Gość: stanislaw
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.07, 19:16
Być może spotkałem się z przypadkiem odosobnionym, dla tego nie chciałbym
wylewać dziecka z kąpielą.
Jestem już emerytem. Będąc wcześniej zarejestrowany z "KASY", czekałem w
kolejce do specjalisty urologa, jako trzeci lub czwarty w kolejności pacjent.
W pewnym momencie przyszedł młody mężczyzna, pytając o możliwy najbliższy
termin dla siebie, ale usłyszał że na "kasę", dałoby się może termin
przyspieszyć. Jednak dalsze pertraktacje owego klienta, przygłuszył inny
jegomość, bo tam w poczekalni, ludzie depczą sobie wzajemnie po nogach.
W pewnym momencie zauważyłem, że tego młodego człowieka (któremu przed chwila
proponowano odległe terminy)pielęgniarka wprowadza przede mną do gabinetu lekarza.
Cierpliwość moja osiągnęła punkt krytyczny, zrobiłem głośną awanturę,
zapowiadając że moja noga tam więcej nie postanie.
Nikt mi łaski nie robi i nie pozwolę sie oszukiwać.
Jednak ta sama niby CORPORA ale w gabinecie okulistycznym u p. dr Semeniuk,
moi znajomi bardzo sobie chwalą, i marnego słowa nie pozwolą powiedzieć.
Czyżby to od poszczególnych ludzi zależało?
Na forum internetowym CORPORY same skargi, i ani jednego pozytywnego komentarza.
W ramach NFZ mamy możliwość wybrania sobie specjalisty, u którego się chcemy
leczyć, i nie jesteśmy skazani wyłącznie na Corporę.
Nie jestem starym użytkownikiem internetu, stąd nie mam pojęcia czy takiego
podsumowania Corpory nie robiono już kiedyś wcześniej.