Gość: Mirek IP: *.sympatico.ca 30.09.01, 06:07 Najbardziej amerykanski z amerykanskich wynalazkow. Jest bardzo wiele ciekawostek o tym koktailu. Postaram sie przytoczyc kilka z nich. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 30.09.01, 06:13 Na poczatek najbardziej znani wielbiciele martini; Hamphrey Bogart Winston Churchill William Faulkner F. Scott i Zelda Fitzgerald Gerard Ford Robert Frost Ernest Hemingway Jhon F. Kennedy Dorothy Parker Franklin Delano Roosevelt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 01.10.01, 00:44 Jak najbardziej! James Bond Martini; 6 czesci ginu 2 czesci Smirnowa 1 czesc dry Martini dokladnie wstrzasnac (to i Cosmopolitan sa jedynymi Martini ktore sie wstrzasa - reszta tylko delikatnie mieszana!) i udekorowac skorka z lemon Uwaga - pierunsko, zdradziecko mocne, ale dobre!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivo Re: Martini IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 16.11.01, 15:46 sorry za to" martini", duzy uklon za te rezepty i inne posty, jestem pelna szacunku ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Martini IP: 157.158.202.* 01.10.01, 09:36 Wreszcie jakiś napój, który istotnie można wyłącznie chwalić i to w każdej postaci!!! Uwielbiam!!!! (ale nadal nie mogę:...() Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivo Re: Martini IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 01.10.01, 10:12 a widzieliscie juz te calkiem nowe butelki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 01.10.01, 14:44 Ivo, pisze tu na temat koktailu, ktory moze zawierac niewielka ilosc vermouth - wina z winiarni Martinii & Rossi (http://www.martini.com), ale nie ma z nia nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivo Re: Martini IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 01.10.01, 16:02 od miesiaca mozna dostac w sklepach, martini w owalnych butelkach z "jugendstill naklejka", o czym ty wspominasz -to martini ktore chcialo by byc campari Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 01.10.01, 16:55 Hej Ivo! Mowimy o dwoch kompletnie roznych rzeczach, ktore na nieszczescie nosza ta samo nazwe! Ty piszesz o winie (tak a propros Campari to aperitif), ja zas o KOKTAILU, czyli czyms co nie mozna isc i kupic w butelce, ale trzeba go zrobic i to trzeba jeszcze wiedziec jak. Martini jako koktail jest szalenie popularny w Ameryce Polnocnej. Amerykanie z duma mowia ze jest ich wynalazkiem. Istnieje tysiace przepisow, a jezeli ktos sie uprze, to stworzy nastepny, ktory dopasuje do swojego indywidualnego smaku. Podaje sie go w charakterystycznej lampce w ksztalcie "postawionej na glowie" okraglej piramidze (koniecznie zmrozonej) a przyrzadza w specjalnym pojemniku nazywanym "Shaker" (przepraszam - nie znam polskiego odpowiedznika). Martini jest uwazane za koktaij prezydentow i artystow, stad istnieje wiele ciekawych historii i anegdot. Zalozylem ten temat, bo nie tylko mam swoje ulubione Martini, ale tez dlatego ze lubie atomosfere jaka panuje wokol przyrzadznia i picia; nie mozna po prostu "wskoczyc na jednego", ale trzeba poswiecic temu nalezny czas i uwage. Martini Bars z regoly wymagaja oficjalny stroj (formal dress) i sa wspanialym miejscem na "odchamienie sie". Dziejac sie z wszystkimi pewnymi uwagami i przepisami, namawiam do sprobowania i eksperymentowania z tym w domu - na prawde dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: Martini 02.10.01, 19:50 Gość portalu: Mirek napisał(a): > a przyrzadza w specjalnym pojemniku > nazywanym "Shaker" (przepraszam - nie znam polskiego odpowiedznika chyba nie ma polskiego odpowiednika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 01.10.01, 16:56 Naslynniejsze Martini? Mysle ze "Rob Roy", "Manhatan" i "Rusty nail" (zardzewialy paznokiec) - przepisy pozniej, ale dla ciekawostki; jak cygaro bylo "znakiem firmowym" Churchill'a, tak charakterystyczna lampka martini byla przypisywana FDR (Franklin Delano Roosevelt) - bardzo czesto pojawial sie z nia nawet na oficjalnych miedzynarodowych szczytach! Jego ulubiony to "Kir" 1/4 uncji (ok 10g) cassis 5 uncji bialego wina jest rowniez wersja "krolewska" - "Kirr Royale", gdzie wino zastepuje sie szampanem. Najpierw nalewamy wino (szampan) a pozniej ostroznie cassis. Ostro fioletowy cassis "zawiesza sie" tworzac wrazenie...biskupiego kiru... Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 02.10.01, 16:10 Ernest Hemingway byl korespondentem wojennym podczas drugiej wojny swiatowej i "obslugiwal" wyzwolenie Paryza. Osobiscie widzial "wyzwolenie" hotelu "RITZ" na Placu Vendome. Gdy walki ustaly Paryz byl juz wolny, Hemingway z grupa dziennikarzy wrocili do tego hotelu na nocleg. Ritz nie byl znieszczony, ale pusty i jedyna osoba byl menager, ktory przyjal i usadowil grupe w pokojach. Gdy spytal sie Hemingway'a czy im cos jeszcze potrzeba, ten odpowiedzial; tak - PIECDZIESIAT MARTINI! Absolutne Martini; 5 czesci wodki 1 czesc "Triple sec" 2 czesci soku z lemon kilka kropel kwasku pomaranczowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 04.10.01, 01:57 W kazdym Martini powinna byc chociaz minimalna, ale zawsze domieszka vermouth. O Dry Martkini mowi sie gdy jest jego kilka kropel, ale Winston Churchill mial na ten temat inne zdanie, posluchajcie; Winston Churchill - potezna "oliwa" on to na prawde lubial ten "sport", ale zawsze w bardzo wyrafinowanej formie!!! Jest autorem czegos, co dzisiaj sie nazywa "Churchill Martini"; 6 czesci gin cala butelka Vermouth oliwka do dekoracji jak to sie pije? Otoz wlewa sie 6 czesci (zwykle uncji, czyli ok 30g) do zmrozonej lampki martini, wrzuca sie oliwke i pije ... patrzac na butelke vermouth!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 04.10.01, 18:22 Co jest - nikt nie pije dobrych rzeczy tylko czysta i "jajami o podloge"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Martini IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 20:26 Widzisz, jak Ci to powiedzieć, chyba troszkę się oderwałeś od nasych realiów. Aby pić dobre rzeczy, trzeba mieć dobre pieniądze, a te ma niewielu... Nas stać na to, aby 2-3 razy w tygodniu mój mąż wypił JEDNO dobre piwo przed telewizorem. A ty się pytasz o Marini, składniki którego zabrałyby pół mojej pensji. Sorry, smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Martini 27.05.02, 08:54 Mirku, zatkało mnie. Wstyd mi powiedzieć, że o martini dotychczas nie wiedziałem nic... Ale jeśli interesuje Cię dobry drink, którego jeden ze składników ma w nazwie martini, to polecam Jazz: 1 część Absolut Kurant 1 część Martini Rosso, 3 części sprite Lód, cytryna. Nie wstrząsać oczywiście :-)) Smacznego, aard (Forum Łódź) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a psik Re: Martini IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 04.10.01, 20:15 obrzydliwie sie po nim rzyga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.*.*.* 05.10.01, 02:24 tu zgoda, ale wszystko zalezy od ilosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.*.*.* 05.10.01, 02:31 Eewus - rozumiem, ale zawsze mozna cos wykombinowac - popatrz; cos na czasie, na chlodne i grypowe dni "Cold Comfort Martini" 2 czesci wodki cytrynowej 2 czesci wodki miodowej kawalek skorki z cytryny pycha!! mozna wziasc 4 czesci czystej - zmrozic na "olej" wcisnac pol cytryny, mala lyzeczka miodu - smieszczc wszystko razem i voila... maz bedzie zachwycony!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Martini IP: 157.158.202.* 05.10.01, 08:11 Bardzo dziękuję - opis wygląda apetycznie, wypróbuję na moim lubym. Takie przepisy przywracają człowiekowi nadzieję, że jednak może coś dobrego spróbować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.*.*.* 06.10.01, 00:51 Pierwsze i "klasyczne" to 2:1 gin z vermouthem + oliwka, ale o ile ostatnio martini przezywa renesans, to gin nie. Dwie trzecie martini zamawiane dzisiaj to z wodka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 10.10.01, 17:53 W wydaniu "The Martinii book", ktore jest uwazane za biblie smakoszy tego koktailu, mamy dwia polskie akcenty - sa nimi recepty zaliczane do kanonu 200 podstawowych; Warsaw Martinii 4 czesci wodki ziemniaczanej 1 czesc dry vermouth 1 czesc jagogowej brendy (moze byc uzyta nalewka na jagodach, albo nawet zwykly sok jagodowy, ale dobrze by bylo go zmieszac z odrobina brendy/koniaku - daje ciekawy posmak) 1 lyzeczka do cherbaty soku z cytryny drugi to szalenie widowiskowy i niezwykly Martunia Martinii 6 czesci gin 1 czesc dry vermouth (bialy) 1czesc sweet vermouth (czerwony) podaje sie z ... kwiatkami bratka! polecam - wyglada i smakuje bajerancko!! Nie zapominac, ze trunki podstawowe, czyli gin czy wodka musza byc zmrozone na "olej"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek PS IP: *.sympatico.ca 10.10.01, 18:20 Przepraszam! Tutaj ..."1 lyzeczka do cherbaty soku z cytryny"... mialem oczywiscie na mysli ..."1 lyzeczke OD Herbaty:... ...wstyd mi :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: PS IP: 157.158.202.* 11.10.01, 08:32 Nie przejmuj się... A tak w ogóle, to te twoje wszystkie wpisy sobie drukuję i składam do jednego segregatorka jako źródło wiedzy o wspaniałych trunkach, aby zadziwić gości na jakiejś większej imprezie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ee IP: *.sympatico.ca 11.10.01, 15:48 Eewus! Nawet nie wesz jaka zrobilas mi przyjemnosc - juz mialem wrazenie ze prowadze monolog, do ktorego nikt nawet nie zaglada. Jezeli kiedykolwiek, chociaz raz w zyciu skorzysta z jakiegos przepisu podanego tutaj, uznam to za osobisty sukces! Dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Ee IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 20:50 To jest monolog, ale taki w który z uwagą wsłuchuje się wiele osób. W tej dziedzinie jesteś guru, więc nie dyskutujemy, tylko przyjmujemy do waidomości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ee IP: *.*.*.* 12.10.01, 04:10 Gość portalu: Ee napisał(a): > To jest monolog, ale taki w który z uwagą wsłuchuje się wiele osób. W tej > dziedzinie jesteś guru, więc nie dyskutujemy, tylko przyjmujemy do waidomości!! > ! Dzieki - mam nadzieje ze masz racje :)) W gwoli wyjasnienia - jest to moj zawod; mam skonczona szkole(!), zdany egzamin, certyfikat i oficjalna licencje bartendera w Kanadzie! Zaczelo sie od Wloch; pracowalem na czarno w knajpie, gdzie podgladalem i uczylem sie roznych dziwnych "kombinacji" - ot, zwykla ciekawosc co i jak smakuje. Dosyc szybko wiedzialem na tyle, ze sam stanalem za barem. Po przyjezdzie tutaj wiedzialem juz jak "dorobic wieczorami". Z barem to mialem szczescie; nie zadna speluna, ale bardzo elegancka restauracja z klientela o wyszukanych gustach. Wlasciciel (tez Wloch), przykladal ogromna wage do wiedzy swojego personelu, sciagal wiec fachowcow z calych US i Kanady (na prawde!), aby uczyli nas nie tylko sposobu podawania, ale dokladnej znajomosci produktu. Bartender jest bardzo wysoka pozycja w hierarhii zawodu - to ten kto ma wiedziec wszystko co, z czym, w czym i jak (byl nawet polski film z Romanem Wilhelmim na ten temat...zapomnialem tytulu). Nie rzadko serwowalo sie wina za kilkaset dolarow buelka, czy lampka koniaku za kilkadziesiat (Ludwik XIV - 250 C$ za 30g) i na prawde trzeba bylo wiedziec jak to zrobic, przeszedlem wiec fantastyczna szkole! Jest to sztuka; musi sie to na prawde lubiec, aby byc w tym dobrym - ja to wrecz uwielbiam. Juz kilka lat jak nie pracuje (wszystkiemu winna zona!), ale traktuje to jako mila i smaczna odskocznie od przecietnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Ee IP: 157.158.202.* 12.10.01, 08:32 No to dobrze wyczułam, że jesteś guru. To czym się zajmujesz teraz, skoro porzuciłeś ulubiony zawód?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Ee IP: *.sympatico.ca 12.10.01, 15:53 Po Polsku to chyba bedzie Analityk Systemow Sieciowych - jestem odpowiedzialny za konfiguracje i prawidlowe funkcjonowanie LAN. Obecnie staram sie zrobic specjalizacje w Cisco VPN/security, ale zamiast sie uczyc, siedze na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Ee IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 22:52 No wiesz, to też w pewnym sensie sieć, wprawdzie raczej rozległa, a nawet rozproszona, ale może to uspokoi twe sumienie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jimi Re: Ee IP: *.gateway.silesianet.pl 10.11.01, 23:29 Mirek!!! Właśnie skończyła się u mnie tzw "rodzinna impreza" Oprócz stałego zestawu drinków (mam na kilka patent bo też jakiś czas pracowałem za barem) na dzień dobry podałem paru osobom James Bond Martini i własną improwizację na ten temat. Goście byli zachwyceni, szczególnie tym "pieruńsko mocnym drinkiem Bonda" Sam również spróbowałem "Cold Comfort" i byłem już prawie gotów zaserwować Gibsona (znalazłem cebulki!!;)kiedy goście odpadli zdając się na łaskę słabszych drinków. W każdym razie z wielką radoscią informuję Cię, że po raz kolejny odniosłeś "osobisty sukces" Dla mnie też było to bardzo pouczające - niestety w Polsce poprzez Martini dalej rozumie się przede wszytskim wino... Ja ze swojej strony będę się starał od tego czasu to zmienić (przynajmniej na swoim "podwórku") Muszę Ci powiedzieć, że anegdotki przytoczone przez Ciebie na tym forum również zostały przywitane entuzjastyznie - mógłbyś poczuć się tak jakbyś tu był w pewnym sensie ;))) Coby więcej nie nudzić - jeszcze raz dzięki i pisz więcej na temat drinków i innych rzeczy na których NAPRAWDĘ SIĘ ZNASZ!! Wielkie pozdrowionka dla wszystkich (szczególnie dla Mirka) i oczywiście Piotlika (tak przy okazji - nasz wspólny kolega znów przyjeżdża ze Stanów - może by tak mała niespodziewanka w Monastero lub w innej fajnej knajpce - co ty na to?) Oferuję swą pomoc zarówno w sferze finansowej jak i organizacyjnej) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Ee 27.05.02, 08:57 Ja skorzystam dziś!! Z co najmniej jednego. Pozdrawiam z Łodzi, aard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 07.11.01, 20:24 Gibson - historia tego martini zaczyna sie na poczatku XX wieku i wywodzi sie od The Gibson Girls; popularnych w owym czasie "pinups girls" (zdjecia lub plakaty rozneglizowanych, sexy dziewczat, zwykle przypinanych, czyli pinup, na scianach, czy w szafkach mlodych mezczyzn). Mowi sie ze te dwie malutkie, koktajlowe cebulki symbolizuja piersi... Gibson Martini; 8 czesci ginu lub wodki ok 5 kropli - ja daje lyzeczke od herbaty - dry vermouth dwie koktailowe (marynowane) cebulki - kiedys sprobowalem zamiast cebulek malutki grzybek marynowany...dziala znakomicie; tu marynat jest wazny, a ze nie w ksztalcie piersi... no coz, z tym to zawsze mozna cos zrobic pozniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 08.11.01, 15:36 Anegdota historyczna mowi, ze pierwsze martini zostalo podane w 1608 roku indianom z plemienia Lenape przez Henry Hudson'a. Spili sie do nieprzytomnosci a na drugi dzien nazwali miejsce imprezy "Manhachtanienk", czyli wyspa gdzie zostalismy zatruci. Przez lata nazwa tej wyspy zewaluowala sie do Manhattan... Chyba juz przytoczylem martini Manhatan, teraz czas na "Perfect Manhatan"; 6 czesci whisky, ale musi byc tzw kanadyjskiej rye, czyli zytniej, najlepiej CC 1 czesc dry vermouth 1 czesc sweet vermouth Wisienka koktilowa konicznie! Okreslenie "Perfect" w martini, oznacza zrownowazenie dry i sweet vermouth w tej samej ilosci dla balansu. Np "Perfect Martini" to; 6 zesci gin 1 czesc dry vermouth 1 czesc sweet vermouth koniecznie oliwka!! Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 09.11.01, 17:28 E(lwin) B(rooce) White (1899-1985)- www.kirjasto.sci.fi/ebwhite.htm - pisarz amerykanski powtarzal; ..."pisanie rozpoczynam od dry martini - tylko jedno - dodaje mi to odwagi, a pozniej to juz idzie"... nigdy nie sprecyzowal; picie czy pisanie, ale sadzac po tytule jego najlepszej ksiazki - "Czy sex jest niezbedny?" - mamy temat otwarty :)) Dirty (brudne) Martini 6 czesci ginu 2 czesci dry vermouth 1 czesc soku z oliwek(!) trzy oliwki wyglada na prawde jak pomyje, ale dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Martini IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 02:50 zabieram głos, żebyś znowu nie pomyślał, że prowadzisz monolog, który nikogo nie interesuje, ja również ściągam Twoje przepisy i jak Ee uważam, że z guru się nie dyskutuje :-))) pisałeś o możliwości komponowania własnych koktaili - jakie składniki są "święte", aby ta mieszanka pretendowała do szlachetnej nazwy, przeczytałam przed chwilą jeszcze raz wszystkie wpisy i nie jestem do końca pewna, a mam swoje dwa ulubione napitki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 11.11.01, 23:13 Przy Martini SWIETY JEST TYLKO VERMOUTH!! ... reszta lezy w sercy... czujesz, ale nie potrafisz tego nazwac :)) Jak juz kiedys pisalem, Martini nie jest zwyklym "jednym" - to jest doswiadczenie, przezycie, to jest jak pierwszy pocalunek milosny, tecza po burzy lub... ulga po wscieklym bolu glowy ;)). No, mysle ze masz juz obraz. Bedzie to jeden z ostatnich przepisow na "proste" Martini. Pokaze Wam tez inne, bardziej wymyslne, jezeli mnie tylko nie przegonicie ze wzgledu na koszty skladnikow. Raz na jakis czas warto zaszalec, a jak wiadomo sex, dobra kuchnia i extra alkohol (kolejnosc dopasowac w zaleznosci od gustu) to jedyne rzeczy dla ktorych warto zyc :)) Fifty-Fifty Vodka Martini 4 czesci wodki 4 czesci dry vermouth oliwki mozna wodke zastapic, gin'em, Mysle o zalozeniu nowego watku, poswieconego "zwyklym" drinkom; proste, szybkie i w sam raz aby "strzelic sobie jednego". Co Wy na to? Jest zainteresowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Martini IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 00:00 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Mysle o zalozeniu nowego watku, poswieconego "zwyklym" drinkom; proste, szybkie > i w sam raz aby "strzelic sobie jednego". Co Wy na to? Jest zainteresowanie? Jasne, że tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 13.11.01, 02:14 dobra - musze pomyslec nad forma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 13.11.01, 22:57 Mam powazny "zgryz" i prosze o rade. Mam problemy jezykowe. Nazwy skladnikow, czy dodatkow znam tylko po angielsku, gdyz za moich czasow w Polsce, jedynymi skladnikami byla czysta, piwo i jabol. Druga sprawa jest to, ze nie wiem co jest dostepne u Was na rynku, np; czy jest cos co sie nazywa Triple Sec, lub jakikolwiek bezbarwny, slodki likier o smaku pomaranczowym? Sugestie jak to przeskoczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Martini 27.05.02, 09:03 Jest triple Sec. I w ogóle myślę, że nie musisz się przejmować nazwami. pozdrawiam, aard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Jimi!! IP: *.sympatico.ca 11.11.01, 23:18 Holly carramba!! Dziekuje! Az na prawde nie wiem co napisac. Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 13.11.01, 02:13 W tym, wydawaloby sie, swiecie mezczyzn, kobiety tez maja swje miejsce. Jedna z najbardziej malowniczych postaci Nowego Yorku i swiata Martini byla Dorothy Parker (1893-1967). users.rcn.com/lyndanyc/dorothy.html Znana poetka, pisarka i dziennikarka, czesto dawala wyraz swojemu zamilowaniu do "trzy martini lunch"... Te "posilki" odbywaly sie w srodowisku bohemy literackiej w "Four Seasons Hotel" w NY. Mysle, ze ja po trzech martini na obiad, musialbym odpuscic kolacje... Absolute Martini 5 czesci wodki 1 czesc triple sec - jest to rodzaj brandy pomaranczowego - nie jest drogie, a jest waznym skladnikiem wielu koktajli 2 czesci soku cytrynowego kilka kropel kwasku pomaranczowego (lub wcisnac cwierc pomaranczy) ten mozna nawet dobrze wstrzasnac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 13.11.01, 22:45 Przepraszam, zauwazylem ze sie powtarzm (Absolute Martini). Slawa komedii amerykanskiej George Burns www.bcm.tmc.edu/hcoa/burns.html powiedzial kiedys ..."Tak na prawde to wystarczy mi tylko jedno martini aby "zejsc", problem polega na tym ze nie pamietam; piate, czy szoste"... :))) Przypomina mi to jedno z najbardziej zdradzieckich, najsmaczniejszych Martini jakie podawalem. Jest uwielbiane przede wszystkim przez kobiety, ale prosze - nie pijcie wiecej niz dwa ;) Cosmopolitan Martini 4 czesci wodki 2 czesci Triple Sec 2 czesci cranberry sok (cholera - zapomnialem - jezyny? czerwone jagody?) 1 czesc soku z lime (j.w. - zapomnialem - taka mala zielona cytrynka) Waznym elementem jest JAK to sie robi. Otoz "pakujemu wszystko do shaker'a razem z kilkoma kostkami lodu. Lod zawsze, przy kazdym Martinii, poniewaz ten koktail MUSI byc podawany lodowato zimny! Co do soku z lime, to ja wyciskam dokladnie polowe zostawiajac skorke w srodku. Wstrzasnac dobrze, ale bez przesady. Po wlaniu do lampki, powinno miec kolor landrynkowato-czerwony, z plywajacymi "farfoclami" z lime. Smak nie powinien zdradzac zadnego alkoholu!!! Cos w rodzaju doskonalej oranzady, ale moj Boze...prosze; badzcie ostrozni przy "powtorkach" :))) PS. Co do George Burns, to podobnie jak Winston Churchill, nigdy nie rozstawal sie ze swoim cygarem. Gdy na jego setnych (!) urodzinach ktos go spytal co mowi lekarz na jego cygara i Martini, odpowiedzial; ..."nic - nie pil, nie palil i juz dawno umarl"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: Martini IP: 157.158.202.* 14.11.01, 07:34 Co to cranberry i lime to wiemy, ale co Triple Sec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 14.11.01, 14:53 Hej Eewus! Nie zwracasz uwage co pisze :(( czy przynajmniej czytalas wpis Jimiego? :)))))) Re: Martini Autor: Gość portalu: Mirek Data: 13-11-2001 22:57 adres: *.sympatico.ca Mam powazny "zgryz" i prosze o rade. Mam problemy jezykowe. Nazwy skladnikow, czy dodatkow znam tylko po angielsku, gdyz za moich czasow w Polsce, jedynymi skladnikami byla czysta, piwo i jabol. Druga sprawa jest to, ze nie wiem co jest dostepne u Was na rynku, np; czy jest cos co sie nazywa Triple Sec, lub jakikolwiek bezbarwny, slodki likier o smaku pomaranczowym? Sugestie jak to przeskoczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 16.11.01, 14:51 Alben W. Barkley, vice prezydent przy Harry Truman, miale zdrowe podejscie do tego tematu; mawial, ze najlepszym audytorium jest ..."inteligentne, dobrze wyksztalcone i ... troszeczke pijane"... Byl znany jako wspanialy mowca :)) Teraz przyklad, jak wazny jest garnish (powiedzmy ze jest to dodatek do drinka typu oliwka, skorka z cytryny, plasterek pomarancza) Black Dog 6 czesci light rum 1 czesc dry vermouth czarna oliwka "utopiona" w srodku Bardzo ladnie wyglada, poniewaz oliwka przez szklo daje cos w rodzaju "czarnego cienia" i jest na prawde dobre! Bloodhound Martini 6 czesci gin 2 czesci dry vermouth 2 czesci sweet vermouth 3 truskawki wsadzic wszystko do mixera i potraktowac dokladnie - po wlaniu do szkla ozdobic swieza truskawka - wyglada jakby ktos rzeczywiscie wrocil z "polowania na krew" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 16.11.01, 16:04 Autor: Gość portalu: ivo Data: 16-11-2001 15:46 adres: *.ub.ruhr-uni-bochum.de sorry za to" martini", duzy uklon za te rezepty i inne posty, jestem pelna szacunku ! Ivo kochana!! Dziekuje Ci bardzo. Wierz mi - nie jestes jedyna, ktora mylila te dwie sprawy. Ja tez nauczylem sie to rozrozniac dopiero po przyjezdzie tutaj. Jest to smutne, ze (przynajmniej za moich czasow) w Polsce cos takiego jak kultura picia alkoholu praktycznie nie istniala, a wiedza co, jak z czym byla minimalna. Jezeli ktokolwiek, kiedykowlwiek wyniesie cokolwiek z tych moich "alkoholowych" tematow (no, moze oprocz piwa :)) to bedzie wspaniale! Juz jestes Ty, Jimi, Ee, Meg...czy cos mi wiecej do szczescia potrzeba? Pozdrawiam i jeszcz raz dzieki!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 04:38 O ile koktaile sa (przynajmniej powinny byc) zawsze takie same, to martini zalezy od indywidualnosci barmana. Nie zrozumcie mnie zle; przepis jest przepisem, ale zawsze tu pozostaje miejsce na interpretacje. Dotyczy on przede wszystkim miary i gatunku skladnikow. Ja podaje Wam miare na bazie 6 do 10 "czesci" a za czesc uznaje tu 10g. Zalezy to od wielkosci szkla i jak pelne szklo chcecie miec. Radze nie za pelne, bo wyobrazcie sobie 100g plynu w bardzo niestabilnej lampce, nad drogim "perskim" dywanemu u kogos, kto jest juz po dwoch! Co do gatunku, to - MOIM ZDANIEM - najlepszym ginem sa "Beefeather" www.beefeater.com i "Tanqueray" www.tanqueray.com/, a "Bombay" www.bombay.com/ jest natomiast zbyt intensywny. Rodzaj wodki jest raczej obojetny (nie kupojcie tylko "ksiezycowy"), a sa nawet konserwatysci, ktorzy nie uznaja vodka-martini za martini i mowia na to vodkatini...lekka przesada, prawda? Mozecie znalesc przepisy gdzie ktos poda jako skladnik np; "Cointreau" zamiast "Triple sec"; ten sam efect, z tym ze ja nie chce, abyscie wydawali majatek! Artillery Martini 6 czesci gin 2 czesci sweet vermouth Wpakowac to do tzw "cracket ice" czyli drobno pokruszony (wiecie jak wyglada lod otaczajacy ryby w sklepach rybnych? - wlasnie to! Sorry, ale bylo to jedyne skojarzenie "na szybko") i wstrzasnac solidnie. Calosc przelac ("przesypac", albo raczej "zaladowac" jak...pocisk artyleryjski) do szkla. Na poczatku tego drania trzeba trzymac w grubych, zimowych rekawicach bo rece odpadaja, taki zimny :)) Smacznego!! Odpowiedz Link Zgłoś
ivo Re: Martini 19.11.01, 13:42 mialabym prosbe, w sobote mialam pare gosci i na nich wyprobowalam dzialanie twoich rezept, nie wiem czy wszystkie martini ktore zmiksowalam mialy tak smakowac jak smakowaly ale niektore mialy bajeczne kolory, wygladaly i smakowaly zdaniem gosci bardzo dobrze, tylko ja mam fiola na punkcie szkla i porcelany uwarzam ze czasami cos bardzo zwyklego podane w odpowiednim naczyniu smakuje podwoj tak dobrze , nie moglbys zawsze napisac ktory koktail w jakich lampkach wyglada atrakcyjnie, wiesz podawalam niektore w koktajlowkach niektore w bardz wysokich cienkich szampanowkach ale nie bylam pewna, czy to to.. jeszcze cos kiedys bedac w Baden-Baden czekalam przy barzehotelowym na kogos, tam siedziala super dziewczyna, nie wiem co zamowila ale dostala cztery kolorowe coctaile wiesz po wypiciu tych ten superweib zjechal w swojej kreaci z barowego stolka na podloge to bylo strasznie zabawne, ja myslalam ze ona jakos kolorowa gorzole 80 procentowa wypila, ale barman powiedzial ze to byly drinki, ja uwielbiam campari z woda sodowa to jest bardzo bezpieczne i przyjemne w piciu, i nie trzeba tyle babrac, musialbys widziec moje miejsce pracy w sobote, jako bitwe pod grunwalden mozna bylo bylo to opisac, ale sie niepodaje, bede probowac dalej, bo te tutejsze zwyczaje trzeba troche odswiezy , ciagle wino szampan jest nudne, dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 15:53 Chyba juz gdzies tu pisalem, ze szklo do Martini jest wyjatkowe, o specjalnym ksztalcie, uzywane tylko do tego koktailu. Wyglada to jak okragla, przewrocona do gory nogam piramida na cienkiej i dlugiej nozce. Z kilkudziesieciu podanych pod www.rofl.com/Martini/ mysle ze ta jest najbardziej klasyczna www.rofl.com/Martini/pages/106-0686_IMG_JPG.htm , aczkolwiek gdybym mogl "oderwac" ten zielony ornament, to ta bylaby chyba moim idealem www.rofl.com/Martini/pages/106-0678_IMG_JPG.htm Uwazajcie, bo niektore z nich wygladaja jak pojemniki na lody np; www.rofl.com/Martini/pages/107-0708_IMG_JPG.htm - fuj! Ta ma ladny ksztalt www.rofl.com/Martini/images/107-0760_IMG.jpg ale jest reklamowka Sky Vodka - omijajcie kolory, bo barwa samego martini jest sliczna (szklo ma byc szklem a nie witrazem!) i zbyt wymyslnych - bo smiesznych - jak ta www.rofl.com/Martini/pages/106-0649_IMG_JPG.htm . Jezeli ktos poda Martini w takiej www.rofl.com/Martini/images/107-0797b.jpg to od razu powinien byc skazany na picie tylko cieplej wodki i denaturatu do konca zycia! Jak ktos lubi cos orginalnego ta jest ciekawa, bo ma sliczny ksztalt kielicha www.rofl.com/Martini/images/107-0766b.jpg, aczkolwiek nozka tez powinna byc szklana. Podkreslam raz jeszcze: nawet najdokladniej zmieszane skladniki podane w szkle innego ksztaltu przestaje byc Martini!!! Szklem do zwyklych drinkow, zajme sie na "Coctails". Ivo, a teraz cos dla Ciebie! Mowi si na to Martini a la Italiano i jest podobno rodem z Florencji... Campari Martini 6 czesci vodka 1 czesc Campari skorka z lime zmieszac wszystko z cracked ice (drobno pokruszony) w shaker, wstrzasnac dobrze i przelac do szkla (lod wyrzucamy), przyozdabiamy skorka z lime. Przy skorce uzyc wyobrazni; ja lubie wycinac bardzo dlugie i zawijane - wygladaja bardzo efektownie, ale trudne do zrobienia bez specjalnego nozyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivo Re: Martini IP: *.ub.ruhr-uni-bochum.de 19.11.01, 16:24 dziekuje jestes wspanialy!!!!, wiesz mam te ktore polecasz, nie pomylilam sie (ale nie liczylam ze tyle chetnych bylo na MARTINI) i tez wychodze z zasady ze kolorowe szkla nie maja nic w moim domu do szukania, przeciesz sie zawartos liczy, a o ile zawartos stimmt to kolor tych trunkow tez jest piekny, ten martini z campari znam pilam go zdajsie tez w florenci, ale za boga nie moge powiedziec jak on sie tam nazywal, ale dzisiaj jeszcze zrobie probe, skorke tez unie tak na okraglo obrac, podobno przynosi to szczescie?o ile sie nie zerwie. akurat taka bura pogoda to potrzebuje czlowiek cos....zeby mu dobrze bylo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 20.11.01, 21:10 Ciagnac temat Martini na bazie Campari... Old Pal Martini - martini starego kumpla 4 czesci rye (zytnia whisky - najlepsza jest Canadian Club, czyli CC) 3 czesci Campari 2 czesci sweet vermouth garnish; non mozna shake EAST WING - wschodnie skrzydlo 6 czesci vodka 1 czesc Campari 2 czesci Sherry Brandy garnish; skorka z cytryny RENDEZVOUS 6 czesci gin 1 czesc Campari 2 czesci Cherry Brandy garnish; swieza czeresnia (!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: Martini 21.11.01, 00:13 Mirek, czasym niywkryncej za daleko! www.imperium.de/chauvi/gallery/images/FLASCHE.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 12.12.01, 21:12 Musze Was znowu namowic na wydanie paru zlotych; Blue Curacao (czyt; blu kuraso) jest to cierpko/slodki (ma to sens?) liquier zrobiony ze skorek malych, zielonych pomaranczy. Ma to wscieklo niebieski kolor, nie powinno byc drogie i robi to Bols. Mam z nim zwiazane wspomnienia pewnej Pani - nie, nic z tych rzeczy ale na pewno mile; Jak juz Wam pisalem pracowalem za barem w extra wloskiej restauracji. Glownie sprzedawalo sie tam wino, ale mialem tez wielu stalych klientow, ktorzy uznawali moje ciagoty do martini i szkockiej. Bar byl przepiekny; blat z ciemnego marmuru a wszystko dookola w ciemno/wisniowym drewnie. Oczywiscie ogromna ilosc butelek roznych trunkow w otoczeniu swiec, co stwarzalo niesamowite wrazenie, a muzyka Sinatry, Dean'a Martin'a i innych tego typu dopelnialo ta atmosfere. Jedna z klientek nalezala do osob, ktore raczej nie rzucaja sie w oczy, a mezczyzni rzadko ogladaja sie za nia na ulicy. Nie ze byla brzydka - osobiscie uwazam ze nie ma kobiet brzydkich - sa tylko mniej zadbane i ona nalezala do tych kur domowych ktorym po zrobieniu wszystkiego dookola domu, dzieci i meza, nie starcza juz sil i czasu na siebie... Przychodzila zawsze na BLUE MOON MARTINI 6 czesci gin 1 czesc Blue Curaco skorka z cytryna (tutaj sie postarajcie; dluga i waska) Wszystkie skladniki wsadzic do shakera i zmieszac z lodem (mam metalowy skaker i jak widze ze szron osadza sie na zewnatrz, to znaczy ze jest juz gotowe). Przyozdobic skorka. Jest to bardzo smaczny, lagodny (curaco straca calkowicie "zly" posmak ginu pozostawiajac jego piekny bukiet, o SPEKTAKULARNYM niebieskim kolorze. Jest to jeden z, o ile nie najpiekniejsze martini!! Wyobrazcie sobie atomosfere; gwar baru, swiatlo swiec odbija sie od tysiacem kolorow od szkla i marmuru, Sinatra pomaga zapomniec od wszystkim a przed Toba barman stawia lampke ulubionego Blue Moon martini... Zawsze, ale to zawsze reakcja byla identyczna; ulamek sekundy absolutnej ciszy przy barze! Wszystkie oczy byly skierowane najpierw na martini, a pozniej na Nia i jedynie Sinatra... Widzialem blask w jej oczach - to nie bylo tylko odbicie swiec - to byl JEJ moment... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 16.12.01, 20:11 Sa rodziny, ktore kultywuja swoje tradycje kulinarne z pokolenia na pokolenie z okazji Swiat Bozego Narodzenia. Rodzina Fosterow - tych od Peabody Awards www.peabody.uga.edu/about/index.html celebruje Swieta od czasow preprohibicji przez; CHRISTMAS MARTINI 6 czesci gin 1 czesc wytrawny vermouth 1 lyzeczka peppermint schnapps mozna ozdobic malym cukierkiem (tutaj daje sie bialo-czerwone laseczki) a z racji religijnego aspektu tych Swiat, dodam CHURCH LADY MARTINI 4 czesci gin 2 czesci wytrawny vermouth 2 czesci soku pomaranczowego ozdobic skorka z cytryn, pomaranczy i lame - jak ktos ma ochote to splesc - wyjdzie ladny zolto-pomaranczowo-zielony warkocz (kupa roboty!), co bedzie dodatkowym urokiem tego i tak slicznego w kolorze martini. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jimi Re: Martini IP: *.czarnecki.silesianet.pl 18.12.01, 23:03 Hej - a co powiesz na "Holland House" ? 30 ml gin 15 dry vermouth 10 ml soku cytrynowego łyżeczka maraschino (ewentualnie naszej rodzimej "wiśniówki" Piękny, nieco matowy - mniam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 19.12.01, 01:27 Jedno z niewielu martini noszace nazwe "coctail" (doliczylem sie osmiu) ALLEN COCKTAIL 4 czesci gin 1 czesc maraschino liqueur mala (nawet jej polowa) lyzeczka soku cytrynowego przyozdobic skorka z cytryny "Holland House" ? - nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jimi Re: Martini IP: *.czarnecki.silesianet.pl 18.12.01, 23:10 A teraz coś dla mnie - "BARFLY's DREAM" (marzenie pijoka ;)) 1 częsć gin 1 część brązowego rumu 1 częsć soku ananasowego Pieruńsko zdradliwe choć łagodne w smaku. Zdecydowanie "short drink" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Martini IP: *.sympatico.ca 19.12.01, 01:41 Gość portalu: Jimi napisał(a): "BARFLY's DREAM" (marzenie pijoka ;)) tez nie znam :(( ..."Zdecydowanie "short drink"... Tu jest temat "MARTINI", cos co jest uazane za "short drink", czyli "COCTAILS", powinno powinno wyladowac pod wlasciwym watkiem - ale nie przyjmuj sie; jak bedziesz mial w nerkach kilka cystern roznych rzeczy (musisz dozyc moich lat i ostro trenowac!) to bedziesz "wyczuwal" roznice. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jimi Re: Martini IP: *.czarnecki.silesianet.pl 19.12.01, 23:09 > Tu jest temat "MARTINI", cos co jest uazane za "short drink", czyli "COCTAILS", > powinno powinno wyladowac pod wlasciwym watkiem - ale nie przyjmuj sie; jak > bedziesz mial w nerkach kilka cystern roznych rzeczy (musisz dozyc moich lat i > ostro trenowac!) to bedziesz "wyczuwal" roznice. :)) Hmm - mam zgryz czy dopisać następny tu czy na "Coctails". Być moze, a raczej na pewno to rzeczywiście kwestia całej otoczki, atmosfery, legend jakie krążą o Martini, sposobu jego przyrządzania, picia. Bardzo uważnie czytam i uczę się z tego wątku, ale coś mi nadal nie daje spokoju - Ty masz większe doświadczenie więc na pewno cosik zaradzisz ;)) Oto co najbardziej zapamiętałem z Twoich wpisów: Cytuję: Mówimy o (...KOKTAILU, czyli czyms co nie mozna isc i kupic w butelce, ale trzeba go zrobic i to trzeba jeszcze wiedziec jak...) - no właśnie, chyba to "know how" jest najważniejsze, ale zakładając, że już się wie jak to robić... (...Istnieje tysiace przepisow, a jezeli ktos sie uprze, to stworzy nastepny, ktory dopasuje do swojego indywidualnego smaku. Podaje sie go w charakterystycznej lampce w ksztalcie "postawionej na glowie" okraglej piramidze (koniecznie zmrozonej) a przyrzadza w specjalnym pojemniku nazywanym "Shaker" W kazdym Martini powinna byc chociaz minimalna, ale zawsze domieszka vermouth Przy Martini SWIETY JEST TYLKO VERMOUTH!! ... reszta lezy w sercy... czujesz, ale nie potrafisz tego nazwac :)) Jak juz kiedys pisalem, Martini nie jest zwyklym "jednym" - to jest doswiadczenie, przezycie, to jest jak pierwszy pocalunek milosny, tecza po burzy lub... ulga po wscieklym bolu glowy ;)). O ile koktaile sa (przynajmniej powinny byc) zawsze takie same, to martini zalezy od indywidualnosci barmana...) Nie muszę chyba dodawać, że to dla mnie niezwykle cenne, ale .. co teraz z takim fantem zrobić? Jest sobie coś takiego jak HABERFIELD: 40 ml ginu 10 ml dry vermouth 10 ml soku cytrynowego Właściwie spełnia wszystkie teoretyczne wymogi Martini (poza interesującą historią). W dodatku podawane jest w "okrągłej piramidce" (kieliszek koktajlowy czy nawet wyższy nieco "Cobbler"), przyrządza się je z lodem w shakerze i dekoruje skórką z cytryny... Peter Bohrman nazywa je "short drink (z racji objętości) tymczasem dla niewprawnego i początkującego to (przynajmniej w smaku) najprawdziwsze Martini .. i tu właśnie pytanko jest to Martini czy nie? wychodzi na to że:(... reszta lezy w sercy... czujesz, ale nie potrafisz tego nazwac...) No właśnie - tu jest problem. Czy HABERFIELD przyrządzony przez Ciebie w klasycznym, eleganckim "Martini Barze" mógłby "stać się" Martini? Być może jest to kwestia tzw, szkoły. Peter Bohrmann reprezentuje szkołę niemiecką, a Martini to jak pisałeś, najbardziej amerykański z amerykańskich wynalazków... Łoboze, ale się rozpisałem. Za to piję Twoje zdrówko "Cold Comfortem" ;)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś