stasiek17
02.01.09, 09:01
[...]"Gliwiccy harcerz mają czas do 6 stycznia, by opuścić zajmowaną przy ul.
Długosza od ponad pół wieku siedzibę. Urząd Miasta nie przedłużył im umowy
użyczenia budynku. Pretekstem do jego opuszczenia stał się remont, o który
harcerze... sami się zwrócili"
[...]"- Budynek został doprowadzony do ruiny. Jednak nie ma teraz co szukać
winnych. Ekspertyza budowlana jest jednoznaczna. Znalazły się w niej słowa, że
nie zrobiono nic, by zapobiec dewastacji. Stan obiektu wyklucza też dalsze
użytkowanie, bo grozi katastrofą budowlaną - podkreśla Marek Jarzębowski."
To Jarzębowski nie wie nawet tego, że za stan budynku odpowiada jego
właściciel czyli GMINA. Nie słyszał nigdy o obowiązkowych corocznych
przeglądach nieruchomości? nie zauważono w czasie tych przeglądów, że stan
budynku ulega pogorszeniu ?
[...]"Co dalej z atrakcyjną połówką harcerskiej willi? Komisja budżetu i
finansów Rady Miasta nie uwzględniła w tegorocznym budżecie 450 tys. zł, które
jak pierwotnie przypuszczano, wystarczyłaby na remont.
- Według wstępnej wyceny, koszt wyniósłby ponad 2 mln. 300 tys. zł. Z
ekonomicznego punktu widzenia remont jest nieopłacalny. Budynek trafi na
sprzedaż i to nabywca będzie musiał przeprowadzić jego remont - kwituje
Dominik Dragon, szef komisji budżetu i finansów."
2,3 mln zł na remont willi, w której od kilkudziesięciu mieści się gliwicka
harcówka, jest nieopłacalny wg Dominika Dragona. Ciekawe jak ten pan ocenia
wydanie przez gminę 10 mln zł na remont i zakup kina Bajka, po to by
kilkunastu fanów kina studyjnego Amok mogło wspólnie oglądać filmy ?