Dodaj do ulubionych

Zazdroszczą mi secondhandów

01.03.10, 20:33
Jesteś młoda i to Ci się chwali, jesteś chętna wiedzy, a to rzadko spotykane
wśród młodzieży. Mój szacunek wobec Ciebie droga Autorko jest wielki. Powiem
Ci Autorko listu, że jeśli liczysz na zrozumienie w świecie dorosłych, to
warto mieć marzenia...
Korzystam z mody "drugiego obiegu" od zawsze. I od zawsze widzę zdziwienie na
twarzach ludzi, jak w garniturze znanego projektanta (oryginał) upaprałam się,
bo zmieniałam (no prawie...) koło w aucie. To, że garnitur był z przed dwóch
sezonów, to mało istotny szczegół, bo moje otoczenie nie ma czasu na śledzenie
nowych trendów mody. Mało tego, nie mają takich pieniędzy aby kupić tak
ekskluzywne ubrania. Mnie nie szkoda zniszczyć "pięknego garnituru" smarem lub
błotem, bo wiem ile mnie to kosztowało. Ale to co myślą o mnie pseudo znajomi
obchodzi mnie dokładnie tyle samo co śnieg w czasie zimy stulecia. To oni mają
problem,ja nie mam, to oni źle o mnie mówią, ja nie mówię. Wyznaję zasadę:
"nie dyskutować z głupszymi od siebie bo nie dość, że zniżą mnie do swojego
poziomu, to jeszcze pokonają doświadczeniem". Robię swoje i tyle. Tobie także
życzę, a płytę kupisz następnym razem. Następnym razem jeśli ktoś nazwie Cię
"prostytutką" zapytaj się oszczercę, czy Ci zazdrości, czy pogardza, bo nie
rozumiesz intencji epitetu... Za taką minę zaskoczenia nie pożałujesz, że tam
byłaś...
Pozdrawiam i mocno ściskam Monika
Obserwuj wątek
    • jedwab1 Zazdroszczą mi secondhandów 01.03.10, 21:20
      Głupich nie sieją ...sami się rodzą :) Nie przejmuj się ...
    • lulu_oi womatko! 01.03.10, 23:59
      "Rok temu idąc rano do szkoły (!), w przejściu podziemnym podbiegł
      do mnie mężczyzna i sięgnął ręką między moje nogi. "
    • iluminacja256 Zazdroszczą mi secondhandów 02.03.10, 08:43
      Wyjedz z pipidówka, w ktorym mieszkasz do uzego miasta. I pewnie
      wyjedziesz tak na studia. Do Warszawy, Wroclawia, Poznania, Krakowa.
      W kazdym z nich jest lepiej, bo ludzi wyglądajacych jak ty jest o
      wiele wiecej. Jeszcze wiecej jest w Londynie, Paryżu czy Berlinie :)

      Jesli zostaniesz na prowincji, to prowincja zmieni ciebie, nie ty
      ją.
    • mgla_jedwabna Re: Zazdroszczą mi secondhandów 02.03.10, 13:19
      "Jesteś młoda i to Ci się chwali"

      A jak się zestarzeje, to będzie naganne?

      "jesteś chętna wiedzy, a to rzadko spotykane
      wśród młodzieży. "

      Daruj sobie ten protekcjonalny ton.

      Generalnie proponowana przez ciebie strategia "nie zwracaj uwagi" średnio się sprawdza w sytuacjach opisanych przez autorkę. Czyżbyś chciała, żeby fakt pobicia chłopaka "obchodził autorkę listu tyle, co zeszłoroczny śnieg"?

      NIE DA SIĘ nie zwracać uwagi na fakt bycia OFIARĄ PRZEMOCY. Tak, przemoc werbalna (wrzaski, wyzwiska) to też przemoc. Nie mówiąc już o fizycznej (np. zajście w przejściu podziemnym).

      To, co tu robisz, to przerzucanie odpowiedzialności na ofiarę. Ma się nie przejmować i robić swoje, czyli uczyć się i udawać, że wszystko jest w porządku, tak? No a jeśli nie potrafi? Jeśli jednak się przejmuje? To pewnie z nią coś jest nie tak?
    • marnela Zazdroszczą mi secondhandów 02.03.10, 22:24
      "Rok temu idąc rano do szkoły (!), w przejściu podziemnym podbiegł do mnie
      mężczyzna i sięgnął ręką między moje nogi." Czy ten facet szedl do szkoly?
      Jesli nie on, a Ty szlas powinno byc "Kiedy szlam do szkoly" lub "Idac do
      szkoly spotkalam...". Moj post moze nie na temat, ale skoro juz autorka stara
      sie ukazac siebie jako osobe na poziomie, otoczona chamstwem i prostactwem,
      warto o ten poziom zadbac piszac list do poczytnej gazety.
    • delfig Zazdroszczą mi secondhandów 03.03.10, 11:58
      Hmm... pojawia się pytanie, czy to, że autorka chodzi w mini do szkoły wydaje się najwłaściwszym rozwiązaniem?

      Nie uważam, że odpowiedzialność za oszczerstwa czy przemoc jest po jej stronie, ale wiem, że jeśli chce się wygladać wyzywajaco, społeczną tego konsekwencją są ludzkie reakcje.

      Zresztą, hipokryzja byłoby twierdzić, że dziewczyna nie ubiera się tak, żeby przykuwać uwagę. Pewnie zdarza się też, że usłyszy za to słowa podziwu.
      A pisze list jako ofiara.

      Inteligenta osoba, za którą autorka chce uchodzić, potrafi dostrzegć więcej niż jeden aspekt sytuacji i zidentyfikować konsekwencje SWOICH decyzji.



    • lula_lula Zazdroszczą mi secondhandów 03.03.10, 14:20
      Może pocieszy i rozśmieszy Cię moja historia:
      Jako 18-latka także odkryłam lumpexy, które wtedy w Polsce dopiero rozkwitały, ale wybór był świetny i można było kupić ciuchy zupełnie nie z tej epoki, kapelusze z lat 20stych i podobne cuda! Zauroczyło mnie to i skompletowałam sexi ciuszki zupełnie nie przystające do konfekcji powszechnie noszonej. Studiowałam w Krakowie, wiec pojawiając się w moim małym miasteczku robiłam nielichą sensację. Mama cieszyła się moim oryginalnym stylem i wspierała. Aż tu pewnego dnia idę ubrana w jakieś niemożliwe legginsy plus spódniczka jak z baletu i czarny trykocik i napotykam taką koleżankę co to szpile lubi wbijać. Może dlatego mój mózg wysilił się na tak szybką ripostę, wiedziałam , widząc wzrok tej koleżaneczki że bez złośliwości się nie obejdzie! Ale wywaliła naprawdę z grubej rury!
      Tekst: "O, cześć! Ale kreacja, słuchaj, Ty coś tam studiujesz, tak? Bo wiesz ludzie mówia, bo ty się teraz tak DROGO ubierasz... no wiesz.. że Ty w hotelach pracujesz... jako no wiesz kto.." i uśmiech!

      Moja riposta: Wiesz, jakoś sobie trzeba radzić! Te studia takie kosztowne! i uśmiech.
      Koleżaneczka osłupiała (w tamtych czasach nikt nie słyszał o galeriankach i sponsoringu, więc moja odpowiedź była trochę szokująca. A ja oddaliłam się tanecznym krokiem.

      Nie wiem ile osób myślało podobnie jak ta Koleżanka. Ale czy to ważne?
      Nadal kocham second-handy i ubarwiam tanimi ciuszkami swój styl!

    • sid.leniwiec Re: Zazdroszczą mi secondhandów 03.03.10, 17:31
      Ale o co chodzi? Co maja do rzeczy tanie ciuchy i ubieranie się w lumpeksach?
      Gdyby płaszcz był za 1000 zł z tego okropnego centrum handlowego, to co by to
      zmieniło, takie zachowania jak te w stosunku do autorki byłyby usprawiedliwione?
      Bo nie kumam co ma piernik do wiatraka.
    • easz Zazdroszczą mi secondhandów 03.03.10, 19:56

      Sory, ale takie rzeczy jak ta łapa między nogami w przejściu
      podziemnym to nie kwestia ubrań z lumpeksu, w ogóle nie ubrań.
      Mówię z doświadczenia, też tak miałam, tyle że na środku ulicy w
      biały dzień, w dżinsach i kurtce zimowej, x lat temu. To był
      taki 'żarcik'. Poza tym parę jeszcze sytuacji z tej półki i
      zaręczam - to z ubraniem i wyglądem naprawdę nie ma nic wspólnego,
      najwyżej jakiś głupek, albo idiotka z boku patrząc może sobie tak
      coś takiego racjonalizować? ale dobrze by było nie zarażać się takim
      myśleniem i nie powielać.
      • duniaraskolnikow Re: Zazdroszczą mi secondhandów 04.03.10, 13:23
        Przyznaj się autorko listu, że taki stan rzeczy w pewnym sensie ci się
        podoba-masz o czym mówić, pisać, jesteś przecież "taka awangardowa " a
        społeczeństwo takie zacofane.
        Potrzebujesz reakcji na swoje akcje-to normalne, szczególnie w młodym wieku.
        Gdyby tak nie było, wisiała by ci ta cała sprawa z ubiorem. Można wyglądać jak
        szarak a w uszach słuchać bardzo rewolucyjnych audiobooków czy też po prostu
        obserwować sobie świat.
        A z tym panem, co "idąc do szkoły" cię macał, to zgadzam się z poprzedniczką,
        pewnie nie miało to nic wspólnego z twym jakże szokującym ubiorem. Sama miałam
        takie przypadki, jak i pewnie wiele osób. Zboczeńców nie brakuje, ale takim
        typom moda jest raczej obojętna.
        • sid.leniwiec Re: Zazdroszczą mi secondhandów 05.03.10, 18:25
          > Przyznaj się autorko listu, że taki stan rzeczy w pewnym sensie ci się
          > podoba-masz o czym mówić, pisać, jesteś przecież "taka awangardowa " a
          > społeczeństwo takie zacofane.

          Trafna uwaga, odniosłam podobne wrażenie.:)
    • 261isabella Re: Zazdroszczą mi secondhandów 05.03.10, 16:42
      Czesc

      Nie ma sie naprawde czym martwic. Niestety tak chyba w Polsce juz jest. Przyjedz
      do Londynu - tutaj ludzie (znajomi czy tez nie) beda podziwiac twoj gust i
      umiejetnosc kupowania dobrych ciuchow - obojetne skad pochodza. My tez tutaj
      ubieramy sie w 2nd hand'ah i tutaj nikt ci nic nie zarzuci, a raczej zapyta
      gdzie taki sklep jest zeby znalezc cos tak fajnego. Powodzenia i glowa do gory!
      • basienka001 Re: Zazdroszczą mi secondhandów 06.03.10, 14:33
        Popieram!Mieszkam w Szwajcari i tez chodze po tutejszych
        lumpeksach.Do Polski przyjezdzam na urlop i wtedy buszuje po
        zamojskich ciuchlandach.Naprawde sa ciekawe rzeczy do kupienia,a co
        inni o tym mysla malo mnie obchodzi.Wazne zebym to ja byla
        zadowolona.Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka