Dodaj do ulubionych

Makrela ma się dobrze

20.04.10, 13:46
Dobrze się ma w morzu, ale w sklepach - o ile nie wędzona, to ma się źle. Sama Autorka kiedyś się przyznała, że sądziła, że makrele pływają w morzu już uwędzone. Co mówię z bólem, bo świeża makrela jest pyszna.
Obserwuj wątek
    • gonzo44 hahahaha 24.04.10, 21:10
      >Proste dodatki: remulada z kaparami, kwaśna śmietana z musztardą
      >diżońską i szczypiorkiem, jogurt z wasabi i limonką, majonez z
      >chile chipotle, dopełniają talerz

      no rzeczywiscie proste... powiedziałbym nawet prostackie hehehe.
      • foo_bar Re: hahahaha 28.04.10, 18:48
        yyy... a co w nich nie jest prostego? Jasne

        remulada z kaparami = majonez, trochę ziół, opcjonalnie - posiekane ogórki
        konserwowe, no i kapary (do kupienia w słoiczkach, odsączasz ile chcesz i
        dodajesz, resztę przechowujesz w lodówce na następny raz)

        kwaśna śmietana z musztardą diżońską i szczypiorkiem = dokładnie tak, jak brzmi
        - bierzesz kubek śmietany, dodajesz łyżeczkę (lub więcej, do smaku) musztardy
        (zresztą nie musi przecież być diżońska ale z punktu widzenia wykonania sosu to
        raczej i tak nie ma znaczenia bo mało kto robi własną musztardę od podstaw tylko
        raczej kupuje - kupienie diżońskiej nie jest bardziej skomplikowane niż kupienie
        np. sarepskiej) i siekasz trochę szczypiorku

        jogurt z wasabi i limonką = bierzesz kubek jogurtu naturalnego, dodajesz
        łyżeczkę (lub więcej, do smaku) wasabi (albo zwykłego białego chrzanu) i
        wciskasz trochę soku z limonki (albo cytryny)

        majonez z chile chipotle = majonez i pokrojone chile chipotle (lub inna ostra
        papryka) - suszone albo marynowane z puszki/słoika.

        Co tu nie jest proste?
        • miliwati Re: hahahaha 28.04.10, 20:41
          No pewnie. Proste, ludowe jadło. Jak kawior. Albo ostrygi.
          • foo_bar Re: hahahaha 28.04.10, 22:18
            Dlaczego od razu proste = ludowe? Tu raczej chodzi o to, że łatwe w
            przygotowaniu i nie wymaga wielu składników. Świadczy o tym następne zdanie:
            "Bardziej złożone kombinacje z rybą w roli głównej również nie zabierają czasu i
            mogą wchodzić do repertuaru codziennego".
            • miliwati Re: hahahaha 05.05.10, 09:31
              foo_bar napisała:

              > Dlaczego od razu proste = ludowe? Tu raczej chodzi o to, że łatwe w

              Bo gdyby chodziło o proste=nieskomplikowane to powinno zostać raczej
              użyte słowo "łatwe". Słowo "proste" jest w tym znaczeniu zbyt
              potoczne jak na taki tekst. Wybór jest taki: albo autorka nie umie
              się poprawnie wysłowić, albo właśnie "ludowe" miała na myśli.

              > przygotowaniu i nie wymaga wielu składników. Świadczy o tym
              następne zdanie:
              > "Bardziej złożone kombinacje z rybą w roli głównej również nie
              zabierają czasu
              > i
              > mogą wchodzić do repertuaru codziennego".

              Łatwe w przygotowaniu to są sól, pieprz i pietruszka do posypania.
              Znaj proporcją po prostu, mocium panie. Inaczej się okaże że dowolne
              super wykombinowane danie zajmujące 3 godziny nieustannej pracy przy
              kuchennym stole też jest proste, bo w porównaniu z wykafelkowaniem
              mozaiką całej łazienki plus biały montaż to pryszcz.

              Dlatego nazywanie przyprawy złożonej z 4 czy 5 składników "prostą"
              jest bez sensu i świadczy o braku wyczucia językowego albo o
              żenującym snobizowaniu się.
              • foo_bar Re: hahahaha 14.05.10, 00:09
                miliwati napisała:

                > foo_bar napisała:
                >
                > > Dlaczego od razu proste = ludowe? Tu raczej chodzi o to, że łatwe w
                >
                > Bo gdyby chodziło o proste=nieskomplikowane to powinno zostać raczej
                > użyte słowo "łatwe". Słowo "proste" jest w tym znaczeniu zbyt
                > potoczne jak na taki tekst. Wybór jest taki: albo autorka nie umie
                > się poprawnie wysłowić, albo właśnie "ludowe" miała na myśli.

                Za Słownikiem Języka Polskiego PWN:
                sjp.pwn.pl/slownik/3059903/prosty_I
                Nigdzie nie widzę związku z ludowym ale definicja piąta mówi bardzo jasno:
                "łatwy do wykonania lub zrozumienia".

                > > przygotowaniu i nie wymaga wielu składników. Świadczy o tym
                > następne zdanie:
                > > "Bardziej złożone kombinacje z rybą w roli głównej również nie
                > zabierają czasu
                > > i
                > > mogą wchodzić do repertuaru codziennego".
                >
                > Łatwe w przygotowaniu to są sól, pieprz i pietruszka do posypania.
                > Znaj proporcją po prostu, mocium panie. Inaczej się okaże że dowolne
                > super wykombinowane danie zajmujące 3 godziny nieustannej pracy przy
                > kuchennym stole też jest proste, bo w porównaniu z wykafelkowaniem
                > mozaiką całej łazienki plus biały montaż to pryszcz.
                >
                > Dlatego nazywanie przyprawy złożonej z 4 czy 5 składników "prostą"
                > jest bez sensu i świadczy o braku wyczucia językowego albo o
                > żenującym snobizowaniu się.

                Cudny przykład zastosowania sofizmatu rozszerzenia.
                1. sól, pieprz, zioła (np. pietruszka) to przyprawy a mówimy tu o sosach i
                dipach które ewentualnie można doprawić solą czy pieprzem
                2. te prezentowane tutaj zawierają 2-3 składniki podstawowe a nie 4-5
                3. ich przygotowanie zajmuje 3-5 minut

                To są proste dodatki do ryby przygotowane prawie od podstaw. "Prawie" bo jasne,
                że poziom trudności wzrośnie jeżeli ktoś będzie chciał zrobić np. majonez czy
                śmietanę do nich od podstaw - zajmie to wtedy więcej czasu i będzie trudniejsze.
                Ale śmietanę, majonez czy jogurt można też kupić w sklepie (i ze względu na
                popularność tego rozwiązania logicznym jest traktować to jako opcję domyślną) a
                wymieszanie takiego np. jogurtu z wasabi (do kupienia też gotowe tak jak majonez
                czy śmietana) i wciśnięcie skoku z limonki (czyli przekrojenie limonki na pół i
                wciśnięcie trochę soku, jak przy wciskaniu cytryny do herbaty) jest tak samo
                proste jak przygotowanie dodatków do np. kanapki.
                • miliwati Re: hahahaha 14.05.10, 10:56
                  foo_bar napisała:

                  > miliwati napisała:
                  >
                  > > foo_bar napisała:
                  > >
                  > > > Dlaczego od razu proste = ludowe? Tu raczej chodzi o to, że
                  łatwe w
                  > >
                  > > Bo gdyby chodziło o proste=nieskomplikowane to powinno zostać
                  raczej
                  > > użyte słowo "łatwe". Słowo "proste" jest w tym znaczeniu zbyt
                  > > potoczne jak na taki tekst. Wybór jest taki: albo autorka nie
                  umie
                  > > się poprawnie wysłowić, albo właśnie "ludowe" miała na myśli.
                  >
                  > Za Słownikiem Języka Polskiego PWN:
                  > sjp.pwn.pl/slownik/3059903/prosty_I
                  > Nigdzie nie widzę związku z ludowym ale definicja piąta mówi
                  bardzo jasno:
                  > "łatwy do wykonania lub zrozumienia".

                  Piąta? :-> Cóż, związek z "ludowym" mają definicje druga, trzecia i
                  czwarta :->

                  > > > przygotowaniu i nie wymaga wielu składników. Świadczy o tym
                  > > następne zdanie:
                  > > > "Bardziej złożone kombinacje z rybą w roli głównej również nie
                  > > zabierają czasu
                  > > > i
                  > > > mogą wchodzić do repertuaru codziennego".
                  > >
                  > > Łatwe w przygotowaniu to są sól, pieprz i pietruszka do
                  posypania.
                  > > Znaj proporcją po prostu, mocium panie. Inaczej się okaże że
                  dowolne
                  > > super wykombinowane danie zajmujące 3 godziny nieustannej pracy
                  przy
                  > > kuchennym stole też jest proste, bo w porównaniu z
                  wykafelkowaniem
                  > > mozaiką całej łazienki plus biały montaż to pryszcz.
                  > >
                  > > Dlatego nazywanie przyprawy złożonej z 4 czy 5
                  składników "prostą"
                  > > jest bez sensu i świadczy o braku wyczucia językowego albo o
                  > > żenującym snobizowaniu się.
                  >
                  > Cudny przykład zastosowania sofizmatu rozszerzenia.
                  > 1. sól, pieprz, zioła (np. pietruszka) to przyprawy a mówimy tu o
                  sosach i
                  > dipach które ewentualnie można doprawić solą czy pieprzem

                  Nie, to tylko tobie się wydaje że o tym mówimy. W artykule mowa była
                  wyraźnie o "dodatkach".

                  > 2. te prezentowane tutaj zawierają 2-3 składniki podstawowe a nie
                  4-5
                  > 3. ich przygotowanie zajmuje 3-5 minut
                  >
                  > To są proste dodatki do ryby przygotowane prawie od
                  podstaw. "Prawie" bo jasne,

                  Oczywiście. A ciasto drożdżowe też jest proste bo co w nim
                  skomplikowanego?
                  • foo_bar Re: hahahaha 16.05.10, 23:02
                    miliwati napisała:

                    > foo_bar napisała:
                    > > Za Słownikiem Języka Polskiego PWN:
                    > > sjp.pwn.pl/slownik/3059903/prosty_I
                    > > Nigdzie nie widzę związku z ludowym ale definicja piąta mówi
                    > bardzo jasno:
                    > > "łatwy do wykonania lub zrozumienia".
                    >
                    > Piąta? :-> Cóż, związek z "ludowym" mają definicje druga, trzecia i
                    > czwarta :->

                    druga i trzecia dotyczą osób. Mówimy o rzeczach. Czwarta to "niewyróżniający się niczym, pozbawiony ozdób" - ma się nijak do bycia "ludowym".

                    > > Cudny przykład zastosowania sofizmatu rozszerzenia.
                    > > 1. sól, pieprz, zioła (np. pietruszka) to przyprawy a mówimy tu o
                    > sosach i
                    > > dipach które ewentualnie można doprawić solą czy pieprzem
                    >
                    > Nie, to tylko tobie się wydaje że o tym mówimy. W artykule mowa była
                    > wyraźnie o "dodatkach".

                    Dokładnie. Nie o "przyprawach" (sól, pieprz) ale o "dodatkach" (sól, pieprz ale też sos czy dip tudzież sałatka).

                    > > 2. te prezentowane tutaj zawierają 2-3 składniki podstawowe a nie
                    > 4-5
                    > > 3. ich przygotowanie zajmuje 3-5 minut
                    > >
                    > > To są proste dodatki do ryby przygotowane prawie od
                    > podstaw. "Prawie" bo jasne,
                    >
                    > Oczywiście. A ciasto drożdżowe też jest proste bo co w nim
                    > skomplikowanego?

                    Nie, bo trzeba dodawać składniki w określonej kolejności, urabiać, piec przez określony czas itp. Zrobienie zajmuje też więcej niż 5 minut. A w przypadku opisanych sosów i dipów wystarczy wymieszać gotowe składniki, niektóre pokroić. Poziom trudności taki sam jak zrobienie sałatki z pomidora, śmietany i cebuli.
    • nessie-jp Makrela ma się dobrze 24.04.10, 21:18
      "Kiedy jem tłustą morską rybę, czuję, jak udrażniają się moje żyły, serce
      nabiera wigoru, poprawia się moja odporność..."

      A poza tym z główką wszystko w porządku...? Wyobraźnię to ta pani ma, że hoho,
      szkoda, że taką romantyczną. Zapomina wspomnieć, co jej się udrażnia i nabiera
      wigoru pod wpływem dioksyn, rtęci i innych zanieczyszczeń.


      "Podając dzieciom panierowany filet, wiem, że pod chrupiącą skórką funduję im
      lekkostrawne białko"

      A w chrupiącej skórce
      • hens Re: Makrela ma się dobrze 25.04.10, 03:47
        Masz rację,spróbowałem "serdelka" nazwa własna Bydgoskich Zakładów Miesnych, i
        stwierdziłem że nazwą nie można się podpierać, oraz domniemaną tradycją, a
        jedynie smakiem.
        Bo jaki śwagier prezia teraz te kichy kręci.
        Serdelki oddałem mojemu pieskowi........a stary jest,pamięta stary smak, ale on
        je OLAŁ, i nie zjadł.Świeże, niczym nie pachnące oprócz baraniego flaka,a ta
        moja psina olała nowy wynalazek jakiegoś przygłupa technologa,i poszła wyżreć
        stary chleb pawiowi.

        Pozdrawiam super fachowca od kalandra przy parówkach,chłopie a jadłeś kiedyś
        parówki, bo o serdelkach to przeczytałeś pewnie w Wikipedii i stąd pewnie ten
        kac moralny mojego psa !
        Wal się przygłupie.
    • emeryt21 Makrela ma się dobrze 25.04.10, 08:19
      Lubie ryby,ale jest problem nie do przezwyciezenia.Wiekszosc ryb
      morskich i wiela rzecznych po prostu smierdzi....
      Napiszcie co z tym fantem zrobic,szczegolnie z Wasza ulubiona
      makrela????....
      • hermina5 Re: Makrela ma się dobrze 25.04.10, 08:38
        Ja ryb nie smaże - piekę je w piekarniku, albo duszę w warzywach.

        A po oprawieniu, po prostu rybę się MARYNUJE w zalewie CYTRYNY i
        oleju z sola, ziołami lub czosnkiem. Taka marynata powinna postać
        godzinę - dwie w lodówce - wtedy ryba jest bardzo krucha, a zapach
        znika albo jest niedostrzegalny.
        • lolcia-olcia Re: Makrela ma się dobrze 25.04.10, 09:47
          Sprawdzę:)
    • sunday boczek i smażona panierka 25.04.10, 22:38
      Przed pieczeniem zawijam rybę w szynkę parmeńską lub wędzony boczek,
      przysypuję filety parmezanem, kładę na wierzchu panierkę z bułki tartej,
      oliwy, ziół i czosnku albo smaruję pastą tahini z sokiem z cytryny. Ryba
      ubrana w dodatkowe smaki kusi różnorodnością. Kiedy jem tłustą morską rybę,
      czuję, jak udrażniają się moje żyły, serce nabiera wigoru, poprawia się moja
      odporność, a wizja artretyzmu znika. To zasługa nienasyconych kwasów
      tłuszczowych omega 3, które zapobiegają miażdżycy, regulują ciśnienie krwi,
      poprawiają wyniki cholesterolowe. Podając dzieciom panierowany filet, wiem, że
      pod chrupiącą skórką funduję im lekkostrawne białko, cenne witaminy i minerały
      przydatne do poprawy koncentracji.


      No jasne, ten boczek i smażona panierka są takie zdrowe...
      • fedorczyk4 Re: boczek i smażona panierka 25.04.10, 22:57
        A co Wy widzicie złego w jajku i bułce tartej, jeśli w dodatku
        smaży sie na oleju lub oliwie, to nie ma w tym nic takiego znowu
        niezdrowego :-)
        • halev Re: boczek i smażona panierka 17.05.10, 09:13
          Do smażenia powinno używać się tłuszczów pochodzenia zwierzęcego. Nawet oliwa po
          podgrzaniu nie jest zdrowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka