nuzwykrzyknikiem 20.03.04, 11:07 PIEŚNI Ludu polskiego w Górnym Śląsku z muzyką zebrał i wydał Juliusz Roger dr.med Wrocław H. Skutsch (Dawniej Schletter) 1863 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nuzwykrzyknikiem 1 20.03.04, 11:10 1 (z powiatu Raciborskiego) Oj przyszło mi przyszło Od majora pismo, Muszę maszerować na wojenke istą. Muszę odejść ojca, Matkę miłosniczkę, Muszę maszerować Na pruską granicę. Na pruska granicę Wszyscy się zjeżdżają, A te nasze serca Bardzo się lekają. Będzie wojna będzie Wele Raciborza: Tam się krew przeleje Jako woda z morza. Będzie wojna będzie Wokoluśko wszędzie: Szczęśliwy ten wojak, Co on do dom przyjdzie. Będzie wojna będzie Wokoluśko wszędzie: Nie jedna matuchna Syneczka pozbędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nuzwykrzyknikiem 2 20.03.04, 11:40 2 (z p. Oleskiego) Wlazła na wieżę bardzo wysoką, I ujzdrzała swego brata Bardzo daleko. Ach bracie, bracie, Bracie rodzony, Powiedz mi, kiej przyjdziesz W te nasze strony? Ej siostro, siostro, Siostro rodzona, Gdy ta doma sucha lipka Będzie zielona. Rychlejby to być Suchej lipce kwieść, Niżeliby tobie, bracie, Z wojny do dom przyjść. Leży nad Odrą, Gawrony go żrą, Lesne wrony i gawrony Kostki roznoszą. Siostrzyczka jego Idzie do niego, A zbierała do fartuszka Kosteczki jego. Ona zbierała, Bardzo płakała, Mocny Boże, miły bracie, Coch doczekała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: To mou byc po slonsku? IP: *.proxy.aol.com 20.03.04, 11:50 Ty cepie tego slonzouka mi pokousz, kery takou goutka mou jak t tukej piszesz. Jak by u nous na zabawie kejs jakis te teksty zaspiywou to by go zaroski na kole do Toszka do ansztaltu zawiezli. m.s.m Ramon P.S. Uszporuj sie te koszta za telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
nuzwykrzyknikiem Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 12:03 A co ja na to poradzę, żeście w 1863 roku dysponowali taką piękną polszczyzną? Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slezan Re: To mou byc po slonsku? IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 12:06 Pomine tutaj sprawe orginalnosci tych tekstow. Nasza polszczyzna niejednokrotnie jest lepsza od waszej, ale to jeszcze dlugo nie swiadczy o tym, ze jestezmy, lub bylismy, Polakami. Odpowiedz Link Zgłoś
nuzwykrzyknikiem Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 12:20 Ja się w tej kwestii nie wypowiadam, bo to leży jakby poza moimi zainteresowaniami. Oczywiscie to jest "zabawne", że Roger widział w Ślązakach (od których zbierał teksty) przede wszystkim Polaków, ale ja tego interpretować nie będę. Ludoznawstwo czy folklorystyka to nie jest, że tak powiem, moja pasja. Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slezan Re: To mou byc po slonsku? IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 12:27 Na tym polegal Twoj blad. Odpowiedz Link Zgłoś
nuzwykrzyknikiem Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 12:44 Ok. Ale co? na jakiej zasadzie Roger mógł szlifowac te teksty? Myślę, że ich nie szlifował. Nie mógł, bo to naruszałoby ich wartość i artystyczną i dokumentu. Byc może jest tak, że te pieśni nie zawieraja "mówionego" języka, gdyż, jako śpiewane, a więc niejako "oficjalne", zostałe "wyczyszczone" przez tradycję z domieszek, z tego, co ówcześni mieszkańcy tych ziem postrzegali jako "niepoprawne acz używane na co dzień". Byc może się w tym "mylili", ale to chyba mozliwe. Przydałaby się tu jakaś filologiczna analiza... Może ktoś się "zna" i powie, jak było. Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slezan Re: To mou byc po slonsku? IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 12:50 Mozliwosci wytlumaczenia tego isnieje wiele, ale nie o to mi chodzilo. Chodzilo mi o to aby uzmyslowic Ci nonsensownosc Twej aluzji. Sam tez z ciekawoscia wyslucham kazdej sensownej analizy na ten temat. Czytalem te teksty w nieco innej formie zapisu. Odpowiedz Link Zgłoś
nuzwykrzyknikiem Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 13:41 Nie piszą akurat w wordzie i nie mam tablicy znaków. Faktycznie, czasami nad "e" pojawia sie kreseczka, a "ż" jest z przecinkiem zamiast kropki. Jest plan, żeby na Metamorfozach opublikować te wszystkie pieśni Rogera. W reprincie który mam, jest ciekawy wstęp od redaktora - Piotra Świerca, ale niewiele jest uwag językoznawczych. No i jest wstęp od samego Rogera. Roger uważał, że Górnoślązacy, których pieśni zbierał, to "lud polski". Nie wiem, o czym to przesądza i czy przesądza cokolwiek. Ale daje do myślenia. Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: To mou byc po slonsku? IP: *.proxy.aol.com 20.03.04, 15:10 > Roger uważał, że Górnoślązacy, których pieśni zbierał, to "lud polski". Nu!, abo jak ci tam ej,tak jak wy (ze polski strony) iak i tamci (ze rajchu) nie poradziyli i do dzisiej nie poradzom, (abo i niechcom umiec) merknonc tego unterszidu pomiendzy slonzoukoma a poloukoma. Takymu lelkowi ze rajchu to jou sie nie dziwia, bo uoni jusz wszandzie byli ale o swiecie nic niewiom. A tera do ciebie - ty chacharze- ty tukej piszesz bele jakejs gupoty a potym niewinnego udouwousz. To je tak, jak bys sie pierdnou, a potym ryczou: wto to bou? Mousz paskudny charakter mynty! > Nie wiem, o czym to przesądza i czy przesądza cokolwiek. > Ale daje do myślenia. NU! tosz zaczynej s tym!!! Te pinondze na twoje studja bouy tak atak podarymne. Szukej sie kajs jakis richtig roboty to pszidiesz zajs na normalne mysli. Idz do omy i pszekop ji gszondki,a potym zajs pogodomy. m.s.m Ramon Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 15:16 nuzwykrzyknikiem napisał: > Nie piszą akurat w wordzie i nie mam tablicy znaków. > Faktycznie, czasami nad "e" pojawia sie kreseczka, a "ż" jest z przecinkiem > zamiast kropki. > > Jest plan, żeby na Metamorfozach opublikować te wszystkie pieśni Rogera. > > W reprincie który mam, jest ciekawy wstęp od redaktora - Piotra Świerca, > ale niewiele jest uwag językoznawczych. > > No i jest wstęp od samego Rogera. > > Roger uważał, że Górnoślązacy, których pieśni zbierał, to "lud polski". > > > Nie wiem, o czym to przesądza i czy przesądza cokolwiek. > Ale daje do myślenia. > > Nu! Niywidza sam zodnego problymu "Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku" niy majoom nic do robiynio ze S´loonzokooma. W Goornym S´loonsku za starego piyrwy byua myn´szos´c´ polsko i zodyn im niy brooniyu s´piywac´ po polsku. Arka Bozek tysz ni s´leciou z miesioonczka ino psiszou ze "Stary Polski" Poloki powinni brac´ pszikuad z tolerancji Juliusz Rogera do ludu polskiego w Górnym Śląsku i byc´ dankbar ze tako piykno ksioonszka kero dloonich nasztynglowou. Ta wdziyncznosc´ idzie se obejzec´ w Rudach kaj ze zabytkowego lazaretu uod Rogera Poloki zrobiyli chlyw dlo bydua. pyrsk_hanys_hans Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: To mou byc po slonsku? IP: *.bmj.net.pl 20.03.04, 17:53 Dwie niewinne piosenki, a wszyscy z grubych rur strzelają. Jaki z tego wniosek? Że to, co dla jednych jest niewinną rozrywką, dla innych może być to sprawą życia lub śmierci. Jeżeli napiszę, ze jest mi wszystko jedno, kto te piosenki śpiewał, i jak one brzmiały rzeczywiscie, to jeszcze bardziej się narażę, więc nic lepiej nie napiszę Nu! Co nie oznacza, że dobrze by było wiedzieć, "jak to ze lnem było". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: To mou byc po slonsku? IP: *.proxy.aol.com 20.03.04, 18:18 I juzajs nieborouka s siebie robisz, ale z drugi strony to uolyj do ognia wlywousz. Jak ci to je czeba? m.s.m Ramon Odpowiedz Link Zgłoś
dialektolog Ja, a niy umiołbyś tygo zaśpiywać po ślónsku? 20.03.04, 21:43 nuzwykrzyknikiem napisał: > Ok. Ale co? na jakiej zasadzie Roger mógł szlifowac te teksty? > Myślę, że ich nie szlifował. Nie mógł, bo to naruszałoby > ich wartość i artystyczną i dokumentu. Witam FG! Wtedy była inna moda wydawania tekstów ludowych i ich prezentowania. Często "pieśni gminne" były mocno adaptowane, "podciągane" do wzorca polszczyzny ogólnej, usuwano z nich "naleciałości gwarowe". Czy chłopi ze wsi, gdzie Mickiewicz mieszkał, w ogóle po polsku śpiewali? Jak fajna piosenka była, to tak, ale zwykle to chyba po białorusku. Często z obszarów mazurzących przekazują nam pieśni w wersji niemazurzącej, często w zakresie samogłosek nosowych też są różnice. Górale podhalańscy też niezbyt się chyba rozpoznają w tym, co przekazał na temat ich mowy największy folklorysta XIX wieku Oskar Kolberg - itd. W owym czasie miano i do tłumaczeń, i do wydawania tekstów folkloru inne pojęcie niż to, o którym piszesz. Lucjan Malinowski za kilka lat dopiero jeździł po Śląsku i zapisał kilkaset stron opowieści i pieśni pismem fonetycznym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Ja, a niy umiołbyś tygo zaśpiywać po ślónsku? IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.04, 22:43 Dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: Ja, a niy umiołbyś tygo zaśpiywać po ślónsku? IP: *.bmj.net.pl 21.03.04, 00:17 Fajnie. Nareszcie coś konkretnego. Ale jak to jest z tym Rogerem? Jak daleko posuwał się w "szlifowaniu"? Bo wygląda ( w tym reprincie) na to , że dbał, aby wyrazy charakterystyczne dla Śląska zachowywać. Nawet specjalnie w przypisie dawał wyjasnienie, co ów wyraz oznacza i skąd pochodzi. Czy na przykład znane są ci jakies recenzje pracy Rogera? Albo chociaż jakieś porównanie tego, co zapisał Roger, z innymi rejestracjami? I ostatnie pytanie: Jak powinien właściwie wygladać zapis tych pieśni? czy powinno się je "naturalizować", czy taka forma, jaka jest u Rogera też jest uprawniona? Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slezan . IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.04, 08:55 Wiesz co, Ramon mial racje - najpierw prowokujesz i pleciesz beszczelne glupoty a teraz jeszcze udajesz swietego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: . IP: *.gce.gliwice.pl 22.03.04, 13:03 Jakie znowu głupoty? To już gęby nie można otworzyc? Wyjaśnienia dialektologa mnie zadawalają. I chyba wszystkich tutaj powinny - nie? Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
dialektolog Re: Ja, a niy umiołbyś tygo zaśpiywać po ślónsku? 22.03.04, 08:53 Gość portalu: Nu! napisał(a): > Fajnie. Nareszcie coś konkretnego. > Ale jak to jest z tym Rogerem? Jak daleko posuwał się > w "szlifowaniu"? Tego nie wiem, ale z tego czasu nie dysponujemy chyba wieloma zapisami "mowy ludu" i dlatego zbiór Rogera, mimo że współcześnie czego innego oczekujemy, jest cenny. > Bo wygląda ( w tym reprincie) na to , że dbał, aby wyrazy > charakterystyczne dla Śląska zachowywać. Nawet specjalnie > w przypisie dawał wyjasnienie, co ów wyraz oznacza i skąd pochodzi. Co dbał, to dbał, a co nie, to nie. Oczywiście, że wiarygodniejsze, co napisali dialektolodzy: profesjonalista Lucjan Malinowski i wybitny amator ks. Michał Przywara i inni. > Czy na przykład znane są ci jakies recenzje pracy Rogera? Być może jaka tak bibliografia byłaby pod artykułem: P. Świerc, Juliusz Roger, w: Studia Śląskie. Seria Nowa XXVI, Opole 1974, s. 325-333. On też (Świerc) ostatnio Rogera wznawiał: ROGER Juliusz - Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku. Wydanie fototypiczne. Wstęp P.Świerc. Opole 1991. Inst.Śląski. 8,s.LXVIII,[6],271,portret autora, opr.pł.ozdobna. Przedruk z wyd.:Wrocław 1863,H.Skutsch.-Tekst i nuty. Świerc umarł (1909-1991), ale o jego działalności już nawet doktorat napisano: 195.187.108.6/raporty/opisy/osoby/111000/o111108.htm > Albo chociaż jakieś porównanie tego, co zapisał Roger, z innymi > rejestracjami? Myślę, że najwięksi spece od spraw językowych są na Uniwersytecie Opolskim i w Państwoym Instytucie Naukowym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Ja, a niy umiołbyś tygo zaśpiywać po ślónsku? IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.04, 10:50 Teksty Rogera na pewno nie oddaja autentycznej mowy tamtych czasow, po wierwsze sam wydawca mial najprawdopodobniej swoj udzial w takiej a nie innej formie zapisu tego tekstu(chociaz najprowdopodobniej za zgoda autora, to jednak przeciez zmienionej), po drugie obszar z jakiego te teksty poczodza tez by mnie tutaj interesowal. To ze Roger dawal wyjasnienia co ktory wyraz oznacza, to nie oznacza jeszcze ze nie wybieral trzymania sie autentycznosci tylko czesci zwrotow a reszte mogl traktowac przeciez mniej albo wiecej dowolnie. Trafna uwage umiesciles tutaj ale o L. Malinowskim i M.Przywarze. Na mnie formy zapisu Rogera robia takie samo wrazenie jak tlumaczenia w niemieckich czasopismach i ksiazkach, z tamtego czasu, ktore uwczesni Slazacy starali sie jak najbardziej zblizac do form polskich - wiekszosc tych tekstow sprawia na mnie wrazenie staropolszczyzny, co jednak, podejzewam, nie jest niczym innym jak nieudana forma upodabniania slaskiej mowy do polskiego jezyka. Owszem, teksty Rogera tak jak to napisales sa wartosciowe, ale nie sa wystarczajaco autentyczne. Przejzyj stare modlitewniki wydawane na Annabergu, lub polskojezyczne ksiazki wydawane przez Korna w Breslau a chyba przyznasz mi racje. Odpowiedz Link Zgłoś
dialektolog Annaberg i Vratislavia 23.03.04, 11:01 Gość portalu: XYZ napisał(a): > Rogera robia takie samo wrazenie jak tlumaczenia w niemieckich czasopismach i > ksiazkach, z tamtego czasu, ktore uwczesni Slazacy starali sie jak najbardziej > zblizac do form polskich - wiekszosc tych tekstow sprawia na mnie wrazenie > staropolszczyzny, co jednak, podejzewam, nie jest niczym innym jak nieudana > forma upodabniania slaskiej mowy do polskiego jezyka. Owszem, teksty Rogera tak > > jak to napisales sa wartosciowe, ale nie sa wystarczajaco autentyczne. Tak, to wtedy w ramach "budzenia polskości" chyba zaczęto mówić o dialekcie śląskim jako o "języku Rejów i Kochanowskich"; w piśmienictwie religijnym miało to czasem sens, bo teksty religijne zyskują dostojność przez archaizację, a autorzy często zaczytywali się w na przykład w mistrzowskim Psałterzu Kochanowskiego. Ewangelicy na Śląsku Cieszyńskim wzorowali się też na staropolskich przekładach pism Lutra i na postyllach z XVI-wiecznych i późniejszych. Przejzyj > > stare modlitewniki wydawane na Annabergu, lub polskojezyczne ksiazki wydawane > przez Korna w Breslau a chyba przyznasz mi racje. W każdej chwili :-) Podaj tylko namiary. Mam szczerą ochote napisać coś o formach dialektalnych w śląskich oficjalnuych tekstach religijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Annaberg i Vratislavia IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 12:45 Proponuje "Dzieje ksiazki polskiej na Slasku" Aleksandry Mendykowej (Ossolineum 1991), i np. www.ata.com.pl/kcc/biblioteka/index.html? Osobiscie posiadam kilka ksiazeczek wydanych przez Chrzaszcza i kilka wydanych na Annabergu, ale te pochodza z przelomu wieku XIX i XX. Mysle ze w "Dziejach ksiazki polskiej na Slasku" znajdziesz dalsze drogowskazy, a od siebie dodam jeszcze ze byly tez ciekawe pozycje wydawane w kregu Olesnicy i Kluczborka. Dochodzi do tego Glogowek i Brzeg ni i Mikolow. Zreszta pewno wszystko to wiesz. Oczywiscie to czego szukasz to wyjatki, ale dotad nikt pod tym katem jeszcze sie tym problemem chyba nie zajmowal. Jezeli cos mi sie jeszcze wspomni to dopisze, i oczywiscie jezeli potrafisz i Ty jakies "namiary" podac to bede za nie wdzieczny. ps Breslau, Vratisla, Wroclaw, to wszystko jedno. Na jednej z kart tytulowych z roku np. 1719 widze nazwe "Wroclaw". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Annaberg i Vratislavia IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.04, 13:10 Ciekawy tekst z 1887r. znajdziesz w "Prosliccy, albo jak Pan Wilhelm Koeling byli lat 12 pastorem w Proslicach, w Miechowej i na Bronach". Ja znalezlem ten i inne teksty w wydanej w 1963 r. "Z gornoslaskiej ziemi" (wydawnictwo "Slask"). "Prosliccy, (abo jak) Pon wilhelm Koeling (byli 12 lot pasterzem) w Proslicach, w Miechowej (a na Bronach). Napisol po proslicku (X.H. Koelling.) Pastor Bycki. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Wrocław 01.06.04, 10:11 Wrocław to stara nazwa. Przykładem tekt opisujący wydarzenia z 1461r. WIERSZ O ZABICIU ANDRZEJA TĘCZYŃSKIEGO A jacy to źli ludzie mieszczanie krakowianie, Żeby pana swego, wielkiego chorągiewnego, Zabiliście, chłopi, Andrzeja Tęczyńskiego! Boże się go pożałuj, człowieka dobrego, Iże tako marnie szczedł od nierownia swojego! Chciał ci królowi służyci, swą chorągiew mieci, A chłopi pogańbieli dali j i zabici; W kościele ci zabili: na tem Boga nie znali, Świątości nizacz nie mieli, kapłany poranili. Zabiwszy rynną ji wlekli, na wschód nogi włożyli, Z tego mu gańbę czynili. Do wrocławianow posłali, do takich jako i sami, A skarżąc na ziemiany, by jim gwałty działali. Wrocławianie jim odpowiedzieli, żeście to źle udziałali, Żeście się ukwapili, człowieka zabili. Kłamacie, chłopi, jako psi, byście tacy byli: Nie stojicie wszytcy za jeden palec jego! Mnimaliście, chłopi, by tego nie pomszczono? Już ci jich szeć sieczono; jeszcze na tem mało! A ten Waltko radźca, ten niewierny zdradźca, Z Greglarem się radzili, jakoby ji zabić mieli. Pan krakowski, jego miłość, z swojimi przyjacioły, Boże je racz uzdrowić, że tego pomścili! Jaki to syn szlachetny Andrzeja Tęczyńskiego, Żeć on mści gorąco oćca swego - Boże, ji racz pozdrowić ode wszego złego! Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
laband mom pytanie 01.06.04, 11:04 Doues ciekawy przikuad. Proponuja razym kole niego konsek sie pokryncic. Wiysz kto napisou tyn wiersz, a raczyj piesn - bo w orginale podobno nazywo sie to "Piesn ..... i tak dalyj". No i oczywiscie poprosiou bych o wmiare prziblizono data powstania tego utworu. Byda Ci szczerze wdziynczny za wmiara dokuadne dane. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: mom pytanie 01.06.04, 11:33 laband napisał: > Doues ciekawy przikuad. Proponuja razym kole niego konsek sie pokryncic. Wiysz > kto napisou tyn wiersz, a raczyj piesn - bo w orginale podobno nazywo sie > to "Piesn ..... i tak dalyj". No i oczywiscie poprosiou bych o wmiare > prziblizono data powstania tego utworu. Byda Ci szczerze wdziynczny za wmiara > dokuadne dane. Witaj, Wiersz napisany przez anonimowego szlachcica w 1461r. po zamordowaniu kasztelana wojnickiego Jana Tęczyńskiego. Pisałem w liceum rozprawkę o ograniczaniu praw mieszczan. Więcej zanjdziesz: www.malopolska.info.pl/query.php3?id_dzialp=23&id_dzial=2 pozdr. grba Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: mom pytanie 01.06.04, 11:41 A wiysz o tym ize suowa tyj "Piesni" pochodzom ze okuadki najstarszego rynkopisu "Kroniki polskiej" Galla Anonima? Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: mom pytanie 01.06.04, 12:06 a najstarszy zachowany rynkopis tyj kroniki je ze cztyrnastego wieku - bo jak wiysz Gall Anonim umar kole 1116 roku. Chcesz dalyj godac na tyn temat? Polecom Ci tysz orginau - znondziesz go we Bibiotyce Narodowyj pod sygn. Cim. 28 fol. 97 v. A tera jak juz wiymy ize niy wiymy co to faktycznie jakis szlachcic szkryfnou i ize to bouo na zicher kedys tam po 1462 roku Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: mom pytanie 01.06.04, 12:27 laband napisał: > a najstarszy zachowany rynkopis tyj kroniki je ze cztyrnastego wieku - bo jak > wiysz Gall Anonim umar kole 1116 roku. Chcesz dalyj godac na tyn temat? > > Polecom Ci tysz orginau - znondziesz go we Bibiotyce Narodowyj pod sygn. Cim. > 28 fol. 97 v. > A tera jak juz wiymy ize niy wiymy co to faktycznie jakis szlachcic szkryfnou > i ize to bouo na zicher kedys tam po 1462 roku Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: mom pytanie 01.06.04, 12:41 Ta piesn u "Galla" mo 24 wersy - podejzywom ize u ciebie mo wiyncyj. Abo? Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: mom pytanie 01.06.04, 12:49 laband napisał: > Ta piesn u "Galla" mo 24 wersy - podejzywom ize u ciebie mo wiyncyj. Abo? Ilość wersów jest taka jak w transkrypcji, którą podałem wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: mom pytanie 01.06.04, 13:09 To znaczy ize Twoi zapis niyma orginalny, pra. Podom Ci ale pora przikuadow ze starych ksionzkow kaj faktycznie bouo ale juz szkryflane podobnie jak to dzisiej Poloki robiom "Wrocław". Mozno za Johannem Ernesti stzkryflane we (dwujynzycznyj nawiasym godajonc) "Przewodnik pokazuyący Pilnemu/ jako Języka w krotkim Czasie łatwie nabyc polskiego/ y onego z Pozytkiem poządanem zazywac moze/ Młodzi Wrocławskiej ku lepszemu wyprawiony przez: Johannem Ernesti" - podouech ino czynsc titla bo drugo czynsc je to samo ale po niymiecku - wydane we 1683 roku. abo ze 1719 roku wydany "w Wrocławiu" "Postilka domowa dla chorych zasmuconych" (couki titel je za dugi coby sam podowac) - wydane we oficynie Baumannow. abo ze 1725 roku wydany "we Wrocławiu" tysz u Baumanna druk weselny "Smetne i wesołe wdostwo" (tysz ino poczontek titla). Musisz uwazac jak sie na cos chcesz powouac, cobys najprzod sie na orginale som przekonou eli to je prowda, bo we ksionzkach szkolnych niystety czynsto je przeuonaczano prowda. A jak widzisz prowda czasami je dalyj jak by sie niyjednymu zdowac chciauo. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: mom pytanie 01.06.04, 13:26 laband napisał: > To znaczy ize Twoi zapis niyma orginalny, pra. > Podom Ci ale pora przikuadow ze starych ksionzkow kaj faktycznie bouo ale juz > szkryflane podobnie jak to dzisiej Poloki robiom "Wrocław". Mozno za Johannem > Ernesti stzkryflane we (dwujynzycznyj nawiasym godajonc) "Przewodnik pokazuyący > > Pilnemu/ jako Języka w krotkim Czasie łatwie nabyc polskiego/ y onego z > Pozytkiem poządanem zazywac moze/ Młodzi Wrocławskiej ku lepszemu wyprawiony > przez: Johannem Ernesti" - podouech ino czynsc titla bo drugo czynsc je to samo > > ale po niymiecku - wydane we 1683 roku. > > abo ze 1719 roku wydany "w Wrocławiu" > "Postilka domowa dla chorych zasmuconych" (couki titel je za dugi coby sam > podowac) - wydane we oficynie Baumannow. > > abo ze 1725 roku wydany "we Wrocławiu" tysz u Baumanna druk weselny "Smetne i > wesołe wdostwo" (tysz ino poczontek titla). > > Musisz uwazac jak sie na cos chcesz powouac, cobys najprzod sie na orginale som > > przekonou eli to je prowda, bo we ksionzkach szkolnych niystety czynsto je > przeuonaczano prowda. A jak widzisz prowda czasami je dalyj jak by sie > niyjednymu zdowac chciauo. Laband, a co ma to wspólnego z nazwą Wrocław, prócz tego że jest przez Polaków używana od bardzo dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: mom pytanie 01.06.04, 13:31 Widza ize zapomnious w jakim wontku my sam som i ize tyn som problym juz sam bou poruszany - idzie mi o tzw pisownia. Dodatkowo merknou bych ize cza rozrozniac (tak jak to zrobiou Ballest), co na zodnyj "staryj" mapie niy stoi nikaj "Wrocław" (niywiym elis odniego wypowiedzi sledziou na tyn temat). Jo np. ale przipominou juz roz ize np we Breslau bouy kedys dwojynzyczne nazwy ulic. A pozatym twoja wypowiedz przeczytej se jeszcze roz a bydziesz widziou ize wiynkszosc informacji we niyj zawartych je niyprawdziwo. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Wrocław 01.06.04, 14:15 laband napisał: > Widza ize zapomnious w jakim wontku my sam som i ize tyn som problym juz sam > bou poruszany - idzie mi o tzw pisownia. Dodatkowo merknou bych ize cza > rozrozniac (tak jak to zrobiou Ballest), co na zodnyj "staryj" mapie niy stoi > nikaj "Wrocław" (niywiym elis odniego wypowiedzi sledziou na tyn temat). Jo np. > > ale przipominou juz roz ize np we Breslau bouy kedys dwojynzyczne nazwy ulic. > A pozatym twoja wypowiedz przeczytej se jeszcze roz a bydziesz widziou ize > wiynkszosc informacji we niyj zawartych je niyprawdziwo. Mylisz się Waćpan. W Polsce nazwę Wrocław używano od dawna i to bardzo konsekwentnie. Nie mam kopii oryginału "Pieśni o zabiciu...", ale mam "Ikones Książąt Y Krolow Polskich x. Iana Gluchowskiego Probofcza Płockiego" z 1605r. Ikones czyli portrety władców Polski, wśród nich: Henricvs Brodaty Książę Wrocłáwskié Henricvs Probvs Książę Wrocłáwskié Odpowiedz Link Zgłoś
grba é 01.06.04, 14:18 é - czyli e ściągnięte czytamy jak i. Kiedyś pisano mléko - czytano mliko Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Wrocław 01.06.04, 14:20 Widza ize lekcja nr.1 ci coukym niy stykua. O.K. jak mosz jakos staro mapa kaj stoi Wrocław to mozno bys nom jom zam podou do informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: mauy link 01.06.04, 15:03 miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35179,1857724.html Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: mauy link 01.06.04, 15:25 laband napisał: > www.mantis-verlag.de/p.html Tak o tym dziele pisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Wrocław 01.06.04, 15:31 laband napisał: > Widza ize lekcja nr.1 ci coukym niy stykua. O.K. jak mosz jakos staro mapa kaj > stoi Wrocław to mozno bys nom jom zam podou do informacji. Labant nie mów mi, co to czytam jest omamem wzrokowym. Sprawdziłem to metodą pana Józka, uderzjąc kijkiem w książkę. Gdyby kijek przeszedł przez obraz ksiązki, to zjawisko to nazywamy halunem. Kiedy kijek uderza w książkę to jest książka. Streść swoje poglądy w kilku polskich zdaniach. O co się Waćpanu rozchodzi, kto co fałszuje, itd. Wybacz, śląski nie jest moją mocną stroną. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Wrocław 01.06.04, 16:02 Na poczontku proponowouech pogodac na podany przez iebie temat. Widzisz ize Twoje dane bouy niypoprawne. A co do mojego widzyniy sprawy Slonska, to wiynkszosc juz jom sam zno - do mie Slonsk i Slonzoki posiadajom oddzielno kultura i geszichta, a oddzielnosc jyj przejawio sie np. tym ize od wiekow sciyrauy sie u nos piyrwiastki niymiecke, czeske i polske. Co do nazwy Wrocöaw, to chobys i znod jakes mapy z tom nazwom, to zicher je zouwizo co przituaczajonco ilosc map i atlasow mo nazwa Breslau abo Wratislavia. Polskosc we slonsku w jakims tam stopniu zawsze sie przejawiaua, ale z natury jyj wpuyw bou o wiela mniyjszy jak by tego Poloki chcieli. a jak dugo bydziecie na sioua nom polske cyganstwa wciskac tak dugo my bydymy tym bardziyj alergicznie na nie reagowac - Slonsk nigdy niy bou polski, naweet dzisiej widac to w odniego geszichcie i kulturze - jak tego niy widzisz, to ino tym gorzyj do cia Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Wrocław 01.06.04, 17:29 laband napisał: > Na poczontku proponowouech pogodac na podany przez iebie temat. Widzisz ize > Twoje dane bouy niypoprawne. A co do mojego widzyniy sprawy Slonska, to > wiynkszosc juz jom sam zno - do mie Slonsk i Slonzoki posiadajom oddzielno > kultura i geszichta, a oddzielnosc jyj przejawio sie np. tym ize od wiekow > sciyrauy sie u nos piyrwiastki niymiecke, czeske i polske. Co do nazwy Wrocöaw, > > to chobys i znod jakes mapy z tom nazwom, to zicher je zouwizo co > przituaczajonco ilosc map i atlasow mo nazwa Breslau abo Wratislavia. Polskosc > we slonsku w jakims tam stopniu zawsze sie przejawiaua, ale z natury jyj wpuyw > bou o wiela mniyjszy jak by tego Poloki chcieli. a jak dugo bydziecie na sioua > nom polske cyganstwa wciskac tak dugo my bydymy tym bardziyj alergicznie na nie > > reagowac - Slonsk nigdy niy bou polski, naweet dzisiej widac to w odniego > geszichcie i kulturze - jak tego niy widzisz, to ino tym gorzyj do cia Odpowiedz Link Zgłoś
laband Bote aus Schlesien 01.06.04, 19:25 A jo ci szlachcicowi polskymu winszuja cobys ino wiyncyj starou sie o prowda - uspokoiuos mie tym ize skuaniosz sie do uznania naszyj odrymbnosci - jednego ino niy rozumia, niy rozumia w Twoim wpisie, przeca jo tam szkryfnou tysz o wpuywach polskicj. A co do Angelusa Silesiusa to wydowo mi sie znajonc odniego "konski", ize piykniyj by bouo oddac mu czesc dbajonc o groby milionow inkszych slonzokow, kere do niydowna bouy beszczeszczone we coukim Slonsku. Widzioues film, kery nosi w titlu odniego miano a kery niydowno bou nakryncony i pokozywany w slonskich kinach? Wprowdzie trocha inkszyj tematyki tyn film bou, ale za to piyknie oddowou slonskego ducha. A poezjom Silesiusa (Johannes Scheffler)zachwycom sie od kupy lot. Uprzedzom, ize odniego zyciorys tysz znom! gutenberg.spiegel.de/angelus/cherub/cherub.htm Odpowiedz Link Zgłoś
laband Witelo 01.06.04, 19:40 A niy zapomnij o tworcy "Optyki" (org. "Perspectiva") Odpowiedz Link Zgłoś
laband i inksze 01.06.04, 19:52 A cio powiysz o Janie z Guogowa, Szymonie Pistoriusie, Walyntym Rozdzienskim, Jerzym Trzanowskim, Adamie Gdacjuszu, Joachimie Pastoriusie, J. Dzierzoniu? Byli jeszcze Jerzy Bock, Leopold Jan szersznik, Waclaw A. Maciejowski, Jozef Lompa, Antoni Stabik, Adam Sikora, Juliusz Ligon, Pawel stalmach, A. Cinciala, Karol Miarka, Norbert Bonczyk, Konstanty Damrot, Jerzy Badura, Jan Kubisz, Puiotr Kolodziej, Jozef Londzin, Franciszek wilczek,Konstanty Prus, Jan Kudera, Jakub Kania, Jan Wantula, Stanislaw Ligon, Emil szramek, Gustaw Morcinek, Rafal Urban, Pawel Musiol, itd., usw. Jak widzisz znom ich wszyskich, ale znom i inkszych, z kerych wiynkszosc sam mauokerergo poznaua w polskich szkouach. Pra? Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Bote aus Schlesien 01.06.04, 20:56 laband napisał: > A jo ci szlachcicowi polskymu winszuja cobys ino wiyncyj starou sie o prowda - > uspokoiuos mie tym ize skuaniosz sie do uznania naszyj odrymbnosci - jednego > ino niy rozumia, niy rozumia w Twoim wpisie, przeca jo tam szkryfnou tysz o > wpuywach polskicj. A co do Angelusa Silesiusa to wydowo mi sie znajonc > odniego "konski", ize piykniyj by bouo oddac mu czesc dbajonc o groby milionow > inkszych slonzokow, kere do niydowna bouy beszczeszczone we coukim Slonsku. > Widzioues film, kery nosi w titlu odniego miano a kery niydowno bou nakryncony > i pokozywany w slonskich kinach? Wprowdzie trocha inkszyj tematyki tyn film > bou, ale za to piyknie oddowou slonskego ducha. A poezjom Silesiusa (Johannes > Scheffler)zachwycom sie od kupy lot. Uprzedzom, ize odniego zyciorys tysz znom! > > gutenberg.spiegel.de/angelus/cherub/cherub.htm Szlachetny Labandzie, Wiesz zapewne, że Angelus Silesius był szlachcicem po ojcu Stanisławie Sefflerze h. Seffler. W Padwie zapisał się jako: Sefflerum filium uiri nobilissimi et amplissimi Stanislai Seffleri equits Poloni, doctorem philosophiae et medicinae. Do jego ojca mógłbym mówić: "Panie Bracie". Witelo natomiast do dzieło współpracy polsko-niemieckiej, współpracy idealnej. Jakiej? Wiedzy twojej nie przeczę, tylko proszę kulturą śląska się podziel szczerze a nie strasz. Na temat powojenny moi dziadkowie lepszymi byliby dyskutantami. pozdrawiam grba Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Bote aus Schlesien 01.06.04, 21:05 A kaj jo Cie strasza polski szlachcicu? - wymiana zdan moge byc, ale staro prowda historyczno "jak swiat swiatym niy bydzie szlachcic Slonzokowi bratym" bez powodow niy powstaua, pra? A ze Witelo bou krojcokym to kozdy wiy - fakt je ize pochodzi ze Slonska. Twoich oupow niyznouech tak jak Ty moich, to niywia o co ci sie sam rozuazi we tym wszkryfniynciu. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Bote aus Schlesien 01.06.04, 21:22 laband napisał: > A kaj jo Cie strasza polski szlachcicu? - wymiana zdan moge byc, ale staro > prowda historyczno "jak swiat swiatym niy bydzie szlachcic Slonzokowi bratym" > bez powodow niy powstaua, pra? > > A ze Witelo bou krojcokym to kozdy wiy - fakt je ize pochodzi ze Slonska. > Twoich oupow niyznouech tak jak Ty moich, to niywia o co ci sie sam rozuazi we > tym wszkryfniynciu. Szlachetny Labandzie, Na temat wrogości do szlachectwa u Ślązaków powiadam eeeeeeeeeeeeeee. Spójrz na miano Ballesta. To już nie kochacie waszych panów von Bellestremów, von Donnersmarcków i reszty śląskiej części Almanachu Gothajskiego? Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. O dziadkach wspomniałem przy okazji powojennej miłości do niemczyzny. grba Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Bote aus Schlesien 02.06.04, 06:39 Witom polski szlachcicu blank z rana! Juzas es niyzrozumiou - wez se suownik przisuow polsko niymieckich i obejz jake te przisuowie mo inksze wersje, to wtedy bydziesz wiedziou jaki buond we myslyniu robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Bote aus Schlesien 02.06.04, 08:05 laband napisał: > Witom polski szlachcicu blank z rana! > > Juzas es niyzrozumiou - wez se suownik przisuow polsko niymieckich i obejz jake > > te przisuowie mo inksze wersje, to wtedy bydziesz wiedziou jaki buond we > myslyniu robisz. > Szlachetny Labandzie, Błąd w Twoim mniemaniu tkwi w tym, że nie myślę tak jak ty. pozdrawiam grba Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Bote aus Schlesien 02.06.04, 11:40 sam mosz recht polski szlachcicu pozdrowiom! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 19:01 Gość portalu: Ramon napisał(a): > Ty cepie tego slonzouka mi pokousz, kery takou goutka mou jak t tukej piszesz. > Jak by u nous na zabawie kejs jakis te teksty zaspiywou to by go zaroski na > kole do Toszka do ansztaltu zawiezli. Ramon tys´ tyn Titel kepsko zrozumiou, Roger nazwou to "Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku" Nazwou to pszeca coukym gynau i korect. Miou to inakszy nazwac´ np: "Pieśni polskich HAWAJOOW w Górnym Śląsku"???? Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 21:31 O tym Rogere i tych piesniach to jou tu juz przed chyba rokie albo jeszcze duzy skryslou! Do tego Julius Roger wydou je za pomocom tworcy hymnu niemieckiego Hoffmanna von Fallersleben. (Fallesrsleben - dzisiej dzielnica Wolfsburga) Hanys, tyn dynkmal w Rachowickym lesie co jou sfotografowou i ta dedykacja, jest uot Von Fallerslebena. Dodom, ze wtedy Niymcy uwazali Slonsokow co po slonsku godali za polokow i te piesni tysz w poprawnym jezyku polskim napisane som! (na marginesie wspomniam, ze Fallersleben bou uozeniony z dziuchom z Beuthen) Ostern se zblizou wiync maly link do tematu: www.schlesien- ahnenforschung.de/Allerlei/Braeuche/osneujahrsbraeuche.html Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: To mou byc po slonsku? 20.03.04, 22:00 www.schlesien-ahnenforschung.de/Allerlei/Braeuche/osneujahrsbraeuche.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! 5. IP: *.gce.gliwice.pl 07.05.04, 12:50 5. z p. Rybnickiego W niedzielę raniuśko Przyszło co na łóżko, A byłci to mój kochanek, Przyniósł mi jabłuszko. Z jednej strony białe, Z tej drugiej czerwone;- Będziesz miała, ty dzieweczko, Serce zasmucone.- Chodziła po łące, Załamuje ręce, A przekraśnego syneczka Nosiła na ręce. Ach synu, mój synu, Cóż ja ci mam robić? Czyli mam ci kark zakręcić, Czyli cię utopić? Moja mamuliczko, Nie róbcież mi tego, Boćech ja jest wasz syneczek Od serca waszego! Ale mnie chowajcie, Aż mnie wychowacie, Albo jak mnie wychowacie, Na wojnę mnie dacie! Na wojnę mnie dacie Pod króla, cesarza, Będzie mi się szabla błyskać, Jak na niebie zarza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! 6. IP: *.gce.gliwice.pl 07.05.04, 12:53 6. z p. Raciborskiego Zabrał na wojnę Pod huzary, Dostał koniczka, Bronnego szymliczka Miasto żony. A szedłci do Berny Po ryneczku, A ujzdrzał swą miłą A ujzdrzał swą miłą W okieneczku. Idźże od okienka, Fałeczniku, Mojego serduszka Mojego serduszka Wyśmiewniku. Idźże od okienka, Ty niecnoto, Boc ja mam inszego Na stokroć szwarniejszego Nade złoto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! 7. IP: *.gce.gliwice.pl 07.05.04, 17:25 7. z p. Lublinieckiego Myśmy chłopy, myśmy chłopy, My możemy wędrować, My możemy w cudzej ziemi Szwarno panny miłować. Już masz tłumok spakowany, Już na stoliku leży, Jenoć go wziąść na ramienie Jenoć go wynieść za dźwierze. Miła przyszła, tłumok wzięła, I żałośnie zapłakała: Bodajżem cię, ty hultaju, Na nigdy nie była znała. Było dość tej miłości Cztery fury furmańskie, Teraz się jej nie uzbiera Na naparstek krawiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! 43. IP: *.gce.gliwice.pl 11.05.04, 15:47 43.c. z powiatów : Rybnickiego, Gliwickiego, Lublinieckiego. W czystem polu błyszczy kwiecie, I tam ułan na widecie; A dziewczyna jak malina Nosi koszyk róż. Stój, poczekaj, moja duszko! Skąd tak zgrabnie stąpasz nóżką? - Jam z tej chatki rwałam kwiatki I powracam już. – Próżno czynisz twe wymówki, Pójdziesz ze mną do placówki. - Ach ja biedna, Sama jedna, Matka czeka mnie. Są tam wrogi o pół mili, Możno ciebie namówili. - Ja uboga Nie znam wroga, Nie widziałam go. – Może kryjesz wrogów tłuszczę, daj buziaka, to cię puszczę. – Jam nie taka, Dam buziaka, Tylko z konia zsiądź! – Z konia zsiądę, prawo złamię, Za to kulę w łeb dostanę. – Jesteś chętny, Nadto prędki, Że buziaka dam. - Choć mnie życie ma kosztować, Ciebie musze pocałować. – Żal mi ciebie, jak Bóg w niebie, Że się zgubisz sam. A ja warty nie porzucę, Po zwycięstwie nazad wrócę. - Wrócisz z wojny, Bądź spokojny, Ja buziaka dam. A jak w boju zginę snadnie, Wiernam tobie, Na twym grobie Wystawię ci krzyż. – Jak szczęśliwie wrócę z boju, Gdzież cię szukać mam w spokoju? - Jam w tèj chatce Przy mej matce tam nad rzeka zwyż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Do nabycia w antykwariacie IP: *.gce.gliwice.pl 01.06.04, 09:26 216.239.59.104/search?q=cache:-tFnjo8Ddr4J:www.antkrak.krakow.pl/oh.htm+PIE%C5%9ANI+Ludu+polskiego+w+G%C3%B3rnym&hl=pl Odpowiedz Link Zgłoś
laband Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku z muzyką 01.06.04, 09:55 Merknonc warto ize sie wtedy jeszcze4 powszechnie godauo i szkryflauo "we Slonsku", a niy na slonsku - te "na Slonsku to wyraz stosunku jaki zdobywca miou do naszego kraju. Abo? A sam fajny link: home.t-online.de/home/herbert.gabrys/ahnen/Schlesien/Orteindex.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku z muzy IP: *.gce.gliwice.pl 01.06.04, 10:30 Jesteś czujny, ale nie aż tak czujny, żeby wykryc pomyłkę. Powinno być "w Górnym Szląsku". p.s. wersja robocza: www.republika.pl/gliwiceblog/spis.html Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku z muzy 01.06.04, 10:56 wiym, szkryfuech tak jak godom - ale dziynki za zwrocynie uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku z muzy IP: *.gce.gliwice.pl 01.06.04, 12:04 a to coś na relaks: w1.736.telia.com/~u73602493/flashback.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GERO Re: Pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku z muzy IP: *.g.pppool.de 01.06.04, 19:50 PIESNI KARGULA I PAWLAKA ZA MIEDZA O PIEKNYCH KRESACH!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Nununu!!! IP: *.proxy.aol.com 01.06.04, 22:11 Hallo Nu!"§$%&/()=)?`, po jakego pierona chcesz z nous Slonzoukow Poloukow zrobic - dej sie s tym pokoj, bo to je tak a tak un myglich. Mijej s tego uciecha ze teraz we Polsce choc jeszcze poura ludzi inaksi som jak ta reszta. M.s.m Ramon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antipol polonizacja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.04, 09:15 takie spiewniki juz wtedy byly wydawane w celach propagandy. w wiekszosci to wlasnie polscy ksieza polonizowali ludnosc slaska! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Polonizacja IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 09:23 Hallo Bonbon, mousz recht, tego tymatu cza sie bandzie kejs na echt wzionsc, bo kupa problemow na Slonsku sie s tege wywodzi. Keby oni tak ze ty nacjonalzmem nie myncieli, to by tukej lidzom kupa problymow usporowali. Musza poura informacji i bajszpilow na tyn tymat wyszukac. czim sie :-) m.s.m Ramon Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Polonizacja 02.06.04, 12:14 To prowda, sam ale niy idzie zapomniec o kontekscie religijno-politycznym w tym temacie. Stowianie sprawy pruski = protestancki, a polski = katolicki, to przeca tysz wiela narobiouo. Tukej do dzisiej u Slonzokow widac jak to wtedy wyglondauo - Slonzoki wiynkszo sympatia majom do Bajerokow jak do tzw, Prusokow. No i oczywisci pozostawo jeszcze sprawa wczesniejszego powionzania ze "Austryjokami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antipol Re: Polonizacja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.04, 17:38 poprzez glebokie przywiazanie slazakow do katolicyzmu mieli polscy ksieza tak ogromny wplyw na slazakow. i bezlitosnie wykorzystywali ta przewage do swoich nikczemnych nacjonalistycznych celow!!! takze po wojnie: patrz naziol hlond. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: Nununu!!! IP: *.gce.gliwice.pl 02.06.04, 18:07 Po co wam ten pasztet - "naród". Nie lepiej "ludem" zostać, po Bożemu? Przecież tak jest wygodniej i... nowocześniej. Zawsze możecie sobie mediować i mogą wam skoczyć. A jak zrobicie z siebie "naród", to sie zrobi problem "odczepieńców", "zdrajców", itd. Ballest ma rację przewalczając własny, że tak powiem, nacjonalizm stawianiem na "Europę regionów" i heimatyzm. Robi to z pozycji konserwatysty, ale to jest jakieś pójście, tak czy siak, do przodu. Bawienie się w "naród" - w dzisiejszych czasach - jest regresem. Wiem, że tego się nie da tak po prostu obejść, ale człowiek rozsądny powinien to traktować jako rodzaj zła koniecznego, a nie jako bezwzględne dobro czy wartośc absolutną. Popatrzcie zresztą na politykę w Polsce - kto stawia pojęie narodu w centrum swojego myślenie? Tylko mongoły i psychole wszelkiej maści. Jakieś LPR czy inne takie. Nawet Leper się w to nie bawi. I to nie jest przypadek! Przemyślcie to - proszę. Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antipol Re: Nununu!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.04, 18:16 masz calkowicie racje. zaczac wiec potrzeba praca u podstaw. z kosciolow musza w koncu zniknac pojecie typu: - rodacy - ojczyzna - wolna ojczyzna - krolowa polski i inne takie bzdety!!!! kosciol ma duzy wplyw na pewne grupy ludzi i dlatego nalezy go oczyscic z wszelkiej masci nacjonalizmow! kosciol jest dla katolikow a nie dla polakow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBERSCHLESIER Re: Nununu!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.04, 19:44 Gość portalu: antipol napisał(a): > masz calkowicie racje. zaczac wiec potrzeba praca u podstaw. z kosciolow musza > w koncu zniknac pojecie typu: > - rodacy > - ojczyzna > - wolna ojczyzna > - krolowa polski > i inne takie bzdety!!!! > > kosciol ma duzy wplyw na pewne grupy ludzi i dlatego nalezy go oczyscic z > wszelkiej masci nacjonalizmow! kosciol jest dla katolikow a nie dla polakow! jak chcesz zeby auto nie ruszylo - to mozesz wrzucic kostke cukru do baku. A ty proponujesz wziac mlot kowalski i powybijac szyby. Ponadto nie zapedzal bym sie za daleko z tym: " > - krolowa polski > i inne takie bzdety!!!!" ja sam nie znosze balwochwalstwa , ale musisz wiedziec co mozna a co nie. A moze mam "posznupac" w archiwum GW z okresu Barborki o tym "jako to sw.Barbara ma we opiyce Sloonsk i Sloonsakow"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antipol Re: Nununu!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.04, 22:23 sw. barbara jest patronka gornikow- i to na calym swiecie. litania w kosciele polskim jest dluzsza od litanii katolickiej o "krolowo polski". jezeli starsi slazacy uczestnicza we mszy w j. polskim albo milcza w tym miejscu, albo tez spiewaja "krolowo swiata". krolowo polski nie przechodzi slazakowi przez gardlo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBERSCHLESIER Re: Nununu!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.04, 22:48 Gość portalu: antipol napisał(a): > jezeli starsi slazacy uczestnicza we mszy w j. polskim albo milcza w tym > miejscu, albo tez spiewaja "krolowo swiata". krolowo polski nie przechodzi > slazakowi przez gardlo! byc moze , ani mnie to nie ziebi ani nie grzeje. Moga tez sobie dodac pocichu swoje wersy . Zastanawia mnie tylko czy za dobrze ukrylem mysl przewodnia? Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Nununu!!! 03.06.04, 06:20 na Ciebie to juz swiyntono woda chyba niy pomoge - czegos takego jak polski nacjonalizm to niydowidzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: Nununu!!! IP: *.gce.gliwice.pl 02.06.04, 19:44 No nieeee. Akurat z Kościołem to radzę nie zadzierać. Do każdego użycia któregoś z wymienionych przez ciebie pojęć Kościół wygotowałby sążnisty przypis, którego zrozumieć byłoby ciężko bez przygotowania teologicznego. To są akomodacje - przystosowania do warunków lokalnych pojęć i elementów uniwersalnych idei chrześcijańskich. Ewentualne przegięcia to - z pktu widzienia Koscioła - nieistotne partykularyzmy. Sens użycia pojęć - słów zaczerpnietych ze słownika świeckiego polega na tym (także) żeby je zneutralizować a nawet nadać im sens przeciwny. Na tym polega kulturotwórcza rola Kościoła, że neutralizuje różne debilne albo płytkie ideologie, idee i wykorzystuje je do własnych celów. Pogłębia, i tak dalej. Polak - katolik to (ściśle biorąc, ortodoksyjnie) Polak nie bardziej polski, ale ktoś, kto swoją polskośc przekroczył i poszedł dalej. Inne rozumienie tego jest po prostu błędne, chociaż może i powszechne. Ale błędne, co wykazać może 5-letnie dziecko. Nawiasem mówiąc Kościół dwoił sie i troił, żeby tych koronowanych Maryi było jak najwięcej - na Ślasku też jest ich chyba sporo. I na tym to polega. Chcesz mieć swoją ideę? Proszę bardzo, ale mi ci ją tak przyprawimy, ze się ani obejrzysz, jak będziesz grzecznym misiem. I nawet nie będziesz wiedział co, jak i gdzie. I nie warto chyba z tym walczyć, bo po co? Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: Nununu!!! IP: *.gce.gliwice.pl 02.06.04, 19:55 No tak, ale pewnie ty byś chciał, żeby teraz to pracowało na gruncie śląskim... żeby ten teges zrobić ze Śląskiem i Ślazakami - hihi Ale tak się nie da - to Kościół robi z lokalnych historii wehikuł dla swoich spraw, tak jak mu pasuje a nie na odwrót. (Może RAS powinno sie postarać po prostu o przydział własnego duszpasterza? on juz będzie wiedział co robić) Nu! Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: Nununu!!! 02.06.04, 20:13 Widzisz nu z regionalizacjom Europy to stowosz i po mojyj zajcie, ale to z tym kosciouym o czym sam escie godali to je wynik ino tego co Polska ze ludzmi wyrobio - i to mo wuasnie tysz poduoza we geszichcie, to je to o czym 'ech sam wyzyj tysz spominou, czyli miyndzy inkszymi wciskanie polityki do koscioua. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! "Szła dzieweczka do laseczka" IP: *.gce.gliwice.pl 20.09.04, 13:33 73. z p. Rybnickiego. Szła dzieweczka do gajeczka Do zielonego, Nadeszła tam myśliwieczka Bardzo ładnego. O mój miły myśliwieczku Bardzo ci rada, Dałabym ci chleba z masłem, Alem już jadła. 57.1) z p. Rybnickiego. Świéć miesiączku, świéć mi pięknie Do dnia samego; Widziałam tam myśliwczyczka Bardzo szwarnego. Myśliwczyczku, czarne oczko, Pięknie zaglądasz. Ty dziéweczko, moja kochaneczko, Oczka wycierasz. O ja płaczę, lamentuję O swą przygodę, Miałamci ja złoty wianek, Wpadł mi do wody. Nie płacz, nie płacz, nie lamentuj, Nie frasuj się oń, Bo mamci ja dwóch łabętów,2) Popłyną ci poń. Jeden mówi: Nie popłynę, Nie umiem płynąć. Drugi mówi: Ja popłynę, Choćbym miał zginąć. Łabęt płynie, wianek tynie Do samego dna; Aleś już mi ty, dziéweczko, Wianka niegodna. 1) Porównać pieśń 459. 2) Łabęt, zamiast : łabędź. 58.1) z pow. Gliwickiego. Szła dziéweczka do gajeczka Do zielonego, Znalazła tam myśliwieczka Bardzo szwarnego. Mysliweczek bardzo szwarny, Czarne oczka ma, A ta jego kochaneczka Oczka uciera. O cóż płaczesz, lamentujesz. Ma kochaneczko? Wypłakałaś swoje oczka, Nie miałaś o co. Jakożbym ja nie płakała Swojéj urody, Gdy ja miała złoty wianek, Wpadł mi do wody. Nie płacz dziéwczę, nie lamentuj O ten wianek twój, Mam ja jeszcze dwóch łabętów, Popłyną ci poń. Jeden mówi: Nie popłynę, Nie umiem pływąć. Drugi mówi: Ja popłynę, Choćbym miał zginąć. Łabęt płynie, wianek tynie2) Do samego dna: Jużeści ty, ma kochanko, Wianka nie godna. Jam go godna, jam go godna, Tyś go nie godzien, Niemaleć to cztéry lata, Jakeś mnie zwodził. 1) Porównać pieśń 436. Nuta podobna jak pieśń 72. 2) Zamiast: tonie. Teksty "Poszła Karolinka" mam w domu, to jutro wrzucę... Kiedyś zamieściłem roboczą wersję na sieci: republika.pl/juliuszroger/ Ale niestety zgubiło mi sie hasło i nie mogę tego aktualizować. Na dziś wpisałem 340 pieśni. Zamieszczę całość na Metamorfozach jak wpiszę wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: "Szła dzieweczka do laseczka" 20.09.04, 13:53 dziynki - jak to je odpowiydz na moja prosba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: "Szła dzieweczka do laseczka" IP: *.gce.gliwice.pl 20.09.04, 14:41 Przypomniałem sobie, że "Szła dzieweczka" o której pisał Smolorz też jest u Rogera. Karolinkę też dam, ale nie mam pod ręką. Trochę dziwny ten Smolorz; nie miał (wdł. mnie) racji i z Karolinką, i Szła dzieweczka, i z Janoschem, i - koniec końców - Bienkiem, bo przecież to nie tylko tablica ale i ulica na jego cześć. Mała bo mała, ale jakże sensownie ulokowana. Nie ma sensu robić mechanicznej propagandy Bienkowi, skoro jego twórczośc nie jest przyswojona mieszkańcom Gliwic. Już prędzej powinno sie uderzyć po linii upowrzechniania jego twórczości, jakieś reedycje, konkursy, czy ja wiem... Dużo można zrobić. Ja jestem ciekaw (na przykład) jego eseistyki i wierszy (zebranych w jednej książce). Być może to się będzie lepiej czytać i pozwoli na zapoznanie się z Bienkiem szerszym kręgom. Stawianie pomnika Bienkowi, kiedy mało kto go czytał, nie ma sensu i byłoby na siłę. A to jest ten wycinek tematów poruszonych w artykule, o który coś wiem. Ciekawe czy na innych polach jest też taki "luzacki"...? Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: "Szła dzieweczka do laseczka" 20.09.04, 14:46 trocha konskow"wierszy) Bienka znom - nawet jedyn o Kuodce kedys downo przetuplikowouech (chyba bou tu kedys downo na GW -forum) a od Bienka idzie i znonsc pieronym "kontrowersyjne" teksty. Co do Smolorza to ogolnie je ok, ale to niy zwolnio nos od paczynia nos mu "na rynce" a raczyj na fyjdra (pioro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! "Poszła Karolinka" IP: *.gce.gliwice.pl 21.09.04, 13:24 129.1) z p. Rybnickiego i Gliwickiego Poszła Karolinka Do Bogumina,2) A Karliczek za nią Z flaszeczką wina. Wróć się, Karolinko, Bo jadą goście! Już się ja nie wrócę, Boch już na moście. Przedała piestrzenie I zausznice, Kupiła se folwarek I kamienicę. Pod tą kamienicą Bronny koń stoi, Już się Karolinka Do ślubu stroi. Jak się nastroiła, Bardzo płakała, Swój zielony wianek Z głowy targała. O wianku, wianku, Coś ty zielony, A moje serdeczko Jest zasmucone. O Jasiu, Jasiu, Tyś mi jest winien; Boś mię ty napawał Czerwoném winem; Czerwoném winem, Ostra gorzałką, Mogłach ja jeszcze być Prawą panienką. 1) Ułamki pieśni tej mają Pauli, P. 1. P. w Galic. str. 150 (4 wiersze) i Konopka, P. 1. Kr. str. 105. 2) Bogumin = Oderberg._ 131. z p. Oleskiego Jechała Karlinka Do Gogolina, A Karliczek za nią, Jak za młodą panią, Z flaszeczką wina. Doczkaj Karlinko, Przyjadą goście! A ja nie wrócę, Bo się bardzo smucę, Boć już na moście. Przedała piestrzeń I zausznice, Kupiła folwark, Kupiła folwark I kamienicę. W tej kamienicy Bronny koń stoi, Tu się ma miluśka, Tu się ma miluśka Do ślubu stroi. Na ślub jechała, Żywnie płakała, Te zielone wstążki, Te zielone wstążki Z głowy targała. O wstążki, wstążki, Coście zielone: Moje oczka modre, Moje oczka modre Są zasmucone. Przed naszym dworem Jest tam rokita: Wołała Karlinka, Wołała Karlinka Na urzędnika. Ty urzędniku, Tyś mi jest winien, Boś mnie ty częstował, Boś mnie ty częstował Czerwoném winkiem. Czerwoném winkiem, Ostrą gorzałką, Jeszcze mogłam być, Jeszcze mogłam być, Podziś panienką. Ja panienką, A ty panicem, Mogliśmy sobie iść, Mogliśmy sobie iść Oba pod wieńcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laband Re: "Poszła Karolinka" IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 13:43 Piykne Dziynki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: "Poszła Karolinka" IP: *.gce.gliwice.pl 21.09.04, 14:13 Szwagier - weź ty "posznupaj" po bibliotekach za tymi niemieckimi zbiorami piesni górnośląskich (z tego okresu). Ciekawe byłoby to porównać... Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: "Poszła Karolinka" 21.09.04, 14:15 jak kedy to dorwia to sam dom - przipomnious mi ize juz downo niy bouech u nos we biblotyce - wiyncyj sznupia bez i-nec, a ksionzki zamawiom, ale dobre izes mi spomniou ize som jeszcze biblotyki, he,he! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: "Poszła Karolinka" IP: *.gce.gliwice.pl 21.09.04, 14:38 Żeby cię zachęcić, to ci powiem, że w tych piosenkach - pieśniach jest sporo odwołań do konkretnych miejsc. Ja znalazłem jedną, w której sie mówi o "zamku w Kozłowie" - może chodzi tu o ten zapomniany "zamek" szlachecki we wsi Kozłów pod Gliwicami, na którym były wykopaliska robione, i opisany jest w rocznikach muzeum, jeden z ostatnich numerów?? Nie znalazłem piosenki z Gliwicami w treści, ale może w tych niemieckich będzie. Obcowanie z tymi pieśniami jest bardzo przyjemne. Na początku jest trudno, bo robią wrażenie monotematycznych, ubogich (w kółko o "wianku"), ale jeżeli się natrafia na takie, których melodia jest znana, to widać, że te pieśni to są jednak perełki kultury ludowej. Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: "Poszła Karolinka" 21.09.04, 19:36 faktycznie, moga to potwierdzic te piyrsze wrazynie o kerym sam spominosz - downoch juz tych piesni juzas niy czytou i dobrze sie stauo ize o nich szkryflosz - a co do piosynek o Glywicach to tyn temat juz bou poruszany i nic nom niy prziszuo do gowy jak ino "Jak jo jechou do Glywic" Odpowiedz Link Zgłoś
psie.pole Re: "Poszła Karolinka" 18.10.04, 16:58 Oj przyszło mi przyszło Od majora pismo, Muszę maszerować na wojenke istą. Muszę odejść ojca, Matkę miłosniczkę, Muszę maszerować Na pruską granicę. Na pruska granicę Wszyscy się zjeżdżają, A te nasze serca Bardzo się lekają. Będzie wojna będzie Wele Raciborza: Tam się krew przeleje Jako woda z morza. Będzie wojna będzie Wokoluśko wszędzie: Szczęśliwy ten wojak, Co on do dom przyjdzie. Będzie wojna będzie Wokoluśko wszędzie: Nie jedna matuchna Syneczka pozbędzie. Odpowiedz Link Zgłoś