Dodaj do ulubionych

Na temat Polski i innego Forum !

IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 14.12.04, 07:14
Jak czytam to nie tylko ja takie zdanie mam!

"Przytocze Wam treść pewnej ksiazki.
Przyjechała pewna Niemka do swoich rodzinnych stron na Warmii i Mazurach
tylko
na trzy tygodnie , tylko na wypoczynek. I co ona zuważyła ? - otóz to , że
historię regionu się zataja, mało się o niej mówi, a kto jak kto my w dobie
wolności powinniśmy ją znać. Przez lata faszerowano nas pewnymi ideami
komunistycznymi i teraz kiedy możemy, zaczynacie kręcić nosem.


I ta Niemka mówi dalej:
" -Oczywiście, z waszego polskiego punktu widzenia są wielcy poeci, co nie
znaczy, że nie istnieje inny punkt widzenia, taki, z którego cała wasza
literatura, a także cała wsza historia wygląda zupełnie inaczej, niż się wam
wydaje. I powinniście się starać, spojrzeć na siebie z tego innego punktu
widzenia, bo jesli tego kiedys wreszcie nie zrobicie, to nie dowiecie się
nigdy, ile naprawdę jestescie warci. A jak się nie dowiecie, ile jestescie
warci, to zginiecie. Wasze zarozumiealstwo was zgubi.

- Wydaje mi się - mówi Polak - że bedąc Polakami, raczej nie jesteśmy w
stanie
przyjąć jakiegoś innego niż polski punkt widzenia. Nie uważa pani, że ten
nasz
punkt widzenia jest akurat taki sam dobry jak każdy inny ?

- Nie - mówi Niemka - Wasz punkt widzenia jest zdeterminowany przez waszą
sytuację i wasze polożenie geograficzne. Wasza sytuacja jest marna, bo
jesteście od kilkuset lat wciśnieci pomiędzy dwa mocarstwa. Wasze polożenie
geograficzne tez jest marne, bo siedzicie w takim zakątku Europy, z którego
niewiele widać. Dlatego własnie nie jesteście dostrzec i zrozumieć
prawdziwych
problemów Europy i świata. A jesli nawet coś niekiedy dostrzeżecie, to
tłumaczycie to sobie zupełnie fałszywie, ponieważ uwazacie, że cokolwiek mówi
się i robi na swiecie, to mówi się i robi z myśla o was i ze względu na was.
Zdajcie sobie wreszcie sprawę z tego, że malo kto wami się interesuje. Pokąd
tego nie pojmiecie, nie pojmiecie też rzeczywistych problemów tego wieku."

"Rozmowy polskie" - Rymkiewicz

A profesor Samsonowicz
"Otóż według niego istnieje coś takiego jak koło historii, ktore można by
porównac do kola fortuny. Historia toczy sie koliście, po prostu się kręci, i
narody uczestniczące w historii, znajduja się w róznych miejscach na obwodzie
tego kola."

to jednak daje coś do myślenie
pozdrawiam "


POZOSTAWIAM BEZ KOMENTARZA!
--

pyrsk

ballest
Obserwuj wątek
    • Gość: Ramon Re: Na temat Polski i innego Forum ! IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 14.12.04, 07:20
      Ballest, Du bist einfach schneller;-)
      • Gość: ballest Re: Na temat Polski i innego Forum ! IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 14.12.04, 08:10
        Ramon, hast Du das auch gesehen, !!!
        To jest ale richtig prouwda, co Rita wsadzioua, albo ?


        --
        pyrsk
        ballest
        • Gość: Ramon Re: Na temat Polski i innego Forum ! IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 14.12.04, 08:24
          Super Text - ich denke es sollte sich jeder auf diesen Forum die Mühe machen
          und richtig durchlesen.
    • grba ballest zapomniałeś 14.12.04, 12:57
      ujawnić pełny tytuł książki Rymkiewicza: ROZMOWY POLSKIE LATEM ROKU 1983.
      Latem 1983... Nie wiem czy zauważyłeś, że stuacja polityczna Polski i jej sąsiadów od 1983 roku bardzo się zmieniła.
      • Gość: ballest Re: ballest zapomniałeś IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 14.12.04, 13:04
        Tak, zmienila sie, Polacy sa w UE i jeszcze wiecej zarozumiali jak kiedys.
        Przeciez jeszcze w niej nie byli a juz wszystko blokowali, dzis nie widzac
        innego kolegi, szukaja sobie go w Ukrainie.
        Dlaczego nie, tylko nie wiem, czy Ukraina sie od Polakow rzadzic pozwoli.
        Wyciagnieta do nich reke Niemiec odrzucili.


        • grba Re: ballest zapomniałeś 14.12.04, 13:37
          Przecież Niemcom wystarcza Francja. To ten duet miał rządzić Europą, oczywiście z Rosją w tle. Ukraina? Najlepiej niech Rosjanie dokonają anschlussu.
          Francuzi potrafią budować sojusze. Chirac powiedział premierowi Portugalii: "Gdyby nie my, do tej pory jeździlibyście na osiołkach".

          • laband Re: ballest zapomniałeś 14.12.04, 13:41
            Korba czi Ty uwazosz ize to ino idzie o rzondzynie?
    • laband Re: Na temat Polski i innego Forum ! 14.12.04, 13:48
      serwisy.gazeta.pl/nike/72,45167,1707133.html?v=3&a=8344259#opinie
      • Gość: ballest Re: Na temat Polski i innego Forum ! IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 14.12.04, 14:26
        Calej prawdy sie nie dowiemy, przeciez na WTC najwiecej stracila Alianz i
        Münchner Rückversicherung!
        Wpierw musi "Hitler Bush" ustapic a potem mozemy sie prawdy dowiedziec.

        --

        pyrsk
        ballest
    • laband Re: Na temat Polski i innego Forum ! 14.12.04, 15:43
      Kościół w Polsce - poważna przestroga


      Zobacz powiększenie
      Ojciec David Sullivan
      Fot. Iwona Burdzanowska / AG

      rozmawiał: Rafał Panas 10-12-2004 , ostatnia aktualizacja 10-12-2004 21:13

      Grzechu nie wolno zamiatać pod dywan - mówi zakonnik irlandzki pracujący w
      Polsce o. David Sullivan*

      Rafał Panas: W "Więzi" pisał Ojciec dwa lata temu, że katolicka Irlandia umarła
      lub właśnie umiera. Czy katolicka Polska też umiera?

      O. David Sullivan: - Nie, rzeczywiście są wielkie podobieństwa między Irlandią a
      Polską, ale są i duże różnice, m.in. w sytuacji Kościoła katolickiego. Inna jest
      historia. Do końca lat 80. Kościół w Polsce walczył z komunistycznym rządem,
      natomiast w Irlandii do lat 60. była wielka koalicja Kościoła i rządu. Nie tylko
      całe społeczeństwo było katolickie, ale i polityka rządu była katolicka. Cała
      konstytucja była przepojona nauką Kościoła. Kryzys podobny do naszego nie musi
      nastąpić w polskim, ale MÓGŁBY. Kryzys irlandzki to dla Was poważna przestroga.

      Na czym jednak właściwie polegał Wasz kryzys?

      - Wielki kryzys wiary, instytucji Kościoła, różne skandale z udziałem
      duchownych, niewymyślone przez dziennikarzy. Bogactwo materialne zmienia
      Irlandię, jej kulturę duchową. Ale tu chcę powiedzieć, że to, co się stało w
      Irlandii, nie musi się stać w Polsce. W każdym razie, jak dotąd, nie staje się.
      Wyrazem kryzysu w Irlandii jest np. to, że w tym roku w całym kraju zostało
      wyświęconych tylko ośmiu księży. Natomiast w jednej diecezji polskiej,
      lubelskiej, tylko na pierwszym roku w seminarium jest ponad 40 chłopaków.
      Podobnie jest we wszystkich seminariach w kraju.

      Czyli Kościół polski nie ma się czym przejmować?

      - Na Zachodzie mówią: zobaczycie, będziecie mieli w Polsce to samo, co my. I tak
      się mówi od 10-15 lat, odkąd przyjechałem do Polski, ale proroctwo się nie
      sprawdza. Niemniej uważam, że Kościół w Polsce powinien bardzo dokładnie
      analizować to, co się dzieje w Irlandii. Trzeba zrobić wszystko, żeby być mądrym
      przed szkodą. Są znaki nadziei, ale i dowody, że brak tej mądrości.

      Czego Ojciec się obawia?

      - Nie widzę nadziei na przyszłość w Kościele zamkniętym. Każdy, kto ma oczy,
      widzi, że istnieje on w Polsce. Świadczy o tym choćby nierozwiązany problem
      Radia Maryja.

      Co pogrążyło Kościół w Irlandii?

      - Niebezpieczne jest klerykalne samozadowolenie. Myślenie w rodzaju: nie słucham
      krytycznych głosów, bo krytyczny głos jest głosem wroga. Wszystkiemu winni są
      masoni lub inni zewnętrzni wrogowie. Ja jestem w porządku: problem jest tam, a
      nie we mnie. To myślenie zbyt proste. Masoni nie zniszczyli Kościoła w Irlandii.
      Katolicy całkiem swobodnie to zrobili bez ich pomocy. Przykładem klerykalnego
      samozadowolenia jest traktowanie zjawisk negatywnych. Są zamiatane pod dywan. A
      potem jakiś bezczelny dziennikarz tam zagląda i mówi: - Och, co my tu mamy.
      Oburzamy się, że ośmielił się atakować Kościół. A on po prostu zajrzał pod dywan.

      Irlandzki Kościół opracował zasady, jak postępować, kiedy osoba duchowna
      podejrzewana jest o gorszące zachowanie.

      - Tak, po mnóstwie skandali, które wstrząsnęły Kościołem, nasz episkopat
      przygotował konkretne wskazówki. Każda diecezja i zakon musi mieć kogoś, kto
      zajmuje się takimi sprawami. Jeśli ktoś jest podejrzany, to trzeba informować o
      tym policję, on wycofuje się z duszpasterstwa do czasu wyjaśnienia sprawy. Wtedy
      jest jasne, że Kościół obchodzą przede wszystkim ofiary molestowania. Widać, że
      nic nie chce ukryć. Nie ma mowy, żebyśmy bronili księży przed osobą
      pokrzywdzoną. Oczywiście trzeba odróżnić zachowania niektórych księży (w każdym
      koszyku znajdzie się kilka zepsutych jabłek) od postawy władz kościelnych.

      W Polsce takich wytycznych nie ma.

      - Biskup Tadeusz Pieronek stwierdził, że sugerował opracowanie dokumentu
      przedstawiającego procedurę w sytuacji, gdy ksiądz jest podejrzany lub oskarżony
      o molestowanie. Jednak dokument nie powstał. Również w "Tygodniku Powszechnym"
      Marek Zając dał dziesięć wskazówek, jak postępować w sytuacji skandali. Nie
      wystarczy jednak, że jakiś dziennikarz, dobrze, że mądry, spisze takie
      wskazówki. One muszą być oficjalnym dokumentem, którym Kościół się kieruje.
      Wtedy będziemy mądrzy przed szkodą.

      Proboszcz z Tylawy za seksualne molestowanie sześciu dziewczynek został skazany
      na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Mimo to nadal mieszka w tej miejscowości i
      regularnie odprawia msze. Co myśleć o Kościele, kiedy jego ludziom brakuje nie
      tylko przepisów, ale i zwykłej przyzwoitości?

      - Nie znam bliżej tej sytuacji, więc powiem ogólnie. Głosimy zasady Jezusa, ale
      jeśli ktoś należy do naszego klubu, do duchowieństwa, to wymagania rozcieńczamy.
      Jeżeli ktoś gwałcił kogoś, to trzeba sprawę postawić jasno. Być może pójdzie do
      nieba, ale nie może dalej działać w tej parafii. Nie może być tak, że głosimy
      zasadę uczciwości, miłości, szacunku, ale godzimy się, żeby gwałciciel dzieci
      nadal odprawiał mszę świętą - szczególnie tam, gdzie miały miejsca te przykre
      wydarzenia. To jest ogromny brak konsekwencji, sytuacja nie do przyjęcia. To się
      nie mieści w mojej głowie.

      Można powiedzieć, że arcybiskup Józef Michalik ma prawo bronić swojego księdza.
      Ale tutaj granice zostały przekroczone.

      - To ważna sprawa. Biskup jest pasterzem diecezji, a księża są jego
      współpracownikami, więc musi brać ich pod opiekę. Ale biskup jest pasterzem
      wszystkich ludzi, a szczególnie osób pokrzywdzonych. W sprawie, o której mówimy,
      mamy do czynienia z najgorszym przejawem kultury klerykalnej. Kiedy bronimy
      księdza w takiej sytuacji, to ofiara schodzi na drugi plan. Tymczasem Ewangelia
      mówi, że pierwszeństwo mają maluczcy, których nikt inny w ogóle nie szanuje. Nie
      wtrącam się w sprawy parafii w Tylawie, ale z punktu widzenia ogólnych zasad to
      niedopuszczalne. Martwi mnie podejście Kościoła instytucjonalnego do tej sprawy.
      W Irlandii Kościół mówił, że ujawnianie niemoralnych zachowań jest na pewno
      atakiem na niego. Jednak właśnie lojalność wobec Kościoła wymaga, żebyśmy
      przeciwdziałali grzechowi wśród nas. Pan Jezus powiedział: "Prawda was wyzwoli".
      A prawda jest czasami bolesna.

      Wierni nie znoszą materializmu duchownych, np. pobierania wysokich opłat za
      posługi duszpasterskie nawet od najbiedniejszych parafian. Jak temu zaradzić?

      - W Irlandii ludzie byliby gotowi wybaczyć księżom. Oni wiedzą, że ksiądz jest
      wzięty z ludu i że nie każdy jest święty. Ale nie są gotowi wybaczyć Kościołowi
      pychy. To klerykalizm w najgorszym wydaniu. Ksiądz ma swoje prawa, musi żyć w
      godnych warunkach (tak jak każdy!), musi mieć wsparcie finansowe swoich
      parafian. Ale powinien ich szanować, traktować po ludzku, być wrażliwy na ich
      biedę. Jeśli głosimy wymagania moralne, żyjąc jednocześnie zupełnie inaczej, to
      stracimy autorytet. Ludzie nie będą mieli do nas zaufania. Tak się stało w Irlandii.
      • laband Re: Na temat Polski i innego Forum ! 14.12.04, 15:44
        Kościół w Polsce - poważna przestroga (2)


        Zobacz powiększenie
        Ojciec David Sullivan
        Fot. Iwona Burdzanowska / AG


        czytaj dalej »
        r e k l a m a



        Ale jak mówić wiernym o moralności, kiedy oni się dowiadują o dziwnych
        powiązaniach politycznych i finansowych zakonników z klasztoru na Jasnej Górze
        czy o oszustwach, jakie popełnili szefowie kościelnego wydawnictwa Stella Maris?

        - Nie znam bliżej tych spraw, natomiast powtórzę: zasady, których wymagamy od
        świeckich, muszą obowiązywać i duchownych. Wszelka kombinacja niszczy nasz
        autorytet. Jako księża wspieramy się nawzajem, ale musimy stosować się do zasad
        ewangelicznych. Jesteśmy braćmi, więc kiedy widzę, że mój brat idzie złą drogą,
        muszę zwrócić mu uwagę. Łatwiej patrzeć przez palce, ale wtedy ludzie zapytają:
        macie piękną bazylikę, ale skąd wzięliście pieniądze? Powinniśmy zastanowić się
        np. w seminariach nad naszą kulturą klerykalną.

        Co zostaje z autorytetu Kościoła, kiedy ks. Henryk Jankowski przez dłuższy czas
        lekceważył wskazania arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, kiedy ten przestał
        patrzeć na jego poczynania przez palce?

        - Tacy ludzie jak ks. Jankowski i jego zwolennicy niszczą Kościół od wewnątrz.
        Wyobraźmy sobie młodego człowieka, który szuka drogi w życiu i widzi ten bałagan
        w Gdańsku. Pomyśli: i taki Kościół daje mi wskazówki moralne. Kościół sam siebie
        niszczy. Dopóki tego nie zrozumiemy, będziemy krzyczeli, że wszystkiemu winni
        masoni, Żydzi i "Gazeta Wyborcza".

        Zdecydowana większość wiernych uważa, że nie ma wpływu na życie parafii, połowa
        twierdzi, że w ogóle nie chce go mieć. To wyniki niedawnych badań Instytutu
        Statystyki Kościoła Katolickiego. Co Kościół powinien zrobić, żeby zmniejszyć tę
        bierność?

        - Bierność świeckich ma wiele wątków i przyczyn. Są księża, którzy uważają się
        za królów i nie dopuszczają wiernych do udziału w zarządzaniu parafią. Ale są
        też tacy, którzy mają dar współpracy. Współpraca ze świeckimi jest rzeczą dosyć
        nową i szalenie trudną. Dużo zależy od podejścia księdza.

        Może seminaria niezbyt dobrze przygotowują do tej współpracy?

        - No właśnie: czy tam podkreśla się potrzebę współdziałania. Są różne podejścia
        do kapłaństwa. Ja uważam, sięgając do Ewangelii, że jesteśmy sługami, natomiast
        inni sądzą, że są ponad wiernymi. To hierarchiczna wizja kapłaństwa.

        Kiedy Jerzy Turowicz rozmawiał z biskupem Pieronkiem o Radiu Maryja, stwierdził,
        że nawet kropla trucizny zatruje lampkę wina.

        - Racja. Powinniśmy patrzeć na siebie krytycznie, pytać, czy my, księża, np. mój
        zakon, Ojcowie Biali, rzeczywiście żyjemy według zasad, które głosimy w
        niedzielę, czy jesteśmy świadkami Ewangelii. Inaczej nasze słowa będą puste. Są
        w Lublinie księża, którzy żyją dla ludzi, np. Mietek Puzewicz, który ciągle
        przebywa z młodymi. Polski Kościół jest w sytuacji, kiedy samozadowolenie jest
        bardzo, bardzo groźne.

        Samozadowolenie to również niedostrzeganie, że Kościół jest głęboko podzielony.

        - Kościół niszczy brak komunii. Papież mówi, że Kościół jest miejscem duchowej
        jedności. Powinien nim być, ale czy jest? Nie bardzo. W Polsce mamy wyraźny
        podział. Sam w sobie nie jest zły, bo ludzie zawsze mieli, mają i mieć będą
        różne poglądy. Niepokojący jest brak dialogu między opcjami. Arcybiskup Józef
        Życiński stara się rozmawiać ze światem np. podczas II Kongresu Kultury
        Chrześcijańskiej. Ale brak w tej chwili podobnego spotkania, na którym
        "konserwatyści" spokojnie porozmawiają z "liberałami". Żeby zrozumieć siebie
        nawzajem.

        Nie widać chęci do dialogu także po stronie "liberałów". Uderzmy się we własne
        piersi.

        - Zastanawiam się, czy dostrze gamy ten problem i co robimy, żeby go rozwiązać.
        Jako "liberał" muszę zrozumieć poglądy "konserwatystów", dowiedzieć się, czego
        się boją. Mimo że nie zgadzam się z ich wnioskami, powinienem uszanować ich
        punkt widzenia. I liczę, że oni zrobią to samo. Teraz w seminarium jeden
        profesor przekonuje chłopaków do swojej opcji, a za chwilę przychodzi drugi i
        przekonuje do zupełnie innej. A kleryk pozostaje zdezorientowany. Potrzebujemy
        księży, którzy są ludźmi komunii. Kościół powinien być jak tęcza, która jest
        jedna, a ma wiele kolorów. Klerykalizm i brak komunii to dwa największe problemy
        Kościoła.

        Fundamentalne pytanie - jak rozwiązać problem Radia Maryja?

        - To radio ma wiele dobrych wątków, ma ogromny potencjał. Natomiast są problemy
        z jego politycznymi i społecznymi poglądami. Jeśli biskupi nie potrafią się w
        tej sprawie dogadać, to nadal będą dzielili Kościół i podważali jego autorytet.
        Wielu nie chce dostrzegać tego problemu. Pytam, czy to radio tworzy duchową
        jedność chrześcijan w Polsce? Nie. Więc jest problem. Wiadomo, że wszyscy Polacy
        kochają Papieża, natomiast bywa, że jego nauczanie spływa po nich jak woda po
        kaczce. Ojciec Święty powiedział, że Kościół jest miejscem komunii. Dzięki Radiu
        Maryja nim nie jest. Dlatego w imię papieskiego nauczania - stop! Zmieńmy coś,
        bo zniszczymy Kościół od wewnątrz.

        *Ojciec David Sullivan (ur. 1946) jest Irlandczykiem, misjonarzem, rektorem
        seminarium duchownego Ojców Białych w Lublinie. Zanim przyjechał w 1993 roku do
        Polski, od wczesnych lat 70. pracował z przerwami w Ugandzie i Zambii

        rozmawiał: Rafał Panas
        • Gość: RODAK [...] IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.04, 16:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • laband Re: Na temat Polski i innego Forum ! 14.12.04, 16:25
            mosz na mysli tego autora kery to szkryfnou?
            • grba "Bardzo lubię, gdy tak ludzie idiocieją do kwadrat 14.12.04, 19:47
              • laband Re: "Bardzo lubię, gdy tak ludzie idiocieją do kw 14.12.04, 20:45
                jo tysz
                • ballest Re: "Bardzo lubię, gdy tak ludzie idiocieją do kw 14.12.04, 21:15
                  "Więc jest problem. Wiadomo, że wszyscy Polacy
                  kochają Papieża, natomiast bywa, że jego nauczanie spływa po nich jak woda po
                  kaczce. Ojciec Święty powiedział, że Kościół jest miejscem komunii. Dzięki Radiu
                  Maryja nim nie jest. Dlatego w imię papieskiego nauczania - stop! Zmieńmy coś,
                  bo zniszczymy Kościół od wewnątrz."
                  No, narazie wiedza inni, ze to nie ta droga, ale kiedy sie Polacy, czytaj
                  wiekszosc ich o tym dowie?
                  Laband a co napisal ich rodak, ze wiadomosc usunieto?
                  Znowu beda pisac o V kolumnie!
                  • laband Re: "Bardzo lubię, gdy tak ludzie idiocieją do kw 14.12.04, 21:18
                    niy skontaktowouch co mosz na mysli (?) ze tym rodakym

                    ale durch mi sam w tym wontku prziuazi ta "Tradycja" ze jednego filmu nazod
                    durch a durch nazod do gowy.

                    Bouo to we "Misiu"?
                    • ballest Nowy wpis Rity ! albo prekursorka nowej Polski? 14.12.04, 21:58
                      Laband, jou sie spytou, za co Admin usunal wpis Rodaka? napewno nie za darmo !

                      Jak widzisz u nos funkcjonuje Forum bez Moderatora !!!

                      a tu nowy wpis Rity :
                      "Wracając do kochanego Rymkiewicza , to faktycznie potrafił on dyskutować i
                      rozmawiać w 1983 roku, zrobił to tak ciepło, bezstersowo, bez nerwów - napewno
                      jego celem było , by kazdy Polak zaczął myśleć i rozumować skąd pochodzą jego
                      korzenie, zobaczenie w nich piękno. . Rymkiewicz kocha Warmię i Mazury i
                      corocznie spędza tam wakacje. Jego historia tego reginu wywodzi się od
                      Jadzwingów - więc, pamiętajcie, jak ktoś Was spyta - kto Ty jesteś ? -
                      odpowiadacie Jadzwing Mały. I tym sposobem problem zamykamy. Wszyscy wywodzimy
                      sie od Jadżwingów, plemienia przedolsztyńskiego. Tym sposobem też doszukalismy
                      się dzieki Rymkiewiczowi swoich wspólnych korzeni. I nie narzekajcie, bo życie
                      tego plemienia bylo bajeczne, gdzie odsyłam do ksiązki.

                      Wróćmy jeszcze nad jeziora do urywków Rymkiewicza.
                      Atanazja czyta "Pana Tadeusza",przeszkadza jej Niemiec mówiąc - to jest średni
                      poeta. Tylko niech Atanazja nie targa sobie teraz włosów, zaraz spokojnie
                      wyjaśnie dalej ;)))))))))
                      - Kto jest sredni ? - pyta Atanazja i chcąc być grzeczna stara się nie
                      krzyczeć, powtarzając pytanie - Dlaczego sredni ?
                      - Dlatego, że jego problematyka jest anachroniczna w porównaniu z ówczesna
                      myślą europejską - mówi światowy Niemiec. Gdyby nie uwikłał sie w polskość,
                      może byłby wielki. A tak jest to jeden z wielu średnich poetów europejskich. Że
                      tacy minor poets są w literaturze bardzo potrzebni, temu nie przeczę - kończy
                      światowy Niemiec.
                      Atanazja nie wytrzymuje, jest zszokowana odpowiedzą.
                      - A Słowacki ? - pyta Atanazja - Też średni ?
                      - Mów ciszej, Atanazjo - ostrzega mamusia Atanazję - Nie musisz tak krzyczeć.
                      - Slowacki jest lepszy - przyznaje światowy Niemic - Ale też sredni.
                      Oczywiście z waszego polskiego punktu widzenia są to wielcy poeci, co nie
                      znaczy, że nie istnieje inny punkt widzenia, taki, z którego cała wasza
                      literatura, a także cała wasz historia wygląda całkiem inaczej, niż się wam
                      wydaje......."

                      Sprzeczność co do punktu widzenia zostawiam do dyskusji, choc również znam
                      jeden punk widzenie. A ten każdy Polak zna - punkt widzenia zależy od punktu
                      siedzenia.
                      pozrawiam rozmówców
                      i pamiętajcie
                      Kto ty jesteś
                      Jadżwing Mały ;)))))))))))

                      Aha , mili Niemcy powiedzcie swojej Erice , że nic do grobu ze sobą nie
                      wezmie, niech nie rzada od Polaków zwrotu ani pieniędzy za nieruchomości.
                      Koszty remontów tych nieruchomości przewyższają wartość obiektu, co oznacza, że
                      nieruchomośc przeszła na własność w rece utrzymjącego tą nieruchomość.
                      Powinniście być szczęśliwi , że przyjeżdzając i odwiedzając dawne swoje tereny
                      możecie powspominać i popatrzeć gołym okiem na coś co już dawno byłoby ruiną
                      lub w najgorszym wypadku w ogóle by nie istniało. Tak jest, musicie sie z tym
                      zgodzić, a Pani Erika przynosi Wam hańbę. Dzięki niej są Polcy co zaczeli żyć,
                      60 lat po wojnie w strachu, przyjdą czy nie przyjdą. Dajcie pokój im. Czas na
                      przerwę, zróbcie sobie obfitą kolację, jakiś dobry przysmak do tego w postaci
                      piwa Dunkel ERDINGER w firmowej szklance i przemyslcie - czy warto, czy warto
                      robić burzę w tej szkalńce piwa, którą trzeba będzie kiedyś wypić ;) "

                      Oczywiscie, ze nie ze wszystkim sie zgadzam co Rita napisala, ale jak by tylko
                      1/10 Polakow takie mniemanie miala, czytak taka inteligencja, to by Polake
                      inaczej oceniano w Europie!
                      • laband Re: Nowy wpis Rity ! albo prekursorka nowej Polsk 15.12.04, 06:30
                        No to zgodzomy sie wszyscy czi.
                        • Gość: ballest Re: Nowy wpis Rity ! albo prekursorka nowej Polsk IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 15.12.04, 06:58
                          Admin tu wycinou wpisy wszystkie wpisy napisane po niemiecku, on chyba nie wie
                          co robi, wpis Ramona o Mittgspauzie tysz wyciynte je !

                          --

                          pyrsk
                          balleat
                          • Gość: Braid Rita prekursorka sprostowala IP: 62.206.176.* 15.12.04, 09:32

                            ballest - Ty mnie nie mieszaj i nie przypisuj mi pewne poglądy , to tylko było
                            pokazanie innego punktu widzenia i nie znaczy , że mojego.
                            Może jutro udowodnię Ci , że Mickiewicz i Słowacki górą jest.


                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=18479350&a=18587593
                            • ballest Re: Rita prekursorka sprostowala 15.12.04, 12:11
                              No fajnie, na razie dala to co Staflik przetlumaczyl !!!
                              A Wy macie czas to dokladnie przeczytac i sie zastanowic, dlaczego tak a nie
                              inaczej widzani jestescie !
                              • ballest Rita prekursorka cd. 15.12.04, 20:54
                                "Bez względu co tam sobie wypisujesz ballest trzeba zakończyć temat wspaniałego
                                Rymkiewicza, laureata nagrody Nike w 2003 roku. Dzieki temu poznajecie kulturę
                                polską i choć 1/10 z tego zostanie w pamięci. Oto dalsza częśc dialogu:

                                - Jesteście smieszni - mówi światowy Niemiec - z tym waszym mesjanistycznym
                                przekonaniem, że macie obowiązek ocalenia Europy. A może i całą ludzkość
                                chcielibyście ocalić, a potem zbawić ? Ale ludzkość, zapewniam was, nie liczy
                                na to, że ją ocalicie, bo raczej nie czuje się tak bardzo zagrożona. To
                                wszystko Atanazja, bylo dobre sto piędzieciąt lat temu. Choć już wtedy ten wasz
                                mesjanizm był dość dziwacznym pomysłem i niewiele to mialo wspólnego z
                                ówczesnym stanem umysłów w Europie. Ale , że teraz to wszystko tutaj odzylo, to
                                jest po prostu śmieszne. Polacy są naprawdę okropnie anachroniczni.

                                - Owszem, jesteśmy anachroniczni - mówi Atanazja - Ale jacy własciwie mamy być,
                                jeśli nasza sytuacja jest anachroniczna ? Jesteśmy powołani do tego, do czego
                                oni, w XIX wieku, byli powołani: mamy ocalić naszą tożsamość narodową, ponieważ
                                ona zagrożona. Więc cóż w tym dziwnego, że glowy mamy pełne
                                dziewiętnastowiecznych myśli ?

                                - Ale gdybyście tak potrafili tak przeformować te wasze polskie problemy - mówi
                                światowy Niemiec - żeby one zaczęly się rymować z problemami swiata ? Ale ja
                                się boję, że wy już nie jesteście zdolni do poważnego wysiłku umysłowego.
                                Ugrzęzliście w tym waszym dziecinnym mesjanizmie, a to jest zupelnie fikcyjna
                                problematyka. Ja z prawdziwą przykrością obserwuję, że wy wszyscy mówicie
                                jakimś dziwnym dziewietnastowiecznym językiem. Tak teraz na swiecie nikt nie
                                mówi, bo świat jest już gdzie indziej i myśli o czym innym. Zgubi was ta wasza
                                anachroniczna wiara w zbawczą moc polskości.

                                - Albo ocali - mowi Atanazja - Bo zwracam panu uwagę na to, że dzieki tym
                                naszym mesjanistycznym fantasmagoriom odzyskaliśmy niepodleglość w 1918 roku.
                                Więc to smieszne dziwactwo mialo wówczas bardzo poważne skutki.

                                - Niech Atanazja nie żartuje - mówi światowy Niemiec - Odzyskaliście
                                niepodległość z zupełnie innej przyczyny. Istnienie niepodległej Polski było na
                                rękę wielkim mocarstwom. Gdyby nie Francja i Anglia, Polski by nie bylo.

                                - Gdyby nie Mickiewicz - mówi Atanazja, Polski by nie bylo. Ale zdaje mi się,
                                że my mówimy o polityce, a ja o duchu narodowym.

                                - Coś takiego jak duch narodowy - mowi swiatowy Niemiec - w ogóle nie istnieje.
                                A pani po prostu uwaza, że oś ziemska jest tam, gdzie pani własnie stoi.

                                - A oczywiście - mówi Atanazja - Tak własnie uwazam. To znaczy nie całkiem. Oś
                                ziemską łatwo dostrzec, kiedy pójdzie się wzdłuż jeziora i tam gdzie przecinają
                                ją tory kolejowe z pociągiem pedzacym prosto do Gliwic ;)

                                - To pójdziemy tam na spacer - mowi światowy Niemiec i wyjmuje z zielonej
                                paczki ze złotym napisem długiego dunhilla. - Zapali pani ?

                                - Dziękuję - odpowiada pani Atanazja - Palę tylko exstra mocne z filtrem.

                                - Jak wy w ogole możecie palić coś takiego - pyta światowy Niemiec - jak te
                                wasze papierosy ? Przeciez to jest okropne świństwo. Czym wy je napychacie ?
                                Nie moglibyście tutaj robić lepszych papierosów ?

                                - Ja tych papierosów nie produkuję - mówi pani Atanazja. - Nie mogę więc
                                odpowiadać za ich jakośc.

                                - Ale ktoś je produkuje - mówi światowy Niemiec- I ktoś za to odpowiada.

                                - U nas nikt za nic nie odpowiada, panie Niemiec. - Ktoś kto produkuje te
                                papierosy, wcale nie czuje się odpowidzialny za ich jakość.

                                - I na tym własnie - mówi Niemiec, zaciagając się słodko pachnącym dunhillem -
                                polega wasza tragedia. Zbyliście się odpowiedzialności za własne życie i
                                uważacie , że ktoś inny ma za was wszystko załatwić. Ktoś inny ma zadbać o
                                jakość waszych papierosów, ktoś inny ma dopilnować, żeby w waszych sklepach był
                                towar, ktoś inny ma sie postrać byście byli wolni. Byłoby chyba dobrze,
                                gdybyście zdali sobie sprawę, że tylko wy sami jesteście odpowiedzialni za wasz
                                los, wy, nikt inny.

                                - Myślę, że pan się myli, jesli pan uważa, że nie czujemy się za nic
                                odpowiedzialni - krzyczy pani Anastazja i ma ochotę rzucić się na Niemca z
                                pięsciami, choć ten przemawia do niej bardzo spokojnie i nawet łagodnie,
                                chwilami tylko nieco podnosząc glos - To prawda, że nie ponosimy
                                ospowiedzialności, bo winien jest tamten system i wszyscy tutaj o tym wiedzą.
                                Ale jesli chodzi o wolnośc, rzecz ma się inaczej. W tej sprawie nie zbyliśmy
                                sie odpowiedzialności i nie próbujemy jej przerzucać na kogo innego. Mimo , że
                                w Jałcie, nie pytając nas o zdanie, chciano nas od odpowiedzialności za nasz
                                własny los uwolnić. I to raz na zawsze.
                                cdn"

                                Nie wiem jak to skomentowac mam !
                                • Gość: ty juz wiesz kto Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 20:58
                                  Balest dałeś jesc labandowi? To wierny kundelek, zasluguje na cos lepszego niż
                                  krótki łańcuch przy budzie!
                                • meg_s Re: cd. 15.12.04, 21:10
                                  Re: Rymkiewicz
                                  rita100 15.12.2004 20:47

                                  - Tak naprawdę - mówi Niemiec - to ten wasz los nikogo nie obchodzi. Jesteście
                                  średniej wielkości narodem, na którym nikomu nie zalezy i dla którego nikt nie
                                  zamierza wywołac wojny światowej. I powinniście to wreszczie przyjąc do
                                  wiadomości.

                                  - Przyjmujemy to do wiadomości ! - mówi pani Atanazja - Wiemy, że nikt nie
                                  zamierza nam niczego ofiarować. Ani wolności, ani niczego innego. I dlatego
                                  sami postanowiliśmy zadbać o nas los. Przeciez własnie tego żąda pan od nas ?
                                  Ale może wolałby pan, żebyśmy się poddali ?

                                  - Już się poddaliście - mówi światowy Niemic. - Przestaliście pracować, a to
                                  jest równoznaczne z kapitulacją.

                                  - Może i przestaliśmy - mówi Atanazja - Ale ja myślę, ze to czy my będziemy
                                  pracować czy nie , to nie ma większego znaczenia dla naszej przyszłosci.
                                  Przynajmniej w tej chwili.

                                  - Jak to nie ma znaczenia _ - pyta światowy Niemiec - To , co Atanazjo
                                  twierdzisz, to są jakies głupstwa. Naród, który wycofuje się z wyścigu
                                  cywilizacyjnego, sam skazuje się na nieistnienie.

                                  - My w tym wyścigu - mówi Atanazja i tak nie mamy już żadnych szans. Ten nasz
                                  regres cywylizacyjny jest oczywiście bardzo przykry, jesli chodzi o jego skutki
                                  dla naszego codziennego życia. Ale ponieważ i tak niewiele da się na to
                                  pradzić, może powinniśmy wycofać się z tego wyścigu i skupić się naszą uwagę na
                                  czym innym ? Z produkcją pralek automatycznych i magnetofonów nie dajemy sobie
                                  radę , no to spróbujmy produkować wartości duchowe. Bo pralki nas nie ocalą. A
                                  od tego co wykonamy w sferze ducha, zależy jak bedzie nam się w tym kraju
                                  żylo za pięćdziesiąt czy za sto lat.

                                  - Jeśli wy wszyscy tak myslicie - mówi światowy Niemiec - w co zresztą nie
                                  wierzę, bo jednak są tu chyba jeszcze jacyś ludzie rozsądni, to za sto lat po
                                  prostu was nie będzie.

                                  - Napewno będziemy - mówi Atanazja - ocalenie jest w sferze ducha. Namawiałabym
                                  wszystkich, zeby wsparli swoje dalsze istnienie o te wartości duchowe, które
                                  potrafią z siebie wydobyć. Wie pan , to oczywiście nie przeszkadza temu, żeby
                                  produkować więcej pralek, czy czegos innego. Żeby, inaczej mówiąc, ratować
                                  cywilizacyjne podstawy istnienia. To też pewnie trzeba robić. Tylko, że do
                                  produkcji pralek czy tam czegoś innego my nie możemy sensownie się przylozyć,
                                  bo ten system nam to uniemożliwia. A dobra duchowe możemy produkować nie
                                  oglądając się na system, w tym bowiem nie może on nam przeszkodzić.

                                  - Niech pani nie demonizuje - mowi światowy Niemiec - Wszyscy oskarżacie tu o
                                  wszystko ten system. Ale zapewniam panią, że ten sytem nie jest wszystkiemu
                                  winien. Po prostu rozbestwiliście się i nie chcecie pracować. Ciągle mowicie o
                                  wolnosci, a w sklepach nie ma polskiego towaru.

                                  - Bo nie mamy wolności ! - woła Atanazja - Gdybyśmy byli wolni, to chętnie
                                  wyprodukowalibysmy niezmierzoną ilośc towarów.

                                  - Gdybyscie byli wolni - mówi światowy Niemiec - to tez nic byście nie robili.
                                  Polacy są strasznie leniwym narodem.

                                  - A więc jesteśmy - pyta Atanazja - nie tylko leniwym, ale także niezdolnym
                                  narodem ?

                                  - Jestescie srednio zdolni. W ogole wszystko jest u was raczej srednie. I
                                  powinniscie wreszcze zdać sobie sprawę. Bo jesli nadal będziecie się uważać za
                                  najwspanialszy naród świata, to nie czeka was nic dobrego.

                                  - Niech pan spojrzy - mówi Atanazja o tam na drugi brzeg jeziora. Ten krajobraz
                                  tez jest sredni ?

                                  - Taki sobie - mówi swiatowy Niemiec - Aż do Alp wszystko w Europie jest takie
                                  sobie. Ale Alpy są naprawdę piękne.

                                  A ponieważ "Pan Tadeusz" wciąż lezy otwarty w tym samym miejscu Atanazja
                                  wyciąga się na wznak na pomoscie, jedną ręką unosi ksiązkę nad oczyma, tak że
                                  za tlo ma ona błekit z pierzastym oblokiem, drugą poprawia okulary i pyta się
                                  mamusi:
                                  - Chcesz, żebym ci coś przeczytała ?
                                  I nie czekając na odpowiedż, zaczyna czytać:
                                  "Zaczęli więc rozmowę o niebios błekitach,
                                  Morskich szumach, i wiatrach wonnych, i skał szczytnych,
                                  Mieszając tu i ówdzie, podróznych zwyczajem,
                                  Śmiech i urąganie się nad ojczystym krajem.
                                  A przecież wokolo nich ciągneły sie lasy
                                  Litewskie ! tak poważne i tak prłne krasy !"

                                  nagle donosny glos słuchać:
                                  - Nie jest to rzeczowy argument - mowi światowy Niemiec wyjmując nogi z wody. -
                                  Jeśli w dyskusji o waszych wadach narodowych zamiast argumentów będziecie
                                  używać cytatów z waszych wieszczów, to zginiecie. - I jakby nieco obrażony
                                  schodzi z pomostu.
                                  - No i obraziłaś Niemca - mówi mamusia do Atanazji - Ja tego nie rozumię.
                                  Dlaczego jeśli ktoś ma inne poglądy, to ty zawsze musisz go obrażać ?
                                  - Przecież to nie ja go obraziłam - mowi Atanazja. - To Mickiewicz go obraził.
                                  Ale posłuchaj. Przeczytam ci jeszcze raz ten fragment z czarnymi ustami
                                  ożyny......"






                                  To jest koniec fragmentu ksiązki Rymkiewicza, prosze o jedno, ten tekst nie
                                  jest do przeczytania po łebkach, on jest do zastanowienia się, jest taki
                                  duchowy i kazdy może odebrać go inaczej.
                                  Przytoczyłam tekst dla tych co nie mają dostępu do polskich ksiązek, żeby
                                  wiedzieli, że jednak dyskutuje się na ten temat i pisze.
                                  Teraz ballest , masz odpowiedz - komu zawdzięczmy Piekny Olsztyn ? -
                                  zawdzięczmy to duchowi narodowemu :) Jeśli nie ma w was polskiej duszy to nigdy
                                  nas nie zrozumiecie. Nawet klapa czyli krązek od kanalizacji, gdzie napisane
                                  jest tam coś po niemiecku ma na szczęscie polską duszę.
                                  pozdrawiam
                                  i zostawiam w zadumie



                                  bądżcie ostrożni z oceną (Rita)
                                  • meg_s Re: cd. 15.12.04, 21:13
                                    TEN TEKST NIE JEST DO PRZECZYTANIA PO ŁEBKACH, ON JEST DO ZASTANOWIENIA SIĘ
                                    • rita100 Re: na to się popatrzcie. 15.12.04, 21:21
                                      english.aljazeera.net/NR/exeres/0EE30E43-B137-417C-9FA4-E629E849E7DC.htm?
                                      idpage=10&idPageImage={B56ECFA7-E556-4A42-B43D-34FDD8771027}

                                      jest kilka scenek
                                      • rita100 Re: na to się popatrzcie. 15.12.04, 21:23
                                        english.aljazeera.net/NR/exeres/0EE30E43-B137-417C-9FA4-E629E849E7DC.htm?idpage=10&idPageImage={B56ECFA7-E556-4A42-B43D-34FDD8771027}

                                        jeszcze raz , moze sie uda
                                        • rita100 Re: trochę o Polsce 15.12.04, 21:27
                                          nie bądżcie żli na mnie za umieszczanie takich tekstów, taką literaturę warto
                                          przeczytać, a już zapoznać ją z ludzmi z daleka to jednak nasz obowiązek
                                          • ballest Wyrozumialy Niemiec, albo Bumerang ? 15.12.04, 21:40
                                            Rita, nikt nie jest na Ciebie zly, przeciwnie, napewno 99% forumowiczow cieszy
                                            sie ze Rita tu na Gliwicach pisze!
                                            Co do Twego dialogu "Niemca" (Rita wiem kogo na mysli mialas ) i Athanazji to
                                            naprawde duzo mi do myslenia dalas !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka