Dodaj do ulubionych

Scieżki rowerowe i zamknięcie ruchu na Zwycięstwa

17.09.07, 18:09
Scieżki rowerowe:
www.berezowski.ovh.org/wyslane/repinterp34.jpg
www.berezowski.ovh.org/foto/sciezk1.jpg
www.berezowski.ovh.org/foto/sciezk2.jpg
Ruch na Zwycięstwa:
www.berezowski.ovh.org/wyslane/repwniosek21.jpg
Obserwuj wątek
    • jeanalesi Re: Scieżki rowerowe i zamknięcie ruchu na Zwycię 17.09.07, 20:52
      A tu się zgodzę, ścieżki rowerowe Gliwicach prowadzą z nikąd do
      nikąd i są w tragicznym stanie, i wiem co mówię bo jezdze ok 3000 km
      rocznie głównie po naszym powiecie. Tak tak niby może dojechać z
      Sikornika na czechowice itd. itp.,
      Ale coś powiem i tak są lepsze niz we wszystkich miastach naszego
      województwa razem wziętych.
      Ponadto kretyn który wpadł w całej Polsce nie tylko w Gliwicach na
      pomysł wykładania ich kostka brukową musiał dostac za to nagrodę.
      Więc ok to dobry pomysł radnego
      a teraz póki nie zbudują Dtś mam pomysł wytyczenia scieżki rowerowej
      by kazdy mógł zobaczyc wypoczynkowe tereny scisłego centrum miasta
      które ulegną degradacji po zbudowaniu tej trasy. proszę o taka
      interpelację moim imieniu o radny! zalecany czas przejazdu po 21.00
      • Gość: juzwa Re: Scieżki rowerowe i zamknięcie ruchu na Zwycię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 21:22
        jeanalesi napisał:
        > a teraz póki nie zbudują Dtś mam pomysł wytyczenia scieżki rowerowej
        > by kazdy mógł zobaczyc wypoczynkowe tereny scisłego centrum miasta
        > które ulegną degradacji po zbudowaniu tej trasy.

        Mam dwa pytania jeanalesi do Ciebie:

        1) skąd "domniemujesz" że o tereny wypoczynkowe leci?(pierwsze primo)!
        2) skąd pewność ? (twierdzę coś przeciwstawnego), że DTŚ pobiegnie tędy, jak
        woda do góry.
        3)po co budować coś, co zostanie (z powodu DTŚ)zlikwidowane?

        Trochę trzeźwości!!!
        No i jak powiedział zwolennik PiSu, były prezes NIK- p. Wojciechowski, "mniej
        kwasu, więcej zasad"
    • marek_berezowski szalety miejsie - bledna informacja Z-cy Prezydent 18.09.07, 16:31
      Rzeczywiste godz. otwarcia:
      www.berezowski.ovh.org/wyslane/repinterp23.pdf
      • marek_berezowski odpowiedź 08.10.07, 17:40
        Odpowiedź Z-cy Prezydenta:
        www.berezowski.ovh.org/otrzymane/odprepinterp23.jpg
        • Gość: wilczur Re: odpowiedź IP: *.gwardii.osi.pl 08.10.07, 19:04
          brawo brawo, nich się Pan nie dziwi jak w tych szaletach z Panem już nie
          porozmawiają tak chętnie :)

          na powaznie to gratuluję wytrwałości i przebiegłości jak się okazuje nikt nie
          czyta umów które podpisuje, tylko robi jak mu się wydaje...
        • Gość: majka ciuciubabka prezydencka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 03:10
          Na tym przykladzie widac cazrno na bialym jak zalatwiane sa przez prezydenta
          interpelacje radnego i sprawy mieszkancow
          1. Na interprlacje radnego podaje on nieprawdziwa informacje podajac fikcyjne
          godziny dostepnosci 3 szaletów miejskich ( 3 szt w 200 tys miescie!!!)
          2.Ewidentne klamstwo probuje zatuszowac kolejnym klamstwem serwujac nam
          bajeczke o babciach bumelantkach uciekajacych samowolnie z pracy. Pewnie
          urzadzaja sobie spotkania branzowe codziennie o 18tej, w soboty o 14tej, a w
          niedziele i święta od samego rana.
          Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzy, ze wszystkie 3 kobiety przyzaly
          sie (na pismie) że samowolnie skrocily sobie godziny i dni pracy
          Wniosek
          Jesli danej osobie udowodnimy chociaz jedno klamstwo mozemy domniemywac, ze
          kazda kolejna wypowiedz tej osoby jest klamstwem!!!!
          • Gość: wilczur Re: ciuciubabka prezydencka IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.10.07, 09:54
            bezpłciowcu jeszcze nie udowodniłeś nikomu że kłamał i wyciągasz sam wnioski -
            brawo.

            Jak byś żył w jakimś innym świecie to informuję cię że tu na ziemi jest tak że
            firma która wygrywa zadanie do zrealizowania podpisuje umowę która zawiera
            wszystkie istotne sprawy odnośnie tego zadania. W tym także kary umowne. Zdarza
            się tak że wykonawca robi (często z nie przeczytania zapisów umowy) jak mu się
            wydaje słusznie i być może jest to nawet dobre ale nie ustala tych zmian z
            zamawiającym - takie rzeczy zdarzają się dość często. Podejrzewam że nasz
            magistrat ma podpisanych setki takich umów jeżeli chciałby kontrolować każdą
            umowę na bieżąco to musieli by zatrudnić dwa razy więcej osób.

            Zdrowym podejściem jest to że wierzy się wykonawcy i zabezpiecza przed nie
            wykonaniem umowy. Dlatego to co zostało napisane jest jak najbardziej prawdziwe.
            Na wykonywanie usługi Magistrat nie ma wpływu - to firma ją wykonuje a UM może
            tylko egzekwować zapisy umowy.

            życie, życie, tego nie uczą w sGdG?
            • Gość: majka Re: ciuciubabka prezydencka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 11:28
              Kłamstwa obydwa i setki pozostałych sa ewidentne i nic tu nie zaszczekasz.
              Po pierwsze, jesli sie udziela odpowiedzi na interpelacje radnego to najpierw
              nalezy sprawdzic, czy to co sie pisze jest zgodne ze stanem faktycznym.Po
              drugie, bajka o pracownikach uciekajacych z pracy jest tak prymitywna, ze moze w
              nia uwierzyc tylko osobnik o inteligencji jej autora. Nie mowiac o tym ze
              oczernia Bogu ducha winne pracownice. Po trzecie, dobrze by bylo zeby UM
              sprawdzal, przynajmniej wyrywkowo, swych zaprzyjaznionych podwykonawców,bo to co
              otrzymujemy za nasze pieniądze jest tak skandalicznej jakosci,ze zamiast
              wynagrodzenia powinni byc obciążani kara za oszpecanie miasta!!!
              • Gość: wilczur Re: ciuciubabka prezydencka IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.10.07, 12:03
                > Kłamstwa obydwa i setki pozostałych sa ewidentne i nic tu nie >zaszczekasz.
                hau hau hau i co????? co to są obydwa?

                > Po pierwsze, jesli sie udziela odpowiedzi na interpelacje radnego >to najpierw
                nalezy sprawdzic, czy to co sie pisze jest zgodne ze >stanem faktycznym.
                Niestety nie ma tylu pracowników w Magistracie żeby każdy pomysł Pana Radnego
                weryfikować, inne są weryfikowane (ekpertyzy odnośnie TIRów, zanieczyszczanie
                środowiska, poziom hałąsu) o tym nagle zapomniałeś? To Pan Radny podniósł temat
                i UM nie spławił a poprosił o ekspertyzę. Więc nie pier... że nie starannie
                odpowiadają. Ponadtto ILE takich pism jest w stanie jeden Pan Radny wypłodzić i
                zablokować przez to normalne funkcjonowanie i rozwój miasta. Sprawdź sobie ILE
                umów ma podpisanych nasz Magistrat i ile osób kontroluje to? Kontrole o których
                wspominasz są na pewno w harmonogramach ale może nie doszły do tej
                nieprawidłowości - pamiętaj bezbłędny jest tylko ten co NIC nie robi!!!. Po co
                mam stać z batem nad wykonawcą skoro mam kary umowne i inne sankcje wobec niego
                mogę wyciągnąć jak nie wypełnia zapisów umowy?

                >Po drugie, bajka o pracownikach uciekajacych z pracy jest tak >prymitywna, ze
                moze w nia uwierzyc tylko osobnik o inteligencji jej >autora.
                No to już niestety problem pracodawcy. To on się tłumaczy.

                >Nie mowiac o tym ze oczernia Bogu ducha winne pracownice.
                o sędzino najwyższy (?) dobrze że ty wiesz wszystko najlepiej kto jest winny a
                kto nie. Może zrezygnujmy z instytucji sądu i niech wyroki orzeka sGdG -
                zalatuje komuchami....

                >Po trzecie, dobrze by bylo zeby UM sprawdzal, przynajmniej >wyrywkowo, swych
                zaprzyjaznionych podwykonawców,bo to co
                > otrzymujemy za nasze pieniądze jest tak skandalicznej jakosci,ze >zamiast
                wynagrodzenia powinni byc obciążani kara za oszpecanie >miasta!!!
                No to trzeba zmienić władzę na górze. Co ty chcesz za małe pieniądze wysoką
                jakość? - to jest możliwe tylko w ERZe :)))
                Przetargi są określane na kryterium CENY więc ten co da najniższą wygrywa. To
                powiedz mi jak później możesz żądać wysokiej jakości?
                Do tego dochodzi jeszcze jedno przy pieniążkach publicznych - spiskowa teoria
                dziejów, jak on ma to na pewno ukradł.
    • marek_berezowski Re: Scieżki rowerowe - odpowiedź 01.10.07, 18:45
      Odpowiedź na interpelację:
      www.berezowski.ovh.org/otrzymane/odprepinterp34.jpg
      • marek_berezowski replika 02.10.07, 18:04
        replika
        www.berezowski.ovh.org/wyslane/repinterp34A.jpg
        • Gość: mmx166 Re: replika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.07, 20:26
          Panie Marek. Wszystko można - ale pod warunkiem zapewnienia odpowiedniej ilości bezpłatnych niejsc parkingowych w okolicach centrum...
          • Gość: flg Re: replika IP: 68.111.35.* 03.10.07, 00:36
            Bezplatne miejsca parkingowe dla rowerow, samochody niech placa...
            • Gość: mmx166 Re: replika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 08:57
              w okolicach - a nie w ścisłym centrum. ;-)
              • Gość: K. Kononowicz Re: replika IP: *.antsatgor.pl 03.10.07, 15:52
                Dobrze Robi Pan Panie Berezowski W Gliwicach Tiry Powinny Być Poza Centrum a Zwycięstwa Całkowicie wyłączona z ruchu niech pan w gliwicach zlikwiduje też te bandyctwo żeby gliwice było miastem uczciwym
        • Gość: gosc re IP: 195.205.21.* 03.10.07, 19:30
          Spokój w miescie, bez tirów, jakies wydzielone miejsce parkingowe - no moze na
          przyklad na chodniku na Wyszyńskiego.... hmm co by tu jeszcze, może jakis mały
          garazyk w podwórku?
          • Gość: bux Re: re IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 23:04
            www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=524992&page=2

            polecam ten watek, zobaczcie jak to sie robi w innych miastach


            NOWINY GLIWICKIE
            nowiny.gliwice.pl/ng/wiadomosci.htm
            Nie oddawać miasta w ręce urzędników

            03.10.07r.
            -Podobają się Panu Gliwice?
            -To moje rodzinne miasto i czuję do niego olbrzymi sentyment. Szczerze żałuję, że tak bardzo zbrzydło, choć zachowało podziwu godny układ urbanistyczny. Przed wojną to miasto - ogród, kurort z ciągnącym się wzdłuż czystej Kłodnicy pasażem gastronomicznym przyciągał tłumy turystów. Gliwice prezentują się jak stara dama, nosząca ślady dawnej piękności. Paradoksalnie uroda tego miasta przesądziła o jego degradacji. Kolejne władze uważały, że i bez kosmetyki jest wystarczająco ładne. Po co więc marnować pieniądze na dodatkowe zabiegi?
            -Ostatnie lata trudno uznać za stracone. Samorząd podejmuje wysiłki, by chociaż w umiarkowanym stopniu odtworzyć dawną świetność.
            -Zgadzam się z Pana oceną w dwóch punktach - próbuje i w umiarkowany sposób. Zadaniem samorządu powinno być zapewnienie rozwoju miasta i gospodarowanie przestrzenią, a nie bierne nią administrowanie. Przy tym popełniając masę błędów, bo myli efektywność z niechlujstwem. Dąży do celu jak najszybszą i jak najtańszą drogą. Weźmy taką sztandarową inwestycję jak Podium. W krajach zachodnich taka koncepcja rodziłaby się latami. Bo tam wiedzą, że warto robić lepiej, nawet kosztem czasu, jeżeli można uniknąć błędów, ponieważ spuścizna, jaką zostawimy, będzie służyć pokoleniom. Przykłady można mnożyć. Pierwsze plomby TBS-u zupełnie mi się nie podobały. Pomnik Piłsudskiego postawiono w niezagospodarowanej, pustej przestrzeni. Pomysł na plac Krakowski był zupełnie chybiony. Brakuje wizji rozwoju i strategii, jak go osiągać. Słyszał Pa-o jakimś planie odtworzenia śródmieścia czy peryferii stanowiących enklawy ruder? Bo ja nie.
            -Projekt hali widowiskowo - sportowej też się Panu nie podoba?
            -Mając na uwadze czas, jaki otrzymał projektant, koncepcja może i nie jest zła. Ale lepsze jest wrogiem dobrego.
            -Przy takim krytycyzmie pewnie nie zostawi Pa-suchej nitki na DTŚ.
            -Otóż nie. Uważam wprawdzie, że błędem jest puszczenie przez środek miasta autostrady, choćby dlatego że towarzyszący jej tunel i ekrany akustyczne pasować będą do śródmiejskiej architektury niczym pięść do nosa, ale nie podzielam racji obrońców status quo. DTŚ powinna kończyć się na granicy Gliwic, a śródmiejski jej ślad winie-być zwykłą ulicą, w obramowaniu pierzei nowych budynków łączących funkcje mieszkalne i handlowe. Ekskluzywna ulica butików i restauracji, ożywiająca martwą śród-, a właściwie obecnie "między" - miejską strefę - oto co mi się marzy!
            -Nie sposób arbitralnie, z wysokości fotela urzędnika czy krzesła architekta narzucić ulicy charakteru. Decyduje o tym splot czynników, z których najważniejszy kształtowany jest przez prawo popytu i podaży.
            -Nie wiem, co naprawdę rządzi rynkiem, bo nie jestem ekonomistą. Wiem natomiast, że architekturę i układy przestrzenne modeluje nie niewidzialna, a ludzka ręka. Niestety, w podobny sposób jak pa-myśli kierownictwo Gliwic. Wierzą ślepo w rynek i jak ognia unikają ingerencji nawet w te obszary, które jej wymagają. Dlatego zamiera ul. Zwycięstwa, dlatego ceny ziemi i nieruchomości szybują w górę. Władza zapomina, że ponosi odpowiedzialność za ład przestrzenny. Nie tylko za układ ulic i podział miasta według funkcji użytkowych, ale również za konkretne inwestycje. Także prywatne. Architektura jest nie tylko nierynkowa, ale i niedemokratyczna. Nie można jej oddawać laikom tylko dlatego, że wygrali wybory. Kompetencje w tym względzie nie zależą przecież od poparcia społecznego. Kształtowaniem przestrzeni publicznej powinni zająć się fachowcy. W wielu miastach działają odpowiednie organy urbanistyczne. Podjęta parę lat temu w Gliwicach próba przerodziła się we własną karykaturę. Prezydent wyznaczył komisji urbanistycznej rolę listka figowego. Zaproszono do niej funkcjonariuszy, a nie architektów o uznanym dorobku i niezależnym charakterze.
            -Architekci projektują, urzędnicy wybierają, prezydent decyduje. Tak funkcjonuje to na całym świecie. Ma Pa-jakąś receptę na poprawę rzeczywistości?
            -Nie trzeba jej wymyślać. Znajduje się w ustawie o zamówieniach publicznych, a samorządy sięgają po nią coraz częściej. Mowa o konkursie. Pozwala wybrać najlepsze, co nie znaczy najtańsze, rozwiązanie architektoniczne. Prymat nad ceną zyskuje wizja, pomysł, oryginalność. W Gliwicach jednak losy projektów, które wygrały konkursy, toczą się dziwną drogą. Są dla urzędników albo za drogie, albo za odważne. W szufladzie skończył projekt wybudowania na pl. Piłsudskiego "ściany pamięci" czy zwieńczenia kopułą siedziby muzeum przy Radiostacji.
            -Podoba się Panu chociażby jede-zrealizowany ostatnio projekt architektoniczny?
            -Proszę nie robić ze mnie malkontenta. Wrażenie robi "transatlantyk", czyli wznoszona obecnie kamienica TBS na rogu ul. Mikołowskiej i Wrocławskiej. Wzorcowe mieszkania komunalne powstały przy ul. Jasnej. W ostatnim czasie gliwickie fatum zaczyna się przełamywać. Jakoś trudno w to uwierzyć, ale urzędnicy dojrzewają chyba do myśli, że najtaniej nie znaczy najlepiej.
            • Gość: majka Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 01:16
              Gość portalu: bux napisał(a):

              > www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=524992&page=2
              A coz to za zacofane miasta nam tu pokazują,ani jednego TIRa
              Jak one sie maja rozwijac?

              -Przy takim krytycyzmie pewnie nie zostawi Pa-suchej nitki na DTŚ.
              -Otóż nie. Uważam wprawdzie, że błędem jest puszczenie przez środek miasta
              autostrady, choćby dlatego że towarzyszący jej tunel i ekrany akustyczne pasować
              będą do śródmiejskiej architektury niczym pięść do nosa, ale nie podzielam racji
              obrońców status quo. DTŚ powinna kończyć się na granicy Gliwic, a śródmiejski
              jej ślad winie-być zwykłą ulicą, w obramowaniu pierzei nowych budynków łączących
              funkcje mieszkalne i handlowe. Ekskluzywna ulica butików i restauracji,
              ożywiająca martwą śród-, a właściwie obecnie "między" - miejską strefę - oto co
              mi się marzy!

              I o to właśnie walczy GdG czyli wg autora obrońcy status quo

              > -Proszę nie robić ze mnie malkontenta. W ostatnim czasie gliwickie fatu
              > m zaczyna się przełamywać.

              Trzeba mieć bardzo różowe okulary, żeby tak uważać

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka