Gość: ballest
IP: *.dip.t-dialin.net
20.08.03, 20:33
Produkcja przemysłu wzrosła w lipcu aż o 10,3 proc.!
ZOBACZ TAKŻE
• Witold Orłowski, doradca ekonomiczny prezydenta (20-08-03, 19:29)
Patrycja Maciejewicz 20-08-2003, ostatnia aktualizacja 20-08-2003 18:39
Gospodarka coraz wyraźniej nabiera rozpędu i w całym roku zwiększy się
prawdopodobnie o ponad 3 proc. Wzrost produkcji przemysłowej jest nieco
silniejszy niż wynikałoby to jedynie z popytu zagranicznego. Po raz pierwszy
od trzech i pół roku na plus wyszło budownictwo
czytaj dalej »
r e k l a m a
W lipcu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 10,3 proc. w stosunku do
lipca 2002 i o 4,9 proc. w porównaniu z czerwcem - podał w środę GUS. To
dużo więcej niż oczekiwali analitycy rynkowi - średnia ich prognoz wynosiła
około 7 proc. dla wskaźnika rocznego. Dużą niespodziankę sprawiło też
budownictwo - wzrost o 1,6 proc.
- Jest już w zasadzie pewne, że tempo wzrostu gospodarczego w całym roku
przekroczy 3 proc. PKB - mówi Marek Zuber, główny ekonomista Treasury
Management Services. - Teraz będzie już lepiej, pytanie jednak brzmi jak
długo będzie trwała ta poprawa. Chcielibyśmy żeby 10 lat, a nie 10 miesięcy -
dorzuca Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH-PBK.
Najlepsze wyniki produkcji odnotowano tam, gdzie duży udział ma sprzedaż
eksportowa. Oznacza to, że właśnie dzięki eksportowi rozwija się nasza
gospodarka. Te działy to m.in. pojazdy mechaniczne, przyczepy i naczepy -
wzrost o 42,6 proc.; meble - o 32,7 proc.; sprzęt i urządzenia radiowe,
telewizyjne i telekomunikacyjne - o 22,2 proc.; wyroby z metali - o 18,8
proc.; maszyny i urządzenia - o 18 proc., oraz wyroby gumowe i z tworzyw
sztucznych - o 15,5 proc. - Eksporterom od kilku miesięcy pomaga silniejsze
euro. Ich towar na zagranicznych rynkach jest tańszy - mówi Iwona Pugacewicz-
Kowalska, główna ekonomistka CAIB Securities.
Część ekonomistów uważa jednak, że można się doszukać sygnałów
przyspieszenia popytu wewnętrznego. - Wzrost produkcji jest notowany w coraz
większej liczbie działów przemysłu (w 29 z 24 w lipcu), co oznacza, że do
popytu zagranicznego dołącza się też popyt krajowy - napisali analitycy
Pekao SA w swoim komentarzu po publikacji danych.
- Z informacji od firm, które obsługujemy wynika (a są to głównie
eksporterzy), że taki wzrost produkcji nie może być tłumaczony jedynie
eksportem. W produkcji maszyn i urządzeń też mamy wzrost, a nie są to
towary, których dużo eksportujemy z Polski - dodaje Zuber.
Zwiększająca się sprzedaż maszyn może być jednak kolejnym sygnałem, że firmy
coraz śmielej inwestują. Świadczy o tym też poprawiająca się kondycja
budownictwa. - O boomie jeszcze nie można mówić, widać jednak, że jest
lepiej. Szykująca się podwyżka podatku VAT na materiały budowlane
prawdopodobnie przyspieszyła wiele budów. Ale pamiętajmy też o niższym
oprocentowaniu kredytów inwestycyjnych i hipotecznych i spadku cen działek
budowlanych - mówi ekonomista TMS. W efekcie firmy przygotowujące tereny pod
budowę były wręcz zasypane nowymi zamówieniami. - Ich sprzedaż wzrosła już
czwarty miesiąc z rzędu o ponad 100 proc. - podkreśla Rybiński.
W kolejnych miesiącach w inwestycjach powinno być jeszcze cieplej, gdyż
firmy mają pieniądze by inwestować. W pierwszym półroczu 2003 przychody
przedsiębiorstw niefinansowych zwiększyły się o 10,8 proc. Koszty w tym
samym czasie również wzrosły, ale o 9 proc. Wynik finansowy netto wyniósł
8,8 mld zł, czyli niemal sześć razy więcej niż w pierwszym półroczu 2002 r.
- Firmy mają coraz lepsze wyniki finansowe. Ale to , czy będą te środki
inwestować zależy od tego, czy będą przekonane, że wyprodukowany w wyniku
inwestycji towar da się sprzedać - mówi Pugacewicz-Kowalska. Ekonomiści są
jednak przekonani, że dynamika inwestycji w III kwartale niemal na pewno
będzie już dodatnia.
Powinno się też utrzymać tempo wzrostu produkcji. - Po uwzględnieniu liczby
dni roboczych wzrost produkcji powinien pozostawać na poziomie 6-8 proc. w
ujęciu rocznym, przy czym należy pamiętać, że będzie to wzrost ze stosunkowo
coraz wyższej bazy. Rok temu produkcja zaczęła systematycznie rosnąć od
czerwca - uważają analitycy Pekao SA. Większym optymistą jest Marek Zuber,
którego zdaniem w grudniu możemy zobaczyć wzrost produkcji na poziomie 15
proc.
- Byłoby może i 20 proc., gdyby eksport rósł w tym samym tempie co teraz.
Powoli jednak kończy się czas, kiedy eksport rósł dzięki niższym kosztom
pracy i dobrej jakości produktów. Teraz trzeba będzie jeszcze ożywienia
popytu u naszych partnerów, a z tym może być różnie - tłumaczy.
Środowe dane GUS nie są ewidentnie argumentem za cięciem stóp procentowych,
jednak wielu analityków nie wyklucza takiego scenariusza. - Rada Polityki
Pieniężnej skupi się na spadku inflacji bazowej, niższej inflacji
producenckiej i złej sytuacji na rynku pracy - mówi ekonomista BPH-PBK
oczekując na cięcie stóp w przyszłym tygodniu o ćwierć punkta. Pekao
spodziewa się obniżki we wrześniu.
W reakcji na dane GUS złoty umocnił się o 0,2 proc. Dolar potaniał o 1,5
grosza (na koniec sesji kosztował 3,92 zł) a euro o 0,8 grosza (kosztowało
4,368 zł