kl-2
28.10.07, 16:50
Skoro poruszono na forum sprawę cmentarzy i kwestię kompromitacji
UM, to dołożę kolejną cegiełkę.
Korzystając z okazji opiszę trwającą już pół roku batalię o
segregację śmieci na cmentarzach komunalnych. W kwietniu Pan
Berezowski wystąpił z wnioskiem, aby gmina wprowadziła selektywną
zbiórkę śmieci na cmentarzach. Od marca 2007 obowiązuje nowa uchwała
o utrzymaniu porządku w mieście, która zobowiązuje właścicieli
nieruchomości do segregacji odpadów. Wydawało się, że miasto powinno
dać przykład innym właścicielom nieruchomości. Wydawało się, że
segregacja śmieci na cmentarzach jest tak banalnie prosta: kompost,
szkło, metal, plastik, że grzechem jest bez końca produkować
nierozdzielalną mieszaninę tych czterech elementów.
Tu wniosek o segregację śmieci (kwiecień 2007):
www.berezowski.neostrada.pl/wyslane/wniosek18.jpg
Po miesiącu przyszła odpowiedź (maj 2007), że gmina
wprowadzi "pilotażowo" projekt segregacji śmieci na cmentarzach,
niestety w ograniczonym zakresie asortymentowym w stosunku do tego,
co proponowaliśmy we wniosku:
berezowski.neostrada.pl/otrzymane/odpwniosek18.jpg
W lipcu zaczęliśmy się zastanawiać, kiedy ten pilotażowy projekt
wejdzie w życie, bo jakoś nic nie wskazywało na to, aby cokolwiek
się działo w tej sprawie. Zapytaliśmy wię, od kiedy projekt zacznie
obowiązywać (lipec 2007):
berezowski.neostrada.pl/wyslane/wniosek25.jpg
Minął kolejny miesiąc i dostaliśmy pismo (sierpień 2007) z którego
dowiedzieliśmy się, że program segregacji śmieci zacznie się na
przełomie wrzesnia i października:
www.berezowski.ovh.org/otrzymane/odpwniosek25.jpg
No to jeszcze miałam nadzieję, że ludzie zdążą sie przyzwyczaić do
nowych zasad przed Świętem Zmarłych, kiedy ilość śmieci na
cmentarzach rośnie lawinowo.
Niestety, mamy już koniec pażdziernika, a dotąd nic się nie zmieniło
na cmentarzach...
Sama dzisiaj wrzuciłam do jednego kubła ok. 100l. suchych liści, 5
plastikowych doniczek z zawartością w postaci bryły korzeniowej i
podeschnietych roślin, 6 szklanych zniczy z metalowymi pokrywkami i
tyleż plastikowych wypalonych wkładów do zniczy. To wszystko
wyląduje na wysypisku komunalnym i będzie tam tkwić przez setki lat.
A można było z tego zrobić kompost (do wykorzystaniu nawet na
cmentarzu), zebrać osobno szkło, plastik i metal do przetworzenia,
nie mówiąc o doniczkach, którym nic nie brakowało i ogrodnicy
mogliby je spokojnie wykorzystać jeszcze nie raz.
I tak wszyscy razem i każdy z osobna, nie zastanawiając się nad tym
pracujemy na efekt cieplarniany, na wyczerpywanie się surowców na
naszej Matce Ziemi, na zanieczyszczenie środowiska. A patronuje temu
nasz świetlany, nowoczesny, idący z duchem postępu Urząd Miasta
Gliwice :(((
Sprawa jest tak banalna, a jednak nie do przeskoczenia przez
gliwickich urzędników. Ciekawe, za co Gliwice dostają te różne
nagrody "za proekologiczne działania"?