Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta

07.02.11, 19:02
w "Gazecie Wyborczej" z 28 stycznia znalazł się dodatek pt. "Poczet Prezydentów Miast", w którym o Frankiewiczu znajduję taką informację:

"Prezydent chętnie wypoczywa w górach - latem i jesienią wędrując, a zimą - jeżdżąc na nartach. Sporo czasu spędza też na rowerze."

Frankiewicza nie sposób spotkać podczas spacerów w Gliwicach - pewnie dlatego panuje tu taki przeraźliwy brud, a chodniki przypominają trasy crossowe.
nie zobaczycie go też na deskach, choćby biegowych... nie spotkacie go także na żadnym z dostępnych basenów, chociaż wygląda na to, że na ich punkcie ma sporego fioła.

ale Frankiewicz rowerzystą??? to już naprawdę jest świetny żart, chyba, że chodzi o rehabilitacyjny rowerek na stojaku - inaczej ścieżki rowerowe i sprzyjanie rowerzystom byłyby rzeczywiste, a nie tylko deklarowane.
kiedy ktoś widział go na rowerze w mieście, czy okolicy? w ilu wycieczkach i rajdach rowerowych organizowanych w Gliwicach brał udział? a może jest zakapturzonym uczestnikiem imprez nazywanych "Masą Krytyczną"? może incognito, w przebraniu staruszki owładniętej rowerowym szaleństwem wraz z innymi domaga się zauważenia przez władze miasta rowerzystów?
Frankiewicz twierdzi, że dla rowerzystów robi bardzo wiele i zrobi jeszcze więcej... "ścieżek". a nawet postawi jeszcze parę stojaków.

no to poczytaj sobie prezydencie na stacjonarnym rowerku rehabilitacyjnym, czym jest miasto przyjazne rowerom i rowerzystom:

polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9052561,Po_czym_poznac__ze_dane_miasto_jest_przyjazne_rowerom_.html
i nie rżnij już dłużej głupka.
    • fesia Re: Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta 08.02.11, 08:18
      sss9 napisał:

      > Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta


      frankiewicz w tym jest tak autentyczny jak buźka Michalela Jaksona i cycki Pameli Anderson :)
      A artykuł jest niezły :)
      • Gość: ksiądz amen IP: *.gustan.las.chelas.info 08.02.11, 08:36
        ssstaro-ssski ty to jestes nieszczęśliwy. modlitwa pomaga. tylko ona może cię wyzwolic z frankiewiczowego opętania.
        • Gość: waga Re: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 09:57
          Gość portalu: ksiądz napisał(a):

          > ssstaro-ssski ty to jestes nieszczęśliwy. modlitwa pomaga. tylko ona może cię w
          > yzwolic z frankiewiczowego opętania.

          Kolejny dowod MERYTORYCZNEJ dyskusji w przyjaznym miescie z przyjaznym samorzadem.
          Zastanawiajacy jest nick autora, ktory byc moze wcale nie jest nickiem, sadzac po stosunku niektorych gliwickich ksiezy do problemow mieszkancow.
        • Gość: kibic Re: amen IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.11, 11:44
          ksiądz napisał(a):

          > ssstaro-ssski ty to jestes nieszczęśliwy. modlitwa pomaga. tylko ona może cię w
          > yzwolic z frankiewiczowego opętania.

          Tobie jak widać, nie pomogła, bo nadal jesteś szczęśliwy w tym frankiewiczowym opętaniu. A tak po za tym, to dobrze sie czujesz z takim bredzeniem? ;-)
        • pr51 Re: amen 09.02.11, 00:14
          > ssstaro-ssski ty to jestes nieszczęśliwy. modlitwa pomaga. tylko ona może cię w
          > yzwolic z frankiewiczowego opętania.

          A modliłeś się beznadziejny amenie, żeby uwolnić Gliwice od Frankiewicza?
      • sss9 Re: Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta 08.02.11, 18:10
        artykuł idealnie obnaża głupotę i fałszywe intencje władz miejskich, które jak nasze epatują kilometrami "ścieżek rowerowych".

        ogłosiłbym konkurs na fotografię z Frankiewiczem przyłapanym na spacerze ulicami Gliwic; na rajdzie rowerowym, albo na biegówkach, czy w jacuzzi, albo siedzącego na ławce w parku, na skwerze, ale przecież nikt nigdy takiego zdjęcia nie zrobił, bo prezydent nigdy nie dał ku temu okazji. to taki prezydent, który miasto zna z kolorowych wykresów. no bo co on może zobaczyć przez szybę służbowego auta? nawet do pracy nigdy nie przyjechał autobusem. o rowerze nie wspominam, bo trudno się przemieszczać rowerkiem rehabilitacyjnym. :)
    • Gość: gościu Re: Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.11, 11:30
      sss9 napisał:

      > Frankiewicza nie sposób spotkać podczas spacerów w Gliwicach

      Jak siedzisz cały czas przed monitorem to jak chcesz go spotkać na spacerze?
      Wyjdź w miasto i zobacz, że wszystko się zmienia. Masz okazje wyprowadzić na spacer wiernego pieska(kibica).
    • Gość: kibic Re: Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.11, 18:57
      sss9 napisał:

      > no to poczytaj sobie prezydencie na stacjonarnym rowerku rehabilitacyjnym, czym
      > jest miasto przyjazne rowerom i rowerzystom:
      polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9052561,Po_czym_poznac__ze_dane_miasto_jest_przyjazne_rowerom_.html
      > i nie rżnij już dłużej głupka.

      Noooo toś mnie rozczarował tym rowerkiem-reha, bo ja liczyłem, ze kiedyś pośmigam z nim po naszych berlińskich ścieżkach, nie zasmradzanych przez tiry, i zobaczy sobie z bliska, jak funkcjonuje prawdziwa metropolia;-)
      polonia.wp.pl/title,Jak-na-rower-to-tylko-do-Berlina,wid,12478290,wiadomosc.html?ticaid=1bbf3
      Na bis:
      rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=5&kat=10&art=566&limit=24
    • pr51 Re: Frankiewicz-piechur, narciarz, rowerzysta 09.02.11, 00:12
      > ale Frankiewicz rowerzystą??? to już naprawdę jest świetny żart, chyba, że chod
      > zi o rehabilitacyjny rowerek na stojaku - inaczej ścieżki rowerowe i sprzyjanie
      > rowerzystom byłyby rzeczywiste, a nie tylko deklarowane.

      I tu się z Tobą zgadzam w 200 %. Dawno, dawno temu Frankiewicz zatrudniał w magistracie fachowców, a teraz zatrudnia jakąś miernotę, która nawet nie wie, jak wygląda ścieżka rowerowa, to i kto ma o nie zadbać?

      > kiedy ktoś widział go na rowerze w mieście, czy okolicy?

      Dawno, dawno temu, jak pomalowano trawę przed oddaniem pierwszej gliwickiej ścieżki rowerowej, to na jej otwarciu Frankiewicz jechał przez całe miasto na czele peletonu. Wtedy też zaszpanował niesamowicie i szarpnął miejską kasą, bo dla młodzieży była cała ciężarówka nagród, a normalnie organizatorom imprez robi łaskę przydzielając 500 złotych.

      > Frankiewicz twierdzi, że dla rowerzystów robi bardzo wiele i zrobi jeszcze więc
      > ej... "ścieżek".

      Mawiają, że na bezrybiu i rak ryba, ale czy wędkarz ma się z tego cieszyć, czy nie?
      Frankiewicz istotnie robi dużo, ale zupełnie bez sensu, byle do przodu. Dba o te Gliwice jak o ruderę, którą zamiast porządnie wyremontować, to wciąż dostawia kolejne stemple, żeby się nie zawaliła.

      > no to poczytaj sobie prezydencie na stacjonarnym rowerku rehabilitacyjnym, czym
      > jest miasto przyjazne rowerom i rowerzystom:
      > polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9052561,Po_czym_poznac__ze_dane_miasto_jest_przyjazne_rowerom_.html
      > i nie rżnij już dłużej głupka.

      W temacie ścieżek rowerowych rżnięcie głupka jest w Polsce utartą normą, to i czemu miałby się bardziej wychylać? :-)
Pełna wersja