Dodaj do ulubionych

Stary Browar - obsługa

IP: 195.94.210.* 14.02.02, 08:21
Ostatki spędziliśmy w Starym Browarze. Jedyne uczucie, które towarzyrzą mi po
tej imprezie to niesmak. Po pierwsze na salę, która mieściła 100 osób była
jedna kelnerka, po drugie czekaliśmy na złożenie zamówienia godzinę. Po tym
czsie zdecydowałam się pójść do baru, gdzie straciłam następne 15 minut bo tam
poprostu nie było nikogo z obsługi. W końcu znalazłam kelnerkę i grzeczeni
powiedziałam, że czekamy już ponad godzinę, odpowiedź kelnerki: czy widzi pani
żebym ja siedziała i paliła papierosa, ja: proszę pani, chcę się tylko
dowiedzieć czy pani wogóle do nas podejdzie, ona: sarkastycznie: wogóle to
zamierzam. Zostawiam to bez komentarza. Wreszcie przyszła, straszenie wściekła
i oburzona odebrała zamówienie i po pół godzinie mieliśmy już drinki. cdn
Obserwuj wątek
    • Gość: Johann Re: Stary Browar - obsługa IP: 195.94.208.* 14.02.02, 09:41
      Ciekawe jak będzie z tym dzisiaj, bo się tam wieczorem wybieram. Zobaczymy!
      • Gość: Anja Re: Stary Browar - obsługa IP: *.gazeta.pl 14.02.02, 09:48
        nie dziwi mnie ta sytuacja - Browar słynie ze swojej obsługi - nie tak dawno
        poprosiłam kelnerkę o ogień: po pierwsze popatrzyła na mnie jak na UFO i
        stwierdziła że nie ma. Grzecznie zasugerowałam że mogłaby np. wziąć z
        baru.....po 15 min wróciła (w międzyczasie oczywiście poprosiłam o ogień
        sąsiada)i stwierdziła..........że w barze też nie ma zapalniczki!!! To tylko
        jeden z wielu przykładów które mogłabym tu przytoczyć.
        • Gość: oskar Re: Stary Browar - obsługa IP: 195.94.210.* 14.02.02, 14:52
          po jakimś czasie delektowania się drinkami, pani kelenrka podeszła do naszego
          stolika. Ja: korzystając z okazji chciałabym zamówić piwo, Pani kelnerka
          teraz nie zbieram zamówień, teraz sprzątam szkło. (znów no comments).
          Żeby zapomnieć o całym złym wrażeniu poszliśmy potańczyć. Wchodzimy na salę
          i po 10 minutach "leje się z nas pot" (przy takiej ilości tańczących musi być
          jakaś wymiana powietrza, inaczej wilgoć "wisi w powietrzu") Zniesmaczeni do
          granic opuściliśmy ten "ekskluzywny" (prawdziwie ekskluzywne są tam ceny)
          lokal około godziny 23.00. Poszliśmy na piwo do CD. Tam chodziaż wiadomo czego
          można się spodziewać.
          Czy jestem zbyt wymagającym klientem.
          pozdrawiam
          • Gość: Krzysiek Re: Stary Browar - obsługa IP: *.prosynchem.gliwice.pik-net.pl 14.02.02, 16:15
            A ja nie spedzilem ostatkow w S.B bo wiedzialem czego sie tam spodziewac. Przez
            ostatnie kilka miesiecy mielismy tam z paczka znajomych dwie podobne sytuacje.
            Za pierwszym razem kolega zamowil stolik telefonicznie, zebysmy go na pewno
            mieli. Po przyjsciu okazalo sie ze nikt nic nie wie o stoliku dla nas. Po
            naszych naleganiach kelnerka znikla a pojawil sie napakowany bysiu z grozna
            mina "tlumaczac" ze stolika nie ma (bez wyjasniania powodow). Na nasze
            nalegania zeby poznac sie z kierownikiem pojawil sie jakis pan w marynarce,
            zapytal kolege ktory zamawial stolik (telefonicznie!) o nazwiso osoby u ktorej
            zamowil ten stolik i o dowody na to ze zamowienie zostalo przyjete. Wtedy
            wymieklismy i wyszlismy. Za drugim razem stolik rezerwowal (znow telefonicznie)
            drugi kolega-optymista. Wieczorem naszez pytanie wywolalo konsternacje i lekki
            poploch wsrod obslugi, pojawil sie od razu jakis gosc w marynarce (bysia juz
            nie przysylali), a poniewaz od razu powiedzialismy ze nie znamy nazwiska osoby
            przyjmujacej telefon bo obsluga nie jest tak mila zeby sie przedstawiac,
            powiedzial ze sie zalatwi. Po 10 minutach kelnerka zabrala nas na pusta sale
            jadalna (sobota wieczor) i powiedziala ze mozemy sobie wybrac dowolny stolik
            jaki tylko chcemy. Wiecej wyjsc do S.B. nie planuje...
    • ivo Re: Stary Browar - obsługa 15.02.02, 13:33
      mieliscie jeszcze szczescie zescie cos jadalnego tam dostali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka