Dodaj do ulubionych

FANTASTYCZNY CZLOWIEK!

12.06.05, 23:02
Czytam wlasnie, "Zelazny Krzyz- Biografia Rommla"
To byl dowodca Afrika Korps i w Afryce najwyzszy Szef mego ojca !
Ojciec go osobiscie poznal!
Czytajac jego biografie , musze ale zauwazyc, ze Zelazny Krzyz I Klasy moj
ojciec dostal jak mial 20 lat a Rommel ten sam Krzyz dostal jak mial 23
lata !
Obserwuj wątek
    • aqua Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 12.06.05, 23:05
      Rommel? Zwykły hitlerowski bandyta.
      • slezan Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 17.06.05, 00:06
        Hmmmm, rozumiem Twoją niechęć do Rommla. W przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie
        przyswoił sobie nazistowskich schematów myślenia, w dodatku wiedział o spisku
        przeciw Hitlerowi i nie doniósł. Co za brak lojalności! Niedopuszczalne. Jak
        można być tak antynarodowym i antypaństwowym.
    • laband Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 12.06.05, 23:05
      Ballest stosunkowo niydowno we niymieckyj TV leciou o nim film dokumyntalny -
      widzioues ?
    • Gość: Braid [...] IP: *.net-htp.de 12.06.05, 23:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hanys_hans [...] 12.06.05, 23:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Braid faszysta i motderca IP: *.net-htp.de 12.06.05, 23:13

          wyslawianie bandytow odznaczonych za pograzenie europy we krwi i cierpieniu

          nalezy nazywac po imieniu
          wypisuj te pierdoly na twojej prywatne stronie a jak sie niepodoba to wypad
        • aqua Re: bandyta 12.06.05, 23:13
          obwieszony, bynajmniej nie orderami.
          • Gość: Slazacki bandyta Re: EK I. IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 13.06.05, 07:40
            80% pierwszych zolnierzy demokratycznej Bundeswehr bylo odznaczonych EK I.
            ktore dostali podczas II.WS.
            • braid faszystowsy zbrodniarze i pomocnicy Hitlera 13.06.05, 07:51

              masz nowego nicka Ramon???
              zapomniales dodac ze z tych 80% az 135% bylo Slazakami ;)))))

              uwielbiam te wasze dokladne dane " wszyske" wszyscy" jak kazdy"
              100% 80 %
            • Gość: ballest Re: EK I. IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 07:51
              Laband, uech widziou juz pora folmow uo niym, a w Polsce czytou tygrysa na jego
              temat:
              "Lew pustyni w potrzasku!" byc moze tez Lis, juz nie pamientom!

              Rommel byl mistrzem swego fachu, sam Churchill przemawiajac w Izbie Gmin tak
              sie o nim wyrazil:
              To bardzo smialy i zreczny przeciwnik.... o ile wolno mi sie tak o nim wyrazic,
              wielki general Erwin Johannes Eugen Rommel."

              --

              pyrsk

              ballest
              • braid zreczny i smaily bandyta 13.06.05, 07:54

                nawet hitlerowski bandyta moze bys smialy i zreczny
                co nie zmienia postaci rzeczy ze pograzyl europe w krwi i cierpieniu

                milych masz idoli ...
                on tez wyjlowau centrum???
                • Gość: ballest Re: zreczny i smaily bandyta IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 08:01
                  "Rommel. Die Biographie
                  von David Fraser
                  Hardcover, 607 Seiten
                  Orbis, Juni 2001
                  Sonderausgabe: EUR 10,00

                  Der britische General und Militärhistoriker David Fraser legt "die definitive
                  Rommel-Biographie" (Times) vor. Er schildert den genialen militärischen
                  Strategen und Taktiker Rommel wie auch den populären Vorgesetzten. Sehr
                  detailliert geht der Autor auf die Haltung Rommels zum Nationalsozialismus und
                  zu Hitler als Person ein, zeigt seine Skepsis dem verheißenen Endsieg gegenüber
                  und sein vergebliches Bemühen, den Diktator von der verzweifelten militärischen
                  Lage zu überzeugen."

                  www.wk-2.de/p_erwin_rommel.html
                  --

                  pyrsk

                  ballest
                  • sss9 Re: ballest , a może tak trochę kulktury ? 13.06.05, 08:05
                    a w związku z powyższym "takie" wątki zakładał będziesz z kolegami gdzieś , po
                    za F.G ?

                    @
                  • braid Re: zreczny i smialy bandyta 13.06.05, 08:08

                    slugus i nadworny pies Hitlera

                    kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1219339&KAT=1292
                    sceptyczny to on byl jak alianci zaczeli dawac baty faszystom
                    A tak dla przypomnienia

                    Pieniądze z lewej kasy

                    Hitler utworzył specjalny fundusz do korumpowania generałów Trzeciej Rzeszy

                    Sygnałem istotnego procesu, który zaszedł w świadomości historycznej
                    społeczeństwa niemieckiego, stały się enuncjacje o mechanizmach korupcyjnych,
                    którym bez skrupułów moralnych poddały się elity władzy Trzeciej Rzeszy,
                    zwłaszcza generalicja. Długo panowało milczenie na ten temat, wreszcie
                    przerwane przez nielicznych autorów (P. Meroth, W. Vogel, G. Ueberschar, F.
                    Bajohr) spoza kręgów profesjonalnych historyków, gdyż ci z uporem
                    prezentowali wizerunek generalicji apolitycznej (bo niby bez przynależności
                    do NSDAP), kierującej się surowym kodeksem honorowym profesjonalnej elity,
                    dla której busolą była wierność przysiędze. W domyśle – elity wykorzystanej
                    wbrew jej woli przez zbrodniarza legalnie stojącego na czele państwa
                    niemieckiego.

                    Hitler nie miał złudzeń – szybko pojął, że chociaż z zasady majętni,
                    dysponujący najczęściej rodowymi latyfundiami, generałowie są łakomi na dobra
                    materialne. Utworzył więc specjalny sekretny fundusz, stale zwiększając jego
                    wielkość. W 1935 r. zamykał się on kwotą 3,3 mln marek, w 1943 r. wynosił już
                    24 mln, a w 1945 r., w momencie nieuniknionego już upadku sięgał 40 mln.

                    Generałowie, mimo że byli i tak oficjalnie hojnie opłacani (z niezliczonymi
                    przywilejami) ze źródeł państwowych, korzystali więc z owych tajnych,
                    ustalonych przez führera „uzupełnień”. Feldmarszałkowie i wielcy admirałowie
                    dostawali co miesiąc „dotację”, zawsze w tej samej wysokości, gigantycznej na
                    owe czasy kwocie 4 tys. marek (cena skonstruowanego wtedy przez Ferdinanda
                    Porschego volkswagena garbusa wyznaczona została na 1 tys. marek!),
                    generałowie pułkownicy otrzymywali zaś po 2 tys. marek. Dyskretnie
                    przekazywane przez Deutsche Bank bezpośrednio na prywatne konta adresatów
                    kwoty nie podlegały opodatkowaniu, gdy np. wynagrodzenie robotnika wyliczane
                    średnio w skali około 90 fenigów za godzinę pracy było znacznie pomniejszane
                    przez wysokie podatki...

                    Obdarowani wiedzieli, że z punktu widzenia formalnego otrzymują te pieniądze
                    prawem kaduka, jednakże nikt nigdy nie odmówił przyjęcia. A Hitler świadomy
                    wagi tej przynęty nie wstrzymywał przekazów nawet tym generałom, którzy
                    znaleźli się w odstawce. Wiedział, że może nastąpić moment, gdy będą znów
                    potrzebni, jak sprawdziło się to w przypadkach generałów pułkowników Heinza
                    Guderiana i Johannesa Blaskowitza, jeszcze bardziej potem uległych wobec
                    darczyńcy.

                    W lutym 1945 r. na tej lewej liście płac znajdowali się feldmarszałkowie i
                    wielcy admirałowie: Gerd von Rundstedt, Walter von Brauchitsch, Fedor von
                    Bock, Wilhelm von Leeb, Walter Model, Erhard Milch, Ernst von Busch, Georg
                    von Küchler, Alfred Kesselring, Hugo Sperrle, Wolfram von Richthofen,
                    Maximilian von Weichs, Wilhelm Keitel, Erich von Manstein, Wilhelm List, Hans
                    Ewald von Kleist, Erich Raeder, Karl Dönitz, no i sam Reichsmarschall Hermann
                    Göring (honorowany najbardziej!). Skreśleni zostali w międzyczasie nieżyjący
                    Erwin Rommel, Walter von Reichenau, Hans Günter von Kluge i Erwin von
                    Witzleben, a także znajdujący się w niewoli radzieckiej Friedrich Paulus.
                    Lista ta zawierała także nazwiska 35 generałów pułkowników, z których każdy
                    wyczekiwał upragnionego awansu na feldmarszałka.

                    Pikantnym faktem było, że w kwietniu 1945 r. dowódcy z listy Hitlera
                    otrzymali kwoty podwójne – od razu za... maj!
                    Niemalże w ostatniej chwili na tę złotą listę załapał się przebijający się do
                    Berlina ze swoją armią Ferdinand Schörner, który otrzymał buławę
                    marszałkowską dopiero na początku kwietnia. Nie zdążył zaś pobrać ani jednej
                    wypłaty Ritter von Greim (ten sam, który na wiadomość o wybuchu powstania w
                    Warszawie proponował zrównanie miasta z ziemią przez flotę swoich bombowców),
                    mianowany feldmarszałkiem w podziemnym schronie berlińskim niemal w
                    przeddzień samobójstwa Hitlera i Ewy Braun. Zresztą i von Greim wkrótce potem
                    poszedł w ślady swego wodza, odbierając sobie życie.

                    Przy wręczaniu okolicznościowych łapówek Hitlera w formie czeków z okazji
                    najróżniejszych jubileuszy jego ulubieńców, najczęściej urodzin, führer
                    ustalił sztywne taksy: feldmarszałkom po 250 tys. marek, a generałom – po 50
                    tys. RM. Tym Dotationen towarzyszył podpisany przez Hitlera list
                    gratulacyjny, kończący się stereotypowym zwrotem: „Proszę traktować jako
                    skromny znak mojego osobistego, a także narodu niemieckiego, podziękowania
                    to, że z okazji jubileuszu spróbuję być nieco pomocnym Panu w kształtowaniu
                    życia prywatnego...”.

                    Hitler wręczał swoim ulubieńcom także cenne dzieła sztuki. Np. wielki admirał
                    Raeder otrzymał (oczywiście niezależnie od czeku) obraz zakupiony za 37 tys.
                    marek, feldmarszałek von Brauchitsch dzieło malarskie za 12 tys. marek, a
                    feldmarszałek Sperrle – aż za 95 tys. Wszystko to działo się w czasie, gdy
                    narzucanym z góry nakazem patriotycznym miały być skromność i powściągliwość
                    w korzystaniu z dóbr doczesnych, gdy oszczędzanie było hasłem dnia, a
                    samoograniczenia cnotą, i gdy pod koniec Rzeszy wstrzymywano awanse i
                    przeszeregowania kadr, by nie obciążać tym napiętych budżetów, gdy zwlekano z
                    wypłatami. Dla tych na samej górze był to czas bezwstydnego bogacenia się.

                    Pieniądze zresztą nie wyczerpywały przejawów hojności Hitlera. Generałowie
                    nieposiadający dóbr rodzinnych (byli w mniejszości) otrzymywali je, ci zaś,
                    którzy byli dziedzicami włości ziemskich, decyzją führera rozszerzali stan
                    posiadania. Niektórzy, np. feldmarszałek von Leeb czy jego kolega Keitel,
                    nawet nie czekali na gest Hitlera – sami przejmowali inicjatywę, wymuszając
                    dary w naturze.
                    Mistrzem nad mistrzami okazał się Wilhelm Keitel, szef Wehrmachtu, druga po
                    Hitlerze osoba w armii niemieckiej. Nie usatysfakcjonował go czek na ćwierć
                    miliona marek z okazji jubileuszu 60-lecia. Ta tęga strategiczna głowa uknuła
                    intrygę. Przed swoim przyjacielem, totumfackim Hitlera, ministrem Lammersem,
                    który „trzymał kasę”, biadolił (niby w tajemnicy, ale tak, by to doszło do
                    wodza), że chciałby rozszerzyć poojcowski majątek w Helmscherode o pobliskie
                    lasy, ale to przekracza jego możliwości finansowe. Ma ledwie ok. 50 tys.
                    marek. Tymczasem jeden las (173 ha) już pochłania jego oszczędności, a
                    przecież chodzi o drugi las (246 ha) wyceniony na kwotę 739 tys. marek...
                    Lammers oczywiście opowiedział führerowi o „zmartwieniu” Keitla, a ten kazał
                    pokryć koszt zakupu lasów, tak że nawet „własny wkład” w postaci 50 tys.
                    pozostał w kieszeni Keitla...

                    Na tym nie koniec. Keitel wdał się w pieniackie spory o umorzenie opłat
                    administracyjnych, oskarżając także władze w Hanowerze o utrudnianie mu
                    przejęcia zakupionych obszarów leśnych. Urzędnicy bronili się, wyjaśniając,
                    że to czynniki obiektywne uniemożliwiają dopełnienie formalności. Otóż urząd
                    został zbombardowany, a dokumenty spalone, do tego personel właściwego
                    nadleśnictwa wysłano na front, zaś urzędnicy instancji nie mają samochodu, by
                    dojeżdżać do włości feldmarszałka... Działo się to przecież w momencie
                    nadciągającej klęski. Herr Feldmarschall, jak widać, nie miał wtedy innych
                    kłopotów.
                    Osławiony gen. płk Heinz Guderian, twórca nowoczesnych koncepcji użycia broni
                    pancernej i Blitzkriegu, chętnie rozpisywał się o swoich dokonaniach na
                    polach walki, ale jakoś zapomniał o sprawności, z jaką zabiegał o włości z
                    łaski Hitlera.

                    Gdy ten zadecydował wreszcie o obdarowaniu Guderiana majątkiem ziemskim i
                    pozwolił mu samemu wybrać taki łakomy kąsek – Herr General ruszył na
                    poszukiwania, choć czas ku
                • stasiek17 Re: wyjlowau centrum??? 13.06.05, 08:49
                  dobre :)))
                  • Gość: ballest Re: wyjlowau centrum??? IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 08:53
                    "W dniu 8 grudnia 1940 roku pierwsze oddziały niemieckie wysłano do Afryki.
                    Wojska te przyjęły nazwę ?Deutches Afrika Korps? (DAK). 13 lutego 1941 roku
                    dowództwo nad nimi objął Erwin Rommel. Niemcy chcieli wzmocnić Włochów już w
                    listopadzie poprzedniego roku trzecią dywizją pancerną, lecz nie zgodził się na
                    to Duce, który wierzył jeszcze w sukces na miarę tego, który osiągnął Hitler we
                    Francji. W momencie, gdy do akcji w Afryce wkroczyli Niemcy, był on zdania, że
                    Włosi utrzymać swe terytoria na czarnym lądzie zdołają jedynie dzięki wojskom
                    sojuszniczym.
                    Rommel uderzył zanim skoncentrowały się jeszcze jego siły. 31 marca 1941 roku
                    wojska brytyjskie zostały rozbite na dwie części. Australijska dziewiąta
                    dywizja piechoty wycofała się do Tobruku. Reszta uciekła na granicę libijsko -
                    egipską. Wojska ?osi? w wyniku wyczerpania żołnierzy i warunków atmosferycznych
                    nie przechodziły do ataku, a skupiły się jedynie na oblężeniu Tobruku. "

                    --

                    pyrsk

                    ballest

              • laband Re: EK I. 13.06.05, 09:23
                Gość portalu: ballest napisał(a):

                > Laband, uech widziou juz pora folmow uo niym, a w Polsce czytou tygrysa na jego
                >
                > temat:
                > "Lew pustyni w potrzasku!" byc moze tez Lis, juz nie pamientom!
                >
                > Rommel byl mistrzem swego fachu, sam Churchill przemawiajac w Izbie Gmin tak
                > sie o nim wyrazil:
                > To bardzo smialy i zreczny przeciwnik.... o ile wolno mi sie tak o nim wyrazic,
                >
                > wielki general Erwin Johannes Eugen Rommel."
                >
                > --
                >
                > pyrsk
                >
                > ballest


                no to widzious tysz wywiad ze odniego synkym, i nojciekawsze bouo to o odniego
                udziale w przigotowaniach na zamach na Adolfa, no i w koncu smierc kero boua
                skutkym w tym spisku.
                • Gość: ballest Re: EK I. IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 09:49
                  Laband, on miou zona z Gdanska, a jedo syn Manfred bou nie tylko
                  Oberbürgemeistrem w Stuttgarcie ale tez szefem niemieckiego Städtetagu !

                  "Jesienią alianci ruszyli do ofensywy. Wojska niemiecko- włoskie poniosły
                  ogromne straty i musiały się wycofać. Zła sytuacja państw ?osi? w Afryce była
                  spowodowana przerzuceniem części lotnictwa do walki z ZSRR. Pod koniec roku
                  oddziały te powróciły. Na początku 1942 roku sytuacja zmieniła się na korzyść
                  państw ?osi?. 21 stycznia 1942 roku Rommel rozbił Brytyjczyków i zajął kilka
                  ważnych punktów strategicznych. Nastąpiła krótka przerwa na uzupełnienie paliwa
                  itp., a pod koniec maja wznowiono działania zaczepne. 21 czerwca Tobruk został
                  w końcu zdobyty. W jego obronie wsławiła się polska Samodzielna Brygada
                  Strzelców Karpackich pod dowództwem Stanisława Kopańskiego.

                  Obie strony ponosiły dotkliwe straty. Po trudnej walce Brytyjczycy zostali
                  zmuszeni do wycofania się z Cyrenajki. Wojska włosko ? niemieckie zajęły już
                  Mersa Matruh, a w pierwszych dniach lipca dotarły do rubieży obrony
                  Brytyjczyków pod El-Alamein. Linia ta była korzystnie położona, a alianci
                  zdążyli już dokładnie umocnić te pozycje. Rommlowi zabrakło środków do
                  przełamania frontu z marszu. Dało to czas Brytyjczykom, na uzupełnienie i
                  unowocześnienie swego sprzętu bojowego oraz na poszerzenie liczebności
                  lotnictwa. Tymczasem nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy 8 armii
                  brytyjskiej. Generała Ritchiego zastąpił Bernard Montgomery. Zanim jednak
                  Brytyjczycy zupełnie przygotowali się do walki Rommel błyskawicznie uderzył i
                  wyszedł poza El-Alamejn. Wysunął się poza linię umocnień, aż o trzydzieści
                  kilometrów. Tam jednak jego czołgi wpadły na pola minowe. Przetrwała jedynie
                  połowa z nich. ?Pustynny lis? ? bo tak nazywali Niemcy Erwina Rommla ? cały
                  czas domagał się posiłków. Jednak one nie nadchodziły ze względu na przewagę w
                  powietrzu aliantów ? każdy transport był od razu rozbijany. W październiku 1942
                  roku Montgomery rozpoczął ofensywę mającą na celu przedarcie się, aż do Tunisu,
                  gdzie miał nastąpić wielki desant sprzymierzonych wojsk amerykańsko-
                  brytyjskich. Dzięki dostawom ze Stanów Zjednoczonych armia aliancka posiadała
                  dwukrotnie więcej pojazdów i lotnictwa. Z taką przewagą generał Montgomery
                  rozpoczął atak, który miał zmienić układ sił w kampanii libijskiej."

                  --

                  pyrsk

                  ballest

                  • laband Re: EK I. 13.06.05, 09:52
                    wontek odniego smierci, keby bou znany tym wszechpulokom co sam na niego plujom,
                    to by takich gupot niy godali.
                    • braid bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 09:54

                      jeszcze dopiszcie co wyjlowaou centrum i bou we orkiestrze

                      Jak sie faszystom pod dupami zapalilo to sie wielu nawracac zaczelo ;)))
                      bylo juz troche za puzno ;)))
                      • sss9 Re: bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 10:00
                        oni mają taką "filozofię" : największy zbrodniarz jak się w ostatnim tchnieniu
                        nawróci , to mu wybaczone być powinno.
                        a jednak w tytule wątku stoi "wspaniały" , co jest ewidentną gloryfikacją bandyty.
                        • Gość: PRAWDZIWY SLAZAK [...] IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.05, 10:03
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: Slazacki bandyta ach wie gut... IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 13.06.05, 10:11
                            drodzy koledzy, dobrze ze tak malo Niemcow zna wasz jezyk
                            Braid, das war eine Formulierung des Jahres: "Slazackie bandyckie bandyci"!
                        • laband Re: bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 10:08
                          godosz o czyms o czym niy mosz zielonego piojynci - lepiyj se by zapytou a kozdy
                          sam by ci pomog sie dowiedziec, ize to on miou sie ostac prziwodcom nowego
                          rzondu kery miou powstac po udnym zamachu na Adolfa
                          • Gość: ballest Rommel IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:18
                            Laband szkoda slow !
                            Oni sie przeciez sami kompromitujom!

                            www.netzwelt.de/lexikon/Erwin_Rommel.html
                            "Am 14. Oktober 1944 trafen die Generale Burgdorf und Maisel vom OKW bei ihm in
                            Herrlingen ein. Sie stellten ihn vor die Wahl, sich vor dem Volksgerichtshof zu
                            verantworten oder durch Suizid sein Leben zu beenden und seiner Familie die
                            Sippenhaftung zu ersparen. Daraufhin tötete sich Rommel mittels einer
                            Giftkapsel selbst. Sein Adjutant Hermann Aldinger gibt über diese Vorgänge auf
                            einer Webseite
                            (aldingers.org/contributions/captainhermannaldingeronthedayoffieldmarshal
                            erwinrommelsdeath.html) auskunft."

                            --

                            pyrsk

                            ballest
                            • laband Re: Rommel 13.06.05, 10:28
                              coby sie dowiedziec prowdy o nim cza mocka sie wguymbic w literatura faktu -
                              wiynkszosc popularnych tekstow na odniego temat to ajnfach bzdury i propaganda,
                              tak bouo za Adolfa i tak tera paplajom wszechpuloki :)
                        • braid Re: bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 10:13
                          sss9 napisał:

                          > oni mają taką "filozofię" : największy zbrodniarz jak się w ostatnim tchnieniu
                          > nawróci , to mu wybaczone być powinno.
                          > a jednak w tytule wątku stoi "wspaniały" , co jest ewidentną gloryfikacją
                          bandy
                          > ty.


                          czytalem kiedys ze spontaniczna gotowosc do zamachu na Hitlera osiagnela
                          zenitu
                          kiedy majatki generalicji ( zamieszanej w spisek na Hitlera) zostaly
                          zagrozone
                          przez Armie Czerwona... dopiero jak im sie oczy otworzyly ze straca zameczki i
                          wszystkie wlosci .... to zalozyli sobie grupe zamachowcow.....
                          A dzis robi sie z nich anty faszystow .KON BY SIE USMIAL !!!!
                          Zloba pilnowali.... tak dlugo jak dobrze zarlo to Hitler byl cacy.
                          • sss9 Re: bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 10:19
                            zastanawiająca jest mała skuteczność tych zamachowców... tak jakby chcieli , ale
                            bali się. jak dziewice. : )))
                            • Gość: ballest Przeczytajcie dokladnie ! IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:22
                              "Wprowadzenie
                              Deutsche Afrika Korps jest jedną z najbardziej znanych niemieckich formacji
                              wojskowych walczących na frontach II wojny światowej. Złożyło się na to kilka
                              przyczyn. Sukcesy niemieckich żołnierzy oraz charyzmatyczna osobowość generała,
                              później feldmarszałka Erwina Rommla doprowadziły do spopularyzowania Afrika
                              Korps w brytyjskich i światowych mediach. Jednocześnie w przeciwieństwie do
                              wielu jednostek Wehrmachtu walczących na innych frontach, żołnierzy Afrika
                              Korps nie obciążały zbrodnie wojenne popełniane na ludności cywilnej i dzięki
                              temu legenda formacji mogła być kultywowana również w okresie powojennym.
                              Popularność formacji doprowadziła do powstania pewnych nieścisłości dotyczących
                              udziału wojsk niemieckich w wojnie w Afryce. W efekcie całość tych sił określa
                              się mianem Afrika Korps, co jest nieprawdą, gdyż w sierpniu 1941 roku doszło
                              reorganizacji wojsk niemieckich i utworzenia wyższego szczebla dowodzenia:
                              Panzergruppe Afrika. Jej dowódcą został Erwin Rommel, opuszczając tym samym
                              stanowisko dowódcy Afrika Korps, którym mianowano generała porucznika Ludwiga
                              Crüwella. Afrika Korps stał się najistotniejszym komponentem Panzergruppe
                              Afrika i to jemu podczas walk powierzano najtrudniejsze zadania. Jednak jako
                              korpus zgodnie ze schematem organizacyjnym Wehrmachtu składał się z dwóch
                              dywizji, różniąc się od innych korpusów jedynie bardziej rozbudowanymi służbami
                              logistycznymi. Dzięki wysokiemu poziomowi niemieckiej kadry oficerskiej, często
                              dokonywano rotacji i wymiany poszczególnych jednostek pomiędzy różnymi
                              związkami operacyjnymi, co było rzadko praktykowane w innych armiach. Dlatego
                              niemal wszystkie dywizje i brygady niemieckie walczące w Afryce przewinęły się
                              przez szeregi Afrika Korps, a kilka razy w ramach korpusu znalazły się też
                              dywizje włoskie."

                              --

                              pyrsk

                              ballest

                            • Gość: Slazacki bandyta Re: zamach IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 13.06.05, 10:23
                              ile zamachow bylo wlasciwie na polskich dyktatorow za czasow komuny?
                            • braid Re: bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 10:23

                              A mnie rozsmiesza rozdwojenie jazni slazactwa na naszym forum

                              jak bylo o Slazakach ktorzy przeszli do koalicji antyhitlerowskiej
                              i wojsk Andersa ..to byli wstretni dezerterzy i zdrajcy.
                              A jak ktos podklada bombke wodziwi to juz jest bochatyr
                              jak sie wiatr zmieni tak nasze slazackie choragiewki powiewaja
                              • Gość: ballest Rommel IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:24
                                "Pierwsze pododdziały bojowe wylądowały w Trypolisie 14 lutego i natychmiast
                                zostały skierowane na front, gdzie trwała brytyjska ofensywa. W dniu 24 lutego
                                3 batalion rozpoznawczy starł się w okolicach Agedabii w brytyjskim patrolem,
                                niszcząc trzy samochody pancerne. W następnych tygodniach na front przybyły
                                kolejne oddziały niemieckie, m.in. 5 pułk pancerny, 2 i 8 zmotoryzowane
                                bataliony karabinów maszynowych, 33 i 39 dywizjony niszczycieli czołgów, 1
                                dywizjon 75 pułku artylerii. Stworzono również specjalną jednostkę lotniczą
                                złożoną z 60 bombowców Ju-87 i 20 myśliwców Me-109.

                                W marcu brytyjska ofensywa dobiegła końca, co było wynikiem nie tylko
                                wyczerpania wojsk i rosnącego oporu siłniemieckich, ale także decyzją
                                brytyjskiego rządu o wysłaniu korpusu ekspedycyjnego do Grecji. Rommel wbrew
                                zaleceniom Berlina podjął decyzję o rozpoczęciu działań zaczepnych i przekonał
                                do tego dowództwo włoskie, uzyskując wsparcie w postaci DPanc. Ariete oraz DP
                                Brescia. Łącznie zgromadził 120 czołgów niemieckich i 255 włoskich. 24 marca
                                wojska faszystowskie przeszły do ofensywy rychło przerwanej potężną burzą
                                piaskową. Działania wznowiono 28 marca i już dwa dni później doszło do
                                gwałtownych walk pod Marsa el Brega, a 1 kwietnia rozpoczęły sią walki o
                                Agedabię. W dniu 3 kwietnia front brytyjskiej obrony został przełamany i Rommel
                                mógł podzielić swoje siły na cztery grupy bojowe, które przeszły do pościgu za
                                rozbitą brytyjską 2DPanc. W ciągu następnego tygodnia zdobyto stolicę
                                Cyrenajki - Benghazi, a poważniejszy opór brytyjczycy zorganizowali dopiero w
                                Mechilli, gdzie okrążono indyjską 3 brygadę piechoty, dowództwo 2 DPanc.
                                australijski 3 pułk artylerii przeciwpancernej oraz mniejsze oddziałki. 8
                                kwietnia po trzydniowych walkach brytyjski garnizon został rozbity, a dzień
                                wcześniej inna grupa bojowa posuwająca się wzdłuż wybrzeża zdobyła Dernę, gdzie
                                do niewoli dostał się dowódca zimowej ofensywy wojsk brytyjskich, generał
                                O'Connor. Punktem zbiorczym wszystkich grup bojowych miał być Tobruk, lecz nie
                                udało się zdobyć twierdzy z marszu, a wkrótce jej obrońców zasiliła
                                australijska 9DP. W tej sytuacji jednostki Afrika Korps musiały przystąpić do
                                regularnego oblężnia. W drugiej dekadzie kwietnia ponawiano szturmy na
                                twierdzę, lecz wszystkie ataki zakończyły się fiaskiem. Wiosenna ofensywa
                                zakończyła się niepełnym sukcesem. Udało się wprawdzie wyprzeć Brytyjczyków z
                                Cyrenajki, ale ich rękach pozostał Tobruk, a ponadto nie rozbito dywizji
                                australijskiej, która sprawnie przeprowadziła odwrót, a następnie wykrwawiła
                                oddziały Afrika Korps. Niemiecka 5 DLek. pod koniec kwietnia niemal nie
                                posiadała czołgów, a stany osobowe niektórych pododdziałów spadły do 25% stanu
                                etatowego. Oddziałom frontowym brakowało amunicji, paliwa oraz wody. Sprzęt,
                                który doskonale sprawował się w Europie, na pustyni stawał się bardzo podatny
                                na awarie."

                                --

                                pyrsk

                                ballest

                              • Gość: ballest Rommel IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:24
                                "Pierwsze pododdziały bojowe wylądowały w Trypolisie 14 lutego i natychmiast
                                zostały skierowane na front, gdzie trwała brytyjska ofensywa. W dniu 24 lutego
                                3 batalion rozpoznawczy starł się w okolicach Agedabii w brytyjskim patrolem,
                                niszcząc trzy samochody pancerne. W następnych tygodniach na front przybyły
                                kolejne oddziały niemieckie, m.in. 5 pułk pancerny, 2 i 8 zmotoryzowane
                                bataliony karabinów maszynowych, 33 i 39 dywizjony niszczycieli czołgów, 1
                                dywizjon 75 pułku artylerii. Stworzono również specjalną jednostkę lotniczą
                                złożoną z 60 bombowców Ju-87 i 20 myśliwców Me-109.

                                W marcu brytyjska ofensywa dobiegła końca, co było wynikiem nie tylko
                                wyczerpania wojsk i rosnącego oporu siłniemieckich, ale także decyzją
                                brytyjskiego rządu o wysłaniu korpusu ekspedycyjnego do Grecji. Rommel wbrew
                                zaleceniom Berlina podjął decyzję o rozpoczęciu działań zaczepnych i przekonał
                                do tego dowództwo włoskie, uzyskując wsparcie w postaci DPanc. Ariete oraz DP
                                Brescia. Łącznie zgromadził 120 czołgów niemieckich i 255 włoskich. 24 marca
                                wojska faszystowskie przeszły do ofensywy rychło przerwanej potężną burzą
                                piaskową. Działania wznowiono 28 marca i już dwa dni później doszło do
                                gwałtownych walk pod Marsa el Brega, a 1 kwietnia rozpoczęły sią walki o
                                Agedabię. W dniu 3 kwietnia front brytyjskiej obrony został przełamany i Rommel
                                mógł podzielić swoje siły na cztery grupy bojowe, które przeszły do pościgu za
                                rozbitą brytyjską 2DPanc. W ciągu następnego tygodnia zdobyto stolicę
                                Cyrenajki - Benghazi, a poważniejszy opór brytyjczycy zorganizowali dopiero w
                                Mechilli, gdzie okrążono indyjską 3 brygadę piechoty, dowództwo 2 DPanc.
                                australijski 3 pułk artylerii przeciwpancernej oraz mniejsze oddziałki. 8
                                kwietnia po trzydniowych walkach brytyjski garnizon został rozbity, a dzień
                                wcześniej inna grupa bojowa posuwająca się wzdłuż wybrzeża zdobyła Dernę, gdzie
                                do niewoli dostał się dowódca zimowej ofensywy wojsk brytyjskich, generał
                                O'Connor. Punktem zbiorczym wszystkich grup bojowych miał być Tobruk, lecz nie
                                udało się zdobyć twierdzy z marszu, a wkrótce jej obrońców zasiliła
                                australijska 9DP. W tej sytuacji jednostki Afrika Korps musiały przystąpić do
                                regularnego oblężnia. W drugiej dekadzie kwietnia ponawiano szturmy na
                                twierdzę, lecz wszystkie ataki zakończyły się fiaskiem. Wiosenna ofensywa
                                zakończyła się niepełnym sukcesem. Udało się wprawdzie wyprzeć Brytyjczyków z
                                Cyrenajki, ale ich rękach pozostał Tobruk, a ponadto nie rozbito dywizji
                                australijskiej, która sprawnie przeprowadziła odwrót, a następnie wykrwawiła
                                oddziały Afrika Korps. Niemiecka 5 DLek. pod koniec kwietnia niemal nie
                                posiadała czołgów, a stany osobowe niektórych pododdziałów spadły do 25% stanu
                                etatowego. Oddziałom frontowym brakowało amunicji, paliwa oraz wody. Sprzęt,
                                który doskonale sprawował się w Europie, na pustyni stawał się bardzo podatny
                                na awarie."

                                --

                                pyrsk

                                ballest

                                • Gość: ballest Re: Rommel IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:27
                                  "Rosnąca liczba jednostek niemieckich i włoskich skłoniła naczelne dowództwa w
                                  Rzymie i Berlinie do reorganizacji podległych sobie wojsk. Powołano
                                  Panzergruppe Afrika, na czele której stanął Erwin Rommel i w jej skład weszły
                                  Deutsche Afrika Korps oraz XXI korpus włoski. W październiku 5 DLek. została
                                  przekształcona w 21 DPanc. Obok dwóch dywizji pancernych w składzie Afrika
                                  Korps znalazła się również Dywizja Afrykańska, przemianowana później na 90
                                  DLek. Wśród żołnierzy dywizji znalazło się wielu byłych weteranów Legii
                                  Cudzoziemskiej, znających specyfikę służby i walki na pustyni. W przededniu
                                  kolejnej brytyjskiej ofensywy dołączono także włoską DP Savona, co zwiększyło
                                  siłę Afrika Korps do czterech dywizji. 18 listopada rozpoczęła się operacja
                                  Crusader mająca na celu odblokowanie oblężonego od kwietnia Tobruku. 19 i 20
                                  listopada 15 i 21 DPanc. odpiarły uderzenie brytyjskiej 7 DPanc., zadając
                                  przeciwnikowi bardzo ciężkie straty. Jednocześnie Dywizja Afrykańska odparła
                                  ataki załogi Tobruku. Kolejne dni przyniosły Niemcom kolejne sukcesy i do 23
                                  listopada Brytyjczycy stracili blisko 300 czołgów, przy stratach niemieckich
                                  wynoszących zaledwie 40 maszyn. W tej sytuacji Rommel postanowił przejść do
                                  ataku i rozbić siły alianckie. Przez cały dzień 23 listopada trwała zacięta
                                  bitwa pancerna w wyniku której pobite oddziały brytyjskie rozpoczęły odwrót,
                                  ale wieczorem Afrika Korps miał tylko 61 sprawnych czołgów. Kiedy wojska
                                  niemieckie zwycięsko atakowały, na północnym odcinku frontu nowozelandzka 2 DP
                                  25 listopada przebiła "korytarz" do oblężonego Tobruku. W tej sytuacji obie
                                  dywizje pancerne Afrika Korps musiały żawrócić i wspólnie z 90 DLek.
                                  zlikwidować wyłom. Zacięte walki toczyły się do 30 listopada i zakończyły się
                                  ponownym przywróceniem linii frontu, lecz było to "pyrrusowe zwycięstwo". W
                                  dniu 3 grudnia Afrika Korps miał zaledwie 34 sprawne czołgi. W czasie trwania
                                  operacji Crusader utracono 167 czołgów i wozów bojowych. Bardzo duże były
                                  straty w ludziach: 600 zabitych, 1900 rannych i 2200 zaginionych. Wśród
                                  poległych był dowódca 15DPanc. generał major Walter Neumann-Silkov, a do
                                  niewoli dostał się dowódca 21 DPanc. generał major Johan von Ravenstein. Rommel
                                  zdawał sobie sprawę, że mimo taktycznego zwycięstwa, musi rozpocząć odwrót, aby
                                  uniknąć całkowitej klęski w razie nowej ofensywy aliantów. Mistrzowsko
                                  prowadzona operacja odwrotowa zakończyła się 25 grudnia w Adegabbi, skąd
                                  dziewięć miesięcy wcześniej ruszyła niemiecka ofensywa. Osłonę całej
                                  Panzergruppe Afrika stanowił 15 batalion motocyklowy, liczący zaledwie 70
                                  żołnierzy i wyposażony w trzy armatki przeciwpancerne i kilkanaście pojazdów.
                                  Na pograniczu libijsko-egipskim pozostały odcięte załogi twierdz w Bardii i
                                  Sollum, a także żołnierze broniący przełęczy Halfaya, a którą od kwietnia
                                  toczyły się niezwykle krwawe walki. Wszystkie te placówki poddały się w
                                  styczniu 1942 roku. Duży respekt jaki mieli Brytyjczycy przed oddziałami
                                  niemieckimi sprawił, że pościg był prowadzony niemrawo i umożliwił Rommlowi
                                  przygotowanie nowej linii obrony. Przybycie transportów zaopatrzenia pozwoliło
                                  na stoczenie nowej bitwy w okolicach Agedabii, zakończonej niemieckim sukcesem.
                                  W dniach 27-29 grudnia Niemcy i Włosi zniszczyli 136 czołgów z 1 i 7 DPanc., co
                                  skutecznie zahamowało brytyjską ofensywę. Pomimo tego Rommel oddał Agedabię, a
                                  następnie przygotował nowe przeciwuderzenie, które ruszyło 21 stycznia.
                                  Korzystając z faktu związania sił brytyjskich przez XX korpus włoski, oddziały
                                  Afrika Korps obeszły skrzydło przeciwnika i przejęły magazyny broni i
                                  zaopatrzenia. W zdobytym Benghazi łupem wojsk niemieckich padło blisko 100
                                  czołgów oraz kilkaset samochodów. Do 9 lutego Niemcy i Włosi dotarli na linię w
                                  Ghazali, gdzie front ustabilizował się na prawie trzy miesiące."

                                  --

                                  pyrsk

                                  ballest

                              • sss9 Re: bandzior zostanie bandziorem hitlera 13.06.05, 10:26
                                co się stało ? może i okaże się , że nasi Ślązacy z Niemiec też noszą podwiązki
                                i damską bieliznę ?
                                w końcu Partia Zielonych mówi: Ja !
                                • Gość: Slazacki bandyta Re: ach wie gut... IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 13.06.05, 10:33
                                  3*s pomyliles nas z Niemieckopolakami, bo to w ich imieniu ci warijaci od
                                  zielonych w demonstracji udzial brali.
                                  • Gość: ballest Re: ach wie gut... IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:36
                                    encyklopedia.servis.pl/wiki/Druga_bitwa_pod_El_Alamein
                                    --

                                    pyrsk

                                    ballest
                                  • sss9 Re: ballest zielooony 13.06.05, 10:36
                                    zapytaj go o jego "preferencje". pomyłki nie było. : )))
                                  • braid Re: ach wie gut... 13.06.05, 10:38

                                    czytaj gazety ;))) a nie fanzol bzdetow ;)))

                                    wowereit i Ole von Beust to tylko dwa najbardziej znane kwiatki
                                    niemieckiej polityki ;))))
                                    A niektorzy sie dziwia dlaczego spoleczenstwo niemieckie sie starzeje ...
                                    bo geje nie potrafia rodzic ;)))
                                    • sss9 Re: ballest zielooony ; ))) 13.06.05, 10:45
                                      dlatego chcą adoptować dzieci z "trzeciego świata".
                                    • Gość: ballest A moze cos na temat IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 10:47
                                      Wiysz jak mnie Twoj von Beust interesuje, jak by w Chinach miech z ryzem se
                                      przewrociou!

                                      "Do lipca 1942 niemiecki Afrika Korps pod dowództwem Erwina Rommla wtargnął
                                      głęboko do Egiptu, zagrażąc ważnym brytyjskim liniom zaopatrzenia przez Kanał
                                      Sueski. Mając rozciągnięte linie zaopatrzenia i nie mając posiłków, wobec
                                      perspektywy przybycia dużych uzupełnień dla aliantów, Rommel zdecydował się
                                      uderzyć, gdy brytyjskie pozycje nie były jeszcze dostatecznie umocnione. Atak
                                      30 sierpnia 1942 na Alam Halfa nie powiódł się i w oczekiwaniu kontrataku 8.
                                      Armii Afrika Korps okopał się. Po sześciu dalszych tygodniach 8. Armia była
                                      gotowa do uderzenia. 200,000 ludzi i 1000 czołgów skierowało się przeciwko
                                      100,000 żołnierzy i 500 czołgom Afrika Korps."

                                      --

                                      pyrsk

                                      ballest

                                      • sss9 Re:ballest zielooony ; ))) 13.06.05, 10:49
                                        no to jak to jest z tymi zielonymi , twoją partią ?
                                        • braid Re:ballest zielooony ; ))) 13.06.05, 10:50

                                          he hehe pewnie dlatego zielonodiablowcy noca z klasztoru pitneli
                                          bo ich Polacy nakryli ze w babskich ciuszkach fajruja ;)))
                                          • sss9 Re:ballest zielooony ; ))) 13.06.05, 10:54
                                            mam nadzieję , że przed ucieczką nie "nadużyli" rannych... ; )))
                                            • Gość: ballest I znowu nie na temat hadziajeczki ;) IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 13.06.05, 11:16


                                              --

                                              pyrsk

                                              ballest
                                              • braid czytaj ballest hadziaju z niemiec 13.06.05, 11:22
                                                jak kazdy wie Rommel popelnil samobojstwo
                                                bo go Hitler z Evom zdradzal(.coniykere godojom co z wolfem)

                                                W tym delikatnym zwiazku Hitler - Rommel
                                                role byly hjasno podzielone ... to Rommel byl panienka .
                                                O tym swiadczy wlasnie typowo damska smierc generala
                                                Wybral trucizne z pierscionka ... zamiast rewolweru
                                                • sss9 Re: czytaj ballest hadziaju z niemiec 13.06.05, 11:38
                                                  fantastycznych "facetów" w otoczeniu fantastycznego Hitlera było więcej. taki
                                                  Goering na przykład , bardzo lubił damskie ciuszki i dominy...
                                                  • sloneczko1 Re: do niektórych z panów 15.06.05, 19:42
                                                    co sie tak podniecacie tymi gejami i tranwertytami--w końcu była parada czy
                                                    nie? mogliście wziąść w niej udział albo wstydzicie sie swych upodobań??
                                                  • annak12 Re: do niektórych z panów 15.06.05, 19:59
                                                    sloneczko1 napisała:

                                                    > co sie tak podniecacie tymi gejami i tranwertytami--w końcu była parada czy
                                                    > nie? mogliście wziąść w niej udział albo wstydzicie sie swych upodobań?

                                                    eeeeeee może teraz się udają na paradę Normalności.Może będzie z pożytkiem;)
                                                  • sss9 Re: do niektórych z panów 15.06.05, 20:03
                                                    a może byście się "krynice dowcipu" udały obie po rozum do głowy. ; )
                                                  • annak12 Re: do sss9 15.06.05, 20:09
                                                    Z kim przystajesz ,takim się stajesz;)
                                                • henry.morgenthau_jr.jr Wierny sługa adolfa hitlera ... 13.06.05, 11:41
                                                  ... tak ten hitlerowiec rommel trwał przy swoim panu jak wierny piesek prawie
                                                  aż do ostatniej chwili. Ten "fantastyczny" i "charyzmatyczny" człowiek został
                                                  pokonany przez nikogo innego jak przez najflegnatyczniejszego Brytyjczyka
                                                  maianowicie marszałka Montgomery'ego ... najgorszego z alianckich dowódców :)


                                                  Bye !
                                                  Against fascism !
                                                  HENRY MORGENTHAU jr. jr.


                                                  PS.
                                                  Uważajcie ... teraz pewnie bedzie o synalku rommel'a ... nadburmistrzu
                                                  Stuttgart'u ... potem o kosmitach ... o Grunwaldzie ... Psim Polu ... i
                                                  ponownie o Monte Cassino ... itd. itp. etc.
                                                  • stasiek17 Re: Wierny sługa adolfa hitlera ... 14.06.05, 09:00
                                                    jest kogo podziwiać : )))
                                                  • Gość: ballest Re: Wierny sługa adolfa hitlera ... IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 14.06.05, 10:34
                                                    Tak braid, douadnie w tej kolejnosci!

                                                    --

                                                    pyrsk

                                                    ballest
                                                  • Gość: ballest Poura linkow do Rommla! IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 14.06.05, 11:28
                                                    www.netzwelt.de/lexikon/Erwin_Rommel.html
                                                    encyklopedia.servis.pl/wiki/Niemiecki_Korpus_Afryka%C5%84ski
                                                    www.strategie.com.pl/dzial/postacie/13
                                                    historia.org.pl/index.php?id=walkiafryka

                                                    a tu ksiazki

                                                    wysylkowa.pl/ks285730.html
                                                    historia.org.pl/index.php?id=walkiafryka
                                                    --

                                                    pyrsk

                                                    ballest
                                                  • braid hitlerowskie scierwa 14.06.05, 11:36

                                                    pomniki panienki hitlera ;))) moze jeszcze w damskich ciuszkach? :)))
                                                  • piotlik Re: hitlerowskie scierwa 15.06.05, 20:14
                                                    braid napisał:

                                                    >
                                                    > pomniki panienki hitlera ;))) moze jeszcze w damskich ciuszkach? :)))

                                                    braid po Twoim wpisie wnioskuje ze masz 15 lat.. Zreszta odzywki oraz pisownia
                                                    (bledy ortograficzne) no comments.. A Wy wszyscy sie zachowujecie jak matoly..
                                                    Awanturujecie sie z takim dzieciakiem.. Zamiast olac go.. Znizacie sie do jego
                                                    poziomu.. Zostawcie go.. Koles ma swoj własny swiat...Ja poprostu takich olewam..
    • synziemi Freud bylby dumny! 14.06.05, 11:41
      Czy mi sie wydaje czy ktos tu ma kompleks tatusia? :)))
      • sss9 Re: Freud bylby dumny! 14.06.05, 11:45
        kompleks jest czytelny ,tylko dlaczego nie leczony u specjalisty ? : )))
    • sloneczko1 Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 19:38
      Rommel był poważany przez wielu,muszę powiedzieć,że i u mnie w domu mówiono o
      nim z szacunkiem,ale dopiero teraz wiem dlaczego,wcześniej się w to nie
      wgłębiałam -dzięki Ballest moj Braciku za wątek
      • ballest Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 21:14
        Cieszy mnie, ze to docenilas, ja tez wiem, ze on w slaskich rodzinach bardzo
        ceniony byl !
        • aqua Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 21:24
          ballest, ten faszysta nie był ceniony w żadnym śląskim domu. Słoneczku coś się pokręciło:) Chodziło jej o generała Rómmla, Juliusza.
          • ballest Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 21:32
            Agua, my wiemy uo kogo chodzi !
            tylko Ty nie !
            A teraz marsz na jakies gorace Forum Aqua, zebys sie ochlodzic mogl !
            Ale teraz marsz, bo i tak oprocz lania wody nic nie potrafisz!
            • aqua Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 21:47
              Ach ty nie wiesz o kogo chodzi, poszukaj, poszukaj.
              Gdzie twoja kindrszdupa balest?
              • ballest Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 21:53
                Aqua, uona je tam, kaj tys nigdy nie trefiou i tysz nie trefisz, bo hadziaje
                przepasujom tyn weg, ale hadziaje umiom na goronce wontki trefic, to idz tam na
                Twoje ulubione towarzyskie, tam ues je gwiazdom!
                A teraz raus tu!
                albo napisz cos na temat ROMMLA!
                • aqua Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 21:56
                  hazajko, ballesta, Rómmel Juljusz, polski generał. Poszukaj w wikipedii
                  • sloneczko1 Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 22:08
                    Juljusz Rómmel?
                  • sloneczko1 Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 22:09
                    tak pytam a nie wiem czy ten post był do mnie bo dziwnie jakoś piszesz Aquo
                    • aqua Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 22:14
                      Ja w ogole dziwnie dzisaj piszę, słoneczko, cos mnie podkusiło wdać się w jakies zasadnicze dyskusje. Musisz mi wybaczyć:)
                      • ballest Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 15.06.05, 22:16
                        Moze do Ciebie Aqua nie doszuo,ale my piszemy o niemieckim generale Erwinie
                        Rommlu!
                        Zaloz sobie nowy wontek a tera raus , jak nic nie wiesz!
                        • aqua [...] 15.06.05, 22:18
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • henry.morgenthau_jr.jr ... z dziwnymi poprzez ścianę ... 15.06.05, 22:19
                        aqua napisał:

                        > Ja w ogole dziwnie dzisaj piszę, słoneczko, cos mnie podkusiło wdać się w
                        jakie
                        > s zasadnicze dyskusje. Musisz mi wybaczyć:)

                        Hi hi ... no właśnie ... też po takich "rzeczowych dyskusjach" czuję się tak
                        jakbym się widział z dziwnymi poprzez ścianę ... :)


                        Bye !
                        Against fascism !
                        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                        • Gość: ballest Re: ... z dziwnymi poprzez ścianę ... IP: *.lbo.de.add / 62.154.133.* 16.06.05, 12:52
                          A kto tego polskiego znal i z czego zaslynou!

                          --

                          pyrsk

                          ballest
                          • ballest Juliusz Rommel ein kleiner Unterschied 16.06.05, 13:57
                            Wiemy z czego zaslynal:
                            Juliusz Rómmel
                            Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.
                            Juliusz Rómmel (1881-1967) – polski generał. Absolwent Konstantynowskiej Szkoły
                            Artylerii w Petersburgu (1903). Brał udział w I wojnie światowej jako rosyjski
                            pułkownik w I Brygadzie Artylerii. Od września 1917 w II Korpusie Polskim.
                            Internowany przez Austriaków. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Od
                            1922 generał brygady. Od 1928 generał dywizji. We wrześniu 1939 dowódca
                            armii "Łódź". W niewyjaśnionych okolicznościach porzucił dowodzoną jednostkę i
                            uciekł do Warszawy. Po upadku stolicy wzięty do niewoli, gdzie przebywał do
                            końca wojny."
                            • macpor Re: Juliusz Rommel ein kleiner Unterschied 16.06.05, 14:10
                              www.kampania.digimer.pl/biografie/rommel.htm
                              Rómmel Juliusz

                              (1881-1967), generał Wojska Polskiego. 1903 ukończył Konstantynowsk± Szkołę
                              Artylerii w Petersburgu. W armii carskiej dosłużył się stopnia pułkownika. W
                              czasie I wojny ¶wiatowej walczył jako rosyjski oficer zawodowy w 1 Brygadzie
                              Artylerii. Od wrze¶nia 1917 pełnił służbę w III Korpusie Polskim.

                              W sierpniu 1918 po rozwi±zaniu Korpusu internowany przez Austriaków. Po I
                              wojnie ¶wiatowej w armii polskiej, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej
                              (1919-1920). 1922 awansowany do stopnia generała brygady, 1928 generała
                              dywizji. Od 1929 inspektor armii we Lwowie, od 1935 w Warszawie.

                              We wrze¶niu 1939 dowodził armi± ŁódĽ w walkach granicznych nad Wart± i Widawk±.
                              Odcięty przez Niemców od swoich wojsk, 8 wrze¶nia przybył do Warszawy.
                              Mianowany przez Naczelnego Wodza dowódc± obrony stolicy i twierdzy Modlin,
                              dowodził armi± Warszawa. Po upadku Warszawy wzięty do niewoli, do końca wojny
                              przebywał w obozie jenieckim Murnau VII A.

                              Po zakończeniu wojny powrócił do kraju. Do czerwca 1947 pozostawał na
                              stanowisku doradcy Naczelnego Dowódcy do spraw szkolenia, następnie przeszedł w
                              stan spoczynku. Autor wspomnień Za Honor i Ojczyznę (1958).

                              Początek identyczny - zakończenie zaś różne....
                              • ballest Re: Juliusz Rommel ein kleiner Unterschied 16.06.05, 16:13
                                Macpor nie taki inny, poczytaj:
                                "We wrze¶niu 1939 dowodził armia Łódz w walkach granicznych nad Warta i
                                Widawka.
                                Odcięty przez Niemców od swoich wojsk, 8 wrzesnia przybył do Warszawy."

                                Poszukaj na historycznym, bo ja nie mam czasu, tam wlasnie tez napisano, ze
                                opuscil Armie ! dlaczego uciekl do Warszawy?, dlaczego nie byl do konca przy
                                Armmi ? Pytania bez odpowiedzi!
                                To nie Erwin Rommel !
                                • macpor Re: Juliusz Rommel ein kleiner Unterschied 16.06.05, 17:47
                                  Drobna różnica pomiędzy "został odcięty", a "uciekł". Efekt taki sam - ale
                                  jakaż inna ocena moralna. Na "historycznym" - chodzi o forum historyczne GW?
                                  Wszelakie fora są dla mnie dosyć kiepskim źródłem informacji - bardziej ludzie
                                  piszący na tych forach jeżeli ich na tyle poznałem że mogę ich opiniom zufać.

                                  A co do gen. Rommla - takie czy inne zachowanie gen. Rómmla nie zmienia jego
                                  oceny. :). Z tego co wiem był sprawnym generałem (dobry strateg itd.) i był
                                  lubiany przez swoich żołnierzy. Tyle że był by jeszcze większym człowiekiem,
                                  gdyby potrafił zmienić front i stworzyć armię "Wolnych Niemców" walczących z
                                  hitlerowcami. Mógł, ale tego nie zrobił - i za to należy go również (właśnie
                                  nie wyłącznie, ale również) oceniać.
                                  • macpor Rommel i Rómmel 16.06.05, 18:04
                                    i jeszcze jedna ciekawostka - oni byli kuzynami :))))))))))))
                                    • ballest Re: Rommel i Rómmel 16.06.05, 19:02
                                      Nie byli kuzanami, ale dalekimi krewnymi podobno! wyczytalem to juz dawno, ale
                                      czytam teraz jego Erwina biografie, moze to powtorza !
                                      • macpor Re: Rommel i Rómmel 16.06.05, 21:35
                                        no jak zwykle dokładny - wiązało ich bez wątpienia pokrewieństwo - zbieżność
                                        nazwisk i zainteresowań nie była przypadkowa
                        • Gość: Dziwny Re: ... z dziwnymi poprzez ścianę ... IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.05, 18:38
                          henry.morgenthau_jr.jr napisał:

                          > Hi hi ... no właśnie ... też po takich "rzeczowych dyskusjach" czuję się tak
                          > jakbym się widział z dziwnymi poprzez ścianę ... :)

                          Dziwne
          • Gość: znafca Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.06.05, 18:30
            aqua napisał:
            > ballest, ten faszysta nie był ceniony w żadnym śląskim domu.

            ale za to cenia go do dzisiaj akademie militarne uSA :)
            • Gość: gostek Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! IP: *.range81-154.btcentralplus.com 16.06.05, 21:04
              Rommel zostal urzyty przez propagande aliancka(angielska)i nazwany "Lisem
              Pustyni" aby zabarwic i usprawiedliwic angielskie kleski na innych obszarach
              wojennych.Afryka Polnocna byla jedynym teatrem wojennym gdzie Anglicy jeszcze
              istnieli.Wszedzie dostali w dupe wczesniej.W propagandzie angielskiej byl
              pokazywany jako ten "Lis" aby na zapas, usprawiedliwac porazke,ewentualna.Byl
              na pewno bardzo zdolnym generalem a my akurat jestesmy zdolni to oceniac.
      • sloneczko1 Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 18.06.05, 13:12
        na pewno chodziło o Rommla--Lisa Pustyni
    • Gość: iks Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl 18.06.05, 11:40
      Niewątpliwie jako wojskowy był wybitny. A komu służył to zupełnie co innego...
      • Gość: iks Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl 18.06.05, 11:41
        oczywiście Rommel.
        • ballest Re: FANTASTYCZNY CZLOWIEK! 18.06.05, 18:03
          Macpor, w Biografii Rommla od Davida Frasera, tego niewspomniano, a to mnie
          dziwi, ale wiem, ze tez kiedys czytalem, ze byli krewnymi, ale nie wiem gdzie !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka