pan_magistracki
08.12.08, 10:02
Fajnie, że ktoś to ładnie spisał. Może jakiś moher się nawróci?
Za onetem:
1986-1991 r. Ojciec Tadeusz Rydzyk przebywa w Niemczech, gdzie
sprowadzał do Polski niemieckie samochody zwolnione z opłat
celnych. Umożliwiały mu to zaświadczenia o darowiznach wystawiane
przez klasztor w którym mieszkał.
1991 r. Powstaje Radio Maryja. W akcie założycielskim zapisano
odrębność podatkową radia. Pomimo tego radio do dziś unika płacenia
podatków. Urząd Skarbowy nigdy nie odważył się przeprowadzić
kontroli finansów radia. Rozgłośnia uzyskuje status nadawcy
społecznego.
W zamian za rezygnacje z emisji reklam, opłata koncesyjna zostaje
zredukowana o 80% (dla stacji ogólnokrajowej wynosi ona w granicach
7 mln 640 tys. złotych rocznie). Wiekszość słuchaczy (70%) to osoby
powyżej 60 roku życia.
1994 r. Radio Maryja uzyskało aż 117 lokalnych koncesji. Pokrywa
zasięgiem już 80% kraju.
1995 r. Komisja Episkopatu ds. środków społecznego przekazu
stwierdziła : "Radio Maryja, stało się narzędziem rozpowszechniania
nieprawdy".
1996 r. Urząd Celny poinformował prokurature rejonową w Toruniu o
sprowadzeniu przez Radio Maryja z Niemiec bez cła i podatku dwóch
mercedesów jako "przedmiotów kultu", a wiec towarów zwolnionych z
opłat na mocy ustawy o stosunku państwa i Kościoła. "Akty darowizny
okazały się fałszywe" - napisali prokuratorom celnicy.
1996 r. Na antenie Radia Maryja Ojciec Rydzyk mówi iż posłom,
którzy głosowali nad zliberalizowaniem ustawy
antyaborcyjnej: "Powinno się ogolić głowy, jak golono kobietom
współżyjącym z hitlerowcami w czasie wojny".
Toruńska prokuratura stawia Rydzykowi zarzut "łżenia z naczelnych
organów państwa". Rydzyk dostał sześć wezwań, wszystkie
zlekceważył.
Nie wpuscil policjantów do radia i do klasztoru. Pod budynkiem
prokuratury stanęli słuchacze radia - panie w moherowych beretach,
aktywiści z toruńskiej LPR i młodziency wszechpolscy. Domagali się
powieszenia prokuratorki. Kobieta dostawała listy z pogróżkami
wysyłane na adres domowy. W 1998 prokuratura umorzyła śledztwo z
uwagi na "znikome niebezpieczenstwo spoleczne".
1997 r. Radio Maryja staje się siłą polityczną wprowadzając do
Sejmu około 30 posłów, z listy AWS. Promowano ich wyczytując
nazwiska
na antenie, zachęcając słuchaczy do oddania głosu.
1997 r. Ojciec Rydzyk rozpoczyna zbiórkę pieniędzy na ratowanie
Stoczni Gdanskiej, namawiając słuchaczy do wpłat pieniędzy na
subkonto
radia, oraz przesyłanie świadectw udziałowych NFI. Do rozgłośni
płynie rzeka pieniędzy z kraju i zagranicy.
W sumie Radio Maryja otrzymało kilkadziesiąt milionów dolarów oraz
milion świadectw udziałowych o wartości ponad 100 milionów
złotych.
Szacuje się, że majątek radia powiększył się o około 160 milionów
złotych.
Zbiórkę prowadzono bez zezwolenia, nigdy nie została rozliczona.
(działo się to pod rządami AWS)
Gdy stoczniowcy zwracają się do rozgłosni po zebrane pieniądze,
słyszą od Ojca Rydzyka: "Nie dam wam pieniedzy na przeżarcie".
Pieniądze zebrane na "Ratowanie Stoczni Gdanskiej" umożliwiają
rozkwit toruńskiego imperium Ojca Rydzyka.
Do 1997 roku Ojciec Rydzyk miał w Toruniu tylko studia i nadajnik
radia. Wszystko zajmowało jedną parcele na przedmieściu. W
następnych
latach powstają : Fundacja "Lux Veritatis", gazeta "Nasz dziennik",
Wyższa Szkoła Kultury Społewcznej i Medialnej, telewizja "Trwam".
1998 r. Radio Maryja zaczyna wydawać "Nasz Dziennik", który osiąga
nakład 150 tys. egzemplarzy.
1998 r. Ojciec Rydzyk kupuje w Bydgoszczy "Ilustrowany Kurier
Polski".
1998 r. Ojciec Rydzyk zarejestrował fundację "Lux Veritatis".
Fundacja zajmowała się początkowo produkcją kaset video z filmami,
a następnie zaczęla inwestować pieniądze w sprzęt elektroniczny i
studia telewizyjne.
1999 r. Współpracownicy Ojca Rydzyka inwestują na giełdzie ponad 7
mln złotych w upadającą spółke "Espebepe". Do spółki należały
atrakcyjne grunty warte ponad 50 mln złotych, które chcieli przejąc
Redemptoryści.
Pracownicy biura maklerskiego wspominają, iż redempotryści
przynosili w torbach turystycznych kilogramy świadect udziałowych
(zebranych na "Ratowanie Stoczni Gdanskiej"). Operacja kończy się
niepowodzeniem. Spółka upada, redemptoryści tracą akcje
warte wiele milionów złotych (były to pieniądze na "Ratownie
Stoczni")
1999 r. Zaczęły powstawać studia Telewizji "Trwam" (jedne z
największych w Polsce) i budynki kompleksu akademickiego Wyższej
Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej - o powierzchni 15 tys.
metrów kw. Koszt budowy akademików szacowany jest na 40 mln
złotych.
2000 r. W tajemniczym wypadku samochodowym ginie Bolesław Hutyra,
jedyna osoba z zewnątrz, która znała finanse Ojca Rydzyka.
Na prostej drodze, w pogodny wrześniowy dzień, samochód wbija się w
potężną frezarkę zbierającą asfalt. Brak śladów poślizgu i
hamowania.Przez trzy dni ofiary wypadku nie zostały
zidentyfikowane, ponieważ policja nie znalazła przy nich żadnych
dokumentów.
Syn Tomasz Hutyra powiedział: "Ojciec wspólnie z dwoma osobami
jechał na spotkanie z ministrem skarbu. Wszyscy zgineli. Spotkanie
miało dotyczyć sytuacji Stoczni Gdanskiej. Szczegóły wypadku były
bardzo dziwne, a przez śmierć ojca stracona została Stocznia
Gdańska i szansa na wyjaśnienie tajemnicy zbiórki pieniędzy".
2001 r. Do Rady Miejskiej Torunia został złożony wniosek o
przekazanie bez przetargu za 1% wartości 54 ha gruntów po JARZE
(Jednostce Armii Radzieckiej) fundacji Ojca Rydzyka, na potrzeby
Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Autorzy pisma
zapowiadają zainwestowanie 600-800 mln złotych.
2001 r.Wrzesien. Rozpoczyna działalność Wyższa Szkoła kultury
Społecznej i Medialnej. Szkoła ma za zadanie kształcić przyszłych
dziennkarzy posłusznych Rydzykowi.
2003 r. 13 Maja. Rozpoczyna nadawianie telewizja "Trwam". Stacja
posiada studia telewizyjne w Toruniu i w Warszawie. Toruńskie
studio Telewizji "Trwam" jest drugim co do wielkości w kraju (ponad
800 m.kw.). Wartość inwestycji wg. toruńskich architektów to 43 mln
złotych.
Telewizja "Trwam" nie jest nadawcą społecznym i może zarobić
kilkanaście milionów złotych rocznie z emisji reklam.
W czasie pielgrzymek "Radia Maryja" na Jasną Góre, dekodery
TV "Trwam" sprzedawane są jak "świeże bułeczki".
2003 r.Czerwiec. Radio Maryja domaga się unieważnienia referendum
europejskiego.
2003 r. "Radio Maryja" nadaje już ze 123 nadajników UKF w Polsce,
przez satelity do Europy i Ameryki Północnej, poprzez wynajmowanie
czasu w kilku rozgłośniach w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie,
przez Internet z nadajników krótkofalowych wynajmowanych w Rosji.
Roczny koszt utrzymania "Radia Maryja" i telewizji "Trwam" wynosi
24 mln złotych.
2005 r. Przed drugą turą wyborów prezydenckich słuchacze Radia
Maryja otrzymują instrukcję od Ojca Rydzyka: Dzień w dzień
przekonywać do Kaczyńskiego rodzinę, sąsiadów i znajomych z pracy.
Rozgłośnia odnosi sukces. Lech Kaczyński wygrywa głosami
mieszkańców wsi i miasteczek.
2006 r. Piętnasta rocznica powstania Radia Maryja. W
uroczystościach w Toruniu uczestniczyło ponad 10 tys. pielgrzymów,
biskupi oraz premier Jarosław Kaczyński wraz z politykami prawicy.
W trakcie uroczystości można było nabyć święte obrazy, albumy,
płyty DVD o Janie Pawle II oraz takie książki jak: "Co słynni
ludzie mówili o Żydach?", "Cywilizacja żydowska", "Masoneria". Dla
mediów spoza imperium Ojca Rydzyka wstęp był wzbroniony.