dr_maciaszek
09.10.08, 01:35
Szanowna Pani Małgorzato K.!
Z dużą przyjemnością przeczytałem Pani (dlaczego anonimowo?) wypowiedź w
Internecie na temat mostu –wiaduktu nad ulicą Folwarczną. Pozwolę sobie z tej
racji zauważyć co następuje:
Mosty, wiadukty, budowle są ściśle obliczone na określoną obciążalność, o czym
świadczą tablice ustawione przed nimi. I te tablice są dla nas użytkowników
świadectwem i zapewnieniem ich bezpiecznego użytkowania, jednakże ściśle wg
ich wskazań. Nie można wymagać jakichkolwiek dodatkowych, szczególnie
indywidualnych, pisemnych, gwarancji „że nic złego się nie stanie”, gdyż gdyby
każdy domagał się ich- doszłoby do absurdu. Budowle typu mostów są ponadto pod
stałym technicznym nadzorem. Dla nas, użytkowników pozostaje jedynie baczenie,
aby dopuszczalne obciążenie nie było przekraczane. Ilość przejeżdżających
jednostek może być, w razie potrzeby, regulowana dopuszczalną szybkością. I
jeżeli spełnione są te warunki, to my, użytkownicy, możemy spokojnie korzystać
z mostów i podobnych budowli.
Jednakże nie zawsze tak bywa. Przypomnę tylko zawalenie się mostu w Zabrzu
przed kilkudziesięciu laty co spowodowało ofiary śmiertelne oraz sprzed kilku
dni zapalenie się cysterny z gazem propan-butan w Chrzanowie. Od
przestrzegania przepisów są kierowcy, a ich egzekwowanie leży w gestii
–opłacanych z naszych podatków odpowiednich Władz –Miejskich, Policji itp.
Chciałbym się jeszcze ustosunkować do Pani wypowiedzi o „głośnych protestach
grupki mieszkańców Centrum”. Centrum Gliwic jest w zasadzie dostępne przez
kilka mostów, o ograniczonej nośności i –z tych samych powodów co Pani
odnośnie wiaduktu przy ul. Folwarcznej- mieszkańcy Centrum domagają się
przestrzegania prawa, a dotyczy to nie „grupki” lecz, co najmniej kilkunastu
tysięcy mieszkańców wielu ulic (zwłaszcza .Mikołowskiej, Wrocławskiej,
Pszczyńskiej, Strzody, Dworcowej, Jana Pawła II, Orlickiego, Wyszyńskiego),
gdzie sytuacja mieszkańców i budowli jest dramatyczna). A więc nie w imię
„interesów kilku mieszkańców Centrum” lecz -zapewne zapomniała Pani dodać
wyraz „tysięcy”- mieszkańcy domagają się, choć nie certyfikatu, lecz
faktycznego przestrzegania prawa, gdyż są już oznaki negatywnego wpływu na
budowle, w tym rejonie, ruchu ciężkich pojazdów, nie mówiąc o ludziach.
Chciałbym również zaznaczyć, że Pan prof. Marek Berezowski został wybrany
Radnym Miejskim pod hasłem „Tirom Stop” co też stara się konsekwentnie czynić.
To jest jego zadanie powierzone przez wyborców. Mieszkańcy szukają
sprawiedliwości u Władz Polskich, jeżeli jej nie znajdą to pozostaje jedynie
odwołać się do sądów międzynarodowych, czego jednak chcieliby uniknąć.
Na zakończenie mam propozycję:
Zapewne mieszka Pani na obrzeżu Gliwic, więc aby przekonać się o stanie
faktycznym w Centrum zapraszam Panią na kilka godzin do mego mieszkania celem
osobistego przekonania się o „jakości” życia w Centrum. Mniemam, że nie
odrzuci Pani mojej propozycji.
Z wysokim poważaniem
Dr inż. Stanisław Maciaszek
Gliwice ul. Prymasa Wyszyńskiego 10/5
Tel. 231 94 66
P.S.
1. Postawienie kładki nad wiaduktem nie jest chyba problemem.
2. Ulice i budowle Centrum Gliwic były zaprojektowane na ruch pojazdów konnych
ewentualnie tramwajów i lekkich samochodów osobowych natomiast nie dla ruchu
kilkudziesięciotonowych TIR-ów, które przestały być samochodami, a są środkami
transportu. Samoloty mają korytarze, kolej –tory. Tylko TIR-y mogą jeździć
prawie wszędzie. Ale tylko w Polsce, a zwłaszcza w Gliwicach