czarnykot_bialykot
26.02.05, 11:34
Hmmm...szarmancki facet??? Jakies 16 lat temu, w 1988, kiedy to taksówek bylo
jak na lekarstwo i oczekiwalo sie na nie w kolejkach, stalam wlasnie w takiej
kolejce w Krakowie. Lato, ja w zaawansowanej ciazy-ha! ale pierwsza w
kolejce. Za mna jakis gosc a nastepnie pijany Pan Nowicki. Nadjechal wreszcie
wyczekany Fiat 125 P no i sie okazalo, ze Pan Nowicki uwaza, ze on powinien
pojechac pierwszy i zaczal sie klocic i ublizac...suma sumarum po
odepchnieciu pijanego, wsiadlam i odjechalam. Ale jakos mi pozostal w oczach
jego zalosny wizerunek jakos nic nie majacy z szarmanckoscia wspolnego.