Dodaj do ulubionych

Listy miłosne

28.01.08, 15:41
Piękne listy. I tylko tłumaczenia wydają się jakieś marne.
Obserwuj wątek
    • siostra.sister Re: Listy miłosne 29.01.08, 21:07
      Zgadzam się, że piękne. A co do tłumaczeń - czy we wszystkich tekstach Ci się
      nie podobają? Mi nic nie rzuciło się w oczy w pierwszych dwóch tekstach. A
      trzeci moim zdaniem jest przetłumaczony świetnie. Nie widziałam oryginału ale
      spodziewam się, że był napisany wyuczoną, nienaturalną angielszczyzną - i polski
      tekst to świetnie oddaje. " Jest to bardzo szczęśliwy i zadowolony otwór",
      "Potem zasnąłeś i patrzyłam na twoje spanie"... - to wyborne, i jest więcej
      takich fragmentów. Trudno Polakowi, zwłaszcza wykształconemu, napisać tekst po
      polsku tak, jakby ze słownikiem w ręku i w pocie czoła pisał go obcokrajowiec.
      Gratulacje dla tłumacza :)
    • ewelina.zajac Listy miłosne 30.01.08, 13:27
      Bardzo wazne jest kto tlumaczyl te teksty.Trzeci list jest pisany po
      angielsku przez Ukrainke i tlumaczony na polski. NIe jest to latwe.
      Niemniej tlumaczeie trzeciego listu nie podoba mi sie. Tlumaczylam
      wiele tekstow i wiem, ze nie zawsze nalezy trzymac sie dokladnie
      oryginalu. Czasem trzeba delikatnie zmienic brzmienie zdania, nie
      zmieniajac przy tym jego znaczenia - po to by brzmialo ono gladko i
      dobrze w danym jezyku. Wiem jednak, ze nie jest to sprawa prosta.
      Ale na przyklad: " Zaproponowal moje skorzystanie z jego konta" nie
      lepiej brzmialoby "zaproponowal bym skorzystala z jego konta"?
      Aczkolwiek szacunek tlumaczowi sie nalezy. A wracajac do tematu:
      listy sa ciekawe, zdecydowanie milosne - zwlaszcza ten trzeci!
      "Miałam wspaniały sen o Tobie ostatniej nocy, kochany"
      • siostra.sister Re: Listy miłosne 30.01.08, 23:00
        ewelina.zajac napisała:

        > Bardzo wazne jest kto tlumaczyl te teksty.Trzeci list jest pisany
        po
        > angielsku przez Ukrainke i tlumaczony na polski. NIe jest to
        latwe.
        > Niemniej tlumaczeie trzeciego listu nie podoba mi sie. Tlumaczylam
        > wiele tekstow i wiem, ze nie zawsze nalezy trzymac sie dokladnie
        > oryginalu. Czasem trzeba delikatnie zmienic brzmienie zdania, nie
        > zmieniajac przy tym jego znaczenia - po to by brzmialo ono gladko
        i
        > dobrze w danym jezyku. Wiem jednak, ze nie jest to sprawa prosta.
        > Ale na przyklad: " Zaproponowal moje skorzystanie z jego konta"
        nie
        > lepiej brzmialoby "zaproponowal bym skorzystala z jego konta"?

        przecież to ma brzmieć nienaturalnie! na tym polega cały urok
        ostatniego listu. jestem pewna, że tłumacz świadomie wybrał taki
        kanciasty styl. gdyby takie zdania wychodziły mu spod pióra przez
        przypadek to chyba długo nie popracowałby jako tłumacz.
      • concerta Re: Listy miłosne 04.02.08, 06:47
        Przecież to jest celowy zabieg! I tlumacz świetnie oddal
        nieporadność językową nadawczyni.
    • adret Listy miłosne 08.02.08, 20:11
      To mało powiedziane, że marne. Przekład jest naprawdę żałosny.
      • siostra.sister Re: Listy miłosne 17.02.08, 18:38
        przekład jest dobry, ale żeby to docenić trzeba czytać ze zrozumieniem.
    • 8n Listy miłosne 08.02.08, 20:57
      kocham Etgara
    • anal_threat Listy miłosne 08.02.08, 22:13
      Ło jezu, widzę, że macie już mokro w majtkach. Nie bójcie się, takich listów
      nikt nigdy do was nie napisze.
    • pether_23 Ha ha, ale cipka z tego Cohena :D 09.02.08, 01:52
      Ha ha, ale ci*ka z tego Cohena :D Potem się dziwić, że tych tzw. "pisarzy" czy
      też "wybitnych pisarzy" (lol) tak często zostawiają kobiety, żeby znaleźć sobie
      kogoś normalnego. No bo jak ma być inaczej? Posłuchajcie tego:

      Och, bubububuhu napewno mnie zostawisz, czuje to, chlip ;(

      No i co? Oczywiście, że pierwsze co zrobi to go rzuci i sobie poszuka kogoś z
      ikrą. Tak było, jest i będzie. Pozdrawiam normalnych kolesi!
    • pis-pis Pisarze są przewaznie ludźmi emocjonalnie... 09.02.08, 15:08
      ... niedojrzałymi. Ich radosna tworczość nie ma wiele wspólnego z
      codziennością.
      • sam16 Re: Trzeba kochac,zeby rozumiec... 14.02.09, 15:19
        o czym pisza kochankowie.
        Listy milosne sa piekne bez wzgledu na ich forme.
        To nie sa teksty dla jezykoznawcow,tlumaczy albo krytykow literackich.
        To jest jezyk marzen,tesknoty,pragnienia i czarow.
        Tylko zakochana dziewczyna moze napisc ze kiedy mysli o swoim kochanku gwiazda
        spada z nieba i obawia sie ze moze zabraknac gwiazd na niebie zanim nastapi
        spotkanie.
        Dla mnie jest to najpiekniejsza poezja milosna.
        Szkoda ze nikt nie czeka na moje listy milosne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka