e-maniaczka
07.09.09, 14:23
Witaj Autorko listu.
Zgadzam sie z Toba w 100%.
Mam 25 lat i ludzie tez zasypywali mnie tego typu pytaniami.
Przed ciaza? Kiedy wyjde za maz?
Zaszlam w ciaze, nie mam slubu. Kiedy slub (rodzina nie pytala; za to znajomi
tak)? A musz wziac slub? Czy bez slubu to nie jest rodzina? Podazajac
tokiem...Kochamy sie z partnerem jest nam dobrze lecz nie chcemy sie hajtac.
Czy jestesmy gorsi od "rodziny" gdzie dwoje ludzi jest ze soba
nieszczesliwych, bo musi byc (presja srodowiska), bo wypada??
W czasie ciazy pytania: ile przytylas? Ale masz brzuch!! (ze niby wielki),
Kiedy termin (jakby kogos to na serio obchodzilo)? I masa innych rzeczy (sic!)
Teraz gdy juz mam dziecko pytan jest 100x wiecej, ale tym razem jestem chamska
(?) i odpowiadam tak jak czuje!
Kiedy slub? Jutro?
Kiedy chrzest? Powinien byc jak najszybciej!
Nie ma smoczka? To dla tego jest niespokojna.
Nie ma grzechotki? Jak sie z nia bawisz? (ma 8 tygodni!!)
Trzymacie go w "hustawce"? Bedzie mialo krzywe plecki.
Spi w swoim lozeczku? Powinno spac z Wami.
Ludzie wypowiadaja sie na te tematy nieproszeni. Tacy, ktorzy najmniej powinni
miec do powiedzenia. Tacy, ktorych opinia mnie nie interesuje.
Wqrwiam sie, ale olewam, bo co zrobic.
Co Ci poradze? Kiedys czytalam artykul o kobietach, ktorych wkurzaja takie
pytania o slub o dziecko. Jedna laska zapytana przez znajoma dlaczego nie ma
dzieci (to juz czas!) odpowiedziala, ze nie ma macicy. W artykule bylo mnostwo
propozycji, jak pozbyc sie natretnych pytan. Po co sie tlumaczyc?
pozdrawiam.