laband
04.10.04, 11:25
Zdrada wolnego Łemka
Zapomniany proces II RP
O Łemkach, ludności zamieszkującej do 1947 r. Beskid Sądecki, Niski i
zachodnie Bieszczady, zwykło się pisać w kontekście Akcji Wisła. Ale mało się
wie o próbie utworzenia republiki łemkowskiej na ziemiach młodego państwa
polskiego, która skończyła się pierwszym w II RP procesem o zdradę stanu.
ARTUR GUZICKI
10 czerwca 1921 r. z miejskiego aresztu w Nowym Sączu, przed oblicze
tamtejszego sądu okręgowego, zostali doprowadzeni ksiądz Dymitrij Chylak,
proboszcz parafii w Izbach, dr Jarosław Kaczmarek, adwokat z Muszyny, i
Mikołaj Gromasiak, właściciel nieruchomości w Krynicy. Wszyscy trzej byli
obywatelami państwa polskiego, narodowości rusińskiej, wyznania
greckokatolickiego. Trzem łemkowskim działaczom prokurator zarzucał
podżeganie do oderwania Łemkowszczyzny „od jednolitego Związku Państwa
Polskiego i nawoływanie do wojny domowej”. Obowiązujący w tym czasie kodeks
karny czyny te określał jako zbrodnię zdrady głównej. Oskarżonym groziła kara
śmierci, o czym miała zadecydować ława przysięgłych. Nowosądecki proces był
efektem długo rozbudzanej świadomości grupy narodowej, która żyła na
pograniczu dwóch kultur: polskiej i ukraińskiej.
Budzenie narodu
Tuż przed II wojną światową około 150 tys. obywateli państwa polskiego
identyfikowało się z kulturą i narodowością łemkowską. Rusini bądź Rusnacy –
tak o sobie mówili sami Łemkowie – zamieszkiwali tereny po obu stronach
Karpat. Kultura, język i zwyczaje, którym zostali wierni od wielu pokoleń,
sprawiły, że żyli w pewnej izolacji. Poczuciu odrębności towarzyszyła niechęć
do wstępowania w związki małżeńskie z przedstawicielami innych narodowości
(Polacy, Ukraińcy, Słowacy).
Określenia Łemko i Łemkowszczyzna pojawiły się po raz pierwszy w latach
dwudziestych XIX w. Tamtejsza ludność, w zdecydowanej większości słabo
wykształcona, nadużywała w mowie potocznej słówka łem oznaczającego „tylko”.
Słowo to, nieznane innym dialektom zarówno rusińskim jak i ukraińskim, dość
szybko stało się symbolem odrębności kulturowej tej niewielkiej grupy.
Kiedy Łemkowszczyzna wchodziła w skład Cesarstwa Austro-Węgierskiego, rdzenni
mieszkańcy tych ziem cieszyli się sporymi przywilejami: wiedeńscy politycy
chcieli w Łemkach widzieć przeciwwagę dla dominującego w południowej Galicji
żywiołu polskiego. Jednak wpływ na rozbudzenie świadomości narodowej Łemków
miała docierająca tam propaganda rusofilska. Idee Wielkiej Rosji – ojczyzny
wszystkich Słowian, zwłaszcza Rusinów obrządku prawosławnego – trafiły na
szczególnie podatny grunt. Podobieństwo języków i, co ważne, życzliwy
stosunek armii rosyjskiej, która kilka razy w XIX w. przemaszerowała przez
Łemkowszczyznę, spowodowały, że ruch rusofilski zyskiwał sobie coraz większe
grono zwolenników. Całe wsie razem z proboszczami przechodziły na prawosławie.