dirty_thirty Re: Pamięci nieznanego aliena 10.05.05, 09:35 Jeśli się wkłada patyk w mrowisko, to dobrze byłoby wiedzieć, że ten patyk jak bumerang może być...żartowałam, tak tylko straszę. Jeśli dobrze rozumiem, Pani Dunin czuła sie jak alien (o, biedna). A ja myślę, że trzeba mieć odwagę - zachęcam - do bycia outsiderem. I nie bać się ostracyzmu. Pani się boi, prawda? Nie poszłam na Plac Piłsudskiego, bo zwyczajnie nie lubię tłumów i nie czuję potrzeby. I przyznaję, że zero poczucia winy z tego powodu. Miasto, poza Placem, było tak cudownie puste. Ale przyznaję, że byłam w jakiś sposób "zbudowana" tym, że tak wielu ludzi w jednym czasie było w jednym miejscu. I dla Jednego Człowieka. Dlaczego Pani Dunin tak to przeszkadza? Bycie kontra tylko dla zwykłej chęci bycia "inną? p.s. Nie lubiłam Pani Dunin, ale po tym felietonie traceę do niej szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
nikkka3 Jak zwykle prowokacja podszyta jadem 10.05.05, 17:41 Czytam Pani felietony i nieraz doszłam już do wniosku, że ich celem jest sprowokowanie czytelnika do czynu. Dotąd machalam tylko ręką, kiedy pisała Pani o aborcji czy innych sprawach. Teraz już za wiele. Jeśli do Pani nie dotarło to, co wydarzyło się 2 kwietnia, to wyrazy współczucia, Nie trzeba być człowiekiem religijnym, by przeżyć śmierć Papieża. Odszedł bliski czlowiek, prawdziwie bliski, nie tylko duchowny, ale po prostu wielki Człowiek, a kiedy odchodzi ktoś bliski, nie chodzi się do pubu czy innego lokalu. A swoją drogą gratuluję znajomych!!!!! Szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: Jak zwykle prowokacja podszyta jadem 11.05.05, 12:54 Jak dla mnie alieni to tzw. słonie emocjonalne. Ludzie zwiększonej nieczułości na otoczenie. Równie dobrze można przekonywać, że dłubanie w nosie jest estetyczne i zawsze jakiś alien pozostanie nieprzekonany a wręcz dumny z tego, że jest inny. Nikt na świecie mnie nie przekona, że kiedy położymy na szali wspólnotę pozytywnych odczuć i bycie słoniem emocjonalnym to słoń jest na plus. Jeśli coś zmienia relacje między ludż to właśnie takie solidaryzowanie się. Nie żadne niedorobione felietony. Bo gdyby felieton cokolwiek wspominał o ulotności tych wzruszeń, o kontrowersyjności papieża to jeszcze. wtedy widać jakąś myśl. A co proponuje Dunin? Radość z samotnego kiszenia się i braku elementarnego wyczucia chwili. Przerażenie terrorem zamkniętych supermarketów. terrorem ciszy żałobnej. Totalnie prymitywne. Tak jak totalnie prymitywne jest wyśmiewanie papieża za starczą niemoc vide Urban. Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: Jak zwykle prowokacja podszyta jadem 11.05.05, 22:08 nikkka3 napisała: > Czytam Pani felietony i nieraz doszłam już do wniosku, że ich celem jest > sprowokowanie czytelnika do czynu. Dotąd machalam tylko ręką, kiedy pisała Pani > o aborcji czy innych sprawach. Teraz już za wiele. Jeśli do Pani nie dotarło > to, co wydarzyło się 2 kwietnia, to wyrazy współczucia, Nie trzeba być > człowiekiem religijnym, by przeżyć śmierć Papieża. Odszedł bliski czlowiek, > prawdziwie bliski, nie tylko duchowny, ale po prostu wielki Człowiek, a kiedy > odchodzi ktoś bliski, nie chodzi się do pubu czy innego lokalu. A swoją drogą > gratuluję znajomych!!!!! Szkoda słów. nic dodać nic ująć. doskonale powiedziane Odpowiedz Link Zgłoś
astana82 Re: Pamięci nieznanego aliena 12.05.05, 00:54 ratunku!!! co Wy tu wypisujecie - jakim prawem mnie oceniacie po tym czy placze po smierci papieza czy tez nie!!! jezeli w niektorych ciasnych glowach nie miesci sie to ze mozna myslec nieco inaczej niz wiekoszosc pewnej grupy (np spoleczenstwa) to bardzo mi przykro, pozostaje tylko wspolczuc!!! do tych wszystkich ktorzy nie moga jednak zrozumiec ze nie dla kazdego smierc papieza to bylo wielkie wydarzenie i powod do calotygodniowego postu kulturalnego - spojrzcie na inne nacje - co myslicie sobie o takich np czechach... nie dosc ze ponac 60% to ateisci (nie deklarujacy przynaleznosci do zadnego kosciola), zaloby po smierci papieza nie oglosili to jeszcze sie dziwia temu co sie w polsce dzieje... albo holendrzy - w ogole sie nie przejeli - trzeba w takim razie ich potepic czy co??? brawo konrad - podpisuje sie pod Twoimi postami w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
mfigaro Re: Pamięci nieznanego aliena 12.05.05, 21:57 > ratunku!!! co Wy tu wypisujecie - jakim prawem mnie oceniacie po tym czy placze > po smierci papieza czy tez nie!!! jezeli w niektorych ciasnych glowach nie > miesci sie to ze mozna myslec nieco inaczej niz wiekoszosc pewnej grupy (np > spoleczenstwa) to bardzo mi przykro, pozostaje tylko wspolczuc!!! spokojnie - nie ma powodów do paniki :-) Taka agresja ze strony przeciwników "alienów" jest dość zrozumiała (proszę zwrócić uwagę na olbrzymi dysonans pomiędzy dość w sumie łagodnym felietonem pani Kingi, a agresywnymi postami atakującymi ją). Bierze się ona chyba najczęściej z braku wewnętrznego przekonania co do swoich poglądów/zachowań. Im bardziej odkrywamy, że nasze poglądy mają mniejsze racjonalne podstawy, tym na ogół łatwiej popadamy w złość broniąc ich. To taka nasza ludzka "obrona" ;-) Często myślę sobie co niektórym jest trochę nieswojo jak już po ochłonięciu przypomną sobie, że uczestniczyli w takiej "histerii". Że tak dali się ponieść ("co?? ja i instykty stadne??"). Stąd też potrzeba zamaskowania tego uczucia - a to najprosciej osiągnąć atakująć "niepokornych" ;-) tak to przynajmniej wygląda gdy obserwuję moich najbliższych znajomych. Resztki fali uniesień niedługo miną i większość da sobie z tym spokój. A "modlący się ateiści" będą nas jeszcze przez jakiś rozbawiać gdy sobie przypomnimy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
neospasmin Mfigaro.Model unfair. 13.05.05, 10:04 "Instynkt stadny,brak wewnetrznych przekonan,mniejsze racjonalne podstawy,dawanie sobie z tym spokoju,rozbawienie" to chylkiem przemycany opis twego stosunku do zaloby. Chylkiem bo konstrukcja twego postu oparta jest na apriorycznym zalozeniu ze ta zaloba,sposob jej obchodzenia byly niewlasciwe.To w twoim pisaniu nie ulega dyskusji. I wychodzac od takich zalozen szukasz psychologicznych interpretacji tego "zlego".Zaczynasz usprawiedliwiac tych ktorzy obchodzili zalobe. Zaczynasz pisac, z troska, ze juz dzis zaczynaja sie tego wstydzic. I ze to wielki problem tych biednych zalobnikow. To jak sie podzwigna z niewlasciwosci spedzenia feralnego tygodnia. Nie ma tu rozmowy ,o tym co zasadniczym przedmiotem powyzszej dyskusji;co do pojecia zaloby i sposobow jej obchodzenia,co do wzrocow zachowan osob nieuczestniczacych boo a priori postawa kogos kto obchodzi zalobe opisana jest jako niewlasciwa. W mojej ocenie to brudny sposob dyskusji. m. Odpowiedz Link Zgłoś
mfigaro Re: who is unfair? 13.05.05, 18:24 > "Instynkt stadny,brak wewnetrznych przekonan,mniejsze racjonalne > podstawy,dawanie sobie z tym spokoju,rozbawienie" to chylkiem przemycany opis > twego stosunku do zaloby. Nie bardzo rozumiem, zarzucasz mi, że wyrażam mój stosunek do żałoby? A czyj niby stosunek miałbym wyrażać? Natomiast "chyłkiem" to przemycane są Twoje próby przekręcenia mojej wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
neospasmin interpretacje 13.05.05, 21:07 Przeczytalem jeszcze raz twoj post,swoj do niego komentarz a potem twoja odpowiedz. Gdybym mial byc szczery to napisalbym ze twa odpowiedz jest przynajmniej czesciowym odszczekaniem tego co napisales wczesniej. To jest prawda tylko tak prawda co nie daje wyboru, dociska oponenta do sciany,nie daje mu wyjsc z twarza,budzi w koncu nienawisc.Wiec w koncu ta prawda nadaje sie psu na buty.Bo robi zlo.Wiec pieprze taka prawde- tak nie napisze. Napisze ze ciesze sie z tego ze nie piszesz o ludziach ktorzy przezywali zalobe jako o histerykach,organizmach powodowanych instynktem stadnym,agresorach cudzej prywatnosci.Napisze ze nawet tu, niezaleznie kto pisze i jaki ma stosunek do JP II,katolicyzmu, powoli ton szcunku dla ludzkiego bolu,przezywania zaloby staje sie norma. Tobie tez za to dziekuje. m. Odpowiedz Link Zgłoś
mfigaro Re: interpretacje 14.05.05, 00:11 > Gdybym mial byc szczery to napisalbym ze twa odpowiedz jest przynajmniej > czesciowym odszczekaniem tego co napisales wczesniej. Hm :-) to słownictwo dużo mówi o Twoim stosunku do tych którzy myślą inaczej niż Ty. Odnoszę wrażenie, że dostrzegasz w moich słowach to co chcesz tam dostrzegać - nieważne jak dalekie by to było od prawdy. Słuchaj, ja nie wchodzę z butami na fora poświęcone papieżowi, piszę tutaj bo bardzo mi się felieton pani Kingi Dunin podobał i jest to odpowiednie miejsce dla tego typu komentarzy. Cieszę się że mogłem przeczytać tekst z którym się tak identyfikuję. W ciągu tamtego tygodnia było wielu żałobników i wielu "żałobników". Presja społeczna była tak duża, że wielu po prostu udawało. Nie pomniejsza to w żaden sposób autentyzmu przeżyć pozostałych. Natomiast my - którzy nie uznajemy papieża za swojego "ojca" ani autorytet - też mamy prawo do wyrażania swojego zdania. A jeśli dla dobrego samopoczucia potrzebujesz ciągłych zapewnień o szacunku dla Twojej żałoby, to cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
neospasmin niemerytorycznie 14.05.05, 12:15 Zobacz jakie to latwe- tak ja jak i ty ze swoich wypowiedzi wyciagamy to co sporem nie to co porozumieniem. Zostawiamy to co porozumieniem rozumiejac ze to juz obszar podbity i nie nalezy sie mu uwaga. Ja depcze twa dobra wole do porozumienia, wtedy ty sie najezasz. I tak w kolko-taki jest mechanizm dyskusji w tym watku. Tu przepraszam za manipulacje z poprzedniego mego wpisu. Ciesze sie, mam nadzieje ze chocby tu, dla tych co tu pisalismy, biale przestalo byc bialym a czarne czarnym, boo oba kolory stracily na rzecz posredniej szarosci. m. m. Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 oj niepokorni, niepokorni :)))))) 13.05.05, 11:26 'głupi' angole tez wpadli w histerię po śmierci Diany. te kwiaty, wieńce, świeczki, ceremonia pogrzebowa, żałoba narodowa..., łzawe przemówienie Tonego. czy w związku z tym, jako, że mnie osobiscie ta śmierć w żaden sposób nie dotkneła, mogę siebie nazwać NIEPOKORNYM? to wyrażenie ma przecież taki pozytywny wydźwięk. tak pięknie się odznacza na tle szarej, beznadziejnej masy. INDYWIDUALISTA - o, też piękno słowo. KROCZĄCY WŁASNYMI ŚCIEŻKAMI - też fajnie. NIE DAJĄCY SIĘ PONIEŚĆ FALI HISTERII - wspaniałe zdanko. Wcześniej napisałem, że zachowanie niektórych mnie drażniło, ale czy w związku z tym jestem bohaterem? Ilu z was - niepokornych - stanęło w obronie kopanego człowieka na ulicy, gdzie wszyscy szybko przechodzą odwracając wzrok, byleby dalej, byle nie widzieć. Ilu z was- niepokornych - odrzuci wygodne układy i pieniądze, żeby poświęcic się dla innych, nawet za cenę życia w nędzy. Ilu z was - niepokornych - nie poniesie się fali konformizmu w pracy, w życiu prywatnym i wyznaje jasne i proste zasady nawet za cenę odrzucenia. Nie rozśmieszajcie mnie i nie róbcie z siebie bohaterów tam, gdzie nie ma powodów, aby takiego stwierdzenia użyć. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aksamitnaczekolada Potrzeba zbiorowej histerii 13.05.05, 19:31 Pomine tu sam felieton. Kinga Dunin jest typem upartej pesymistki (ktora gorzknieje z biegiem lat i sie tym upaja... szkoda gadac) Odwolam sie do sprawy, ktora wiele osob tu krytykuje: to, co nazywacie zbiorowa histeria jest naturalna potrzeba: ludzie chca sie zjednoczyc w jakims wielkim mistycznym przezyciu i celebrowac je razem. To ich oczyszcza. Pisal o tym Ogorek w swoim krotkim felietonie w Gazecie Telewizyjnej: "niesforne budynie w koncu trafily do kuchni, proszki do lazienki, a poslowie usiedli w oslej lawce i nie smieli sie odezwac". Cos sie zmienilo. Obok zbiorowej histerii zapanowala tez i cisza. Te dwa zjawiska wspolistnialy i nawzajem sie uzupelnialy. I byly bardzo potrzebne, wiec jezeli nie miala Pani ochoty w tym uczestniczyc Pani Kingo - to Pani sprawa. Watpie, aby rzeczywiscie ktos Pania z tego powodu dyskryminowal - raczej ci co Pania znaja nie spodziewali sie chyba "cudownego nawrocenia". Ale nieco wrazliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: Potrzeba zbiorowej histerii 20.05.05, 12:15 Ulubioną tezą w felietonach Dunini jest przedstawienie ludzi odmiennych światopoglądowo jako: albo ciemnych(głupich)- np. "nawrócona kwoka", katolicy, szowiniści itd albo agresywnych - katolicy, szowiniści, antyhomo. W moim odbiorze żałobnicy nowenny kwietniowej nie byli agresywni. Nie pamiętam linczujących tłumów. Pamiętam ciszę i refleksję. No ale jak ktoś chce psa uderzyć to i kij znajdzie. To musi być frustrujące, że ludzie zmienili się na lepszych przy okazji pogrzebu a nie czytając ociekające jadem felietony KD Odpowiedz Link Zgłoś