Dodaj do ulubionych

H. Beyer PODDAL sie POLAKOWI

27.05.04, 23:36

widzisz ballest ja tez potrafie tworzyc nowe watki;)
Jestes mistrzem w zadymach , zamacic wode i niech twoj post jest ostatni.
A potem szumnie napiszesz ...jak juz pisano ;-))))

"Drogi" ballescie, zanim przeczytasz usiadz prosze.
Przegadajac fora miedzynarodowe aby zebrac material
o zdobywaniu i obronie masywu Monte Cassino zauwazylem pewna
prawidlowosc w opisach strony Niemieckiej.
Portale Niemieckie (wraz z podana przez ciebie strona)
opisuja drobiazgowo milimetr po milimetrze walki paro miesieczne.
Z dokladnoscia do praktycznie 2 godzin. Wszystko urywa sie
dokladnie z data 18 maja. Nawet na stronie przez ciebie podanej
pisze ze pozostal tam ktos cos troche rannych poza tym ..zmowa
milczenia. Ani Polakom ani ostatnim najwarzniejszym wydarzeniom nie
poswieca sie uwagi. Wyglada to jak gdyby sie czegos wstydzono.
O czyms probowano zapomniec , jakby czegos nieprzyjmowano do
wiadomosci. Co by nie powiedziec bitwa ta (cala) otworzyla
alliantom droge na Rzym. Jesli twoj ojciec tam walczyl
to z pewnoscia musial znac z imienia i nazwiska ostatniego
dowodce "zielonych diablow" jesli nie dowodce to jednego z
najwyzsza ranga oficerska w okolicach klasztoru.
Czy mowi ci cos nazwisko Hauptmann Herbert Beyer ? Powinno.
Choc nie wykluczam ze akurat ta czesc histori bitwy o Cassino
twoj ojciec przemilczal. Z jaka pogarda podchodza Niemcy do
Polakow jest wiadome .. tym bardziej mozna zrozumiec zatajanie
prawdziwej historii wziecia do niewoli Herberta Beyera.
Zranionej dumie Niemieckiej duzo latwiej trwac w mitach o wycofaniu
wszystkich spadochroniarzy z okolic Klasztoru niz opisywac
jak jeden z ich dowodcow poddal sie wraz z reszta spadochroniarzy
Polakowi. Historie ta spisal wlasnie ten jeden jedyny Polak Dabrowski Dionizy
ktory dostapil tego zaszczytu . Nie , nie zrobil tego karabinem,
Zrobil to rozmowa i prawdziwie zolnierskim zachowaniem.
Zanim sie obalisz, przeczytaj jak to Polak obchodzil sie z rannymi Niemcami.
Jak Polak czestowal spadochroniarzy papierosami , i jak ranny niemiecki
zolnierz
(pierwszy ktorego znalazl wspomniany Polak) wloskimi Lirami chcial wykupic
zycie.
Zauwaz ze wszystko co Dabrowski Dionizy pisze o Niemieckich spadochroniarzach
pisze z szacunkiem dla nich a zwlaszcza dowodcy Herberta Beyera.
Ten czlowiek nie chelpi sie tym czego dokonal ma poprostu KLASE
czego tobie ballest poprostu brakuje. Przykro mi to powiedziec
ale po tym jak ty jestes pod tym wzgledem zwyklym chamem.
Zolnierze potrafia docenic bohaterstwo i odwage przeciwnika
buduja swoje mity nie ponirzajac drugiej strony .Ty tego nie potrafisz
tego cie ojciec nie nauczyl , choc moze chcial ale byles krnabrnym synem?
Tekst i wspomnienia wziecia do Niewoli Hauptmanna Herberta Beyera
wraz z oddzialem 18 maja ( pomimo ze ich tam byc nie moglo bo sie wycofali:)
przez Polskiego zolnierza Dionizego Dabrowskiego odznaczonego
Krzyzem Monte Cassino Nr 1264 pochodza z Holenderskiego forum o
II wojnie swiatowej , i prowadzone sa w jezyku Niemieckim.
Jesli znajde cos wiecej po Polsku oczywiscie mozecie na mnie liczyc.
I ty ballest mozesz sie mylic . Nie zyj wylacznie propaganda i mitami
Tylko ty nie potrafisz sie do pomylki przyznac.
Zanim cos odpiszesz.. PRZECZYTAJ CALY TEKST POWOLI ZE ZROZUMIENIEM
I tworzac mit niemieckich obroncow Cassino nie zapomnij wspomniec o
Herbercie Beyerze i Dionizym Dabrowskim ! Pamietaj!

www.go2war2.nl/artikel/667
widze ballest ze cie prawda zabolala a mialo nie wyjsc na swiatlo dzienne co?
obiecales ojcu? czy poprostu mial amnezje ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Braid Wstydliwa prawda dla ballesta IP: 62.206.176.* 28.05.04, 09:22

      Wychodzi na to ze Tworzacy mit o spadochroniarzach walczacyc az do smierci
      wstydza sie tego co uczynil Hauptmann Herbert Karl Beyer poddajac swoj oddzial.
      Zostal odtracony z listy "kamaratow" moze dla tego jako honorowy oficer wszedl
      dobrowolnie na pole minowe ? Szukal smierci?
      Dlaczego o ostatnim dowodcy "zielonych diablow" mozna cos znalezc na stronach
      angielskich, wloskich, holenderskich - ale NIE Niemieckich?
      Dla Niemcow ten dowodca przestal istniec. Na niemieckich forach panuje zmowa
      milczenia , to przeciez wstyd i hanba ze to akurat Polak byl tym ktoremu
      niemiecki oficer oddal pas i pistolet.
      Tak ballest prawda boli cie strasznie . Za duzo i za dlugo bawiles sie
      olowianymi zolnierzykami ( moze do dzis?)
    • fogg Re: H. Beyer PODDAL sie POLAKOWI 28.05.04, 09:30
      Takim jak Ballest wydaje się, że armia niemiecka to byli rycerze bez skazy,
      dzielni, wojowniczy, chętni do walki i poświęcen. A prawda jest taka, że w
      większości byli tylko ludźmi i często srali w protki ze strachu przed atakiem,
      zresztą jak każdy. Nasi też srali. Bo jak masz śmierć przed oczami i wali
      kanonada, to ma się portki pełne gówien, o czym Ballest zapomina. On swoich
      bohaterów dokładnie wymył, a to niedobrze, gdyż ma zakłamaną wizję całości.
      Dla mnie bohaterami są ci Niemcy, którzy na froncie zachodnim poddawali się,
      dochodząc do wniosku, że cały ten nazizm i ta wojna są funta kłaków warte.
      Gdyby tacy jak tatutś Ballesta się poddawali, a nie bronili ostatkiem sił III
      Rzeszy, to może anglosasi byliby pierwsi doszli do Berlina, przed Armią
      Czerwoną i nie byłoby DDR, sowieckiego panowania w połowie Europy, komunizmu w
      Polsce, a może i ten cały Ślask pozostałby przy Niemcach.
      • Gość: Nu! Re: H. Beyer PODDAL sie POLAKOWI IP: *.gce.gliwice.pl 28.05.04, 13:55
        Zgadzam się całkowicie z powyższym i za cholerę nie rozumiem,
        jak ktoś nie może pojąć takich prostych zależności.

        Z drugiej strony zaciętość Ballesta ilustruje kapitalnie ogólną
        postawę Niemców, dla których rozkaz był i jest (jak widac nadal dla niektórych)
        ważniejszy od wszystkich innych moralnych imperatywów.

        Że tracą własne państwo? Narażają na unicestwienie własnych obywateli?
        Dobra materialne i kulturalne własnego narodu?
        Cały świat może szlag trafić?
        Nic to, byleby rozkaz był wykonany.

        To jest kalectwo duchowe - trudno to inaczej nazwać.

        Zabrali nam Śląsk! To niesprawiedliwe!
        - "Ale podpaliliście świat! Chcieliście wszystkich wykończyć!"
        Ale taki był rozkaz!

        I gadaj z takim.

        Ja to już mówiłem kiedyś Hermanowi, i teraz powtórzę:
        Gdyby Stalin miał nieobcięty paznokieć, albo ołówek mu
        się omsknął, albo inna tego rodzaju okoliczność by wystapiła -
        mogło tak być, że Berlin byłby teraz miastem polskim.
        A sprawcą tego byłby - przede wszystkim - ktoś taki jak własnie
        niemiecki żołnierz wzorowy, tato pana B i jemu podobni.


          • Gość: Nu! Re: H. Beyer PODDAL sie POLAKOWI IP: *.gce.gliwice.pl 28.05.04, 15:21
            To jest coś więcej - to jakaś blokada psychiczna - jakiś feler.
            Może to także pokłosie idei "wojny totalnej"? W sensie, że zanika
            pojęcie dobra "cywilnego" i już nie chodzi o nic więcej jak o walkę
            na śmierc i życie dla samej walki.
            No, ale to prowadzi bezpośrednio do schizofrenii, bo przecież
            idea ideą, ale normalne życie też się musi toczyć przecież.

            Jest u H.Arendt taki przeciekawy przykład, jak idea wojny totalnej przesiąknęła
            społeczeństwo Rzeszy: Podaje ona mianowicie przykłady na to, że
            funkcjonowało wśród cywili takie myślenie, że "Żydzi mają lepiej", bo się
            ich szybko zagazowało, a Niemcy muszą się męczyć i walczyć, i wpadac w ręce
            "wroga". Także - jak pamiętam - taka nadzieja była, że Hitler im nie da krzywdy
            zrobić, tylko zagazuje zanim ich bolszewicy wezmą.

            Regres społeczeństwa Rzeszy polegał na tym, że jego spora część zaakceptowała
            naczelną ideę Hitlera "Zwycięstwa albo śmierci". - Wartości typowe dla żołnierza:
            "Trwanie na posterunku aż do końca", mające swój (ograniczony) sens w
            warunkach pola bitwy stały się wartościami całego narodu.

            Być może gdyby tato Ballesta wiedział, że w domu nie podzielają jego
            zapału wojennego a nawet wręcz przeciwnie - poddałby się jak człowiek.
            Tymczasem za jego plecami była rodzina i społeczeństwo, które stawiało
            takich jak on za wzór i zagrzewało do walki - umacniało w postawie.

            Na tym polega także "wina narodu niemieckiego", na społecznym popieraniu
            takich tragicznych (nieszczęsnych) postaw.

            • Gość: Nu! p.s. IP: *.gce.gliwice.pl 28.05.04, 15:36
              Właściwie dlaczego tacy żołnierze mieli się poddawać, skoro
              byli przekonani, że walka aż do końca jest ważniejsza niż życie
              ich rodzin, ich hajmat, wszystko?

              Jest w tym jakaś logika. Obłędna, ale jest.

              Błąd jaki czyni Ballest i jemu podobni polega na tym, że
              - z jednej strony - akcepują tą logikę, z drugiej
              prubują ją uzgodnić z logiką dpuszczającą do głosu
              inne wartości niż "Zwycięstwo", a to musi prowadzić do sprzeczności
              i absurdów.
                • Gość: Nu! Re: p.s. IP: *.gce.gliwice.pl 28.05.04, 17:18
                  Wątpię. Jego to raczej cieszy.
                  Przecież to są oczywiste sprawy i pisać o tym jest
                  trochę żenująco. Może on sobie tutaj funduje taką
                  małą psychoterapię? Musi to z siebie wypluć bo sam sobie
                  z tym nie radzi.

                  • ballest Re: p.s. 28.05.04, 18:02
                    ciesze sie z waszej bezsilnosci, beyer, to dla mnie bayer, czy sie rzucil w
                    pole minowe ze wstydu, czy z tego , ze sie nie wycofal na czas, tego nie wiem ,
                    i jest mi tez obojetne, faktem jest, ze Niemcy wycofali sie 17 maja (czytaj u
                    Franza Kurowskiego - Deutsche Fallschirm-Jager 1939-1945 strona 345)
                    cytuje:Bis zum Abend des 17 Mai hielten die Fallschirmjager den Monte, dann
                    erhielten sie Befehl , den Rukzug anzutreten .
                    Als die Angreifer am 18.Mai morgens erneut antraten, fanden Sie die DEUTSCHEN
                    STELLUNGEN LEER.

                    Lepi wom !

                    • fogg Re: p.s. 28.05.04, 19:01
                      Lepiej to się robi tylko Tobie, bo jak ja czytam Twoje wpisy to jedynie co mi się robi to niedobrze.
                      • ballest Re: p.s. 28.05.04, 19:07
                        fogg napisał:

                        > Lepiej to się robi tylko Tobie, bo jak ja czytam Twoje wpisy to jedynie co mi
                        s
                        > ię robi to niedobrze.
                        >
                        NO to nie zaluje mego wpisu, juz sie
                        zamortyzowal.
                            • fogg Re: p.s. 28.05.04, 19:24
                              A to forum jak się nazywa?
                              Umiesz czytać?
                              To jest forum "Gliwice" a nie "Deutsche Schlesiener Volkischer Beobachter Forum". Rozumiesz to?
                              • ballest Re: p.s. 28.05.04, 19:34
                                fogg napisał:

                                > A to forum jak się nazywa?
                                > Umiesz czytać?
                                > To jest forum "Gliwice" a nie "Deutsche Schlesiener Volkischer Beobachter
                                Forum
                                > ". Rozumiesz to?
                                >
                                mysle, ze duzo Gliwiczan pod Monte cassino walczylo, (znam czterwech)wiec jest
                                na miejscu
                                          • ballest Pomylka 28.05.04, 22:28
                                            Nie rob z nas nazistow !
                                            Tu chodzi o bohaterstwo w boju, a nie dla kogo walczyli!
                                            Pisalem, ojciec mial 17 lat jak sie zglosil , wiec politycznie
                                            niedoswiadczony.
                                            • fogg Re: Pomylka 28.05.04, 22:35
                                              Wierzysz w bajki, zwłaszcza w te, które opowiadał Ci tatuś. Wyobraź sobie, że człowiek w wieku 17 lat to nie jest niemowlak i wie oraz dobrze widzi co się wokół niego dzieje. Nie mów mi, że twój stary nie widział co się działo pod panowaniem nazistów przez tyle lat. Bzdura. Siedemnastoletni mężczyzna jest już na tyle rozwiniętą istotą, że rozumie co się wokół niego dzieje.
                                              Czego bronił we Włoszech ? Śląska ? Gliwic ? Nie ... bronił nazistowskiego panowania w Europie. Bronił rządów piesków Hitlera od Apenin po Morze Północne. A Ty się dajesz nabierać na jakieś opowiastki o błędach młodości. Bzdura. Kto chciał to widział, kto widział to wiedział. Większość mieszkańców Śląska dobrze wiedziała co się dzieje w Auschwitz i sieci podobozów. Większość wiedziała, że nazizm był systemem zbrodniczym i opierał się na niewolniczej pracy milionów ludzi w całej Europie. Tego bronił Twój ojciec wr Włoszech? Teutońskich zasad czy nazistowskich bandytów na stołkach?
                  • nagao_kagetora Re: p.s. 28.05.04, 22:33
                    Gość portalu: Nu! napisał(a):

                    > Wątpię. Jego to raczej cieszy.

                    Jeszcze bardziej wątpię ;) On niewiele z tego rozumie. Bardzo podobają mi się
                    Twoje wpisy. Sam chciałbym to napisać ;)

                    Nara!
                    • fogg Ballest, wierzysz w mity i bajeczki 28.05.04, 22:36
                      Wierzysz w bajki, zwłaszcza w te, które opowiadał Ci tatuś. Wyobraź sobie, że człowiek w wieku 17 lat to nie jest niemowlak i wie
                      oraz dobrze widzi co się wokół niego dzieje. Nie mów mi, że twój stary nie widział co się działo pod panowaniem nazistów przez
                      tyle lat. Bzdura. Siedemnastoletni mężczyzna jest już na tyle rozwiniętą istotą, że rozumie co się wokół niego dzieje.
                      Czego bronił we Włoszech ? Śląska ? Gliwic ? Nie ... bronił nazistowskiego panowania w Europie. Bronił rządów piesków Hitlera od
                      Apenin po Morze Północne. A Ty się dajesz nabierać na jakieś opowiastki o błędach młodości. Bzdura. Kto chciał to widział, kto
                      widział to wiedział. Większość mieszkańców Śląska dobrze wiedziała co się dzieje w Auschwitz i sieci podobozów. Większość
                      wiedziała, że nazizm był systemem zbrodniczym i opierał się na niewolniczej pracy milionów ludzi w całej Europie. Tego bronił Twój
                      ojciec wr Włoszech? Teutońskich zasad czy nazistowskich bandytów na stołkach?
                    • ballest Tego bronil, co Polacy w Iraku 29.05.04, 08:59
                      Moze, napiszesz, czego bronia Polacy w Iraku, bo jeszcze mi nikt tego nie
                      wytlumaczyl.
                      Bajka o demokracji pekla po opublikowaniu zdjec torturowanych Irakijczykow!
                      Uwazam, ze tam walcza albo wyslane zostaly dorosle osoby albo??
                      ---
                      Mnie chodzi o fakt, ze Polacy zrobili mit z przegranej bitwy i nazwali Niemcow
                      szczurami, a sami sie bali ich jak ognia!
                      Mnie nie pozwolono w domu nie tylko na 4 pancernych i psa , czy Klosa ogladac,
                      ja nie moglem zadnej POLSKIEJ literatury na temat MC czytac, bo ojciec
                      twierdzil, ze pisza tylko klamstwa a Niemcy im na to pozwalaja, ale kiedys
                      prawda na jaw wyjdzie.
                      A SLOWO STALO SIE CIALEM !!!!!
                        • ballest Re: Tego bronil, co Polacy w Iraku 29.05.04, 09:36
                          Kazdy jest w pewnym rodzaju subjektywny, objektywnych wlasciwie nie ma, ale ja
                          dociekam prawdy, a ze ta prawda tu pewne osoby boli, za to ja nic nie
                          potrafie !
                          KIEDYS TEZ TAK BEDZIECIE O MONTE PISALI jak ja, ale na takie "objektywne"
                          spojrzenie Polacy jeszcze troche czasu
                          potrzebuja.
                          • Gość: OBERSCHLESIER Re: Tego bronil, co Polacy w Iraku IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.04, 10:42

                            ballest !!! o przegranej bitwie? opamietaj sie idioto!

                            Ty tego nie potrafisz strawic ze przegraliscie ta bitwe i tworzysz jakies
                            pokrzywione historie. Zwlaszcza do przegrania tej bitwy przysluzyli sie Polacy.

                            Mozesz tu zagladac i za rok i za 20 lat ale nigdy nie poczytasz w Polskich
                            gazetach o przegranej bitwie pod Monte Cassino .
                            To cie boli i dlatego tak bredzisz i majaczysz ciagle .

                            Ponadto to jest watek o Cassino , ballest zawsze powiada ze jak ktos argumetow
                            nie ma to temat zmienia. Wiec juz wyladowales znowu w Iraku.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka