzeć. Ewa
      • gazeta_mi_placi Re: Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 18:50
        e-siarecka napisała:

        > Bardzo dziękuję za ten artykuł. Jestem własnie w 6 m-cu ciąży i oczywiście
        > myslę o tym, jak będzie wyglądało moje ciało po porodzie... Mam cudownego
        > męża, który mówi, żebym się w ogóle nie przejmowała... Za to kocham go jeszcze
        > bardziej. Na reszcie trafiłam na wspaniały tekst na temat, który jest "jedną
        > z najlepiej strzeżonych przez społeczeństwo tajemnic"... Wszyscy świadomi i
        > inteligentni ludzie wiedzą, że powinno się to uświadamiać, że powinno się
        > obalać medialne wizerunki, więc nie będę się na ten temat rozwodzić.
        > Chciałabym tylko poprosić, że jak będzie taka polska strona, to mówcie o tym
        > głośno i dużo, żeby każdy mógł do niej dotrzeć. Ewa

        Dokładnie.
        Mamusie (nie wszystkie -większość) pisze i mówi jak to świetnie wyglądała po porodzie,a rzeczywistość często jest inna.
        I warto ją pokazywać,bo dlaczego nie?
    • archeopteryx Tu mieszkało dziecko 28.02.10, 23:38
      Zdjęcia są ciekawe, ale myślę, że ciała tych kobiet w nauturalnym
      oświetleniu wyglądają lepiej. Na zdjęciach ostre światło
      i "wypranie" z koloru potęguje wrażenie brzydoty...
      Nawiązujac zaś do tematu - moja córeczka ma teraz 11 miesięcy, a mój
      wygląd na pierwszy rzut oka nie odbiega od tego jak wyglądałam przed
      ciążą. Zawsze byłam drobna, a w ciąży przytyłam 17 kg i czułam się
      strasznie. Od razu po porodzie wchodziłam w swoje rzeczy tylko
      spodni nie mogłam dopiąć ;) Jednak waga spadała szybko, pewnie
      dzięki karmieniu piersią i diecie bezmlecznej. Poza tym córka
      urodziła się z początkiem wiosny więc naprawde dużo spacerowałam. 5
      miesięcy po porodzie wazyłam 5 kg mniej niż przed ciążą i wyglądałam
      naprawdę bardzo szczupło. Niestety po zakończeniu karmienia
      przybrałam 2 (w porywach do 3) kg. Jak wspomniałam, na pierwszy rzut
      oka nie muszę mieć wielkich zastrzeżeń do swojej figury, nie
      wyglądam grubo. Ale stojąc nago mam poczucie, że ciąża jednak
      zrujnowała moje ciało. Przede wszystkim mięśnie brzucha bardzo
      osłabły, wystarczy, że trochę zjem i od razu wywala mi bęben. Uda
      zaatakował cellulit, na który nie pomagają kosmetyki. Biust zrobił
      się bardziej wiotki. Rozstępów mam kilka na udach, ale nie widac
      ich. Dbam o siebie, regularnie stosuję kosmetyki ujędrniajace,
      napinajace itd. i staram się utrzymywać racjonalną dietę, ale każde
      od niej odstępstwo od razu jest widoczne na wadze. No i cholerny
      cellulit nie chce zniknąć. Okropnie mnie to frustruje... Nie wiem
      czy odważę się latem wystąpić w kostiumie dwuczęściowym, a nawet czy
      odważę się pokazać uda. Jutro zapisuję się na siłownię. Chcę się
      czuc bardziej komfortowo w swoim ciele.
    • sbsylwia Tu mieszkało dziecko 01.03.10, 10:51
      zastanawiam się czy owe zdjęcia są realne czy "podstawione"na cele kampanii?!
    • elzbietka-pl Tu mieszkało dziecko 01.03.10, 12:59
      Nareszcie ktoś o tym mówi.Mam naprawde dosyć zdjęć tych wymuskanych mamusiek
      tydzień po porodzie:(Ciekawa jestem czy donosiły dziecko do 9 miesiąca czy tez
      rodziły na długo przed terminem żeby się skóra nie porozciągała...
      • kociaszek Re: Tu mieszkało dziecko 03.03.10, 20:48
        Flasska - kłaniam się nisko. Umiałaś napisać to czego ja nie potrafię tak dobrze
        ubrać w słowa.
        Mam dosyć indoktrynacji. Każda sklepowa wystawa, apteka, reklama bombarduje i
        gwałci moje poczucie intymności, moje prawo do wyglądu jaki uważam za właściwy w
        danym momencie życia.
        Ten artykuł ma nauczyć akceptacji. Akceptacji kobiety w każdym wymiarze. Nie
        tylko dla doskonałego, wymuskanego ciała, ale także dla tego, na którym czas,
        wydarzenia i wybory odcisnęły swoje piętno.
        Kobieta, bez względu na to czy po porodzie wygląda lepiej czy gorzej, zasługuje
        na bezwarunkową akceptację. Zaakceptuj, że nie musi być piękna. Nie musi się
        podobać, czy wzbudzać zachwytu. Zauważ, że jest. Dla mnie - każda jedna - jest
        piękna. Ale ja nie patrzę tylko oczami.
      • kasahara Re: Tu mieszkało dziecko 05.03.10, 16:25
        elzbietka-pl napisała:

        > Nareszcie ktoś o tym mówi.Mam naprawde dosyć zdjęć tych wymuskanych mamusiek
        > tydzień po porodzie:(Ciekawa jestem czy donosiły dziecko do 9 miesiąca czy tez
        > rodziły na długo przed terminem żeby się skóra nie porozciągała...

        Ja urodziłam dzień przed terminem i nie mam porozciąganej skóry ani rozstępów.
        Miesiąc po porodzie wyglądałam, jak przed ciążą. Wszystko dlatego, że PRZED
        ciążą dużo ćwiczyłam.
    • kapitan.kirk Ale dali plamę... 05.03.10, 10:28
      Gdzie korekta i adjustacja? Przecież to WO, więc skąd nagle w brzuchu matki
      przed porodem jakieś "dziecko", zamiast płodu czy zgoła pozbawionego
      świadomości zlepka komórek? Co za brak czujności ideologicznej...
      Pzdr ;-)
      • sid.leniwiec Re: Ale dali plamę... 07.03.10, 11:47
        A gdzie masz dziecko w brzuchu przed porodem, przecież jest czas przeszły.:P
        • kapitan.kirk Re: Ale dali plamę... 12.03.10, 15:02
          W danym przypadku nie zmienia to sensu wypowiedzi - wyraźnie jest wszak
          napisane, że w brzuchu mieszkało "dziecko" a nie np. "obecne dziecko" :-)
          Pzdr
          • sid.leniwiec Re: Ale dali plamę... 13.03.10, 19:40
            Skoro Tobie trzeba tak łopatologicznie, to sorry.
    • pani_z Tu mieszkało dziecko 06.03.10, 17:53
      W pierwszą ciążę zaszłam w drugim roku małżenstwa, poroniłam w
      czwartym miesiącu. Dlatego o drugą w którą zaszłam po pół roku
      bardzo dbałam. Nie paliłam, unikałam zadymionych pomieszczeń,
      chodziłam na spacery, jadłam dużo warzyw i owoców, kochaliśmy się z
      mężem bez ograniczeń (aż do 9 miesiąca) oraz nie rozstawałam się ze
      stanikiem, kupując odpowiednio coraz większe (a biust i bez ciąży
      mam dorodny)i nastepnego dnia po porodzie waga pokazała mi kilogram
      mniej niż pierwszy zapis w karcie przebiegu ciąży. W sumie przybyło
      mi 9 kg w trakcie 9 miesięcy, dziecko ważyło 2,5 kg, urodziło się
      zdrowe, dostało 10pkt Ap. Ani jednego rozstępu, ani odrobiny
      tłuszczu, nie obwisł biust. Ale do końca kiedy karmiłam, nigdy nie
      chodziłam bez stanika.

      Następna ciąża po 4 latach - trudniej już było utrzymać dyscyplinę,
      bo i małe dziecko zmuszało do wolniejszego dreptania, zamiast
      spacerów szybkim krokiem, i pustki w sklepach sprawiały, że
      najlepsze ułowione kąski lądowały na talerzu dziecka a nie moim.
      Waga nastepnego dnia po porodzie pokazała 2 kg więcej (w sumie
      11kg/9m). Dziecko było też zdrowe, ważyło prawie 3 kg. Pozostałe
      parametry jak wyżej.
      W obu ciążach jedynym kremem jaki używałam był krem nawilżający na
      twarz.
      Można? można, a nawet trzeba, dla siebie, dla dziecka i dla
      przyszłości swojego małżeństwa. W otoczeniu obserwuję różne ciężarne
      z pokolenia moich dzieci i rozróżniam dwie postawy:- jem dużo, bo
      jestem w ciąży i nie mogę sobie niczego odmawiać - potem jest
      rozpacz i artykuły takie jak ten powyżej; jem mało bo muszę dobrze
      wyglądać - efekt negatywny i dla dziecka bo rodzi się niedożywione,
      z osłabioną odpornością i ciągle są z nim kłopoty, i dla matki, bo
      wprawdzie nie ma rozstępów, ale ma anemię, szarą cerę i kiepską
      kondycję psychiczną. Obie postawy są jednakowo nastawione na
      potrzeby matki ja jem, albo ja nie jem. Coraz rzadziej widzę
      dziewczyny, które myślą naprawdę o swoim przyszłym dziecku i
      odżywiają się i postępują, tak, żeby dla niego było jak najlepiej
      (witaminy, minerały, tlen, dobre samopoczucie). Myślenie w czasie
      ciąży nie o sobie ale o dobru dziecka, paradoksalnie przynosi
      najlepsze efekty samej matce. (może się mądrzę, ale jestem o tym
      głęboko przekonana, zwłaszcza, że znam kilka kobiet, których ciąże
      prowadził ten sam lekarz, podobnie jak ja postępowały i też nie
      miały po porodzie żadnych problemów ze swoim ciałem)
      • o.n.a1986 Re: Tu mieszkało dziecko 13.03.10, 17:32
        Uważam, że akurat kwestia tego jak się po ciąży będzie wyglądać jest też zależna od genetyki tudzież rodzaju skóry jaką mamy. Jestem pół roku po ciąży i niestety mam rozstępy na brzuchu. Nie pomogło mi ani to że ćwiczyłam przed ciążą, ani to, że w trakcie racjonalnie się odżywiałam, chodziłam na basen i korzystałam z zajęć aerobiku dla ciężarnych, smarowałam brzuch i uda. W ciąży przytyłam 13 kg. więc nie jest to jakiś ogrom a mimo to mam rozstępy, może nie masakryczne, ale jednak mam. Nie chcę tu mówić, że ćwiczenia nic nie dają, tyle tylko, że nie gwarantują nam wyglądu hollywoodzkiej mamy tydzień po porodzie. Co do kilogramów to uważam, że warto uważać, żeby nadmiernie nie utyć. Ja dwa tyg. po porodzie wróciłam do wagi wyjściowej i wchodziłam w spodnie w których chodziłam przed ciążą.

        Najgorsze w tym wszystkim jest to, że każda z nas której nie udało się uniknąć rozstępów czy też innego problemu po ciążowego, uważa że nawaliła, za mało się starała itp. zamiast cieszyć się pierwszymi chwilami z dzieckiem zadręczamy się wyglądem.
    • zielonypieprz Tu mieszkało dziecko 14.03.10, 14:11
      poniżej link-argument dla tych, którzy myślą, że każda kobieta może po ciąży wyglądać jakby nigdy nic a jeżeli jednak ciąża pozostawiła jakiś ślad na jej na ciele, to tylko przez jej własne niedbalstwo i lenistwo.

      Cindy Crawford raczej trudno podejrzewać o to, że o siebie nie dba.
      tinyurl.com/yl3frks
      P.S. to wieczne rozliczanie kobiet, z tego czy dbają o siebie wystarczająco, jest archaizmem, który warto wreszcie odrzucić.
      • echtom Re: Tu mieszkało dziecko 14.03.10, 17:40
        Uwielbiam to zdjęcie - linkowałam je w paru wątkach, ale jakoś nikt nie skomentował.
        • kamyk-zielony Re: Tu mieszkało dziecko 15.03.10, 07:46
          Ale figura - talia, smukłe uda - wciąż piękne. Ja w ciąży przytyłam 13 kg, po wyjściu ze szpitala zostało mi już tylko 2 z nadprogramowych trzynastu. Brzuch wciąż twardy i uwielbiam go pokazywać np. na plaży. Moja mama urodziła nas troje też wygląda świetnie, nie ma rozstępów, żylaków, śladowy cellulit - dziękuję bogu za dobre geny. Przed ciążą aktywnie uprawiałam sport - od zawsze biegałam, mam silne mięśnie, 6 tyg. po porodzie wróciłam do joggingu. Myślę, że również dzięki temu moje mięśnie nie zwiotczały. Tak więc mnie pomogły geny i aktywność.
          • o.n.a1986 Re: Tu mieszkało dziecko 16.03.10, 21:47
            Ale jak by na to nie patrzeć, to sama praca nad ciałem nie wystarczy. Mnie samej
            najwyraźniej zabrakło dobrych genów.
    • antycyponek Zszokowana jestem niestety większością wypowiedzi 12.04.10, 22:20
      Mam 30 lat, dwuletnią córeczkę i cały brzuch w rozstępach. W ciąży nie objadałam
      się, dużo się ruszałam, a przytyłam 23 kg. Uprawiam sport, dużo ćwiczę, wróciłam
      do wagi sprzed ciąży, a brzuch jak był flakowaty - tak jest.
      I co teraz? Mam się pociąć? Mąż mnie zostawi? W życiu.
      Mam to w nosie.
      Jak będę chciała pokazać brzuch na plaży, to pokażę. Nie musicie patrzeć. Ja go
      lubię. Pomimo tego, że już nigdy nie będzie przypominał kaloryfera. Przez 9
      miesięcy dawał schronienie mojej córeczce.
      Mam wrażenie, że większość wypowiadających się tu osób to małolaty, które
      pojęcia nie mają o ciąży i jej fizjologii. W przeciwnym razie większość znanych
      mi kobiet-matek na plażę nie powinno mieć wstępu.
      Ale ale, w takim razie co z panami z mocno rozwiniętym mięśniem piwnym lub
      nadmiarem owłosienia na plecach?
      Może by tak wprowadzić odgórny zakaz zdejmowania koszulek na plaży?
      • douglas.beauty Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 15.04.10, 12:08
        > Mam 30 lat, dwuletnią córeczkę i cały brzuch w rozstępach. W ciąży
        nie objadała
        > m
        > się, dużo się ruszałam, a przytyłam 23 kg. Uprawiam sport, dużo
        ćwiczę, wróciła
        > m
        > do wagi sprzed ciąży, a brzuch jak był flakowaty - tak jest.

        Malo ktora skora wytrzyma taki nagly przybor wagi, przytylas dwa
        razy wiecej niz norma!!
        Z calym szacunkiem ale jak to bylo mozliwe jesli sie nie objadalas?
        • echtom Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 15.04.10, 22:24
          > Z calym szacunkiem ale jak to bylo mozliwe jesli sie nie objadalas?

          Zdarza się - zaburzenia przemiany materii na tle hormonalnym, zatrzymanie wody w organizmie itp. W jednej ciąży też przytyłam więcej niż w pozostałych, choć wcale się nie objadałam.
        • lejla81 Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 16.04.10, 10:53
          Bez przesady, też przytyłam ponad 20 kilo. Bez objadania się, jakoś
          tak wyszło. Teraz - dwa lata po urodzeniu dziecka, sądzę, że nie mam
          właściwie żadnych śladów na ciele (już w zeszłe wakacje wyglądałam
          normalnie). Zero celulitu, rozstępów, wiszącej skóry... Brzuch chyba
          bardziej płaski niż przed ciążą. Fakt faktem, że swojego czasu byłam
          osobą dośc aktywnie uprawiającą sport, trochę masy mięśniowej mi z
          tego czasu pozostało, ale potem właściwie nie robiłam nic. Żadnych
          diet, żadnego uprawiania sportu. Nie wiem od czego to zależy. Może
          geny? Ale moja mama jest zupełnie inaczej zbudowana niż ja. Dlatego
          następnej ciąży też się nie boję.
      • gazeta_mi_placi Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 15.04.10, 12:13
        > Mam 30 lat, dwuletnią córeczkę i cały brzuch w rozstępach. W ciąży nie objadała
        > m
        > się, dużo się ruszałam, a przytyłam 23 kg.

        Szczerze współczuję...

        >Mąż mnie zostawi? W życiu.

        Nie masz takiej gwarancji złociutka.Mało to chłopów odchodzi do innej?

        >W przeciwnym razie większość znanych
        > mi kobiet-matek na plażę nie powinno mieć wstępu.

        Dlaczego nie? Od dłuższego czasu w Polsce są w sprzedaży ładne stroje jednoczęściowe odpowiednie dla osób po ciąży i porodzie oraz z nadwagą.

        • echtom Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 16.04.10, 08:43
          > Nie masz takiej gwarancji złociutka.Mało to chłopów odchodzi do
          innej?

          Jak to ładnie ujęła jedna z forumek w innym wątku: "Mąż znajdzie
          sobie młodszą, szczupłą i gładką - kij mu w oko."
          • gazeta_mi_placi Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 16.04.10, 11:31
            Tak,tak...
            Tylko potem płacze i złorzeczenia tych samych forumek podzielających to zdanie na forum: Rozwód i co dalej,względnie Samodzielna Mama.
            • easz Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 17.04.10, 19:27
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Tak,tak...
              > Tylko potem płacze i złorzeczenia tych samych forumek
              podzielających to zdanie
              > na forum: Rozwód i co dalej,względnie Samodzielna Mama.

              Utycie, czy rozstępy, to stwarzanie sytuacji sprzyjającej,
              wszak wiadomo na 100%, że młodej, gładkiej i zadbanej żaden chłop
              nie puści w trąbę dla innej. Taak.

              Nie ten, to inny, Gazetko, nie martw się na zapas.
              • gazeta_mi_placi Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 18.04.10, 02:00
                Co tak łazisz za mną po forach? Zakochałaś się?
                • easz Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 18.04.10, 22:34

                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Co tak łazisz za mną po forach? Zakochałaś się?

                  Aua.
                  W pyskatej megalomance? Nie-e.
                  Byłam tu już wcześniej, nie pochlebiaj sobie;)
            • echtom Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 10:36
              Racjonalnie rzecz biorąc, nie warto rezygnować z ciąży ze strachu,
              że facet cię rzuci z powodu zmian na ciele. Bo jeśli ma rzucić przez
              głupie rozstępy, zrobi to tym bardziej, kiedy zachorujesz albo
              zaczniesz się starzeć. A to po prostu znaczy, że związek jest
              bezwartościowy i nie warto w niego inwestować.
              • antycyponek Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 11:13
                Dzięki, są jednak jeszcze normalni ludzie na tym świecie!
                A faceci to się nie starzeją i nie brzydną? Mój mąż też już nie jest takim
                Adonisem jak 10 lat temu, ale kocham go ze wszystkimi wadami.
                Mam wrażenie, że większość tu piszących to małolaty uprawiające myślenie
                życzeniowe: wydaje im się, że nigdy się nie zestarzeją, a po ciąży będą od razu
                wyglądały jak Heidi Klum. Mam dla nich przykrą wiadomość, jeżeli się ma
                skłonności do rozstępów, to nie ma co liczyć na cud...
              • gazeta_mi_placi Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 21:10
                A z jakich powodów warto Echtomku?
                • echtom Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 21:37
                  Warto tam, gdzie ludzie się kochają i wspierają, są razem na dobre i na złe. Śp. pani prezydentowa znacznie odbiegała od wzorca urody, a mąż ją kochał ponad 30 lat. Sama też znam małżeństwa, których nie rozbiły ani rozstępy, ani poważna choroba, ani starość. I warto inwestować tylko w związek z partnerem, który się sprawdza w sytuacji kryzysowej, a z pustakiem dać sobie spokój.
                  • antycyponek Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 22:31
                    Myślę, że możesz sobie dać spokój z dyskusją, bo masz przed sobą właśnie takiego
                    pustaka...
                    • echtom Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 23:26
                      Wiem, ale grzeczność nakazuje odpowiedzieć na pytanie :)
        • antycyponek Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 09:56
          gazeta_mi_placi: proste pytanie do Ciebie. Masz dzieci?
          A skoro już pytasz, nie mam pojęcia, dlaczego tak przytyłam. Jadłam trochę
          więcej niż zwykle, ale niewiele więcej. Do końca 4 miesiąca biegałam (tak, tak)
          po 7 km 3x w tygodniu. Potem chodziłam na aqua aerobik prawie codziennie. Jadłam
          głównie ryby i sałatki. Jak już zauważyłam, że za szybko tyję, zupełnie
          odstawiłam słodycze.
          Pierwsze 3 kg przytyłam przez pierwszy miesiąc, widać tak zareagował mój
          organizm na ciążę.
          Miałam ogromny brzuch, ale wyglądał dość osobliwie, wielka okrągła piłka z
          przodu. Pewnie też dlatego mam obwisły brzuch, bo w końcu skóra ma jakieś
          granice rozciągliwości.
          Moja mama dla odmiany przytyła w obu ciążach po 6 kg (przy porodzie ważyła 52!)
          Urodziła dwójkę zdrowych dziewczyn po 3 kg każda, ale i tak ma rozstępy na
          brzuchu. Może mamy coś nie tak z genami.
          Dlaczego uważam, że mąż mnie nie zostawi? Bo wiem, że mnie kocha. Ot, co. Razem
          z tą fałdą na brzuchu, bo to część mnie.
          Całą nadwagę z ciąży, oprócz ostatnich 2 kg, które postanowiły chyba już zostać
          ze mną na zawsze, zrzuciłam w 6 miesięcy. Nie odchudzałam się i jadłam więcej
          niż w ciąży (karmienie, mała była bardzo żarłoczna i szybko rosła).
          Mogę jeszcze dodać, że przed ciążą byłam maniaczką fitness i to się nie
          zmieniło. Tuż przed zrobiłam całą szóstkę Weidera (znasz to?) i miałam na
          brzuchu autentyczny kaloryfer. Zawartość tłuszczu miałam na poziomie 18%. Teraz
          też jest w tych granicach, ale oczywiście kaloryfera niet.
          Jedna z instruktorek w moim klubie miała dokładnie ten sam problem co ja: szybki
          przybór masy ciała w ciąży, piłka z przodu, i tak jak mnie, zrobił jej się
          rozstęp mięśnia prostego (co potęguje fałdę skórną). Tylko że jej się przez ten
          rozstęp zrobiła przepuklina wypukła i zoperowali jej to na kasę chorych, ja
          takiego szczęścia w nieszczęściu nie mam, mam coś co chirurg określił jako
          przepuklina płaska (cokolwiek to oznacza) i gdybym chciała to usunąć, musiałabym
          sobie zrobić plastykę brzucha. Nad czym zresztą się zastanawiam.
          Chcesz zobaczyć sobie moje zdjęcia "przed" i "po"? Proszę bardzo.
          Zdjęcie "przed" jest jeszcze przed szóstką Weidera, ale jak widać, i tak
          wyglądałam całkiem nieźle.
          theshapeofamother.com/blog/diastatis-recti-katie/Pozdrawiam
          Anty
          • antycyponek Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 10:53
            Widzę, że link się źle wkleił. Jeszcze raz:

            theshapeofamother.com/blog/diastatis-recti-katie/
          • gazeta_mi_placi Re: Zszokowana jestem niestety większością wypowi 19.04.10, 21:07
            Straszne te zdjęcia z tego linku.
            Mogłaś wcześniej napisać: "Uwaga! Materiał prezentuje drastyczne treści".
            Te wstrętne obwisłe brzuchy i cyce do pasa.
            Blech...
            • antycyponek NO BRAWO 19.04.10, 21:26
              Nie zadałaś sobie nawet tyle trudu, żeby przeczytać komentowany artykuł. A wiesz
              co widać na tych zdjęciach? Prawdę, naturę i rzeczywistość. Są i takie panie,
              które po miesiącu mają super płaskie brzuszki, są i takie, które mają, jak to
              ładnie ujęłaś, cyce do pasa i obwisłe brzuchy. Ale coś je łączy: są matkami.
              Przeczytałam wiele wpisów z tej strony i żadna z nich nie napisała, że żałuje!
              Myślę, że dalsza dyskusja z Tobą jest bezcelowa, bo i tak wiesz lepiej. Pewnie
              masz 22 lata, nie masz dzieci i albo mieć nie zamierzasz, żeby Ci nie obwisły
              cyce, albo wierzysz, że tydzień po porodzie wskoczysz w swoje obcisłe spodnie i
              miniaturowe bikini. Śmieszne, ale też tak myślałam.
              • gazeta_mi_placi Re: NO BRAWO 19.04.10, 23:31
                >Nie zadałaś sobie nawet tyle trudu, żeby przeczytać komentowany artykuł.


                Czytałam -jak co sobotę.
                W każdą sobotę czytam WO w wersji papierowej do śniadanka :-)

                >> co widać na tych zdjęciach? Prawdę, naturę i rzeczywistość. Są i takie panie,
                > które po miesiącu mają super płaskie brzuszki, są i takie, które mają, jak to
                > ładnie ujęłaś, cyce do pasa i obwisłe brzuchy.


                To prawda.
                Gdyby wystąpiły w artykule Panie o płaskich brzuszkach napisałabym,że mają płaskie brzuszki.
                A że akurat mają obwisłe brzuchy piszę,że mają obwisłe brzuchy.
                Co jest złego w pisaniu prawdy?
                Poza tym także matki (przeczytaj całą dyskusję) krytykowały wygląd tych kobiet,więc akurat argument dzietny/bezdzietny nie ma tu sensu,bo same matki także krytykują te zdjęcia,a także własne ciała po porodzie :-)

                >Śmieszne, ale też tak myślałam..

                To się rozczarowałaś najwyraźniej..






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka