sss9
07.02.11, 19:02
w "Gazecie Wyborczej" z 28 stycznia znalazł się dodatek pt. "Poczet Prezydentów Miast", w którym o Frankiewiczu znajduję taką informację:
"Prezydent chętnie wypoczywa w górach - latem i jesienią wędrując, a zimą - jeżdżąc na nartach. Sporo czasu spędza też na rowerze."
Frankiewicza nie sposób spotkać podczas spacerów w Gliwicach - pewnie dlatego panuje tu taki przeraźliwy brud, a chodniki przypominają trasy crossowe.
nie zobaczycie go też na deskach, choćby biegowych... nie spotkacie go także na żadnym z dostępnych basenów, chociaż wygląda na to, że na ich punkcie ma sporego fioła.
ale Frankiewicz rowerzystą??? to już naprawdę jest świetny żart, chyba, że chodzi o rehabilitacyjny rowerek na stojaku - inaczej ścieżki rowerowe i sprzyjanie rowerzystom byłyby rzeczywiste, a nie tylko deklarowane.
kiedy ktoś widział go na rowerze w mieście, czy okolicy? w ilu wycieczkach i rajdach rowerowych organizowanych w Gliwicach brał udział? a może jest zakapturzonym uczestnikiem imprez nazywanych "Masą Krytyczną"? może incognito, w przebraniu staruszki owładniętej rowerowym szaleństwem wraz z innymi domaga się zauważenia przez władze miasta rowerzystów?
Frankiewicz twierdzi, że dla rowerzystów robi bardzo wiele i zrobi jeszcze więcej... "ścieżek". a nawet postawi jeszcze parę stojaków.
no to poczytaj sobie prezydencie na stacjonarnym rowerku rehabilitacyjnym, czym jest miasto przyjazne rowerom i rowerzystom:
polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9052561,Po_czym_poznac__ze_dane_miasto_jest_przyjazne_rowerom_.html
i nie rżnij już dłużej głupka.