ballest
24.11.03, 22:03
"
Verheugen pokłócił się z polskimi posłami
Do ostrej wymiany zdań między komisarzem Unii Europejskiej Guenterem
Verheugenem a polskimi posłami doszło na ostatniej sesji Parlamentarnej
Komisji Wspólnej UE-Polska.
Poszło o wyrażona przez Verheugena krytykę postawy Polski w rokowaniach nad
unijną konstytucją, a następnie o to, co poseł Platformy Obywatelskiej Janusz
Lewandowski ocenił jako unijne próby jednostronnej rewizji Traktatu
Akcesyjnego oraz jako podwójną miarę w ocenie deficytu budżetowego Polski.
"Jestem bardzo rozczarowany pana słowami. Jeżeli tak właśnie Polska zaczyna
członkostwo w Unii Europejskiej, to żałuję swoich działań na rzecz Polski" -
żachnął się Verheugen. W przeszłości był on wielokrotnie oskarżany w Unii i
przez innych kandydatów o faworyzowanie Polski i o "wybielanie" raportów o
polskich dostosowaniach do Unii.
Sytuację próbował łagodzić współprzewodniczący obradom poseł Józef
Oleksy. "Wiemy, że Guenter Verheugen jest wspaniałym komisarzem, który jest
twórcą w dużej mierze tego procesu rozszerzenia, i to ma wysokie oceny w
Polsce" - podkreślił. Oleksy tłumaczył, że komisarz zrozumiał niedokładnie
słowa posła Lewandowskiego. "Guenter, zwracam się, żebyś nie reagował tak
emocjonalnie, bo nie było ku temu powodów" - apelował były premier.
Ale Verheugen nie zmienił tonu: "Dobrze zrozumiałem słowa pana
Lewandowskiego, może nawet aż za dobrze. To, czy dobrze będzie stosowane
prawo wspólnotowe, to podlega ocenie Komisji. Potem można oczywiście złożyć
skargę do Trybunału Sprawiedliwości, ale to właśnie Komisja jest strażniczką
traktatów" - ripostował.
Na argumenty strony polskiej, że kampania przed referendum opierała się na
pozycji Polski w UE, gwarantowanej przez Traktat z Nicei, odpowiadał, że
polski rząd i parlament dobrze wiedziały o toczącej się debacie nad nowym
traktatem konstytucyjnym.
Zwrócił też uwagę, że rząd nie domagał się w negocjacjach członkowskich
objęcia Polski prawem do udzielania nadzwyczajnej pomocy publicznej w
regionach przylegających do dawnej granicy między NRD a RFN. Dopiero teraz
Polska żąda objęcia tym prawem wszystkich dawnych krajów komunistycznych.
Oleksy, podkreślając, że nie chodzi mu o wypowiedzi Verheugena, odrzucił
krytykę Polski za obronę nicejskiego systemu głosowania w Radzie UE.
Również poseł Eugeniusz Kłopotek wyrażał niezadowolenie z dążenia Unii do
zmiany nicejskiego systemu głosowania w Radzie UE. "Czujemy się postawieni
pod ścianą" - mówił, nawiązując do prób odejścia od Traktatu z Nicei i
do "korekt" Traktatu Akcesyjnego w części dotyczącej rolnictwa wbrew
protestom Polski.
Przeciwko jednostronnemu dostosowaniu warunków członkostwa do reformy
wspólnej polityki rolnej wypowiadał się też poseł Lewandowski. Marek
Kotlinowski z Ligi Polskich Rodzin dołożył do tego zarzut, że Komisja
Europejska proponuje plany budżetowe dla Unii na lata 2007-2011/13, zanim
Polska przystąpi do UE.
Wystąpienia polskich posłów nie przekonały współprzewodniczącego obradom z
ramienia Parlamentu Europejskiego Francuza Jean-Louis Bourlangesa i
sprawozdawcy unijnego parlamentu ds. Polski Włocha Jasia Gawrońskiego.
Dołączyli do apeli Verheugena o konstruktywną postawę w sprawie konstytucji
UE.
"Zbyt mocne upieranie się przy Nicei osłabi pozycję Polski" - ostrzegł
Gawroński"