Dodaj do ulubionych

Trzecia strona medalu

02.05.11, 22:55
Brawo p. Kinga Dunin za odwagę podjęcia "niepoważnego" tematu legalności substancji psychoaktywnych.

Temat "gó...arski", więc wszyscy "poważni ludzie" przechodzą do porządku dziennego nad faktem, że szykanuje się policyjnie (kipisz w domu, prokurator i więzienie jeśli to drugi raz) młodych normalnych ludzi.

"Nielegalność marihuany jest czymś oburzającym, gdyż stoi na przeszkodzie pełnego wykorzystania substancji pomagającej w osiągnięciu spokoju, wewnętrznego ładu, zwiększenia wrażliwości oraz poczucia wspólnoty, tak bardzo potrzebnych w świecie, który staje się z każdym dniem coraz bardziej szalony i niebezpieczny."

- Carl Sagan, astrofizyk NASA


Niestety, polskie społeczeństwo nie widzi niczego dziwnego w szafowaniu cudzą wolnością. Zwłaszcza jeśli chodzi o kogoś, za kim nikt się nie ujmie, bo to "gó...arski temat".
Obserwuj wątek
    • wojtekd38 Trzecia strona medalu 03.05.11, 06:53
      I widze Pana MELAKA z paluchami w gebie gwizdzacego na Prezydenta w Sejmie oraz Gosiewska opluwajaca Premiera. To jest KWIAT NARODU i nowa RP IV pod wodza KURDUPLA!!!!!!!! I na dodatek ten malpolud w okularach ktory wynalazl HEL.
    • gupek-wioskowy Trzecia strona medalu 03.05.11, 09:15
      Nigdy nie paliłem marychy i cieszę się, że mój syn też nie. To nie jest mój problem. Nie interesuje mnie po prostu. Nie interesuje mnie bycie tu, czy tam. Jestem gdzie jestem, gdzie sobie wybrałem (w miarę możliwości dokonywanych wyborów). Mam swoje zasady, ustalone przez doświadczenie. Uważam, że mając receptory canabioidowe w mózgu mamy je w jakimś celu, którego nie poznaliśmy jeszcze. Pewnie dzięki nim natura (cokolwiek to słowo oznacza) nagradza nas radością. I niech tak będzie, niech radość będzie naturalnym uczuciem, nie wywołanym chemią z marychy. Ale gdybym miał stwardnienie rozsiane, pewnie korzystałbym z właściwości tych substancji i pewnie bym ją w czasie ataków spastycznych palił. Bardziej porusza mnie słowo "Eskimos". Uważam, że Pani myli pojęcia. "Kosmita z Mlecznej Drogi" - to moje określenie tego, o czym Pani pisze. Jestem Kosmitą z Mlecznej Drogi. Granice są więzieniem.... śpiewał Cohen. Eskimos to obraźliwa nazwa, którą określamy Yupików, Inuitów i Aleutów. Eskimos w mowie inuitów oznacza "pożeracz wątroby". Oni muszą jeść surową wątrobę, bo u nich rośnie ograniczona ilość owoców i warzyw. Wątroba to ich główne źródło wielu witamin, które giną w czasie obróbki cieplnej. Pisze o tym, bowiem arogancja idzie w parze z ignorancją, a że mi się Pani artykuł spodobał, więc postanowiłem zmniejszyć Pani poziom ignorancji i samozadowolenia. To może obniżyć poziom agresji i podnieść poziom samokrytycyzmu. Przyjaźń nie polega na wazeliniarstwie. Pewnie spodobało mi się określenie "po kokardę".
      • white_lake Re: Trzecia strona medalu 03.05.11, 11:13
        jak na głupka bardzo mądrze piszesz :)
      • lena575 Re: Trzecia strona medalu 03.05.11, 12:28
        K.Dunin niczego nie pisze o Eskimosach (zjadaczach surowego mięsa) ale o narodowości eskimoskiej ... może jej chodzi o Mgławicę Eskimos ...
        Eskimos miałby "po futerko od kapturka" :)))
      • joseph.007 Re: Trzecia strona medalu 03.05.11, 15:13
        gupek-wioskowy napisała:

        > Eskimos to obraźliwa nazwa, kt
        > órą określamy Yupików, Inuitów i Aleutów. Eskimos w mowie inuitów oznacza "poże
        > racz wątroby". Oni muszą jeść surową wątrobę, bo u nich rośnie ograniczona iloś
        > ć owoców i warzyw.

        Więc co w tym właściwie obraźliwego?
      • sakoveba W zmienianiu świadomości nie ma nic niewłaściwego. 03.05.11, 17:08
        gupek-wioskowy napisał:

        >>Uważam, że mając receptory canabioidowe w mózgu mamy je w jakimś celu, którego nie poznaliśmy jeszcze. Pewnie dzięki nim natura (cokolwiek to słowo oznacza) nagradza nas radością. I niech tak będzie, niech radość będzie naturalnym uczuciem, nie wywołanym chemią z marychy. <<

        Szkoda, że tak wielu ludzi w Polsce uważa to za oczywistą zdroworozsądkową mądrość.

        Jeszcze prawdziwie poważna szkoda, że tak łatwo przekonanie to prowadzi u swoich "dojrzale myślących" wyznawców do bezproblemowej akceptacji drakońskiego prawa szykanującego ludzi, którzy jednak mimo wszystko uważają inaczej i chcą to praktykować.

        Ta postawa powinna być bezwzględnie zmieniona w naszym społeczeństwie.

        A potem możemy porozmawiać ewentualnie jeszcze o tym:

        Marihuana nie jest "chemią", jest "naturą". Nie ma powodu stawiać na cenzurowanym zmienienia świadomości za pomocą ziół.

        Radość dzięki marihuanie jest równie naturalna (a nawet może bardziej!) niż radość z powodów zewnętrznych, uchodzących w społeczeństwie za zrozumiałe źródło radości.


        >>mając receptory canabioidowe w mózgu mamy je w jakimś celu<<

        Biologia jest trochę bardziej skomplikowana niż takie kategorie umysłowe.


        >>Mam swoje zasady, ustalone przez doświadczenie. <<

        Żeby rzeczywiście mogły one uchodzić za "ustalone przez doświadczenie", to musiałoby być ono wcześniejsze od tych zasad, tj. musiałoby być tak, że nie miałeś tych zasad w trakcie zdobywania owego doświadczenia.

        Idę o zakład, że tak nie było!:-)

        A więc nie zostały one "ustalone przez doświadczenie", lecz raczej nałożyły ci one na doświadczenie pewne okulary, które wydobyły z niego samopotwierdzenie.

        Więc te zasady to PRZESĄD.

        Najpoważniejszym problemem jest jednak nie to, że to przesąd, lecz, że ten akurat przesąd ma tę fatalną właściwość, o której pisałem: że prowadzi u swoich "dojrzale myślących" wyznawców do bezproblemowej akceptacji drakońskiego prawa szykanującego ludzi, którzy jednak mimo wszystko uważają inaczej.

    • ksiadz_gazeta bzdety niedopchniętej 03.05.11, 16:52

      Nie ma też podobno związku między łatwiejszym dostępem do miękkich narkotyków a zwiększonym niebezpieczeństwem używania ciężkich dragów

      tak pisać można już tylko w gwnianych felietonach :)))
      • sakoveba katofaszystowski żul 03.05.11, 17:21

        Uleczyć katofaszystę z chamstwa graniczy z niepodobieństwem.

        Ale przynajmniej można czarno na białym pokazać, że piszesz bzdury:


        scienceblog.com/12116/study-says-marijuana-no-gateway-drug/

        To największe i najdłużej prowadzone (12 lat) badanie nad Gateway Drug Theory (teorią, że używanie marihuany przez młodych ludzi prowadzi do późniejszego używania przez nich narkotyków twardych).

        Badanie to udowodniło, że nawet u bardzo młodych ludzi (wyszukano dzieciaki z przedziału 10 - 12 lat!) i to notorycznie używających marihuany, nie zwiększa to prawdopodobieństwa (w porównaniu z resztą rówieśników) sięgnięcia w przyszłości po narkotyki twarde.


        A teraz spadaj, żulu.
        • ksiadz_gazeta amerykański "nałukowiec" 03.05.11, 19:51
          te badania są tyle warte, co raporty pontonu :))))
          • sakoveba nauka be, bo mówi nie to, co chcę?:-) 03.05.11, 20:23
            Jeśli się nie mylę, nie jesteś wielkim autorytetem od jakości badań naukowych:-)


            Tutaj masz całą historię badań na temat Gateway Drug Theory:

            en.wikipedia.org/wiki/Gateway_drug_theory

            Łatwo możesz zobaczyć, że badanie, które zalinkowałem (prowadzone latami przez wydział psychologiczny Uniwersytetu w Pittsburghu, a nie przez pojedynczego naukowca), jest największym i najstaranniej dotychczas przeprowadzonym badaniem na ten temat.

            Masz tam też wszystkie inne poważniejsze badania na temat GDT. Spróbuj znaleźć coś, co uprawniałoby twój pogląd.
            • ksiadz_gazeta ideolo nauka podoba się głąbom 03.05.11, 23:17
              rzezywiście skala badań jest porażająca, szczególnie konsultacje z Amsterdamem :))) bardzo się starałem, ale nie znalazłem modelu matematycznego, który tam zastosowano, jest gdzieś do dyspozycji?

              palanty wciąż wierzą we wszystko, do czego dochodzą naukowcy, najlepiej, jeśli będą amerykańscy... jesteś jak klasyczny pedał, który uwielbia się powoływać na amerykańskich psychologów, którzy w pewnym momencie stwierdzili, że pedalstwo to nie dewiacja... a to po prostu wynik zwyczajnego pedalskiego lobby...

              kojarzą mi się tutaj jeszcze dokonania koreańskich "nałukowców" w temacie badań nad bodaj embrionami, z których po latach rakiem się wycofywano, szczegółów nie pamiętam, sprawa opisana kiedyś w gwnie dość dokładnie

              poza tym - życie, zdecydowana większość smakoszy dragów po prostu zaczyna od marii, bo jest pod ręką i prawie za darmo, kto tego nie widzi, jest dupkiem

              no i ci paskudni Holendrzy... kiedyś tak bardzo współpracowali z Amerykanami, a teraz zamykają coffee shopy... co za brak tolerancji...
              • sakoveba sameś głąb do potęgi 04.05.11, 00:22
                No i co ty tu mądrego napisałeś?

                Oprócz pomyj, można z trudem wyłuskać argument sprowadzający się do logiki "Każdy kto skończył na denaturacie, zaczynał od piwa".


                A problemem Holendrów nie jest liberalne prawo w ich kraju, lecz restrykcyjne prawo w krajach sąsiednich.

                To najazd cudzoziemców, z krajów gdzie marihuana jest nielegalna, stał się źródłem kłopotów, a nie samo używanie MJ przez Holendrów:

                wyborcza.pl/1,75477,8148032,Holenderska_trawka_tylko_dla_Holendrow_.html

                wyborcza.pl/dziennikarze/1,110629,7079185,Holendrzy_nie_chca_sprzedawac_marihuany_Belgom_i_Francuzom.html

                Warto żebyś wiedział, że nikt nie mówi o zamknięciu coffee shopów, a jedynie o tym, by uczynić je zamkniętymi klubami, niedostępnymi dla przyjezdnych.


                Moje pytanie jest: jakim prawem akceptujesz wsadzanie (w Polsce) młodych ludzi za skręta do aresztu, a nawet do więzienia.

                Zwłaszcza, jeżeli wiadomo, że liberalizacja zmniejsza spożycie narkotyków naprawdę niebezpiecznych:

                >>Zaskoczyło mnie, że od kiedy władze zaczęły przymykać oko na używanie konopi, notuje się w Czechach znaczny spadek spożycia narkotyków twardych.<<

                wyborcza.pl/1,76842,7426247,Gotujemy_z_Marysia.html

                wyborcza.pl/1,76842,8689257,Portugalski_narkoeksperyment.html

                >>Po dziesięciu latach eksperymentu temat narkotyków przestał być w Portugalii kontrowersyjny. Nawet najbardziej zażarci niegdyś przeciwnicy dekryminalizacji z partii prawicowych i z policji nie wracają do niego.<<



                • ksiadz_gazeta pitolisz buraku 04.05.11, 19:26
                  za dużo widziałem nieszczęścia związanego ma marychą, żeby czytać wywody gwnianych palaczy na temat jej błogiego wpływu... tobie też już z mózgu gwno zrobiła, wali na kilometr :)))
    • aekielski Trzecia strona medalu 04.05.11, 07:01
      Tych co nie stoją ani tu ani tam to nie pominięta grupa,to przytłaczająca większość społeczeństwa. Nadchodzące wybory nie pozwalają im stać w rozkroku jak to pięknie ujęła Neli Rokita. Będą musieli opowiedzieć się po jednej ze stron. Stawka jest wysoka,chodzi bowiem o pomniki w każdej gminie Brata Wielkiego Brata.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Taka z was lewica 04.05.11, 07:50
      Ja w każdym razie zastanawiam się, czy w spisie powszechnym nie podać jako narodowości - eskimoska.

      Nie wiem, co to za dziwaczna maniera u lewicowych publicystów w Polsce - niby tacy z was państwowcy, a zachęcacie do niepoważnego traktowania państwa. Taka z was lewica, jak z koziej racicy gąbka pod prysznic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka