Gość: B52
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.04.15, 18:08
Mijają lata - zmienia się miasto - i dziś możemy zacząć się zastanawiać nad sensem i osiągniętymi celami związanymi z likwidacją tramwajów w Gliwicach.
Dziś w całej Polsce /w UE/ tramwaj stoi na piedestale środków komunikacyjnych jako nieemisyjny szybki pojemny i mieszczący się w ścisłych - wąskich centrach dużych miast.
We Wiedniu i Monachium w których to miastach planowano i częściowo zlikwidowano ten środek transportu - zastępując go metrem wraca się z powrotem do niego twierdząc że na krótkich odcinkach jest najlepszy.
Nawet Paryż po ponad 40 latach przywrócił tramwaje w centrum.
Miasta Górnego ̣̣Śląska i Zagłębia /wszystkie które miały wcześniej T/ uczestniczą w modernizacji - odbudowie trakcji i torowisk korzystając z dopłat z UE.
My z tego nie skorzystaliśmy a wręcz przeciwnie Prezydent pokierował polityka komunikacyjną w przeciwnym kierunku - przeciwnym do polityki komunikacyjnej całej UE i świata nauki.
Wypowiedzi tego Prezydenta są przynajmniej dziwne a już na pewno odosobnione w całym szerokim otoczeniu. I może nie byłoby w tym nic aż tak złego gdyby nie to że szkodzą całemu miastu.
Budowa dts sprowadzi do centrum Gliwic dodatkowy ruch ponadlokalny i w niedługim czasie przestanie być odciążeniem centrum a stanie się jego ciężarem. Już dziś UM Katowice twierdzi że pojemność przebiegającego przez centrum tego miasta odcinka dts jest na wyczerpaniu, że coraz częściej tworzą się korki.
Za kilka lat zatkają się również Gliwice - co wtedy?
Wszystkie miasta GŚiZ będę miały już nowoczesne torowiska a może i tabor a dzięki dziwnym wizjom Prezydenta obudzimy się daleko spóźnieni - wtedy będziemy musieli budować sprawny system komunikacji zbiorowej z własnych środków. Ale czy to będzie możliwe? Przecież na najbliższe 10-20 lat będziemy spłacać Podium - 320mln + wyposażenie 50mln + otoczenie ??? + przeprojektowanie i spóźnienie roczne jakie właśnie ogłoszono - może być nawet 500mln!!!
A więc mamy na 10-20 lat ręce związane.