13.03.05, 19:44
Wisława Szymborska: "Zabić księży"
dr Stanisław Krajski, Katolicka Gazeta Internetowa, 12.2002


W moim artykule o Wisławie Szymborskiej pt. "Szymborska, Stalin i Giordano
Bruno", który ukazał się w "naszym Dzienniku" na początku listopada br. (2001
- wtr. WK) pojawiło się następujące zdanie: "Szymborska z garstką podobnych
jej krakowskich intelektualistów domagała się przyspieszenia wykonania wyroków
śmierci na krakowskich księżach, których komuniści kłamliwie oskarżyli o pracę
dla obcego wywiadu." Zdanie to wywołało zainteresowanie wielu czytelników.
Prosili oni o szczegóły. Ten materiał te szczegóły właśnie prezentuje.

W 1951 r. komuniści rozpoczęli bezpośrednią bezpardonową walkę z Kościołem.
Zapoczątkowało ją aresztowanie pod zarzutem szpiegostwa biskupa kieleckiego
Czesława Kaczmarka. Pod koniec tego roku aresztowano kilkunastu księży w
diecezji krakowskiej. W styczniu 1953 r. odbył się ich "proces". Zarzucono im
"szpiegostwo za amerykańskie pieniądze". Trzech księży skazano na śmierć, a
pozostałych na wieloletnie więzienie.

W lutym 1953 roku gdy księża oczekiwali w celach śmierci na wykonanie wyroku
grupa literatów krakowskich, wśród których była Szymborska, podpisała i
przekazała władzom oraz ogłosiła "Rezolucję Związku Literatów Polskich w
Krakowie w sprawie procesu krakowskiego". Czego domagali się literaci? Czas
był taki, jak pokazała historia, że broniąc księży mogli uratować im życie.
Władze komunistyczne wyraźnie się wahały. Potrzebowały "poparcia społecznego".
Chciały podzielić się odpowiedzialnością.

Czyn komunistów był zbrodniczy i haniebny. Trzeba było być idiotą, by
uwierzyć, że w kurii krakowskiej działa amerykański wywiad wykorzystując ją
jako swoje narzędzie przeciwko komunistom. Nawet jednak jeśli ktoś, by w to
uwierzył to i tak musiałby uznać, że stracenie księży to za wysoka kara.

Literaci podpisani pod rezolucją nie byli idiotami. Byli to przecież ludzie
wykształceni, światli, zorientowani, dobrze poinformowani, rozumiejący
charakter przemian jakie się odbywały w Polsce i ich kierunek. Byli to też,
tak by się wydawało, humaniści stanowiący elity, a więc ludzie, których
zadaniem było bronić uniwersalnych zasad, nie zgadzać się na takie działania
władz, które by w sposób szczególnie drastyczny były barbarzyńskie,
antyludzkie, niesprawiedliwe.

Literaci krakowscy mieli trzy wyjścia. Mogli ostro zaprotestować wybierając
drogę podyktowaną przez ich ludzką godność i kulturę, którą reprezentowali,
drogę heroiczną, drogę, która byłaby jakoś drogą męczeństwa. Gdyby wybrali tą
drogę Bóg i historia nagrodziliby ich sowicie. Za miesiąc umarł Stalin.
Represje by się skończyły, a oni w glorii i chwale zostaliby obwołani
bohaterami narodowymi.

Literaci ci mogli też postąpić uczciwie i pragmatycznie, dyplomatycznie. Mogli
potępić księży, a zarazem domagać się w imię humanizmu darowania im życia.
Mogliby, tak przy okazji zastosować parę kruczków, które mogłyby ułatwić
władzom komunistycznym postępowanie. Mogliby np. zaproponować następującą
formułę: "Komunizm zwyciężył. Komunizm ma rację. Komunizm jest dobry. Komunizm
jest silny i wielkoduszny. Jako taki potrafi wybaczać winy, darować. Zamieńcie
księżom wyroki śmierci na dożywocie."

Literaci krakowscy mogli też milczeć choć z pewnością władze komunistyczne
naciskały na nich, by potępili księży. Gdyby literaci krakowscy nie zabrali
głosu represje władz w stosunku do nich byłyby najmniejsze. Mogliby stracić
swoje ciepłe posadki, otrzymać zakaz drukowania. Nie byłaby to jednak wcale za
wysoka cena na honor i wierność podstawowym wymiarom człowieczeństwa, za to,
że się nie upodlili, nie zostali wspólnikami zbrodni. Ceny tej, to powinni już
wtedy wiedzieć, nie płaciliby w nieskończoność. Zbrodniczy ustrój związany był
z osobą Stalina. Ten zaś miał już swoje lata. Jego śmierć musiała pociągnąć za
sobą przemiany - odwilż polityczną.

Literaci krakowscy wybrali czwartą drogę. Treść ich wystąpienia była taka, że
między wierszami można było wyraźnie przeczytać: "Wykonać wyrok, przyspieszyć
go." Jednocześnie i to przy takiej okazji, złożyli, wręcz na kolanach,
czołobitny hołd i przysięgę wierności zbrodniarzom i faktycznym zdrajcom Polski.

Oto tekst rezolucji:

W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich
powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną.

My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku
Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny
(wytłuszczenie - S. K.), którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ
na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa
ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali
knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki
kulturalne.

Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej
bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o
socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i
sprawiedliwej."

Rezolucję podpisało swoimi nazwiskami i pierwszymi literami swoich imion 53
osoby. Wśród nich znaleźli się tak znani pisarze i krytycy literaccy jak: K.
Bunsch, Wł. Dobrowolski, K. Filipowicz (późniejszy mąż Szymborskiej), A.
Kijowski, J. Kurek, Wł. Machejek, Wł Maciąg, S. Mrożek, T. Nowak, J. Przyboś,
T. Sliwiak, M. Słomczyński (znany tłumacz Szekspira podpisujący kryminały
swojego autorstwa pseudonimem Joe Alex), O. Terlecki, H. Vogler, A. Włodek
(pierwszy mąż Szymborskiej).

Wśród sygnatariuszy tej rezolucji znalazł się również Jan Błoński, który
kilkadziesiąt lat później zarzucał Polakom, równie kłamliwie, w "Tygodniku
Powszechnym", "zbrodniczą obojętność wobec zagłady getta warszawskiego".

Rezolucję podpisali także: K. Barnaś, Wł. Błachut, J. Bober, Wł. Bodnicki, A.
Brosz, B. Brzeziński, , B. M. Długoszewski, L. Flaszen, J. A. Frasik, Z. Groń,
L. Herdegen, B. Husarski, J. Janowski, J. Jaźwiec, R. Kłyś, W. Krzemiński, J.
Kurczab, T, Kwiatkowski, J. Lowell, J. Łabuz, H. Markiewicz, B. Miecugow, H.
Mortkowicz-Loczakowa, W (lub S.). Otwinowski, A. Polewka, M. Promiński, E.
Rączkowski, E. Sicińska, St. Skoneczny, A. Świrszczyńska, K. Szpalski, J.
Wiktor, J. Zagórski, M. Załucki, W. Zechenter, A. Zuzmierowski.

Rezolucja ta była, powtórzmy to raz jeszcze, zbrodnicza i haniebna. Ci, którzy
ją podpisali, podpisali się nie tylko pod wyrokami śmierci dla 3 księży i pod
wyrokami wieloletniego więzienia dla pozostałych kapłanów, ale podpisali się
również w ten sposób pod pozostałymi zbrodniami stalinizmu. Oni przecież użyli
swych nazwisk, swoich autorytetów, by wesprzeć stalinizm, by go wzmocnić, by
go usprawiedliwić.

Jej moralnej wymowy nie osłabia fakt, że podpisało się pod nią wielu znanych
literatów, że w tym samym czasie wielu innych obywateli polskich, w tym
znanych ludzi takich choćby jak Gałczyński czy Tuwim, postępowało tak samo czy
podobnie.

Jej moralnej wymowy nie osłabia fakt, że Stalin umarł miesiąc później i
wyroków śmierci nie zdążono wykonać.

Szymborska mogła teraz po latach wyrazić żal i skruchę oraz potępienie dla
stalinizmu w świetle jupiterów. Mogła przeprosić Kościół i Polaków. Mogła w
obecności kamer telewizyjnych złożyć kwiaty na grobach księży, których życie
skróciły cierpienia wywołane aktem, który wsparła osobiście. Mogła też, w
ramach zadośćuczynienia przekazać niewielką choćby część swojego olbrzymiego
majątku na rzecz Kościoła krakowskiego.

Ona zaś bez słowa, z uśmiechem przyjęła z rąk przedstawicieli krakowskich
władz samorządowych tytuł honorowej obywatelki Krakowa, tytuł, który, w tym
wypadku, był swego rodzaju kpiną i nową hańbą, już nie tylko dla niej.

Szymborska zapisała się w historii Polski i Krakowa nie tylko jako poetka,
laureatka nagrody Nobla, ale również jako ktoś kto brał udz
Obserwuj wątek
    • laband Re: laureatka 13.03.05, 19:45
      Szymborska zapisała się w historii Polski i Krakowa nie tylko jako poetka,
      laureatka nagrody Nobla, ale również jako ktoś kto brał udział w zniewalaniu
      naszego kraju, eksterminacji polskiego narodu, w działaniach zmierzających do
      jego zastraszenia, upodlenia, demoralizacji.

      Miejmy nadzieję, że tych jej czynów i słów nie powtórzy już nigdy żadna polska
      poetka.

      dr Stanisław Krajski, Katolicka Gazeta Internetowa, 2001-12-01
    • laband Re: laureatka 13.03.05, 19:55
      TEN DZIEN

      Oto Partia - ludzkosci wzrok.
      Oto Partia - sila ludow i sumienie.
      Nic nie pojdzie z jego zycia w zapomnienie.
      Jego partia rozgarnia mrok.


      WSTEPUJACEMU DO PARTII

      Partia. Nalezec do niej,
      z nia dzialac, z nia marzyc,
      z nia w planach nieuleklych,
      z nia w trosce bezsennej -
      Wierz mi to najpiekniejsze,
      co sie moze zdarzyc
      w czasie naszej mlodosci
      - gwiazdy dwuramiennej.

      ("Pytania zadawane sobie")
      Wislawa Szymborska

      • Gość: athanazyja zalosc i wycie po katach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:20
        No laband, a mozesz mi dac linka do tego artykulu, to zaraz z nimi porzadek
        zrobie, jesli mozna sie wypowiadac pod nim. A kto to napisal, jakies oszolomy z
        Radia Maryja? Bo juz widze ze podpadla tym, iz miala dwoch mezow, skoro to tak
        zaznaczyli wyraznie w artykule :)

        >Bunsch, Wł. Dobrowolski, K. Filipowicz (późniejszy mąż Szymborskiej), A.
        >Kijowski, J. Kurek, Wł. Machejek, Wł Maciąg, S. Mrożek, T. Nowak, J. Przyboś,
        >T. Sliwiak, M. Słomczyński (znany tłumacz Szekspira podpisujący kryminały
        >swojego autorstwa pseudonimem Joe Alex),
        A o nich nic nie pisza, w koncu tez podpisali?

        I kiedy wkleisz mi cytaty z ksiazki napisanej przez zwolennikkow
        Wszechopolakow, pod tytulem : "Antypolskie stanowisko Czeslawa Milosza"? :)

        >Jej moralnej wymowy nie osłabia fakt, że podpisało się pod nią wielu znanych
        >literatów, że w tym samym czasie wielu innych obywateli polskich, w tym
        >znanych ludzi takich choćby jak Gałczyński czy Tuwim, postępowało tak samo czy
        >podobnie.
        Widac, ze osoba piszaca ten artykul nigdy nie przeczytala ksiazki
        MIlosza "Zniewolony umysl" :)

        >Mogła też, w ramach zadośćuczynienia przekazać niewielką choćby część swojego
        >olbrzymiego majątku na rzecz Kościoła krakowskiego.
        No to wiemy o co chodzi, o kase :)

        >Szymborska mogła teraz po latach wyrazić żal i skruchę oraz potępienie dla
        >stalinizmu w świetle jupiterów.
        No i tutaj oczywiscie wychodza na jaw kompetencje piszacego artykul- a raczej
        ich brak.
        1. Szymborska nie jest pisarka komercyjna.
        2. Po drugie : "Byłam wówczas głęboko przekonana o słuszności tego, co piszę-
        ale stwierdzenie to nie zdejmuje ze mnie winy wobec tych czytelników, na
        których moje wiersze może jakoś oddziaływały. [...] gdyby nie tn smutek, to
        poczucie winy, to może nawet nie żałowałąbym doświadczeń tamtych lat. Bez nich
        nigdy bym nie wiedziałą, co to takie wiara w jakąś jedyną słuszność.
        (Stanisław Balbus, Świat ze wszystkich stron świata. O Wisławie Szymborskiej,
        Kraków1996.)
        Jak widać autor artykułu pisze, a nawet nie wie o czym.

        <Miejmy nadzieję, że tych jej czynów i słów nie powtórzy już nigdy żadna polska
        >poetka.
        Czy autor artykuły nie zauważył, że wymienił taką poetkę? Czy może w ogóle nie
        wie kogo wymienił... Czyżby nie wiedział, kim Anna Świrszczyńska?:)

        Osobiście ja już mam dość sprostowywania was laband i ballest, skoro sie juz
        powolujecie, to dajcie chociaz ZRODLA z ktorych korzystacie.
        Ja naprawde mam inne zajecia do robienia niz prostowanie wypowiedzi jakichs
        oszolomow z Radia Maryja czy Ballestow. Bo koles piszacy o Szymborskiej a nie
        czytajacy ksiazki Balbusa to... chcacy niezle zarobic prowokacjami, bo o
        naukowym podejsciu mowy byc nie moze :)

        • laband Re: zalosc i wycie po katach 14.03.05, 10:45
          Przemiuo autanazjo, o to mi prawie szuo - prziznowom sie bez lyjtow ize som
          szkryfnou b<cg to mozno jeszcze ostrzyj nisz Ty - to wszystko mozno bych
          zrobiou, kebych niyznou takich wspaniauych wierszykow jak tyn:

          Wisława Szymborska - o śmierci Józefa Stalina (z wiersza „Ten dzień”):

          Jaki rozkaz przekazuje nam

          na sztandarach rewolucji profil czwarty?

          - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!

          Wzmocnić warty u wszystkich bram!



          Oto Partia - ludzkości wzrok.

          Oto Partia: siła ludów i sumienie.

          Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.

          Jego Partia rozgarnia mrok.



          Niewzruszony drukarski znak

          drżenia ręki mej piszącej nie przekaże

          nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.

          A to słusznie. A to nawet lepiej tak.


          ps

          jezeli interesuje kogos wiyncyj tyn nurt w tworczosci tyj noblistki to mom tego
          wiyncyj
          • laband Re: zalosc i wycie po katach 14.03.05, 11:37
            ajnfach k'woli prowdy cza i o tym godoac - w tym synsie niy rozumia Twojego,
            miouo autanazja, wzburzynia. A sam jeszcze cos o Lyninie:

            Wisława Szymborska (notka biograficzna) - o Leninie (z wiersza „Lenin”)



            Że w bój poprowadził krzywdzonych,
            że trwałość zwycięstwu nadał,
            dla nadchodzących epok
            stawiając mocny fundament -
            grób, w którym leżał ten
            nowego człowieczeństwa Adam,
            wieńczony będzie kwiatami
            z nieznanych dziś jeszcze planet.

            ps

            dzisiej rzeczom koniecznom je piyntnowac zwyrodniynia kere powstajom na uonie
            koscioua, ale tak samo koniecznom je pamiyntac o tym co kedys szkryflali
            Szymboraka, Tuwim i mocka inkszych. Abo?

            Abo tak mie niy lubisz ize je Ci obojyntne co godom(szkryflom), i nojwazniejsze
            je ino sie przeciwsttawiac kozdmu zdaniu i za wszelko cyna??? W to niy wierza...
    • laband Re: laureatka 14.03.05, 12:25
      W 1964 m.in. Szymborska potępiała radio Wolna Europa pisząc "...wyrażamy
      stanowczy protest przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej ...
      zorganizowanej kampanii oczerniającej Polskę Ludową..."
      • laband Re: laureatka 14.03.05, 12:33
        Wisława Szymborska "Robotnik nasz mówi o imperialistach"

        Nienawidzą naszego węgla.
        Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
        Nienawidzą tego, co już jest.
        Nienawidzą tego, co będzie.

        Naszych okien i kwiatów w oknach.
        Naszych lasów i ciszy leśnej.
        Nawet wiosny, bo to nasza wiosna.
        Nawet szkoły z wesołymi dziećmi.

        Rozpruli atom jak pancerną kasę,
        lecz nic prócz strachu nie znaleźli w kasie.
        O, gdyby mogli, gdyby mogli tym strachem
        uderzyć w domy i fabryki nasze.

        W nasze okna i kwiaty w oknach.
        W nasze lasy i ciszę leśną.
        Nawet w wiosnę, bo to nasza wiosna.
        Nawet w szkoły z wesołymi dziećmi.

        O, gdyby mogli - gdyby mogli...Wiemy

        Więc oczy mamy przenikliwe.
        Więc serca mamy niełamliwe.
        Więc czoła mamy nieustraszone.
        Więc ręce mamy niezwyciężone.
        • laband Re: laureatka 14.03.05, 12:39
          inksze wspaniaue osiongniyncia tyj bojowniczki o komunizm to:

          "Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono"

          (W. Szymborska)


          a sama na poczontku lat dziewiyndziesiontych a dokuadnie "w 1992 na łamach
          Gazety Wyborczej opublikowała wiersz "Nienawiść", potępiający lustrację i jej
          zwolenników. O wierszu tym Michnik pisał: "Niechaj jego przesłanie będzie i
          naszym głosem w sporze z nikczemnością i nienawiścią""


          i dalyj:


          "Pytania stawiane sobie" z tekstem
          "Pytania brzmia ostro ale tak trzeba,
          bo wybrales zycie komunisty i przyszłosc czeka",


          no i kze narazie styknie jak jeszcze podom:

          "Gdy nad kolyska Ludowej Konstytucji
          do wspomnien siega stara robotnica"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka