Dodaj do ulubionych

Miłość i rewolucja

11.03.06, 13:44
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • jurnystulatek PROTEZ song 11.03.06, 21:39
      Nie napiszę już następnej piosenki o miłości,
      bo to nowoczesne budzi dziś uczucie złości.
      Ale nie chcę wcale na nikogo krzywy patrzeć
      czym jak nie piosenką to co złe mam zatrzeć.

      Więc miłości nie ma, puste słowo nie poemat
      niepotrzebne żadne słodkie rymy, skoro tak się nie lubimy.
      Wszystko weźmie polityka
      powie kto co ma dotykać.
      Wszystko strawi ideologia
      w zimnych intelektu ogniach.
      Wszystko też zagarnie handel
      hedonizmu wciśnie grandę.
      Co więc pozostaje chyba tylko prawdziwa miłość
      Tak zwana jakość, mówiąc stechnicyzowanym,
      marksistowskim żargonem tego artykułu, a nie ilość.
    • goralenfolk Re: Miłość i rewolucja 12.03.06, 22:39
      Po Popperze(którego S.S kiedyś czytywał poobno wytrwale) branie marksizmu na
      serio jest niemożliwe, no chyba że ktoś jest:

      a.nieuczciwy intelektualnie
      b. bierze za swoje wystąpienia promujące "efekt Marksa" kasę...

      S.S. powinien pamiętać(choćby z lewaka Feyerabenda...) że bogowie hoemeryccy
      czy pogańscy nie padli od argumentacji lecz zgoła od czego innego....zmaganie
      się za pomocą argumentacji z S.S. takowoż nie jest przewidziane....wystarczy
      odciąć S.S od kasy i będzie to rozstrzygające dla bzdur które S.S głosi..

      PS Licytuję:SLD mu płaci.
      • przecinaki Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 03:45
        czy po Popperze czytanie Platona na serio nie jest jeszcze bardziej niemozliwe?
        Twoja logika wydaje sie troche upraszczajaca, nie sadzisz?
        a co do latwych oskarzen - to takie banalne.. stac Cie na wiecej.

        ps
        podoba mi sie Twoj nick - ale do LPRu to by Cie chyba nie przyjeli...
        • goralenfolk Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 06:32
          Zaiste logika "na Sławka" powinna być jeszcze prostsza-ostre zelówki na
          podeszwach...chemiczny kafan bezpieczeństwa-w zalezności czy S.S kontestowała
          by klasa uciskana czy panująca....
          Platona po Popperze daje się czytać jak najbardziej poważnie.Sir Karl
          kontestował jedynie jego program polityczny.Epistemoligia jak najbardziej
          stanowiła dlań ispirację-skąd u licha wzięła by się popperwosak ontologia?...
          Z Marksa tymczasem zostaje niewiele....
          Co do LPR-u....W LPR rze przynajmniej oficjalnie nikt nie nawołuje do
          realizacji tez "Mein Kampf" czy "Mitu XX wieku".....S.S. jak najpoważniej marzy
          o "efekcie Marksa".Tym samym nawołuje do zbrodni.Co gorzej nawołuje do błędu.Bo
          błąd holistycznej inżynierii społecznej (vide realny socjalizm...) jest stokroć
          gorszy niż trywialna zbrodnia.
          A zresztą sądzę S.S. robi to dla kasy.Ręce obie lewe ma...

          PS... Łaskawco.."goralenFolk" a nie "goralenVolk".... Nick obrazuje moje
          pochodzenie.
          Urodziłem się w Ostrowsku.Gwoli scisłości-moi wujowie dla tych z Goralenolku
          mieli onegdaj co najwyżej sznur i kulę. Stare dzieje...To tak jako jako memento
          dla S.S...gdyby poza braniem kasy interesował go "efekt Marksa" jako realność.
          • sezamy1 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 10:41
            Gdyby Popper napisał książke o tym dlaczego marksizm stal sie totalitarną
            ideologią, dlaczego musiał sie stac, to byłaby to ksiązka o czyms ale
            niespecjalnie odkrywcza, jakich wiele. Ale pod względem filozoficznym, ta
            książka jest żadna, akurat jeśli już komuś bardziej dokopuje to Platonowi niż
            Heglowi, ktorego niespecjalnie zrozumiał chyba Popper, bo chyba wogole nie
            zrozumiał czym sie zajmuje filozofia spoleczna.
            • goralenfolk Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 13:37
              Książka choć stara...jara i aktualna....Krytyka marksizmu zresztą nie w niej....
              Krytyka marksizmu wynika z jego politycznej inkarnacji.Nad Wisłą stanowił ją
              imperializm rosyjski.Być może marksizm coś innego znaczył w Chile...chociaz nie
              sądzę-KGB bardzo chciało go onegdaj tam zainstalować....
              Skoro S.S. miły jest "efekt Marksa" oznacza to nic innego jak pochwałę tego co
              się wydarzyło w Polsce w latach 1945-1989.Piękny gest...na miarę hitlerowskiego
              pozdrowienia pewnego posła LPR-u.....Podobno ów poseł zamawiał jedynie
              piwo....Co (jaki los polityczny dla Polski) zamawia Sierakowski swoją admiracją
              dla Marksa???...
              Cele ruchu robotniczego zrealizował rewizjonizm.Z marksowskiego punktu widzenia
              heretycki.Jakiej wolności miałby jeszcze oczekiwać robotnik? Wolności "róbta co
              chceta"?..
              S.S.idzie drogą Ratajczaka. Nie inną.Znajduje jedynie pozór do nie pozbawionej
              osobistej sympatii prezentacji przepisu na zbrodnię polityczną.Jaką był
              marksizm w praktycznej realizacji...gdziekolwiek na świcie....prezentuje tym
              samym osobliwy "czerwony rewizjonizm".... Równie haniebny jak brunatny bo
              uragający pamieci ofiar.
              Być może ktoś pamięta występ Sierakowskiego w "Warto Rozmawiać". Zagadnięty
              przez prowadzącego-co powie na bilans ofiar(czterokrotna przewaga ofiar
              czerwonego terroru nad brunatnym...) odrzekł "czy Pan (do prowadzacego) chce
              powiedziec że komunizm był cztery razy gorszy???"....Oto kwalifikacje moralne
              piewcy "efektu Marksa"....
              Teks powyższy(Miłośc i Rew.) jest piramidalną bzdurą nawet w kontekscie samej
              dogmatyki marksizmu...to wszakże bez znaczenia.Nie jest natomiast bez znaczenia
              ze pismo odresowane do kobiet i podkreślające co najmniej ich równy wobec
              mężczyzny status traktuje swoje Czytelniczki jako głupsze od przysłowiowych
              blondynek z kawałów....To danie (tekst powyżśzy) to jawna obraza kobiecej
              inteligencji i rozsądku!.Którym to rozsądkiem płeć piękna takowoż jest
              obdarzona.Rownie dobrze Sierakowski mógłby rozpatrywać "dialektykę miłosci" w
              stadle w którym mąż pijak katuje żonę.Zachodzi tutaj, a
              juści "redystrybucja"....
              Mogę obiecać jedynie Sławomirowi Sierakowskiemu że napotkawzy go "żywcem"na
              ulicy udzieliłbym mu ochoczo owej " redystrybucji"...ciekawe czy by się
              zająknał-marksizm ostatecznie śmiało siegał po gwałt polityczny.

              Kiedy skonczą się pieniądze w Polsce na taką błazenadę?....
              • sezamy1 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 15:35
                goralenfolk napisał:

                > Książka choć stara...jara i aktualna...

                No właśnie pod względem filozoficznym niespecjalnie i do klasyki myśli raczej
                nie przejdzie

                > Krytyka marksizmu zresztą nie w niej...

                w zamyśle ta książka chyba miala być rozrachunkiem filozoficznym z myśleniem z
                ktorego i marksizm sie wywodzi, a wyszlo przycinanie myslicieli do wlasnej
                refleksji.
                • goralenfolk Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 15:55
                  Popper przeszedł jak najbardziej do klasyki refleksji politycznej.
                  "Nędza" czy "Społeczeństwo" są napisane prostym komunikatywnym językiem
                  unikającym "branżowej" socjo-ezoteryki...Miarką jest racjonalizm-jedna z
                  głównych tradycji Zachodu.Żła to miarka?
                  Chyba niespecjalnie zła....Jej przystawienie jest dla marksizmu druzgocące...o
                  lewactwie S.S i jemu podobnych już nie wspominając.....
                  Nie o marksiżmie mi tutaj gadać-szkoda zachodu:są wartosciowsze filozofie a
                  nawet waretosciowsze ezoteryki.
                  Sprzeciwiam się jedynie stanowczo bezkarnemu sianiu lewackiech wirusów umysłu
                  co S.S czyni nie po raz pierwszy.Spełniam jedynie obywatelski i moralny
                  obowiązek podobnie jak przy próbie złapania złodzieja na gorącym uczynku....
                  Sprzeciwiam się wreszcie poniewieraniu Pań-adresowanie do nich takiego tekstu
                  oznacza elementarny brak szacunku dla ich poczytalnosci.
                  • sezamy1 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 16:25
                    > "Nędza" czy "Społeczeństwo" są napisane prostym komunikatywnym językiem
                    > unikającym "branżowej" socjo-ezoteryki...Miarką jest racjonalizm-jedna z
                    > głównych tradycji Zachodu.Żła to miarka?

                    prosty, zrozumiały język nie jest chyba kryterium racjonalności dziela. Jakoś
                    badacze specjalizujący sie w analizowanych przez Poppera filozofach, a także
                    dziedzinie ( filozofia społeczna), nie wpadają w zachwyt nad tym dziełem. gdyby
                    nie nazwisko Poppera, ktore jest znane z filozofii nauki, nie specjalna kariere
                    by to dzielo zrobilo

                    Sprzeciwiam się jedynie stanowczo bezkarnemu sianiu lewackiech wirusów umysłu
                    > co S.S czyni nie po raz pierwszy.

                    A jak byś karać chiał? marzy ci sie cenzura?
                    • joachim20 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 17:35
                      Chłopino, o czym mówisz??? Cenzura jest - i dobra dobrze. Spróbuj zorganizować
                      na uniwersytecie seminarium, na którym zupełnie serio będzie się rozważać
                      narodowy socjalizm. Oczywiście nie tylko stricte historycznie, ale też z
                      aprobatą dla rozważanych idei. W każdym razie, seminarium, na którym idee
                      Adolfa bierze się za dobrą monetę i ewentualnie w toku analizy wysuwa się
                      obiekcje.
                      No spróbuj znaleść takie seminarium!!! Nie możesz? Że co, konstytucja zabrania
                      szerzenia nazizmu? Czy to aby nie cenzura??
                      Nie mam nic przeciwko, żeby Sławek prowadził seminaria etc., ale jeśli już, to
                      na uniwersytecie znajdującym się nieopodal linii WKD w stronę Pruszkowa.
                      • sezamy1 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 18:06
                        ale konkretnie jaki zarzut mi stawiasz? bo nie za bardzo rozumiem. ja ci
                        zabroniłem seminarium prowadzić?

                        a z innej beczki
                        w ktorym miejscu w tym tekscie pan S. głosił poglądy, ktorych szerzenie powinien
                        zbadać prokurator?
                        • joachim20 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 19:53
                          Zarzut stawiam bardzo prosty: bezmyślnie pytasz Górala o cenzurę. Pytasz:
                          jakbyś chciał karać. A cóż to za problem??? Tak samo dokładnie, jak obecnie za
                          głoszenie poglądów faszystowskich.
                          Co do reszty, służę:
                          "Miłość objawiła się jako ta sfera obok zabawy i sztuki, której nie da się
                          podporządkować, która gwarantuje autentyczność. Z kolei przyglądanie się
                          ludzkiej tożsamości z perspektywy płci wzbogaciło pole widzenia o wiele nowych
                          kwestii: gender i queer, miłość homoseksualna, a także antykoncepcja i aborcja.
                          To wszystko stało się tematem politycznym ściśle związanym z intymną sferą
                          miłości i współżycia między ludźmi."
                          Co to znaczy do diabła?? Cóż to za nowych danych dostarczyło spojrzenie na
                          aborcję z perspektywy płci??? O czym ten facet pieprzy???
                          Chcesz więcej? Proszę: przytaczanie poglądów terrorysty bez zająknienia nawet,
                          o tym, czym były CB. Ciekawe jestem, czy redaktorzy z Czerskiej równie chętnie
                          drukowali by kogoś, kto ot tak przytoczyłby refleksje dr Mengele..?
                          "Houellebecq w jakimś sensie odpowiada na to pytanie, choć jego odpowiedź ma
                          nas chyba jeszcze bardziej pognębić. W 'Platformie' proponuje rozwiązanie
                          pauperyzacji seksualnej obywateli bogatego Zachodu i nędzy ekonomicznej
                          Trzeciego Świata przez rozwój turystyki seksualnej. To miałaby być ta platforma
                          spotkania obu światów."
                          Więcej nie chce mi się szukać. Są to poglądy, którymi zająć powienien się nie
                          prokurator, ale lekarz. Wypowiadane są przez Sierakowskiego bez cienia
                          komentarza, jako brane (rozważane) zupełnie serio.

                          • sezamy1 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 20:53
                            joachim20 napisał:

                            > Zarzut stawiam bardzo prosty: bezmyślnie pytasz Górala o cenzurę.

                            od kiedy pytania są bezmyślne? owszem odpowiedzi bywają.

                            Są to poglądy, którymi zająć powienien się nie
                            > prokurator, ale lekarz.

                            No widzisz, ale ja prosilem o fragmenty teksu, ktorymi ma się zająć prokurator
                            wedlug ciebie, a nie lekarz.

                        • joachim20 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 19:56
                          I jeszcze jedno: często ludzie przypominają zwierzęta. Z wyglądu. I tak
                          Sierakowski ewidentnie przypomina liska. Liska przecherę, który jak każdy
                          człowiek lewicy leci na kaskę.
                          • sezamy1 Re: Miłość i rewolucja 13.03.06, 20:57
                            hmm, po rysach, poznałeś jego naturę? coś mi to przypomina.
                            • joachim20 Re: Miłość i rewolucja 14.03.06, 00:05
                              Chciałem ci rzec "wypad z taką retoryką", ale w końcu jesteś u siebie, w
                              królestwie demagogii, zatem poprzestanę.
                              Co do SS, to sprawa jest prosta: doniesienie do prokuratora za szerzenie
                              ideologii zbrodniczej (komunizm), a potem albo sąd, albo konsylium lekarskie.
                              Mam teraz na myśli całokształt jego działalności.
                              Zresztą po prawdzie jestem daleki od działań, które tylko przynoszą
                              niepotrzebną popularność błaznom. Nie rozumiem jednak, czemu tacy ludzie mogą
                              swobodnie działałać na uniwersytetach, czy wręcz publikować w poważnych (w
                              sensie nakładu rzecz jasna) gazetach.
                    • goralenfolk Re: Miłość i rewolucja 14.03.06, 07:01
                      <prosty, zrozumiały język nie jest chyba kryterium racjonalności dziela. Jakoś
                      badacze specjalizujący sie w analizowanych przez Poppera filozofach, a także
                      dziedzinie ( filozofia społeczna), nie wpadają w zachwyt nad tym dziełem. gdyby
                      nie nazwisko Poppera, ktore jest znane z filozofii nauki, nie specjalna kariere
                      by to dzielo zrobilo
                      >
                      Nie o Popperze chcę tutaj nawijać.Niemniej...o ile miałeś tą ksiązkę w rece
                      spróbuj podważyć którykolwiek z zarzutów jaki wytoczył marksizmowi..weż
                      pózniej "Logikę odkrycia naukowego".... tutaj zarzutów da się sformuować
                      cokolwiek wiecej...
                      Nie nie marzy mi się cenzura.Marzą mi się jedynie właściwe proporcje.Proporcje
                      Sierakowskiego to proporcje Ratajczaka(bo nie Irvinga-zbyt wielka figura, zbyt
                      duży talent narracyjny..)Widziałeś, byłeś świadkiem "lansu" Ratajczaka w
                      mediach?.... W kluczowych dzuinnikach kraju, programach publicystycznych w
                      którym z pozycji brunatnego rewizjonisty dokonuje "krytyki politycznej"
                      aktualnych wydarzeń politycznych?...
                      A przeciez Ratajczak ani Irving w swoim rewizjonżmie nie posuwają się do
                      tęsknot a AKTUALNOŚCIĄ narodowego socjalizmu.Zarzucić im tego
                      niepodobna.Uprawiają rewizjonizm w ramach historiografii.
                      Sierakowski tymczasem teskni do marksizmu jako znów możliwego bytu
                      politycznego!!!.Ot zasadnicza róznica która powinna uruchomić procedury
                      epidemiologiczne.By owego wirusa umysłu nie siał....
                      Od takich dzienników jak "Rzepa" (bo przeciez nie GW która ustami Michnika
                      nazwała Jaruzelskiego i Kiszczaka "ludzmi honoru"...) oczekuje jedynie
                      przyzwoitości.Przyzwoitego poziomu.Owa przyzwoitość stanowić powinna poprzeczkę
                      dla Sierakowskich i Ratajczaków.Tylko tyle i aż tyle....To że Sierakowski
                      będzie sobie publikował w jakiejś niszy...jakby to sam ujął na śmietniku(nie
                      historii lecz mediów)...to nie byłby żaden istotny problem.Problemem
                      jest "lans" A "lans" ma cele polityczne (np wytworzenie elektoratu poprzez
                      zbałamucenie,.... )Ktoś daje na to kasę....
                      • goralenfolk Re: Miłość i rewolucja 14.03.06, 07:13
                        Do Joachima 20:
                        Cieszy mnie fakt ze ktoś zauważa skandal "lansu" Sierakowskiego i spółki.
                        Primum non nocere-to także zasada która powinna rozważyć publicystyka....
                        A marksizm szkodzi.
                        Pozdro.
    • goralenfolk Co jest Towarzyszu Sierakowski? 14.03.06, 19:14
      Nie mocni w gębie jesteście Towarzyszu.... Na własnym podwórku ("Krytyka
      Polityczna") już się
      pochwaliliście swoim tekstem teoretycznym "Miłość i Rewolucja".A tutaj ani mru,
      mru.... Czyżby w Waszych spodniach wystąpił nagły "Efekt Marksa"???....
      • kocynelia Re: Co jest Towarzyszu Sierakowski? 15.03.06, 20:14
        a co to jest "efekt Marksa"? jest to gdzies opisane? sa moze zdjecia?
        • goralenfolk Re: Co jest Towarzyszu Sierakowski? 15.03.06, 20:33
          "Efekt Marksa" to nazwa sabatów ideowych realizowanych przez Towarzysza
          Sierakowskiego w jego mateczniku.Zupełne legalne nawoływanie do zbrodni
          politycznej.
        • goralenfolk Re: Co jest Towarzyszu Sierakowski? 15.03.06, 20:36
          <Drodzy Seminarzyści!
          Wracamy. Jednocześnie proponujemy zmianę w strategii doboru lektur. Porzucamy
          pomysł ścisłego czytania jeden po drugim tekstów Marksa, zamiast tego będziemy
          podawać za każdym razem (poza najbliższym spotkaniem) dwa teksty: klasyczny i
          współczesny. Pozwoli nam to czytać marksizm jednocześnie w perspektywie epoki
          przeszłej i obecnej, urozmaici zajęcia oraz zapewne wznieci dyskusje wokół
          kolejnych odczytań Marksa. Na najbliższe zajęcia – we wtorek 14 marca –
          czytamy „Rękopisy filozoficzno-ekonomiczne” z I tomu Dzieł Zebranych. Na
          kolejne – we wtorek 4 kwietnia – proponujemy fragment z I tomu „Kapitału” (s.37-
          155) oraz fragment książki Slavoja Żiżka „Wzniosły obiekt ideologii” (s.24-73).
          Spotykamy sie jak zwykle o godzinie 17.00 (IS UW, Karowa 18, s.315).
          Z pozdrowieniami, Sławomir Sierakowski & Adrian Zandberg>

          Ecce corpus delicti...
    • stella53 Zaprzecza sam sobie 16.03.06, 14:09
      Sławomir Sierakowski zaprzecza sam sobie. Mówi, ze lewica walczy o
      uczlowieczenie swiata i podmiotowe traktowanie czlowieka, a jednoczesnie
      proponuje redystrybucje seksualna i opiekunczosc erotyczna panstwa jako
      rozwiazanie problemu samotnosci. Czyzby Pan Sierakowski, jak tez autorytety na
      ktore sie powoluje naprawde uwazali kobiety i mezczyzn za istoty specjalnej
      troski? Dlaczego sadza, ze spoleczenstwo potrzebuja odgornego systemu (nakazowo-
      rozdzielczego?)regulujacego ich sfere intymna? Taka propozycja jest wlasnie
      sucha spekulacja. Nie mam zastrzezen do tego, ze redaktor naczelny Krytyki
      Politycznej analizuje zjawisko upolitycznienia milosci i odwrotnie moze jednak
      warto pamietac, ze Freud powiedzial, ze "czlowiek zawsze bedzie zazdroscil
      czlowiekowi sukcesu". System, ktory bedzie ukierunkowywal ludzi na podnoszenie
      swiadomosci i samodzielnosc myslenia moze stworzyc warunki do zaspokojenia tej
      potrzeby. Nie zauwazylam niestety, zeby jednak p. Sierakowski zwrocil na to
      uwage.
      • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 16.03.06, 17:41
        Wychodzi na to, że państwo miałoby sie zajmować redystrybucją kochanek i
        kochanków. Przypomina to pomysły zachodnie. Lewica na zachodzie w ramach walki o
        upodmiotowienie, chce by homoseksualiści mieli prawo do adopcji dzieci, tak samo
        jak pary małżeńskie. W ten sposób wychodzi na to, że rolą państwa jest
        redystrybucja dzieci, dziecko jest całkowicie uprzedmiotowione , jest
        przedmiotem redystrybucji. a co z jego podmiotowością?
      • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 16.03.06, 17:50
        Zaprzecza sobie chyba nie tylko w tym. Skoro to media są glownym miejscem gdzie
        dokonuje sie zniewolenie człowieka, dlaczego w tych mediach tak sie lansuje? Czy
        lewicowy intelektualista to musi być autoironiczny pajac? Lewicowiec Urban,
        tarzający sie w kupie forsy, lewicowiec Sierakowski, ktore całe zycie spędzi w
        mediach, krytykując je nieustannie.
      • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 16.03.06, 18:04
        Dlaczego sadza, ze spoleczenstwo potrzebuja odgornego systemu (nakazowo
        > -
        > rozdzielczego?)regulujacego ich sfere intymna?

        To jest propozycja lewicy na wyzwolenie człowieka. zniewolić go bardziej.

        Skoro człowiek jest zniewolony w systemie kapitalistycznym przez pracodawce, to
        trzeba zlikwidować pracodawcow i państwo ma dawać zatrudnienie. Tyle tylko ze
        tym samym staje sie panstwo najbardziej zmonopolizowanym pracodawcą i posiada
        wszystkie przymioty kapitalisty dreczącego robotnika.
      • goralenfolk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 07:38
        "Zaprzecza sam sobie"....
        Sprzecznośc jest "grobem teorii" ale racjonalnej lub do takiego miana
        pretendujacej.Marksizm żadną miara nie jest racjonalny.Co wiecej zakłada on
        (sprzedał marksizmowi to heglizm) produkcję sprzecznosci.Bez sprzecznosci nie
        ma dialektyki a bez dialektyki marksizmu.Słowo "sprzeczność" w przypadku
        Sierakowskiego i jego kolegów nalezy zastapić słowem "bzdura".
        Pozostaje pytanie:kto zapłacił za produkcję bzdur.Cui bono?
        • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 09:46
          > Pozostaje pytanie:kto zapłacił za produkcję bzdur.Cui bono?

          Pytania iście marksowske.
          • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 09:48
            Czyzby efekt marksa polegał na tym, że antykomuniści zabierają sie za
            ekonomiczną krytykę ideologi?
            • goralenfolk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 12:44
              <Pytania iście marksowske>

              Zgadza się...a to dlatego aby ośmielić towarzysza Sierakowskiego.By wyszedł do
              mnie ze swojego komitetu na Karowej i rozmówił się...bolszewicy to przyznać im
              trza potrafili na pudło wskoczyć i prawić do zamoroczonego alkoholem tłumu.A
              tutaj-taki delikacik...pewnie na razie manicure sobie zrobił miast odcisków
              robotniczych na dłoniach....
              Towarzyszu Sierakowski-gotów jestem używać waszych marksowskich narzędzi
              redystrybuując miłość ludu do Waszej osoby....Efekt wprawdzie będzie dla Was
              taki sam:"efekt Marksa" czyli gleba która Wam nie wybaczy....
              • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 13:16

                Odpowiadasz na :

                goralenfolk napisał:

                > <Pytania iście marksowske>
                >
                > Zgadza się...a to dlatego aby ośmielić towarzysza Sierakowskiego.

                Skoro podmiot rewolucyjnej teorii krytycznej ( tow. S) na mocy żelaznych praw
                dialektyki stał się przedmiotem owej teorii, ktora staje sie narzędziem
                antykomunisty( ach ta moc dialektyki), moglo to wywołać pewne onieśmielenie w
                tow. S. Jak więc ośmielacie skoro onieśmielacie? a może liczycie ze
                uprzedmiotowiana świadomość tow. S, zostanie przebudzenia, skoro to alienacja
                jest motorem ducha?
                • goralenfolk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 14:49
                  <Skoro podmiot rewolucyjnej teorii krytycznej ( tow. S) na mocy żelaznych praw
                  dialektyki stał się przedmiotem owej teorii, ktora staje sie narzędziem
                  antykomunisty( ach ta moc dialektyki), moglo to wywołać pewne onieśmielenie w
                  tow. S. Jak więc ośmielacie skoro onieśmielacie? a może liczycie ze
                  uprzedmiotowiana świadomość tow. S, zostanie przebudzenia, skoro to alienacja
                  jest motorem ducha?>

                  W samo sedno kolego...
                  Moja "gra wstępna" tylko po to aby zapytać towarzysza Sławka: Czy jest
                  możliwa "transgresja" owej dialektyki?....Oczywiście inna transgresja niż
                  poprzez włożenie nóg do miednicy z denaturatem i trzymaniu ich tam przez
                  półgodziny...jak jest Towarzyszu Sierakowski? Istnieje alternatywa?....
                  Odpowiecie czy bedziecie się dalej bujać w wygodnych uniwersyteckich mebelkach-
                  resztkówce walki klasowej w okolicy...
        • stella53 Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 13:47
          No wiec S. Sierakowski produkuje czy tez sprzedaje nonsensy i jest to o tyle
          niebezpieczne, ze wielu czytelnikow tego nie wychwytuje. Jeden z moich
          znajomych (42 lata) stwierdzil, ze wypowiedz Sierakowskiego, to ciekawa analiza
          socjologiczno-polityczna i nie widzi w niej nic niebezpiecznego, a drugi (30
          lat) stwierdzil, ze przeciez to prawda, ze milosc sie wypala. Zaden z nich,
          (obaj maja wyksztalcenie wyzsze), nie zwrocil uwagi na to (moze to
          zbagatelizowali), ze S. Sierakowski pokazuje nam prosta droge...ale do tego, co
          narkomani nazywaja zlego odlotem...


          • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 14:00
            stella53 napisała:

            > No wiec S. Sierakowski produkuje czy tez sprzedaje nonsensy i jest to o tyle
            > niebezpieczne, ze wielu czytelnikow tego nie wychwytuje

            Słowo pisane jest niebezpieczne, bo czytelnicy niewyrobione mają umysły i w
            dodatku sami czytają bez pomocy. Zakazać publikacji jakichkolwiek! takze bibli
            ze wzgledu na mozliwe falszywe reinterpretacje! Niech ksieza na kazaniu mowia
            jak sie sprawy maja!
            • stella53 Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 15:54
              Słowo pisane jest niebezpieczne...

              Niebezpieczna jest manipulacja, a nie slowo pisane. A jedna z cech informacji
              podawanych przez media jest to, ze oddzialuja na kazdego z osobna i oddzielnie,
              kreujac jednoczesnie zjawisko zbiorowe. Opinia publiczna, odbiorcy informacji
              moga byc tolerancyjni az do absurdu w imie nieograniczonej wolnosci, moga
              bagatelizowac wypowiedzi intelektualistow i ludzi niezwykle inteligentych.
              Moga, tylko niech sie zastanowia, czy chca byc przedmiotem czy podmiotem,
              czlowiekiem myslacym czy tylko merkantylnym konsumentem i gdzie jest granica?
              Nie wiec o zakaz wypowiedzi i druku chodzi, tylko o zmysl krytyczny ludzi,
              ktorzy to czytaja
              • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 16:05
                Opinia publiczna, odbiorcy informacji
                > moga byc tolerancyjni az do absurdu w imie nieograniczonej wolnosci, moga
                > bagatelizowac wypowiedzi intelektualistow i ludzi niezwykle inteligentych.

                najpierw piszesz, że słowa pana S. są niebezpieczne, a pozniej, że ludzie je
                banalizują. Albo slowa są niebezpieczne bo źle odziałowują, albo ludzie je
                bagatelizują i słowa te wogole nie odziałowują? wiec o co dokładnie ci chodzi,
                bo nie zrozumialem chyba.
                • stella53 Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 16:41
                  Slowa pana S. moga byc odkrywcze, ostrzegajace i niebezpieczne. To zalezy, jak
                  i przez kogo zostana wykorzystane. Nie podoba mi sie triumfalizm S. ("..milosc
                  mozna potraktowac jako laboratorium..."), a takze dezinformacja, ktora wynika z
                  jego wypowiedzi. Za duzo ideologii. Mam tez nadzieje, ze tezy ktore podaje nie
                  beda jednak dla nas melodia przyszlosci.
                  • euforyk Re: Zaprzecza sam sobie 17.03.06, 23:02
                    stella53 napisała:

                    > Slowa pana S. moga byc odkrywcze,

                    mogą owszem.......... jak coś odkryje, narazie większośc jego wypowiedzi w
                    wywiadzie to cytaty

                    > ostrzegajace

                    w to juz watpie, kolejna gadjąca głowa w telewizorze, która wciska papke tym
                    bardziej aspirującym, w ten sam sposob, jak papke wciskają jemu podobni tym
                    mniej aspirującym i wszystko sie zlewa w jedną duża pape.

                    > niebezpieczne.

                    wyczytałaś z tego wywiadu cokolwiek co może sie przełożyć na działalnośc
                    człowieka? nie ma nic bardziej zachowawczego niż obecni krytyczni lewicowcy,
                    pogrązeni po uszy w abstraktach.

                    a takze dezinformacja, ktora wynika z
                    >
                    > jego wypowiedzi.

                    no właśnie w zasadzie niewiadomo o co chodzi, chyba o to ze to tekst reklamowy,
                    a tresci to juz w pismie tow. S, tylko do czego nas to pismo odeśle, skoro tam
                    bedzie pewnie podobnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka