Dodaj do ulubionych

Gó.. przyszło z Europy

05.02.08, 01:53
Przeczytalam tytul i dalej juz nie.
Ludzie, jakim prawem wy mi to robicie? Kto dal wam prawo obrazac
mnie plugawym slowem w DRUKU, w gazecie? Czy wy naprawde nie
zdajecie sobie sprawe z tego, ze nie wszyscy ludzie w Polsce, nie
wszystkie kobiety pozwalaja aby do nich przemawiano jak w oberzy z
moczymordami?
Protestuje! Protestuje! Protestuje!
Otwotrzylam sobie strone wieczorem w mojej sypialni i bluznelo jak z
szamba. Ja slysze to slowo i gorsze codziennie jak pod moimi oknami
spaceruja pijani rodacy, ale nie po to biore powazne kobiece pismo
do reki, zeby mi bluzgalo naglowkami.
Czyscie zatracili wszelkie wyczucie przyzwoitosci, dobrych manier i
obyczaju?
Jestem wstrzasnieta i brzydze sie gazeta, ktora mnie zniewaza. Co
bedzie nastepne? Czy "K..w d.. j.. jego mac"? Moze w naglowku?
To jest po prostu niedopuszczalne, Pani kurcze blade Redaktor! Jaki
polglowek zgodzil sie na ten tytul?
Obserwuj wątek
    • aezugaj Gó.. przyszło z Europy 05.02.08, 09:56
      Przeczytałem cały wywiad. Nie powiem, żeby aż tak oburzył mnie tytuł, jak panią
      hel_enę, ale zażenował mnie sam Pan Kamiński. Jeśli on uważa, że dobry film jest
      wtedy, gdy jest poprawny technicznie, a bez odpowiedniego ustawienia światła
      film jest tytułowym g...nem, to on jest (zachowując styl) d..a a nie filmowiec.
      Ta postawa i oskary dla Kamińskiego i Spielberga potwierdzają tylko mizerię
      Hollywoodu. Ocenianie filmu przez pryzmat zysku, pogarda dla kina europejskiego,
      i sam życiorys. p. Kamiński, z tego co mówi, został operatorem z przypadku,
      fakt, że został doceniony, oznacza: jest dobry w tym co robi. Jednak jest tylko
      rzemieślnikiem, nie może się wypowiadać o filmach, jako o całości. Zwyczajnie
      nie ma prawa nazywać europejskiego kina gównem, bo tak naprawdę nic poza
      ustawieniem planu nie potrafi i o niczym poza pracą kamerzysty nie wie.
      Zachłysnął się Ameryką, więc niech tam siedzi i imponuje widzowi
      hollywoodzkiemu, również polskiemu widzowi, i niech nie postponuje kina, na
      którym się nie zna. Pełen szacunku dla osiągnięć p. Kamińskiego - pozdrawiam.
      • joanna_ewa_scotland Re: Gó.. przyszło z Europy 05.02.08, 12:12
        Racja niestety Aezugaju - Pan Director of Photography - jest
        bardziej amerykański od Amerykanów. Poglądy sztampowe, jak z
        amerykańskiego thrillera: - co z Europy przychodzi - jest złe i
        jeszcze dym papierosowy, który najbardziej przeszkadza pozytywnym
        amerykańskim bohaterom! I nie chodzi mi o przekonywanie o
        nieszkodliwości palenia. Tylko o ten hollywoodzki banał! Bardzo
        pięknie obśmiany przez Michela Houllesbecka w książce "Platforma".
        Gdzie bohater, niepewny siebie, bez keep smilingu, palący,
        wielbiciel prostytutek i seksu; ma odwagę prezentować swoje poglądy,
        które wielu podziela ale nikt się nie przyzna. Sam autor - na
        zdjęciu z okładki książki - pozuje z papierosem i bez uśmiechu. No
        ale wiadomo - Francuz, Europejczyk. ;-)
        • jakubowska100 Pan Kamiński 10.02.08, 12:24
          przemawia po cwaniacku amerykańsku - kapitalizm, chłopie. ok. robi
          dobre zdjęcia - szeregowiec ryan. ok. ale niech nie gada głupot o
          kinie. może go źle zrozumiałam, nie przeczę. Ale co ma do rzeczy
          cyfrówka czy nie cyfrówka. Jak masz dobry pomysł na film w telefonie
          komórkowym to też może to być dzieło. I on dobrze o tym wie, bo sam
          w szeregowcu używa metod filmowych których z pewnością nie uczy się
          człowiek w szkole filmowej. Nie wiem czemu zatem twierdzi inaczej.
          Zresztą wydaje mi się że chodzi po prostu o kasę. Hollywood to
          specyficzne warunki - tam masz kasę na wszystko co chcesz. W Polsce
          czy Europie NIE masz kasy na wszystko co chcesz. I kropka. A jeśli
          chcesz sobie radzić, robić film itd. to musisz bardzo kombinować. Np
          na telefonie komórkowym. I chyba to wkurza pana KAmińskiego. I dla
          mnie przejawia się w tym jego cynizm. Zapomniał PAn jak to jest jak
          się nie ma pieniędzy? Trochę pokory. Panu się udało i chwała Panu za
          to, jestt Pan wzorem dla wielu. Ale niech Pan usilnie nie udaje, że
          nie wie Pan, że Polska jest biedniejszym krajem niż Stany. Jakieś
          dziwne kompleksy z PAna wychodzą jak dla mnie.
          • maxx30 Re: Pan Kamiński 10.02.08, 12:47
            Chyba nie do końca rozumiesz o czym on mówi. Otóz chodzi o
            powtarzalność i podaje przykłady. Co z tego, że nakręcisz jeden
            genialny film, jestes epizodem, sezonowa modą, może kaprysem
            krytyków. To co naprawdę ważne, to robienie filmów różnych, ale na
            pewnym poziomie, a do tego jednak trzeba mieć przede wszystkim
            warsztat, bo samym talentem to dlugo sie nie pojedzie.
            Moim zdaniem ma chłop rację. Pzdr
            • klonpvv Re: Pan Kamiński 10.02.08, 17:03
              Po pierwsze podobał mi się wywiad.
              Po drugie zgadzam się z tym, że można było sobie odpuścić taki nagłówek.
              Wulgaryzm jest tu kompletnie zbędny.

              Zgadzam się z przedmówcą. Trzeba mieć warsztat, choćby po to, aby filmy
              realizowane na bazie tylko talentu, miały większą możliwość zostać
              niepowtarzalnym dziełem.
              Bo jakby pstrykać ciekawe zdjęcia, ale zapomnieć zdjąć osłony z obiektywu to i
              tak nic z tego.
      • 1410_tenrok najbardziej rozbawiła mnie helusia, co sie brzydzi 10.02.08, 15:43
        a brzydz sie kobieto! Kto każe ci czytac gazetę? Nikt! To był twój
        wybór i tyle! Nie podoba sie - wyrzutka do kosza, a nie się mazgaic.
        Zabolały was słowa Kaminskiego, zagotowała się krew "europejska".
        Wyrzucacie mu przypadkowść i rzemiosło. To wam radze jedno:
        obejrzyjcie sobie scenę początkową "Szeregowca Rayana". Zobaczycie
        wówczas "rzemieślnika". Nikt przed nim nie nakrecił tak
        przekonywujących scen antywojennych, tak strasznych w swojej
        wymowie. A kręcił on to z ręki. Widziałem ten film parokrotnie i ta
        scena jest niesamowita. Więc, Kaminski wie, jak sie robi zdjęcia w
        filmie.

        A wy co? Opanował was Tymoniusz Wkurzadełko, jak to zwykle bywa. No
        i okropne "gó..e" w wyborczej - OKROPA!

        A filmy obecnie to wielkie inwestycje kierowane przeze dyrektorów
        finansowych i księgowych. Jak inwestycja nie wypali - to ktos straci
        kase...... A jak wiem, mało kto to lubi. Wy chyba też. TAKIE
        ZYCIE!!!!
        • www.nasznocnik.pl Re: Kaminski wie, jak sie robi zdjęcia 09.03.08, 09:04
          Dokładnie - fachura nie z tej ziemi.

          Ale jest też (tylko) artystą i człowiekiem - jego subiektywne
          opinie nie mają (na szczęście, niestety) mocy Pisma Świętego ;-)
      • adam81w Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 15:44
        aezugaj napisał:

        > i sam życiorys. p. Kamiński, z tego co mówi, został operatorem z
        przypadku,
        > fakt, że został doceniony,

        jak mnie to denerwuje jak ktos uwaza ze jak sie nie zaplanowalo
        swojej kariery jako 10 latek i pozniej nie szlo wg planu az do
        smierci to jest zle. Co za bzdura. I co z tego ze ktos robi cos z
        przypadku? Liczy sie to czy robi cos dobrze a nie to czy z przypadku
        czy nie, czy było to zaplanowane czy nie. Co za różnica?
        Poza tym bardzo wiele w naszym zyciu jest z przypadku. Nie wszystko
        na szczescie da sie zaplanowac. Trzeba sluchac siebie i tego czego
        sie chce a nie isc w zgodzie z planem choc zupelnie sie juz nie
        czuje sensownosci tego co sie robi. Czlowiek nie jest robotem.
        • aezugaj Re: Gó.. przyszło z Europy 12.02.08, 15:08
          słonko, po pierwsze, nie wyrywaj zdań z kontekstu mojej wypowiedzi, a po drugie,
          czytaj ze zrozumieniem. Nie chce mi się wyjaśniać, przeczytaj jeszcze raz, a
          dojdziesz, że twoje wkurzenie do mojej wypowiedzi nie pasuje. (nawiasem mówiąc,
          moje życie też jest złożone z wielu przypadków i ja się z tego cieszę, bo nie
          jest nudno). Pozdrawiam
    • sir.vimes A dalej tak samo 05.02.08, 11:52
      > Przeczytalam tytul i dalej juz nie.
      > Ludzie, jakim prawem wy mi to robicie? Kto dal wam prawo obrazac
      > mnie plugawym slowem w DRUKU, w gazecie?

      A ja przeczytałam całość - mimo, że poczułam się dokładnie tak samo jak ty.

      Zmarnowano kilka stron, które można było zapełnić czymś naprawdę interesującym.

      Po przemyśleniu - tytuł był ostrzeżeniem a czytałam dalej już na własną
      odpowiedzialność.

      Ja slysze to slowo i gorsze codziennie jak pod moimi oknami
      > spaceruja pijani rodacy, ale nie po to biore powazne kobiece pismo
      > do reki, zeby mi bluzgalo naglowkami.

      Taniej wyjdzie posłuchac rozmów pijaków w parku niz kupować gazetę, jeżeli
      zawartość ma być taka sama...


    • zorkaaa Gó.. przyszło z Europy 06.02.08, 09:51
      Nie jestem filmowcem i nie zamierzam oceniac Kaminskiego pod katem
      jego umiejetnosci. Mysle, ze to zenujace krytykowac innych
      kompletnie nie znajac sie na tym, czym ci krytykowani sie zajmuja.
      Jestem WIDZEM i filmy krecone przez Kaminskiego to dla mnie inny
      swiat - czy jest to Lista Schindlera, czy Indiana Jones, czy tez
      Motyl i Skafander - wszystko to sa dziela sztuki, tyle ze
      targetowane pod roznych widzow.
      Podoba mi sie ten wywiad. Podoba mi sie Kaminski. Nie udaje kogos,
      kim nie jest - z prostej przyczyny - nie jest mu to potrzebne, bo
      nie ma kompleksow, zna swoja wartosc. Zdrowy, szczery czlowiek. Moze
      dla niektorych troche zbyt dosadny, ale akurat ja cenie sobie bardzo
      zasadniczosc, konkrety i bezposredniosc.
      Moze nawet obejrze Indiane J.??? Z ciekawosci :)
      • aezugaj Re: Gó.. przyszło z Europy 06.02.08, 11:08
        Do zorkaaa: Jeśli pijesz do mnie, to przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź. Ja
        podziwiam Kamińskiego, jestem szczęśliwy, że rozsławia Polskę i Polaków, że nie
        zmienił nazwiska na "Stone" i nie przestał mówić po polsku. Zażenowało mnie
        jego podejście do kina z wyższej półki, kina europejskiego. Oglądałem
        "Zakładnika" którego miał reżyserować (wg wywiadu), ale nie doszło do tego.
        Muszę powiedzieć, że zdjęcia są rewelacyjne (autor: DION BEEBE) byłem
        zachwycony. Niestety, sam film jest tak denny i przewidywalny, że ledwo
        dotrwałem do końca. Rozumiem, że są ludzie, którzy takie filmy oglądają seriami
        i bardzo ich one frapują. Pan Kamiński robi takie filmy i jest w tym dobry. Nie
        jest ani najgorszy ani najlepszy, jest dobrym hollywoodzkim rzemieślnikiem, co
        sam potwierdza w wywiadzie.

        Piszesz: Jestem WIDZEM i filmy krecone przez Kaminskiego to dla mnie inny swiat
        - czy jest to Lista Schindlera, czy Indiana Jones, czy tez Motyl i Skafander -
        wszystko to sa dziela sztuki, tyle ze
        targetowane pod roznych widzow.

        Powiedziałbym, ze są to dobre technicznie filmy, chociaż mogę tak twierdzić
        jedynie na podstawie "Listy..." bo pozostałych nie widziałem. Co do dzieła
        sztuki, to tak, jakby powiedzieć, że Dan Brown tworzy wielką literaturę (też
        czytałem, uważam, że dobra rozrywka). Takie filmy są potrzebne, skoro ludzie
        chcą je oglądać, ale do licha, nie odmawiajcie praw bardziej wymagającym widzom
        i nie mówcie, że taki choćby rumuński film "4 miesiące 3 tygodnie i 2 dni" jest
        "gównem", bo część ujęć jest kręcona z ręki i "kamera się trzęsie". To tak jakby
        powiedzieć, że Picasso nie znał proporcji i jego obrazy są gó..ane.

        Bardzo dobrze, że Kamiński nie udaje nikogo, ale odrobinę kultury i taktu mógłby
        jednak poudawać. Niestety, zdążyłem zauważyć, że genialnych w jakiejś dziedzinie
        ludzi (muzyków na przykład, albo filmowców, jak tutaj) cechuje chucpa i totalna
        ignorancja w innych, nawet pokrewnych dziedzinach. Szkoda, bo Pan Kamiński
        mógłby się wiele od Europy nauczyć i byłby jeszcze lepszym kamerzystą. (drobna
        złośliwość: Może jednak wtedy już nie dostawałby oskarów, bo byłby za dobry)...
    • szalonyprofesor Gó.. przyszło z Europy 06.02.08, 19:51
      No Pan Kaminski troche przegial. Ja nie uwazam ani Kaminskiego, ani von Triera za gowno. Po prostu jedni przywiazuja wieksza wartosc do postepowania zgodnie z dobrymi sprawdzonymi wzorcami (hollywood), a inni sie tym nudza i poszukuja czegos nowego. Nowe nie zawsze jest lepsze. Na ogol nie jest. Ale jak sie nie szuka, to sie na pewno nie znajdzie. I kino typu Dogma wlasnie szuka. Szkoda, ze kaminski nie wie, na czym Dogma polega. Wbrew temu, co pisze, trzesaca sie kamera wcale nie miala robic wrazenia forma zamiast tresci. Wrecz przeciwnie, von trier postanowil uzyc kiepskiej kamery i swiatla wlasnie po to, aby zniesc nacisk z formy na tresc. I na pewno nie bylo to kino jednego sezonu. Przelamujac fale bylo niezle. Idioci tacy sobie. A Tanczaca w Ciemnosciach jesli nie byla dobra, to na pewno przynajmneij silnie poruszajaca (czyli chyba dobra?). A Krolestwo po prostu uwielbiam. Wplyw kamery udajacej ujecia dokumentalne widac zas do dzisiaj w wielu filmach. Takze amerykanskich.
      • funia81 Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 13:02
        > Wrecz przeciwnie, von trier postanowil uzyc kiepskiej kamery i
        > swiatla wlasnie po to, aby zniesc nacisk z formy na tresc.

        I wyszla kicha, bo zeby zafrapowac widza sama trescia, trzeba miec duzo do
        powiedzenia. A Trier wielkim wieszczem nie jest i opowiada blahe, ckliwe
        historyjki ("Przelamujac...", "Tanczac w ciemnosciach"), ktore pozbawione
        atrakcyjnej formy sa po prostu slabe. Zreszta jesli ktos az tak po macoszemu
        chce traktowac OBRAZ, czyli cos, co w filmie jest z definicji nieodzowne, to
        moze niech sie skupi na pisaniu ksiazek... Po co brac sie za filmowanie?
        • adam81w Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 15:50
          To jest bardzo subiektywne czy nam sie podoba Trier czy nie. Mnie
          Tanczac tez sie nie podobalo, Przelamujac to chyba nie widzialem.
          Ale np serial Krolestwo to dla mnie arcydzielo. Mowiac inaczej
          czasem najwazniejszy jest w filmie obraz czasem nie. I jestem za
          eksperymentowaniem bo moze z tego wyjsc cos fajnego, cos czego sie
          nie spodziewalismy. a pozniej mozemy to co wyszlo ocenic
          subiektywnie :)
      • veruschka2 Re: Gó.. przyszło z Europy 11.02.08, 15:13
        chyba chcial zszokowac ze trier to jest jak "ten tam.. jak on sie
        nazywa..?"..

        ja wole jak takie efekty są po cos jednak niz po prostu.. czasem
        denerwują mnie zabiegi tego typu jesli są po nic.. ale moze masz
        troche racji z takim podejściem.. szkoły innowacyjności w biznesie
        trąbią na całym świecie że eksperymentowanie i prototypy to nalepsze
        formy wprowadzania nowości. trzeba sprawdzac czy się przyjmują;-)

        szalonyprofesor napisał:

        > No Pan Kaminski troche przegial. Ja nie uwazam ani Kaminskiego,
        ani von Triera
        > za gowno. Po prostu jedni przywiazuja wieksza wartosc do
        postepowania zgodnie z
        > dobrymi sprawdzonymi wzorcami (hollywood), a inni sie tym nudza i
        poszukuja czegos nowego. Nowe nie zawsze jest lepsze. Na ogol nie
        jest. Ale jak sie nie szuka, to sie na pewno nie znajdzie. I kino
        typu Dogma wlasnie szuka. Szkoda, ze kaminski nie wie, na czym Dogma
        polega.
    • roo72 Gó.. przyszło z Europy 07.02.08, 12:17
      Świetny wywiad i bardzo mi się podobało co powiedział pan Kamiński. To całe
      oburzane się na rzekomą komercję czy rzemieślniczość Hollywoodu jest śmieszne i
      zazwyczaj zachowują się tak osoby które tak by chciały film zrobić ale po prostu
      nie potrafią. Rzemiosło, warsztat to podstawa, można mieć najlepszy na świecie
      pomysł na film, książkę czy piosenkę, ale jeżeli się nie potrafi tego
      reżyserować i filmować, jeżeli nie potrafi się tego ubrać w słowa czy dobrze
      zagrać to wychodzi właśnie gó...

      --
      Artificial intelligence is no match for natural stupidity.
      • anmanika Re: Gó.. przyszło z Europy 08.02.08, 09:55
        Mogę się wypowiedziec tylko jako widz, bo filmowcem nie jestem.
        Lubię kino europejskie, światowe i inne gdy jest dobre. Dobre, nie
        jest dla mnie wyznacznikiem, że musi byc idealne według standardów
        amerykanskich. Dobre kino to dla mnie takie gdzie myślę o filmie
        dłuugo po tym jak wyjdę z kina.
        Żaden amerykanski film tego nie dokonał.
        • funia81 Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 13:03
          > Dobre kino to dla mnie takie gdzie myślę o filmie
          > dłuugo po tym jak wyjdę z kina.
          > Żaden amerykanski film tego nie dokonał.

          Zadna dunska dogma tego nie dokonala w moim przypadku. Ciekawa tresc to ja moge
          z ksiazki przyswoic. W filmie obraz musi byc traktowany powaznie, a nie byle
          jak, "bo historia wazniejsza".
          • anmanika Re: Gó.. przyszło z Europy 11.02.08, 12:22
            funia81 napisała:

            > > Dobre kino to dla mnie takie gdzie myślę o filmie
            > > dłuugo po tym jak wyjdę z kina.
            > > Żaden amerykanski film tego nie dokonał.
            >
            > Zadna dunska dogma tego nie dokonala w moim przypadku. Ciekawa
            tresc to ja moge
            > z ksiazki przyswoic. W filmie obraz musi byc traktowany powaznie,
            a nie byle
            > jak, "bo historia wazniejsza".

            Mnie dogma też zbytnio nie przekonuje ale takie "Jabłka Adama" tak.
      • veruschka2 Re: Gó.. przyszło z Europy 11.02.08, 15:24
        dobra dobra.. ale mozesz tez byc konsumentem czyli widzem ktory
        denerwuje sie ze nie dociera do niego dobry produkt czyli film z
        innego miesjca niz hollywood.. z filamami mysle jest troche inaczej
        niz z microsoftem ktory tez jest jeden i moglby lepiej spelniac
        oczekiwania klientow gdyby mial silniejsza konkurencje.. film jest
        nie tylko produktem.. tu dokonuje sie tez wymiana kulturowa..
        poznaja sie rozne wrazliwosci.. poznajemy sie.. mozemy zobaczyc co
        nasz kolega zza granicy ma ciekawego do powiedzenia.. mysle ze mozna
        by przeprowadzic np ankiete w roznych krajach - "wymien 3 panstwa z
        ktorych chcialbys poznac kolegow?" mysle ze nie wszyscy napisaliby
        3*USA.. a moze warto zeby mogli sie tez wymieniac filmami



        roo72 napisał:

        > Świetny wywiad i bardzo mi się podobało co powiedział pan
        Kamiński. To całe
        > oburzane się na rzekomą komercję czy rzemieślniczość Hollywoodu
        jest śmieszne i
        > zazwyczaj zachowują się tak osoby które tak by chciały film zrobić
        ale po prost
        > u nie potrafią. Rzemiosło, warsztat to podstawa, można mieć
        najlepszy na świecie
        > pomysł na film, książkę czy piosenkę, ale jeżeli się nie potrafi
        tego
        > reżyserować i filmować, jeżeli nie potrafi się tego ubrać w słowa
        czy dobrze
        > zagrać to wychodzi właśnie gó...
        >
        > --
        > Artificial intelligence is no match for natural stupidity.
    • sleepysheep Re: Gó.. przyszło z Europy 08.02.08, 18:59
      Przeczytałam wywiad z zaciekawieniem bo Kamiński jest jednym z tych operatorów
      (czy też ogólniej - ludzi związanych z kinematografią), których we współczesnym
      kinie bardzo sobie cenię. I tak jak większość byłam zaskoczona zarówno opinią
      jak i postawą przez wyżej wspomnianego prezentowaną. Pierwsze wrażenie, że
      jakieś głupoty tam są w tym wywiadzie. Jednak po chwili namysłu doszłam do
      wniosku, że właściwie to dlaczego? Ktoś napisał, że Kamiński nie ma prawa tak
      wypowiadać się o europejskim kinie, że to typowo amerykańskie podejście. Nie
      wiem - może i podejście jest zza oceanu, ale prawo do takiej opinii Pan Kamiński
      jak najbardziej ma - zwrócić chciałam bowiem uwagę, że nie stwierdza on faktów,
      z którymi wszyscy muszą się zgadzać, a jedynie wyraża swoją własną, prywatną,
      całkiem osobistą opinię. Jeśli według niego większość europejskich filmów jest
      kiepska to okay - jest to jego prawo do oceny. Jeśli dla niego miernikiem
      jakości filmów jest nie tyle ich treść, czy gra aktorska, a dopracowanie
      szczegółów technicznych to okay - każdy ocenia to co widzi po swojemu - dla
      jednych najważniejsza będzie zwykła rozrywka której dostarczyć ma film, inni
      zwracać uwagę będą na to czy Pan X i Pani Y dobrze grają swoje role, a dla kogo
      innego diabeł tkwić będzie w szczegółach (np. dla mnie najważniejszym elementem,
      który w znacznej mierze wpływa na moją ogólną ocenę filmu jest jakość zdjęć -
      dla kogoś śmieszne, dla mnie kluczowe). A co do kwestii nakładu środków
      finansowych, która gdzieś tam przewija się przez tę rozmowę - tak, to jest dość
      charakterystyczne dla amerykańskiego rynku moim zdaniem - oceniać film po
      dochodach. Tym się tamten rynek różni od tego europejskiego - jak ktoś się
      interesuje światem kina to doskonale powinien zdawać sobie sprawę z tego i nie
      powinno to nikogo w sumie dziwić.

      A na koniec dodam tylko, że osobiście bardzo kino europejskie lubię i nie uważam
      go za żadną szmirę (choć zdarzają się zarówno filmy świetne jak i beznadziejne),
      choć tak naprawdę nie liczy się dla mnie miejsce pochodzenia filmu, a jego
      jakość i treść. Ale to także tylko moja prywatna opinia.
    • abjarden stertyGnojuZalegajA aWyluskaCz NichJakasSekule... 09.02.08, 05:22
      lista szindlera... amon geth byl extra postacia. essesmani poluzowujacy krawaty
      i popijacy szampana w upale przed wagonami tesz fajna scena, ale jusz to
      efekciarstwo z czerw. sukienka, i ile ten film trwal? wg mnie to byl zwyczajna
      propaganda rozliczeniowa, wrecz na zamowienie, za duzo wyrachowania, a co mnie
      to obchodzi ile ten film dostal oskarow czy milonow.
      dla mnie o wiele bardziej poruszjacym dzielem filmowym, bardziej autentycznym
      jest jednak korczak awajdy!!(uuu i tesz czarno-bialy:).
      i zta kupa.. cos wtym jest tym barzdziej jesli ma ona zamiar byc
      ambitno-artystowska podrobka felliniego tarkowskiego, w momencie dziejow, w
      ktorym nie ma na nia zapotrzebowania, albo co gorsze podrobka amerykanskiego
      kina akcji. a ameryka.. szczerze watpie by znalazl sie ktos wfabryce snow, kto
      polaczy sukces komercyjny z artystycznym -and the oscar goes to titanic x 14. w
      tym wieku jak dla mnie nie powstalo jeszcze nic godnego uwagi czy zapamietania.
      ani tu, ani tam.
      Z panem kaminskim, zas wjednym sie nie zgodze na pewno, z owym amerykanskim
      strachem przed smiercia. wrecz wypieraniu jej ze swiadomosci uwazam ze dobrze
      jest sobie pomyslec otym ze sie umrze, nawet codziennie, moze dlatego, ze nie bedzie
      sie jej istotka ludzka tak lekala, moze dlatego ze dosc gowniana smiercia jest
      umrzec w swoim samotnym mieszkaniu, gnijac tam dwa miesiace zanim smrod kogos
      tam sprowadzi, a moze z upelnie inntch powodow o ktorych nie mam jeszcze pojecia...
      albo wylecialy mi z glowy, hihi
    • aike Re: Gó.. przyszło z Europy 09.02.08, 23:32
      Przy całej tej krytyce europejskiego podejścia do filmu pan Kaniński zapomniał,
      że sam "z Europy przyszedł".
      • wiksadyba1 Re: Kamiński ma odrobinę racji... 10.02.08, 13:18
        Dogma, szeroko rozumiana, rzeczywiście stała się pewną plagą. Kamera z ręki,
        przy naturalnym oświetleniu, etc. może być ciekawa (zresztą to jest dawny
        pomysł, którego jednym z najbardziej konsekwentnych wykonawców był w latach
        70-tych amerykański reżyser Cassavetes, a tradycja była dużo starsza), jeżeli
        dobrze współgra z samym założeniem filmu, nastrojem, przesłaniem. Jako zasada
        jest to jednak poroniony pomysł, o tyle, że jakby zabiera filmowi możliwość
        dodatkowego oddziaływania (nie tylko czysto wizualnego zresztą) za pomocą
        starannej kompozycji kadru- kluczową rolę tej ostatniej odkryli zresztą w pełni
        właśnie m.in. reżyserzy europejscy jak Antonioni czy Tarkowski. Metoda "Dogmy"
        niweluje praktycznie możliwość stosowania np. montażu wewnątrzkadrowego, tj. np.
        równoległego prowadzenia kilku różnych "zdarzeń" w tym samym kadrze, na różnych
        "planach", co było jednym z najsilniejszych i najsubtelniejszych zarazem odkryć
        kina. Widziałem parę w filmów, w których "szybka", trzęsąca się kamera z ręki
        była zastosowana wyraźnie dla "sportu", dlatego, że jest taki trend. w ten
        sposób technika, która rzekomo ma właśnie zmierzać do "naturalnego" ukazywania
        świata (cokolwiek by to nie znaczyło) staje się sztuczną manierą. Jak mówię,
        sama metoda, jeśli jest uzasadniona, może dać świetny efekt w pojedynczych
        przypadkach. Ale traktowanie jej ortodoksyjnie jest poronione. a już najbardziej
        śmieszne jest dorabianie do tej techniki jakiegoś "buntownicznego manifestu
        niezależnych":), tak jakby już nawet sama precyzja techniczna filmu miała by być
        wyrazem "establishmentowego" podejścia, pomijam już to, że taki np. Von Trier
        miał zawsze do dyspozycji spory budżet :)

        Reszta to już, niestety, bzdury. No bo jednak mimo wszystko w omawiany sposób
        stworzono (nie tylko w Europie) znacznie więcej niż 1-2 dobre filmy. (Nb.
        ostatnio np. nagradzany m.in. w Stanach rumuński film "Śmierć p. Lazarescu" to
        świetny przykład "uzasadnionego" stosowania kamery z ręki)
        Poza tym, czy kiedykolwiek ta krytykowana przez J. Kam technika (która w sensie
        ścisłym należy raczej już do przeszłości) była w Europie (albo na Dalekim
        Wschodzie, skąd przychodzi coraz więcej świetnych filmów) regułą? Nigdy. Nawet,
        jeżeli by z gruntu skreślić, co byłoby przesadą, wszystkie filmy w ten sposób
        fotografowane, to pozostaje jeszcze cała masa znanych filmów europejskich z
        ostatnich lat, które nie miały z tym nic wspólnego. Rozumiem, że Haneke,
        Sokurow, Bela Tarr, Almodovar, Kusturica (co by o wartości artystycznej tych
        dwóch ostatnich nie sądzić), żeby wymienić kilku najwyżej cenionych reżyserów
        europejskich ostatnich lat, podchodzą do zdjęć lekceważąco i niestarannie ??!! : )
        • wiksadyba1 Re: Kamiński ma odrobinę racji... 10.02.08, 13:31
          Dodam, że śmieszne jest, że Kamiński, jako przykład tego, że w Hollywood wciąż
          można kręcić wybitne kino (co samo w sobie jest prawdą, w tym sensie, że nie
          jest to na szczęście wykluczone) podaje przykład P.T. Andersona, który jest,
          spośród bardziej znanych reżyserów amerykańskim, jednym z bardziej idących na
          przekór hollywoodzkiej rutynie. Trochę tak, jakby twierdzić, że fakt, że w PRL
          udało się nakręcić parę wybitnych i zarazem krytykujących system dzieł (a
          niewątpliwie udało się) dowodzi panującej w tym okresie nieskrępowanej wolności
          słowa :)
    • head-cancer Brzydkie słowa 10.02.08, 09:47
      > Przeczytalam tytul i dalej juz nie.
      > Ludzie, jakim prawem wy mi to robicie? Kto dal wam prawo obrazac
      > mnie plugawym slowem w DRUKU, w gazecie? Czy wy naprawde nie
      > zdajecie sobie sprawe z tego, ze nie wszyscy ludzie w Polsce, nie
      > wszystkie kobiety pozwalaja aby do nich przemawiano jak w oberzy z
      > moczymordami?
      > Protestuje! Protestuje! Protestuje!
      > Otwotrzylam sobie strone wieczorem w mojej sypialni i bluznelo jak z szamba. Ja slysze to slowo i gorsze codziennie jak pod moimi oknami spaceruja pijani rodacy, ale nie po to biore powazne kobiece pismo do reki, zeby mi bluzgalo naglowkami.
      > Czyscie zatracili wszelkie wyczucie przyzwoitosci, dobrych manier i obyczaju?
      > Jestem wstrzasnieta i brzydze sie gazeta, ktora mnie zniewaza. Co
      > bedzie nastepne? Czy "K..w d.. j.. jego mac"? Moze w naglowku?
      > To jest po prostu niedopuszczalne, Pani kurcze blade Redaktor! Jaki polglowek zgodzil sie na ten tytul?


      "Tak bardzo się wku..iasz
      Kiedy ja przeklinam
      Krew cię zalewa
      I cieknie ci ślina
      A ja chcę ci powiedzieć
      że bardzo się mylisz
      Bo nie ma brzydkich słów
      Są tylko brzydkie myśli
      Nie ma brzydkich słów,
      Są tylko brzydkie myśli
      Święcona woda
      I policyjna pała
      Nic tu nie pomoże
      Nic tu nie zdziała
      I tak musisz pomyśleć
      Zanim coś powiesz
      Każde słowo przecież
      Rodzi się w głowie"

      Dezerter
    • stanislaw32 Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 10:42
      Podziwiam Kaminskiego.
      Jest uczciwy, bezposredni i ma racje.
      W kazdej wspomnianej sprawie.

      W Europie jest coraz wieksza moda zeby wysmiewac Hollywood i Ameryke w ogole
      przy czym krytyka ta jest najczesciej oparta na przesadach, niewiedzy i zacofaniu.
      My jestesmy tak przesiaknieci "dymem papierosowym" ze nawet nie zdajemy sobie z
      tego sprawy.
      Film ambitny po europejsku znaczy w praktyce glupi, nudny i koniecznie musi sie
      zle konczyc. Kiedy tak nasaczymy sie takimi bzdurami to czujemy sie lepsi,
      ambitniejsi niz Hollywood.
      To co fascynuje mnie w Amerykanach to ze potrafia wprost mowic o tym ze chodzi o
      pieniadze i ze to one ostatecznie maja ogromna znaczenie.
      W Europie oczywiscie jak i wszedzie prawda jest taka sama ale nie wypada o tym
      mowic.
      Amerykanie mowia wprost ze maja ambicje zeby osiagnac cos wielkiego m.in. po to
      zeby osiagnac sukces finansowy. W Europie glosno wypada mowic wylacznie o
      niezdefiniowanym rozwoju duchowym choc ostatecznie wszystkim chodzi o to samo.
      • acid.jazz Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 19:59
        Nie przychodzi Ci do głowy, że może jednak nie zawsze chodzi o pieniądze? Żal mi
        Ciebie.
    • perotin A gdzie on ocenia kino europejskie jako takie? 10.02.08, 11:27
      A gdzie on ocenia kino europejskie jako takie? Poza tym gównem nazwał jeden film, resztę (z wyjątkiem dwóch) krytykował wyłącznie za zdjęcia.

      "I największe wizualne gó.., jakie kiedykolwiek widziałem, przyszło z Europy. Ciekawe operatorsko były tylko dwa filmy - z Włoch i Ameryki. Wszystkie inne - beznadziejne".
      • perotin P.S. 10.02.08, 11:52
        Miało być:

        ...resztę (z wyjątkiem dwóch) TEŻ krytykował wyłącznie za zdjęcia.
    • zalobanarodowa Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 11:50
      sam pan jesteś gó.., ja robie wybitne filmy moim telefonem Nokia
      mojej rodzinie i nie zgadzam się z panem gó..
    • zalobanarodowa Re: Brzydkie słowa 2 10.02.08, 11:54
      albo robiła (nomen omen) gó.. wieczorową pora w łazience
    • abhaod Zaśmierdziało hollywodzkim gównem 10.02.08, 12:24
      europejski "Katyń" dla nadętego kabotyna pewnie niegodny oglądania...
    • stary.gniewny Jako widz zdecydowanie wolę nawet średniej 10.02.08, 12:57
      klasy kino europejskie niż grepsiarsko-efekciarską sztampę Spielbierga.
      • funia81 Re: Jako widz zdecydowanie wolę nawet średniej 10.02.08, 13:04
        Zwykly snobizm przez ciebie przemawia.
        • bar_annex Re: Jako widz zdecydowanie wolę nawet średniej 10.02.08, 17:18
          Automat do bezmyslnego powtarzania frazesow dal glos:
          Podoba sie Tobie co innego niz mi albo inaczej myslisz to jestes ... snob,
          zakompleksiony, imperialista, wielblad albo hipopotam.

          To znaczy, nie masz tak oczywiscie super-wyrafinowanego gustu i potrzeb
          duchowych jak moje (bo ja tak mowie)
    • andykon Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 14:35
      ....ten pan jest prymitywny i beznadziejny , nie ma pojecia o sztuce filmowej ,
      nie jestem specjalista i wypowiadam sie z pozycji widza , moglbym powiedziec ze
      gö- wno przyszlo z drugiej polkuli ale tego nie zrobie z kilku powodow ;, nie
      pozwala mi kultura osobista drugi sa tez filmy ktore mi sie podobaja . pozdrawiam
      • konwalia335 Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 14:54
        Żenujący bufon. Na dodatek zdaje się wierzyc w to, co plecie.
        • jobrave Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 15:53
          Bodajze Roman Polanski powiedzial kiedys, ze dobry film to taki, na
          ktorym widz zapomina, ze jest w kinie (albo przed telewizorem - to
          juz ja dodalem). Jesli ogládam jakies filmy robione trzesaca sie
          cyfrowka, to wychodze z kina albo zmieniam kanal. Podobnie jest w
          sytuacjach kiedy widze gadajace glowy (jak np. u Bergmana) czy
          wydumane obrazy von Triera. To co mowi Kaminski o obrazie,
          warsztacie, rzemiosle, to swieta prawda. Moze jestem prymitywem ale
          draznia mnie wszystkie dluzyzny,cienie, pólcienie, cwierc cienie i
          pozoztale ulamki cienia, jesli nie ma w nich zadnego uzasadnienia. A
          nie ma. Wszelkie tego typu zabiegi, czy moze raczej brak zabiegow,
          to przykrywka dla ignorancji, niechlujstwa, nieuctwa. To - po
          prostu - oszustwo. Zgadzam sié, ze gowno przyszlo z Europy, i cale
          szczescie, ze nie oblepilo Hollywodu. A Pani Helena niech sié nie
          oburza na DF, bo przeciez trudno, by dziennikarz przed wywiadem
          mowil Kaminskiemu : "Panie Kaminski, tylko , zadnych wyrazow
          na "g" , "ch", "p" i "k"!". Wywiadow sie nie cenzuruje. Zachecam
          Pania do lektury "Naszego Dziennika" - tam wyrazy "ekskrementalne''
          sie nie pojawiajá. Daje Pani do zrozumienia, ze mieszka za granica,
          przypuszczam, ze w UK, wiec moze niech Pani zacznie czytac wywiady z
          artystami w brytyskicj gazeta (nie, nie w brukowcach) albo pooglada
          na BBC 1 wywiady Jonathana Rossa ze slawnymi ludzmi, wowczas
          naprawde to "gowno" Kaminskiego wyda sié nic nieznaczacym gowienkiem.
    • adam81w Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 15:34
      drugi dobry i ciekawy wywiad po "rzeczy o jakich sie nie mowi w
      Polsce" jaki dzis czytam na gazecie. Tylko tytuł wybrany
      niefortunnie.
    • jamaan Dlaczego gazeta nie opublikuje wywiadu ze mną...? 10.02.08, 15:53
      Wg. jasnych i obiektywnych hollywoodzkich kryteriów oceniania filmów
      jednoznacznie wynika, że zrobiłem 23000000 razy lepszy film niż ten pan.

      "...to nie był film, który zarobił dużo pieniędzy - jakieś 17-18 mln dol., a
      kosztował prawie 40. W zasadzie to była finansowa porażka..."

      film Kamińskiego: 17mln.$ - 40 mln.$ = -23mln.$
      mój film: 0$ - 1$ =-1$
      • jobrave Re: Dlaczego gazeta nie opublikuje wywiadu ze mną 10.02.08, 15:55
        Przepraszam, chodzi oczywiscie o "Wysokie obcasy", a nie "Duzy
        Format".
      • martineres1 Re: Dlaczego gazeta nie opublikuje wywiadu ze mną 10.02.08, 18:39
        jamaan napisał:

        > Wg. jasnych i obiektywnych hollywoodzkich kryteriów oceniania filmów
        > jednoznacznie wynika, że zrobiłem 23000000 razy lepszy film niż ten pan.
        >
        > "...to nie był film, który zarobił dużo pieniędzy - jakieś 17-18 mln dol., a
        > kosztował prawie 40. W zasadzie to była finansowa porażka..."
        >
        > film Kamińskiego: 17mln.$ - 40 mln.$ = -23mln.$
        > mój film: 0$ - 1$ =-1$



        Zarobil 17 mln,zarobil,nie 1200 brutto zlotych,ale 17 mln dolarow zarobil.

        Tak ciezko jest myslec???

        A Kaminski boli bo mu sie udalo i na dodatek jest lubiany i ma "kase",i zna Spielberga,i pewnie na urlop nie musi brac kredytu...
    • convenient Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 16:03
      swiete obuzenie i narzekanie juz po przeczytaniu samego tytulu
      typowe dla Polakow najpierw narzekali na Rosje i wszystko co mialo
      jakikolwiek zwiazek z nia a podziwiali Ameryka teraz i Ameryka jest
      zla beznadziejna zbyt optymistyczna zbyt chetna do roboty zbyt
      prostacka nie potrafiaca zrobic nic co nie jest komercjalne swiadczy
      o totalnym nie zrozumieniu rzeczywistosci i ciaglym udawaniu ze
      swiat jest taki jaki jest a nie taki jakim chcieli by go widziec
      Polacy roznorodnosc jest zaleta a nie wada
      • marxx Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 18:58
        Jak on smie ten kapitalistyczny sprzedawczyk, zdrajca kinematografii
        polskiej pouczać Nas, Polakow! Nie po to Wajda robil filmy, Munk ,
        Hass, Kawalerowicz, aby taki ktos od tanich amerykanskich filmow
        bredzil. Nie po to nasza historia przynosi najcudowniejsze
        scenariusze filmowe (obrona Czestochowy, chrzest Polski,
        powstanie :warszawskie, styczniowe, listopadowe, konstytucja 3 maja
        i zycie kard. Wyszynskiego czy Karola Wojtyly ) aby potem taki nieuk
        po szikagowskiej na pewno marniutkiej szkole nas pouczal w
        rynsztokowym slownictwie. Kanalia jedna. Niech se robi reklamowki
        albo nagrywa wesela a zostawi najlepsza na swiecie europejskopolska
        szkole filmowa w spokoju.
        wara!
        • speer Fiut, sprzedal sie Hameryknom za kaske... 10.02.08, 19:13
          nie ma o czym mowic...
    • z.czaka Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 20:26
      Autor wybrał to zdanie z wywiadu na tytuł bo jest bluźniercze, a nie dlatego że
      jest bluzgiem...

      A brak dobrego warsztatu i mnie boli u młodych europejskich yntelektualystów co
      im się wydaje, że umieją filmy robić - jak ten NIEUK od "Rezerwatu" - podobno
      filmu, a w rzeczywistości przerośniętego skeczu, grzeszącego płonącym burdelem
      zamiast scenariusza i nieumiejętnością wybierania tego co istotne dla fabuły,
      rysunku postaci...
    • monie_pl Widz z Ameryki o Europejskich korzeniach... 10.02.08, 20:50
      Bedac wychowanym w innej kulturze trudno jest zrozumiec dlaczego
      Amerykanie tak podchodza do przemyslu filmowego, a takze do filmow
      samych w sobie.

      Jednak mieszkajac tu kilka lat moge to czesciowo zrozumiec:
      1. kasa sie liczy bo w koncu w kazdym przemysle najwazniejszy jest
      zysk, a rachunki w Ameryce wystawia ci za wszystko.

      2. ludzie placa za rozrywke, wiec rozrywke im sie dostarcza, a ze
      widz woli malo wymagajaca papke po calym dniu lub tygodniu pracy to
      i taki produkt dostaje, za cos o wyzszej jakosci trzeba zaplacic
      odrobine wiecej i jeszcze poszukac samemu

      3. jako widz europejskiego kina czasem po prostu mam dosyc sztamy
      amerykanskiej i wole poogladac klasykow europejskich wypozyczonych z
      lokalnej bibioteki (jak chcesz to znajdziesz), ale tez czasami mam
      dosyc filmow wymagajacych skupienia i wybiore cos tak rozrywkowego
      jak "Italian Job", "Devil Wears Prada" czy "Bourne Identity"

      4. nie mozna powiedziec, zeby filmy bardziej ambitne (w zamierzeniu
      przynajmniej a niektore w wykonaniu takze) nie staly sie popularne i
      nie odniosly sukcesu kasowego (vide: Crash, Munich czy Syriana).
      5. charakterystyczne jest to, ze wyjezdzajac z Polski jako osoba
      dorosla jestem w stanie ogladac i znalezc podteksty i symbolike
      zawarta w filmie europejskim (co nie udaje sie tak czesto Amerykanom
      nawet tym wyksztalconym), a jednoczesnie dopiero po kilku latach
      zycia tutaj w Ameryce zaczynam widziec podteksty i symbolike nawet
      tych produkcyjniakow tak pogardzanych w Europie

      Podsumowujac, trzeba byc bardzo otwartym na innosc i nie krytykowac
      opinii i gustow innych. A raczej zadac sobie pytanie:
      - po co Polakom ciagle narzekanie, a Amerykanom ciagly usmiech? co z
      tego maja?
      - po co nam wzajemna krytyka zamiast wymiany opinii? co z tego mamy?

      Pozdrawiam
      Monika
    • szterling Co za prymitywy. Jesli nie chce sie wam przeczytac 10.02.08, 21:00
      calego wywiadu to po co wylewacie ta zólc na forum? A moze po prostu za duzo
      literek do przebrniecia na raz? Nudzi sie wam, czy to tak dla sportu? Facet
      odnosi sie do swojego fachu - technicznej strony warstwy wizualnej filmu. I ma
      do tego przede wszystkim kwalifikacje, w przeciwienstwie do 99,99 procent
      pyskaczy na tym forum. Czlowiek odniósl swiatowy sukces, jest slawny i
      rozpoznawalny od Los Angeles po Tokio. A wy, puste patafiany, zamiast gratulowac
      sukcesu i czerpac z niego inspiracje plujecie zólcia. Jak widac podstawowa
      edukacja slomy z butów nie usuwa.
    • anal_threat Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 21:22
      Gó.. przyszło z Europy, Kamiński przyszedł z Europy, Kamiński jest gównem.
      • grix Re: Gó.. przyszło z Europy 10.02.08, 22:31
        Czy GW nie mogłaby usunąć słowa GÓWNO z tytułu na 1 stronie portalu?

        Juz pare dni temu dodałem GW do setu stron zakazanych w moim domu
        dla dzieci, teraz mam pewność że dobrze zrobiłem. Przy stole w moim
        domu nie używamy słowa GÓWNO, ani t.p. słówek. Angielskie 'shit
        happens' czy podobne nie ma takiego jednoznacznie kiblowego
        wydźwieku.

        Szkoda, bo dobrze wspominam 'gazetę', ale teraz widzę że portal (a i
        pewnie sama papierowa forma, o czym już zza granicy Polski nie będę
        się przekonywał...) wulgaryzuje się. No - szkoda.
    • veruschka2 Gó.. przyszło z Europy 11.02.08, 14:41
      boje sie troche takich glosow.. ze zdolnosc robienia kasy na filmach
      przesadza o geniuszu. w forum byl kiedys przedruk wywiadu z jackiem
      nicholsonem ktory powiedzila to samo - ogladal tyle genialnych
      filmow europejskich w jakims okresie i zaden nie byl hitem kasowym.
      moje obawy wynikaja jednak ze zrozumienie ze jednym z mechanizmow
      rzadzacych tym rynkiem sa jednak narzedzia masowej promocji.. i ze
      np. wrazliwosc lokalna moze nawet europejska nie musi byc zgodna z
      amerykanska.. dobrze zeby pozostalo troche miejsca dla ludzi
      szukajacych innych wrazen niz te filmy za milird miliardow z
      efektami. myslalam ze moze cywilizacja internetowa troche otworzy
      drzwi dla nowosci niszowych.. np. bardzo popieram gutka za to ze
      zawsze stara sie zapoznac widzow z filamami z calego swiata, ktore
      nie mialyby szans na rynku filmow..

      widzialam niedawno np. ten film wyprodukowany w rosji przez formana
      chyba mial tytul koczownik.. ten film jest genialnym i pieknym
      przykladem filmu ktory moze byc i dla dzieci i dla doroslych -
      pieknie nadaje sie na hiperprodukcje ktora zaleje swita ale jest z
      rosji wiec takie szczescie go nie spotka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka