Dodaj do ulubionych

Perły i stare kalosze

26.04.09, 20:00
Przestancie rozsiewac te bzdury o kremach z filtrem! Noszenie tych
kremow codziennie powoduje deficyt witaminy D, ktora produkowana
jest pod wplywem kontaktu organizmu ze swiatlem slonecznym ! To jest
najlepsza droga do osteoropozy, ktora wywolywana jest brakiem
witaminy D.
Obserwuj wątek
    • pet3r Re: Perły i stare kalosze 26.04.09, 23:01
      Tak masz rację, noszenie filtrów powoduje deficyt wit. D, ale można ją czerpać z
      innych źródeł niż światło słoneczne np jedząc ryby, grzyby czy jaja. Witaminę D
      zawierają również margaryny.
    • theorema Re: Perły i stare kalosze 26.04.09, 23:10
      Nie stresuj się tak!:) Też to czytałam, hmm, jaka to była gazeta?:)
      Wiesz, co, ale jednak jest różnica. Jeśli nigdy nie poparzyłaś sobie skóry np na nosie podczas zwykłego spaceru, albo- tak jak ja - nie dorobiłaś się plamy na ustach, jesteś szczęściarą. Mnie niestety to spotkało i od tej pory zawsze używam takich kremów, a teraz jestem wściekła, bo bardzo się w sklepach ociągają w tym roku z wprowadzeniem filtrów do sprzedaży. Zeszłoroczne resztki to nie to samo. Co roku przybywa mi plamek pigmentowych, bo zawsze się skuszę na opalanie raz bez filtra, żeby szybciej. Efekt - rozszerzone naczynka i nowe plamki. Może w tym roku zmądrzeję. Tylko nie można przesadzać z wysokością filtra - powyżej 20 może się zmienić w rakotwórcze świństwo pod wpływem słońca.
    • mike_ab najciekawsze kosmetyki jakie ostatnio kupilem 26.04.09, 23:25
      najciekawsze jakie ostatnio kupilem to Extravaganja

      www.extravaganja.pl

      czytam artykul - Spa dla dzieci? komus odbilo? koniec swiata :)
    • aeromonas Re: Perły i stare kalosze 27.04.09, 07:58
      Zgadzam się w 100%. Filtrowa paranoja jest groźna. Większość młodych
      kobiet w północnej Europie ma deficyt witaminy D. Nikt nie zje
      kilograma ryb dziennie. Co innego chronić się przed poparzeniem
      podczas pierwszych dni opalania na plaży, a co innego smarować się
      filtrem SPF 50 albo i 100 przed wyjściem na 10 minut na ulicę!
    • lasy33 Perły i stare kalosze 27.04.09, 13:13
      Świetny artykuł, dobrze wiedziec z wiarygodnego źródła, że nie wszystko co
      drogie zasługuje na uwagę i zakup. Dobrze też, że mamy u siebie dobre
      kosmetyki. A w balsamy odchudzające chyba nikt nie wierzy.
    • swist8 ARRIA - seria kosmetyków naturalnych 27.04.09, 13:37
      Myślę że w uzupełnieniu tego artykułu wspomnę w tym miejscu o serii kosmetyków
      naturalnych ARRIA produkowanych przez Laboratorium Bio-Farmaceutyczne prof.
      Ryszarda Czarneckiego. Niestety mimo innowacyjnego podejścia do produkcji jak
      i składu kosmetyków seria ta nie przebiła się w gąszczu dobrze reklamowanych
      zachodnich marek.

      A myślę że stanowi ona cenną alternatywę dla ich oferty: są to kosmetyki
      oparte na ekstraktach z pyłku kwiatowego - a ten - jako że przenosi materiał
      genetyczny roślin - został obdarzony przez nie w ponad 500! zbadanych!
      substancji - co więcej - ich ilość oraz proporcje doskonale pokrywają się z
      tymi występującymi naturalnie u człowieka;

      Po resztę konkretów i faktów potwierdzonych nie w laboratoriach firmowych - a
      wspartych wiedzą farmaceutów z najstarszej polskiej uczelni zapraszam na
      stronę internetową firmy - nie jest to stek nachalnych i pustych
      marketingowych haseł - ale rzetelne informacje pomocne w dbaniu o swoje zdrowie.
    • takababa Perły i stare kalosze 27.04.09, 17:34
      A ja od dawna używam kremów "ze ślimaka" i bardzo sobie chwalę :)

      Trzeba tylko uważać, żeby to byl prawdziwy krem z wyciągiem ze śluzu ślimaka, a nie sztuczne jego odtworzenie z dużą ilością parafiny.

      Moje ostatnie odkrycie:
      www.andyjskadolina.com/index.cfm/produkt-kosmetyk-krem/pid/13/krem-ze-slimaka/
    • turzyca Waleczki tluszczu pod pachami :D 27.04.09, 18:22
      "Balsam na przedramiona, (...) nawet na trzęsące się pod pachami wałeczki tłuszczu."

      A kto by pomyslal, ze te trzesace sie waleczki tluszczu pod pachami to po prostu
      piers wypchnieta tam przez za mala miseczke? Wystarczy dobry stanik, o
      odpowiednio scislym obwodzie i duzych miseczkach i waleczek tluszczu po paru
      tygodniach "magicznie" znika. I to na trwale.
      A jeszcze wiekszym zaskoczeniem jest, ze wprawdzie "biustu nie powiększą ani
      kosmetyki, ani tabletki", ale dobrze dobrane staniki sa w stanie uformowac
      piersi, podnoszac je, ujedrniajac, a czasem i powiekszajac - w koncu ten
      trzesacy sie tluszczyk spod pachy wepchniety z powrotem do miseczki zaczyna
      wspoltworzyc ladna, kragla piers, zamiast robic nam dziwaczna "otylosc
      podpachowa". :)

      A jak dobrac sobie taki swietny stanik, ktory zagoni tluszcz spod pach do
      miseczki i uformuje piersi w dwie jedrne polkule, mozna sie dowiedziec na
      gazetowych forach czyli na lobby biusciastych i malobiusciastych. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka