Dodaj do ulubionych

Tiry miażdżą centrum

05.06.06, 09:03
Nie milkną protesty mieszkańców Gliwic, którzy domagają się ograniczenia ruchu
tirów w centrum miasta. Pod kolejną petycją skierowaną w maju tego roku do
premiera podpisało się 459 osób. Wicewojewoda śląski zapowiedział wizję
lokalną. Obyła się 30 maja.

Ruch pod oknami
O sprawie pisaliśmy 10 kwietnia br. w artykule "Tiry rozjeżdżają miasto".
Przedstawiliśmy problem gliwiczan, którzy walczą o swoje prawo do życia bez
hałasu, kłębów spalin, a przede wszystkim bez tirów, których w ciągu godziny
przejeżdża pod ich oknami około 120! Lokatorzy zagrożonych kamienic obawiają
się, że nieustające drgania mogą spowodować zawalenie się starych, zabytkowych
murów. Problem nasilał się od ośmiu lat, gdy kilka miejskich ulic
przekwalifikowano na drogę krajową. Od tamtej pory przez całą dobę kawalkada
ciężkich pojazdów przetacza się przez centrum miasta zaledwie dwa, trzy metry
od starych budynków.

Gliwiczanie byli przekonani, że sytuację poprawi oddany do użytku w
październiku 2005 roku nowy fragment autostrady A4 zlokalizowany na obrzeżach
Gliwic. Dzięki takiemu rozwiązaniu tiry mogły omijać zabytkowe centrum i bez
przeszkód korzystać z obwodnicy. Lecz mieszkańcy mówią, że sytuacja nie
zmieniła się na ich korzyść, a wręcz się pogorszyła. Tiry nadal rozjeżdżają
miasto, skracając sobie w ten sposób drogę o kilkanaście kilometrów.

Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do władz Gliwic, ale - jak podkreślają -
interesy właścicieli tirów okazały się ważniejsze, a oni sami zostali
całkowicie zlekceważeni.

To nie ja...
Władze miasta tłumaczą, że dzięki budowie odcinka A4 liczba tirów w mieście
zmalała o połowę. Poza tym konieczne jest zachowanie spójności dróg. Lokatorzy
budynków w centrum sugerują, że autostrada A4 w połączeniu z innymi drogami na
obrzeżach miasta umożliwia wszystkim płynny przejazd do dowolnych regionów
zarówno kraju, jak i Europy. Niekoniecznie musi być dewastowane centrum.

- Urzędnicy nie potrafią zrozumieć naszej sytuacji - żali się Marek
Berezowski, jeden z protestujących lokatorów z ulicy Wyszyńskiego. - Co
trzydzieści sekund kolejny tir przejeżdża pod naszymi oknami. Ruch ciężkich
pojazdów wywołuje potężne, wyraźne wstrząsy. Żyjemy tu jak w hali fabrycznej.
Nie możemy otwierać okien, bo hałas, brud i spaliny są niewyobrażalne. Winni
takiego stanu rzeczy wciąż przerzucają odpowiedzialność na siebie; władze
miasta twierdzą, że ciąg ulic w centrum Gliwic tworzących drogę krajową może
przekwalifikować wyłącznie minister transportu, ponieważ to on wcześniej nadał
jej ten status. Z kolei ministerstwo, do którego zwróciliśmy się z takim
wnioskiem, odpowiedziało nam, że organem zarządzającym ruchem w centrum Gliwic
jest prezydent miasta, a resort nie jest właściwy do dokonywania oceny
obowiązującej organizacji ruchu - dodaje Marek Berezowski.

Spór o drogę
Wicewojewoda śląski Wiesław Maśka podjął decyzję o przeprowadzeniu wizji
lokalnej, która odbyła się 30 maja. Z kolei 18 maja br. prezydent Gliwic
Zygmunt Frankiewicz spotkał się z Eugeniuszem Wróblem, sekretarzem stanu w
Ministerstwie Transportu i Budownictwa i przedstawił stanowisko władz miasta w
sprawie ruchu ciężkich pojazdów w centrum. - Miasto nie może zabronić
przejazdu tirom, ponieważ ulica Wyszyńskiego jest fragmentem drogi krajowej nr
44 objętej Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 19. 10. 2005 r. w
sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać
się pojazdy o dopuszczalnym nacisku na jedną oś do 10 ton. Sytuacja może się
zmienić, jeśli minister zezwoli na przekwalifikowanie ulicy Wyszyńskiego na
drogę gminną. Umożliwi to wprowadzenie znaków ograniczających tonaż pojazdów
do 3,5 tony - wyjaśnia Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu.

Sojusznicy lokatorów
Brak porozumienia obu stron konfliktu spowodował lawinę pism do różnych
instytucji państwowych. Zdesperowani lokatorzy pod koniec marca br. złożyli
wniosek do premiera i ministra sprawiedliwości o powołanie niezależnej komisji
dla zbadania "rzeczywistej przyczyny uporczywego, nieracjonalnego utrzymywania
przez obecne kierownictwo miasta Gliwice ciężkiego ruchu samochodowego w
zabytkowym centrum". Troskę lokatorów o stan kamienic podzielił Wojewódzki
Urząd Ochrony Zabytków, popierając ich starania zmierzające do ograniczenia
ciężkiego ruchu w centrum. Swoją pomoc zadeklarował poseł PiS Aleksander
Chłopek. - Problem tirów w mieście jest poważny. W ciągu godziny przejeżdża
ich od 100 do 150. Dlatego jestem w kontakcie z wicewojewodą śląskim Wiesławem
Maśką, który może drogą administracyjną wpływać na zarządcę dróg w Gliwicach,
gdyż sprawuje nad nimi nadzór. Rozmawiałem także w tej sprawie z wiceministrem
transportu - mówi poseł Aleksander Chłopek.
gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/609614.html.
dziwi mnie jedno - dlaczego ciągle tak mało osób jest przeciw obecnej sytuacji
w centrum? 459 osób, to przecież znikoma część mieszkańców ciągu
Wrocławska-Wyszyńskiego-Śliwki. no i dlaczego nie robią blokad drogi -
przecież to najskuteczniejszy sposób na zmuszenie odpowiedzialnych do zmian.
Obserwuj wątek
    • stasiek17 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 09:14
      Ja się też podpisuję, to już będzie 460 :)
    • Gość: fesia Re: Tiry miażdżą centrum IP: *.kat.3s.pl 05.06.06, 10:02
      też się podpisuję , to będzie 461 :)....rzeczywiście kolejny tir przejezdza po
      30 sekundach ????;)
    • somepoint210 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 11:14
      sss9 napisał:


      > dziwi mnie jedno - dlaczego ciągle tak mało osób jest przeciw obecnej sytuacji
      > w centrum? 459 osób, to przecież znikoma część mieszkańców ciągu
      > Wrocławska-Wyszyńskiego-Śliwki. no i dlaczego nie robią blokad drogi -
      > przecież to najskuteczniejszy sposób na zmuszenie odpowiedzialnych do zmian.

      Blokada drogi moze sie skonczyc w sadzie, jest znacznie lepszy sposob.
      Zakladam, ze gdzies na wymienionym przez Ciebie ciagu jest przejscie dla
      pieszych bez sygnalizacji swietlnej. Dlaczego nie zrobic protestu, gdzie
      rotacyjnie 24h/24h mieszkancy centrum (460 to liczba w koncu nie taka mala)
      beda przechodzic przez skrzyzowanie w ta i z powrotem. Byly juz takie
      przypadki, na ogol skuteczne i nie ma lamania prawa. Wymaga to jednak zaparcia
      mieszkancow:)
      • sss9 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 11:18
        dokładnie to miałem na myśli. przejście dla pieszych bez świateł - i takie jest
        w samym centrum, między U.M a Pl. Piłsudskiego - idealne miejsce!
        zresztą, kiedyś już pytałem o to zainteresowanych na forum, ale odpowiedziano mi
        jedynie pytaniem czy ja wziąłbym udział w takim proteście.
        • somepoint210 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 11:27
          Oki, blokada drogi skojarzyla mi sie z Lepperem, pardon, vicepremierem
          Lepperem. Jezeli wiec jest takie miejsce, to do roboty mieszkancy, to
          najskuteczniejszy sposob wplywu na urzednikow panstwowych. Jak tiry postoja
          w kolejce przez kilka dni na przejsciu dla pieszych zaraz znajdzie sie wyjscie.
          • sss9 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 11:35
            somepoint210 napisał:
            > Jak tiry postoja
            > w kolejce przez kilka dni na przejsciu dla pieszych zaraz znajdzie sie wyjscie.

            i to z pewnością w świetle jupiterów i kamer - choćby tylko regionalnych.

            p.s. widzę tu kolejną szansę na zaistnienie dla naszych znajomych zatroskanych
            losem Śląska... ;)
            • somepoint210 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 11:42
              Mosz na mysli "tramway" z kucykiem?:)
              • sss9 Re: Tiry miażdżą centrum 05.06.06, 11:47
                ja, to tacy "Ruchliwi" chopcy w maskach p.gas. ;)
                mocka dobrego majom szansa uczynić dlo gliwiczan. no i właściwie wejść przebojem
                do Gliwic, bo jak dotąd nikt ich tu nie zna.
                :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka