Dodaj do ulubionych

Zimna Woda i Wroblewski

IP: *.access.de.clara.net 18.11.01, 17:06
Instytut

Piękno - nosi się w sobie
na zewnątrz - się posiada
codzienność żyje w głowie
i patrzy na sąsiada...

W instytucji wieczności
rodziły się ambicje
łącznej nowoczesności
skazanej na tradycję.

Natomiast ekstradycję
prześladowała śmierć
goniona przez policję
przez telefaksu sieć.

Podczas gdy sieć terroru
otoczyły pajączki
które sprawy honoru
załatwiają od rączki.

Okropna tajemnica
w maleńkich kawałeczkach
już jako ośmiornica
szukała go po - teczkach.

Honorowy instytut
był porządnym facetem
który posunął w przód
swą znajomość z pecetem.

W teczkach były - papiery
zapomniane historie
w których - niektóre sfery
poczuły - Coca - Colę.

Ta - jako elastyczna
przekręciła moralność
oraz - demokratycznie
wykupiła karalność.

Pociągami bez okien
przez pustynie bez granic
przewieziono Europę
tam skąd pochodził - kwit!

Był czarny jak zaraza
albo biały jak proszek
prześladował sąsiada
żeby powąchał - czosnek.

Import z dalekiej Azji
wraz z chinską porcelaną
w swiatowej telewizji
chodziły za reklamą.

Coca Cola z olejem
wezwały genetykę
skrzyżowały ją z chmielem
i mieli - republikę.

Lecz instytut pamięci
który był zasadniczy
Rzeczpospolitą nęcił
solidarnie krytyczny.

Prawniczy i logiczny
patologicznie dokładny
nie jest - demokratyczny
ponieważ - szuka prawdy.

Gdy wybuchnie kanister
prawda znajdzie się szybko
będzie - kapitalistką
pogada z republiką...

Pogrzebie w konstytucji
i wszystko będzie dobrze
w następstwach ewolucji
Granic na rzece Odrze.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka