07.09.10, 09:24
Bohaterka wywiadu budzi moja sympatia. Zycze powodzenia
Obserwuj wątek
    • blonde.redhead24 Re: Singielka 07.09.10, 21:45
      Tak, jest wspaniała, ma w sobie tyle miłych cech, że aż jej tego podejścia zazdroszczę.
      No i uświadomiła mi, że nie jestem singielką. Jestem samotna, przeraźliwie samotna.
    • q-ku jest wolność; można zyć jak się chce 08.09.10, 00:13
      ale zdanie bohaterki: "Widocznie posiadanie męża to dla niej ważna sprawa. Jest też takie myślenie w pewnych środowiskach."

      mnie zniechęca do niej
      ona tymi słowami piętnuje inaczej myślące panie

      "w pewnych środowiskach" to jak dać w pysk

      chce żyć jak chce, a nie wyobraża sobie że ktoś może chce żyć inaczej

      - i nie "w pewnym środowisku" tylko "bo tak"
      • kadanka Re: jest wolność; można zyć jak się chce 08.09.10, 13:17
        to, ze ziemia jest okragla a nie płaska tez cie oburza?
        przeciez ona powiedziala prawde. w pewnych srodowiskach posiadanie meza jest wyznacznikiem statusu spolecznego bardziej niz w innych.
      • blonde.redhead24 Re: jest wolność; można zyć jak się chce 08.09.10, 23:37
        Nie, no, przecież to, że 'w pewnych środowiskach' posiadanie męża jest naprawdę kluczową sprawą, jest faktem. Nie ma tu elementu oceny. Ja sama znam takie środowiska. I znam też inne środowiska. W czym problem? ;)
      • jab-77 Re: jest wolność; można zyć jak się chce 11.09.10, 00:35
        Ja bym bardziej bolał nad tym, iż w pewnych bardziej licznych środowiskach, bycie singlem od razu niemal dyskredytuje daną osobę w sposób znacznie bardziej jednoznaczny.
        • blonde.redhead24 Re: jest wolność; można zyć jak się chce 12.09.10, 05:01
          Ach, sama nie wiem, czy bardziej się z tego śmiać, czy płakać. Czasem dochodzi wręcz do kuriozalnych sytuacji. Pamiętam, jak na początku wakacji rozstałam się z partnerem. Dowiedział się o tym mój znajomy i zadzwonił od razu tylko po to, żeby zapytać, czy w związku z tym jestem lesbijką. Bo według niego normalna dziewczyna nie zerwałaby z chłopakiem, mając 24 lata :/
          Nie mówię już swoich przyjaciołach singlach, których rodziny i znajomi na każdym kroku podejrzewają o homoseksualizm tylko dlatego, że nie mają dziewczyny.
          Sposób myślenia niektórych członków naszego społeczeństwa mnie przeraża :/
          • porshe Re: jest wolność; można zyć jak się chce 15.09.10, 19:37
            to również jest znak naszych czasów. O ile jeszcze facet ma święty spokój z takimi przypuszczeniami JEŚLI jest w stanie udowodnić, że nie stroni od kobiet, po prostu nie znalazł jeszcze tej jedynej, o tyle kobieta, która bezustanie 'poluje' na chłopaka/księcia z bajki, to już inna sprawa.

            Mam wielu znajomych w moim wieku (25 lat), którzy nie mają dziewczyny/żony. I wiesz co? Przez myśl mi nie przeszło, aby uważać ich za homoseksualistów. To raczej dewianci seksualni wszędzie doszukują się patologii czy odmienności i temu przypisują dany schemat (on nie ma dziewczyny, pewnie ciągnie go jeszcze bardziej do chłopaków niż mnie ;)).

            Tak czy inaczej - nie uważam, iż wybór bycia singlem był właściwy. Rozumiem, że pewnej części społeczeństwa to odpowiada (ja bym powiedział że mniejszej części niż większej części). Te 50% to już stanowczo zbyt dużo. Oznacza to tylko tyle dla mnie, że obecne priorytety życiowe części osób są przewartościowane (praca nad rodziną, sukces zawodowy nad dziećmi, awans nad żonę). Bardzo dobrze, iz tacy ludzie sami doprowadzają do braku posiadania potomstwa (pomijam te skrajne przypadki, gdzie ktoś ma dziecko, tylko go nie wychowuje). Dzięki temu takie złe w moim odczuciu, przewartościowanie nie będzie się szerzyło, więc po kilku pokoleniach zjawisko singla się troszkę ustabilizuje. Podobnie jak jeszcze niedawno modne było zmienienie orientacji, a już przynajmniej posiadanie doświadczeń wykraczających poza tradycyjne pożycie. I teraz co prawda homoseksualiści 'wyszli z szafy' ale na szczęście ten ruch przestał się nasilać. Parady miłości nie dochodzą do skutków, a nawet jeżeli dochodzą to mają skromną ilość uczestników, co mnie - zatwardziałego tradycjonalistę w pewnych kwestiach - bardzo cieszy.

            Skoro już muszę żyć w świecie singli i mniejszości seksualnych to na szczeście przynajmniej nikt się nie wtrąca, kiedy pokazuję się w obcym towarzystwie z partnerką. Patologią nazwałbym wytykanie palcami heteroseksualistów, albo takie uwarunkowanie prawa, gdzie singiel jest bardziej promowany...
      • glorification Re: jest wolność; można zyć jak się chce 12.09.10, 13:41
        Każdy ma prawo wyboru. Nie chcesz być w związku, nikt cię nie może zmusić. Chcesz być samotna ... tez ok. Czasem ludzie nie potrafią pewnych rzeczy zroumieć. Następne pokolenia z pewnościa będa bardziej wyrozumiałe.
        • sid.leniwiec Re: jest wolność; można zyć jak się chce 12.09.10, 14:02
          A może nie samotna, tylko wolna? Albo po prostu sama? Od razu inaczej brzmi. Samotne to raczej są osoby, które są same, ale nie dlatego, że chcą.
      • chinique Jak bosko i modnie być singielką. 15.09.10, 23:07
        Nie, no po prostu jak się jest kobietą, zaprzyjaźnioną wobec redakcji celebrytką i jest się singielką i to z dzieciakiem, to jest się niebywale osobą niezależną, pewną siębie, wie się czego chce, ma się nowoczesny, europejski, ekologiczny światopogląd, przełamuje się społeczne stereotypy, jest się przez domniemanie gay-friendly, jest się społecznym trend setterem, pionierem, ale nie negującym tradycji, ma się podmiotowość, no po prostu jest się postacią zajebist* pod każdym względem i godną naśladowania. Bez przyjaźni redakcji jest się po prostu głupią lezb*, albo frajerką, której ktoś zrobił dziecko, ale nie wiadomo kto i nie tyle, że nie ma się nic do powiedzenia, co po prostu nikt nie pyta co się ma do powiedzenia. I taka jest różnica, między sympatyczną Panią Jaruzelsjką, a gł*pimi lezb*mi, których pełno pośród blokowisk z wielkiej płyty w małych polskich miasteczkach do 50 tysięcy mieszkańców.
        • posrane_babiszony Dokladnie tak!!! 16.09.10, 03:31
          A jak sie jest corka jednej z wiekszych kanalii w tym kraju to juz w ogole - jest sie ustawionym do konca zycia...

          Taka Jaruzelska powinna podlegac spolecznemu ostracyzmowi - tymczasem robi sie z niej autorytet...

          Precz!!!
        • wojna71 Re: Jak bosko i modnie być singielką. 16.09.10, 08:02
          A co ci przeszkadza ekologiczny światopogląd? Jeżeli za dwa lata jak to straszą nie będzie końca świata to masz racje. W przeciwnym razie chcesz zostawić dzieciom czysty świat. Wtedy to będzie singli bo na rodzinę nikogo nie będzie stać. Więc pomyśl co piszesz.
        • sprocket74 Re: Jak bosko i modnie być singielką. 16.09.10, 10:04
          w jednym się zgodzę. Jak się nie wie kto ci zrobił dziecko to jest się głupią frajerką chociaż są na to bardziej precyzyjne określenia :)
    • ava40 Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 08.09.10, 02:02
      że jest samotna?
      • echtom Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 08.09.10, 08:59
        Właśnie przeczytałam inny wywiad i wychodzi z niego, że była w dość długim związku z ojcem dziecka, więc nie taka całkiem singielka z wyboru. Raczej singielka "po", która po fakcie stwierdziła, że związek z mężczyzną nie jest wartością na tyle istotną, by specjalnie w niego inwestować i podporządkować mu życie. Mam podobnie - po kilku latach małżeństwa rozstałam się z mężem, nie szukałam nowego partnera i bardzo mi z tym dobrze. Prawdziwy singiel z wyboru to jednak dla mnie osoba, która w młodym wieku podejmuje decyzję, że nie będzie zakładać rodziny i zajmie się w życiu czymś innym.
        • anmanika Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 08.09.10, 11:42
          Dobrze powiedziane echtom.
          Mam wrażenie, że autorka dorabia do swojej sytuacji życiowej jakąś ideologię. Skoro najlepiej być singielką nie jest nią od 18go roku życia?
          Kiedyś zarzekała się, że dziecka mieć nie będzie, a teraz?
          A jak się zakocha ponownie na tyle, że będzie w związku, wtedy singlowstwo nie będzie cacy?
          • mikado111 Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 08.09.10, 16:52
            > Mam wrażenie, że autorka dorabia do swojej sytuacji życiowej jakąś ideologię. S
            > koro najlepiej być singielką nie jest nią od 18go roku życia?

            To chyba dobrze o niej świadczy - wprawdzie od dzieciństwa czuła, że raczej jest stworzona do małżeństwa, ale spróbowała życia w związku i dopiero wtedy świadomie wybrała życie singielki, wiedząc, co zyskuje i co traci.

            > A jak się zakocha ponownie na tyle, że będzie w związku, wtedy singlowstwo nie
            > będzie cacy?

            Gdy czlowiek ma lat -dzieści i więcej, to już wie, że stan tzw. zakochania jest stanem przejściowym, w związku z czym niekoniecznie stanowi powód do przewracania swojego życia do góry nogami. Zwłaszcza gdy ma się to życie tak poukładane, jak pani Monika.
        • znana.jako.ggigus masz definicje singla 08.09.10, 18:07
          taka, a ja mam jak p. Jaruzelska.
          Jest teraz singlem, a co bylo kiedy i jak dlugo - tez kwestia wzgledna - byla z ojcem dziecka, nie gra roli.
          Wiele deklaracji podejmowanych w mlodym wieku okazuje sie byc hm, bez sensu. To tak na marginesie.
        • blonde.redhead24 Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 08.09.10, 23:42
          Ludzie, no ale się czepiacie nie wiadomo czego. Co z tego, że ktoś zostaje singlem w wieku 18, 30 czy 50 lat? To jest stan świadomości, można go wybrać, można nie. Można być singlem po rozstaniu, można przed, chyba wszystko jedno, grunt, że człowiek czuje się spełniony taki, jaki jest.
          • echtom Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 09.09.10, 09:05
            W sumie masz rację, że definicja nie jest jednoznaczna. Ja odkryłam w sobie "singla z wyboru" w wieku 30+, jako samotna matka trojga dzieci. Nie zarzekam się, że zostanę sama do końca życia, ale jest jeden warunek - żadnych kompromisów, mogłabym się związać tylko z mężczyzną, który zaakceptuje moje priorytety i styl życia i nie będzie próbował mnie nagiąć do swoich wyobrażeń. Druga sprawa to rozróżnienie samotności z wyboru i losowej - czy można nazwać singlem osobę, która jest sama, bo nie spotkała na swojej drodze właściwej osoby albo została uziemiona przez zaborczą matkę?
            • jab-77 Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 11.09.10, 00:45
              Nie, taka osoba jest po prostu samotna, tak naprawdę nie wiedząca czego właściwie chce. Ostatnio, tak mimochodem, usłyszałem z ust koleżanki, że facet który nie ma dziewczyny musi mieć coś nie tak z głową. A dla mnie znacznie gorsze jest "bycie" z kimś tylko dlatego żeby z kimś być. Za dużo w tym wszystkim uwarunkowań zewnętrznych, za mało własnego wyboru.
              • blonde.redhead24 Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 11.09.10, 11:24
                No właśnie, też odróżniam singli od osób, które są po prostu samotne. Cały czas będę się upierała, że singiel to ktoś, komu odpowiada to, że akurat jest sam. Nie ważne, ile ma lat, nie ważne, czy to się zmieni, kiedy spotka odpowiednią osobę.

                Ja sama nie mam męża, dzieci, ale do singielstwa brakuje mi naprawdę bardzo dużo. Nienawidzę chodzić sama na koncerty, mam dość powrotów do pustego mieszkania i tego, że kiedy dzieje się coś ciekawego, nie mam komu o tym powiedzieć. To się nazywa samotność i koniec. Jest mi po prostu źle.

                Ale najgorsze jest właśnie podejście otoczenia. Ja po prostu nie potrafię się związać z kimś, kto do mnie nie pasuje. I nawet nie chodzi o naginanie się do jakiś moich zwyczajów, sama chętnie bym się do czyichś nagięła ;) Po prostu nie umiem zachwycić się człowiekiem, który jest o wiele głupszy ode mnie, który się nie rozwija i źle czuje się w swoim własnym życiu. Nie chodzi mi o osiem fakultetów, wysokie zarobki i wieczny optymizm, ale żeby facet chociaż trochę interesował się światem, nie narzekał na swoją pracę na pierwszej randce i nie mieszkał z matką, kiedy ma 34 lata i stałą, dobrze płatną pracę.

                Nie chcę być sama, ale ostatnio dochodzę do wniosku, że już po prostu czas się poddać. Gdzie ja znajdę kogoś, kto jest w miarę inteligentny, dobrze się czuje z tym, kim jest, i szuka jednego, stałego związku? Odkąd zaczęłam szukać, nie spotkałam takiego chłopaka :(
                • jab-77 Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 11.09.10, 11:59
                  Zgadzam się taka sytuacja jest najgorsza, bo poniekąd jesteś atakowana z dwóch stron :). Z jednej Twoje niezrealizowane pragnienie zapełnienia tej pustki, a z drugiej właśnie reakcja otoczenia, presja na bycie takim jak "normalna" większość. I to już jest gorsze i niewielu udaje się sobie z tym poradzić.

                  Ja również mam podobnie, wydaje mi się, że wiem jaka jest różnica pomiędzy singlem a kimś samotnym, ale do tego pierwszego brakuje mi również dużo. Choć są okresy kiedy naprawdę lubię tę swoją samotność, to bardzo często brakuje mi po prostu bliskości kogoś mi drogiego.

                  Jeśli tego naprawdę chcesz nie poddawaj się! Na nic nigdy nie jest za późno. I nie oceniaj za wcześnie. Może to właśnie Ty staniesz się natchnieniem czy też dasz komuś niesamowitą motywację do rozwoju :).
                  • blonde.redhead24 Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 12.09.10, 04:49
                    Wiesz, spodobało mi się to, co napisałeś:
                    >Choć są ok
                    > resy kiedy naprawdę lubię tę swoją samotność, to bardzo często brakuje mi po pr
                    > ostu bliskości kogoś mi drogiego.
                    Właściwie nic dodać, nic ująć, po prostu mam to samo więc wiem, co masz na myśli :)

                    I fajne jest to, że napisałeś, iż na nic nigdy nie jest za późno. Bardzo się z tym zgadzam. Ale czasem chciałabym być z kimś "na zawsze i na pewno" już teraz - chociaż tak chyba czuje większość osób, które są same, a wolałyby być z kimś ;)

                    Zastanawiam się za to nad tym, co mówisz o dawaniu szansy. Chyba właśnie należę do osób, które nie oceniają od razu. Właściwie obiecałam sobie, że nie będę niczego wobec nikogo zakładać, póki go bliżej nie poznam. Kończyło się to jednak maksymalnie na kilku spotkaniach. Po serii randek z nieodpowiednimi facetami naprawdę można zwątpić w sens tego wszystkiego i w samą siebie... Więc na razie postanowiłam dać sobie spokój z szukaniem, a potem pewnie jednak trochę zaostrzę kryteria ;)


                • malpieldzekson Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 16.09.10, 07:12
                  blonde.redhead24 napisała:

                  >
                  > Nie chcę być sama, ale ostatnio dochodzę do wniosku, że już po prostu czas się
                  > poddać. Gdzie ja znajdę kogoś, kto jest w miarę inteligentny, dobrze się czuje
                  > z tym, kim jest, i szuka jednego, stałego związku? Odkąd zaczęłam szukać, nie s
                  > potkałam takiego chłopaka :(

                  Bo wy już nie potraficie kochać, bando egoistów :)
      • pinup Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 08.09.10, 14:21
        moze dlatego, ze kobieta to ktos wiecej niz tylko matka?
      • iamhier Re: Jak można pisać o kobiecie, która ma dziecko, 15.09.10, 19:46
        do ava40-dokladnie tak.chwilowy brak partnera to z singielstwem nie ma niczego wspolnego!
    • pablo_xyu A dlaczego pani Małgorzata Braunek 09.09.10, 15:43
      wygląda tak pięknie w swoim wieku?

      (A właściwie dlaczego tak dużo ludzi postrzega ją jako piękną?)

      To kwestia nie tylko pracy z ciałem (siłownia) , ale i pracy z umysłem (medytacja).
      Generalnie ludzie praktykujący buddyzm są postrzegani jako młodsi wiekiem.
      • pochodnia_nerona Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 09.09.10, 22:44
        To nie jest kwestia buddyzmu i medytacji, ale kwestia posiadania czegoś w głowie w ogóle. W młodości bywa się pięknym ot tak, od Bozi. Niestety, głupota i lenistwo umysłowe prędko zaczynają wyzierać z oczu, a dana osoba robi się banalna z wyglądu i do bólu nieciekawa.
        Osoby mądre, z żywą inteligencją, ciekawe świata i rozwijające się, a także pogodne i zrównoważone zawsze będą atrakcyjniejsze od tępych ludzi bez zainteresowań, leżących na kanapie przed TV, czy też sfrustrowanych i wiecznie biadolących.
        • blonde.redhead24 Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 11.09.10, 11:30
          Zgadzam się w 100%, co więcej, wydaje mi się, że człowiek, który niczym się nie interesuje, nie jest z góry przegrany. Może się zmienić. Kiedy rok temu zostawił mnie chłopak, jakoś naturalnie zaczęłam więcej rozmawiać z mamą. Najpierw po to, żeby się wygadać i zrozumieć własne uczucia, żal, tęsknotę i tak dalej. Ale potem mówiłyśmy coraz częściej o kulturze, polityce, o tym co się przydarza... Wkręciłam ją w czytanie gazet, książek i ambitniejsze filmy... i teraz ona wygląda o dziesięć lat młodziej, dba o siebie, inaczej się ubiera, odżywia... Jakbym miała nową mamę;)
          • pochodnia_nerona Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 11.09.10, 21:48
            Super :-)
            • sprocket74 Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 16.09.10, 10:09
              sorki, ale aż wygooglałem sobie zdjęcia p. Braunek żeby zobaczyć to cudo i zobaczyłem starszą panią wyglądającą na swoje 60 lat a jakby mi ktoś powiedzał, że ma 65 to też by się nie zdziwił. Co do rzekomej urody to też nie bardzo rozumiem... wygląda jak klasyczna emerytka... bez obrazy oczywiście :)
              • echtom Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 16.09.10, 10:49
                Moim zdaniem nigdy nie była ładna, choć kreowano ją na piękność. Przyznaję natomiast, że teraz wygląda lepiej, bo częściej się uśmiecha i emanuje ciepłem.
          • corgan1 to wspaniałe! 12.09.10, 13:22
            > i teraz ona wygląda o dziesięć lat młodziej, dba o siebie, inaczej się ubiera, odżywia... Jak
            > bym miała nową mamę;)

            Jeśli facet po 50tce inaczej się ubiera, odżywia, zaczyna uprawiać sport albo odświerza hobby które kiedyś przestał robić to mówi się ze "przezywa kryzys wieku średniego" i "od..pdala mu na starość".

            Babom jest jednak łatwiej.
            • pennies Re: to wspaniałe! 12.09.10, 17:25
              Tak? Nigdy się nie spotkałam z tym, żeby ktoś potępiał takie zachowania u przedstawiciela jakiejkolwiek płci (chyba że z powodu zawiści). A o facecie mówi się, że mu "odpie... na starość" raczej wtedy, gdy porzuca żonę i zaczyna latać za dupami młodszymi od własnej córki. To jednak nie jest to samo.
              • pochodnia_nerona Re: to wspaniałe! 14.09.10, 14:20
                Otóż to :-)
                • madam-rockie Re: to wspaniałe! 14.09.10, 20:31
                  otóż to /x2

                  :D
              • posrane_babiszony Niby dlaczego to nie to samo? 16.09.10, 03:28
                Stara baba jest zazwyczaj upierdliwa i niemila - rozsadny czlowiek (szczegolnie gdy juz odchowal dzieci) pozbywa sie takiej i zamienia ja na nieuperdliwa, milsza a nawet mlodsza (bo jest milsza w dotyku i dla oka).

                :-P
                • pennies Re: Niby dlaczego to nie to samo? 16.09.10, 14:02
                  Człowiek, który ma jakieś 60 lat i przez całe swoje życie traktował najbliższe osoby jak przedmioty, których można będzie "się pozbyć", gdy stracą błysk, może nie mieć już kogo się "pozbywać", bo otoczenie zdążyło sią na nim poznać i kopnąć go w dupę. Tak gwoli ścisłości.
                  • posrane_babiszony Wydaje ci sie... 16.09.10, 19:27
                    po pierwsze znam takich dla ktorych poznanie mlodej laski nie stanowilo problemu nawet gdy mieli 60 lat, pod drugie kobiety najlepiej poznawac nie w swoim otoczeniu (po paru latach wszystkie kobiety z 'otoczenia' staja sie aseksualne), po trzecie - niektorzy maja dzieci odchowane juz po czterdziestce a facet czterdziestolatek jest u szczytu swoich mozliwosci.
                    • pennies Re: Wydaje ci sie... 16.09.10, 19:47
                      A ja znam biedronkę, która mówi po polsku i czytuje Kanta. Ale nie traktuje go poważnie, bo mówi, że nie ufa nikomu z anankastyczną osobowością. Choćby był martwym filozofem.

                      "po trzecie - niektorzy maja dzieci odchowane juz po czterdziestce a facet czterd
                      > ziestolatek jest u szczytu swoich mozliwosci."

                      Chyba trawiennych.
                    • pennies Re: Wydaje ci sie... 16.09.10, 19:50
                      Poza tym nie pisałam o "poznawaniu", a o "pozbywaniu się". I "gwoli ścisłości", bo właściwie w dupie mam całe to zagadnienie - single, starych satyrów z ch...em na wierzchu i ich grube żony. Nie wymagaj więc ode mnie kontynuowania tego tematu.
      • rek888 Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 15.09.10, 18:08
        A czemu klamiecie ? p.Braunek wyglada koszmarnie !!! Nie musze uzasadniac ,to moje zdanie.
        • elzbieta2 Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 15.09.10, 19:29
          rek888 napisał:

          > A czemu klamiecie ? p.Braunek wyglada koszmarnie !!! Nie musze uzasadniac ,to
          > moje zdanie.
          Niestety moje też. Jest sympatyczna, miła (szczególnie w serialu w TVP), ale brzydko się zestarzała. Ileś lat temu w "Potopie" też nie była piękna ...
      • a-co-cie-to-obchodzi-kto-ja Re: A dlaczego pani Małgorzata Braunek 17.09.10, 19:39
        Jak wygląda, jak nie wygląda. Obejrzałam kiedyś kawałek "Domu nad Rozlewiskiem'. Pierwsza myśl-chryste, jak ona się postarzała. Z dawnej urody mało zostało.
    • bene_gesserit Re: Singielka 09.09.10, 16:08
      Zastanawia mnie, jak ktos z takimi pogladami na kobiety i terror pieknosci moze spedzic wiekszosc zycia na tkaniu fikcji i na terrorze owego utrzymywaniu w swojej pracy stylistki. Az szkoda, ze pani Mrowczynska nie pociągnela tego tematu. I zamiast ciekawej rozmowy wyszla ulizana konwersacyjka.
      • kadanka Re: Singielka 09.09.10, 23:05
        noo to te wywody na temat tego ze liczy sie piekne wnetrze a nie wyglad, ze wazne wnetrze a nie zmarszczki, ze obsesja wiecznej mlodosci zla i niepotrzebna, sa troche kuriozalne w kontekscie tego ze ta pani wiele lat szefowala dzialowi stylizacji w twoim stylu i to nie w dzisiejszych czasach kiedy modelki robione sa na zwykle dziewczyny, bywaja brzydkie, tylko kiedy tam wszystko wygladalo jak spod linijki. idealny wyglad, waga, ciuchy tapeta. Pani Jaruzelska wiele lat w tym siedziala a teraz gadki szmatki ze liczy sie wnetrze i mamy terror pieknosci blablabla. spoko ale summa sumarum troche neidorzeczne
        • pochodnia_nerona Re: Singielka 11.09.10, 00:52
          Wybacz, ale modelki były wtedy jednak trochę bardziej kobiece, niż teraz. Poza tym stylizacja to trochę jak aktorstwo - nakładamy na babkę dziwny makijaż, jakieś śmieszne ciuchy i fotografujemy ją w dziwnym miejscu, po czym mówimy: dziękuję, a ona zmywa i zdejmuje to z siebie, po czym idzie do domciu. Ten, kto tego nie pojmuje, to jest trochę, jak dzieciak, nieodróżniający fikcji od rzeczywistości i tego, że pan przebrany za wilka nim nie jest.
    • zwyczajnae Singielka 09.09.10, 18:06
      Madra Kobieta.Rzadko o niej czytam,ale zawsze cos sensownego.
      Uwzam,ze ma we wszystkim duzo racji.
    • zawszesilesia Singielka 09.09.10, 22:26
      " singiel dobrze się czuje w swojej sytuacji "
      dziękuje za Pani słowa;
      jestem singlem, nie szukam męża i dobrze się z tym czuje;
      myślałam, że jest dziwolągiem, ale Pani słowa świadczą,że jest więcej takich osób jak ja
    • benawa Singielka 10.09.10, 20:25
      cieszę się żę można było przeczytać z p. Moniką wywiad, bo nie często się to zdarza - nie wybrała życia w świetle reflektorów, jako celebrytka. Zyje tak, jak jej podpowiada chęć przeżywania życia. Pamiętam może to był jeden z pierwszych wywiadów - bo była wtedy córką chyba jeszcze urzędującego prezydenta - w TS: pamiętam go do dziś - że mieli sukę ze schroniska, że zamiast wyjazdów do superkurortów woli polską wieś a zapach gnojówki jej nie przeszkadza ( hmm, P. Moniko może to "niepolitycznie" na obecne czasy piszę hi,hi) Czy to że pracowała/uje jako stylistka świadczy że jest niekonsekwentna? Każdy dąży do piękna - ja też byn chciała być przepiękną kobietą, dla których Bóg czy natura bardzo łaskawy był! Ale to że mam parę kg więcej, też kurze łapki się pojawiają, mnie frustruje?? Nie. Dlatego poglądy p. Moniki są dla mnie bliskie. A może właśnie dzięki niej, jej postawie i podejściu do wyglądu np. jakiejś modelce, czy sorki "pustej lali" właśnie przyjdzie myśl że nie warto ładować tapety lub botokszu, bo można tak żyć - ze zmarszczką??? A singielką też jestem - i nie wiem w którą pójdę stronę - bo na razie jest mi dobrze, jestem wolna od pewnych rzeczy, ale może kiedyś spotkam Kogoś z kim będę naprawdę chciałą być. Na razie nie spotkałam ijest ok. Pozdrowienia dla bohaterki artykułu.
      • posrane_babiszony Masz interesujace wspomnienia zwiazane 16.09.10, 03:36
        z tatusiem wywiadowanej... Naprawde wydaje ci sie ze najbardziej zapisal sie w historii Polski jako prezydent?

        Zenada....
    • meigui Jarek singiel 10.09.10, 20:51
      a z Jarka się śmieją, że jest singlem.... A on po prostu od zawsze czuł powołanie do polityki i nie miał czasu zajmować się innymi sprawami. ;)
      • nasan Re: Jarek singiel 10.09.10, 22:21
        na tym wlasnie polega belkot i propaganda mediow. wedle potrzeby mozna byc przedstawiony jako singiel bo nieudacznik i chory chodowca kotow a inny singiel (nasz) jako nowowczensy mlody wyksztalcony mieszkaniec miasta.
        a najzabawniejsze w tym wrzystkim jest to , ze to im czlowiek lepiej wyksztalcony tym lepiej jest wytresowana malpa przez media, agencje, korporacje.
        • pennies Re: Jarek singiel 10.09.10, 22:34
          > a najzabawniejsze w tym wrzystkim jest to , ze to im czlowiek lepiej wyksztalc
          > ony tym lepiej jest wytresowana malpa przez media, agencje, korporacje.

          Tylko jeśli sobie na to pozwoli.
          • nasan Re: Jarek singiel 10.09.10, 22:51
            pennies napisała:

            > > a najzabawniejsze w tym wrzystkim jest to , ze to im czlowiek lepiej wyks
            > ztalc
            > > ony tym lepiej jest wytresowana malpa przez media, agencje, korporacje.
            >
            > Tylko jeśli sobie na to pozwoli.

            po pierwsze to musi miec swiadomosc tego co sie wokol niego dzieje. a obawiam sie, ze co najmniej polowa nie ma nawet pojecia , ze jest manipulowana.

            zabawnie glosy sie rozlozyly w ostatnich wyborach prezydenckich. "lewicowego" Napieralskiego poparala malomiasteczkowa mlodziez. a konserwatyste Komorowskiego "mlodzi, wyksztalceni z duzy osrodkow" . dlaczego??!!! bo PO jest wykreowana na partie "nowoczesna, europejska" i takie tam bzdury...

            a przypomnie, ze na zachodzie malzenstwa gejow, aborcja, in vitro to oczywista oczywistosc nawet dla konserwatystow



            • pennies Re: Jarek singiel 10.09.10, 23:14
              > po pierwsze to musi miec swiadomosc tego co sie wokol niego dzieje. a obawiam s
              > ie, ze co najmniej polowa nie ma nawet pojecia , ze jest manipulowana.

              Jeśli człowiek nie zapewnia sobie odskoczni od głównego medialnego nurtu, nie wyłącza się z niego, a tylko chłonie przekaz bez przerwy i bez refleksji, zaczyna żyć w świecie wirtualnym raczej niż rzeczywistym. Wystarczy sprawdzić, co wiemy i jak dobrze mamy wyrobione opinie na tematy znane nam tylko z mediów. Co sądzimy o ludziach, których znamy tylko z portali informacyjnych. Jeśli wydaje nam się, że wiemy zaskakująco dużo i z łatwością przychodzi nam formułowanie sądów na niemal każdy temat, od kobiecej natury zaczynając, a na gospodarce USA kończąc, jest to najprawdopodobniej znak, że pora odstawić niusy i artykuliki na dwóch stronach objasniające naturę świata. Oddalić się na jakiś czas i zacząć myśleć bez wspomagania.

              > zabawnie glosy sie rozlozyly w ostatnich wyborach prezydenckich. "lewicowego"
              > Napieralskiego poparala malomiasteczkowa mlodziez. a konserwatyste Komorowskieg
              > o "mlodzi, wyksztalceni z duzy osrodkow" . dlaczego??!!! bo PO jest wykreowana
              > na partie "nowoczesna, europejska" i takie tam bzdury...

              Nie interesowałam się w ogóle tą statystyką, ale warto zauważyć, że małomiasteczkowa młodzież też studiuje/ będzie studiować, bo taki się nam model edukacji upowszechnił - studenci, a potem absolwenci (czyli młodzi, wykształceni) to także jest zróżnicowana pod względem światopoglądu grupa. Natomiast obecni "młodzi, wykształceni" (którzy teoretycznie, statystycznie nie powinni wykazywać się szczególnym konserwatyzmem) mogli w dużej mierze znów głosować "przeciw" Kaczyńskiemu. Osobiście znam takie przypadki.
              • pennies Ale to duży off-top 10.09.10, 23:15
    • sid.leniwiec Re: Singielka 11.09.10, 17:46
      Bardzo podoba mi się ten wywiad, mądra i taka "normalna" kobieta.
    • corgan1 może poszukamy pani Monice męża? 12.09.10, 14:14
      Nie powinniśmy mieć oporów. Plotek.pl podobnie jak Wysokie Obcasy - część Gazety Wyborczej - "nie mógł już patrzeć" na sigielstwo Mariusza Pudzianowskiego postanowił publicznie poszukać mu żony.

      www.plotek.pl/plotek/1,78649,5088338,Pudzian_szuka_zony__Znajdz_mu_ja__.html
      To było oczywiście takie hahhaa śmieszne i zabawne, bo przecież singielka-kobieta to wybór której należy się szacunek a singiel-facet to tylko zwykły pierdoła o ofiara który nie może nikogo znaleźć więc należy mu pomóc.

      Kto by się nadawał na męża pani Jaruzelskiej?
      • pennies Re: może poszukamy pani Monice męża? 12.09.10, 17:22
        Plotek.pl nie jest częścią Gazety Wyborczej. GW jest własnością Agory. Plotek.pl jest własnością Agory. Nie wynika z tego jednak, że Plotek jest częścią GW.
        • krystin9 Re: może poszukamy pani Monice męża? 15.09.10, 16:27
          Zgadzam się z nią całkowicie. Dopiero bycie w związku umożliwia świadomy wybór.
    • gelbigel singiel 15.09.10, 16:50
      Jestem singlem i doskonale się z tym czuję, że nie muszę dzielić swojej osoby/czasu/pieniędzy z jakimś drugim osobnikiem, do którego musiałbym budować zufanie, jazgoczącym domagającym sie włażącym z butami w moje prywatne sprawy! Wiwat wolność! Całe to pitolenie psychologów że związki wymagają czasu cierpliwości. Zbyt mało cierpliwości by sprostać codziennym sprawom a co dopiero cierpliwość do innej osoby. Jesli związki to na krótko przelotnie intensywnie. Do widzenia!
      • rek888 Re: singiel 15.09.10, 18:50
        Zawsze myslalem ,ze czlowiek samotny (zyjacy bez drugiego) to raczej niestandartowe i niezbyt wesole stworzenie.Naraz okazuje sie ,ze importowano okreslenie "singel (ka) " i stalo sie to trendy byc samotnym ! Dorobiono do tego cala ideologie i nareszcie cala masa rozbitkow zyciowych, brzydkich i odpychajacych osobnikow plci obojga oraz podobne przypadki,moga z duma oswiadczac: jestem singel i dolozyc troche bla bla bla i juz sa godnymi do pozazdroszczenia osobnikami...Jak jest prawda wiedza tylko oni sami ! Taki/a "singel" to tak jak z tym co twierdzil ,ze jest gejem az mu ktos powiedzial ,ze nie jest zadnym gejem ,tylko zwyklym pedalem
      • aqwertz Re: singiel 15.09.10, 22:50
        gelbigel napisał:

        > Jestem singlem i doskonale się z tym czuję, że nie muszę dzielić swojej osoby/c
        > zasu/pieniędzy z jakimś drugim osobnikiem, do którego musiałbym budować zufanie

        Musiał cię ktoś kiedyś strasznie skrzywdzić. Współczuję.
    • sprocket74 Pierdu, pierdu... 15.09.10, 18:14
      Wywiad z p. Jaruzelską to klasyczne dorabianie ideologii do realiów. Pani nie ma faceta bo albo nie spotkała odpowiedniego albo spotkała ale nie był zainteresowany.
      Pomimo, że jak na swój wiek jest w miarę zadbana to jednak jej szanse maleją z dnia na dzień zgodnie z moją ulubioną zasadą, że generalnie faceci starzeją się ładniej od kobiet.
      W tej chwili samotność jej pewnie aż tak bardzo nie dokucza bo ma syna, ale jak syn dorośnie i zacznie samodzielne życie to wtedy zobaczymy jaka to z p.Jaruzelskiej singielka :)
      • pennies Re: Pierdu, pierdu... 15.09.10, 18:41
        No, przecież to taaakie oczywiste. Innej możliwości na pewno nie ma. Czujesz się bezpieczny w swoim świecie?
        • sprocket74 Re: Pierdu, pierdu... 16.09.10, 09:52
          Oczywiście, że jest inna możliwość - może jeszcze być kryptolesbijką :)
          Czuję się baaaardzo dobrze w "swoim świecie". A Ty jak czujesz się w swoim? Wyalienowana?
          • pennies Re: Pierdu, pierdu... 16.09.10, 14:04
            Tak, wyalienowana ze swojego świata. Gratuluję "błyskotliwości".
    • badziewiak66 Ja też lubię swoją samotność 15.09.10, 19:10
      Życie w związku było katastrofalnie nudne. Trzeba było często zejść na inny poziom postrzegania rzeczywistości. Brak inspiracji, powolna , powtarzająca się codzienna konsumpcja prowadząca do umysłowego odrętwienia i stagnacji. W tej samotności inaczej postrzegam kolory pór roku, inny jest porządek dnia. Gdzieś pod drodze łapię oddech i stać mnie na melancholię i chwilę zadumy. W lesie i nad jeziorem czuję się najlepiej. Z dala od zarobaczonego miasta. Mnie ten pęd do kasy całkowicie nie odpowiada. Nie mam instynktu szczura i zębów rekina ludojada. Z tej samotności rodzi się pokora wobec życia. Pozdrawiam Panią Monikę.
      • sprocket74 Re: Ja też lubię swoją samotność 16.09.10, 09:57
        Najpierw chciałem Ci współczuć partnerki - że była taaaaka nudna. No ale potem zobaczyłem Twoją ksywkę i teraz chyba raczej pogratuluję Twojej ex, że wycofała się z "badziewnego" życia :)

        "melancholia i chwila zadumy", "inaczej postrzegam kolory pór roku" ? Wydajesz się być nudziarzem roku, a piszesz, że związek wydawał Ci się katastrofalnie nudny...
    • elzbieta2 Singielka 15.09.10, 19:24
      Świetny artykuł ! Sama jestem singielką. Też w momentach trudnych tęsknię za kimś, kto by mnie wspierał, ale to tylko czasem. Niełatwo godzę się z tym, co ostatnio widzę w lustrze (+50), ale dobre samopoczucie, zdrowie, niezła kondycja fizyczna są dla mnie ważniejsze. Jest coraz więcej singli w Polsce, ale ofert dla osób chcących np. wyjechać w pojedynkę na wakacje nie tylko nad ciepłe morze, ale także nad Bałtyk niewiele. Oczywiście mówię o takich ofertach, które nie są o 50% droższe niż te rodzinne. Singielce, która nie jest "ustawiona" finansowo nie jest łatwo. Ale to też mobilizuje ...
      • archivario Re: Singielka 15.09.10, 20:07
        (-) ale ofert dla osób chcących np. wyjechać w pojedynkę na wakacje nie tylko nad ciepłe morze, ale także nad Bałtyk niewiele.

        Bzdura !!!
        • kajaphoto Re: Singielka 15.09.10, 20:51
          choćby biura podróży, chyba każde posiada ofertę pt. "miesiąc miodowy" a wyjazdy sprofilowane ściśle pod singli są prawie nie spotykane.
          • echtom Re: Singielka 16.09.10, 08:51
            > a wyjazdy sprofilowane ściśle pod singli są prawie nie spotykane.

            Przepraszam, ale na czym miałoby polegać to "ścisłe sprofilowanie"? Kto przeszkadza singlowi jechać, gdzie chce - z biurem podróży czy na własną rękę? A jeśli nie lubi jeździć sam, niech pojedzie z kolegą/koleżanką.
    • r_mol Dorabianie ideologii do prostego faktu 15.09.10, 22:26
      że panna Jaruzelska nie znalazła męża.
      Przykre.
      • aqwertz Re: Dorabianie ideologii do prostego faktu 15.09.10, 22:46
        A kto by chciał takiego teścia?
    • kw-30 Singielka 15.09.10, 23:05

    • cartahena Singielka 15.09.10, 23:53
      Dziwie sie niektorym wypowiedziom, zwlaszcza mezczyzn, ktorzy wrecz ziona nienawiscia do kobiety zyjacej samej, bez faceta u boku i dobrze sobie w zyciu radzacej. Wyglada mi na to, ze panowie nie godza sie z mysla o tym, ze kobieta moze byc samodzielna i nie jest uwieszona na ramieniu meza czy partnera.
      Moje rowiesniczki, okolo 40letnie, mezatki od wielu lat nagminnie sie teraz rozwodza. Konfrotuja sie ze zdrada meza lub same sa malzenstwem znudzone. Czy komus sie podoba czy nie, model zycia w pojedynke przez wiele lat bedzie coraz powszechniejszy. Wedlug mnie wynika to glownie z wzrastajacej niezaleznosci ekonomicznej kobiet oraz niecheci do utrzymywania zwiazkow pomimo wszystko.
      • posrane_babiszony Zaklamanie zawsze na cenzurowanym... 16.09.10, 03:46
        Ta - nie powiem jaka, taka i owaka to sobie moze pozwolic na takie fanaberie... zreszta jej tatus tez twierdzi ze 'ratowal' Polske przed zagrozeniem (a jak bylo wszyscy wiemy) - wiec byc moze to rodzinne i klamstwo pani Monika ma we krwi?

        Z drugiej strony dobrze - niech bedzie wiecej singielek - tylko ja bym wolal by wiecej ich bylo w wieku rebnym a nie zrabanym...
        • cartahena Re: Zaklamanie zawsze na cenzurowanym... 16.09.10, 14:28
          Wolec sobie mozesz, ale zapewniam cie, ze zadna wartoscowa kobieta na ciebie nie spojrzy. Zadna nie gustuje w starych satyrach o buraczanym mozdzku.
          • campoverde Re: Zaklamanie zawsze na cenzurowanym... 16.09.10, 16:02
            Singelka to taka kobieta ,ktora twierdzi ,ze tak jej dobrze...no moze by tak miec chlopa by isc na koncert itp wysoce intelektualne rozrywki (co najczesciej jest klamstwem) No moze sie przyzna ,ze wskoczy do lozka z jakims singlem (ale na tym sie konczy)To jak sie nazywa "singelka". Taka co mowi ,ze jest samotna,jakos nikt jej nie chce a po pracy w fabryce konserw rybnych ma gdzies jakies koncerty...nawet by o tym znajomym nie wspomniala ,pomysleli by,ze starej pannie odbija ,jakies koncerty lub wernisaze ! To taka kobiete ,tez mozna nazwac singielka ,ktora sie spelnia w pracy zawodowej?Pewnie kobicina nie ma pojecia ,ze istnieje taka nazwa...no chyba ,ze czyta babskie pisma ! Co innego jak jest fryzjerka,sorry to sie teraz nazywa chyba stylistka.No to juz zupelnie co innego,toz to licencja na zycie trendy itd.Wali wam na glowe kobity ! Za duzo gowna czytacie w waszych pismach dla biuralistek i sredniego personelu....
          • posrane_babiszony Re: Zaklamanie zawsze na cenzurowanym... 16.09.10, 19:35
            Sluchaj moja droga - nie dlatego napisalem ze wole takie w wieku rebnym, ze mi sie tak wydaje tylko dlatego ze niejedna taka singielke wydupczylem - poczawszy od studentki a skonczywszy na bardzo seksownej Pani bankowiec pracujacej jako wyzszy management jednego z wiodacych polskich bankow.

            Moze one i nie byly wartosciowe ale moge ci zagwarantowac ze na 100% nie gustowaly w starych satyrach o buraczanym mozdzku - najlepszy na to dowod to fakt iz nie spotykaly sie z twoim tata...
            • cartahena Re: Zaklamanie zawsze na cenzurowanym... 16.09.10, 22:59
              Moze te kobieciny mialy chwile slabosci i poszly do lozka z przechwalajacym sie podstarzalym erotomanem gawedziarzem. Tacy na ogol moga bardzo krotko i ich mozliwosci koncza sie w okolicach piecdziesiatki :-).
              Mojego taty sie nie czepiaj - on jest wierny mojej mamie.
              A ty singiel czy zdradzajacy, skoro masz takie rwanie wsrod szerokiego grona wyglodnialych singielek, ktore, jak to elegancko ujales "wydupczyles"? Nie zmieniam zdania co do buraczanego mozdzku.
            • pennies Re: Zaklamanie zawsze na cenzurowanym... 16.09.10, 23:46
              > Moze one i nie byly wartosciowe ale moge ci zagwarantowac ze na 100% nie gustow
              > aly w starych satyrach o buraczanym mozdzku - najlepszy na to dowod to fakt iz
              > nie spotykaly sie z twoim tata...

              Argument z serii "twoja stara". Dupczyłeś - tak. Ale psa sąsiada po drodze ze szkoły.
    • xanaxy Singielka 16.09.10, 06:22
      Blad w jednym...dla P.M.J. Sroda ma ...rozum. " Gratuluje". Sroda w "Gazecie" w srode napisala, ze szkoda naszych pieniedzy na p.minister. Mnie bylo szkoda wlasnych pieniedzy, kiedy M.Sroda byla p. minister i teraz placze, ze nie jest. Ech...obluda. Pewnie obluda ma sie jakos do ...domniemenego rozumu p.Srody.
    • malpieldzekson Singielka 16.09.10, 06:54
      myślałem ze już to powoli z mody wychodzi. ale nie..gazeta wciąż swoje. ;((((( od kilku dni wożę się żeby przestać to czytać, właśnie teraz postanowiłem. ŻEGNAM!
    • malpieldzekson Singielka 16.09.10, 07:08
      aha, i jeszcze jedno. w życiu nie chodzi o to żeby było łatwo i przyjemnie. związek dwóch dorosłych osób to skomplikowana sprawa która wymaga ogromu poświęcenia które na szczęście jest rekompensowane przez wiele plusów, już nie wspominając o tym że dziecko po prostu naturalnie potrzebuje dwojga rodziców. Ja się zastanawiam dlaczego robi się w mediach bohaterkę z jakiejś baby której jedynym wyróżnikiem jest to że nie ma mężczyzny? komu na tym zależy żeby promować taką postawę? Ludzie opanujcie się.
      • badziewiak66 Życie układa się w różny sposób 16.09.10, 09:02
        Jedni mają tę drogę prostą , czasami doznają szczęścia ot tak jakby od niechcenia. Inni ciosani są przez życie, na ich drodze piętrzą się dziesiątki problemów , często całkiem niezależnych od ich woli. Ot urodzili się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie lub z niewłaściwym charakterem. Znam dziesiątki ludzi wyizolowanych społecznie już w okresie dzieciństwa, nazbyt utalentowanych, zbyt inteligentnych, wrażliwych i po prostu "innych" od przeciętniaka. Tak rodzi się życie w samotności. Ona kiełkuje z czasem i dojrzewa. Lubisz ze sobą przebywać i czynić ucztę intelektualną z walki z samym sobą. Poznajesz siebie, własne odruchy, lepiej rozumiesz grę twoich rąk i pokonujesz w sobie różne bariery. Oto typowa etymologia tzw. "singla". Nie wolno mylić takiego singla z przeciętniakiem który samotny się staje z wyboru. Szkoda mu po prostu kasy i jak słusznie piszesz, nie jest gotowy do wyrzeczeń. Spójrz na Stephena Hawkinga. Tak wiem, jest przykuty do wózka i ta samotność ma u Niego również wymiar fizyczny. Zważ jednak na to, jak pięknie rozwinął się jego umysł w tej "przymusowej" samotności. Gdyby miał rodzinę czy byłby tym kim jest ? Oto podstawowy wyznacznik prawdziwego singla - cierpienie , często zrodzone z nadmiaru intelektu i związane z postrzeganiem świata takim jakim rzeczywiście jest.
        • forumgw hawking 16.09.10, 09:41
          o ile wiem to hawking zawsze mial jakies zony (pardon, pielegniarki, ktore wyszly za niego za maz) a zdaje sie, ze i jakies dziecko tez ma.

          jak kazdy typ naukowca, jest do takiego zycia stworzony a jego ograniczenie "fizycznosci" - ktore zreszta dopadlo go gdy juz dawno mial prace na uniwersytecie - nie ma tu nic do rzeczy. ja w jego sytuacji pewnie gral bym na komputrze od rana do wieczora.

          mity, mity, mity.
      • c_22 Re: Singielka 16.09.10, 09:51
        Głupiś, nikt nic nie promuje, albo tak samo promuje bycie singlem jak Ty bycie w związku. Po prostu, są wśród nas single i mają prawo być. Tolerancji trochę :)
    • kkuubba1 badzcie konsekwentni - zrobcie wywiad z JarKaczem 16.09.10, 08:49
      i przedstawcie go jako spelnionego sigla, ktory poswiecil zycie polityce.
      • portobello_belle Re: badzcie konsekwentni - zrobcie wywiad z JarKa 16.09.10, 09:15
        Egzakli! O tym samym pomyślałam :-)
        • sprocket74 Re: badzcie konsekwentni - zrobcie wywiad z JarKa 16.09.10, 10:00
          Jarek nie jest singlem!!! A jego kot to pies?! Moglibyście wykazać trochę wrażliwości dla kochających inaczej ;))
    • slavko.matejovic Singielka 16.09.10, 09:24
      Cały ten wywiad tylko świadczy dobrze o polskich facetach. Wyobrażacie sobie, mieć teścia spawacza?
      • niebo.w.gebie Re: Singielka 18.09.10, 22:25
        Popieram pomysł wywiadu z polskim singlem (J.K.), hehe.

        A wracając do głównego wątku, to dla mnie ten wywiad niczego nowego nie wniósł do tematu; raczej odebrałam to jako promocję pani Jaruzelskiej - kobiety, owszem, sympatycznej, gadającej zjadliwe rzeczy i tyle.

        Na ile życie takich kobiet przystaje do realiów zwykłych singielek borykających się z problemami finansowymi i/lub presją otoczenia? Nie ma co udawać, że problem singlostwa to problem tylko i li kobiet sukcesu, bo mam wrażenie, że WO forsują taką tezę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka