Dodaj do ulubionych

Urodzić dziecko po 50 roku życia?

03.05.11, 14:09
Witam serdeczbue,
Poszukuję kobiet, które urodziły dziecko po 50 roku życia. Jestem dziennikarzem i przygotowuję program o późnym macierzyństwie. Chciałem porozmawiać z matkami po 50-tce o ich doświadczeniach. Jeśli jesteście takimi mamami, albo znacie je (a może jesteście ich dziećmi) - zapraszam do kontaktu: l.zajac2@tvn.pl

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 03.05.11, 18:34
      W sumie czemu nie? Pozycję społeczną, zawodową i materialną ma taka Pani już ugruntowaną, jest w takim wieku, że ciąża naturalnie odmłodzi jej organizm, zaś dziecko będzie już pełnoletnie w momencie gdy dożyje wieku w którym przeciętnie kończy się życie w Polsce ( w Polsce około 74 lat).
      • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 03.05.11, 22:39
        Powiem Ci, dlaczego dla mnie NIE - dlatego, że kobieta po 50. coraz częściej ma problemy ze zdrowiem, pojawia się ryzyko zawałów, chorób nowotworowych, które to skracają lub upierdliwiają coraz częściej życie. Nie ma też tyle siły, żeby non-stop zajmować się dzieckiem. Wnusiem jeszcze może, jeśli ma ochotę, bo normalnie dzieci nie podrzucą wnuka na dłużej, niż kilka godzin, ale mieć malucha na głowie od świtu do nocy i tak w kółko?
        No i ta perspektywa szybkiego odejścia, zanim potomstwo założy własną rodzinę...
        Dlatego moim zdaniem, najlepiej jest nie przekomarzać się w tej kwestii z naturą i rodzić, gdy się jest jeszcze młodym, silnym i zdrowym, ale jednocześnie z dobrym partnerem i jakimś zapleczem finansowym, żeby w miarę możliwości wychować dzieciaka na ludzi i nie zatruć mu życia chorobami, itp.
        • calineczka_777 Do pochodnia_nerona 04.05.11, 17:46
          pochodnia_nerona napisała:

          > Dlatego moim zdaniem, najlepiej jest nie przekomarzać się w tej kwestii z natur
          > ą i rodzić, gdy się jest jeszcze młodym, silnym i zdrowym, ale jednocześnie z d
          > obrym partnerem i jakimś zapleczem finansowym, żeby w miarę możliwości wychować
          > dzieciaka na ludzi i nie zatruć mu życia chorobami, itp.

          A jesli dobry partner i zaplecze finansowe pojawia sie, kiedy jest sie starszym? A co jesli sie jest mlodym ale slabym i chorym? Albo co jesli sie jest zdrowym, silnym, z zapleczem finansowym, jeszcte plodnym ale starszym????????
          • calineczka_777 Do lz-et: podaje namiary na takie kobiety: 04.05.11, 18:12
            Do lz-et: podaje namiary na takie kobiety, ktore urodzily bedac 50+:
            - Soraya Lewe (mama znanej piosenkarki Sarah Connor)
            - Beverly D'Angelo (aktorka i ex Al Pacino, z ktorym zreszta ma te blizniaki)
            - Ingrid Steeger (to taka niemiecka aktorka)
            - Gianna Nannini (taka wloska piosenkarka)
            Z mniej prominentnych: pani Annegret Raunigk z Berlina - link: diestandard.at/1287099818895/Schwanger-mit-50-Spaete-Mutter-Bloedsinn I pewnie jeszcze pare innych... Jesli jestes naprawde dobrym dziennikarzem to dotrzesz do tych kobiet i zrobisz wspanialy wywiad. Nie dziekuj! :-)
            • decru Re: Do lz-et: podaje namiary na takie kobiety: 05.05.11, 21:25
              Gianna Nannini wymiata. Jej najbardziej znany hit to Meravigliosa creatura z reklamy fiata, a ja lubie też Bello e impossibile. co do pytania autora tego posta - proszę się udać z zapytaniem do klinik in-vitro, albo zostawić tam ogłoszenie - może ktoś się odezwie.
              • calineczka_777 Re: Do lz-et: podaje namiary na takie kobiety: 06.05.11, 11:22
                decru napisała:

                > Gianna Nannini wymiata. Jej najbardziej znany hit to Meravigliosa creatura z re
                > klamy fiata, a ja lubie też Bello e impossibile. co do pytania autora tego post
                > a - proszę się udać z zapytaniem do klinik in-vitro, albo zostawić tam ogłoszen
                > ie - może ktoś się odezwie.

                Tak na marginesie: wsrod tych kobiet, ktore wymienilam w poscie powyzej tylko wlasnie Gianna Nannini zaszla w ciaze w wyniku invitro. Reszta tych kobiet zaszla w sposob naturalny, niektore to nawet mialy "wpadke" i nieco sie zdziwily, ze sa w ciazy:-) To jest tez przestroga dla nas, kobiet, ze nie liczy sie tylko wiek metrykalny ale to, czy kobieta nadal owuluje czy nie. A owulowac mozna jeszcze i w czasie menopauzy. Wiec tez trzeba sie zabezpieczac do konca - gdzies czytalam, ze dopiero jak minie 1 rok "bezmiesiaczkowy" po ostatniej miesiaczce to jest to uznawane, ze kobieta juz rzeczywiscie nie ma owulacji. Zreszta takie przypadki byly i wczesniej i pewnie wiele kobiet w takim "powaznym wieku" pozbywa sie dziecka dokonujac aborcji,bo sie boi "co ludzie powiedza".
                • gazeta_mi_placi Re: Do lz-et: podaje namiary na takie kobiety: 07.05.11, 18:16
                  Dziecka czy płodu? Bo jak dziecka to musi być bardzo sprytna aby pozbyć się ciała i jednocześnie odpowiadać na pytania otoczenia widzącego ją w zaawansowanej ciąży o to gdzie się podział noworodek...
          • pochodnia_nerona Re: Do pochodnia_nerona 06.05.11, 21:02
            No właśnie, moim zdaniem tych problemów jest zbyt dużo, żeby kobieta po 50. brała się za rodzenie sobie - opiekuna na starość, podcieracza tyłka, niestety.
            A młodzi, słabi i chorzy nie bardzo zazwyczaj palą się do rozmnażania. Choć bywają i takie zaślepione osoby, potem dziecko jest ich opiekunem. Nie mnie oceniać, przedstawiam tylko negatywne, w moim odczuciu, strony baaardzo późnego macierzyństwa.
            • gazeta_mi_placi Re: Do pochodnia_nerona 07.05.11, 18:31
              Większość ludzi ma młodszych rodziców i też muszą się nimi zajmować na starość bądź zapewnić im profesjonalną opiekę ( pomijając patologiczne rodziny gdzie dzieci z różnych powodów nie interesują się rodzicami na starość).
              Osoby, które zostały rodzicami w młodym wieku nie umierają z dnia na dzień tuż po 40/50 urodzinach aby nie obciążać swoją starością i chorobami dzieci, tak samo jak 50-letnie matki się starzeją i tak samo na starość chorują i niedołężnieją, jedni mniej, drudzy więcej, niezależnie od wieku w którym urodziło im się potomstwo...
            • sparko11 Re: Do pochodnia_nerona 10.05.11, 10:06
              moja matka umarła na raka, jak miałam 20 lat. mój ojciec - jak miałam 30. urodziłam się, jak ojciec miał 34 lata, a matka 31. na wiele spraw nie ma żadnych reguł. i nie piszcie, że jestem jakimś wyjątkiem, bo nie jestem. nie cierpię uogólnień i wrzucania wszystkiego do jednego wora.
        • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 04.05.11, 19:31
          Dziecko opieki "od świtu do nocy" potrzebuje tylko przez pierwszy rok życia, potem wkracza przedszkole, zerówka, szkoła.
          Jest też ojciec dziecka i nianie. Młode kobiety zatrudniają do dzieci nianie, więc dlaczego starsza mama nie może? Najczęściej jest w lepszej sytuacji materialnej niż młodsze kobiety więc ją stać na wynajęcie niani do dziecka.

          >> No i ta perspektywa szybkiego odejścia,.

          Kobiety w Polsce żyją przeciętnie średnio 80 lat (dane z GUS-u), zatem jeśli dziecko urodzi nawet 55 latka to ma szansę dożyć nie tylko pełnoletności dziecka, ale nawet ukończenia przez nie studiów.
          Jeżeli dziecko zaś rozmnoży się w wieku 18-23 lat to nawet ma szansę dożyć wnuków, nie jest źle z długowiecznością naszych Pań w naszym kraju.
          • pamana Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 06.05.11, 20:13
            Bzdury ,biologi sie nie oszuka i takie ciąże to zwyczajne menopauzalne wpadki .a rodzenie dla niani i przedszkola to faktycznie super argument.

            50+ i dziecko to chora sprawa ,nawet jeśli ma się kupę kasy a dziecko z Al Pacino.
            p.
            • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 18:24
              Większość młodych kobiet oddaje dzieci do przedszkoli (stąd taki problem ze znalezieniem miejsca w państwowym przedszkolu), bardzo dużo też wynajmuje nianię.
              Młody wolno, a starszym nie? Dlaczego? Warunki w przedszkolu dla dziecka 30-latki są lepsze niż dla dziecka 50-latki?


          • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 06.05.11, 21:09
            Sr... w banię z tą 80-tką. Kobiety po 50. coraz częściej chorują na nowotwory, choroby układu krążenie, są bowiem niewysportowane, zaprzęgnięte w domowy i pracowy kierat. To nie te przytoczone tu aktorki, piosenkarki i inne sławy, które mają dużo czasu wolnego, kasy i mogą się upiększać i leczyć, kiedy chcą.
            Alzheimer też robi swoje, kiedyś ludzie nie dożywali tak często tak zaawansowanego wieku, więc mniej słyszało się o tej strasznej chorobie, która uprzykrza najbardziej życie najbliższym osobom.
            Jeżeli o mnie chodzi, a cały czas przedstawiam swoje zdanie, to nigdy w życiu nie chciałabym być mamą-babcią. Szkoda czasu mojego, szkoda dziecka, które będzie musiało w pewnym momencie przyjąć rolę opiekunki starszej pani.
            • black_tangens Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 08:17
              pochodnia_nerona napisała:

              > Sr... w banię z tą 80-tką. Kobiety po 50. coraz częściej chorują na nowotwory,
              > choroby układu krążenie, są bowiem niewysportowane, zaprzęgnięte w domowy i pra
              > cowy kierat. To nie te przytoczone tu aktorki, piosenkarki i inne sławy, które
              > mają dużo czasu wolnego, kasy i mogą się upiększać i leczyć, kiedy chcą.
              > Alzheimer też robi swoje, kiedyś ludzie nie dożywali tak często tak zaawansowan
              > ego wieku, więc mniej słyszało się o tej strasznej chorobie, która uprzykrza na
              > jbardziej życie najbliższym osobom.

              Kobiety po 50-tce sa i tak o niebo zdrowsze niz mezczyzni 40-letni, szczegolnie jesli chodzi o choroby krazenia. Zaprzegniecie w domowy i pracowy kierat dotyczy tez wiekszosci spoleczenstwa niezaleznie od wieku. Upiekszanie sie nie ma nic wspolnego z plodnoscia. Leczyc tez sie mozna w Polsce - chyba, ze sie cos zmienilo i zamkneli wszystkie szpitale, kliniki? :-) Znam osoby po 50-tce, ktore sa wysportowane i majetne - i zyja w Polsce. To ze ty zyjesz w biedzie, sfrustrowana to nie znaczy, ze kazdy tak ma. Jesli chodzi o Alzheimera to choroba ta dotyczy osob naprawde starych, choc i nie wszystkich, bo np. u osob 70-letnich dotyczy 3 % populacji, u 75-letnich 6 %, zas dopiero u 85 okolo 20 % wykazuje symptomy tej choroby (wg polskiej Wikipedii - nawet 40 %). W wieku 85 lat to nawet ktos, kto urodzil dziecko okolo 50 ma juz odchowane i dorosle dziecko: 50 + 35 = 85. "Dziecko" 35-letnie powinno juz zyc samodzielnie. Jeszcze mala ciekawostka: podobno najmlodszy pacjent, ktory zachorowal na Alzheimera mial 27 lat a zmarl w wieku 33. Czy to jest dla ciebie powod, by w ogole nie rodzic dzieci? Bo jesli ten pacjent je mial, to na pewno osierocil male dzieci.

              pochodnia_nerona napisała:
              >Wybaczcie, ale Wasze argumenty dotyczyć mogą jedynie nadzianych kobiet z rozwiniętych >krajów, które mają pieniądze, nianie, nie muszą pracować, albo mają wolne zawody. W >polskich realiach późne macierzyństwo to farsa.

              W Polsce sa osoby majace wlasne firmy i zarabiajace duzo pieniedzy. W tym gronie sa i dojrzale kobiety. Jestes strasznie sfrustrowana i wszystko widzisz negatywnie. Cos ci w zyciu nie wyszlo?
              • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 18:26
                >Jeszcze mala ciekawostka: podobno najmlodszy pacjent, ktory zachorowal na Alzheimera mial 27 lat a zmarl w wieku 33.

                Obecnie najmłodszym pacjentem z tą chorobą jest 26-latek (mężczyzna), chorobę wykryto u niego gdy miał 24 lata.
              • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 19:11
                30-latkowie chorujący na Alzheimera to ewenementy medyczne. Nie powinnaś ich przytaczać jako przykładów, bo takich przypadków jest po prostu niewiele. Jeśli chodzi o opiekę nad osobą chorą na Alzheimera, powiedz, co jest lepsze: 20-latka opiekująca się swoją 70-letnią matką (przez co nie może założyć własnej rodziny), czy 50-latkowie na zmianę ze swoimi 20-to, 30-letnimi dziećmi, pomagającymi z doskoku, nie z musu?

                Poza tym ośmieszasz się swoim gadaniem o moim sfrustrowaniu. Wiem, że są ludzie majętni, ale w Polsce jest znacznie więcej tych, którzy nie mają aż tak dużo pieniędzy, zaś 50-letnie kobiety muszą szczególnie dbać o swoją pozycję zawodową, bo utrata pracy w tym wieku równa się z nieskończonym bezrobociem, niestety. Patrzenie przez różowe okulary, bo to takie "fajne" mieć dziecko w wieku 50+, to gruba przesada. Nieprzypadkowo późne ciąże są obarczone poważnym ryzykiem chorób genetycznych, itp.
                • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:27
                  20-latka ma więcej zdrowia i siły do opieki nad starszą osobą niż 50-latka, poza tym najczęściej 20-latka nie ma jeszcze własnych zobowiązań rodzinnych (mąż/dzieci) więc ma więcej czasu na ewentualną opiekę nad matką.
                  Poza tym wyżej piszesz, że te 50-latki takie schorowane są, nowotwory itp.
                  Sama sobie przeczysz...
                  Czyli co? Taka 50-latka ma wystarczająco dużo siły do opieki nad schorowaną leżącą 70-latką która waży kilkanaście razy więcej niż niemowlę a trzeba też ją podnieść, umyć itp. ale nie ma wystarczającej siły nad zdrowym niemowlęciem o wadze piórkowej, który z czasem będzie coraz sprawniejszy w odróżnieniu od schorowanej 70-latki...
                  To w końcu jak? Zdecyduj się na coś, ale wiesz...
                  Jak (Twoim zdaniem) taka 50-latka nie ma siły aby opiekować się zdrowym niemowlakiem to jakim cudem ma siłę do opiekowania się dużo cięższą i schorowaną 70-letnią matką, której stan będzie się z każdym rokiem pogarszał ( w odróżnieniu od dziecka które z czasem będzie coraz mniej wymagało bezpośredniej opieki).
                  • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:53
                    Chyba nie do końca mnie zrozumiałaś, bowiem napisałam o tym, że może podzielić się opieką ze swoimi dziećmi. W ten sposób i ona, i one mają czas na swoje życie.
                    Natomiast 20-latka, będąca córką schorowanej 70-latki ma życie kręcące się wokół chorej mamy, a sama rodziny założyć nie może, bo kto jej pomoże... Tatuś, sam po 70? Bo na pewno nie młodzian, jak chciała jedna z wypowiadających się tutaj forumowiczek.
                    • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:05
                      W moim otoczeniu nie znam żadnych wnuków które pomagałyby (nawet dorywczo) w opiece nad niepełnosprawną/chorą babcią czy dziadkiem.
                      Najczęściej taką osobą opiekuje się córka lub jeżeli ma tylko syna/synów - synowa albo po prostu jest w domu opieki.
                      Oczywiście nie mówię, że nie ma w ogóle wnuków którzy opiekują się na zmianę z rodzicami schorowaną babcią lub dziadkiem, może są, ale ja nie znam w otoczeniu (akurat dość sporym) nikogo takiego.
                      Opieka nad schorowanymi rodzicami spada głównie na same dzieci (lub ośrodki opieki).

                      >> Natomiast 20-latka, będąca córką schorowanej 70-latki ma życie kręcące się wokó
                      > ł chorej mamy, a sama rodziny założyć nie może, bo kto jej pomoże.

                      Współcześni młodzi ludzie (niezależnie od wieku ich rodziców) coraz później zakładają rodziny, najczęściej w wieku 28-30 lat a nawet jeszcze później, takie czasy.
                      Kiedyś zdziwieniem było że tzw. pierwiastka (kobieta która pierwszy raz rodzi dziecko) ma 30 lat, teraz to powoli robi się normą...
                      Współczesna 20-latka która już w tym wieku ma męża i dziecko to wyjątek, najczęściej dziecko i ślub jest efektem wpadki a nie planowania...
                      Więc nie histeryzujmy, że jak 20-latka zaopiekuje się mamą to już nigdy nie będzie miała męża ani dzieci...
                      A co do pomocy...
                      Wystarczy poczytać rodzicielskie fora, "młodzi" dziadkowie w wieku 45-60 lat coraz mniej chętnie zajmują się wnukami i coraz częściej skupiają się na własnej pracy/zainteresowaniach niż nad niańczeniem wnuków (zresztą na Zachodzie dziadkowie rzadko pomagają przy wnukach, nie ma instytucji "babci").
                      Poza tym nie jest powiedziane czy małżonek dziecka 50-letniej mamy nie będzie miał młodszych rodziców, choć jak już pisałam coraz częściej nawet młodzi dziadkowie wolą skupić się na własnym związku/życiu/pracy niż nad pomocą młodym w opiece nad dzieckiem.


                      • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:19
                        gazeta_mi_placi napisała:
                        Wystarczy poczytać rodzicielskie fora, "młodzi" dziadkowie w wieku 45-60 lat co
                        > raz mniej chętnie zajmują się wnukami i coraz częściej skupiają się na własnej
                        > pracy/zainteresowaniach niż nad niańczeniem wnuków (zresztą na Zachodzie dziadk
                        > owie rzadko pomagają przy wnukach, nie ma instytucji "babci").

                        To co dopiero mają latać przy swoich smarkaczach non-stop ;-)
                        • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 00:14
                          Wnuk to nie to samo co własne dziecko, poza tym po porodzie u matki wydzielają się hormony (zwłaszcza jak karmi piersią), matka dostaje zastrzyk naturalnych hormonów, czegoś takiego nie ma w przypadku wnuków więc może i chęć zajęcia się wnukami mniejsza niż w przypadku rodzonego dziecka.

                          >> To co dopiero mają latać przy swoich smarkaczach non-stop ;-)

                          Duża część młodych kobiet nie chce pracować nawet na pół etatu jako niania lub pomagać w opiece nad siostrzeńcem czy bratankiem, ale jakoś te same kobiety gdy mają swoje dzieci "latają" przy nich non stop mimo, że wcześniej przy innych dzieciach (nawet z rodziny) nie miały na to najmniejszej ochoty.
                • bene_gesserit Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 12:10
                  > Poza tym ośmieszasz się swoim gadaniem o moim sfrustrowaniu. Wiem, że są ludzie
                  > majętni, ale w Polsce jest znacznie więcej tych, którzy nie mają aż tak dużo p
                  > ieniędzy, zaś 50-letnie kobiety muszą szczególnie dbać o swoją pozycję zawodową
                  > , bo utrata pracy w tym wieku równa się z nieskończonym bezrobociem, niestety.
                  > Patrzenie przez różowe okulary, bo to takie "fajne" mieć dziecko w wieku 50+, t
                  > o gruba przesada.

                  Rozumowanie statystyczne za to wcale nie jest fajne, tylko zwyczajnie glupie. W wieku 50 lat ma sie wiecej doswiadczenia i rozumu i jest w stanie zdecydowac, jak bedzie lepiej dla dzieciaka i dla nich - czy urodzic, czy nie.
                  Problemem sa tylko pańcie, ktore widzac dojrzala matke z niemowlęciem teatralnym szeptem cedzą do kolezanki 'o, podcieracza tylka sobie urodzila'.

                  >Nieprzypadkowo późne ciąże są obarczone poważnym ryzykiem cho
                  > rób genetycznych, itp.

                  Dzieci z chorobami genetycznymi itp tez mozna kochac i tez moga wyrosnac na szczesliwych ludzi.
            • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 18:38
              >Kobiety po 50. coraz częściej chorują na nowotwory,
              > choroby układu krążenie, są bowiem niewysportowane, zaprzęgnięte w domowy i pra
              > cowy kierat.

              Kobiety młode także chorują na nowotwory i inne choroby, poza tym np. nowotwory lub stwardnienie rozsiane gorzej rokują jeżeli zachoruje młodsza osoba niż starsza (serio).
              Praca nie musi być kieratem, a praca w domu o ile ma się podstawowy sprzęt typu odkurzacz/pralka/zmywarka i nie ma się pięciorga małych dzieci, dwóch psów i czterech kotów oraz 200-metrowego domu też nie jest kieratem.

              >Szkoda czasu mojego, szkoda dziecka, które będzi
              > e musiało w pewnym momencie przyjąć rolę opiekunki starszej pani.

              Rozumiem, że przed 70 rokiem życia (albo i wcześniej) planujesz popełnić samobójstwo aby nie obciążać swoich dzieci?
              No chyba, że matki które urodziły dzieci między 20 a 30 rokiem życie nie starzeją się, nie niedołężnieją na starość i nie chorują?


              • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 19:13
                Ja akurat nie zamierzam się rozmnożyć, więc dupsko podcierać będzie mi któreś z czyichś dzieci, za moje pieniądze ;-)
                • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 09.05.11, 11:43
                  O ile nie jest trwale bezpłodna lepiej się nie zarzekaj.
                  Nie jedna się zarzekała i teraz niańczy...
          • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 06.05.11, 21:16
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Dziecko opieki "od świtu do nocy" potrzebuje tylko przez pierwszy rok życia, po
            > tem wkracza przedszkole, zerówka, szkoła.

            Ciekawe, gdzie przyjmują do przedszkola roczne dzieci. Może też dowiedz się jak "łatwo" znajduje się miejsce w żłobku, przedszkolu, itp.

            > Jest też ojciec dziecka i nianie. Młode kobiety zatrudniają do dzieci nianie, w
            > ięc dlaczego starsza mama nie może? Najczęściej jest w lepszej sytuacji materia
            > lnej niż młodsze kobiety więc ją stać na wynajęcie niani do dziecka.

            A to ci rewelacja. Kobiety po 50. w Polsce to zwykle panie z biur, które zarabiają raptem kilka stówek więcej od młodszych koleżanek. Poza tym, która kobieta po 50. roku życia zaryzykuje to, że po macierzyńskim i wychowawczym uprzejmie jej podziękują? Wiek przedemerytalny sprawia, że babki pazurami trzymają się swoich stanowisk. Młoda matka ma większe szanse na znalezienie pracy.

            Wybaczcie, ale Wasze argumenty dotyczyć mogą jedynie nadzianych kobiet z rozwiniętych krajów, które mają pieniądze, nianie, nie muszą pracować, albo mają wolne zawody. W polskich realiach późne macierzyństwo to farsa.

            Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
            • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 18:20
              >> Ciekawe, gdzie przyjmują do przedszkola roczne dzieci. Może też dowiedz się jak
              > "łatwo" znajduje się miejsce w żłobku, przedszkolu, itp.

              Do przedszkola nie, ale do żłobka jak najbardziej.
              Problem jest z dostaniem się do państwowego żłobka, nie do prywatnego a najczęściej kobieta w tym wieku ma już spore zaplecze finansowe, czegoś się dorobiła przez lata pracy.
              Poza tym zawsze można też wynająć nianię, bardzo dużo osób wynajmuje nianię do opieki, 20-paroletnie matki wynajmują nianię do swoich dzieci, więc czemu zabronić wynajęcia niani 50-latce?



        • nangaparbat3 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 04.05.11, 23:24
          Ależ pani po pięćdziesiątce może zapewnić dziecku młodego tatę, który świetnie sobie z opieka poradzi.
          • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 06.05.11, 20:59
            Pokaż mi taką, może poza Madonną i innymi nadzianymi, dobrze konserwującymi się sławami.
            Prawda, smutna dla kobiet, jest taka, że piękne, zadbane i mądre 30-latki mają problem ze znalezieniem odpowiedzialnego i WOLNEGO partnera w swoim mniej więcej przedziale wiekowym, a co dopiero pani po 50 roku życia! Młodego tatę? Chyba życia nie znasz. Albo myślisz o żigolaku, który jednak może, co prawda, zapłodnić za odpowiednią opłata, ale do niańczenia dzieciaka starszej od siebie kobiety palił się nie będzie.
            W Polsce przeciętna pani po 50. to pani w średnim wieku: troszkę zaniedbana, wcale nie za bogata, bez konkretnych pasji, niewysportowana, która młodszego partnera może widzieć jedynie w marzeniach. Chyba za dużo amerykańskich filmów się naoglądałaś, albo plotkarskich gazet z Demi Moore i wspomnianą Madonną.
            • black_tangens Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 08:01
              pochodnia_nerona napisała:

              > Pokaż mi taką, może poza Madonną i innymi nadzianymi, dobrze konserwującymi się
              > sławami.
              > Prawda, smutna dla kobiet, jest taka, że piękne, zadbane i mądre 30-latki mają
              > problem ze znalezieniem odpowiedzialnego i WOLNEGO partnera w swoim mniej więce
              > j przedziale wiekowym, a co dopiero pani po 50 roku życia! Młodego tatę? Chyba
              > życia nie znasz. Albo myślisz o żigolaku, który jednak może, co prawda, zapłodn
              > ić za odpowiednią opłata, ale do niańczenia dzieciaka starszej od siebie kobiet
              > y palił się nie będzie.
              > W Polsce przeciętna pani po 50. to pani w średnim wieku: troszkę zaniedbana, wc
              > ale nie za bogata, bez konkretnych pasji, niewysportowana, która młodszego part
              > nera może widzieć jedynie w marzeniach. Chyba za dużo amerykańskich filmów się
              > naoglądałaś, albo plotkarskich gazet z Demi Moore i wspomnianą Madonną.

              Strasznie jestes sfrustrowana.... Tez jestes taka jak opisywane przez ciebie kobiety: troche zaniedbana, bez konkretnych pasji, niewysportowana? Wspolczuje :-(
              • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 19:04
                Trafiłaś jak kulą w płot :-DDDDD, ale nie dziwię się bo z Twoim podejściem potrafisz tylko dos.r.y.wać interlokutorom ;-)
                Rozejrzyj się, przeciętna polska 50-latka to nie Madonna czy Demi Moore...
                • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:20
                  A widziałaś może zdjęcia Madonny przyłapanej bez makijażu?
                  Ja tak i powiem, że nawet moja 50-letnia znajoma, która pracuje jako ekspedientka w mięsnym i nie wie co to kosmetyczka wygląda o wiele lepiej...
                  • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:58
                    Madonnę stać na niańki i na młodych kochanków :-D Twoja ekspedientka nie ma takich możliwości.
                    I właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Macierzyństwo po 50. to niby "super" dla kobiet, które są bogate, mają pieniądze na opiekę, na pomoc, mają wolny zawód, nie muszą przejmować się utratą pracy. No i stać je na badania prenatalne, a i psychiczną odporność, jeśli dziecko okaże się obarczone wadą rozwojowa, o co w tym wieku nietrudno. I aborcję. A właśnie, ciekawe, ile jest w tym przedziale wiekowym aborcji. Pokaz mi, ile jest takich kobiet w Polsce. Gdzie przeciętna 50-latka to pani, która pracuje, żeby się utrzymać i zrobi wszystko, żeby utrzymać prace, bo kiedy tylko powinie jej się noga, to niestety, na długo, jeśli nie na zawsze. Musiałaby być nie wiadomo jaką sławą i specjalistką w swoim fachu, żeby od ręki tę pracę znalazła.
                    • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:12
                      Nie wszystkie młode kobiety stać na nianie i nie wszystkim pomagają babcie a jakoś sobie radzą. Poza tym zawsze w opiece nad dzieckiem może pomóc mąż lub starsze rodzeństwo dziecka (najczęściej Panie w tym wieku mają już dorosłe dzieci).

                      >A właśnie, ciekawe, ile jest w tym przedziale w
                      > iekowym aborcji.

                      Myślę, że nie więcej niż w przypadku nastolatek i dwudziestolatków dla których nawet zdrowa ciąża jest często niechciana.

                      > Musiałaby być nie wiadomo jaką sławą i specjalistką w swoim fachu, ż
                      > eby od ręki tę pracę znalazła.

                      Nie przesadzajmy, pracę można znaleźć w każdym wieku jeśli się chce.
                      Poza tym taka kobieta nie jest samotną wyspą, ma męża (pracującego najczęściej), dalszą rodzinę, dorosłe dzieci które też pracują i w razie czego mogą pomóc ( w znalezieniu pracy też), ma znajomych, przyjaciół...

                      • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:25
                        > Nie przesadzajmy, pracę można znaleźć w każdym wieku jeśli się chce.
                        > Poza tym taka kobieta nie jest samotną wyspą, ma męża (pracującego najczęściej)
                        > , dalszą rodzinę, dorosłe dzieci które też pracują i w razie czego mogą pomóc (
                        > w znalezieniu pracy też), ma znajomych, przyjaciół...

                        A tu już piszesz bzdury, bo chyba faktycznie gazeta_ci_płaci za produkowanie postów i nakręcanie dyskusji. Znalezienie po 50. pracy to nie hop-siup, mają z tym problem naprawdę świetne kobiety, które biją na głowę młode dziewczyny doświadczeniem i wiedzą. Ale są "stare". I mężowie ich są wychowani w innym systemie, niż obecny, mało który będzie pracował ciężko, wracał do domu i jeszcze niańczył dzieciaka (w końcu to pan w średnim wieku, nie regeneruje sił tak szybko, jak np. 30-latek). A poza tym, co ma do tego znajomi i rodzina? Przecież jeżeli rodzisz dziecko, to powinnaś być na tyle odpowiedzialna, żeby nie obarczać tym "szczęściem" swoich znajomych! Poza tym, można dorywczo podrzucać dziecko koleżance, ale dzień w dzień, bo mamusia do pracy idzie?
                        Powtórzę to, o czym pisze od początku: to luksus dostępny zdrowym i bogatym.
                        • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 00:09
                          Znowu przeczysz sam sobie.
                          Dopiero co pisałeś, że niedobrze mieć jest dziecko w tym wieku, bo nie ma się już pomocy ze strony swoich rodziców, a teraz piszesz że 50-letnia matka nie powinna obarczać opieką nad swym dzieckiem innych ludzi.
                          Czyli 20-latka może "obarczać" swoim dzieckiem swoich rodziców (chyba że inną pomoc ze strony rodziców miałeś na myśli) ale 50-latka nie może liczyć na pomoc innych członków rodziny..
                          Ciekawa wybiórczość :-)
                          Jak ktoś obrotny pracę znajdzie, poza tym nie jest powiedziane, że 50-latka utraci pracę po zajściu w ciążę..
                          • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 11:03
                            To raczej Ty przeczysz sobie, raz pisząc, że przecież 50-tki mogą sobie rodzić, bo mają do dyspozycji pomoc rodziny i znajomych, a potem, że znowu 40- i 50-latki nie mają ochoty zajmować się wnukami, więc co powiesz na zajmowanie się 24h własnymi dziećmi, podczas, gdy wnukiem opiekują się kilka godzin? I jeszcze dziećmi znajomych, no wybacz.
                            Oczywiście, że 50-latka nie musi stracić pracy. Ale często zdarza się, że zajście w ciążę pracownicy, po przejściu okresu ochronnego (macierzyński, wychowawczy), jest od razu odnotowywane przez pracodawcę, który traci na tym, że jego pracownicy, tak przecież doświadczonej, tak długo nie ma. Zdarza się więc, że dziękują takiej pani (abstrahuję od tego, jak bardzo jest to nie fair, niezależnie od wieku). Młoda kobieta ma większe szanse na znalezienie pracy od kobiety w średnim wieku - taka jest brutalna prawda w naszym kraju. Dlatego dzieci po 50-tce są dla bogatych par, które nie muszą się martwić kosztami badań prenatalnych, ewentualnych aborcji, albo wychowywania upośledzonego dziecka, zwolnieniem z pracy, brakiem opieki nad dzieckiem. One mogą wynająć do pomocy całą armię nianiek.
                            Zwracam również uwagę na to, że jeżeli takiej pani ekspedientce z działu mięsnego przydarzy się zajście w ciążę i w wyniku tego urodzi upośledzone dziecko, wymagające opieki 24 na dobę przez całe życie, to kto ją zastąpi, kiedy dorosłe dziecko będzie ważyło jakieś 70 kg, a ona będzie miała 70 lat? I jej mąż również, o ile dożyje, bo mężczyźni wszak żyją krócej.
                            • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 11:52
                              A co ma piernik do wiatraka?
                              40-50 latki mogą nie chcieć zajmować się wnukami, to nie oznacza, że nie będą chciały zająć się własnym dzieckiem ( własne dziecko to jednak co innego niż wnuk).
                              Poza tym na niechęć do zajmowania się wnukiem mogą wpływać czynniki które nie występują w przypadku własnego dziecka np. konflikty z synową/zięciem na temat sposobu opieki nad wnukiem, konieczność dojazdów, własna praca zawodowa (na wnuka nie przysługuje macierzyński,w przypadku własnego dziecka przysługuje).

                              >to kto ją zastąpi, kiedy dorosłe d
                              > ziecko będzie ważyło jakieś 70 kg, a ona będzie miała 70 lat.

                              Taki sam problem jest w przypadku młodych matek, wiesz one też się starzeją i też będą mieć 70-lat.
                              Wiesz młode matki upośledzonych dzieci także się starzeją i też dożywają (przynajmniej dość często) wieku 70-lat.
                              Osobiście znam (znałam w sumie można powiedzieć) taką matkę która, gdy jej upośledzona córka miała około 50 lat, ona chyba około 75 lat obydwie ze względu na niepełnosprawność/choroby trafiły do ZOL-u (zakładu opiekuńczo-leczniczego), jest to sytuacja znana mi osobiście.
                              Widzisz więc że młody wiek matki (w momencie urodzenia dziecka) nie dał jej więcej siły i zdrowia niż innym późnym matkom.
                              Takie życie.
                              • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 23:06
                                Teoretycznie jednak młodsza matka dłużej pociągnie opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem od matki starszej, bo jest silniejsza i sprawniejsza dłużej, niż 50-latka (oczywiście, mówimy o zwyczajnych, przeciętnych kobietach. Nieprzeciętnie bogate nie dopuszczą do urodzin dziecka z Downem np., a nawet jeżeli, to będą w stanie zapewnić mu opiekę). Dzieci z upośledzeniem czasem żyją trochę krócej - wtedy młoda matka może nawet przeżyć swoje chore dziecko, ale to już inna para kaloszy.
                                Tylko, że to już jest rozdzielanie zapałki na czworo, a ja już dawno powiedziałam to, co chciałam. Teraz wdałam się w dyskusję z Tobą, a gazeta_ci_za_to_zarąbiście_płaci ;-)
                                • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 09.05.11, 14:17
                                  >Teoretycznie jednak młodsza matka dłużej pociągnie opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem od matki starszej.

                                  To prawda, ale w sumie jakie to ma znaczenie? Dziecko niepełnosprawne nie stanie się pełnosprawne i samowystarczalne bez względu na to czy będzie pod opieką matki przez 10 lat a potem ośrodka czy 20 lat a dopiero potem ośrodka...

                                  >Dzieci z upośledzeniem czasem żyją trochę krócej...

                                  I czasem to duża ulga dla wszystkich (łącznie z samym dzieckiem) bez względu na to ilu letnią ma matkę...
                • nangaparbat3 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 15.05.11, 15:06
                  pochodnia_nerona napisała:

                  >
                  > Rozejrzyj się, przeciętna polska 50-latka to nie Madonna czy Demi Moore...
                  Ja się nawet zgadzam (niestety) z Twoim opisem przeciętnej polskiej pięćdziesięciolatki. Ale też nie sądzę, by akurat przeciętna 50 chciała rodzić.
            • rannie.kirsted Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:45
              ty tez generalizujesz. coraz wiecej 50latej cieszy sie dobrym zdrowiem i mlodym wygladem. oczywiscie zazwyczaj rozbija sie to o kase. znam sporo (dobrze sytuowanych) pięcdziesiecioparolarek, ktore wygladaja o jakies 10 jesli nie wiecej lat mlodziej. dbaja o siebie, zdrowe odzywianie, duzo ruchu, profilaktyka zdrowotna. nie ma co ukrywac wymaga to kasy. wszelkie badania profilaktyczne- gdyby zdawac sie na nfz trzeba czekac wiecznosc. a jak ma sie kase mozna naprawde kontrolowac na biezaco stan zdrowia. prawda jest taka ze czesto stan zdrowia zalezy nie od wieku a od zamoznopsci i tak 50tka z kasa bedzie miala swietne zdrowie (dobry poziom zycia plus profilaktyka) a kiepsko zarabiajacą 30stke nie bedzie stac ani na dobre jedzenie, ani na karnet na basen ani na badania u lekarza.
              • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 22:31
                Z tym się w 100% zgodzę, o to mi właśnie chodzi - bogate 50-tki stać na to, żeby być matkami, ale ile ich jest.
                • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:06
                  Całkiem sporo.
                  • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:17
                    To znaczy? I wszystkie chcą się dać zapłodnić? A co z tymi, które nie mają tego luksusu? Pozostaje im ryzyk fizyk, na kogo wypadnie, na tego bęc, np. dziecko z zespołem Downa. Albo inna wadą, upośledzeniem, które wymaga opieki rodzica. I jego sił, które będą słabły z każdą dekadą życia. I tu czai się tragedia.
                    Wychodzi na to, że dziecko po 50-tce to luksus dla zdrowych i bogatych.
                    • rannie.kirsted Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:21
                      pochodnia_nerona napisała:

                      > Wychodzi na to, że dziecko po 50-tce to luksus dla zdrowych i bogatych.

                      a czy ktokolwiek tu w tej dyskusji twierdzi inaczej?? CZy ktos tu napisal ze dziecko po 50ce jest dla schorowanych i biednych? nie zauwazylam
                      • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 23:28
                        No przynajmniej jedna usiłuje dowieść, że pracę bez problemu można znaleźć, jak szef zwolni, że kobiety dożywają 80. w świetnym zdrowiu, że normalnie nic, tylko rodzić mając 50, a i może 60, bo problemów żadnych to nie stwarza.
                        Bogatym i zdrowym może nie. Ale sęk w tym, że nie jest ich aż tak dużo, jak widzą to niektóre osoby na tym forum.
                      • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 00:04
                        W sumie dziecka nie powinna mieć także schorowana i biedna 20-latka.
                        Ciężko schorowany rodzic (a do tego biedny) będzie miał trudności z zajęciem się dzieckiem, bezwzględu na to czy będzie miał 50-lat czy 25...
                        • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 11:05
                          A czy ja twierdzę inaczej? Dzieci w ogóle powinny rodzić się w zdrowych rodzinach, które mają choćby jako-takie warunki na ich wychowanie. Inaczej wkracza bieda, patologia i choroby. Widzimy efekty na co dzień, w przepełnionych domach dziecka, w ośrodkach opiekuńczych.
                          • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 11:53
                            I najwięcej tych dzieci z domów dziecka jest młodych matek,a nie tych późniejszych.
                            • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 23:01
                              Najwięcej jest tam dzieci rodziców nieodpowiedzialnych, niezależnie od wieku.
                              • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 09.05.11, 11:41
                                Ale wiekowo jednak więcej jest tam dzieci rodziców zdecydowanie poniżej 50 roku życia...
                                • white_lake Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 09:15
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > Ale wiekowo jednak więcej jest tam dzieci rodziców zdecydowanie poniżej 50 roku
                                  > życia...

                                  Przepraszam, ale to kretyński argument. W ogóle rodzice (matki) decydujący się na dzieci powyżej 50 roku życia to sprawa raczej sporadyczna, więc dlaczego tam nagle miałoby być ich więcej?
                                  Dyskutujesz zajadle, ale ja dalej nie wiem o co ci chodzi. CHesz udowodnić, że można? Pewnie, że można. Tylko po co?
                                  • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 15:32
                                    Myślę, że dokładnie po to samo po co mają dzieci młodsze kobiety...
            • anmanika Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 12:46
              Mam 50 lat, mój ex ma 34. To on mnie zaczepił, sądził, że mam góra 40stkę. Teraz spotykam się z 33latkiem który sądzi to samo;-)
    • natalia_e Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 05.05.11, 12:26
      jak najbardziej po 50 można mieć dzieci.. jestem za.. :)
    • squirrel9 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 06.05.11, 11:41
      Ja tylko bałabym się obciążeń zdrowotnych związanych z wiekiem matki. A poza tym, dlaczego nie ???
      • marat1 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 12:31
        mam 47 lat. wygladam mlodo. nie mam dzieci. wlasnie spotkalam tego wlasciwego partnera. starszego od siebie. bardzo zaluje, ze tak pozno. za pozno.
        • rannie.kirsted Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:48
          za pozno bo przeszlas menopauze, czy uwazasz ze za pozno? moja kolezanka z pracy urodzila sie gdy jej mama miala 47 lat. kolezance nic nie brakuje:P a tym bardziej w dzisiejszych czasach sa badania prenatalne...
        • lena575 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 07.05.11, 21:52
          Ja na twoim miejscu tak bym się nie zarzekała :)
          Mam 50 lat i gdybym "wpadała" to na pewno bym urodziła. Oczywiście, badania to podstawa.
          • marat1 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 08.05.11, 08:12
            jesli "wpadne", pojde na badania. z pewnoscia.
    • s-orbona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 10.05.11, 09:54
      Nie jestem pewien czy zdrowe jest rodzenie dzieci w takim wieku.
      • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 10.05.11, 18:47
        Generalnie rodzenie w żadnym wieku nie jest zdrowe.
    • white_lake Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 09:31
      Jestem ponad 40-letnią matką kilkulatki. Jest fajnie, bo jeszcze mam siłę i ochotę się z nią bawić, biegać i wygłupiać, ale nie wyobrażam sobie tego, gdybym miała dziesięć lat więcej. Już teraz brakuje mi czasem cierpliwości i guziczka on/off, żeby wyłączyć dzieciaka choć na chwilę.
      Natury jednak należy słuchać, a nie kombinować, jak ją przechytrzyć.
      Ciąża w wieku 40-45 lat jeszcze chyba mieści się w granicach normy, ale planowanie dziecka po pięćdziesiątce zdecydowanie odradzam. Z wpadki to co innego, należy się po prostu przebadać. I pamiętać o wysypianiu się!
      • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 15:33
        Każdy rodzic bez względu na wiek ma czasem dosyć własnego dziecka.
        • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 11.05.11, 19:30
          A ile ty masz potomstwa, gazetko? ;-)
          • gazeta_mi_placi Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 12.05.11, 17:48
            Dokładnie tyle samo co Ty.
            • pochodnia_nerona Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 12.05.11, 18:39
              A myślałam, że z 3 co najmniej, bo z Twoich słów o tych rodzicach, którzy mają dość swoich dzieci biła taka mądrość życiowa i doświadczenie ;-) Polemizujesz z kobietą, która pisze z własnego doświadczenia, nie mając go w ogóle.
              • nangaparbat3 Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 15.05.11, 15:11
                Może on nawet nie ma w tej kwestii doświadczenia, ale za to ma świętą rację :)
                • lemonna Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 09.06.11, 14:02
                  za to doświadczenia w pisaniu na każdym forum na każdy zadany temat ma mnóstwo.
        • white_lake Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 13.05.11, 09:02
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Każdy rodzic bez względu na wiek ma czasem dosyć własnego dziecka.

          Twoje komentarze są doprawdy powalające, trudno o większy truizm.
          Możesz równie dobrze napisać: kiedy pada deszcz, jest mokro.
          Ale zapewniam cię, jest różnica, zwłaszcza w tym "czasem", ilościowa i jakościowa.
          Dużo radości ci życzę po 50 z dzidziusem. Skoro jesteś taką entuzjastką, niechybnie planujesz.
          • annie_laurie_starr Re: Urodzić dziecko po 50 roku życia? 28.05.11, 22:51
            Kazde dziecko woli mloda ladna matke okolo 30 niz babciowate mame rodzaca po 50-tce. Rozumiem wpadke, ale invitro after 50 juz nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka