lukas1250
02.06.06, 22:17
Ten człowiek na którego gorzej działały widoki przez okno i pani odcięta od
tego co też jest naturą...od ludzi polskich :) Dwie wrażliwości i trudno
powiedzieć która większa. Może pani żadsza? Jednak obcość i kabaretowość ich
dla pani połączona z obcością pani dla nich... Wcale nie umniejszam tej
głupoty zawartej w ich zdaniach. Stereotypowość postrzegania rzeczywistości
przez prymityw i ta ilustracja ograniczeń umysłu przez pojedyńcze znamienne
sformułowania jest smutna realniej niż wierzby. (Ciekawe że raz
zwerbalizowana smutność wierzby zwielokratnia swój efekt). Choć zwykle
prymityw rozumie jednak trochę więcej niż to mu się w tych zdaniach myśli i
wypowiada. Tylko i aż troszkę więcej. I nie wspominając o nibynieprymitywie
bo to inna bajka. Radykalnie więc się odciąć? Ale czy można książką zastąpić
ludzi? Niedolą ludzi nieprzeciętnych jest życie w świecie stworzonym z
większości ludzi w których (brzydocie i nawet złej woli postrzegania) trzeba
się odnajdywać codziennie. Bywamy zawieszeni między wymieszaniem się z ich
duchem i alienacją (choć masową) a z drugiej strony swoją alienacją. Ale
pamiętajmy że te stereotypy prymitywu nie obłaskawiane tylko wręcz oddzielane
przysłowiowym albumem wdarły się w rzeczywistość (symptomatyczna reakcja na
obojętność) w postaci zwycięstwa: Jaromiarka Kaczego Ludwika Żelazki czy
również przecie Żebrosława Ziąba. Piszę to byśmy wiedzieli że głupotę musimy
obłaskawiać. O nibyniegłupocie nie zająknę się bo na nią nie ma jak na razie
miary. Wiadomo za to że staje się coraz bardziej rozległa...