fogg
04.07.04, 10:40
Dyskusja o Śląsku, Ślązakach i Polakach, autonomii i narodowości przewija się
tak często przez ramy tego forum, że trudno pozostać obojętnym, zwłaszcza
będąc Polakiem mieszkającym od urodzenia w Gliwicach i traktującym tą ziemię
jako swoją ojczyznę.
Pomimo wielkich pyskówek pomiędzy uczestnikami tego forum dalej nie ma zgody
pomiędzy tymi, którzy za jedynych prawowitych mieszkańców Śląska uważają
tylko siebie, a ich duchowymi adwersarzami. Ja jestem po tej drugiej stronie.
Śledząc dokładnie wszystko co się wokół wybijania Śląska na niepodległość
dzieje, stwierdziłem, że nie ma żadnych obaw by szybko powstało jakiekolwiek
wolne i suwerenne państwo śląskie, a to z prostej przyczyny: całkowitego
braku elit politycznych. Z polskiego punktu widzenia, myślę, że źle się stało
iż Strasburg nie uznał postulatów Gorzelika i spółki. Taka sytuacja działała
by – wbrew pozorom – mniej konsolidująco dla zwolenników autonomii Śląska,
niż ta która jest obecnie. Szybko by się podzielili na np. grupę Smolorza i
grupę Gorzelika,a do tego doszła by secesja różnych innych podgrupek, które
przywłaszczyły by sobie posiadania patentu na prawo do Śląska i głosiłaby
prawdy objawione. Na tym forum widzę już paru kandydatów. Póki co jednak
secesja Śląska od Rzeczpospolitej nie grozi, gdyż brak elastycznych elit –
poza przypadkowymi wyjątkami – pozbawia tę grupę możliwości kreacji państwa,
a co za tym idzie przywództwa dla narodu jako takiego.