Dodaj do ulubionych

Brońmy małżeństwa

18.12.06, 13:49
A o najwazniejszym Pani zapomniala. Dla wzmocnienia isntytucji malzenstwa
nalezy w pierwsztm rzedzie zakazac babom wykonywania jakiejkolwiek platnej
pracy. Jak dlugo beda potencjaknie niezalezne oid mezow, malzenstwa beda sie
rozpadaly. A jak nie beda racowac, to w chwili kryzyzsu moga, co najwyzej
pojsc z dzieciateczkiem na ulice zarabiac. Albo, kurcze, do Samoobrony.
Jakby ta Aneta K nie myslala, ze sama sie moze z dziecmi utrzymac, to by sie
nie rozwodizla, nie musiala sypiac z szefem i nie mielibysmy calej tej afery.
Szef chodzilby sobie zwyczajnie na k..y.
No!
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Brońmy małżeństwa 18.12.06, 14:17
      Do cziriklo. Szkoda karżdego słowa żeby skomentować to co napisałeś, prostaczku.
      • cziriklo Re: Brońmy małżeństwa 18.12.06, 15:36
        A moze to ty jestes prostaczkiem, kropeczko?
    • meg303 Re: Brońmy małżeństwa 18.12.06, 16:21
      tak sobie myslę,ze to PROWOKACJA.Albo przyjechałeś wczoraj z Iranu;)
      • cziriklo Pozdrowienia z Iranu. 18.12.06, 17:54
        Brawo, brawo meg303.
        A swoja droga, co wam jest, dziewczyny? Nie jestescie w stanie juz przecztac
        prostego przewrotnego wpisu? Czy Wam juz kompletnie pod butem kaczyzmu odbilo i
        odebralo poczucia humoru?
        To niechze ja wytlumacze kawe na lawe: otoz moim zdaniem na oslabienie
        instytucji malzenstwa wplywa najbardziej ekonomiczna emancypacja kobiet. Dzis
        kobieta nie musi tkwic w zlym stadle - moze odejsc i utrzymywac sie sama i
        utrzymac swoje dzieci. Czy jest to zle? Mysle, ze jest to bardzo dobre - patrz
        Madame Bovary czy Anna Karenina.
        Kinga Dunin od lat konsekwentnie broni prawa kobiety do samostanowienia.
        Tlumaczy, ze isntytucja malzenstwa jest dzis czyms zgola innym niz byla chocby
        sto lat temu. Uwaza takze, i gleboko sie z nia zgadzam, ze model rodziny sie
        zmienil i dzis nie musi to byc np ojcie, matka i dziecko, a moze byc - dwie
        matki, dwoch ojcow, albo trwaly zwiazek dwoch partnerow. Obna tego nie
        wymyslila, ona jedynie opisuje stan istniejacy. I zbiera za to ciegi, od
        baranow plci obojga, ktorzy sadza, ze ona chce wywrocic swiat do gory nogami.
        No i tyle pokrotce.
        Niech zyje Kinga, jedna z najmadrzejszych kobiet w Polsce!
        • delfina77 Re: Pozdrowienia z Iranu. 19.12.06, 09:39
          Od razu wiedziałam, że piszesz to z ironią:) Pozdrawiam
          • aw34 Re: Pozdrowienia z Iranu. 19.12.06, 12:18
            Nie wiem czy najmadrzejsza, nie znam osobiscie. Że opisuje świat to prawda ale
            interpretacja pewnych zjawisk jest bardzo jednostronna i z pozycji jedynie
            słusznych racji.Przyczyn upadku instytucji małżeństwa jest wiele. Czy cieszyć
            się z tego nie sądzę. Nie zrównywałabym też wartości małżeństwa z nieformalnym
            związkiem jaki by on nie był. To jednak nie to samo.
            • cziriklo Re: Pozdrowienia z Iranu. 19.12.06, 13:00
              Po pierwsze, ani ja, ani tym bardziej KD nie "cieszymy sie z upadku
              malzenstwa". Cieszy nas natomiast, ze malzenstwo dzis instytucja mniej
              opresyjna, nie trwa jedynie dlatego, ze jest dla kobiety rodzajem wiezienia. A
              ze wiezieniem bylo od stuleci, nie musze nikogo chyba przekonywac, mamy na
              dowod az nadto dobrej literatury (wlasnie przypomniala mi sie tez Saga rodu
              Forsythow, oprocz wspomnianej Pani Bovary i Tolstoja). Kinga Dunin oponuje
              przeciwko argumentom, ze na oslabienie instytucji malzenskiej wplywaja zjawiska
              takie jak homoseksualizm (tez dzis latwiejszy niz sto lat temu (Wiezienie w
              Reading). Ty, kochana, nie musisz uwazac. ze malzenstwo homoseksualne ma te
              sama wartosc co nieformalne zwiazki, bylebys tym nieformalnym zwiazkom nie
              przeszkadzala, nie wprowadzala dyskryminacyjnego ustawodawstwa i generalnie nie
              wtykala nosa ludziom pod koldre.To o to pani Kindze z grubsza (z bardzo
              grubsza) chodzi.Kinga jest za wolnoscia wyboru. Ja tez.
              Ze jest jednostronna? W tym miejscu pisze ona jako felietonistka, a nie doktor
              socjologii. Takie sa wymogi felietonu. Na szczescie jest jeszcze Rafal
              Ziemkiewicz, ktory ma zgola inne poglady, choc nie jest drem socjologii. Ja go
              nie czytam, wiec sie nie wsciekam, ze jest jednostronny. Kinga chyba z racji
              wykonywanej pracy nie ma wyboru - musi czytac Ziemkiewicza.
              • aw34 Re: Pozdrowienia z Iranu. 19.12.06, 16:52
                Sądzę,że jednak pani D pisze o czyms innym. Czuje się w felietonie tryumfalizm
                i kpinę z tych, którzy starają sie odnaleźć sposób na ratowanie instytucji
                małżeństwa. I proszę mi nie wmawiać że chcę komus pod kołdrę zaglądać albo
                odebrać prawo do rozwodów. Jestem za solidną edukacją młodych ludzi tak aby
                świadomie podejmowali decyzję o małżeństwie i żeby umieli radzić sobie z
                małżeńskimi kryzysami. Zeby wiedzieli jaka odpowiedzialność spoczywa na
                człowieku zakładającym rodzinę i że nie jest tak jak pisze p.D. że
                małżeństwo "zawsze można porzucić" bo wiąże się to z ogromnymi konsekwencjami
                Nie podoba mi się też stwierdzenie " w tej sytuacji nie możemy spodziewać się
                niczego więcej niż dalszego kryzysu, rozpadu i rozkładu".To stwierdzenie na
                wyrost. Może powinniśmy się postarać aby taka wizja się nie spełniła. I wcale
                nie chodzi tu o restrykcje. Ja też nie jestem przeciwko wolnym związkom. Niech
                każdy żyje jak uważa, na swój rachunek. Ale nie podoba mi się takie łatwe
                interpretowanie problemu rozwodów i taka prosta recepta na uzyskanie szczęścia
                jednostki poprzez krzywdę innego człowieka. Człowiek jest z natury egoistyczny
                więc nie walczmy z tym - czy o to chodzi? Z racji zawodu zbyt często mam do
                czynienia z ogromną krzywdą i bólem dzieci bo rodzice postanowili egoistycznie
                zająć się własnym szczęściem, bo obecna żona, mąż właśnie się znudził albo
                brakło umiejętności i chęci rozwiązania konfliktu. Nie potrafię do sprawy
                rozwodów podejść tak lekko jak autorka felietonu.
                • winka53 Re: Pozdrowienia z Iranu. 24.12.06, 17:25
                  <do aw34...wiec to ty masz problem....i chyba spory....
                  • aw34 Re: Pozdrowienia z Iranu. 25.12.06, 22:11
                    Gratuluję bezproblemowego podejścia do życia. Wolę takie problemy niż te jakich
                    doczeka się wielbiona przez ciebie "pisarka". Chyba, że jak niektórzy
                    podejrzewają jest to pic stworzony dla kasy, co jest możliwe. W dzisiejszym
                    świecie wszystko jest na sprzedaż a zwłaszcza seks.
                    • aw34 Re: Pozdrowienia z Iranu. 25.12.06, 22:13
                      Sory ale wlazłam nie na ten wątek coś misię pochrzaniło.
                      • cziriklo Re: Pozdrowienia z Iranu. 26.12.06, 16:22
                        Ale i tak odnotowujemy, ze jestes urocza osobka, aw34.
                        Czy ty tak po calym forum rozsiewasz te perly?
        • winka53 Re: Pozdrowienia z Iranu. 24.12.06, 17:21
          <DOKLADNIE...niech zyje KINGA.....najmadrzejsza kobieta w POLSCE...!
    • aw34 Brońmy małżeństwa 18.12.06, 17:36
      Nie jestem fanką p. dunin. Powiem więcej ostatnio mnie denerwuje i chyba rodzaj
      jakiegoś masochizmu zmusza mnie do czytania tych felietonów. Czasami przyznaję
      rację autorce ale ostatnio jej felietony są słabe. A ten to już zupełny
      niewypał. Nawet mnie nie zdenerwował. Ot letnio zimna pogaducha, trochę
      głupawa. O co tu chodzi. Że małżeństwa coraz częściej są nietrwałe? To wie już
      dziecko. Że to powód dla którego mamy małżeństwo traktowac jako przezytek i go
      nie bronić? A może to powód do zastanowienia nad powodami coraz częstszych
      rozwodów. Może to powód do zastanowienia nad krzywdami i cierpieniem związanym
      z rozwodem. Może to powód do dyskusji nad sposobami ratowania związków a nie
      kpiarskiego felietoniku. No ale dla pani D. małżeństwo wartością nie jest.
      Ciekawe jaka kolejna wartość będzie powodem do kpin tej coraz słabszej
      felietonistki.
      • drojb Aw, lepiej nie kłopocz swojej pięknej główki myśle 18.12.06, 19:35
        niem. Lepiej polej się perfumkami i poleż na otomanie! Mężuś za ciebie
        zadecyduje, kaseczkę do dom przyniesie, tylko żeby zupka była ciepła i
        kapciuszki w przedpokoju...
        • aw34 Re: Aw, lepiej nie kłopocz swojej pięknej główki 18.12.06, 20:10
          Och inteligencik sie znalazł. Lubimy obrażać takich co to śmią mieć inne
          zdanie. To świadczy tylko o tobie i twojej niezbyt rozumnej główce. Jak nie daj
          Boże ktoś broni wartości związanych z małżeństwem czy rodziną to z pewnością
          kura domowa, nieszczęsna, uzależniona od męża. Te wyzwolone i robiące kariery
          to przecież tylko w wolnych związkach. Cóż, gratuluję bystrości umysłu a pani
          Kindze gratuluję obrońcy.
      • drojb Pani Kingo, proszę nie żartować! 18.12.06, 19:37
        Bo zaraz znajdzie się jakiś idiota (legion idiotów), którzy wyłuszczone w
        tekście rozwiązania będą chcieli wcielić w życie. W dzisiejszych czasach
        żartowanie jest wielce niebezpieczne!
    • jelon_p Re: Brońmy małżeństwa 19.12.06, 15:13
      Zakaz pracy absolutnie nie wystarczy. Nalezy natychmiast skonczyc ze skandalem
      odbywajacym sie w szkolach podstawowych! Uczy sie kobiety czytac! Jeszcze cos
      durne wyczytaja i sie beda przeciw woli meza buntowac. Nalezy bezwzglednie
      zmienic system edukacji tak, zeby kobiety nie nabywaly zbednej umiejetnosci
      czytania - wszak w niektorych bratnich krajach muzlumanskich czesc kobiet nie
      potrafi czytac. I co? I nie ma rozwodow! Prosze jakie to proste, a jakiez
      skuteczne.
      • cziriklo Jaknajbardziej sluszny postulat, 19.12.06, 15:52
        Niezle tez jest damskie obrzezanie, wycinanie lechtaczki, praktykowane np w
        Somalii. Baby wtedy nie leca na cudzych chlopow, jak maja wlasnego w domu.
        Lechtaczki won! Gniazdo wszelkiego zepsucia i demoralizacji.
        • meg303 Re: Jaknajbardziej sluszny postulat, 19.12.06, 17:54
          Od mojej prosze z daleka.Nie dam i już;)
    • miniorek Bronic mozesz granic albo swojego ogrodka. 19.12.06, 15:35
      A od malzenstw trzymaj sie z daleka. Ja nie kaze ci pic wodki jedsli nie
      lubisz !
    • skp110 Re: Brońmy małżeństwa 21.12.06, 00:20
      Tak brońmy małżeństwa, ale zakazywanie pracy zawodowej to jakieś
      nieporozumienie.
      Żona to nie niewolnica. Problem nie wtym że kobiety pracuja ale w tym że
      czasami praca jest dla nich ważniejsza niż rodzina, zgoda na molestowanie
      dowodzą upadku obyczajów
      • obalmykaczyzm Skp110, jestes taki slodki kotek. I b. uprzejmy. 21.12.06, 01:22
        Czy pozwolisz zwrocic sobie uwage, ze to nie zgoda na molestowanie dowodzi
        upadku obyczajow, tylko molestowanie kobiet za prace?
        • aw34 Re: Skp110, jestes taki slodki kotek. I b. uprzej 21.12.06, 11:22
          Jedno i drugie jest dowodem upadku obyczajów. Przyjżyjcie się młodym
          dziewczynom w szkole - one nie potrafią a często nie próbują przeciwstawić się
          molestowaniu. Uznają to za normę.No to potem propozycja seks za pracę też
          wydaje im się normalna.
      • detlef2 Re: Brońmy małżeństwa 23.12.06, 00:03
        Kobiety były molestowane od wieków i dopiero teraz uważa się to za przestęstwo.
        I to nie wszędzie (patrz na niektórych polityków...). Więc obyczaje się
        poprawiają a nie pogarszają. Kobiety tak jak mężczyźni mają prawo postawić pracę
        nad rodziną, ale jeżeli takie są ich priorytety nie powinny decydować się na
        małżeństwo i dzieci. Szczególnie te ostatnie. Podobnie jak mężczyźni. Jeżeli
        małżeństwo się rozpada wina najczęściej leży po obu stronach (oprócz skrajnych
        przypadków). A jeżeli żona woli pracę od męża to może problem jest w mężu...
    • akle2 Twój psychiatra wziął sobie urlop? 24.12.06, 22:57
      Twój psychiatra wziął sobie urlop?
      • paralela1 Baby molestuja szefów 04.01.07, 10:10
        Przyjedzie taka panna z wiochy załozy mini do pasa i dekolt do pasa i "kariere
        w pracy robi". Chyba takie zachowania pań tez powinny być karane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka