cigala
19.07.09, 17:27
Ja moja corke, gdy byla przedszkolakiem, ubieralam w spodnie,
obcinalam na krotko i kupowalam rolki, rower i pilke. Ona
konsekwentnie dopominala sie o rozowe sukienki, bo ksiezniczki w
takich chodza. Potem musialam kupic jej Barbie, mimo iz niecierpie
tego markowego szmelcu, bo tylko nimi chciala sie bawic. Rowniez
uwazam, iz plci nie da sie stlamsic lub skrzywic. Rodzina i
srodowisko ma na nas spory wplyw, ale nikt nas nie przerobi na inna
orientacje.