Dodaj do ulubionych

Ukradziona intymność

08.08.10, 12:50
Do kompletu dodajmy jeszcze, że - wg tej samej pani dr - jest zupełnie normalne, kiedy kobieta przez parę lat w ogóle nie ma ochoty na seks, bo akurat ma inne priorytety. Np. bez reszty zajmuje ją "wzorowe organizowanie swoich marzeń", które kiedyś jej się znudzi. Ale później.
A rozumny partner takiej kobiety powinien oczywiście to zaakceptować i poczekać. Entuzjastycznie i radośnie, ma się rozumieć.

kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,6425941,Fale_kobiecego_pozadania.html
Obserwuj wątek
    • sepulka Ukradziona intymność 11.08.10, 12:35
      ważne jest rozróżnienie między zdradą, taką która wynika z fascynacji innym człowiekiem a zdradą tzw. seryjną czyli właśnie dla podniesienia swojej wartości (co jak napisano w artykule jest tylko środkiem doraźnym).temat zdrady, ten opisany w artykule pod kątem kobiet dotyczy również w takiej samej mierze mężczyzn. oni też, zdradzają bo mają niskie poczucie własnej atrakcyjności albo z potrzeby poczucia tego "haju" jaki daje udany stosunek, czy też zerwania związku no i oczywiśćie, zdradzają bo coś się wypaliło, i pojawiła sie fascynacją inną kobietą. Ten temat - tak uważam - tak samo dotyczy kobiet jak i mężczyzn.
      • eruiluvatar Re: Ukradziona intymność 10.09.10, 10:19
        > ważne jest rozróżnienie między zdradą, taką która wynika z fascynacji innym czł
        > owiekiem a zdradą tzw. seryjną czyli właśnie dla podniesienia swojej wartości

        Jakie rozróżnienie? Zdrada to zdrada.
    • q-ku kobioety i mężczyźni robią dokładnie to samo 08.09.10, 00:23
      tak samo lecą na płeć przeciwną, tak samo są osamotnieni, znudzeni

      tak samo czas im ucieka

      i takk samo się nawzajem unieszczęśliwiają i nie dbają o swoje związki

      smutne
    • bene_gesserit Re: Ukradziona intymność 08.09.10, 00:50
      madrediez napisała:

      > A rozumny partner takiej kobiety powinien oczywiście to zaakceptować i poczekać
      > . Entuzjastycznie i radośnie, ma się rozumieć

      Nieno - jasne, ze powinien rzucic ja natychmiast, zwiazek powinien dostarczac bowiem samych przyjemnosci i byc z definicji pozbawiony problemow.
      • eruiluvatar Re: Ukradziona intymność 10.09.10, 10:21
        > Nieno - jasne, ze powinien rzucic ja natychmiast, zwiazek powinien dostarczac b
        > owiem samych przyjemnosci i byc z definicji pozbawiony problemow.

        Powinien, ale tak nie jest. A zdrada to już upadek całego sensu związki, moralności, uczuć i wszystkiego, co ludzi w nim mogło łączyć/łączyło.
    • q-ku kobiety uwielbiają "przyznać się" mężowi 08.09.10, 21:07
      opowie mu wszystko i ma z głowy wyrzuty

      teraz to jest JEGO problem;-)
    • testereks A czemu zdradza mężczyzna? 12.10.10, 20:46
      Wiadomo - bo jest świnią! :)

      No bo mężczyźni są tacy płytcy, nie to co kobiety... :PPP
    • myslirozczochrane Ukradziona intymność 22.02.11, 14:54
      Przykre jest to, że dochodzi do zdrady ale tylko w baśniach żyją długo i szczęśliwie. Zdrada fizyczna nie jest niczym wielkim po iluś tam latach małżeństwa i może tylko poprawić relacje psychiczne małżonków. Od dwóch lat tak właśnie myślę, przespałam parę lat idealizując świat i uparcie trwając przy swoich zasadach . Różne były w moim małżeństwie okresy. Teraz jest tak,że ja bardzo potrzebuję sexu a mój na całe życie - w ogóle. Nie wnikam dlaczego tak jest i nie wierzę w jego tłumaczenia. Aktualnie szukam stałego kochanka. Z mężusiem mogę się herbaty napić i opatulić go kocem. Kiedyś zdrada fizyczna oznaczałaby dla mnie kataklizm równy końcowi świata- dzisiaj myślę odwrotnie.
      • lachnik Re: Ukradziona intymność 27.03.11, 17:54
        Jakbym czytala o sobie... tez przespalam kilka ladnych lat... teraz zrozumialam i chce dogonic czas. Zdrada jest zla sama w sobie. To jest koszmar, choc ja doswiadczylam - nie wiem - psychicznej? emocjonalnej? Nie wiem co gorsze... Swiadomosc zagryza
    • kompletnycywil Ukradziona intymność 01.07.11, 14:58
      Długołęcka boi się niektóre rzeczy nazywać po imieniu; jak np. to, że zdrada jest pojęciem samym w sobie wartościującym ujemnie, czynem dotyczącym obojga partnerów a nie „sprawą prywatną”. W naszej kulturze ludzie łącząc się w pary oczekują wyłączności swoich relacji. W tym seksualnych.

      Zbyt wielka moc zdaje się być u Długołęckiej przypisywana namiętności erotycznej. W jej słowach jawi się jako siła nieprzejednana. Filmowa, powieściowa właściwie. Dlatego ten ton może kusić.
      (dojrzałość pozwala nowym namiętnościom nadać odpowiedniego statusu. Pamiętam wypowiedź Krystyny Jandy przed lat – kobiety, która IMO swoim życiem udowodniła, ma więcej emancypacji i wolności myślenia niż najbardziej rozkrzyczane feministki w Polsce – ; zapytana, co by zrobiła z nowym uczuciem, odpowiedziała, że zniszczyłaby je).

      Rozumiem, że Długołęcka nie będzie rzucała ku...mi – również dlatego, że jest beneficjentem zdradzających -, ale przyjęte określenia terminów wypadałoby stosować.



      Wysokie Obcasy niestety prezentują jedynie wypowiedzi pani Długołęckiej, tak że czytelniczki nie mogą poznać nic innego poza prawdą objawioną. Opłaca się to zapewne samej Długołęckiej i Wysokim Obcasom, które zwiększą sprzedaż i trafią do większej ilości kobiet, bo prezentowana wiedza niebezpiecznie blisko ma do ckliwych powieści Wiśniewskiego – a to sprzeda się masowo i lekko. Cierpienia równe Werterowi , babskie porno, zawstydzające tajemnice. Aż od czytania ma się wypieki na twarzy – jakie to emancypujące ;>

      W linku niżej przedstawiam fragmenciki wywiadów. Jeden z Alicją Długołęcką, drugi z Zofią Milską-Wrzosińską. Dość znaczne różnice tam widać:
      kompletnycywil.blox.pl/2011/06/Intymnosc-nielojalna.html
      • sam16 Re: Ukradziona intymność 02.07.11, 01:49
        kompletnycywil napisał:

        Wysokie Obcasy niestety prezentują jedynie wypowiedzi pani Długołęckiej, tak ż
        > e czytelniczki nie mogą poznać nic innego poza prawdą objawioną.

        Oczywiscie czytelnicy WO kiedy chca poczytac o seksie wchodza tylko na to forum jakby nie bylo innych dostepnych zrodel.
        To jest taki sam poglad ze kiedy sperzedano Rzepe to juz nie ma w Polsce wolnej prasy.
      • porazostatni Re: Ukradziona intymność 02.07.11, 19:57
        Dlatego, że Długołęcka jest seksuologiem ? Zdrada jest niemoralna, ale wzbogaca życie erotyczne zdradzającego. Natomiast ty poruszasz inny aspekt, jak wpływa na związek.
    • mali_kali Pytanie 04.07.11, 17:16
      Ale co powoduje utrate intymnosci?
      Jeszcze nie doszlo do zdrady. Zyjesz ze swoja druga polowka i powolutku dochodzi do utraty intymnosci. Dlaczego?
      Dlaczego nie chcesz juz sie jej(jemu) zwierzac? Dlaczego nie chcesz sie do niego przytulac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka