soso3
09.11.06, 08:46
Wczoraj wpadłą mi w ręce ulotka kandydata na prezydenta Gliwic, pana Chłopka.
Usmiałem się co niemiara, bo z jej treści dowiedziałem się m.in, że ów
kandydat (cytuję z pamięci, acz wiernie) w efekcie zaczytania się emigracyjną
literatura polityczną wstepuje w 1978 roku do PZPR :-) Nastepnie "przenika"
(cudzysłów-miodzio!!!) do najwyższych władz miejskich partii nieboszczki, aby
dezorganizować ich prace ....
Niezłe, przyznaje, niezłe :-))) Członkostwo w PZPR jako efekt lektury,
zapewne, paryskiej "Kultury" i dzieł Herlinga-Grudzińskiego. Nastepnie tajna
misja a la J-23... dziwię się, że o panu kandydacie nie nakręcono jeszcze
filmu!
A swoja drogą to w ulotce zaskoczył mnie ... brak jakiegokolwiek programu dla
miasta!!!! Jedyne na co pozwilił sobie kandydat, to wypunktowanie obecnego
włodarza. Czyli wychodzi na to, że pan Chłopek startuje tylko dlatego, że nie
odpowiada mu ZF? Zero wizji, zero koncepcji, za to tanie bajki i ... czerwone
jabłka - te, przyznaje bez bicia, podobaja mi się i to bardzo :)))