Dodaj do ulubionych

Paweł Berger nie żyje.

27.01.05, 10:00
Smutna wiadomosć z samego ranka. Nie ma Ryśka Riedla, teraz odszedł Paweł.
Wypadek. Jeszcze jeden członek Dżemu, jest w stanie cieżkim. Media nie podają
który.
Takie jest to życie.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Paweł Berger nie żyje. 27.01.05, 10:14
      No wlasnie, zespól dzem mial wypadek, dachowanie, pianista zginal
    • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 27.01.05, 11:17
      carrramba napisał:

      > Smutna wiadomosć z samego ranka. Nie ma Ryśka Riedla, teraz odszedł Paweł.
      > Wypadek. Jeszcze jeden członek Dżemu, jest w stanie cieżkim. Media nie podają
      > który.
      > Takie jest to życie.
      www.onet.pl/
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 27.01.05, 20:03
      www.falinskiband.com/Taniec_smierci.mp3
    • laband Szkody chopa ... 27.01.05, 20:35
      Mysla co film "Skazany na bluesa", kery bydzie we tym porku we kinach na lato,
      cza by i Paulowi zadedykowac. To juz i drugi "GIZD" ze Dzymu kery poszou do
      Ponboczka.


      wesola.com/~krzyzak/mp3/gizd.mp3
      • carrramba Re: Szkody chopa ... 27.01.05, 21:38
        laband napisał:

        > Mysla co film "Skazany na bluesa", kery bydzie we tym porku we kinach na lato,
        > cza by i Paulowi zadedykowac. To juz i drugi "GIZD" ze Dzymu kery poszou do
        > Ponboczka.
        >
        >
        > wesola.com/~krzyzak/mp3/gizd.mp3

        Laband, kto śpiewa w tej mp3? nie wygląda mi to na Dżem ?
        • laband Re: Szkody chopa ... 28.01.05, 11:35
          To je Dzym ze Ryskym jeszcze i to ze poczontku osiymdziesiontych lot. Niywiym
          eli znosz "Spiywnik Slonski" od Katarzyny Gärtner, jak niy to polecom te CD -
          tam to i inksze piykne konski znondziesz. A na zywo bouo to grane we Zabrzu. K.
          Gärtner miaua wydac drugo czynsc tego spiywnika(nawet pora dobrych lot tymu bouo
          o tym we katowickyj TV, ale jak narazie nic wiyncyj o tym niy suyszouech - mozno
          ktos sam cosik wiy wiyncyj o tym. Mom to nafrane w kozdym razie na Video.
          • carrramba Re: Szkody chopa ... 28.01.05, 15:35
            Moze źle się wyraziłan. Piosenka jest Dżemu, ale zupełnie nie poznaję głosu
            Ryśka. Jeśli twierdzisz, ze to śpiewa Rysiem, ok, wierzę. Brak mi jedank w tej
            piosence, Jego tak charaktetystycznego głosu, niepowtarzalnego i jedynego w
            swoim rodzaju.
            Słyszałam o "Spiewniku Śląskim" K .Gartner, ale nie potrafię powiedzieć, czy
            słyszałam kiedyś te piosenki.
            pozdrawiam.
            • laband Re: Szkody chopa ... 28.01.05, 15:59
              On bou tam mocka modszy - to bou 81 rok w Domu Muzyki i Tanca w Zbrzu. TV mo
              nagrania z tego - widziouech je i mom fragmynty. Zawsze zauowouech ize ricus!
              tak mauo po slonsku spiywou, ale dalyj mom nadzieja ize ta godka do bluesa
              zawito na staue (przikuad Łagiewniki Blues/linki do nagran sam dowouech juz
              kedys). A Kasi Gärtner chopcy mocka zawdziynczajom. Te konski ale pora lot tymu
              spiywali tysz inksze wykonawcy, je to tysz w nagraniach katowickyj TV
              • laband Re: Szkody chopa ... 28.01.05, 16:06
                jak u cia niy klapuje to pod tym indeksym numer 06 to je:

                cichonski.art.pl/mp3/
    • bartoszcze Re: Paweł Berger nie żyje. 27.01.05, 21:40
      A ja rano rozmawiałem z ludźmi, którzy jechali A4 z Krakowa i mówili o jakimś
      wypadku, przez który ruch był utrudniony.
      A potem się dowiedziałem, że to TEN wypadek...
      Dżem tym bardziej już nie będzie tym, czym kiedyś.
      Dedykacja: Mała Aleja Róż w wersji akustycznej (zaraz odpalam mp3).
    • Gość: kochlowitz' er +++ [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] ;-((( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.01.05, 23:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=19926328
      sam mozno dodac jeszcze komyntarze,


      carrramba napisał:

      > Smutna wiadomosć z samego ranka. Nie ma Ryśka Riedla,

      to juz jedynascie lot!!!, (lato 1994)


      > teraz odszedł Paweł.
      > Wypadek.


      Bezta sniezyca i ViP-owe 'srodki bezpieczenstwa' na A4,
      kajsik chopoki chcieli sie przebic przed zamkniynciem autosztrady dla delegacji
      z Warszawy, Moskwy i Izraela (z KL Auschwitz-B..),


      > Jeszcze jeden członek Dżemu, jest w stanie cieżkim. Media nie podają
      > który.
      > Takie jest to życie.

      Cholera, ino niy jeszcze Beno Otreba bo to bydzie cios=koniec Dzemu,
      (kazdygo zreszta szkoda by bolo..)

      ech!,

      --
      "Zapal swieczke..."
      - tyn kawalek sie lepi posluchej Bartoszcze...,

      ;-(


      Pozdrawiom!,


      • carrramba Re: [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] 27.01.05, 23:50
        Pamietam doskonale kiedy to było. Chociaż minęło tyle lat. Strasznie mi smutno.
        • laband Re: [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] 28.01.05, 14:44
          to ale znosz?

          wesola.com/~krzyzak/mp3/pusc.mp3
      • laband Re: [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] [*] [+] 28.01.05, 19:44
        wyglondo na to ize faktycznie Byno je nojciynzyj ranny
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 11:57
      Dowouech sam kedys link na dwa videoklipy od Dzymu, a tera som tego znonsc
      niyporadza. Mo kerys mozno ta adresa?


      A sam jeszcze cos co mauokery zno:

      wesola.com/~krzyzak/mp3/wolanie.mp3
      • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 14:34
        laband napisał:

        > Dowouech sam kedys link na dwa videoklipy od Dzymu, a tera som tego znonsc
        > niyporadza. Mo kerys mozno ta adresa?
        >
        >
        > A sam jeszcze cos co mauokery zno:
        >
        > wesola.com/~krzyzak/mp3/wolanie.mp3

        Dzięki Labnd za tego linka. Jakbyś jeszcze coś miał, to bardzo proszę -
        podrzuć :)
        • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 14:59
          wesola.com/~krzyzak/mp3/hotel.mp3
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 15:08
      www.jacobsony.pl/krzak/muzyka/utwory/slodka.mp3
      www.lesniczowka.art.pl/muzyka/krzak/rysiek/blues.mp3
      www.lesniczowka.art.pl/muzyka/krzak/rysiek/kansas.mp3
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 19:52
      Tak wracomy do starych czasow - tyn konsek to bou kedys kult

      mp3.wp.pl/p/strefa/posluchaj/hifi,24173.html
      • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 19:54
        laband napisał:

        > Tak wracomy do starych czasow - tyn konsek to bou kedys kult
        >
        > mp3.wp.pl/p/strefa/posluchaj/hifi,24173.html

        Dzięki Laband, mogę Ci tez cos kultowego podesłać :))
        • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 19:56
          dowej sam wszysko co Ci sie widzi - muzyka kery sie sucho godo mocka o czuowieku
          • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 21:34
            laband napisał:

            > dowej sam wszysko co Ci sie widzi - muzyka kery sie sucho godo mocka o
            czuowiek
            > u
            Wysłałam Ci na skrzynkę. Ale nie musi Ci się oczywiście podobac, ja w każdym
            razie tego rodzaju muzyki tez słucham :)
            • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 28.01.05, 21:43
              No to je faktycznie klasyk. Dziynki, na dobranocka sie prawie przido.
              Pasuje tysz lepi do kobiyty - cos bouo w tym pedzyniu ize po muzyce poznac
              czuowieka.
              Pyrsk!

              • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 30.01.05, 22:30
                ehheheeh :) Laband, posłałam jeszcze cos, ale przez pomyłke nie Tobie :))
                Naprawiam bład :))
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 30.01.05, 20:27
      Pogrzeb w srode 2.02 o godz. 11.00 w Katowicach-Piotrowicach parafia
      Najswiętszego Serca Pana Jezusa
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 03.02.05, 19:27
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2526655.html
      • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 04.02.05, 16:24
        Jak na muzyka kultowej kapeli był nietypowy: spokojny, nieskory do szaleństw,
        skupiony. Z dzieciństwa najlepiej wspominał łowienie ryb i raków z dziadkiem, a
        najgorzej - śmierć ulubionej kozy. W szkole lubił geografię, ukończył więc
        Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe. Został geodetą, ale w zawodzie pracował
        krótko. Wolał fortepian.

        Irek Dudek (bluesman): - To był początek lat 70. Ściągnąłem Pawła do krakowskiej
        grupy Hall. Pamiętam, że nie miał swojego fortepianu i m.in. dlatego był problem
        z koncertami. Graliśmy razem przez kilka miesięcy. Próby mieliśmy w Cieszynie,
        jeden redaktor udostępnił nam piwnicę w swojej willi, ale najpierw trzeba było
        wynieść z niej węgiel. Sprzątaliśmy ją chyba z miesiąc, ale potem mogliśmy grać.
        Tylko że nie było wtedy popytu na bluesa. Poumieralibyśmy z głodu, więc każdy
        zaczął robić coś swojego.

        Paweł zaczął robić Dżem. Najpierw Jam, bo tak nazywał się zespół, który założył
        jesienią 1973 r. razem z braćmi Adamem i Benem Otrębami oraz perkusistą
        Aleksanderem Wojtasiakiem. Na początku nie tylko grał na pianinie, ale też śpiewał.

        - Dziś już mało kto pamięta, jak on śpiewał - wspomina Krzysztof Ranus,
        organizator koncertów i dziennikarz muzyczny. - Był świetny, ale gdy przyszedł
        Rysiek, Paweł usunął się w cień.

        Za mikrofonem stanął Ryszard Riedel, a zespół wkrótce zmienił nazwę na Dżem.
        Przez lata mieli próby w Piotrowicach, w warsztacie Bergera, który lubił sobie
        pomajsterkować.

        - Zawsze miał przy sobie śrubokręt, którym coś tam dokręcał przy swoim pianinie
        Rodgersa - mówi Ranus.

        Bez nut

        Dżem stawał się coraz bardziej znany, jego muzyka coraz dojrzalsza, a rola Pawła
        coraz bardziej określona. To on kreował brzmienie zespołu, aranżował kompozycje
        kolegów. - Spełniał wyjątkową rolę w tym muzycznym organizmie - mówi Jan
        Skaradziński, autor biografii Dżemu. - Jego gra była wypadkową dwóch skrajności:
        z jednej strony granie siłowe, z drugiej - finezja. Nie był na pierwszym planie,
        ale to on był najbardziej charakterystycznym muzykiem w tym zespole.

        - Robił tło dla muzyki, bardzo czyste, klarowne. Dżem przecież nigdy nie brudził
        - dodaje Roman Kalarus, znany śląski plakacista i fan bluesa.

        Dudek: - To on nadawał klimat muzyce Dżemu, nawet jeszcze, jak żył Rysiek.
        Wyrobił sobie własny styl, którego nie da się do niczego porównać. Wiedział, jak
        grać z dwiema gitarami, które cały czas idą do przodu.

        Choć większość zasług zawsze spadała na gitarzystów, to jego sposób grania w
        dużej mierze decydował o niepowtarzalnym stylu grupy. Berger sam nie komponował
        dużo, tworzył muzykę wspólnie z kolegami z zespołu (m.in. "Dzień, w którym pękło
        niebo" z Riedlem). Napisał jednak kilka bardzo ważnych dla Dżemu utworów, przede
        wszystkim przejmujące ballady, jak "Modlitwa III", "Sen o Victorii" czy "Tylko
        ja i ty".

        - Był samoukiem. Miał świadomość tego, co umie, ale też dystans do własnej
        wiedzy muzycznej. Do tego, jak grał, doszedł po swojemu, dlatego jego
        improwizacje były niepowtarzalne - mówi Marcin Jacobson, menedżer Dżemu w latach
        80. i wspomina: - Pamiętam trasę po Rosji. Po jednym z koncertów do garderoby
        przyszedł jakiś rosyjski pianista. Gra Pawła zrobiła na nim takie wrażenie, że
        zaprosił go do wspólnej improwizacji na temat Bacha. Paweł przyszedł do mnie i
        mówi: "On zwariował! Przecież jak nawet nie znam nut".

        - Zawierzył triadzie - mówi Dudek. - Nie próbował zmieniać swojego grania. Nie
        rzucał się na coś, czego nie potrafił. Grał duszą, dziś takich klawiszowców już
        nie ma.

        - Kiedyś, jeszcze za czasów Ryśka, spytałem Pawła, czemu tak mało gra solówek,
        nie pokazuje się, zawsze chowa z tyłu. A on powiedział: "Wiesz, ja tylko
        podgrywam Ryśkowi"... Gdy zabrakło Ryśka, podgrywał kolegom - mówi Ranus.

        Jeden z tych muzyków, którzy nie błyszczą, a zauważa się ich dopiero, gdy ich
        zabraknie.

        Nie tylko Dżem

        Berger grał na wszystkich płytach Dżemu, mało udzielał się poza zespołem. Ale
        zdarzało się. W połowie lat 80. kierował pierwszym zespołem Martyny Jakubowicz.
        Na gitarze grał w nim Andrzej Nowak (TSA). - Dużo pracowaliśmy, wypiliśmy razem
        morze piwa - wspomina gitarzysta. - Był z nas najbardziej doświadczony. Miał
        wielką moc przekazywania.

        W 1988 r. ukazał się album Leszka Dranickiego "With a little help", na którym
        grał Berger, a także płyta "Numero uno", na której już wszyscy instrumentaliści
        Dżemu towarzyszyli Tadeuszowi Nalepie. - Był jedynym z Dżemu, który nie spóźniał
        się na próby, nagrania czy koncerty. Był zawsze wtedy, gdy był potrzebny.
        Świetny muzyk - mówi Nalepa.

        - Jako jedyny w zespole był punktualny, ale nie przeszkadzało mu to, że koledzy
        się zawsze spóźniają. Miał swój sposób widzenia świata: wiedział, że na pewne
        rzeczy nie ma wpływu, więc po co się siłować - wyjaśnia Ranus.

        W roku 1993 Berger i Dżem nagrali płytę "Ciśnienie" razem ze Sławkiem Wierzcholskim.
        • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 04.02.05, 16:24
          Pawła znałem najpierw jako fan, przez ponad 20 lat. Później miałem przyjemność
          poznać go jako kolegę, gdy razem nagrywaliśmy. W życiu był taki sam, jak na
          scenie - mówi popularny harmonijkarz.

          Berger lubił pomagać młodym muzykom, udzielał konsultacji, produkował ich
          nagrania. Często zasiadał w jury śląskich przeglądów muzycznych.

          Sołtys na przyzbie

          Na scenie zawsze w cieniu, schowany za instrumentami klawiszowymi, w
          rzeczywistości był jednym z filarów grupy. Spokojny i rzeczowy, musiał być przy
          każdej poważnej decyzji na temat losów firmy Dżem. - Chodzący rozsądek - mówi o
          nim Jacobson.

          - Gdy widziałem go w biurze Dżemu kilka miesięcy temu, siedział za biurkiem,
          zawalony papierami, rachunkami - wspomina Andrzej Matysik, redaktor naczelny
          pisma "Twój blues". - Z tej strony cię nie znałem - powiedziałem mu, a on się
          uśmiechnął i odpowiedział, że takie sprawy też trzeba załatwiać.

          Ranus: - W zespole Dżem Paweł był jak sołtys na wsi: siedział na przyzbie i
          rozwiązywał wszystkie problemy. Bo kapela z takim stażem musi je mieć. A w
          zespole razem z ekipą techniczną było 13 osób, każda z nich ma swoje sprawy...
          To Paweł pomagał, rozstrzygał spory. Swoim spokojem rozładowywał wszelkie emocje.

          Najpierw Rysiek ustalał plan koncertu. Potem Paweł próbował ten plan...
          porządkować. Po śmierci Riedla wybór kolejności utworów należała do Pawła. To
          dzięki niemu Dżem nigdy nie zagrał dwóch takich samych koncertów.

          Gdy po śmierci Riedla zespół osłabł, to w dużej mierze dzięki Pawłowi znów
          zaczął funkcjonować. Nowy wokalista, koncerty, płyty...

          - Pamiętam, jak wchodził na scenę: w lewej ręce zawsze piwo, a prawą pozdrawiał
          publiczność. Potem zaczynało się misterium - wspomina Ranus.

          Zawsze w sedno

          Śmierć Bergera wstrząsnęła fanami. Setki żałobnych postów na forach
          internetowych, dziesiątki poświęconych mu audycji radiowych i programów
          telewizyjnych, wreszcie wywalczone przez fanów pierwsze miejsce ballady Dżemu
          "Do kołyski" na liście przebojów III Programu Polskiego Radia.

          W środę rano na pogrzebie w Katowicach Piotrowicach żegnało go ponad tysiąc
          osób. We wspomnieniach każdego, z kim rozmawiałem, przewija się kilka tych
          samych określeń: dobry, spokojny, skromny, oczytany. Można z nim było
          porozmawiać nie tylko na tematy muzyczne. Otwarty na ludzi. Mówił mało, ale w
          tych słowach zawierał wszystko. Taka też była jego muzyka: wyważona, miejscami
          oszczędna, ale zawsze trafiająca w sedno. Będzie nam go brakowało.
    • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 10.02.05, 07:16



      Data dodania: 2005-02-08 21:47:07

      Msza Św. za spokój duszy Pawła Bergera zostanie odprawiona 12 lutego (sobota) o
      godz. 17:00 w Kosciele Srodowisk Twórczych pw. sw.Brata Albeta i sw.Andrzeja
      Apostoła na Placu Teatralnym 17 w Warszawie
      • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 10.02.05, 07:30
        laband napisał:

        Dzięki Laband.
        >
        >
        > Data dodania: 2005-02-08 21:47:07
        >
        > Msza Św. za spokój duszy Pawła Bergera zostanie odprawiona 12 lutego (sobota)
        o
        > godz. 17:00 w Kosciele Srodowisk Twórczych pw. sw.Brata Albeta i sw.Andrzeja
        > Apostoła na Placu Teatralnym 17 w Warszawie
        • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 10.02.05, 07:40
          kebys tam boua to jedna swiyczka prosza i odymie zapol ...
          • carrramba Re: Paweł Berger nie żyje. 10.02.05, 10:07
            laband napisał:

            > kebys tam boua to jedna swiyczka prosza i odymie zapol ...
            będę Laband na pewno, swieczke od Ciebie zapale. Dzieki.
            • laband Re: Paweł Berger nie żyje. 10.02.05, 13:18
              to jo dziynkuja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka