Dodaj do ulubionych

Mamo, odkryj kołdrę

    • barbie-torun Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 12:28
      powinien drań gnić w więzieniu
      na miano ojciec nie zasługuje
      a matka za współudział też posiedziec,
      i te ciotki hipokrytki
      straszne
      do tego rozpadło się małżeństwo bohaterki
      poraniona od kilkudziesięciu lat
      dobrze że przerwała ten łańcuch tragedii
      i jej wnuki mają szansę na normalne relacje rodzinne
    • s_marta_net Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 12:35
      Potworność, nie życie.

      Jednak gorsza jest chyba świadomość życia z taką traumą.
      Fakt, że Halszka nie odseparowała się zupełnie od swoich podłych
      rodziców dowodzi, że czasem ofiara chce na siłę wybaczać swoim
      oprawcom, wierzy w ich cudowną przemianę któregoś dnia. Wierzy, że
      im bardziej da siebie, tym więcej ciepła dostanie. Błąd, karygodny
      błąd, bo ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień. Niektórzy nigdy
      nie będą w stanie się zmienić.
      I albo się takich ludzi akceptuje, albo nie. Trwanie w czymś
      pomiędzy rujnuje życie wszystkim dookoła. Nie warto sklejać na siłę
      rodzinnych więzów - życie jest za krótkie a i czas też goi rany.
    • 3mila_m Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 13:02
      Jaki ta książka ma tytuł?
      • ksenia23 Re: Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 14:05
        Tytuł "Kato-tata nie-pamietnik" Halszka Opfer
    • acc4 Niech gwałci córkę, a nie chodzi na dziwki. 26.03.09, 13:03
      Wszystko zostaje w rodzinie, świętej, polskiej rodzinie. Bez
      rozwodów, bez środków antykoncepcyjnych i bez wyrafinowanej formy
      aborcji. Potem tylko się wyspowiadać, przyjąć ostatnie namaszczenie
      i bez końca hulać z hurysami w raju.
    • the_rapist Syndrom pani Fritzl. 26.03.09, 13:05
      Jak czytam o takich przypadkach to noz mi sie w kieszeni otwiera.
      Jak czytam o mamie, ktora ''niczego sie nie domyslala'' to mi sie
      otwiera maczeta. Istnieje przestepstwo polegajace na zaniechaniu
      powiadomienia organow scigania pomimo posiadania przeslanek, ze
      popelniane jest inne przestepstwo. Te wszystkie mamusie, ktore
      milczaco akceptowaly gehenne SWOICH WLASNYCH corek powinny dzielic
      cele z oprawcami, skoro tak bardzo zalezalo im na... czym wlasciwie?
      Pozorach?, opinii sasiadow?, poboznych zyczeniach ze ''to mu kiedys
      przejdzie''?.
      • hoppke Re: Syndrom pani Fritzl. 26.03.09, 15:28
        > milczaco akceptowaly gehenne SWOICH WLASNYCH corek powinny dzielic
        > cele z oprawcami, skoro tak bardzo zalezalo im na... czym
        wlasciwie?

        W wielu wypadkach
        • the_rapist Re: Syndrom pani Fritzl. 26.03.09, 15:59
          Byc moze scenariusz, ktory tu podajesz jest prawdziwy w tym i wielu
          innych przypadkach. W zadnym razie nie zwalnia to jednak matki od
          odpowiedzialnosci, wiecej staje sie ona wspolwinna tragedii. Jesli
          maz chodzi do sasiadki na herbatke to milczenie 'dla dobra rodziny'
          jest wlasciwie kwestia umowy pomiedzy malzonkami, jesli gwalci
          wlasne dzieci, prokurator jak najbardziej powinien sie zajac
          OBOJGIEM rodzicow.
    • bill_d-fens Mąż tej kobiety powinien... 26.03.09, 13:12
      ...pojechać do domu ojca, spuścić mu łomot, zdjąć gacie i obciąć mu jaja, a
      potem wsadzić mu je głęboko do gardła. Ale on nie chciał nic słyszeć i psuć
      sobie relacji! Co za łajza!
    • raven50 Wiecie co mnie wkurza najbardziej 26.03.09, 13:39
      pomijając to , że nie mogę zrozumieć dlaczego ojcowie zdolni są do
      takich obrzydliwych rzeczy, ale sam fakt że w przyrodzie - zwierzęta-
      niedźwiedzie też potrafią zagryźć swoje młode i tylko zdecydowana
      postawa samicy ochrania je przed tym tragicznym końcem, matka je
      chroni. A tu u ludzi co ? No właśnie to mnie tak wkurza ten skrajny
      debilizm matek i potem ich córek, jedne przyzwalają a drugie się
      godzą a żadna nie widzi w tym nic złego, i jeszcze na dodatek
      molestowana córka nie potrafi upilnować swojej córki z tym samym
      człowiekiem. Gdyby mnie coś takiego spotkało to zagryzłabym złoczyńce
      a nie pozwoliłabym skrzywdzić swojego dziecka.
    • justyna0103 Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 13:47

      Jak czytalam ten artykul mialam lzy w oczach, ze ojciec moze byc
      zdolny do takiego okrucienstwa - ja bym chyba nie wybaczyla. Na
      matke tez bylabym zla ze nic nie zrobila , bo to jest logiczne ze o
      tym wiedziala, moze nie o wszystkim , ale .....
    • janko775 Modlitwa człowieka, dotkniętego pedofilią 26.03.09, 13:52
      Duchu Święty (Buddo, Najwyższa Mądrości...) uwolnij mnie od pedofilii.
      Oczyść mnie z winy.
      Oczyść mnie z poczucia winy.
      Oczyść moje spojrzenie na dzieci.
      Oczyść mój umysł.
      Uzdrów moje wspomnienia.

      Wejdź do mojego wnętrza i spotkaj się z pedofilem, który tam przebywa.

      Przemów do niego. Dotknij go. Ulecz go.

      Uzdrów moją seksualność.

      Oczyść ją z popędu do dzieci oraz z lęku przed budowaniem dojrzałych relacji z dorosłymi kobietami.

      Przywróć mi moją prawdziwą naturę, którą jest czystość, życzliwość i opiekuńczość.

      Uzdrów mnie i wszystkich innych borykających się z pociągiem do dzieci.

      W sytuacji pokusy upomnij mnie. A jeśli nie słyszałbym Twego głosu, powstrzymaj mnie przed złym czynem posługując się dowolnymi środkami i osobami.

      Pomóż mi pogodzić się z moją przeszłością i zacząć budować dobrą przyszłość.

      Przeprogramuj moją seksualność tak, by służyła wyłącznie dobru mojemu i mojej dojrzałej partnerki.



      Dobry Buddo (Jezu, Nieskończona Doskonałości...), przyciągaj do siebie nasze zbrukane dusze.

      Ty, który nie brzydzisz się nami, ale otaczasz nas swoim doskonałym współczuciem i miłosierdziem.

      Przyciągaj do siebie nasze biedne dusze, które pozwoliły się zbrukać, choć często nie miały zamiaru wchodzić w pedofilię, lecz zwabione podstępem lub zaślepione pożądaniem weszły w ten świat i zaciągnęły winę.

      Pokaż nam, jak możemy spłacić nasz dług, który zaciągnęliśmy uczestnicząc, w świecie rzeczywistym i wirtualnym, w deprawowaniu, wykorzystywaniu seksualnym i torturowaniu niewinnych dzieci.

      W codziennym życiu zachęcaj nas do modlitwy o dar czystości i świętości dla napotykanych dzieci i przypominaj, że ich zachowania wynikają z dziecięcej ciekawości i chęci zabawy, a w żadnym razie nie stanowią propozycji współżycia.

      Zachęcaj dzieci do pozostawania w czystości, a dorosłych do pielęgnowania czystości w dzieciach.

      Niech wszyscy pedofile zostaną uzdrowieni.

      Niech wszystkie dzieci będą bezpieczne.
      • ch3heg Re: Modlitwa człowieka, dotkniętego pedofilią 26.03.09, 15:57
        janko775 napisał:

        > Duchu Święty (Buddo, Najwyższa Mądrości...) uwolnij mnie od pedofilii.

        Lekarza dla tego pana!
        • elissabeath Re: Modlitwa człowieka, dotkniętego pedofilią 09.11.10, 23:47
          Lekarza? A co ma pedofil zrobić, jak nie się modlić o uwolnienie od takich skłonności?
    • aniano3 Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 13:58
      Jaka madra i dobra kobieta. Mysle ze taka ksiazka pomoze wielu
      kobieta zauwazyc ze dzieci powinny byc wazniejsze od meza.... To
      chyba jest problem wielu z nich...
    • babycare SUKA NIE MATKA 26.03.09, 14:01
      • bruna6 Re: SUKA NIE matka 26.03.09, 15:48
        Chuj nie ojciec?
        Fajna, fajna "poetyka" dyskusji
    • bopin Robi wrażenie 26.03.09, 14:02
      I pomyśleć, że tacy rodzice, jak opisani w tym tekście chodzą wokół nas po
      ulicy. Może nawet właśnie czytają ten tekst. Ich dzieci chodzą z moimi do
      szkoły i przedszkola. I pomyśleć, że kazirodztwo jest jednym z silniejszych
      tabu wśród ludzkich kultur. Nie ma ich wielu, a jednak się zdarzają.
    • mytlin Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 14:44
      MAM NADZIEJĘ,ŻE OBOJE PSEUDO RODZICE W PIEKLE BĘDĄ SIĘ SMAŻYĆ PRZEZ WIEKI !!!!
      WYRAŻAM WIELKIE WSPÓŁCZUCIE DLA POSZKODOWANYCH, OBYŚCIE JUŻ NIGDY NIE ZAZNALI
      ZŁEGO
    • troll_bagienny A w Polsce trwa dyskusja o klapsach 26.03.09, 14:51
      Podczas, gdy paru oszołomów zastanawia się nad wprowadzeniem kar za
      publiczne karcenie dzieci, w zaciszu domowego ogniska tu i ówdzie
      trwa sobie bestialski proceder wykorzystywania seksualnego. "Tata"
      nie bije, tylko "pieści". O wiele łatwiej jest dyskutować publicznie
      o biciu dzieci, niż o patologii zwanej pedofilią. Po prostu
      słowo "molestowanie" czy "gwałt" wielu naszym "kochanym" decydentom
      nie przechodzą przez gardła. Zresztą, ja odnoszę wrażenie, że chodzi
      o to, żeby piętnować to, co na zewnątrz, to, co widoczne, a to, co
      się dzieje po cichu w czterech ścianach...trzeba prać swoje brudy we
      własnym domu, jak mawiała Dulska.
      • elissabeath Re: A w Polsce trwa dyskusja o klapsach 10.11.10, 00:17
        Kary cielesne także są wykorzystaniem, mój miły. Wpisz "spanking" w google i zobaczysz, jakie dają efekty. Nawet "lanie" zafunduje pokaźną dawkę stron pornograficznych. Serio serio.
    • posnania1 Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 15:04
      Brawa dla autorki za determinację i odwagę w nagłasnianiu tego wstydliwego
      jeszcze niestety w Polsce tematu.
      I wielkie uznanie za postawę wobec rodziców mimo tego wszystkiego, co przez nich
      przeszla. Moim zdaniem to wielki człowiek.
    • fortuneteller Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 15:59
      Ja odnośnie 4 przykazania.

      Osobiście uważam, że jest to także przestroga dla rodziców - aby sami byli godni tej czci.
      "Czcij ojca i matkę swoją" - to nie tylko przywilej, ale i obowiązek.
      Niestety takie określenia traktuje się głownie w zakresie przywileju.

      Nie ważne co zrobię dziecku, czy dobrze, czy źle - wszystko jest ok - przecież jestem "ustawowo czcigodny" i już, koniec tematu.

      Uważam, że powinno być więcej krytycznego myślenia na własny temat, szczególnie u rodziców, którzy mają największy wpływ na kształtowanie się osobowości ich dzieci.
      Domyślam się, że nie jest łatwo, praca, napięcia, zmęczenie, itp., ale do płodzenia dzieci nie ma żadnego przymusu.

      Czasami trzeba popatrzeć na siebie bardziej krytycznym wzrokiem i zadać sobie pytanie:
      Czy ja naprawdę jestem godny czci?
    • mariannos wiedzę zatrzymać dla siebie, czy nagłaśniać? 26.03.09, 16:10
      czy jeśli ktoś wie o podobnej sytuacji która miała miejsce kilka lat temu, ale
      obecnie już nie dochodzi do tych procederów w tej rodzinie, czy zatem taka
      sprawa nadal nadaje się do zgłoszenia organom ścigania? Bo nie wiem czy taką
      wiedzę zatrzymać dla siebie, czy nagłaśniać? Zwłaszcza, że to już przeszłość i
      przedawniona sprawa chyba?
      • twojabogini Re: wiedzę zatrzymać dla siebie, czy nagłaśniać? 06.04.09, 13:06
        mariannos napisał:

        > czy jeśli ktoś wie o podobnej sytuacji która miała miejsce kilka
        lat temu, ale obecnie już nie dochodzi do tych procederów w tej
        rodzinie, czy zatem taka sprawa nadal nadaje się do zgłoszenia
        organom ścigania?

        Jak najbardziej się nadaje. Nawet jeśli nie dochodzi
        do "procederów", to może dojść, nawet już z innymi dziećmi, spoza
        rodziny nawet. Milczenie jest najgorsze.

        Bo nie wiem czy taką wiedzę zatrzymać dla siebie, czy nagłaśniać?

        Nagłasniać. Zdecydowanie.

        > >Zwłaszcza, że to już przeszłość i przedawniona sprawa chyba?

        Przedawnienie karalności co do zasady następuje po 10 latach.

        Co do takich "starych" spraw: słyszałeś o sprawie Słowików? Tam tez
        wszyscy milczeli, a pedofil męczył kolejne dzieci. Dopiero jego
        ofiary, juz dorosli mężczyźni, zdecydowali się przerwać ten cykl -
        po latach...I chwała im za to, ile jeszcze dzieci mógłby
        skrzywdzić...

        Nie wolno milczeć!!!

    • ja_nieznany Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 16:13
      No bo Polska to jest wciaz cholerny ciemnogrod, a szczegolnie na
      wsi. Wystarczy ze ksiadz na ambonie powie ze czcij ojca i matke
      swoja i dziecko nie odwarzy sie pisnac o molestowaniu, bo to bylby
      grzech. Pamietam tez slowa Jana Pawla II w 1987 roku, bodajze "... i
      chocby twoj ojciec byl najgorszy, nie zasmucaj go bo on sie stara o
      twoje wychowanie"
      Pewnie Janowi Pawlowi II do glowy wtedy nie przychodzilo jakimi
      kanaliami potrafia byc ojcowie ale chwala Bogu ze teraz o tym sie
      mowi.
      Moja zona od 25 lat z ktora wychowalismy dwojke dzieci i wciaz
      jestesmy wszyscy razem powiedziala kiedys ze pomimo calego szczescia
      rodzinnego i milosci do mnie gdyby nabrala jakichkolwiek podejrzen
      co do mnie w tych sprawach natychmiast zawiadomilaby policje i
      zerwala wszelkie kontakty. I za to ja szanuje bo widze ze jest
      prawdziwa strazniczka naszych dzieci.
      To co przeszla autorka artykulu jest nie do uwierzenia a oboje jej
      rodzice powinni nigdy nie wyjsc z wiezienia. To ze utrzymywala z
      nimi kontakty tlumaczy jak byla za slaba by nie protestowac
      wczesniej.
      Obrzydliwe.
      • bydlo_prof_wb Panie intelektualisto nieznany bliżej... 20.04.09, 21:48
        Może pora przeprosić się ze słownikiem ortograficznym. Pleść trzy po trzy bez
        sensu i do tego z elementarnymi bykami ortograficznymi splendoru i wiarygodności
        Ci nie doda. Raczej tylko wstyd bo odwaga w atakowaniu katolików już staniała...
        __________

        Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dziś. Pod hasłami "tolerancji"
        w życiu publicznym, w środkach masowego przekazu, szerzy się nieraz wielka, może
        coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się
        tendencję do spychania ich na margines życia społecznego. Ośmiesza się i
        wyszydza wszystko co stanowi dla nich największą świętość. Te formy postępującej
        dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia. [...] Czas próby
        polskich sumień trwa.
        [JPII, Skoczów 1995 r.]
    • antylucyna Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 17:02
      Nie mogę już tego czytać.
      We wszystkich wypowiedziach jest tyle agresji ale jednocześnie bezsilności.
      Mną również targają podobne uczucia. I myślę sobie, że gdyby to działo się
      obok mnie na pewno zareagowałabym inaczej, lepiej. Sprawiedliwości stałoby się
      zadość, uwolniła bym się. Ale jak się domyślam to wcale nie byłoby takie łatwe.

      Drodzy forumowicze, rozumiem wasze oburzenie. Myślę że jest to zdrowa reakcja
      na takie okrucieństwo. Padają bardzo ostre słowa pod adresem autorki.
      Osobiście uważam, że ona sama również ponosi trochę winy. Lecz aby
      wypowiedzieć się całkowicie uważam że winno się najpierw przeczytać całą
      książkę. To co zawarte jest w zamieszczonych fragmentach rozmowy z autorką nie
      naświetla całkowicie sprawy. Może autorka w swojej książce przybliża dlaczego
      tak a nie inaczej postępowała (dlaczego nie uciekła, nie mściła się).
      Mną również targa złość i z trudem powstrzymuję się od wielu gorzkich słów na
      temat jakiejkolwiek formy okrucieństwa, bez względu na to czy jest ona aktywna
      jak to było w przypadku ojca, lub bierna w przypadku matki. Krzycząc na
      autorkę sprawiamy że staje się ona podwójnie poszkodowana. Najpierw przez
      patologiczną rodzinę a potem przez innych ludzi dlatego że w ogóle coś
      zrobiła. Ubolewam nad tym że sama sobie nie pomogła, ale jednocześnie cieszy
      mnie to że w końcu dojrzała do tego by przekazać to innym. Jak to mówią lepiej
      późno niż wcale. Fakt, że gdyby wcześniej wiele dzieci można by było uratować.

      Szanowni forumowicze pragnę też zwrócić waszą uwagę na to że matka autorki nie
      powinna być określana mianem "suka". Uważam że jest to nieodpowiednie. Suka,
      matka szczeniąt nigdy nie potraktowałaby w taki sposób swoich dzieci. Mówiąc
      "suka" komplementujecie tę osobę. Taka forma okrucieństwa nie posiada jednego
      wyrazu który go określa. Tę kobietę należy poddać leczeniu.

      Jeśli chodzi o ojca to w głowie mi się nie mieści, że jednym wyrazem którego
      znaczenia i tak do końca nie znał chciał zmazać kilkudziesięcioletnią kaźń
      jaką zafundował swojej rodzinie. W dodatku jego ofiary wykazały wręcz żarliwą
      chęć przebaczenia. Odnoszę wrażenie, że same ofiary same do końca nie wiedzą
      co się stało. Wręcz ciśnie mi się na usta określenie syndrom sztokholmski.
      Ten człowiek winien być leczony, a jego życie przedłużone. Zapytacie dlaczego?
      A po to żeby poddać go terapii, aby mógł poznać i zrozumieć co zrobił. Jak
      twierdzi autorka, ojciec na łożu śmierci mówił przepraszam za to że pił, nie
      za to że gwałcił. W tym nic złego nie widział. Dlatego uważam że jego życie
      powinno być wydłużone, po to żeby zobaczył.

      Szanowni forumowicze problem pedofilii i przemocy w rodzinie jest bardzo
      rozległy. Nie da się go zwalczyć gderając na forum, rzucać obelgi. To nakręca
      spiralę agresji. Trzeba być zrównoważonym, konsekwentnym, rozważnym. Nie
      miotać się jak wściekła osa. Ważne jest by tego typu sprawy były naświetlane i
      piętnowane. By ci pokrzywdzeni wiedzieli że dzieje się coś złego, że są ludzie
      którzy pomagają i że ci pokrzywdzeni nie są sami. Trzeba przerwać ten łańcuch,
      by schemat taki nie był postrzegany jako "norma". By syn ojca który leje jego
      matkę i siostrę nie uznawał tego że tak się robi, i że tak TRZEBA z własną
      żoną. By molestowane kobiety miały siłę i odwagę powiedzieć DOŚĆ!!

      Trzymam kciuki za tę książkę. Życzę by odniosła sukces i otworzyła oczy
      ociemniałym. Jednocześnie samej autorce życzę powrotu do zdrowia.
    • wayward.son Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 19:11
      P r z e r a ż a j ą c e

      Let his holy choirs sing in sodomy, praise be!
      Surrender your body & soul unto him, demoralize me!

      So he crept into my room
      Whispered my name, Took my innocence away
      I´m only five, a perverts concubine

      God has a plan for us all
      I´ve been touched by the hand of god
      My sordid tale, his lie's are blasphemy

      You do not believe in him but he believes, in you
      He wants you to repent, all your sins, let him in, inside you!

      God has a plan for us all
      You are one of gods children
      Get on your knee's, Serve him well my child

      I´ve fallen prey to the devil disguise

      God has a plan for us all
      Don´t say a word or you'll go to hell
      God has a plan for you all
      Open up for him! Let jesus in!
      His sordid tale, his lies are blasphemy!

      www.youtube.com/watch?v=olFchpRcgao
    • mariitka Zaraz sie zrzygam 26.03.09, 19:29
      RATUNKU!!!
      powiedzcie ze to zmyslone!
      • elissabeath Re: Zaraz sie zrzygam 09.11.10, 23:48
        Stuprocentowo. PRAWDZIWE, moja droga. Prawdziwe. Życie to napisało. Rzygaj sobie na zdrowie.
    • naturelovers Mamo, odkryj kołdrę 26.03.09, 20:09
      Mnie, podobnie jak innych, kompletnie szokuje ta zmowa milczenia. Nikt nie
      przyzna - tak, byl problem, kolosalny problem. Brat, siostra, rodzina, nawet
      wlasny maz wola iluzje od zmierzenia sie z okrutna prawda i zakonczenia tego
      dramatu.
      Podziwiam wytrwalosc Halszki. W tak niesprzyjajacych okolicznosciach wybrala
      jednak bezkompromisowosc. Mam nadzieje, ze wygra i bedzie szczesliwa w dalszym
      zyciu. Jesli dla matki wazne jest, co powiedza ludzie, to ja mowie: byla
      glupia, egoistyczna, slaba kobieta, ktora mam nadzieje, ze w ten czy inny
      sposob zaplaci za swoje zaniechania.
      Halszka cholernie mi zaimponowala. Chyle czola.
    • soophie propozycja dla Wysokich Obcasow 28.03.09, 10:19
      Czy moglby sie ukazac obszerny artykul o kobietach, ktore maja
      syndrom pani Fritzl.?
      One tez sa bohaterkami tego, ze takie sprawy nie ukazuja swiatla
      dziennego.
      Moze to komus by pomoglo.
      tylko nie z p Milska- Wrzesinska jako komentatorka, dziekuje
    • wsiowy_gupol Mamo, odkryj kołdrę 05.04.09, 17:51
      piękna opowieść o polskiej katolickiej rodzinie.... ta tradycja nigdy nie
      zginie w tym kraju
      • bene_gesserit Re: Mamo, odkryj kołdrę 05.04.09, 21:14
        Yhyyyy. Bo u takich np agnostykow, prawoslawnych, buddystow i
        satanistow dzieci wykorzystywane nie sa.
    • agnieszka.1977 Mamo, odkryj kołdrę 18.04.09, 20:05
      KAZDY MA SWOJE PIEKLO!!! JA PRZEZYLAM COS PODOBNEGO!!! KIEDY RODZICE
      ZROZUMIEJA,ZE WYCHOWYWANIE DZIECI TO NIE TYLKO DAWANIE DACHU NAD
      GLOWA I JEDZENIA? MOJA MAMA JEST PSYCHICZNIE CHORA-SCHIZOFRENIA
      OJCIEC BYL PIJAKIEM I ZNECAL SIE NAD NAMI. NIE WIEM CO GORSZE TO ZE
      MATKA NIC Z TYM NIE ROBILA CZY TO CO ON ROBIL!!! NAJGORSZE ZE OJCIEC
      TERAZ NIC NIE PAMIETA I "CO MY OD NIEGO CHCEMY".MOJ BRAT ZACHOWUJE
      SIE TAK SAMO W STOSUNKU DO SWOJEGO SYNA!!!TO JEST WIELKI LANCUCH
      WIELOPOKOLENIOWY....DLACZEGO MI TO ZROBILISCIE???CHCE ZEBYSCIE
      WIEDZIELI,ZE NIE MA DNIA ZEBYM O TYM PIEKLE NIE MYSLALA!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka