Radiostacja na UNESCO

IP: *.na5.pl 08.07.10, 22:13
Czy gliwicka radiostacja zostanie wpisana na listę światowego dziedzictwa
kulturowego UNESCO? Chcą tego władze miasta. Trwa przygotowywanie wniosku w
tej sprawie.

Na pomysł takiej promocji radiostacji, gdzie doszło do słynnej prowokacji,
która rozpoczęła II wojnę światową, wpadł Leszek Jodliński, nowy dyrektor
muzeum w Gliwicach. - Aż się dziwię, że nikt nie pomyślał o tym wcześniej -
mówi Jodliński, który zobowiązał się, że sam przygotuje wszystkie niezbędne
dokumenty zgłoszeniowe. Jego zdaniem radiostacja ma szansę na uznanie UNESCO,
tak samo, jak oryginalne tablice z 21 postulatami sierpniowymi.

Sprawa prowokacji gliwickiej pojawiła się nawet na procesie norymberskim,
gdzie sądzono nazistów. W dziesiątym dniu procesu opowiadał o niej kierujący
akcją Alfred Naujocks z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. - To miejsce
jest wyjątkowe i zasługuje na to, by je wyróżnić i wypromować. Przecież każdy
przewodnik wspomina na wstępie o miejscach uhonorowanych przez UNESCO - mówi
Jodliński, który zastanawia się nad dotarciem do norymberskiej dokumentacji.

Pomysł podoba się także klucznikowi radiostacji Andrzejowi Jarczewskiemu,
który oprowadza po niej turystów. - 110-metrowa wieża wykonana z drewna
modrzewiowego wciąż pozostaje największą drewnianą konstrukcją na świecie -
przypomina Jarczewski.

Radiostacja najpierw musi znaleźć się na liście krajowej zabytków
zaproponowanych na listę UNESCO, potem wniosek musi zaaprobować jeszcze
minister kultury. Dopiero później kandydaturę ocenią specjaliści z UNESCO i
zdecydują, czy ma szansę na wpisanie na listę. Procedura trwa minimum dwa
lata.

Miasto ogłosiło właśnie konkurs architektoniczny na stworzenie na terenie
radiostacji Centrum Współpracy Europejskiej. Chęć wystartowania w nim
zgłosiło ponad 20 pracowni architektonicznych. Konkurs rozstrzygnięty
zostanie pod koniec roku.

www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1675284.html

Minęło 7 lat i jak widać ani słychu ani widu o UNESCO
Pełna wersja