Dodaj do ulubionych

Zielone brygady

07.06.09, 20:49
Gratulujemy wszystkim grupom w Polsce społecznego i oddolnego
działania.

"Według Karola Chądzyńskiego, byłego prezydenta Łodzi i prezesa
Łódzkiego Przedsiębiorstwa Ogrodniczego, partyzantka ogrodnicza nie
jest oddolnym działaniem społecznym, a wywrotową działalnością
polityczną. Aby utwierdzić eksprezydenta w tym przeświadczeniu Grupa
Pewnych Osób skopała i obsiała zaniedbany trawnik obok jego domu."

Bardzo nas cieszy, że zauważyły Panie nasze dokonania, ale skąd Pani
wzięły wiedzę? Na jakiej podstawie Panie twierdzą, że GPO to
inicjatywa polityczna? Na jakiej podstawie twierdzą Panie, że GPO
celowo posiali trawę pod oknami Chadzyńskiego?
Obserwuj wątek
    • ambivalent Re: Zielone brygady 08.06.09, 16:24
      Brawo!!!
      Mam co prawda przed domem ladnie zaprojektowany kawalek zieleni(taki
      osiedlowy) ale jakbym nie miala to chetnie bym sie tym zajela. A
      tak swoja droga to skreca mnie jak widze ogrody sasiadow, ale to to
      juz pewnie byloby wejscie na prywatna posesje :)
    • mali_na Re: Zielone brygady 13.06.09, 16:22
      Jako zapalona ogrodniczka wzięłam przykład z zazieleniaczy i w swym
      najbliższym otoczeniu, przed domem posadziłam rośliny.
      Wybrałam tamaryszek jako dosyć odporny na suszę i miasto.
      Jakież było me zdumienie gdy w piątek spostrzegłam przez okno, że jakaś kobieta
      stoi przed rośliną i obrywa jej gałęzie.
      Obrywa małe kawałki i rzuca obok na ziemię. Poniosło mnie...:)
      Dlaczego to robiła nie mam pojęcia.
      • jednorazowy3 Re: Zielone brygady 13.06.09, 18:19
        pewnie miala dylemat: kocha czy nie kocha?
    • nessie-jp Zielone brygady 13.06.09, 16:23
      Jednak to jest walka nie tylko (nie przede wszystkim) z urzędasami, tylko z tzw.
      obywatelami,którzy do miasta sprowadzili się niedawno albo zbyt wielką pogardę
      wobec przyrody wynieśli z domu.

      Nie szukając daleko
    • ulanzalasem Zielone brygady 13.06.09, 16:35
      POprzewracało się ludziom w głowach, widocznie czasy mamy tak dobre że nie
      zajmuje ich nic innego.
      • unhappy Re: Zielone brygady 13.06.09, 17:11
        ulanzalasem napisała:

        > POprzewracało się ludziom w głowach, widocznie czasy mamy tak dobre że nie
        > zajmuje ich nic innego.

        Widocznie nie każdy ma obsesję i potrafi żyć normalnie w tak straszliwych czasach :D
      • kirilait Re: Zielone brygady 13.06.09, 18:09
        A pochwal się jakie ważne sprawy tego świata ciebie zajmują?
      • kosmiczny_swir Nie rozumiesz 13.06.09, 18:22
        Nie rozumiesz. Nie dosc, ze czasy sa ciezkie, to mieszkamy w zaniedbanych
        miastach, wszedzie jest krzywy asfalt albo popekany beton. Skoro nie mozemy sami
        zalatac dziury budzetowej, nakarmic biednych albo zatrudnic wszystkich
        bezrobotnych, to chociaz upiekszmy nasze miasta. Lepiej jest byc biednym
        czlowiekiem w czystym i zadbanym miescie niz byc tym samym biednym czlowiekiem w
        brudnym i smierdzacym miescie. Utrzymanie czytstosci miejskiej tak naprawde nic
        nie kosztuje, wystarczy nie wyrzucac smieci pod nogi i sprzatac po naszych
        psach. Upiekszenie miasta to oczywiscie pewien wysilek, ale przeciez nie mozna w
        pracy siedziec non stop bo czlowiek zwariuje, a ogrodnictwo jest dobre na
        ukojenie nerwow.
        • zbig1113 Re: Nie rozumiesz 14.06.09, 12:41
          Serdeczne dzięki, świrze. Sam bym lepiej tego nie ujął.
          • pensioner63 Pracowici upiększają 14.06.09, 14:08
            kosmiczny_swir napisał:
            > Skoro nie mozemy sami zalatac dziury budzetowej, nakarmic
            > biednych albo zatrudnic wszystkich bezrobotnych, to chociaz
            > upiekszmy nasze miasta.

            Można zatrudnić bezrobotnych przy upiększaniu miasta. Więc upiększanie i
            zmniejszanie bezrobocia może iść w parze. Tylko trzeba znaleźć ogrodnika
            mającego talent aby motywować tych zatrudnionych do pracy. Wielu bezrobotnych ma
            ochotę tylko siedzieć i pić piwo, a nie brudzić ręce przy sadzeniu kwiatków.

            Kraje znane z pracowitych ludzi są zwykle zadbane. Kraje gdzie ludzie lubią
            tylko świętować są brudne i zaniedbane.
            • nessie-jp Re: Pracowici upiększają 14.06.09, 16:16
              > Można zatrudnić bezrobotnych przy upiększaniu miasta.

              I znaleźć kogoś, kto im za to zapłaci.

              Mylisz pojęcia. Upiększanie miasta dla siebie, kosztem własnej pracy i własnych
              środków to co innego, niż czekanie na urzędników miasta, aż opracują plan
              zagospodarowania przestrzennego (trzy miesiące, jak się bardzo zepną), wyskrobią
              budżecik (mija miesiąc) i zainterpelują urząd pracy, żeby ten zebrał kilku
              bezrobotnych (i tu: już minęło pół roku od pierwszego rzucenia pomysłu),
              ubezpieczył ich i opłacił składki (dwa tygodnie?), a następnie uzyskanie od
              urzędu robót drogowych zgody na prace (miesiąc, może dwa), zakup dla
              bezrobotnych sprzętu i odzieży roboczej (a czas leci), żeby wreszcie posłać te
              kilka osób z łopatą na skwerek.

              Tu chodzi o to, że cała ta biurokratyczna maszyna jest do niczego niepotrzebna,
              żeby posiać grządkę nasturcji na trawniku przy drodze. Mało, że niepotrzebna, to
              jeszcze cholernie czasochłonna i oczywiście kosztowna.

              Tak więc twoja metoda owszem, zwalczy bezrobocie
      • maciejkozlowski Re: Zielone brygady 13.06.09, 20:45
        Czy ty udajesz idiotkę czy tak istotnie jest ? I jeszcze te aluzje-żaluzje do PO
        ? Ty chyba bolca nie czułaś już długo i wali ci na czerep !

        > POprzewracało się ludziom w głowach, widocznie czasy mamy tak dobre że nie
        > zajmuje ich nic innego.
    • seth.destructor Zielone brygady 13.06.09, 17:38
      Jak ktoś chce mieszkać wśród zieleni, to niech ucieka z miasta, a
      nie robi z niego dzicz.
      • 3miastoorg Re: Zielone brygady 13.06.09, 17:57
        jesteś Nowym Dzikim?
      • nessie-jp Re: Zielone brygady 13.06.09, 18:01
        > nie robi z niego dzicz.

        Tak tak, taka sałata to jest straszliwie dzika. Wręcz napada cię w nocy, odziana
        w spodnie w kamuflaż i gogle. A już koperek to w ogóle! Dzicz i zezwierzęcenie,
        taki koperek, panie dzieju.
        • smaa Re: Zielone brygady 13.06.09, 18:13
          :D:D:D
      • babariba-babariba Re: Zielone brygady 14.06.09, 12:52
        ... ty tak zawsze jesteś matoł, czy tylko robi ci się tak przed obiadem?
        A cóż niby w tym złego, że ludzie chcą mieszkać w miejscu ładniejszym niż jest,
        a służby miejskie się nie wyrabiają?
        Sam ostatnio obsadziłem dzikim winem plegawo wyglądające ogrodzenie zbiornika na
        żużel miejscowej lokalnej ciepłowni. A jutro posadzę ok 20 dębów i tyleż świerków.
        ***
        takseth.destructor napisał:

        > Jak ktoś chce mieszkać wśród zieleni, to niech ucieka z miasta, a
        > nie robi z niego dzicz.
        • zbig1113 Re: Zielone brygady 14.06.09, 12:59
          Zwróć uwagę na nick klienta "...destruktor".
    • harc-mistrz Zielone brygady 13.06.09, 20:03
      Fajna sprawa.
      Wydaje mi się, że jest to dobra i skuteczna metoda obrony przyrody i
      społeczeństwa przed głupotą, bezdusznością urzędników oraz przed chciwymi
      korzyści i zysków deweloperami tudzież "byjznesmenami". ;-)

      Tu w Katowicach mamy gotowy i bardzo ciekawy przypadek, można by rzec...
      "kliniczną" odmianę opisanej w artykule prasowym sprawy.

      Jest Osiedle im. Tysiąclecia Państwa Polskiego - największe na Śląsku, osiedle
      mieszkaniowe wielkości średniego miasta powiatowego. I jest również
      przylegająca do niego od strony zachodnio-południowej, wybudowana na rzece
      Rawie, też największa na Śląsku... oczyszczalnia ścieków "Klimzowiec"
      obsługująca kilka miast.
      Smród z tej oczyszczalni (zgodnie z... "różą wiatrów") z reguły zasuwa na to
      kilkudziesięcznotysięczne o s i e d l e .

      W ramach tzw. "strefy ochronnej" obsadzono drzewami oraz krzewami ogromny
      15-hektarowy teren buforowy osłaniający Osiedle Tysiąclecia od oczyszczalni
      ścieków. Powstał w ten sposób po prawie 30 latach piękny zielony teren,
      nazywany Parkiem w Dolinie Rawy.

      Szkopuł polega na tym, że władze samorządowe Katowic... nie chcą go uznać za
      park - mimo tego że ma wytyczone alejki spacerowe, niektóre z oświetleniem, z
      asfaltowymi nawierzchniami, krawężnikami (wszystko pozarastane i mocno
      zaniedbane) - bo już rozparcelowały cały jego teren i weszły w "dziwne" układy
      z inwestorami oraz biznesmenami (ba, nawet z miejscowym proboszczem!), aby
      zlikwidować ten naturalny park, a tereny przeznaczyć pod... cmentarz
      parafialny i rozmaite inne "geszefciarstwo".

      Znane były i są przypadki, że miejscowi mieszkańcy Osiedla Tysiąclecia, od 30
      ponad lat "na swój sposób" opiekują się tym drzewostanem, który rośnie TAM
      sobie bujnie, na przekór władzom miejskim + kościelnym (+ + +), które nie
      wiedzą jak, po swoich UM decyzjach, zmieniających plan zagospodarowania
      przestrzennego, dobrać się do tych lukratywnych terenów zielonych, ażeby nie
      wzbudzić wściekłości i protestów mieszkańców osiedla. :-))))))))

      Sytuacja jest KURIOzalna, bo od tego "żyznego" biologicznie powietrza z
      oczyszczalni ścieków, roślinność jest tam wspaniała i pochłania to wszystko,
      co musieliby przefiltrować przez swoje płuca i organizmy mieszkańcy tego
      największego śląskiego osiedla.
      Teren broni się sam i chroni skutecznie mieszkańców osiedla przed alergiami,
      chorobami, mikrobakteriami itp. wirusami, które przyspieszałyby ich
      nienaturalne zejścia z tego "łez padołu" i... zwiększały naturalnie
      odpowiednio ilość pochówków. ;-(((((

      I mamy tutaj prawdziwy "KLINCZ", o którym niegdyś szeroko pisała prasa i inne
      media, a komedia sprawy polega na tym, że jest to... BOMBA Z OPÓŹNIONYM
      ZAPŁONEM, która lada chwila wybuchnie, jak tylko zaczną się dobierać z piłami
      oraz siekierami do katowickiego... PARKU W DOLINIE RAWY.
      Nieuznawanego z wiadomych i znanych względów przez władze za park.

      (HKP -
      Harcerski Kabaret Patriotyczny z Katowic)
      ...
      SPOŁECZNICY TYSIĄCLECIA DO ROBOTY!!!
      - Sadzić co tylko się da, pielęgnować, nawozić, pilnować i... patrzeć na
      chciwe oraz żądne terenów i zysków łapy!!!

    • m_n_m_s Zielone brygady 13.06.09, 21:45
      I to mi się podoba! Zapraszam ze swojej strony na
      www.zielonyskwerek.yoyo.pl
    • lu_kaczu_szenko Rondo Grunwaldzkie - Kraków 14.06.09, 11:50
      Zawsze jak stoje w korku koło forum jadąc w stronę Jubilata to marzy mi się
      żeby trawniki przy drodze prowadzącej do tunelu pod r.Grunwaldzkim zamienić na
      plantację słoneczników. O ile przjemniej by było stać w korku. Niestety
      nierealne bo oni co chwila to koszą i nic by się nie uchowało
      • zawijasek Re: Rondo Grunwaldzkie - Kraków 14.06.09, 18:00
        tak samo jak na bulwarach obok - żonkile nie zdążają w ogóle zakwitnąć a już ludzie szaleją z kosiarami i tną do gołej ziemi.
    • lu_kaczu_szenko Kosiarze - zakały ekologii 15.06.09, 01:04
      W ogóle chciałem wyrazić swój protest wobec wszechogarniającej manii koszenia
      wszystkiego co się da co pare dni. Kiedyś rosły sobie chaszcze i było miło.
      Teraz każdy czuje ze musi kosić i kosić na okrągło. I marnotrawimy w tym celu
      kupe benzyny kompletnie bez sensu.
    • mebcia Zniszczone! 18.06.09, 01:30
      Wczoraj w nocy ktoś zniszczył - wyrwał doszczętnie - wszystkie rośliny zasiane i
      zasadzone przez partyzantów półtora miesiąca temu. Rosłe już całkiem
      słoneczniki, ogromną rzeżuchę, niewinne bratki i selera oraz soczystą sałatę.
      Nie ma już nic. Została tylko czarna ziemia. Sprawcy gratulujemy
      zawiści/głupoty/jednego i drugiego oraz zapowiadamy, że nie poddamy się i wrócimy!
    • comic Re: Zielone brygady 19.06.09, 12:07
      3 lata temu z przyjaciółką oczyściłyśmy zaniedbany trójkątny skwerek obok mojego
      bloku. Jest na nim zaniedbana piaskownica (to dziwne, że tam ją umiejscowiono
      skoro blok stoi 5min od plaży w Gdyni) oraz wmurowany stół ping-pongowy. Teren
      był pełen butelek, odpadów po budowanym obok 'apartamentowcu'. Wszystko
      zarośnięte pokrzywami po pas. Gdy odzyskałyśmy przestrzeń - przybyła Pani "od
      kotów" i ze zdenerwowaniem dopytywała czemu jej przestrzeń demolujemy... Mimo to
      odkryty stół stał się miejscem naszych spotkań i rozgrywek, a zdziwienie na
      twarzach spacerujących obok mieszkańców spowodowało, że i inne grupki na
      ping-pong przychodzić zaczęły.

      Kolejna akcja miała miejsce 3 tygodnie temu - przed oknem znajomej odkryliśmy
      zarośnięte róże i zaniedbany żywopłot - kupiliśmy ziemię, korę, bratki i
      rododendron oraz irgę płożącą i bergenię (te 2 roślinki szybko zadarniają
      miejsca 'gdzie nic nie rośnie'). Niestety już po tygodniu rododendron znikł a
      pojawił się w ogródku naprzeciwko (za wielkim parkanem)...
      Zatem zapewne wrócimy do koleżanki i doprowadzimy do jeszcze lepszego wyglądu
      jej zielone miejsce :)
    • paula_brz Zielone brygady 24.06.09, 22:16
      myślę, że mianem zielonych aktywistów, partyzantów czy jak im tam
      powinny być nasze babacie i prababcie, które już kilkadziesiąt lat
      temu zakładały przed blokami mini ogródeczki i skalniaki, czemu nikt
      o nich nie napisał jakie są aktywne, tylko jak coś na zachodzie
      robią to jast ciekawe a nasze to nie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka