Gość: Mieszkaniec
IP: *.polsl.pl
21.01.08, 07:36
Witam.
Codziennie rano wyjezdzam do pracy o 6:45. Jest jeszcze ciemno a tymczasem o 7:05 w całym mieście wyłączają latarnie uliczne. Uwazam ze to problem dla zmotoryzowanych. Po wyłączeniu latarnii jescze przez 40-50 minut (w zalezności od zachmurzenia) jest ciemno i na prawde trudno dostrzeć pieszych i wszyskie babcie i dziadków ruszających na zakupy.
Co to za oszczedność skoro latarnie palą sie w środku nocy gdzie jest znikomy ruch a gasną gdy jest jeszcze ciemno i zaczyna się poranny szczyt komunikacyjny i są na prawdę potrzebne.
Proszę radnego Berezowskiego, który korzysta z tego forum o zajęcie się w miarę mozliwości tą sprawą. Może latarnie uliczne powinny byc sterowane natężeniem światła a nie zegarkiem.