Papierowy okręt tonie

31.05.10, 20:11
szczury opuszczają pokład, ostatni zejdzie kapitan? (gdyby się miał
ktoś wystraszyć jak Jarzębowski - "zejdzie", to nie jest groźba)
:)

www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=19046
    • faar Re: Papierowy okręt tonie 01.06.10, 01:18
      sss9 napisał:

      > szczury opuszczają pokład, ostatni zejdzie kapitan?
      [...]
      > www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=19046

      Ciekawe posunięcie władz PO. Jeszcze ciekawsze do czego to doprowadzi. Mam
      nadzieję, że skoro Gałażewski się na to zdecydował to starczy mu samozaparacia,
      aby rzecz doprowadzić do końca, czyli do starcia z Frankiewiczem, bo zdaje się
      do tego to zmierza. Jeśli PO dobrze to rozegra to w fotelu prezydenta Gliwic
      może nastąpić zmiana na kogoś z aktualnego zespołu PO, a jeśli rozegra to bardzo
      źle to zmiana prezydenta też będzie - straci na całym zamieszaniu Frankiewicz,
      ale straci też Platforma - niewykluczone, że PO bardziej.

      Ja sądzę, że Platforma rozegra to 'średnio na jeża', na zasadzie jeden krok w
      przód i dwa do tyłu, czyli ciężko wyrokować jak się to skończy poza tym, że
      Frankiewicz zostanie ponownie prezydentem z tym, że już całkowicie w opozycji do PO.
      • Gość: optymista Re: Papierowy okręt tonie IP: *.nephax.net 01.06.10, 09:05
        faar napisał:

        > Ja sądzę, że Platforma rozegra to 'średnio na jeża', na zasadzie jeden krok w
        > przód i dwa do tyłu, czyli ciężko wyrokować jak się to skończy poza tym, że
        > Frankiewicz zostanie ponownie prezydentem z tym, że już całkowicie w opozycji
        do PO.

        Nie tylko PO jest w grze. Pozostają inne partie, które mają spory własny
        elektorat, jest również nowy powstały w wyniku protestów przeciwko decyzjom
        władz obywatelski ruch społeczny reprezentowany przez referendystów, skupionych
        głównie w Stowarzyszeniu Grupa Inicjatywna, czyli wokół Zbyszka Wygody, który
        jest też najsilniejszym pretendentem Platformy Obywatelskiej na kandydata na
        urząd prezydenta miasta, właśnie dlatego, że popiera go ten ruch obywatelski.
        Trzeba więc zsumować wszystkie siły sojusznicze i rzeczywiście patrzeć
        pozytywnie w przyszłość :)
        W tej chwili właśnie rozpada się struktura zbudowana przez Frankiewicza, na
        której opiera swoją władzę. Tego procesu, mimo usilnych prób, nie zdoła już
        zatrzymać, ani nawet spowolnić. Na końcu zostanie sam z niedorzecznikiem i może
        jeszcze ze swoimi vice i z przewodniczącym bez/rady.
        • Gość: realista Re: Papierowy okręt tonie IP: *.nephax.net 01.06.10, 09:41
          Zresztą nie ma się co dziwić, że okręt tonie a szczury uciekają :)
          Oto jedne z wielu powdów za A. Jarczewskim:

          (...)Prezydent Frankiewicz nie dostrzega pracy innych ludzi. I nie oczekuje od
          nich ani inwencji, ani entuzjazmu na rzecz dobra wspólnego. Pracownicy mają
          tylko wykonywać jedynie słuszne rozkazy i siedzieć cicho. A już zasługami nie
          dzieli się z nikim. Pokazanie, że jednak miasto coś zawdzięcza osobom innym niż
          pan prezydent, wzbudziło zaskakującą agresję. Nigdy więc do tej książki nie
          wracałem. A dziś tylko odpowiadam na głupią, niepotrzebną i kłamliwą zaczepkę.
          Warto pod tym kątem przejrzeć rocznik „Miejskiego Serwisu Informacyjnego”.
          „MSI”ocieka propagandą sukcesu pana prezydenta, a jeżeli pojawiają się tam inne
          osoby, np. znani sportowcy, biznesmeni czy politycy – to tylko jako tło, na
          którym jaśnieje gwiazda Zygmunta Frankiewicza. Publikowane są również neutralne
          zdjęcia i teksty. Ich dokładniejszą analizą zajmiemy się przy innej okazji,
          zwracając uwagę nie tylko na treści tam zawarte, ale – na nazwiska i poglądy,
          których w organie prezydenta nie wolno nawet wspominać. „Prezydencki Serwis
          Informacyjny” nie służy samorządowi. Nie zezwala na krytykę ani na jakąkolwiek
          dyskusję, wykraczającą poza sprawy tej rangi, co miejsce dla lwa śpiącego lub
          czuwającego. „Serwis” podaje prawdy absolutne, decyzje niepodważalne, a kto ma
          inne poglądy – niech pisze do innych gazet.(...0
          • artehcal że małe jest większe niż duże wcale to nie bajka 01.06.10, 10:12
            "Fakt, przeoczyłem w powyższym zestawieniu radnego Jana Pająka. Serdecznie radnego przepraszam, ale to zapewne dlatego, że jest to skromny, ciężko pracujący radny, który z taką liczbą głosów nie stroi się w piórka reprezentanta tysięcy gliwiczan i w szaty autorytetu przemawiającego w imieniu opinii publicznej. A tak na marginesie: radny Pająk zdobył swoje skromne głosy startując z… 7. pozycji! Więc jeśli, jak Pan twierdzi, miejsce na liście ma aż takie znaczenie, to powinien Pan chylić czoła przed radnym Pająkiem."


            "Jeśli Żyd jest dobry, to Polak!
            jeśli Polak zły, to Żyd!"

            potwierdza się sławetne powiedzenie jak u Kalego:

            Pająk (352) być spolegliwy, więc zgadzając się na wszystko -> ciężko pracuje i jest OK.
            Jarczewski (442) być kozak i pokazać 'gest Kozakiewicza', więc nie być OK.

            ps. panie Frankiewicz brakuje w przytoczonym przez pana wykazie osoby tak ważkiej jak sam Gormig:

            frankiewicz.pl/zygmunt/index.php?view=article&catid=46%3Aw-krzywym-zwierciadle&id=165%3Acoraz-mniej-do-miechu&tmpl=component&print=1&page=&option=com_content
            ten wykaz przypomina mi pańskie kolorowe słupki, pokazywane laikom, mające rzekomo świadczyć o potędze Gliwic, na widok których spokojna skądinąd Kłodnica wzbiera.


        • st-ach nastąpi (?)- mam taka nadzieję Pospolite Ruszenie 01.06.10, 09:45
          > W tej chwili właśnie rozpada się struktura zbudowana przez Frankiewicza, na
          > której opiera swoją władzę. Tego procesu, mimo usilnych prób, nie zdoła już
          > zatrzymać, ani nawet spowolnić. Na końcu zostanie sam z niedorzecznikiem i może
          > jeszcze ze swoimi vice i z przewodniczącym bez/rady.

          mam taką nadzieję po nieskutecznym- z powodu frekwencji- referendum, że Gliwiczanie uwierzyli iż można, ale razem !, nawet w tym mieście nad Kłodnicą zmienić prezydenta, i że dojdzie tym razem do "Pospolitego Ruszenia" /na miarę historycznego/, a cel założony w referendum zostanie osiągnięty.
      • sss9 Re: Papierowy okręt tonie 01.06.10, 15:51
        hehehe... ciekawe, kto finansuje kampanię wyborczą Frankiewicza,
        skoro PO go olała? Gliwicka Inicjatywa Obywatelska, czyli
        stowarzyszenie rozlokowane na intratnych stanowiskach?
        a może radni, zgodnie podnoszący łapki na każde gwizdnięcie
        prezydenta? ups, ci ostatni podobno od dłuższego czasu burzą się i
        knują coś po kątach...

        :)
        • Gość: B52 Re: Papierowy okręt tonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 23:38
          Kto?? Chyba co?

          Przecież jedno z najbogatszych miast w Polsce licząc na mieszkańca wygląda nie
          wiele lepiej jak jedno z biedniejszych np. Bytom to gdzie są te pieniądze???

          Może na Jersey, może na Kajmanach - ale najszybciej w Izraelu.

          To mogą być właśnie źródła finansowania kampanii frankistów.

          Oni walczą o wszystko - większość z nich to osoby które nie mają żadnych
          umiejętności - nic nie umieją robić - zostały postawione przez Nieomylnego tylko
          dlatego by być bezwzględnie posłusznymi - i tworzyć ten wirtualny kult jednostki.

          Więc Prezesi Spółek miejskich - to już jest koniec "władzy" - a początek
          zadawania pytań, a jest ich sporo.
        • Gość: kibic Re: Papierowy okręt tonie IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.10, 09:55
          sss9 napisał:

          > hehehe... ciekawe, kto finansuje kampanię wyborczą Frankiewicza,
          > skoro PO go olała? Gliwicka Inicjatywa Obywatelska, czyli
          > stowarzyszenie rozlokowane na intratnych stanowiskach?

          Trochę ci sie dziwie kolego, ze pytasz kto? ;-)
          Gdybyś przez ponad 16 lat pierd.... w fotel, dorabiając sie w tym czasie 11 hektarów ziemi w tzw. atrakcyjnej strefie, i gdybyś przejściowo własną krwawicą wyciągał z niej kokosy czy inne diamenty, to nie musiałbyś sie troszczyć o finansowanie własnej kampanii, prawda? Naturalnie nikt nie zmusza oddanych jemu podatników do wsparcia, ale czy jest ich obecnie aż tak duzo, żeby sie b.szarpać o tak skromną jałmużnę ? :-)

          > a może radni, zgodnie podnoszący łapki na każde gwizdnięcie
          > prezydenta? ups, ci ostatni podobno od dłuższego czasu burzą się i
          > knują coś po kątach...

          A dziwisz sie, ze tak panicznie sie pląsają, toż to sam szef im pogroził. A było tak piknie za preziunia, i kto na ich miejscu nie chciałby tak wiecznie. No powiedz kto? :-)
      • gladius63 Re: Papierowy okręt tonie 03.06.10, 12:55
        faar napisał:



        > Mam
        > nadzieję, że skoro Gałażewski się na to zdecydował to starczy mu samozaparcia,
        aby rzecz doprowadzić do końca, czyli do starcia z Frankiewiczem, bo zdaje się
        do tego to zmierza. Jeśli PO dobrze to rozegra to w fotelu prezydenta Gliwic
        może nastąpić zmiana na kogoś z aktualnego zespołu PO, a jeśli rozegra to
        bardzoźle to zmiana prezydenta też będzie - straci na całym zamieszaniu Frankiewicz,
        > ale straci też Platforma - niewykluczone, że PO bardziej.
        >
        > Ja sądzę, że Platforma rozegra to 'średnio na jeża', na zasadzie jeden krok w
        > przód i dwa do tyłu, czyli ciężko wyrokować jak się to skończy poza tym, że
        > Frankiewicz zostanie ponownie prezydentem z tym, że już całkowicie w opozycji d
        > o PO.

        O tym, że faar czerpie swą wiedzę z najwyższych kręgów władzy samorządowej to
        nie nowość, każdy kto zagląda na to forum dobrze o tym wie, ale żeby faar był
        jasnowidzem to zupełna nowość. Tymczasem wieszczenie połączone z jasnowidzeniem
        to raczej chciejstwo czarodziejstwo.Żadne szamańskie sztuczki nie zmienią faktu,
        że obecna ekipa zużyła się już a zaklęcia niewiele dadzą. Wkrótce Frankiewicz
        znajdzie się tam gdzie jego miejsce - na śmietniku historii.
        • faar Re: Papierowy okręt tonie 03.06.10, 14:49
          gladius63 napisał:

          > O tym, że faar czerpie swą wiedzę z najwyższych kręgów władzy
          > samorządowej to nie nowość, każdy kto zagląda na to forum
          > dobrze o tym wie
          Zaklinasz rzeczywistość?

          > Żadne szamańskie sztuczki nie zmienią faktu, że obecna ekipa
          > zużyła się już a zaklęcia niewiele dadzą. Wkrótce Frankiewicz
          > znajdzie się tam gdzie jego miejsce - na śmietniku historii.
          Jakoś nie chce mi się wierzyć w takie rozwiązanie, że nagle Frankiewicz zupełnie zniknie. Nadal obstawiam, że ma wciąż największe zwycięstwo - co więcej - w pierwszej rundzie.
          Jeśli cokolwiek może mu w tym przeszkodzić, to nie Krzyżanowski, ani inni obecni kontrkandydaci ale postawa władz okręgowych PO. Dlatego też opisałem jak ja to widzę, a jak będzie - wkrótce zapewne się przekonamy.
    • Gość: kibic Re: Papierowy okręt tonie IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.10, 10:04
      sss9 napisał:

      > szczury opuszczają pokład, ostatni zejdzie kapitan? (gdyby się miał
      > ktoś wystraszyć jak Jarzębowski - "zejdzie", to nie jest groźba)
      > :)

      Noooo i wszystko jasne dlaczego bezradni, tak obiema rączkami wymachiwali na każde pierd...... kapitana. Po prostu uczyli sie pływać, na wszelki wypadek:-)
      Ciekaw jestem czy w kolejnych wyborach na tak poważny stołek w RM, ktoś z wyborców rzuci któremuś z nich koło ratunkowe?;-)
    • Gość: herub Re: Papierowy okręt tonie IP: *.nseasy.com 01.06.10, 17:05
      ja mam nadzieję że PO zmądrzeje i wygody nie wystawi. zreszta to by była porażka
      PO. uważam że wtedy nawet Widuch będzie miał więcej głosów. ale jak wystawi PO
      wygode to ja powiem po przegranych wyborach do pana gałażewskiego "widziały gały
      co brały". uważam że marek berezowski jest najlepszym kandydatem. on zlikwiduje
      tiry i miasto.
      • Gość: com Re: Papierowy okręt tonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 18:11
        Mam zupełnie inne przekonanie, że to właśnie dr Zbigniew Wygoda będzie
        kandydatem PO na prezydenta miasta. Tylko właśnie wtedy Platforma może oczekiwać
        zwycięstwa z Gliwicach, jeśli naprawdę tego zwycięstwa chce.
      • Gość: B52 Re: Papierowy okręt tonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 23:44
        Tak, ale może Wygodę popiera GI?? A to znacznie więcej jak Widuch z LSD.
        Zresztą zastanawiam się nad powodem dla którego Wygoda nie jest dobry? Czy
        dlatego że jest świetnym lekarzem, naukowcem z dokonaniami i uznaniem pozakrajowym?

        Cóż takiego wielkiego zrobił Widuch?? Ja niczego nie słyszałem - wiem jedynie że
        to nowe wcielenie tego co tak wiele zła w przeszłości Polsce uczyniło.
    • Gość: king Re: Papierowy okręt tonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.10, 17:10
      Gałażewski o Wygodzie i pustyni wokół Frankiewicza
      www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=19099
      • Gość: demokrata Re: Papierowy okręt tonie IP: *.linuxpl.com 02.06.10, 18:32
        To fakt, że Frankiewicz bojąc się tego, co spotkało jego poprzednika Piotra
        Saare, a za czym i sam stał, zadbał o to, by i jego nikt podobnie nie wyautowal.
        Daltego zadbal, by w jego otoczeniu nie bylo ciekawszej czy wartosciowszej
        postaci, mogacej zagrozic jego wlasnej pozycji.

        Wszystko jednak do czasu. W tym roku szanse na kolejną kadencję są baaaardzo
        mizerne. Poniewaz pojawil sie doskonaly kandydat na prezydenta i moze, a jest
        tego bliski, zdobyc poparcie najwazniejszej sily politycznej w miescie - PO.
        Poparcie wlasnego i liczacego sie rowniez na scenie spoleczno-politycznej
        miasta, po ubiegloroczne akcji referendalnej, stowarzyszenia GI zapewne ma od
        samego poczatku.

        Pan dr Wygoda współorganizując referendum sam sobie zapracował na sukces, zanim
        jeszcze inni kandydaci się dobrze zbudzili i zaczęli przecierać oczęta. Zbigniew
        Wygoda ma szczęście i do ludzi i w ogole je ma. Byl odpowiednim czlowiekiem w
        odpowiednim momencie :) angazujac sie w referendum i wraz z referendystami
        gromadzac blisko 20-tysieczny elektorat obywatelski chcacy w demokratycznych
        procedurach decydowac o obliczu Gliwic i o sobie.
        W powodzenie akcji zbierania podpisów niewielu wierzylo, nawet najzatwardzialsi
        opozycjonisci watpili w ten sukces. Ogloszenie referendum bylo tez wielkim
        zaskoczeniem dla prezydenta i radnych, ktorzy spanikowali i posuneli sie w
        kampanii do bezprzykladnego jego obrzydzania, obrazliwego traktowania
        mieszkancow miasta chcac skorzystac z przyslugujacych im praw i swobod
        obywatelskich.
        To teraz sie odbija i bedzie ciagle juz odbijalo czkawka.
        Okolo 90% mieszkancow bioracych udzial w referendum opowiedzialo sie za
        odwolaniem prezydenta i rady, ktorzy jednak z uwagi na wadliwe niedemokratyczne
        zapisy ustawy utrzymali swe posady, bo mimo druzgocacego dla nich wyniku,
        referendum nie bylo niestety wazne.
Pełna wersja