veritas 04.06.10, 15:28 Jestem naprawde zadowolona, ze moje dzieci nie chodza do polskiej szkoly i nie ucza sie z podobnych podrecznikow. ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bszsocjomgr Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 04.06.10, 18:45 To jest jakiś koszmar! I jak matka (szczególnie samotna) ma wpoić synowi który nie ma możliwości bezpośredniej obserwacji relacji rodziców szacunek do kobiet? Nie wspominając już o tym, jak bardzo utrudnia to sprawę przekazania szacunku dla własnego ciała i zdrowego podejścia do seksualności... MASAKRA! Odpowiedz Link Zgłoś
wildor Re: Taniec z melonem, czyli... 04.06.10, 21:57 Umówmy się, że te książki są oderwane od rzeczywistości. A skoro są, to nie istnieje dla nich taka do bólu prawdziwa sprawa, że są samotne matki, są samotni ojcowie. A jeśli nawet, to i tak sami są sobie winni i nie ma co się rozczulać nad nimi. Na szczęście, gdy moja szkolna przygoda z "wiedzą do życia w rodzinie" miała miejsce, już od kilku lat byłam wyedukowana na książkach francuskiego wydawnictwa, podrzuconych uczynnie przez ciocię - błogosławię ją za to! - w zakresie charakteru cyklu miesiączkowego, fizjologii ciąży i porodu, budowy ciała kobiety i mężczyzny, funkcji narządów płciowych, środków antykoncepcyjnych, chorób przenoszonych drogą płciową, zachowań dojrzewających ludzi, na odmiennych preferencjach seksualnych kończąc. Rzetelna, medyczna wiedza z odrobiną psychologii, a od wpajania wartości miałam rodziców, dziadków, resztę rodziny. Pozostałam niewzruszona prezentacją na zajęciach "wiedza do życia..." na bananie sposobu użycia kondomu. Reszty, poza tym bananem, nie pamiętam. I zawsze mnie śmieszyło, że w kilka lat później, żeby nastolat mógł uczęszczać na te zajęcia, szkoła musiała obowiązkowo otrzymać karteczkę z podpisem rodziców, że wyrażają zgodę na jego obecność na lekcjach przygotowujących do życia w rodzinie. Jest w tym wszystkim dla mnie podtekst, że większość Polaków wyrosła w rodzinach patologicznych i trzeba ich przyuczać do życia w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Taniec z melonem, czyli... 05.06.10, 14:35 Doskonale czyta się ten artykuł, muszę przyznać, że pokładałam się ze śmiechu :) Szczególną bliskosć odczuwam z Bogdanem : " Kiedy Bogdan wędruje do pracy, cały dzień o nim myślę..." Proponuję dodać do ksiązki jeszcze test pt. Gdzie pracuje Bogdan, który wędruje do pracy: a) Bogdan jest harcerzem i wędruje na obóz wędrowny b) Bogdan jest księdzem i wędruje na pielgrzymkę c) Bogdan wędruje od jednej firmy do drugiej szukając pracy, bo jest od lat bezrobotny Mam też pewne watpliwości co do Buszmenów . Nie wiem, czy ich kobiety nosiłyby ksiażki oburącz i je przytulały, ale wiem, jak ich kolezanki nosza wielkie tykwy z woda - na glowie. No i nie wiem, czy to jest opiekuńcza pozycja, bo dziecko na głowie to chyba nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Czerstwe! 07.06.10, 07:23 Przecież to jest artykuł sprzed 10 lat! (Patrz notka na końcu tekstu.) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania kolejny dowód na poslko-liberalizm PO 07.06.10, 11:28 czyli jak konserwatystę przemalować na coś strawniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 podziewasz się samodzielnego myślenia ?? 07.06.10, 16:16 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Przecież to jest artykuł sprzed 10 lat! (Patrz notka na końcu tekstu.) > Przecież spora część czytelników GW ma z tym problem. Gazeta jest dla nich wyrocznią... A czytanie jakichś tam notek na końcach artykułu?? Przecież to przekracza ich zdolności i potrzeby... Odpowiedz Link Zgłoś
veritas Sprzed 10 lat, ale nadal aktualny.. 07.06.10, 20:58 Artykuł może był napisany przed 10 laty, nie oznacza to jednak, że straciła na aktualności. Podręcznik p. Ryś nadal jest używany, podobnie jak "Zanim wybierzesz...". Powołam się na te dwie strony: www.pedagogiczna.edu.pl/zest538.htm www.gimnazjum10.nazwa.pl/biblioteka/viewpage.php?page_id=29 chociaż znaleźć można ich więcej. Mam nadzieję, że znalezienie ich nie przekracza Waszych zdolności :) ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Sprzed 10 lat, ale nadal aktualny.. 08.06.10, 00:37 veritas napisała: > Artykuł może był napisany przed 10 laty, nie oznacza to jednak, że straciła na > aktualności. Podręcznik p. Ryś nadal jest używany, podobnie jak "Zanim wybierzesz...". Powołam się na te dwie strony: > > www.pedagogiczna.edu.pl/zest538.htm > www.gimnazjum10.nazwa.pl/biblioteka/viewpage.php?page_id=29 > chociaż znaleźć można ich więcej. Mam nadzieję, że znalezienie ich nie przekracza Waszych zdolności :) E, może i można znaleźć, ale to co zalinkowałaś akurat niczego nie dowodzi - że kniga jest na stanie w jakiejś szkolnej bibliotece, albo w zestawieniu bibliograficznym proponowanym na jakiejś stronce - to jeszcze nie znaczy, że jest używana a że po prostu jest - na półce, w zestawieniu za lata takie i takie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
g.kurczab Re: podziewasz się samodzielnego myślenia ?? 16.06.10, 02:42 Wyrywanie z kontekstu fragmentów książek to dość tani zabieg.Czytałam je wcale nie są głupie, pozatym są dla NASTOLATKÓW, i siłą rzeczy prezentują trochę uproszczony obraz. A eksperyment z książkami miał miejsce faktycznie;p Odpowiedz Link Zgłoś
benedick Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 04.06.10, 18:53 "Dziewczęta dużą książkę niosą zwykle tak, jakby przytulały ją do siebie - nieraz przyciskając obiema rękami. Chłopcy nigdy tego nie robią!" Bzdury.Ja tak nosilem ksiazke do mechaniki kwantowej,zwana przez nas "cegla",bo byla ciezka i gruba. Odpowiedz Link Zgłoś
balalalka Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 04.06.10, 21:09 Ależ nie nosiłeś, nie mogłeś przecież, chłopcem jesteś! Jeszcze troche takich bzdur poczytam i sie zastrzele Odpowiedz Link Zgłoś
bszsocjomgr Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 04.06.10, 21:47 Być może podążył za liberalną modą i został gejem. ;D Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 04.06.10, 22:04 a moze ma nadzieje urodzic jakas nowa teorie i stad te macierzynskie uczucia do fizyki kwantowej? Odpowiedz Link Zgłoś
spgm-1903 Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 23:28 myślę, że dużo myślał o tej książce dzień cały, z uśmiechem firmowym nr 4, głównie jak książka wędrowała. Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 04:15 benedick napisał: > "Dziewczęta dużą książkę niosą zwykle tak, jakby przytulały ją do > siebie - nieraz przyciskając obiema rękami. Chłopcy nigdy tego nie > robią!" > > Bzdury.Ja tak nosilem ksiazke do mechaniki kwantowej,zwana przez > nas "cegla",bo byla ciezka i gruba. To Ty gejem jesteś ;););) (jak w starym dowcipie o milicjancie i akwarium) Odpowiedz Link Zgłoś
manekineko Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 04.06.10, 22:57 Ech, a kiedyś krążył (i pewnie krąży) tekst- parodia tych podręczników do wychowania do życia w rodzinie. Kobieta prała, sprzątała, miała mnóstwo dzieciaczków. Kochała też haftować, "oddawała się" mężowi po bożemu, zaciskając przy tym zęby i myśląc o malowaniu sufitu. To było zabawne, ale sądziłam, że jednak przesadzone, a tu niespodzianka. Wcale nie takie przesadzone jak mi się wydawało. Skoro takiego typu podręczniki funkcjonują? Ech Odpowiedz Link Zgłoś
takie.cudo Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 05.06.10, 00:00 Jak to mozliwe ze w teoretycznie europejskim kraju dochodzi do publikowania takiej propagandy? Ludzie maja prawo do wiedzy. Ale zamiast obiektywnych zdobyczy nauki zgodnych z polityka WHO, EU itd. dowiaduje sie o coraz bardziej wymyslnych cudach: o smokach, o tym, ze jestem predysponowana do sprzatania i o tym, ze powodz wywolaly samoloty. Normalnie rece opadaja... Jestem za oddzieleniem Kosciola od panstwa. Moze to bylby dobry poczatek dla dalszych zmian. Trace wiare w ten kraj. PS Na moim "wychowaniu do zycia w rodzinie" pani katechetka czerwienila sie wymawiajac slowo "podpaska". Kazala dziewczynkom spac bez majteczek, "bo tam powinno sie wietrzyc". Dowiedzialam sie rowniez, ze mezczyzni sa w naturalny sposob agresywni, wiec to nic nienormalnego, ze maz ma prawo uderzyc zone. Po tej lekcji poprosilam mame, zeby napisala, ze ona nie zyczy sobie, abym chodzila na ten przedmiot. Cale szczescie mama zawsze dbala, zeby o dojrzewaniu, seksualnosci, czy rodzinie mowic wprost. Co zrobic aby cokolwiek sie zmienilo? Moze potrzeba kampanii spolecznej? Jakiegos narodowego zrywu? Wszak chodzi o dobro obywatelek i obywateli. Ja podpisze sie po taka akcja wszystkimi konczynami, ktore posiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
benedick Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 00:09 Jestes na dobrej drodze,tyle ze w przeciwnym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
guino Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 10:57 Trzeba oglosic zalobe narodowa! Umarl rozsadek i nie wiemczy sie odrodzi. Tak to jest jak politycy nie maja pomyslu na poprawe ekonomii lub nie maja do tego motywacji,bo tak ich lobbuja wielcy tego swiata, to sie zajmuja tym na czy najmniej sie znaja, uff! Odpowiedz Link Zgłoś
lady_freakish Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 12:20 Zgadzam się, że potrzebna jest nam kampania społeczne albo lobby. trzeba skończyć z tą propagandą kościoła. A przy okazji dlaczego kler może decydować, że zygota jest człowiekiem, a dziecko z in vitro juz nie? Czasami mi się zdaje, że zyję w ciemnogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdaczasu @takie.cudo 07.06.10, 17:43 Jak już to ktoś powiedział. Kierunek myślenia masz niezły, tylko zwrot nie ten. "zamiast OBIEKTYWNYCH zdobyczy nauki ZGODNYCH Z POLITYKĄ WHO, EU itd." Bardzo przypadło mi do gustu powyższe sformułowanie Trąci mi to zdanie trochę jakby jeden kapłan tłumaczył drugiemu, że na stare baśnie coraz mniej się już nabiera i my będziemy mieli nowe,w istocie równie bzdurne ale takie które sprawią ,że lud POCZUJE się mądry. PS: Co do reszty to zgadzam się. Też jestem za oddzieleniem kościoła/kościołów od państwa jak również samego szkolnictwa, wtedy rodzice wybiorą prędzej takie szkoły gdzie nie będzie takich bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
i_am_keyser_soze Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 05.06.10, 00:13 Aż mnie zatkało. Swoją drogą widome przykłady na to, do jakiego stopnia można wynaturzyć coś co jest dla człowieka zupełnie naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 00:36 Artykul jest sprzed 10 lat! Redakcja recyclując chce ozywic forum chyba. Ktos sie orientuje, jak sprawa tych podrecznikow wyglada dzisiaj? I co sie stalo z pokoleniem, ktore bylo uczone na tych zbukach? Odpowiedz Link Zgłoś
wildor Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 10:41 Nie ożywić, tylko pokazać, że w tej kwestii nic się nie zmieniło. Nie, ja się nie orientuję. Ale też nie jestem optymistką. A pokolenie uczone na tych zbukach, hmmm... Chyba właśnie biorą śluby i rodzą dzieci, męczą się o kredyt mieszkaniowy, ewentualnie poznają smak zdrad małżeńskich i są u progu rozwodu. Co innego ma się z nimi dziać? Bo chyba nie zakładamy, tak ostrożnie, że wszyscy leczą się teraz u seksuologa? Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 14:40 Szczerze wątpię, zeby w ogóle ktokolwiek na tych ksiazkach się czegos uczył, bo mało kto na te scieżkę edukacyjną sie załapał, a teraz to juz raczej po ścieżkach. Tak samo jak nie znam nikogo z mojego pokolenia, kto uczyłby się w szkole tej rzekomo fakultatywnej " etyki do wyboru" . Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 09:39 zdanka1 napisała: > Szczerze wątpię, zeby w ogóle ktokolwiek na tych ksiazkach się > czegos uczył, Znam ksiażkę "Zanim Wybierzesz" - w 1993 roku , przeczytałem od deski do deski , i szczerze mówiąc - to są jakieś chorobliwe bzdury , to co wypisują autorzy w tej dennej książce to przechodzi ludzkie pojęcie i lepiej żeby nie było takich pomocy "naukowych" , książkę wywaliłem po przeczytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 15:44 Skonczylam szkole podstawowa i lo daawno temu, wiec sie pytam, jak jest teraz. Tzn w jakim stopniu material szkolny wplywa na pokolenie, ktore ma dostep do internetu i kablowki, czyli zrodla wiadomosci wszelkich innych, niz wiedza w podreczniku. Bo my, wychowani tylko na ksiazkach i dwoch programach tvp, nieufnie podchodzilismy do tresci podrecznikow, zwlaszcza tych, ktore byly jakkolwiek nacechowanych ideowo. Mam wrazenie, ze dzieciaki sie z tych glupot w opisywanych ksiazkach nabijaja - ale moze oni sa inni, tzn swiecie wierza w to, co pani na lekcji do zesztytu dyktuje? Dlatego sie pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 05.06.10, 19:58 bene_gesserit napisała: > Artykul jest sprzed 10 lat! Redakcja recyclując chce ozywic forum > chyba. Ktos sie orientuje, jak sprawa tych podrecznikow wyglada > dzisiaj? I co sie stalo z pokoleniem, ktore bylo uczone na tych > zbukach? Obydwie te książki były ostatni raz wydane w 99r., więc wątpię, żeby jeszcze w jakiejś szkole z nich korzystano. Autorzy za to wciąż popełniają inne, pewnie równie interesujące pozycje - pani Ryś sporo na temat rodziny oraz konfliktów wiara-nauka a zaczęła jakże wdzięcznie już w 93r. książeczką - uwaga uwaga! - "Droga krzyżowa nie narodzonych". Tak, tak, to o tym. Państwo Wołochowiczowie mają na swoim koncie tak poczytny tytuł jak "Jak w pełni wykorzystywać Boży dar płciowości, czyli seks po chrześcijańsku" a pozostałe - tak się składa, że też pary autorów pierwszego z wymienionych podręczników - ci też zapewne nie próżnują do dziś, ale nie chce mi się już sprawdzać. W sumie to jakiś postęp, bo przynajmniej nie ksiądz i nie katechetka;) Dlaczego wyciągnięto to po latach? Och, przypadek, postępująca archiwizacja, cokolwiek. Ale może - zacznij się już przyzwyczajać - przyjdzie PiS i wszystko wyrówna;) Co z pokoleniem? Toć przecież masz na feminizmie aktualnie wątek o parce, która zrobiła aborcję lekami na reumatyzm, czy czymś. A nie, sori, oni są licealistami teraz. Ale pewnie ich rodzice tak się wyuczyli na tych podręcznikach, że i z własnymi dziećmi nie potrafią do dziś 'o tym' gadać:/ Aha, za moich czasów nie było już/jeszcze ideolo w podręcznikach i raczej nikt nie poddawał ich treści w wątpliwość, a przynajmniej nie tak, żeby odrzucać zupełnie i gardzić nią. (Lekcje religii to odrębna sprawa) Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 14:05 tak wychodzi, że to moje pokolenie - mam teraz 25 lat, 10 lat temu akurat byłem w ostatniej klasie podstawówki/pierwszej klasie liceum. I co się ze mną stało? Ano nic. Podobnie jak ze znajomymi. Większość miała swoją inicjację seksualną albo w liceum albo na studiach na niższych latach. I muszę zmartwić drogich 'edukatorów', bo to właśnie nasze pokolenie wpadło na pomysł sponsoringu, clubbingu, bardzo często były śluby 'z przymusu'. Jeśli chodzi o tak zaprezentowaną wiedzę, to trzeba powiedzieć, że mieliśmy normalną panią psycholog, która miała pogląd 'wszystko jest dla ludzi, ale uważajcie'. Największe pokłosie dzieci to oczywiście dyskoteki (ten seks na desce klozetowej ;)), poza tym nie znam wielu par, które by się naprawdę kochały. Akurat te związki starają się nie 'formalizować' swoich relacji. Większość zalegalizowanych związków to właśnie przyczyna dziecka. Jeśli o mnie chodzi - czegoś się na tych zajęciach dowiedziałem. A mianowicie tego, kim trzeba być aby mieć powodzenie i rodzinę. I prawda była brutalna - jak nie masz kasy ani pracy, albo co gorsza nie masz znajomych, którzy nadużywają alkoholu to nie masz szans na 'normalny' związek ;) Takie jakieś dziwne stwierdzenie gdzieś mi tam się przyplątało. To chodziło chyba o to, za kogo chciałaby wyjść dziewczyna - za kogoś, kto ma dom, za kogoś kto ma pracę, za kogoś, kto jest odmienny w pozytywnym sensie, od swojego środowiska. Natomiast nigdy nie było edukacji seksualnej jako takiej. I trzeba przyznać, że szkoda. Połowa rozpoczynających swoje przygody nie używała żadnego zabezpieczenia i nie znała swojej partnerki/partnera. To był tzw. przygodny seks z obcym. Było dobrze, gdy znało się imię albo samochód 'tego jedynego' albo imiona koleżanek w przypadku mężczyzn. Większość miała zdanie, że prezerwatywy są złe, bo i tak mogą nie zadziałać (takie wynieśliśmy z tych lekcji doświadczenia), a dla mężczyzn nie ma żadnego innego sposobu na zabezpieczenie się. Jeśli chodzi o słynną masturbację - pani psycholog stwierdziła, cytuję 'jak się mają takie jak wy urodzić, to lepiej od razu utopić' :) To pamiętam doskonale. były jeszcze inne kwiatki. Jedyne, o co dbała pani psycholog, to uświadomienie wszystkim, jak ważne jest wykształcenie w dzisiejszych czasach i żeby kobieta nie patrzyła na męża jak na zbawienie, które przynosi pieniądze do domu, tylko sama zaczęła się realizować. Oczywiście odniosło to odwrotny skutek od zamierzonego - 2/3 dziewcząt z mojej klasy ma ukończone wyłącznie liceum - są bez wyuczonego zawodu i bez szans na znalezienie pracy. Za to doskonale płodzą dzieci, rekordzistki w moim wieku (25 lat) są już w 3 ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
kicalduk2 Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 05.06.10, 12:41 Jakie to szczęście że tacy ludzie tworzący wyjątkowa literature dle młodzieży istniją. Dzięki nim i pracownikom Ministerstwa Edukacji , którze te podreczniki polecaja mozemy być pewnym ze CIEMNOTA I ZACOFANIEddługo jeszcze nie opóści kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
marla.swinger Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 05.06.10, 13:47 Już to widzę. Gdyby jakiś belfer wlazł z czymś takim do klasy i serio zaczął tego nauczać w liceum, bardzo szybko wyturlałby się na korytarz w koszu na śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywnyx Ironicznie, jest na odwrot. 05.06.10, 18:32 W Wielkiej Brytanii na przyklad jest w szkolach obowiazkowy tydzien homopropagandy, byla glosna sprawa w 2008, gdy ciagali rodzicow, ktorzy nie zgadzali sie z jedynie sluszna wizja swiata PO SĄDACH. Ponadto mimo jednej z najbardziej rozwinietych "edukacji seksualnych", Wielka Brytania ma najwiekszy odsetek ciazy wsrod nieletnich w Europie. Oprocz tego - dziwnym przypadkiem praktycznie WSZYSTKIE nacje, ktore trzymaja sie tradycyjnego modelu rodziny opanowuja kraje zachodu w ekspresowym tempie. Najlepszym przykladem sa muzulmanie. Kobieta to przedmiot u nich, ktora mozna polac kwasem albo obrzucic zakopana po glowe w ziemii kamieniami i jest to normlane. Oprocz tego, ma sluchac kazdego slowa swojego pana i robic wszystko co powie. I co ? I ten model SIE SPRAWDZA. Najczesciej nadawanym imieniem np w Szwecji jest Mohamed. Za to "nowoczesne i wyzwolone" kobiety zachodu ewidentnie przegrywaja jako populacja walke o BYT i ciaglosc pokolen w swoich krajach. Ironiczne jest to, ze obie grupy, "nowoczesne" kobiety jak i dzikusy sa pupilkami lewicy, a walcza miedzy soba. W Skandynawii jest istna plaga napadow brudasow na biale kobiety. Sprawdzcie sami statystyki. Wzrost o kilka tysiecy procent w stosunku do tego kiedy ich tam nie bylo. A sciagneli ich ci sami ludzie, ktorzy sprawili, ze Szwecja jest najbardziej sfeminizowanym krajem na swiecie. A wlasciwie byla, bo teraz jest to kraj pol muzulmanski, a kobieta to moze co najwyzej siedziec cicho w kuchni. Uwazam, ze ksiazki te nie przekazuja w zly sposob tych drazliwych tematow. Trzymajac sie modelu tradycyjnego jestesmy w stanie kolonizowac swiat jak obecnie robia to muzulmanie, azjaci i czarni. Oni trzymaja sie tego modelu i to DZIALA. Natomiast model zachodni, ktorego by sobie zyczyly autorki zwyczajnie NIE dziala. Wasz lewicowy poprawnie polityczny belkot nie zmieni statysyk. Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Za duzo melonow w gazecie sie obzarli 05.06.10, 18:36 i im sie w kalarepach pokickalo Odpowiedz Link Zgłoś
wildor Re: Ironicznie, jest na odwrot. 05.06.10, 19:12 > Oprocz tego - dziwnym przypadkiem praktycznie WSZYSTKIE nacje, ktore > trzymaja sie tradycyjnego modelu rodziny opanowuja kraje zachodu w > ekspresowym tempie. Najlepszym przykladem sa muzulmanie. Kobieta to > przedmiot u nich, ktora mozna polac kwasem albo obrzucic zakopana po > glowe w ziemii kamieniami i jest to normlane. Oprocz tego, ma > sluchac kazdego slowa swojego pana i robic wszystko co powie. I co ? > I ten model SIE SPRAWDZA. Haha, też "przykład" podałeś. Gdyby ten ich model się sprawdzał, to kraje muzułmańskie powinny tkwić w stanie permanentnego dobrobytu od wielu wieków i nadal rozwijać się w oszałamiającym tempie. Wtedy to Europejczycy by zalewali te kraje :-) A że tradycyjny model ciągnie owe nacje w dół, to muszą szukać przytulenia w bogatszej i zaradniejszej Europie. Oprzyjmy się na nich i ich wartościach, a też osiągniemy "poziom" i skończymy jako koczownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywnyx Re: Ironicznie, jest na odwrot. 05.06.10, 19:28 Masz do wyboru zyc w lepszych lub gorszych warunkach, albo NIE ZYC WCALE. Nie mam na mysli, ze cie zabija czy cos. Chodzi o to, ze zachod kosztem swojego stylu zycia zmniejsza liczebnosc swojej populacji tak drastycznie, ze rdzennym Europejczykom grozi wymarcie. To nie jest ani troche przesada. Mniej rdzennych mieszkancow moze mieszkac w swoich krajach niz imigrantow w ciagu 1-3 pokolen od teraz. A patrzac na ich miasta, takie jak w Pakistanie, czy Chinach, wiadomo, ze nie przestana sie mnozyc z dnia na dzien. Srednia dzieci w muzulmanskiej rodzinie we Francji wynosi 7.1 A Francuzow mniej niz 2. Jakim cudem ci ludzie maja przetrwac ? Teraz mamy swoje standardy zycia i kulture, ale w BARDZO niedlugiej przyszlosci moze ich nie byc i to MY bedziemy winni zniszczenia tego. A konkretniej lewica, ktora przytuli kazdego od ekstremisty- radykala z innego kraju, co zboczenca, byle tylko oddali na nia glos. Wiesz, ze w najwiekszej sieci fast foodow, we Francji, nalezacej do PANSTWA, o nazwie "Quick", zabroniono stosowania wieprzowiny ? Zgadnij czemu. Ci ludzie juz nie maja nic do powiedzenia we wlasnym kraju. Masz jakis madry pomysl, jak uratowac zachodni styl zycia, skoro nie bedzie sie mial kto za nim wstawic, ani nie bedzie nawet istniec nikt, kto w ogole bedzie w nim funkcjonowal ? Odpowiedz Link Zgłoś
marla.swinger Kurkajurka 05.06.10, 19:37 Chcesz uratować "zachodni styl życia" przez wprowadzenie/przywrócenie zachowań i wartości charakterystycznych dla wschodnich tradycjonalistów/fundamentalistów? Jakiś ty przebiegły! Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywnyx Nom. 05.06.10, 19:56 Znasz inny sposob, niz czekac, az znikniemy ? Nie wspomne, ze Polska ma tradycje tradycjonalizmu, ze sie tak wyraze, czyli nie byloby wcale to dla nas wcale obce. I lepiej niech to wykorzysta. Nie mowie, ze mi sie to podoba, ale nie ma za bardzo innego wyboru po prostu. Mozesz zyc teraz jak na zachodzie, kosztem tego, ze twoje wnuki beda zyc w arabskim kraju, albo zyc teraz bardziej jak wschod i wiedziec, ze twoje wnuki tez beda zyc i jesli im sie bedzie powodzic, to wybiora swoj styl zycia, a nie beda miec narzucony. O ile w ogole bedziesz mial wnuki, jesli lewica nie przekona twojego dziecka, ze lepiej byc "innym", albo nie bedzie to "aktywna" bezdzietna kobieta. Po prostu nie ma innego wyboru za bardzo. A to co mowie, potwierdza, ze zachodni styl zycia przestaje istniec na zachodzie. Rysownicy karykatur Mahometa atakowani siekierami, rezyser w Holandii krytykujacy islam zabity, co rok we Francji 1000+ spalonych aut w Nowy Rok, w Anglii pierwsze AUTONOMICZNE sądy Shari'at (z prawem Koranu). A "wladza", zamiast to w jakis sposob opanowac, ZABRANIA krytykowac to. Juz teraz muzulmanie, ktorzy mimo, ze stanowia np w Holandii 5 % ludnosci, pobieraja 40 % calej puli zasilku (wiekszosc to na ta ogromna ilosc dzieci). A ich opinia o rdzennych mieszkancow, to ze maja pracowac na nich i siedziec cicho. I co oni robia ? Siedza cicho, bo powiedziec cos jest niepoprawne politycznie. Przybysze sa radykalni, agresywni, postawa roszczeniowa i sa sklonni do przemocy (potwierdza to ilosc osadzonych pochodzacych z tych spolecznosci) i robia kolejnych radykalnych i agresywnych. A lewica przyklapuje temu, bo 99 % z nich na nia zaglosuje w zamian za swiadczenia i dalsze poblazanie im, "bo oni sa inni, trzeba ich zrozumiec". Nie obchodzi ich, co sie stanie z krajem za 20-40 lat, wazne jest, ze glosy sa na teraz. To jest SAMOBÓJSTWO. Odpowiedz Link Zgłoś
marla.swinger Re: Nom. 05.06.10, 20:37 Wybacz, ale ja wysiadam. Nie wdam się w bezsensowną gadkę o zagładzie zachodniej cywilizacji. I, wierz mi, nie chodzi o to, że nie interesuje mnie "islamizacja". Staram się nie spierać z fundamentalistami, tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywnyx Re: Nom. 05.06.10, 20:47 Czyli chcesz jednym slowem powiedziec, ze nie masz argumentow, a jedynie wyuoczone na pamiec hasla i slogany, ktore ladnie brzmia, ale po glebszym zastanowieniu i skonftrontowaniu tego z rzeczywistoscia NIC nie znacza ? Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Nom. 07.06.10, 16:43 on po prostu powiedział, że nie ma zamiaru z tobą dyskutować ze względu na temat oraz argumenty, jakie przytoczyłeś. Czytajmy ze zrozumieniem. Wyraźnie napisał, że nie rozmawia z fundamentalistami. Ja mam do ciebie pytanie: co zrobisz z tymi wszystkimi, którzy już teraz obecnie są w Europie? Bo domyślam się, ze będziesz chcial zabronić dalszej imigracji islamistów do UE. Tylko co zrobisz z obecnymi? Zabijesz? Eksmitujesz? Jak masz zamiar obronić Europę, skoro bez imigrantów popadłaby w zastój gospodarczy i kryzys (jeszcze gorsze warunki do posiadania dzieci)? Fajnie powiedziec i przedstawić, że islam jest be bo się sam rządzi. Ja też jestem tego zdania. Natomiast nalezy mieć na uwadze to, że Europejczycy w chwili obecnej wcale nie chcą mieć dużo dzieci. Z różnych powodów. Kariera, samorealizacja to z pewnością jakieś czynniki, ale najważniejszym jest kasa. Europejczyków zwyczajnie coraz bardziej nie stać na posiadanie licznej rodziny, gdyż pomimo socjalu typowo europejskiego, pobieranie zasiłków czy wykorzystywanie ulg traktowane jest jako degradacja statusu społecznego i ekonomicznego. Zauważ, że takich problemów nie mają islamiści, którzy od razu są na dnie społeczeństwa i starają się wydobyć wszelkimi sposobami. Jednym z tych sposobów są dotacje do dzieci - więc mają ich coraz więcej. W kolebce kultury islamskiej dzieci również się rodzą na potęgę. Ale tam 1/3 dzieciaków nie dożywa pierwszej dekady. Kolejna 1/3 ginie we wszelkiego rodzaju aktywnościach, jest zabijana lub pobijana ze skutkiem śmiertelnym. Jak dla mnie rozwiązanie jest oczywiste - obciąć socjal dla nie- europejczyków. Znajdzie się ktoś, kto im zapewni lokal i pracę to niech przyjeżdżają (ochrona pracodawców), ale np. nie będą mogli posiadać dzieciaków, bo zaraz opieka społeczna im się do tyłka dobierze, że dziecko nie ma wystarczających warunków do rozwoju. Takie dziecko trafi do adopcji/domu dziecka i oprócz koloru skóry/rysów twarzy nie będzie odbiegało od innych europejczyków -> wzrost obywateli. Tylko, że takie rozwiązanie napotka taki opór ze strony islamistów, że może się z tego rozwinąć jakiś Dżichad. Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywnyx Re: Nom. 05.06.10, 20:52 Czyli chcesz jednym slowem powiedziec, ze nie masz argumentow, a jedynie wyuoczone na pamiec hasla i slogany, ktore ladnie brzmia, ale po glebszym zastanowieniu i skonftrontowaniu tego z rzeczywistoscia NIC nie znacza ? Odpowiedz Link Zgłoś
gruszkasia Re: Nom. 07.06.10, 10:47 obiektywnyx napisał: Nikt ci nie broni znaleźć sobie żonę i spłodzić z nią minimum siedmioro dzieci. I żeby ona mordę miała w kubeł i siedziała w domu.Nawet nie musisz na to wszystko zarobić, dzieci możesz od małego puszczać na żebry albo przyuczać żeby same znalazły sobie coś do żarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastoorg Re: Nom. 07.06.10, 16:11 z rasistami nie rozmawia się na argumenty, rasistów się banuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wildor Re: Nom. 05.06.10, 22:46 > Znasz inny sposob, niz czekac, az znikniemy ? Wolałabym zniknięcie, niż żeby moi potomni byli pod butem fundamentalizmu. Zresztą, i tak umrę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wildor Re: Nom. 05.06.10, 22:52 A poza tym, nie rozumiem Twojej logiki, że Zachodnia Europa, jej dorobek i kultura przetrwają dzięki obcym kulturowo imigrantom. Żeby tak się stało, musieliby oni się zasymilować, czyli - przyjąć nasze wzorce, naszą kulturę i porzucić swój "tradycyjny model". Albo oni staną się tymi "nietradycyjnymi" Europejczykami, albo Europa stanie się obca, nie przetrwa. Będzie zamieszkana, ale nic ponadto. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wszystko fajnie... 07.06.10, 07:21 > Siedza cicho, bo powiedziec cos jest niepoprawne politycznie. Mieszkam w Belgii. Tu jest podobnie - ale nieprawda jest to co piszesz ze ludzie siedza cicho i boja sie zabrac glos ze wzgledu na politpoprawnosc. Mnie zawsze zaskakuje to ze moi koledzy sami rozmowy na ten temat nie zaczna - ale kiedy zaczynam zartowac z "najpopularniejszego imienia", "dwoch metrow" i "pana i wladcy", to widze w ich oczach blysk zachwytu - wreszcie ktos inny zaczal rozmowe... I jesli potrafie sobie wyobrazic Niemcow przed Holocaustem, to jestem pewien ze przemowienia Hitlera tez wyciagaly z najciemniejszych odmetow ich duszy ten prymitywny blysk. Dlatego nie boj ryby - to sie bedzie zmienialo. Pamietaj ze trzody chlewnej sie namnozylo w ciagu kilkudziesieciu lat prosperity - ale problemy fiskalne Unii doprowadza do pytan o zasadnosc wydatkow na imigrantow. Szkoda tylko ze nikt nigdy sie nie zastanawia skad ci emigranci sie wzieli - ze to nieprawda ze sami przyplyneli - bo sciagneli ich ci, ktorym niewygodnie bylo zaplacic wiecej pracownikowi... No, niewazne. Mylisz sie myslac ze europa upadnie pod presja islamu. Sto lat temu bylbys swiecie przekonany ze europa przejdzie na judaizm... Odpowiedz Link Zgłoś
veritas wizja 'podręcznikowa' a islam 05.06.10, 20:27 > Srednia dzieci w muzulmanskiej rodzinie we Francji wynosi 7.1 > A Francuzow mniej niz 2. Poproszę o źródła tych danych. Nb wizja świata prezentowana w omawianych podręcznikach nie różni się specjalnie od widzenia świata kultury muzułmańskiej (mówiąc bardzo ogólnie, bo sposób życia w różnych krajach islamskich znacząco się różni): żona zajmująca się wyłącznie domem/świątynią, wpatrzona w męża/żywiciela rodziny i niańcząca gromadkę dzieci - jako jedyny model życia dla kobiety. Mnie interesuje życie zgodnie z tzw. zachodnią kulturą, obejmującą m.in. równouprawnienie kobiet i prawa jednostki. Wybór: życie wg zasad tradycji muzułmańskich czy katolickich to jak wybór między dżumą a cholerą. ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywnyx Re: wizja 'podręcznikowa' a islam 05.06.10, 20:45 Tez bym wolal zyc zachodnio, ale po prostu nie ma wyboru. Europejskie starzejace sie spoleczenstwo na skutek swojego trybu zycia nie ma wnukow, ktorzy by placili na ich emerytury, wiec sprowadzili sobie bydlo ze wschodu, ktore w teorii mialo na te emerytury zarabiac. Problem w tym, ze ci ludzie okazali sie PASOZYTAMI, ktorzy wiecej pobieraja, niz odkladaja do kasy. Bo lewicowa wizja, zakladala, ze to tacy sami, normani ludzie. Jednak okazali sie byc "gorszymi", co jest niepoprawne politycznie, ale prawdziwe. Zobacz moj post nizej, wyjasnilem tez wplyw imigrantow na rdzennych mieszkancow, ktorzy musza potulnie znosic zachcianki roszczeniowo nastawionych przybyszow. Co do zrodel, mozna ta informacje zobaczyc na filmiku "muslim demographics" na youtube. Sprawdzilem ja kiedys z kolega na francuskich stronach z danymi statystycznymi i okazalo sie to prawdziwe, ale nie jestem w stanie teraz podac linku. Ale bardzo mozliwe, ze znajdziesz oryginalne zrodlo na blogach pokroju "religia pokoju" albo "euroislam". I wiem, ze jest to wybor jak miedzy dzuma, a cholera, ale do wyboru jest to, albo strzelic sobie z miejsca w łeb. Logika nakazuje wybrac mniejsze zło. Odpowiedz Link Zgłoś
veritas Re: wizja 'podręcznikowa' a islam 05.06.10, 22:49 Nie mam ochoty dyskutować na poziomie "bydło ze wschodu" czy ">>gorsi<< ludzie", zatem to mój ostatni post. Odnośnie do filmu "Muslim demographics" polecam post: news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/magazine/8189231.stm przedstawiający pokazane w nim przekłamania. Od siebie dodam tylko, że Unia Europejska liczy 27 państw (nie 31) i nigdy nie miała więcej. Ludzie znacznie mniej dzielą się na muzułmanów/chrześcijan niż na fanatyków religijnych i zachowujących się racjonalnie. Tych pierwszych należy trzymać z daleka od władzy, co w wielu krajach muzułmańskich niestety się nie udało i dlatego wyglądają one tak, jak wyglądają. I nie jestem bynajmniej przekonana, że życie wg wizji p. Ryś jest mniejszym złem, a strzelenie sobie z miejsca w łeb - jedyną alternatywą. Żegnam. ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: wizja 'podręcznikowa' a islam 07.06.10, 17:06 Srednia dzieci w muzulmanskiej rodzinie we Francji wynosi 7.1 > A Francuzow mniej niz 2. Poproszę o źródła tych danych. Masz racje pytajac o zrodla. Takich informacji nie mozesz otrzymac od NIKOGO we Francji. Poniewaz NIKT nie ma prawa posiadac jakichkolwiek kartotek i ewidencji ludnosci (te panstwowe sa niezwykle obwarowane prawnie i nawet z policyjnymi maja klopoty etyczne) a juz ABSOLUTNIE ZABRANIA SIE prowadzic kartoteki "rasowe" : kto bialy czerwony zielony czy zolty. I aby posiadac ewentualnie wierzytelne lecz nielegalne dane trzeba by bylo ogromnych srodkow i pieniedzy. Wiec takich danych nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: wizja 'podręcznikowa' a islam 07.06.10, 20:48 asiazlasu napisała: > Srednia dzieci w muzulmanskiej rodzinie we Francji wynosi 7.1 > > A Francuzow mniej niz 2. > > Poproszę o źródła tych danych. Chwila moment. To i tak by było bez znaczenia, bo tacy, czy śmacy, to są już wszystko Francuzi - tak? I tyle. Tu by raczej innymi kwestiami i problemami trzeba się zająć, ale to już sprawa ...Francuzów;) Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: wizja 'podręcznikowa' a islam 07.06.10, 21:04 alez to nie ja (niech mnie bog broni !) argumentuje przykladem Francji ktora niby to juz nie istnieje zalana muzulmanami bo oni plodza a francuzi niet ! ja tylko odpowiadam i usiluje prostowac informacje ktore ..nie istnieja. A wogole muzulmanie to wyznawcy islamu a nie narodowosc wiec jakim cudem w milion % laickiej Francji mozna by zdobyc takie dane ???? Kto sie tu wyznaniem ludzi zainteresuje ? nikt. NB Francja ma sie dobrze :-))) Cos mi sie wydaje ze politycy i media Polakom w glowie pomieszali z tymi samochodami palonymi na przedmiesciach i burkami bo uwazacie wszyscy francuzow za nacje dogorywajaca. Que nenni ! Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Ironicznie, jest na odwrot. 07.06.10, 16:54 "Wiesz, ze w najwiekszej sieci fast foodow, we Francji, nalezacej do PANSTWA, o nazwie "Quick", zabroniono stosowania wieprzowiny ? Zgadnij czemu. Ci ludzie juz nie maja nic do powiedzenia we wlasnym kraju". odpowiem ci dlaczego - bo pieniadz nie smierdzi a klienci Quicka, jak zreszta i innych fast foodow (i coca coli :-) to w duzej wiekszosci osoby pochodzenia arabskiego. Wiedz to dlaczego, uwielbiaja to go...wno. Moze z powodu niskiej ceny ? Wiekszosc Quickowych akcji posiada "La Caisse des dépôts et consignations", przedsiebiorstwo posiadajace misje publiczne ale i rowniez konkurencyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
konishiko Re: Ironicznie, jest na odwrot. 07.06.10, 11:32 Ilosc nastoletnich ciaz w Wielkiej Brytanii nie ma nic wspolnego z "edukacja seksualna", za to bardzo wiele z ogromnymi zasilkami dla mlodych i samotnych matek. Wystarczy popatrzyc, jakie efekty mialo w Polsce becikowe - a tam to nie jest jednorazowa zapomoga, tylko renty i darmowe mieszkania socjalne, Gdybym tam byla 17 letnia dziewczyna z rodziny, w ktorej od dwoch pokolen nikt nie ma pracy, sama bym rodzila jedno za drugim ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_freakish Re: Ironicznie, jest na odwrot. 07.06.10, 12:21 Jest dużo ciąż ze względu na politykę socjalna państwa. W. Brytania daje duże zasiłki samotnym matkom. Odpowiedz Link Zgłoś
davee Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 05.06.10, 22:27 tak tak,a pewnie sami autorzy tych książek sami się mastrubują i używaja kondomów.paranoja wogólę i to w XXI wieku!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdal.0 Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 06.06.10, 13:52 Moze juz lepiej wycofac cale "nauczanie" do zycia w rodzinei ze szkol jesli tak ma wygladac ta edukacja. Co maja zrobic rodzice, ktorzy nie zgadzaja sie by ich dzieci sluchaly takich glupot??? Odpowiedz Link Zgłoś
ankachudzikiewicz Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 06.06.10, 13:55 Cytowane wiadomości z podręczników swym duchem nawiązują do minionych epok, i jeśli nie do średniowiecza to pewnie do XIX wieku. W wieku XIX kobiety walczyły o emancypacje, ale chyba dalej walczyć muszą a dwa stulecia nie zmieniły niczego. Nie czuję się uległa w stosunku do mężczyzn, nie myślę o firankach w oknie, szydełkowaniu itd. Czytam, wychowuję dziecko, które urodziłam kiedy chciałam (wcześniej stosowałam antykoncepcję i odwiedzałam regularnie ginekologa), rozwijam się, stworzyłam partnerski związek i jestem szczęśliwa. Kobiety nie dawajmy się, jestesmy tak samo wartościowe jak mężczyźni, homoseksualiści niczym się od nas nie różnią poza innym partnerem a ludzie mają prawo sięgać w zyciu po co chcą jesli nie ranią innych po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_religion Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 07.06.10, 07:03 "na stronie poświęconej transwestytom i transseksualistom bezmyślny grafik umieścił rysunek Szkota w spódniczce. " Dobre. A mogli dać zdjęcie księdza w sukience, to jest, sutannie. Albo senatora Piesiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
nameja Uczę tego przedmiotu w gimnazjum 07.06.10, 07:21 wg nowego programu (na razie jest tylko w klasach pierwszych) wcale tam nie ma takich głupot, jest normalna wiedza, bez stereotypów, mogę zresztą wybrać podręcznik. Uczę również WOS-u w klasach trzecich i tłumaczyłam wszystko o antykoncepcji i NPR, jak najlepiej umiałam, zgodnie z wytycznymi mojej ginekolog (nie nawiedzonej) a nie katechetki. Odpowiedz Link Zgłoś
adelix82 Re: Uczę tego przedmiotu w gimnazjum 07.06.10, 08:38 O homoseksualizmie Pani także wspominała? Odpowiedz Link Zgłoś
nameja oczywiście, że nie tylko wspominałam 07.06.10, 20:20 ale omówiłam jak najdokładniej, wg zaleceń WHO, nie uznając go za chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: Uczę tego przedmiotu w gimnazjum 07.06.10, 15:33 Gratuluje, ale z tego co wiem z opowiadan to jestes w zdecydowanej mniejszosci. A szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
degrizer Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 07.06.10, 07:33 chyba kaczka i zniewolony kot!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cotbus76 Ja tam chodziłam do liceum w czasach siermiężnego 07.06.10, 08:26 i purytańskiego komunizmu (a raczej jego schyłku) kiedy to nawet lekcje biologii gdy mowa była o seksualności człowieka odbywały się z podziałem na dziewczęta i chłopców. Wtedy wydawało nam się to śmieszne i straszne jak traktują nas dorośli, bo większość z nas mogłaby na propozycję rodzica o rozmowę o seksie zapytać go czego się chce dowiedzieć :) Teraz pewnie jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
graga211 Re: Ja tam chodziłam do liceum w czasach siermięż 07.06.10, 09:05 Uf, aż się zdenerwowałam na taki wpis - propagandę oczywiście antykomunistyczną, bo a jakże, koniecznie trzeba dołożyć, obojętne co i obojętne czym, choćby nawet i totalną bzdurą, czczym kłamstwem! Powodem był fatalny twój nauczyciel (nauczycielka) biologii, a nie system. W tym systemie nie wolno było bawić się w politykowanie, natomiast o seksie nikt nie zabraniał mówić nawet w szkołach. Ksiądz też się nie wtrącał do podręcznika biologii, nawet gdy podręcznik omawiał rozród organizmów żywych. To zależało od nauczyciela, którego miałaś po prostu do doopasy. Bzdury piszesz, albo pomyliły ci się czasy wczorajsze z dzisiejszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: Ja tam chodziłam do liceum w czasach siermięż 08.06.10, 07:31 Ooooo, to gdzie się kształciłaś szkolnie? W Chinach? Związku Radzieckim? Na Kubie? W Korei? Odpowiedz Link Zgłoś
persephonix Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 07.06.10, 08:37 nie jestem pewna czy wysoki odsetek ciąż u nastolatek w krajach takich jak UK to wynik edukacji, w PL tez jest masa takich ciąż, ale mamusie wracajac z koscioła załatwiaja cichaczem dziecku odpowiednie tablety, w UK po prostu te dzieci się rodzą, bo nie ma az tak moherowego piętnowania osób. W tym przypadku społęczeństwo UK wypada na bardziej moralne. U nas jest duuuzo nieprawidłowości, ale kitrane są w zaciszu modlitewnika i ciemności piwnicy. CO do homoseksualizmu, nie sadze zeby dało sie nim "zarazic" w wieku gimnazjalnym, jego przyczyny leżą w braku prawidłowej socjalizacji pierwotnej, czyli w braku odpowiednich boźdźców uczuciowych i emocjonalnych w wieku 0 - 5 roku życia około. W zwiazku z tym Homoseksualisty nie da sie "wyleczyc" czy przestawic na inna orientację, pozatym sam homoseksualizm nie musi być przecież całkowity. Winę (jeśli można mówić to o winie) ponoszą tylko i wyłącznie rodzice. Osobiście uważam, że orientacja, mimo że jest mocno uwarunkowana wychowaniem, jako coś nie dajacego sie zmienic na siłę - powinna pozostawac prywatną sprawą kazdego z nas,w żadne sposób nie podlegającą ocenom czym jakimkolwiek presjom pozdrawiam i polecam fachową literature z zakresu psycho, socjo, peda i biolo :* Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 10.06.10, 21:31 Jest jeszcze inna strona medalu. Finansowa."Co roku średnio 13 tys. brytyjskich nastolatek, które nie skończyły 16 lat, nie mają jeszcze prawa do głosowania, kupowania alkoholu ani prawa jazdy, decyduje się urodzić dziecko. Kolejne kilkadziesiąt tysięcy młodych matek nie ma jeszcze 18 lat. Do urodzenia dziecka oprócz powodów emocjonalnych skłania je - według brytyjskich mediów - polityka brytyjskiego rządu, który przez pierwsze trzy lata po porodzie wydaje na nastoletnią matkę od 19 tys. do 25 tys. funtów. Co roku 20 tys. nieletnich Brytyjek zaczyna dorosłe życie na koszt państwa. W pewnych środowiskach wczesne rodzenie kolejnych dzieci jest sposobem na życie. Niektóre brytyjskie rodziny żyją na koszt państwa od trzech pokoleń. W grudniu ubiegłego roku ministerstwo spraw wewnętrznych ujawniło dane, z których wynika, że 140 tys. brytyjskich gospodarstw domowych dostaje ponad 20 tys. funtów zasiłków socjalnych rocznie. To więcej, niż wynosi przeciętna pensja. 6 mln Brytyjczyków, w tym 2,2 mln dzieci, żyje w rodzinach, w których nie pracuje ani jedna osoba. Na zasiłki dla bezrobotnych państwo wydaje 13 mld funtów rocznie. Młodzi bezrobotni dostają od państwa nie tylko finansowe wsparcie, ale również mieszkania komunalne. W pierwszej kolejności na liście czekających na lokal znajdują się samotne matki - im młodsze i bardziej bezradne, tym krócej czekają. Posiadanie dziecka, a jeszcze lepiej dzieci, znacząco zwiększa szansę na wikt i opierunek od państwa. Wśród żerujących na podatnikach młodych rodziców nie brakuje takich, którzy sztukę wyłudzania opanowali do perfekcji. Ray i Tracey Ramondowie - bezrobotni rodzice dziewięciorga dzieci okrzyknięci przez brytyjską prasę 'największymi wyłudzaczami Europy' - dostają od państwa 39 tys. funtów rocznie. Jak twierdzą, ledwo wiążą koniec z końcem, wydając na jedzenie 250 funtów tygodniowo, na ubrania 100 funtów na tydzień i 200 funtów tygodniowo na papierosy i rachunki telefoniczne. Ellen Morris pozostająca na utrzymaniu państwa, odkąd skończyła 16 lat i urodziła pierwsze dziecko, dziś dostaje co roku 28 tys. funtów, ma ósemkę dzieci i planuje kolejną ciążę. Dopiero z dziewięciorgiem będzie mogła zamienić komunalną szeregówkę na swój wymarzony dom z siedmioma sypialniami, który opłaci gmina. Tracey Crompton - matka dziesięciorga dzieci - nigdy nie pracowała. Pierwsze dziecko urodziła jako 19-latka. Dziś mieszka z rodziną w domu z siedmioma sypialniami, dostaje 33 tys. funtów rocznie, wydaje 3 tys. funtów na prezenty świąteczne i narzeka, że państwo nie wspiera jej wystarczająco. Państwo nie tylko płaci, ale też pomaga. W ramach pilotażowego programu 'Nurse Family Partnership', na który brytyjski rząd przeznaczył 7,5 mln funtów, niektóre ciężarne nastolatki trafiają pod opiekuńcze skrzydła specjalnie do nich przypisanej pielęgniarki, która opiekuje się ich dziećmi, dopóki te nie skończą dwóch lat. Jeśli program się przyjmie, idealna wizja macierzyństwa brytyjskiej nastolatki będzie wkrótce obejmowała kogoś do opieki nad dzieckiem, mieszkanie oraz pieniądze na życie i przyjemności. Wszystko w prezencie zamiast uciążliwej szkoły czy męczącej pracy. Czy można winić nastolatki, że chcą mieć dzieci jak najszybciej?" www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6309701,Najmlodsze_matki_Europy.html zresztą nie tylko w UK tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Żenująca durnowatość autorów 07.06.10, 10:04 mówi sama przez siebie. Mamy Polskę jaką mamy. Trzeba to zmienić, ale jak, jeśli zamiast rzetelnego podręcznika dzieci mają czytać na lekcjach takie banialuki? Szkoda gadać. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 07.06.10, 10:13 Jak czytam te bzdury (bo litościwie wole nie komentować pytań o "przerwanie emerytury" czy o stereotyp kobiety która ładnie haftuje) to sie cieszę że u mnie w liceum nie było takich zajęć. Znaczy były : Zajęcia 1 : Polonistka przedstawia nam program zajęć Zajęcia 2 : Polonistka każe nam wypisać rodzaje antykoncepcji...i być cicho, musi klasówki sprawdzić. Zajęcia 3 : Polonistka musi przygotować klasówki, możemy nie przychodzić. Zajęcia 4 : Polonistka przychodzi na 2 minuty powiedzieć że ma teraz zajęcia w innej klasie, możemy iść do domu. Zajęcia 5 : Polonistka korzysta z zajęć by nadrobić zaległości w omawianiu poezji Mickiewicza Zajęcia od 6 do 12 : Polonistka nie przychodzi, my zresztą też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 10:56 veritas napisała: > Jestem naprawde zadowolona, ze moje dzieci nie chodza do polskiej > szkoly i nie ucza sie z podobnych podrecznikow. Nie dlatego te podręczniki są złe, że są polskie, ale dlatego, że są napisane przez idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
kontje Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 07.06.10, 11:03 Trudno uwierzyć, że żyjemy w XXI wieku po przeczytaniu tegoż artykułu. Najbardziej podobał mi się fragment ze spiralą, którą to, nie przymierzając, zgniły zachód podrzuca biednym dziewczętom polskim, na pohybel jedynej i prawdziwej edukacji seksualnej:). Jakieś skojarzenia ze stonką też mi się tutaj nasuwają... Zastanawiam sie co się podziało z takimi pozycjami, jak np. "Mamo i tato powiedzcie mi, skąd się wziąłem?". Była to książeczka dla dzieci młodszych, która w prosty i nie zawoalowany sposób odpowiadała na pytania związane z seksualnością człowieka. Może jednak w tej komunie było lepiej?:) Odpowiedz Link Zgłoś
pani.cogito Re: Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i 07.06.10, 18:44 Numer ze spiralą również mnie podobał się najbardziej, a najlepsze jest to, że mnie tę rzekomo zabronioną spiralę zainstalowała amerykańska ginekolog, w Ameryce. Stonka jak nic, jeśli nie od razu próba wytępienia narodu polskiego czy ludobójstwo. Czytając ten tekst nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. "Mamo i tato powiedzcie mi, skąd się wziąłem" - pamiętam tę książeczkę z mojego dzieciństwa. Rozmnażanie wyjaśnione było najpierw na przykładzie pszczółek i kwiatkaów, później piesków (tu nawet obrazek stosunku zamieszczony), a gdy autor przechodził do sedna sprawy, czyli do ludzi, para na obrazku przykryta była kołdrą po same uszy, co wzbudzało śmiech w nastolatkach, ale książeczka, jako że przeznaczona dla mniejszych dzieci, dobrze spełniała swoją rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
geehee mylenie nauczania z indoktrynacją 07.06.10, 11:14 żałosne to i utrwala tylko w świadomości młodzieży stereotyp, w którym szkoła jest niewiarygodna, opresyjna i po prostu głupia, więc trzeba ją przetrwać ukrywając swoje prawdziwe ja i kamuflując prawdziwe poglądy. skutki są potem w dorosłym życiu i podziale społeczeństwa wzgledem modelu życia: jedni dali się zindoktrynować i wiodą bogobojne, przykościelne życie przynajmniej oficjalnie, drudzy ze wzgardą odrzucają wszystko co wiążę się z katolicką moralnością i ostentacyjnie cieszą się życiem. kiedy my wreszcie będziemy normalnym społeczeństwem, gdzie stosunek do seksu nie bedzie stygmatyzujący? Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Calkowita racja! 07.06.10, 15:23 Pamietam calkiem niezle jedno kretynskie szkolenie w jakims tam stowarzyszeniu samotnej matki czy cos takiego, na ktore wyslano nas w gimnazjum. Oczywiscie miescilo sie to na terenie kosciola, prowadzila jakas katechetka (jak wiekszosc - zyjaca w kompletnie odrealnionym swiecie). Zaserwowano nam piekne warsztaty bedace polaczeniem wierzen, przesadow i wybiorczej dawki nauki. Czyli typowo po koscielnemu. Oczywiscie zaszczepienie strachu przed wspolzyciem bylo niezbedne, do dzisiaj ciezko mi sie pozbyc jego resztek. A biedne dziewczeta byly tam poddawane jeszcze silniejszemu praniu mozgu. Generalnie taka indoktrynacja powinna byc zabroniona, jak jakis rodzic chce oglupiac swoje dziecko niech posyla je na tego typu 'warsztaty' we wlasnym zakresie. A jak znam zycie to co mnie spotkalo oplacone zostalo przez budzet, bo pewnie katechetka miala jakis tam certyfikat. Kobiety u nas jeszcze trudniej przekonac do odrzucenia tego steku bzdur wpajanego przez te pseudolekcje i naprawde wiele pracy wymaga nauczenie je czerpania przyjemosci z seksu. Na szczescie to mozliwe i przynosi prawdziwa satysfakcje:-) Jedno, co bylo w tych warsztatach naprawde cenne, to ze kolejny raz na moich oczach mialem ewidentny przyklad oglupiania przez kosciol/religie. I po latach pracy nad soba wyzbylem sie teraz tego ciezaru, glupiego poczucia winy z czerpania przyjemnosci z zycia czy wiary w zabobony. Dobrze jest odetchnac z ulga i zrzucic z siebie ciezar bycia owca. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny Sex z melonami, czyli tzw. uklad hiszpanski 07.06.10, 11:42 Autorzy od tancow z melonem maja zdrowo nawalone we lbie! Mlodziez, zamiast otrzymac informacje na poziomie, karmiona jest idiotyzmami! Odpowiedz Link Zgłoś
l00kass Taniec z melonem, czyli kobieta, mężczyzna i seks 07.06.10, 11:50 Cóż, dopóki mamy kościelne państwo, kościół w szkole - którego postawa do tej sfery jest znana, i niezmienna od czasów Miesia I i Dabrowki - to z publicznych pieniędzy będą publikowane takie pierdy, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Chyba bardziej żenujące jest to, że ktoś potrafi z poważną miną pisać te bzdury, nie mówiąc już o odwadze jaką trzeba w siebie pompować aby prosto w oczy młodym ludziom takie coś wstawiać. Śmiech na sali.... Odpowiedz Link Zgłoś