Dodaj do ulubionych

Witamy w Gliwicach

03.11.06, 07:29
red, 2006-11-02 11:55:00.0

Gliwice są jednym z najstarszych miast na Górnym Śląsku. Powstały na
skrzyżowaniu dawnych szlaków handlowych - biegnących z zachodu na wschód i z
południa na północ.
miasta.gazeta.pl/katowice/8,35053,3714863.html

w ubiegły piątek ukazał się Niezbędnik Miejski w Gazecie pt. Gliwice.
pod linkiem garść informacji o naszym mieście.
Obserwuj wątek
    • stasiek17 Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 08:40
      Autostrady A1 i A4 nieprzypadkowo w Gliwicach się będą krzyżowały - tradycje
      historyczne.
      Wśród wybitnych gliwiczan jest Sojka, a nie ma Frankiewicza ?
      • pit-zeolit Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 08:46
        stasiek17 napisał:

        > Autostrady A1 i A4 nieprzypadkowo w Gliwicach się będą krzyżowały - tradycje
        > historyczne.
        > Wśród wybitnych gliwiczan jest Sojka, a nie ma Frankiewicza ?


        Witaj Stasiu. Aleście się uczepili tego biednego pana Frankiewicza.
        • stasiek17 Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 08:48
          Cześć Pit, nikt się nie czepia, a poza tym on wcale nie jest biedny - przeczytaj
          jego oświadczenie majątkowe ;)
          • sss9 Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 09:04
            bez polityctwa proszę. ;)
            • stasiek17 Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 09:08
              o politykach można do woli, bo to osoby za przeproszeniem ... publiczne ;)
              • pit-zeolit Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 09:30
                stasiek17 napisał:

                > o politykach można do woli, bo to osoby za przeproszeniem ... publiczne ;)


                A jakie szanse ma pan Frankiewicz w zbliżających się wyborach Stasiu ?
                • stasiek17 Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 09:35
                  Trudno powiedzieć, jako urzędujący prezydent ma zawsze większe niż
                  kontrkandydaci, ale nie należy tracić nadziei. Cytowana tu na forum wróżka
                  mówiła, że tym razem może przegrać ;)
                  • pit-zeolit Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 09:59
                    stasiek17 napisał:

                    > Trudno powiedzieć, jako urzędujący prezydent ma zawsze większe niż
                    > kontrkandydaci, ale nie należy tracić nadziei. Cytowana tu na forum wróżka
                    > mówiła, że tym razem może przegrać ;)



                    W Poznaniu prezydent Grobelny, na którego także się psioczy i sprawy zakłda, ma
                    duże szanse na reelekcję. Widzę, że sytuacja jest podobna w obu miastach.

                    Pozdrawiam Stasiu Ciebie serrrdecznie.

                    Pit
              • fesia Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 10:00
                stasiek17 napisał:

                > o politykach można do woli, bo to osoby za przeproszeniem ... publiczne ;)

                jakoś żle mi sie to skojarzyło ;)) czyli wladza publiczna , to wskazanie na
                osobę mająca władze w " domu publicznym" ?????
                • mieszko966 Re: Witamy w Gliwicach 03.11.06, 19:06
                  > jakoś żle mi sie to skojarzyło ;)) czyli wladza publiczna , to wskazanie na
                  > osobę mająca władze w " domu publicznym" ?????

                  Z tymi naszymi "domami publicznymi" to trzeba uważać. Szczególnie w świecie, bo
                  tam jest to trochę obciachowe określenie. Chodzi o to, że określenie "dom
                  publiczny" to kalka z angielskiego "public house" (w skrócie "pub"). W dawnych
                  czasach anielskie puby to rzeczywiście były domy albo mieszkania publiczne,
                  czyli takie, gdzie każdy mógł przyjść i robić to, co lubiał najbardziej. Dla
                  anglików najczęściej oznaczało to picie piwa, gadanie z kuplami itp. Kiedy
                  określenie to trafiło na polski grunt, oznaczało dokładnie to samo. Z tym, że
                  my Polacy najbardziej lubimy chyba uprawiać seks (tak by wynikało z przebiegu
                  dalszych wypadków) i stąd nazwa "dom publiczny" przylgnęła do burdeli, a dla
                  knajp piwnych przejęliśmy dodatkowo skrócone określenie "pub". Tak więc, jak
                  ktoś będzie kiedyś na angielskiej prowincji i trafi na najprawdziwszy,
                  niezdrobiony "public house" (a to się zdarza), to musi pamiętać, że oznacza to
                  jednak coś nieco innego, niż w Polsce. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka